Tajemnice Afrykarium, czyli tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga…

W połowie listopada odbyło się spotkanie prezesa Radosława Ratajszczaka z mediami, na którym przybliżono postęp prac na budowie największej inwestycji w historii polskich ogrodów zoologicznych – wrocławskiego Afrykarium. Prace te przykuwają uwagę zoomaniaków od przeszło roku, dziś natomiast zapraszamy na relację prosto z placu budowy, który odwiedził nasz wrocławski korespondent, m…k.
O obiekcie powiedziano już wiele, poniższa relacja skupi się zatem przede wszystkim na postępie prac i nowinkach, które wypłynęły się w trakcie rozmów.

DSC_5850

Czytaj dalej

Rok w Toruniu – podsumowanie roku 2011 w Ogrodzie Zoobotanicznym

Już za tydzień ponownie (po raz piąty w ostatnich trzech latach) wybieramy się do Torunia, do szczególnie nam bliskiego Ogrodu Zoobotanicznego, postanowiliśmy zatem – podobnie jak przed rokiem – pokusić się o małe podsumowanie minionego, 2011 roku, w życiu toruńskiego zoo. Okazja tym lepsza, gdyż ostatnie tygodnie był dla toruńskiej placówki wyjątkowo owocne, wpisując się w ogólnie pozytywny obraz działań Ogrodu Zoobotanicznego na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy.
Oczywiście rozmach inwestycji i transferów w Toruniu nie może równać się z tym, jaki ma miejsce choćby we Wrocławiu czy Warszawie, jeśli jednak zachowamy proporcje wielkości i możliwości danych ogrodów. śmiało można powiedzieć, że „w Toruniu też się działo”!
A co się działo – zobaczcie sami…

Toruński Ogród Zoobotaniczny gościł na Mrówkojadzie wyjątkowo często, co było pokłosiem tyleż intensywnego roku w toruńskim zoo, co bardzo dobrej współpracy ogrodu z naszą stroną – obok oliwskiego, płockiego i wrocławskiego zoo to właśnie zoo w Toruniu okazało nam najwięcej sympatii i przychylności. A zasada jest prosta – mamy dane, to piszemy :) .
Najważniejsze w rocznym bilansie są jednak fakty – a te jednoznacznie wskazują, że toruńskie zoo – przy zachowaniu wszelkich proporcji odnoszących się do wielkości i możliwości finansowych zoo – było w zeszłym roku bardzo aktywne i cały czas dynamicznie się rozwija. Wizja rozwoju zoo jest niezwykle spójna, przemyślana i dostosowana do realnych możliwości placówki, dzięki czemu Toruń może stać się modelowym przykładem niedużego zoo.

Taki był rok 2010…

Cofnijmy się jednak na chwilę do roku 2010, który był jednym z najważniejszych w ponowoczesnej historii zoo.
Do najważniejszych wydarzeń 2010 roku należały niewątpliwie:

– Narodziny: pierwsze w Polsce rozmnożenie dam niebieskobrzuchych, przychówki od pazurkowców i węży tajwańskich.

Nowe zwierzęta: samica niedźwiedzia himalajskiego (Volta), para turako białogłowych (białoczubych), teju złote, goniosomy namorzynowe.

– Inwestycje: otwarcie nowego wybiegu niedźwiedzi himalajskich, likwidacja starej klatki, nowy zjazd dla niepełnosprawnych, pierwsze prace związane z realizacją wieloletniego planu rewitalizacji toruńskiego zoo.

– Wydarzenia: Festyn „Witamy Nufiego w nowym domu jego” , akcja promocyjna zoo, nawiązanie współpracy z Mrówkojadem :).

Jak więc widać, 2010 rok stał zdecydowanie pod znakiem niedźwiedzi himalajskich oraz zapoczątkowania działań w ramach planu rewitalizacji zoo, którego to dalsza realizacja zdominowała wydarzenia minionego roku. Taki proces działań jest natomiast naturalną konsekwencją przyjęcia toruńskiego Ogrodu Zoobotanicznego do EAZA w 2009 roku, co było niewątpliwie największym sukcesem toruńskiej placówki w ostatnich latach.

