Mrówkojady w zoo w Pradze

Na zakończenie naszej relacji z praskiego zoo zostawiliśmy nasze ukochane zwierzaki – mrówkojady. Przy nich bowiem spędziliśmy najwięcej czasu i – jak zawsze – były one dla nas głównym punktem wizyty w zoo, dlatego też tym bardziej cieszy nas fakt, że – w przeciwieństwie do Berlina – mieliśmy co oglądać :).

Czytaj dalej

Tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga, czyli relacja z Tierparku Cottbus

Nie tylko nas poniosło w świat. Również nasz terenowy korespondent Wojtek wybrał się za granicę, skąd przywiózł relację z niemieckiego Tierparku Cottbus – zapraszamy do lektury!

Cottbus, a po polsku Chociebuż, to niemieckie miasteczko leżące niecałe 30 km od granicy z Polską. W jego granicach zlokalizowany jest ciekawy ogród zoologiczny, którego historia liczy już ponad 60 lat. Na terenie 25 ha mieszka 1200 zwierząt prezentujących 170 gatunków.

Czytaj dalej

Relacji z Zoo w Pradze część II – 12 ekspozycji, które trzeba zobaczyć!

W pierwszej części naszej relacji z praskiego zoo opowiedzieliśmy Wam o specyfice ogrodu, infrastrukturze, ciekawostkach i rozmaitych atrakcjach, które sprawiają, iż jest to jeden z najciekawszych ogrodów zoologicznych na świecie.
Dziś natomiast prezentujemy Wam 12 ekspozycji, które – naszym zdaniem – warto zobaczyć, a które na nas zrobiły największe wrażenie. Kolejność nie jest co prawda przypadkowa, ale gdybyśmy mieli możliwość dokładniejszego zwiedzenia ogrodu, zestawienie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej, potraktujecie je zatem bardziej jako ciekawostkę niż wyrocznię :).

czołówka Czytaj dalej

Zoo w Pradze, czyli czeska wyprawa Mrówkojada!

Zoo w Pradze było na naszym celowniku już od lat – pojawiało się na Mrówkojadzie wielokrotnie (choćby w świetnej relacji Wojtka z 2010 roku), nam jakoś nigdy nie udało się doń dotrzeć, choć w stosunkowo bliskim Wrocławiu byliśmy wiele razy. W tym roku postanowiliśmy jednak, że to Praga właśnie będzie głównym punktem naszej wyprawy – po trzydniowym pobycie we wrocławskim zoo ruszyliśmy zatem na południe, by kolejne cztery dni spędzić w stolicy Czech. Na praskie zoo przeznaczyliśmy cały dzień i – wierzcie, lub nie – nie udało nam się go całego zwiedzić.
Dlatego wybaczcie, że nasza relacja będzie bardzo niekompletna – na zwiedzenie zoo w całości zabrakło czasu (sześć godzin to za mało!) i sił (lepiej nie mówić, dlaczego…), ale to, co zobaczyliśmy, zrobiło na nas ogromne wrażenie – i tymi wrażeniami się z Wami podzielimy, a że do Pragi wrócimy na pewno, o samym ogrodzie na stronie na pewno jeszcze napiszemy.
Dziś natomiast zapraszamy Was na niepełną, ale na pewno ciekawą opowieść o ogrodzie, którego wspaniała kolekcja zwierząt zrobi wrażenie nawet na największych wyjadaczach zoologicznych, fantastyczne położenie przyprawi o zawrót głowy, a niezwykła historia i dramatyczne zmagania z siłami przyrody podniosą ciśnienie nawet największym twardzielom :).

Czytaj dalej

Czytelnia Mrówkojada – „150 lat ZOO Wrocław”

Książka pod redakcją Leszka Solskiego to monografia wrocławskiego zoo, która wyróżnia się na tle innych książek tego typu wydanych do tej pory w Polsce. To kompleksowa pozycja, która nie tylko ujmuje historię jednego zoo, ale także stara się pokazać ważne problemy dla ogrodów zoologicznych, ich ewolucję na przestrzeni półtora wieku, trendy rozwojowe, zmiany i prognozy na przyszłość. To na pewno obowiązkowe wydawnictwo dla wszystkich, którzy interesują się nie tylko wrocławską placówką, ale również tematem ogrodów zoologicznych w ogóle.

