„ZOOrro” – czyli jak to się robi w Opolu:).

Wczesną jesienią zeszłego roku Redakcja Mrówkojada gościła w opolskim ZOO. Nie była to pierwsza, nie była to też ostatnia za-poznańska nasza wyprawa, ale po dziś dzień zdecydowanie najlepsza, a żadnego innego ogrodu zoologicznego w Polsce nie wspominamy tak dobrze, jak opolskiego właśnie.
Tym bardziej cieszy nas zatem fakt, iż w ostatnim czasie udało nam się nawiązać kontakt z niezwykle ciekawym zjawiskiem, jakie narodziło się w opolskim ZOO (nie, nie mały mrówkojad:).
A imię jego jest…ZOOrro!

ZOOrro - nr 1, luty 2009

„ZOOrro” – głos opolskiego ZOO

Zacznijmy może od początku i oddajmy głos samym twórcom – we wstępie do numeru „0” piszą:

„ ZOO-rro” to Fanzin tworzony przez pielęgniarzy Zoo Opole. Piszemy go z pasji do zwierząt i miejsca, bez oglądania się
na przygotowanie literackie. Zależy nam na tym, aby „ZOO-rro”stanowił platformę wymiany myśli na temat pracy, ale i tych spraw, które tworzą nasze życie. Nie rościmy sobie prawa do decydującego głosu, chcemy jedynie stworzyć
miejsce w którym możemy swobodnie rozmawiać o rzeczach dla nas ważnych. Niewątpliwie jest tym nasza praca i nie musimy Was przekonywać o jej nadzwyczajnym charakterze. Mamy prawo czuć się wyjątkowo i tych, którzy
odwiedzają ZOO również chcemy przekonać do magii tego miejsca. Śmiało mogę powiedzieć, iż wielu z nas jest fanami tego miejsca. Jak każdy fan jesteśmy dumni z naszej pracy i chcemy być z nią dobrze kojarzeni. Chcemy być rozpoznawani i wyróżniani z tłumu zwiedzających. Zależy nam na tym, by móc ciekawie opowiedzieć o naszym miejscu pracy (poświęcamy jej większą część naszego życia), dlatego „ ZOOrro” będzie pisał o nowościach, pielęgnacji, żywieniu, chorobach i tym wszystkim, co dotyczy naszych pociech. To, co nas łączy i wyróżnia, to bez dwóch zdań miłość do zwierząt. To co nas dzieli – czyni nas wyjątkowymi, jedynymi w swoim rodzaju. W każdym numerze będziemy przedstawiać sylwetkę jednego pracownika od tej mniej znanej strony…

ZOOrro - nr 3, kwiecień-maj 2010

Tyle autorzy sami o sobie:).

MRÓWKOJAD a „ZOOrro”

Jak pewnie wiecie, pisząc o ogrodach zoologicznych, prędzej czy później trzeba wpaść na siebie – tak też się stało w przypadku „ZOOrro”, które siłą narastającego rozpędu wpadło w internecie na Mrówkojada. My cieszymy się, że możemy gościć na łamach „ZOOrro” i cieszymy się też, że możemy Wam zaprezentować ten unikatowy w skali kraju projekt.

CO TO ZA JEDNI?

„ZOOrro” (zorro – hiszp. lis) istnieje już od ponad roku i jest chyba jedynym oficjalnym fanzinem wychodzącym na terenie ogrodu i  współtworzonym przez pracowników ZOO. Na stronach gazetki (mającej również wydanie elektroniczne – CD) jego autorzy piszą o problemach związanych z pracą, ale nade wszystko o sprawach związanych z mieszkańcami ZOO, skupiając się także na sprawach opolskiego schroniska dla zwierząt. W każdym numerze jest wywiad z pracownikiem ZOO, charakterystyka innych ogrodów (nie tylko w Polsce), a także artykuły zahaczające o sztukę i kulturę czy nawet komiksy, których bohaterami są m.in. opolskie małpy – goryle i gibony:).

ZOOrro - komiks

Mimo lokalnego zasięgu (gazetka jest skierowana przede wszystkim do pracowników i ich rodzin, fanów i pasjonatów
opolskiego ZOO), „ZOOrro” posiada już sporo ciekawych materiałów, które zasługują na szerszą prezentację – i tu też rola i miejsce na Mrówkojada:).

Autorami „ZOOrro” jest grupa zakręconych pracowników opolskiego ZOO –  „Alf” (redaktor naczelny, mózg „ZOOrra” i nasz bezpośredni kontakt:), „007”, „Janis”, „Młody” i inni.