Czas zatem przyjrzeć się temu, jakie były najważniejsze wydarzenia w toruńskim zoo w minionym roku, a żeby nasz przegląd był bardziej czytelny, postanowiliśmy skonstruować go na wzór kompozycji 7 Dni Zoo :).

Rok 2011 w Ogrodzie Zoobotanicznym w Toruniu

TEMAT ROKU

Rewitalizacja Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu 2011

Niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem minionego roku były prace w ramach wieloletniego planu rewitalizacji toruńskiego zoo, o którym to planie piszemy na Mrówkojadzie regularnie.
W podsumowaniu roku 2010 pisaliśmy o planach na rok kolejny – czyli 2011 – wśród których wymieniliśmy m.in.:

– działania rewitalizacyjne: wyspa lemurów z domkiem, wiatą dydaktyczną, fontanna, plac zabaw i ogród wiejski.
– dalszą modernizację herpetarium i sprowadzanie nowych gatunków gadów,
– dalszy rozwój działalności edukacyjnej i marketingowej zoo,
– bieżące ulepszenia ptaszarni,
– nowe woliery dla rysi (docelowo dla pand małych i małych gabarytowo drapieżników/wszystkożerców  ze środowisk lasów klimatu umiarkowanego lub lasów deszczowych).

Co ciekawe, praktycznie wszystkie te zamierzenia zostały zrealizowane (ptaszarnia, herpetarium i nowe gatunki, rozwój działalności edukacyjnej i marketingowej zoo) lub są właśnie wykańczane (woliery dla rysi, wiata dydaktyczną, fontanna, plac zabaw), ewentualnie są w trakcie wstępnych prac (wyspa lemurów z domkiem, ogród wiejski).

Tempo i intensywność inwestycji zależą – jak wiadomo – od funduszy i wsparcia ze strony miasta, a jak wiadomo, w Toruniu są inne priorytety niż zoo.
Jednak, jak mówi Pani Hanna Ciemiecka, dyrektor zoo:

Ogród jest potrzebny miastu i robię wszystko, aby był zauważany i doceniany. Myślę, że za kilka lat będzie się nam żyło lepiej. Na poprawę swojej pozycji ciężko pracujemy od wielu lat i może kiedyś będą tego efekty.

Przyjrzyjmy się bliżej tym inwestycjom, które zrealizowano lub realizowano w zoo w 2011 roku, które wchodzą w skład planu rewitalizacji ogrodu i mogą być potwierdzeniem tego, że w zoo jednak „się dzieje” :).

Rysie już (prawie!) gotowe…

Jedną z najciekawszych propozycji przyszłego zoo ma być kompleks wolier wielkogabarytowych dla drapieżników/wszystkożerców małych gabarytowo środowisk lasów klimatu umiarkowanego lub lasów deszczowych, w którym docelowo zamieszkać mają pandy małe i pantery mgliste. Do czasu jednak, aż te pojawią się w Toruniu, nowowybudowane w zoo woliery staną się nowym domem dla mieszkającej już w zoo pary rysi.
Z końcem ubiegłego roku zakończone zostały prace nad dwiema z trzech zaplanowanych w całym kompleksie wolier wraz z pomieszczeniami hodowlanymi, w których na początku tego roku zamieszkają rysie właśnie.

Cieszę się, że nasze ryśki będą już niedługo mieszkały na przestronnym wybiegu.

Mówi Pani Hanna Ciemiecka, dyrektor toruńskiego zoo.

Obecnie trwają prace nad aranżacją wystroju wnętrza nowych wolier, póki co bowiem wybiegi są w stanie surowym – tj. bez wyposażenia wnętrza. Lada chwila pojawią się jednak nasadzenia roślinności, mała architektura drewniana i kamienna, miniwodospady i poidła. Również na zewnątrz pojawi się zieleń analogiczna do wewnętrznej, tak, by obydwie przestrzenie optycznie sie przenikały i dodatkowo niwelowały optycznie siatkę, która i tak jest bardzo delikatna.

