Wsparcie

Nasze zamiłowanie do zwierzaków wiąże się z podróżowaniem, które często – jak wiadomo – wymaga nakładów finansowych. Nasze podróże to te małe, na własnym, polskim podwórku, do Torunia, Opola, Gdańska, jak i te wymarzone – do zagranicznych ogrodów w Berlinie, Wiedniu czy Dvur Kralove… Jeżeli chcesz nam pomóc w sfinansowaniu najpierw tych mniejszych, a potem może i większych wyjazdów, zostań naszym sponsorem!

Jeżeli zdecydujesz się wesprzeć nas choćby minimalną kwotą, daj nam znać mailem na adres czipsy.dwa@gmail.com – weźmiemy od Ciebie adres i z najbliższej wyprawy prześlemy Ci kartkę z ogrodu zoologicznego, który odwiedzimy bądź dostarczymy wybraną przez Ciebie pamiątkę!

Wszystkie otrzymane dotacje przeznaczamy na podróże do ogrodów zoologicznych i na akcesoria, które są nam potrzebne, pomóżcie nam realizować nasze zoologiczne plany, a dzięki temu i „Mrówkojad” będzie miał szansę jeszcze lepiej działać 🙂

Zostań „Przyjacielem Mrówkojada”!

Reklamy

5 comments on “Wsparcie

  1. Wyglądacie na dość rozsądnych i sympatycznych ludzi więc nie mogę zrozumieć dlaczego szykanujecie moją działalność gospodarczą, którą prowadzę od 12 lat
    i piszecie kłamstwa Macie widocznie w tym własny interes i ukryty cel, by mnie oczernić, a tego nie odpuszczę. Jeżeli nie usuniecie „fałszywego opisu” mojej i nie tylko mojej pracy w Mielnie, zmusicie mnie do wstąpienia na drogę sądową, więc spodziewajcie się pozwu. Nie wolno bezkarnie i bez konsekwencji karnych szykanować, podważać zaufanie, oczerniać cudzą działalność gospodarczą, a do tego podane informacje o mojej działalności Oceanarium w Mielnie, do internetu, czyli ogólne dostępnych, szykanują i nękają mnie jako przedsiębiorcę, naruszają tym samym ustawę o swobodzie działalności gospodarczej w Polsce i Europie. Nie zostaliście oszukani, wszystkie informacje są prawdziwe i zostały podane na wejściu do Oceanarium. Do Was należała decyzja czy wejść na wystawę czy nie. Nie weszliście, a tym samym odebraliście sobie prawo rzetelnej oceny prezentowanej wystawy i nie macie prawa wypisywania fałszywych oraz obraźliwych informacji, które narażają mnie na utratę dobrego imienia, na które pracuję 12 lat, a także straty w działalności gospodarczej. Nazwanie Oceanarium – cytat: ” Gdy docieramy pod wskazany adres okazuje się, że… Oceanarium mieści się w niewielkim baraku na niewiele większej posesji.
    Obiekt, który w całości mieści się na zdjęciu znajdującym się na początku naszej notki, wygląda jak wszystko, tylko nie oceanarium.
    Mierzymy – 10 metrów długości, 6 metrów szerokości i nieco ponad 2 metry wysokości – góra 60 m kw. powierzchni! Szaleństwo! ” , następny cytat „Wokół budynku kręci się kilka osób, które nie wyglądają, jakby miały doń wejść lub też właśnie z niego wychodziły. Okazuje się, że urządziły sobie na tyłach Oceanarium darmową polową toaletę…” i jeszcze jeden ” W środku jest ciemno (wiadomo) i strasznie pusto – tylko znudzona pani w kasie mierzy nas badawczym wzrokiem. W najbliższym akwarium przemyka jakaś rybka – oprócz niej i wody nie ma w nim chyba nic. Więcej powiedzieć nie