28. Międzynarodowe Spotkanie Kolekcjonerów Literatury i Pamiątek z Zoo w tym roku we Wrocławiu!

Zoohistorica, czyli dobrze znana wszystkim sympatykom i znawcom ogrodów zoologicznych impreza kolekcjonerska, odbędzie się w tym roku we wrocławskim zoo. Wrocław gościć będzie kolekcjonerów literatury i pamiątek związanych z ogrodami zoologicznymi już po raz drugi – poprzednie spotkanie odbyło się bowiem w 2008 roku. Organizatorem spotkania jest p. Leszek Solski, w imieniu którego prezentujemy poniżej wstępny plan całej imprezy.
Sami nigdy jeszcze nie braliśmy udziału w takim spotkaniu, kto wie jednak, może całą trójcą uda nam się w tym roku…

sa Czytaj dalej

Reklamy

Fotorelacja z łódzkiego zoo, czyli tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga…

Zapraszamy na relację z łódzkiego zoo, które bardzo dawno już nie gościło na łamach Mrówkojada i do którego, jakimś dziwnym trafem, sami jeszcze nigdy nie dotarliśmy. Mamy jednak nadzieję, że zmieni się to już w przyszłym roku (niestety, ostatnimi czasy funkcjonujemy na zupełnie innych zasadach, niż kiedyś, co mocno odbija się na naszych zoologicznych wojażach i samej stronie).
Na spacer po łódzkim zoo zabiera nas tym razem nasz czytelnik z Łodzi, Przemysław Armacki, który odwiedził ogród 7 lipca – fotorelacja jest więc jeszcze ciepła :).

Czytaj dalej

Mrówkojad po poznańsku, czyli koniec wakacji w Nowym Zoo

To była jedna z najważniejszych wypraw w historii naszej strony – po sześciu latach mrówkojadzenia przyjechaliśmy do Poznania, żeby spędzić kilka dni w tamtejszym zoo, które było naszym „pierwszym” ogrodem i przez długi czas tym, który odwiedzaliśmy najczęściej, czasem nawet kilka razy w tygodniu. Przenosiny na Północ częstotliwość odwiedzin znacznie zmniejszyły, ale przynajmniej raz-dwa razy do roku nad Malta staraliśmy się być, na taką wizytę w zoo czekaliśmy jednak od pierwszego dnia istnienia Mrówkojada.
W ciągu tych trzech dni mieliśmy okazję zajrzeć w miejsca, w których nigdy nie byliśmy, poznać zoo z zupełnie innej strony i poznać fantastyczne plany rozwoju zoo, które, niestety, z racji zmian kadrowych na stanowisku dyrektora zoo pewnie nigdy nie zostaną wprowadzone w życie.
W związku z całą aferą nasza relacja z zoo jest więc nie tylko mocno spóźniona, ale i okrojona, bo wiele spraw straciło rację bytu, a o niektórych pisać nie ma sensu. Zbyt ważna i ciekawa to była jednak wyprawa, aby całkowicie pominąć ją milczeniem, dlatego też o niektórych rzeczach Wam opowiemy – tym bardziej, że w ciągu ostatniego roku w Nowym Zoo wydarzyło się naprawdę sporo!

Czytaj dalej

Co nowego w Starym Zoo, czyli Poznań u progu zmian

Od naszej wizyty w Poznaniu minęło już co prawda sześć tygodni, nie przypuszczaliśmy jednak, że poślizg w naszej relacji okaże się tak znamienny w skutkach. Sytuacja w poznańskim zoo bowiem bardzo mocno się zmieniła i wiele spraw, o których chcieliśmy Wam napisać, straciło rację bytu. Nie chcemy jednak zupełnie porzucić zebranego materiału i choć o niektórych sprawach napisać musimy.
Ostatnio zabraliśmy Was do chatki mrówkojadów, dziś natomiast cofamy się w czasie o kilka tygodni i zaglądamy do Starego Zoo, w którym od naszej ubiegłorocznej w nim wizyty zmieniło się całkiem sporo…

Czytaj dalej

Mrówkojad w kąpieli, czyli echa poznańskiej wyprawy

Od naszej wizyty w Poznaniu minął już miesiąc – brak czasu sprawił, że relacja cały czas się opóźniała, nie przypuszczaliśmy jednak, że dojdzie do wydarzeń, które położą się cieniem na naszej wyprawie i sprawią, że tak wiele spraw, o których chcieliśmy Wam napisać, będzie już nieaktualnych lub wymagać będzie innego spojrzenia. Dlatego też na właściwą relację będziecie musieli jeszcze trochę poczekać – kilka spraw musimy przemyśleć, a o innych pisać już nie ma sensu. Zawsze jest jednak dobra chwila, żeby opowiedzieć o czymś wspaniałym, a nie ma chyba nic wspanialszego, niż mrówkojady, stąd też dziś przygotowaliśmy dla Was cały mrówkojadzi pakiet. W rolach głównych nasze dwa ukochane poznańskie stwory – Guapa i Eskado, a także dużo wody…. 🙂