Nowa woliera rysi w Ogrodzie Zoobotanicznym (fot. Zoo Toruń)

Wybiegi dla rysi (pand) są idealnym przykładem nowoczesnego podejścia do architektury wiwaryjnej, a same wybiegi przygotowano zgodnie z linią rozwoju toruńskiego zoo – reprezentują one tzw. architekturę bez architektury, wtórną względem zieleni i parkowej kompozycji przestrzennej.

Nowa woliera rysi w Ogrodzie Zoobotanicznym (fot. Zoo Toruń)

Nowe woliery dla rysi zbudowano pomiędzy wybiegiem niedźwiedzi himalajskich, a klatkami dla ptaków – tam, gdzie jeszcze kilka miesięcy temu znajdował się wybieg kuców.
Na razie wzniesiono  dwie woliery o powierzchni 247 m2 i 120 m2, o wysokości 6 m każda, wraz z zapleczami hodowlanymi (klatki hodowlane bez dostępu publiczności).

W bieżącym roku do kompleksu zostanie dobudowana jeszcze jedna woliera, w której w przyszłości zamieszkają pandy małe właśnie. Na razie istniejące już wybiegi zamieszkają rysie, które już mieszkają w zoo – ich przenosiny na nowy wybieg to także element realizacji programu poprawy warunków bytowania mieszkających w zoo zwierząt. Tymczasem stary wybieg rysi wkrótce zostanie rozebrany, a w jego miejscu powstanie droga wiodąca do
pomostu widokowego na zrekultywowany staw z wyspą lemurów. Do końca tego kwartału zostanie ogłoszony przetarg na dalsze prace inwestycyjne.
Cały kompleks zajmie ostatecznie powierzchnię ok. 0,15 ha i obejmie 3 woliery wielkogabarytowe i 3 mniejsze, tradycyjne, z przeznaczeniem wyłącznie hodowlanym.

Projekt wybiegu dla rysi (pand) - z planów Pana Marka Nakoniecznego

Cały kompleks wybiegów będzie wyglądał tak:

Projekt wolier dla rysi/pand małych (M. Nakonieczny)

Docelowo obsadę podstawową – jednogatunkową w każdej wolierze wielkogabarytowej – mają stanowić 3 gatunki zwierząt drapieżnych lub wszystkożernych w przedziale gabarytowym zwierząt „ryś ↔ żbik” (większych gatunków na pewno nie będzie, gdyż toruńskie zoo stopniowo redukować będzie większe zwierzęta na rzecz mniejszych). Pierwszymi lokatorami tych wybiegów mają być wspomniane już przeniesione rysie, następnie  pandy małe, zaś w dalszej kolejności najprawdopodobniej pantery mgliste, choć niewykluczone są także inne gatunki! W praktyce jednak woliery mogą służyć zamiennie innym zwierzętom strefy klimatu umiarkowanego ( i to dwóm lub trzem gatunkom) nie wymagającym ogrzewanych pomieszczeń zimowych.

Czekamy! 🙂

Plac zabaw i okolice

Kolejną, niemal ukończoną inwestycją, jest budowa nowego, rozleglejszego placu zabaw dla dzieci w rejonie obecnego. Pod koniec roku zainstalowano w tej części zoo elementy małej architektury, stylizowane ławeczki ogrodowe i nowe kosze na śmieci.

(Wszystkie poniższe zdjęcia otrzymaliśmy od Pani Dyrektor Hanny Ciemieckiej)

PLANY I INWESTYCJE

Poza tym na terenie zoo poczyniono jeszcze kilka innych inwestycji:

– W herpetarium przygotowano terrarium dla teju złotych oraz domek dla pancerników włochatych, które zamieszkały razem z marmozetami białoczelnymi.