możemy, ale z tabliczki na drzwiach odczytujemy, jakież to ryby można zobaczyć w środku”. Co to w ogóle jest? To jest poziom nauczyciela języka polskiego? Wydaje mi się, ponieważ z zawodu jestem również nauczycielem, iż takie podejście może świadczyć tylko o działaniu z premedytacją, aby narazić moje dobre imię lub zakupie na bazarze dyplomu nauczyciela i posługiwanie się nim !!! Jak może Pan w ogóle uczyć dzieci, czy kogo kolwiek, z tak pesymistyczno-roszczeniowym nastawieniem do życia. Pański pracodawca powinien to głęboko przemyśleć !!! Ten budynek, a nie barak ma wymiary 15m na 12m co daje 180m2, a to nie 60m2. Rozumiem, iż podczas lekcji matematyki był P{an na wagarach. Podanie takich informacji jak w/w i wymiarów z sufitu, z podpisem „mierzymy”, jest draństwem, jest fałszywe i nosi znamiona umyślnego i zaplanowanego z premedytacją działania. To podlega karze i zapewne tak się to skończy. Co ma do rzeczy wielkość obiektu ? W Pałacu kultury, który jest ogromny, co roku jest mała wystawa akwarystyczna, która w ciągu dwóch dni odwiedza 10 -15tyś. osób. Liczy się treść , a nie wielkość budynku. Na koniec szczyt chamstwa – cytat ” 30 zł za wejście do baraku, w którym nawet robiąc przerwy na rozwiązywanie sudoku na najtrudniejszym poziomie nie spędzilibyśmy więcej niż 20 minut?!
    Bez przesady! Do niedawna niemal tyle samo (16 zł i 12 zł) kosztowały bilety do Akwarium Gdyńskiego, tańsze są bilety do większości polskich ogrodów zoologicznych, np. opolskiego zoo.
    Nawet w celach poznawczych i dla zaspokojenia własnej ciekawości nie dajemy się naciągnąć, tym bardziej, że nawet nie mamy przy sobie takiej kwoty (można się było spodziewać takiej ceny? Nawet jeśli, to jest to zdzierstwo!).
    Dlatego też ograniczamy się do kilku zdjęć obiektu z zewnątrz i podglądnięcia tego, co znajduje się tuż za drzwiami…” . Wyjaśniam, iż jest to prywatna działalność gospodarcza, więc ceny ustalam ja, jako właściciel, a Wam pisząc Waszym językiem, g… do tego !!! Nazwaliście mnie zdziercą? Jeżeli chcecie mi dyktować w jakiej cenie mam sprzedawać bilety to chyba upadliście na głowę w dzieciństwie. Zarówno wszystkie ZOO parki jak i akwarium w Gdyni jest państwowe, a zatem prowadzą działalność statutową, dotowaną wieloma milionami zł każdego roku, które są roztrwaniane i często noszą znamiona marnotrawienia. Ja nie mam i nigdy nie miałem żadnej dotacji i z pewnością nie będę się tłumaczył byle komu z tej niskiej ceny biletu. Myślenie ma przyszłość !!! Zanim coś się napisze o kimś i to jeszcze tak negatywnie to trzeba sobie zdawać sprawę z konsekwencji, a za takie słowa kiedyś dostawało się w twarz. Cisną mi się obrzydliwie paskudne słowa na Wasz temat, ale się nie poniżę do Waszego poziomu i zachowam je w myślach.
    Wszystko mam skopiowane, swoje pisane słowo również. Czekam kilka dni na usunięcie tego opisu Oceanarium z internetu. Na przeprosiny nie liczę. Trzeba mieć ” jaja „, by się przyznać do błędu. Jeżeli nie usuniecie wpisu , nie pozostawicie mi innej drogi i wybór będzie jednoznaczny.
    Krzysztof Sieprawski – Właściciel Oceanarium w Łebie i w Mielnie.