Tadziu i Eskado, czyli mrówkojadzie spotkanie na szczycie! Czytaj dalej

Czytelnia Mrówkojada – „150 lat ZOO Wrocław”

Książka pod redakcją Leszka Solskiego to monografia wrocławskiego zoo, która wyróżnia się na tle innych książek tego typu wydanych do tej pory w Polsce. To kompleksowa pozycja, która nie tylko ujmuje historię jednego zoo, ale także stara się pokazać ważne problemy dla ogrodów zoologicznych, ich ewolucję na przestrzeni półtora wieku, trendy rozwojowe, zmiany i prognozy na przyszłość. To na pewno obowiązkowe wydawnictwo dla wszystkich, którzy interesują się nie tylko wrocławską placówką, ale również tematem ogrodów zoologicznych w ogóle.

IMG_2449 Czytaj dalej

Kartka z kalendarza – opolskie zoo kończy dziś 62 lata!

Równo 62 lata temu – 22 lipca 1953 roku – otwarto dla zwiedzających opolskie zoo. Co ciekawe, historia tego ogrodu sięga jednak znacznie dalej, bo jeszcze czasów sprzed II wojny światowej…

Jeden z naszych ulubionych mieszkańców opolskiego zoo

Czytaj dalej

Mrówkojad w Afrykarium, czyli relacji z wrocławskiego zoo część II

Od pierwszego dnia istnienia naszej strony kierowaliśmy się maksymą „albo dobrze, albo wcale” – i tyczyła się ona nie tylko jakości samego Mrówkojada, ale – przede wszystkim! – oczekiwań wobec ogrodów zoologicznych i tego, co się w nich dzieje. Kolejne lata pokazały, że niezmiernie trudno jest tej myśli podołać, rzeczywistość okazywała się bowiem przerastać – tak nas, jak i wiele poczynionych w polskich zoologach inwestycji. Żaden ogród jednak nie był tak bliski jej realizacji, jak wrocławskie zoo, a otwarte jesienią ubiegłego roku Afrykarium zdaje się być kwintesencją tego stwierdzenia.
Nie ma cienia przesady w określeniu, iż jest to najbardziej spektakularna inwestycja w historii polskich ogrodów zoologicznych, która nie tylko wywindowała wrocławskie zoo do światowej elity, ale też wyznaczyła nowy kierunek myślenia o rozwoju ogrodów. Gdzie Afrykarium będzie za dekadę-dwie, trudno powiedzieć, wiadomo jednak, gdzie jest teraz. Trudno się zatem dziwić, że nasza reakcja na pierwszą oficjalną wizytę w otwartym już obiekcie była właśnie taka:

11042941_989470351085319_2516740141681874592_n Czytaj dalej

Mrówkojad we wrocławskim zoo, czyli relacji część I

Mrówkojad będzie niebawem obchodził swoje szóste urodziny (strona wystartowała 31 sierpnia 2009 roku), jest więc jeszcze dość młodym osobnikiem, w tym czasie jednak zdążyliśmy odbyć już kilkadziesiąt wypraw – szczególne miejsce na naszej mapie zawsze zajmował Wrocław, w którym byliśmy aż 9 razy. Tylko raz nie dotarliśmy do zoo – nasza wizyta w pierwszych dniach lipca była więc już ósmą, co daje wrocławskiemu zoo trzecie miejsce w naszym rankingu najczęściej odwiedzanych ogrodów (za Poznaniem i Oliwą). Żadne inne zoo jednak nie zaskakuje nas podczas każdej wizyty tak bardzo – zawsze mamy wrażenie, że trafiamy do zupełnie innego miejsca, dynamika zmian jest bowiem nieporównywalna z żadnym innym ogrodem.
Ta wizyta była zaś o tyle szczególna, że przypadła w roku jubileuszowym – dosłownie kilka dni po naszym wyjeździe zoo świętowało swoje 150. urodziny – poza tym po raz pierwszy dane nam było zwiedzić gotowe już Afrykarium, które zrobiło na nas piorunujące wrażenie.
Tak wielkie, że opowiemy Wam o nim w oddzielnym tekście, dziś zaś skupimy się na reszcie zoo, która choć zdaje się być nieco w cieniu nowego obiektu, wciąż zapewnia mnóstwo atrakcji.
Nie bez powodu zresztą spędziliśmy we wrocławskim zoo aż trzy dni :).

Czytaj dalej