Pancernik na nowym wybiegu (fot. Wojtek)

– Na terenie zoo pojawił się automat z pamiątkowymi monetami – do wyboru mamy niedźwiedzia himalajskiego i turako zielone.

(fot. Wojtek)

– Na początku roku na terenie zoo pojawiły się dwie naturalnej wielkości figury, przedstawiające bizona (żubra?) i kangura – ustawiono je w okolicach dawnego wybiegu Nufiego, w sąsiedztwie stawu. Wykonano je ze specjalnego, wytrzymałego tworzywa – na wielkiego bizona można się wspiąć niczym na ściankę wspinaczkową, a kangur zaprasza do swej przepastnej torby.

Tadzik i bizon...

Tadzik w kangurzej torbie

– W ramach Kampanii EAZA na Rzecz Ochrony Małp Człekokształtnych na terenie zoo pojawiło się kilka nowych tablic dydaktycznych – największa i najefektowniejsza plansza pojawiła się tuż przy pawilonie Herpetarium – poświęcona jest ssakom naczelnym:

Tablica dydaktyczna poświęcona ssakom naczelnym

W pawilonie Herpetarium umieszczono ponadto plakaty poświęcone człekokształtnym.

– Przed wejściem do Ptaszarni umieszczono ogromną planszę, poświęconą awifaunie Ogrodu Zoobotanicznego:

Na planszy przedstawione są 44 gatunki ptaków, które możemy zobaczyć na terenie Ogrodu Zoobotanicznego

NARODZINY


– 23 lutego w minizoo urodził się mały osiołek, samczyk.

Mały osiołek z toruńskiego zoo (fot. Wojtek)

– 28 marca pierwszy raz w toruńskim zoo przyszły na świat boa leśne – i to aż 5 sztuk!

Boa leśny - Ogród Zoobotaniczny Toruń

– Urodziły się dwa mundżaki chińskie – dwa samce.
Na świat przyszła alpaka.

Młody samiec alpaki (lipiec 2011)

– 9 kwietnia urodziła się samica żubra, Pomiłka.
https://lh6.googleusercontent.com/-45SlBLXtUQw/TifyD_1TwDI/AAAAAAAACmQ/i90P06l6WgY/s640/DSCI1862.JPG
– Późną wiosną wykluły się trzy pawie indyjskie.

Samica pawia z młodymi

– W czerwcu wykluły się cztery uszaki siwe.

Samica uszaka siwego z młodymi

– W lipcu urodziła się kolejna alpaka.
Na początku października wykluła się  dama niebieskobrzucha.

NOWE ZWIERZAKI W ZOO

– Na początku roku z Warszawy przyjechał wspaniały okaz warana białogardłego.

Samiec warana białogardłego, sprowadzony do Torunia z warszawskiego zoo

– Wczesną jesienią z krakowskiego zoo przyjechały dwuletni samiec owcy grzywiastej arui, dwie surykatki (samce), dwie samice agamy błotnej oraz dwa pancerniki włochate – nie dość, że oba to samce, to do tego jeszcze bracia.

Bracia pancerniki (fot. Wojtek)

– W październiku z Hiszpanii przyjechała oczekiwana od dłuższego już czasu samiczka miko czarnego. Zamieszkała w herpetarium i zajęła miejsce samicy tamaryny białoczelnej, która wyjechała z zoo.

Miko czarna (fot. Zoo Toruń)

– W październiku przybył także samiec tamaryny, który wymienił młodego samca.

– 8 grudnia przyjechał z Czech od dawna oczekiwany samiec markura, który zamieszkał na dawnym wybiegu gorali (te trafiły natomiast na część wybiegu alpak).

Markur z toruńskiego zoo (fot. Zoo Toruń)

WYDARZENIA

Wystawa autorstwa Adama Adamowskiego pod tytułem „Impresje akwarystyczne” w galerii sztuki (luty 2011).

W maju wydano nowy przewodnik po zoo dla najmłodszych – Ogród Zoobotaniczny w Toruniu – Przewodnik dla najmłodszych.