IMG_2449 Czytaj dalej

Mrówkojad w Afrykarium, czyli relacji z wrocławskiego zoo część II

Od pierwszego dnia istnienia naszej strony kierowaliśmy się maksymą „albo dobrze, albo wcale” – i tyczyła się ona nie tylko jakości samego Mrówkojada, ale – przede wszystkim! – oczekiwań wobec ogrodów zoologicznych i tego, co się w nich dzieje. Kolejne lata pokazały, że niezmiernie trudno jest tej myśli podołać, rzeczywistość okazywała się bowiem przerastać – tak nas, jak i wiele poczynionych w polskich zoologach inwestycji. Żaden ogród jednak nie był tak bliski jej realizacji, jak wrocławskie zoo, a otwarte jesienią ubiegłego roku Afrykarium zdaje się być kwintesencją tego stwierdzenia.
Nie ma cienia przesady w określeniu, iż jest to najbardziej spektakularna inwestycja w historii polskich ogrodów zoologicznych, która nie tylko wywindowała wrocławskie zoo do światowej elity, ale też wyznaczyła nowy kierunek myślenia o rozwoju ogrodów. Gdzie Afrykarium będzie za dekadę-dwie, trudno powiedzieć, wiadomo jednak, gdzie jest teraz. Trudno się zatem dziwić, że nasza reakcja na pierwszą oficjalną wizytę w otwartym już obiekcie była właśnie taka:

11042941_989470351085319_2516740141681874592_n Czytaj dalej

Mrówkojad we wrocławskim zoo, czyli relacji część I

Mrówkojad będzie niebawem obchodził swoje szóste urodziny (strona wystartowała 31 sierpnia 2009 roku), jest więc jeszcze dość młodym osobnikiem, w tym czasie jednak zdążyliśmy odbyć już kilkadziesiąt wypraw – szczególne miejsce na naszej mapie zawsze zajmował Wrocław, w którym byliśmy aż 9 razy. Tylko raz nie dotarliśmy do zoo – nasza wizyta w pierwszych dniach lipca była więc już ósmą, co daje wrocławskiemu zoo trzecie miejsce w naszym rankingu najczęściej odwiedzanych ogrodów (za Poznaniem i Oliwą). Żadne inne zoo jednak nie zaskakuje nas podczas każdej wizyty tak bardzo – zawsze mamy wrażenie, że trafiamy do zupełnie innego miejsca, dynamika zmian jest bowiem nieporównywalna z żadnym innym ogrodem.
Ta wizyta była zaś o tyle szczególna, że przypadła w roku jubileuszowym – dosłownie kilka dni po naszym wyjeździe zoo świętowało swoje 150. urodziny – poza tym po raz pierwszy dane nam było zwiedzić gotowe już Afrykarium, które zrobiło na nas piorunujące wrażenie.
Tak wielkie, że opowiemy Wam o nim w oddzielnym tekście, dziś zaś skupimy się na reszcie zoo, która choć zdaje się być nieco w cieniu nowego obiektu, wciąż zapewnia mnóstwo atrakcji.
Nie bez powodu zresztą spędziliśmy we wrocławskim zoo aż trzy dni :).

Czytaj dalej

12 dni, 4 miasta, 3 kraje, 3 ogrody, czyli lipcowa wyprawa Mrówkojada!

Ostatnie miesiące były dla nas okresem bardzo trudnym, co, niestety, mocno odbiło się na Mrówkojadzie – tekstów było jak na lekarstwo, a pozamrówkojadzie sprawy odsunęły w cień relacje i wyprawy, które – nawet, jeśli miały miejsce, nie doczekały się omówienia na stronie.
Na szczęście z początkiem wakacji udaliśmy się na zasłużony urlop i ruszyliśmy w trasę: w ciągu 12 dni odwiedziliśmy 4 miasta w trzech krajach (Polska – Wrocław i Poznań, Czechy – Praga, Niemcy – Berlin), odwiedzając trzy ogrody zoologiczne: wrocławski, praski i berliński. Z różnych względów wizytę w poznańskich ogrodach przesunęliśmy na sierpień (możliwe jednak, że połączymy ją z wypadem do Opola i Katowic!), atrakcji było bowiem tak wiele, że trzeba było mierzyć siły na zamiary :).
Zanim jednak opowiemy Wam szczegółowo o wizycie w samych ogrodach, zapraszamy do krótkiej relacji z całej wyprawy, w której nie brakowało także pozazoologicznych atrakcji…

Desktop Czytaj dalej