„ZOOrro” na MRÓWKOJADZIE

Redakcja Mrówkojada od kilku tygodni zaczytuje się w poprzednich numerach „ZOOrro”, szykując również kilka materiałów do kolejnych numerów – tak się bowiem składa, że będziemy mieli przyjemność od czasu do czasu gościć na jego łamach. Na naszej stronie będziemy natomiast regularnie wrzucać co ciekawsze artykuły z „ZOOrra” – możecie też liczyć na więcej informacji z opolskiego ZOO.
Sami jesteśmy ciekawi, co z tej współpracy wyniknie :).

Jakkolwiek – już za 3 tygodnie Mrówkojad rusza do opolskiego ZOO na spotkanie zarówno z załogą „ZOOrro”, jak i opolskimi mrówkojadami, które – notabene- będą bohaterami następnego numeru „ZOOrro” na lato 2010.
Więcej o opolskim ZOO i samym „ZOOrro” – już niebawem!

Advertisements

19 comments on “„ZOOrro” – czyli jak to się robi w Opolu:).

  1. Dzień dobry.
    Czytam Mrówkojada od jakiegoś czasu (hmm… właściwie odkąd go znalazłam to …codziennie zaglądam) i chyba wypada się przywitać. :))
    Od zeszłej jesieni złapaliśmy (ja i mój partner) bakcyla zoologicznego. Mamy w planie odwiedzić wszystkie zoo w Polsce i co się da (finansowo…) w Europie. Póki co byliśmy w Warszawie (mamy najbliżej), Płocku, Łodzi, Toruniu i Poznaniu. O wrażeniach napiszę na blogu, który mam zamiar założyć :)) a tymczasem pozwolę sobie przejść do sedna niniejszego komentarza: gdzie zdobyć „ZOOrro”?? To nic, że to o Opolu, zainfekowany osobnik (bakcylem zoologicznym) cierpi na niedostatek świeżych zoologicznych informacji, więc ów fanzin jest jak najbardziej wskazany.
    Będę wdzięczna za informacje.
    Pozdrawiam Mrówkojada w swoim imieniu i mojej połówki i niebawem zaproszę na bloga. 🙂

    • Witamy!
      Bardzo nam miło zatem i cieszymy się, że jakoś tam przyłożyliśmy się do załapania owego bakcyla – my zaraziliśmy się tak naprawdę w chwili, gdy po raz pierwszy zobaczyliśmy pędzącego po wybiegu mrówkojada – nie było już wtedy odwrotu:).
      My na razie odwiedziliśmy 10 ogrodów zoologicznych w Polsce, ale lada dzień nawiedzamy kolejny (Gdańsk), a do trzech następnych jedziemy (Opole, Wrocław, Warszawa) po raz wtóry.
      Czekamy zatem na informacje o Twoim/Waszym blogu – jeszcze jeden głos w ogrodozoologicznej debacie na pewno się przyda, a i będzie się można wymienić informacjami/doświadczeniami/wrażeniami.
      Przechodząc do sedna – Redakcja Mrówkojada od mającego się lada dzień pojawić numeru „ZOOrro” będzie stałym ich korespondentem i współtwórcą – w najnowszym numerze ukaże się m.in. nasz spory materiał o mrówkojadach, tak że na naszej stronie będziemy umieszczać coraz więcej artykułów z „ZOOrro”. Jeśli zaś chodzi o dostęp do całości, to jedyną możliwością na zdobycie „ZOOrro” jest niestety – przynajmniej na razie – zgłosić się po niego poprzez prośbę mailową na adres zoo@zoo.opole.pl. My ewentualnie podzielić się możemy wydaniem w pdf.
      Warto także dodać, iż „ZOOrro” opisuje nie tylko opolskie ZOO!

      Pozdrawiamy serdecznie i czekamy w takim razie na informacje o blogu:).

      • Droooogi Mrówkojadzie!
        Redakcja „ZOOrro” się nie odezwała. W związku z tym bardzo ładnie się prosząco uśmiecham i proszę o podzielenie się pdfami. 🙂
        Z góry bardzo dziękuję!
        (mój adres mejlowy chyba jest dla Mrówkojada dostępny?)

        • Cierpliwości! Na odpowiedzi z ogrodów zoologicznych trzeba czasem trochę poczxekać. Najnowszy numer ZOOrro, na lato 2010 ukaże się dopiero za kilka dni, wówczas możemy go przesłać. Natomiast każdy jeden numer archiwalny zajmuje kilkadziesiąt mega, więc wysyłka takiego numeru nie należy do prostych, ale jak by co, to da sie zrobić. Pytanie tylko który numer – bo wszystkie, to naprawdę potrwa… (zajmują około gigabajta)…
          Od razu też uprzedzamy, że jak by co, to „ZOOrro” będziemy mogli wysłać dopiero w piątek po południu, kiedy będziemy mieli dostęp do internetu (nadal niestety borykamy się z ogromnymi trudnościami w tej kwestii, z czego też wynikają opóźnienia na stronie i mniej informacji z naszej strony – sytuacja poprawi się jednak na stałe dopiero za tydzień:(
          Liczymy zatem na cierpliwość:).