"Ogród Zoobotaniczny w Toruniu - Przewodnik dla najmłodszych"

Więcej.

– 23 września otwarto trwającą do 10 października wystawę eksponatów zarekwirowanych przez celników z lotniska Okęcie w Warszawie.

Podsumowanie Międzynarodowego Roku Lasów.
8 grudnia uroczyście otwarto wystawę fotografii pt. „Las w obiektywie leśników”, będącej częścią tegorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Fotografii Przyrodniczej SZTUKA NATURY (więcej).

– Na terenie zoo prowadzono liczne projekty naukowo badawcze i badawcze.

IMPREZY

Ferie w zoo – luty 2011.
Dla grup zorganizowanych przygotowano 17 rodzajów zajęć dydaktycznych, z kolei osoby indywidualne mogły wziąć udział w zajęciach odbywających się w poniedziałki, wtorki i środy przez czas trwania ferii zajęciach.
Więcej.

Walentynki w zoo – luty 2011.
13 lutego z okazji walentynek odbyły się m.in. prelekcje na temat miłości w świecie zwierząt, pokazy zwierząt i losowanie ogrodowych gadżetów. Tego dnia każda para wchodziła do zoo na jednym bilecie!
Więcej.

Królik wielkanocny w Ogrodzie Zoobotanicznym.
Z okazji Wielkanocy w zoo przygotowano specjalne świąteczne atrakcje dla wszystkich zwiedzających – pracownicy przygotowali zagrodę pełną królików i kolorowych kwiatów.

4 października obchodzono w zoo Światowy Dzień Zwierząt.
Więcej.

KONKURSY

– W kwietniu portal torun.naszemiasto.pl ogłosił konkurs na Najsympatyczniejsze zwierzę toruńskiego Ogrodu Zoobotanicznego.
Autorzy trzech najciekawszych komentarzy otrzymali nagrody w postaci bezpłatnej wejściówki do toruńskiego zoo.
Więcej.

Konkurs na imię dla żubrzyczki, ogłoszony przez redakcję Nowości. Autor wybranego przez jury imienia – a zwycięską propozycją okazała się  Pomiłka – został chrzestnym małej żubrzyczki i odsłonił tablicę przy wybiegu żubrów.
Więcej.

CIEKAWOSTKI

Nufi i Wolta, czyli co tam u niedźwiedzi?

Nufi i Wolta razem na wybiegu

Będąc w Ogrodzie Zoobotanicznym nie można nie zajrzeć do największych gwiazd tego ogrodu – pary niedźwiedzi himalajskich: Nufiego i Wolty.
Nufi – symbol toruńskiego zoo i ulubieniec zwiedzających – urodził się w 1989 roku w oliwskim zoo, do Torunia trafił w 1992 roku. W maju 2010 roku z Łodzi przyjechała do niego 27-letnia obecnie samica Wolta. Oba niedźwiedzie zamieszkały na nowoczesnym wybiegu o powierzchni ponad 900 metrów kwadratowych – to obecnie jeden z najlepszych wybiegów dla niedźwiedzi w Polsce i chluba toruńskiego zoo (zarówno o wybiegu, jak i obu niedźwiedziach, szczegółowo pisaliśmy TUTAJ).

Wybieg niedźwiedzi himalajskich w Toruniu

Oba niedźwiedzie dobrze się ze sobą dogadują – Nufi jest wobec Wolty uległy i czasami odnosi się wrażenie, że… trochę się jej boi. Krzywdy jednak sobie nie robią.
Wypada się tylko cieszyć, że oba niedźwiedzie tak dobrze zaadaptowały się w nowym miejscu i po latach spędzonych w złych warunkach doczekały się wreszcie dobrego miejsca.
Co ciekawe, pod koniec minionego roku zakończył się projekt badawczy Behawior niedźwiedzi himalajskich Ursus thibetanus w warunkach Ogrodu Zoobotanicznego.
W ramach realizacji tego projektu prowadzona była obserwacja behawioru Nufiego i Wolty, mająca na celu zbadać, jak przenosiny obu niedźwiedzi na nowy wybieg oraz połączenie ich ze sobą wpłynie na ich zachowanie oraz w jaki sposób (i czy w ogóle) zmianie ulegnie zachowanie Nufiego, dla którego przeprowadzka z niewielkiej klatki na duży wybieg była ogromnym przeżyciem.
Wyniki tego niezwykle ciekawego projektu badawczego mamy nadzieję zaprezentować Wam już niebawem!