    • Skoro uderza Pan w takie tony dyskusji, nie możemy się do przedstawionych przez Pana zarzutów nie ustosunkować. Szkoda tylko, że zamiast rzetelnie przedstawić swoje racje w całej sprawie, zaczął Pan od razu nas bezpardonowo obrażać – bardzo chcielibyśmy zobaczyć jak cytaty z Pana wypowiedzi wybrzmiałyby w sądzie. Nie musimy chyba wspominać, że szum medialny, jaki rozpętałby się po owym pozwie, na pewno przysłużyłby się Pana interesom. Nie zamierzamy jednak wdawać się w dalsze z Panem dyskusje, bo patrząc na Pana dotychczasowe wypowiedzi trudno byłoby uznać je za sensowne – dlatego usuwamy ową skandaliczną notkę. Dla świętego spokoju.
      Pozwolimy sobie jednak na krótki komentarz.
      O jakim „własnym interesie” w rzekomym szykanowaniu Pana działalności Pan pisze? Cóż to za wyssane z palca teorie spiskowe?
      Pana zarzuty wobec nas to nic innego jak stek wyzwisk, których cytować nie muszę, bo jest nimi wypełniony każdy Pana komentarz. Jeśli ktokolwiek miałby zasadność, żeby pozywać kogoś do sądu, to prędzej my za regularne nas obrażanie.
      My też mamy skopiowane wszystkie Pana wypowiedzi, nas jednak żadne ciąganie po sądach nie interesuje. Podpisał się Pan swoim nazwiskiem, więc wystawił Pan sobie samemu komentarz. Każdy może się do tego ustosunkować.
      Prosimy tylko o jedno – zanim następnym razem coś Pan napisze, niech zastosuje się Pan do swoich własnych słów: „Zanim coś się napisze o kimś i to jeszcze tak negatywnie to trzeba sobie zdawać sprawę z konsekwencji”. Dalszej części cytatu nie będziemy przytaczać…

      Wojciech i Natalia Konieczni
      (Gdyby zadał Pan sobie choć trochę trudu widziałby Pan od początku swojej nagonki na nas, że nigdy nie ukrywaliśmy swojej tożsamości i nie pisaliśmy anonimowo swoich tekstów. Tematyką ogrodów zoologicznych i zwierzyńców zajmujemy się od pięciu lat i nigdy nie spotkaliśmy się z taką sytuacją. Jedno jest jednak teraz pewne – nazwisko Krzysztof Sieprawski zostanie w przestrzeni zoologicznej z pewnością zapamiętane i to nie dzięki naszemu „fałszywemu” artykułowi, ale Pana komentarzom.

  2. Zajmujecie się od wielu lat tą tematyką więc winniście wiedzieć, iż nawet jedno małe akwarium morskie wymaga ogromnej wiedzy i poświęcenia, o pieniądzach nie wspomnę. Pracuję od wielu lat jako przewodnik w moich obiektach i posiadam wiedzę wystarczającą by czytając / nadmieniam iż Wasz artykuł znalazłem zupełnie przypadkiem szukając właściciela strony który od czterech lat nie kontaktował się z nami i, a zamieścił ceny w 2011 roku i ich nie uaktualnia/ taki opis mojej pracy wystarczająco się zezłościć. Musicie mi to wybaczyć, ale każdy ma swoją wytrzymałość. Nic nie mam przeciwko fajnym osobom, których pasja jest podobna do mojej. Dzięki za zrozumienie tematu. Tak przy okazji zapraszam do Łeby. Osobiście Was oprowadzę po Oceanarium. Zapraszam również na pierwszą, opisową stronę http://www.oceanariumleba.pl. Krzysztof Sieprawski z Krakowa. Kontakt przez emaila, a nie forum. Wystarczy tych głupot z obu stron.

  3. Głupot? Prosimy mówić za siebie w tej kwestii.
    Pisze pan też, że „musimy wybaczyć” Pańskie zachowanie. Nie, nie musimy. Powinien brać Pan odpowiedzialność za to, co Pan pisze, a nie „kazać nam” wybaczyć sobie chamskie zachowanie i obrażanie nas.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s