  2. Dziękujemy za miłe powitanie.

    Bakcyla złapaliśmy zanim natknęliśmy się w sieci na Mrówkojada, ale dzięki niemu bakcyl ma się dobrze. Podczas wizyty w Poznaniu niestety nie udało nam się zobaczyć pędzącego mrówkojada. Niepędzącego też nie… No, ale jest powód żeby tam wrócić!
    Dziękuję za informacje o ZOOrro – spróbuję go samodzielnie zdobyć, a jak się nie uda, to będę prosić Mrówkojada…
    Z blogiem kiepsko idzie… jakoś chyba brak talentu w tej kwestii. 🙂 A może Mrówkojad założyłby forum?? Chyba sporo osób tu zagląda, dzięki forum możnaby powymieniać spostrzeżenia, a wydaje mi się że lepiej stworzyć „odnogę” niż zaczynać od zera… Co Mrówkojad na to? 🙂

    • Jeśli chodzi o forum – właściwie taką funkcję pełnią komentarze, gdyż platforma wordpressa nie umożliwia założenia oddzielnego forum. Cały czas jednak szukamy odpowiedniej platformy, która mogłaby to umożliwić.
      Póki co zdani jesteśmy na komentarze…

  3. Rozumiem.
    Tak, system komentarzy jest niezły, ale np. uniemożliwia zadanie pytania, które nie jest związane z tematem postu/artykułu… Przykładowo: czy Mrówkojad słyszał o odznace PTTK: MZOO (Miłośnik Ogródów Zoologicznych; regulamin został uchwalony przez Zarząd Oddziału Wolskiego PTTK im. gen. Józefa Sowińskiego w Warszawie w dniu 5 maja 2008 r. ale nie wiem czy to aktualna sprawa)?

  4. Hehe, to samo znalazłam. Na głównej stronie PTTK jednak nic nie ma. Napisałam do pomysłodawcy, ale jeszcze się nie odezwał. Ciekawe, czy PTTK komuś w ogóle taką odznakę przyznał i czy ten ktoś miał więcej jak np. 10 lat… No nic, zobaczymy jak się temat rozwinie. 🙂

    • 🙂
      My już zapracowalibyśmy na złotą odznakę – i to z nadwyżką…
      Jakkolwiek jak tak czytamy regulamin, to średnio się on przekłada na realia obcowania z ogrodami zoologicznymi i wygląda jak skierowany do kilkulatków sprzed kilkudziesięciu lat…
      Może kiedyś sami zrobimy coś w stylu „Odznaki Mrówkojada”:).

  5. Pan Orlicz – autor odznaki – odpisał: „Odznaka od dnia ustanowienia jest nadal aktualna i ma się dobrze.

    Regulamin bez zmian, wzory blach również.

    Zachęcam do jej zdobywania.”
    Zapytałam jeszcze o średnią wieku tych, którzy ja zdobywają… z powodów, o których wspomniałeś Mrówkojadzie. :)) Ale, qrcze, przecież zoo nie jest tylko dla dzieci…

    • My póki co bardzo uważnie zapoznaliśmy się z całą instrukcją i zasadami funkcjonowania odznaki i doszliśmy do wniosku…że mało to trochę atrakcyjne i zachęcające, więc raczej nie będziemy się tym bardziej interesować. Raczej pomyślimy nad jakąś alternatywą:).

  6. Zgadzam się. Zwłaszcza, że pan Orlicz już się nie odezwał, a główny PTTK pojęcia nie ma co to za odznaka! I tak nie wyobrażam sobie robienia „kroniki” – kupię blok rysunkowy, powklejam zdjęcia i bilety?…. 🙂

  7. Pisałam to już, ale widzę, że nie ma…. Zniknęło? Nie wysłało się? To było a propos „ZOOrro” – redakcja nadal mi nie odpisała, bardzo więc proszę Mrówkojada o udostępnienie pdfów, jeśli można. A ponieważ dużo ważą to może wyślę płytę i Mrówkojad będzie tak uprzejmy i nagra? Z góry dziękuję! 🙂

    • Może umówmy się tak – możemy przesłać na maila jakiś jeden wybrany numer „ZOOrro”, powiedzmy przedostatni (najnowszy ukaże się dopiero za tydzień jakoś), a jeśli będziesz chciała więcej, to ewentualnie możemy nagrać i wysłać pocztą.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s