MRÓWKOJAD I OKOLICE…

Mrówkojad w zoo – zoo na Mrówkojadzie

Toruński Ogród Zoobotaniczny odwiedziliśmy w 2011 raz – w lipcu – zatrzymując się w zoo na kilka godzin w drodze z Oliwy do płockiego zoo.
Mieliśmy wówczas możliwość naocznie przekonać się, jak wyglądają prace w ramach projektu rewitalizacji zoo, zajrzeliśmy do Nufiego, spotkaliśmy się także z naszym korespondentem i czytelnikiem, Wojtkiem :).

Toruńskie zoo wielokrotnie w minionym roku gościło na naszej stronie, nie tylko w działach aktualności zoologicznych, ale także w postaci większych artykułów poświęconych zoo i jego mieszkańcom, m.in.:

Rok w zoo – podsumowanie roku 2010 w polskich ogrodach zoologicznych. Część II – Ogród Zoobotaniczny Toruń
Zima w Ogrodzie Zoobotanicznym – galeria zdjęć

Wywiad z Panią Hanną Ciemiecką, Dyrektor Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu
Zima w toruńskim zoo – tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga…
Czytelnia Mrówkojada – „Ogród Zoobotaniczny w Toruniu – Przewodnik dla najmłodszych”
Wielka letnia wyprawa Mrówkojada – jak w sześć dni odwiedziliśmy Trójmiasto, Toruń i Płock i co z tego wszystkiego wyszło…
Mrówkojad w Toruniu – co nowego w Ogrodzie Zoobotanicznym?
Toruń czeka na pandy, buduje dla rysi a ma już pancerniki! Rewitalizacja Ogrodu Zoobotanicznego w toku!
Co ma paw do słońca? Analematyczny zegar słoneczny w płockim zoo, płockie pawie i zegar słoneczny z toruńskiego Ogrodu Zoobotanicznego…

PLANY NA 2012 ROK…

Półtora roku temu zaprezentowaliśmy Wam na Mrówkojadzie szczegółowy plan rozwoju i rewitalizacji Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu na najbliższe lata.
Zważywszy, że same plany nie zmieniły się praktycznie wcale, nie będziemy się powtarzać w ich omówieniu, tylko odsyłamy do lektury naszego artykułu, w którym opracowaliśmy je bardzo dokładnie.

Plany rozwojowe toruńskiego zoo (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Staw i wyspa lemurów

W pierwszej kolejności ulepszone zostaną warunki hydrotechniczne stawu (nowe ujęcie wód podziemnych zasilające staw i modernizacja odpływu), zmieniony zostanie jego kształt, a sam staw zostanie powiększony. Następnie powstanie wyspa i pawilon lemurów. Będzie to jedna z pierwszych inwestycji, jakie zostaną zrealizowane – najpóźniej do końca 2012 roku.
Jest już także gotowy projekt pawilonu oraz całego zagospodarowania wyspy lemurów.

Wybieg Ameryki Południowej

Ten wybieg interesuje nas – z wiadomych względów! – najbardziej. Na razie teren, na którym będą biegać mrówkojady wygląda tak:

Przyszły wybieg mrówkojadów olbrzymich w toruńskim zoo

ale w 2013 roku mają już po nim biegać żywe zwierzęta. Na razie wykonano nasadzenia roślinności (widoczne na zdjęciu), my zaś dokonaliśmy symulacji – tak może wyglądać wybieg już za dwa lata:

Pierwszy mrówkojad w historii Ogrodu Zoobotanicznego

Mrówkojady olbrzymie zoo ma już „zamówione”, a zdradzić możemy, że towarzystwo będę mieć naprawdę ciekawe! 🙂

Ogród ozdobny w stylu wiejskim

O powierzchni 0,2 ha, który powstanie między południową elewacją ptaszarni a ul. Rybaki.

