Mrówkojady w berlińskim zoo

Z mrówkojadami z berlińskiego zoo mieliśmy, niestety, znacznie mniej szczęścia niż z parą długonosych mrówkożerców z Pragi – „berlińczycy” nie chcieli nam się zbytnio pokazać i jedynego mrówkojada zobaczyliśmy tuż przed wyjściem z zoo, gdy już niemal pogodziliśmy się z tym, że jedynym mrówkojadem w Berlinie, którego zobaczymy, będzie ten jegomość:

Czytaj dalej

Najciekawsze zwierzaki w Zoologischer Garten Berlin, czyli relacji część II

Ostatnio opowiedzieliśmy Wam o naszej wyprawie do berlińskiego Zoologischer Garten – jego specyfice, ogrodowej infrastrukturze i najciekawszych miejscach, dziś natomiast nieco więcej miejsca poświęcimy samym zwierzakom, które można zobaczyć w berlińskim zoo. Hipopotamy, niedźwiedzie, słonie, żyrafy, wielkie małpy i wielkie koty, nosorożce – trudno znaleźć przedstawiciela popularnego, dużego gatunku, którego w Berlinie nie zobaczymy. A zobaczymy też kilka prawdziwych rarytasów!
Zapraszamy do lektury!

Tadziu i nosorożec!

Czytaj dalej

Zoologischer Garten Berlin, czyli niemiecka wyprawa Mrówkojada

Niedawno opowiedzieliśmy Wam o naszej wizycie we wrocławskim zoo, zabraliśmy Was też do praskiego zoo, dziś natomiast zapraszamy na pierwszą część relacji z berlińskiego Zoologischer Garten, uznawanego za jeden z najważniejszych ogrodów zoologicznych na świecie. W stolicy Niemiec byliśmy do tej pory już dwa razy, do samego zoo jakoś nie udało nam się dotychczas dotrzeć. W połowie lipca jednak, kiedy mieliśmy już za sobą Wrocław, Pragę i Poznań wraz z naszymi poznańskimi przyjaciółmi wybraliśmy się na tyleż nieoczekiwaną, co kapitalną wycieczkę do Berlina, a naszym celem był właśnie jeden z dwóch berlińskich ogrodów.
Gdy dotarliśmy do stolicy Niemiec okazało się jednak, że czasu na zwiedzanie mamy znacznie mniej, niż się spodziewaliśmy – także dlatego, że ku naszemu ogromnemu zdziwieniu w pełni sezonu zoo zamykane było już o 18:30 (!). Dlatego też musieliśmy zrezygnować z części ekspozycji (o Aquarium nie było nawet mowy!), a niektóre z nich zwiedziliśmy bardzo pobieżnie, udało nam się jednak poczuć specyfikę zoo.
Do Berlina na pewno wrócimy nie raz – nie tylko do Zoologischer Garten, ale też do Aquarium i Tierparku – wtedy też postaramy się o bardziej kompleksowe relacje, co nieco opowiemy Wam jednak już dziś.

Czytaj dalej

Mrówkojady w zoo w Pradze

Na zakończenie naszej relacji z praskiego zoo zostawiliśmy nasze ukochane zwierzaki – mrówkojady. Przy nich bowiem spędziliśmy najwięcej czasu i – jak zawsze – były one dla nas głównym punktem wizyty w zoo, dlatego też tym bardziej cieszy nas fakt, że – w przeciwieństwie do Berlina – mieliśmy co oglądać :).

Czytaj dalej

Tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga, czyli relacja z Tierparku Cottbus

Nie tylko nas poniosło w świat. Również nasz terenowy korespondent Wojtek wybrał się za granicę, skąd przywiózł relację z niemieckiego Tierparku Cottbus – zapraszamy do lektury!

Cottbus, a po polsku Chociebuż, to niemieckie miasteczko leżące niecałe 30 km od granicy z Polską. W jego granicach zlokalizowany jest ciekawy ogród zoologiczny, którego historia liczy już ponad 60 lat. Na terenie 25 ha mieszka 1200 zwierząt prezentujących 170 gatunków.

Czytaj dalej

Relacji z Zoo w Pradze część II – 12 ekspozycji, które trzeba zobaczyć!

W pierwszej części naszej relacji z praskiego zoo opowiedzieliśmy Wam o specyfice ogrodu, infrastrukturze, ciekawostkach i rozmaitych atrakcjach, które sprawiają, iż jest to jeden z najciekawszych ogrodów zoologicznych na świecie.
Dziś natomiast prezentujemy Wam 12 ekspozycji, które – naszym zdaniem – warto zobaczyć, a które na nas zrobiły największe wrażenie. Kolejność nie jest co prawda przypadkowa, ale gdybyśmy mieli możliwość dokładniejszego zwiedzenia ogrodu, zestawienie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej, potraktujecie je zatem bardziej jako ciekawostkę niż wyrocznię :).

czołówka Czytaj dalej

Zoo w Pradze, czyli czeska wyprawa Mrówkojada!

Zoo w Pradze było na naszym celowniku już od lat – pojawiało się na Mrówkojadzie wielokrotnie (choćby w świetnej relacji Wojtka z 2010 roku), nam jakoś nigdy nie udało się doń dotrzeć, choć w stosunkowo bliskim Wrocławiu byliśmy wiele razy. W tym roku postanowiliśmy jednak, że to Praga właśnie będzie głównym punktem naszej wyprawy – po trzydniowym pobycie we wrocławskim zoo ruszyliśmy zatem na południe, by kolejne cztery dni spędzić w stolicy Czech. Na praskie zoo przeznaczyliśmy cały dzień i – wierzcie, lub nie – nie udało nam się go całego zwiedzić.
Dlatego wybaczcie, że nasza relacja będzie bardzo niekompletna – na zwiedzenie zoo w całości zabrakło czasu (sześć godzin to za mało!) i sił (lepiej nie mówić, dlaczego…), ale to, co zobaczyliśmy, zrobiło na nas ogromne wrażenie – i tymi wrażeniami się z Wami podzielimy, a że do Pragi wrócimy na pewno, o samym ogrodzie na stronie na pewno jeszcze napiszemy.
Dziś natomiast zapraszamy Was na niepełną, ale na pewno ciekawą opowieść o ogrodzie, którego wspaniała kolekcja zwierząt zrobi wrażenie nawet na największych wyjadaczach zoologicznych, fantastyczne położenie przyprawi o zawrót głowy, a niezwykła historia i dramatyczne zmagania z siłami przyrody podniosą ciśnienie nawet największym twardzielom :).

Czytaj dalej

Czytelnia Mrówkojada – „150 lat ZOO Wrocław”

Książka pod redakcją Leszka Solskiego to monografia wrocławskiego zoo, która wyróżnia się na tle innych książek tego typu wydanych do tej pory w Polsce. To kompleksowa pozycja, która nie tylko ujmuje historię jednego zoo, ale także stara się pokazać ważne problemy dla ogrodów zoologicznych, ich ewolucję na przestrzeni półtora wieku, trendy rozwojowe, zmiany i prognozy na przyszłość. To na pewno obowiązkowe wydawnictwo dla wszystkich, którzy interesują się nie tylko wrocławską placówką, ale również tematem ogrodów zoologicznych w ogóle.

IMG_2449 Czytaj dalej