Ogród ozdobny w stylu wiejskim (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Ma być to tzw. ogród zmysłów, a rośliny mają być dobrane pod kątem jak najsilniejszego oddziaływania na ludzkie zmysły: wzrok, węch, słuch i dotyk. Autorem koncepcji przedsięwzięcia jest Marta Ratajszczak ze Studia Projektowania Zieleni „JADORNA”. Ogród ma zostać otwarty w 2013 roku.

Sad starych odmian drzew owocowych

Sad starych odmian drzew owocowych (z planów Pana M. Nakoniecznego)Sad starych odmian drzew owocowych (z planów Pana M. Nakoniecznego)

O powierzchni 0,03 ha, zostanie zlokalizowany za zachodnią skarpą wzgórza dyrekcyjnego.
Znajdą się tu drzewa owocowe starych odmian, dawniej występujących na terenie toruńskiego zoo.
Na razie wykonano nasadzenia roślinności.

Nowe zwierzęta

Już niebawem do Torunia ma dotrzeć samica markura, a także wyczekiwany partner dla będącej już w zoo samicy miko czarnej.

Więcej o planach toruńskiego zoo napiszemy po naszej wizycie w zoo, która już za tydzień!

Serdecznie dziękujemy Pani Dyrektor Hannie Ciemieckiej za wszelką okazaną pomoc i bezcenne informacje o toruńskim zoo, które okazały się niezwykle pomocne przy pisaniu powyższego artykułu oraz Panu Markowi Nakoniecznemu, który podzielił się z nami swoją wiedzą i materiałami dotyczącymi planów rozwojowych Ogrodu Zoobotanicznego – nie musimy powtarzać, że okazały się być bezcenne :) .

Płockie zoo czeka na nową słoniarnię!

Ostatni – i jedyny jak dotąd! – słoń urodzony w Polsce to słynna już Tuzinka, która przyszła na świat w czerwcu 1937 roku w warszawskim zoo. Od 74 lat nad Wisłą czeka się na kolejne narodziny, póki co jednak bezskutecznie. Obecnie szanse na przychówek mają tylko dwa ogrody – poznański i warszawski – tylko tam bowiem znajdują się stada hodowlane słoni, a ogrody mają odpowiednie warunki do tego, by słonie mogły się rozmnażać.
Czy niebawem – czyli za kilka lat – dołączy do nich płockie zoo? Niewykluczone, a nawet bardzo możliwe, bowiem coraz bliżej realizacji jest powstanie w płockim zoo nowej słoniarni – a to obecnie jedyny sposób na to, by zoo mogło utworzyć stado hodowlane i w konsekwencji oczekiwać narodzin małego słonia.
Na razie w Płocku jest potrzeba nowej słoniarni, są chęci jej utworzenia, jest koncepcja nowej słoniarni i determinacja, by obiekt powstał, a poza tym – co najważniejsze! – są realne nadzieje na to, że pojawią się też środki, by słoniarnię zbudować!

Wizerunek słonia na fasadzie obecnej słoniarni w płockim zoo

Zoo bez słonia? Jeszcze niedawno byłoby to nie do pomyślenia – słoń wszak w zoo być musi! Co tam mrówkojad, drzewołaz lazurowy czy osioł somalijski. Nawet gibbon ungko, kondor wielki czy szpak balijski, ba! kangur, lampart czy goryl! Bez nich zoo się obejdzie – ale bez słonia? Nigdy!
Tymczasem jeden z najładniejszych – i najlepszych – ogrodów zoologicznych w Polsce, czyli opolskie zoo, w swoje kolekcji słonia nie ma – i to już od 15 lat! – i wiele wskazuje, że przez najbliższych kilka lat słoń się w Opolu nie pojawi.
Nadal jednak obecność słonia w zoo wiąże się z pewnym prestiżem danego ogrodu – jest też wielkim magnesem dla zwiedzających, którzy wolą oglądać w zoo wielkie, efektowne zwierzęta, niż rzadkie i cenne, ale nieduże i mniej efektowne okazy. Na szczęście podejście ogrodów zoologicznych zmienia się szybciej niż mentalność zwiedzających, stąd coraz większy nacisk kładzie się nie na schlebianie gustom publiki, a dobro zwierząt i sens ich trzymania w zoo ze względu na aspekty hodowlane i ochronne – nie rezygnując przy tym jednak z wartości ekspozycyjnej. Stąd też potrzeba powstawania nowych obiektów, które mogłyby pogodzić kwestie odpowiednich warunków trzymania zwierząt i spełnienia wszystkich niezbędnych norm, z aspektem hodowlanym i ekspozycyjnym.
Słowem – jeśli zoo chce mieć stado słoni i móc je rozmnażać, musi mieć do tego odpowiednie warunki, a z tym jest niestety w Polsce różnie…

MAPA POLSKICH SŁONI

Spójrzmy – obecnie w Polsce mieszka 19 słoni, które można zobaczyć w ośmiu ogrodach zoologicznych – Chorzowie, Łodzi, Krakowie, Gdańsku, Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu i Płocku.


Poznań i Warszawa eksponują słonie afrykańskie i są to zarazem jedyne ogrody, które posiadają stada hodowlane. Pozostałe ogrody posiadają jedynie pojedyncze słonie – maksymalnie po dwa – i są to w większości stare zwierzęta. W dodatku w Oliwie prezentowany jest swoisty miks, czyli samice słonia afrykańskiego i indyjskiego, które dzielą wspólny wybieg.
Większość polskich słoni to samice (13), z których część to zwierzęta niezdolne już do rozmnażania. Największym problemem są jednak obiekty – a z ośmiu polskich słoniarni tylko dwie – poznańska i warszawska – to nowe obiekty, które spełniają niezbędne standardy i które mają możliwość hodowli zwierząt i odpowiedniej ich ekspozycji. To zresztą jedyne dwie słoniarnie, które powstały w ostatniej dekadzie – warszawską otwarto w 2003 roku, poznańską w 2009.

Słoniarnia w poznańskim Nowym Zoo

Warszawska słoniarnia

Pozostałe to obiekty w większości zbyt małe i przestarzałe – wrocławska słoniarnia pamięta jeszcze XIX wiek…

Słoniarnia we wrocławskim zoo - za jakiś czas będzie to nowoczesny obiekt!

Oliwska słoniarnia też do najlepszych nie należy, na szczęście za kilka lat w zoo ma powstać zupełnie nowy obiekt!

Całkiem nieźle prezentuje się jeszcze słoniarnia w Śląskim Zoo (fot. Wojtek)

Wybieg słoni indyjskich w krakowskim zoo (fot. Wojtek)

Wybieg słoni w łódzkim zoo (fot. Wojtek)

O potrzebie nowych obiektów dla słoni mówi się od dawna praktycznie w każdym polskim zoo, do tej pory jednak poza dwiema zbudowanymi słoniarniami (Warszawa i Poznań) tylko Wrocław i Gdańsk mają konkretne, realne projekty ich realizacji – w Gdańsku ma powstać całkowicie nowa słoniarnia z potężnym wybiegiem zewnętrznym, z kolei wrocławski obiekt będzie gruntownie zmodernizowany i przystosowany tylko dla słoni (obecnie mieszkają w nim jeszcze tapiry i hipopotamy).

Projekt nowego pawilonu słoni w oliwskim zoo - przekrój przez pomieszczenia dla zwierząt (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Teraz do tego grona dołączyło jeszcze płockie zoo, które słonie eksponuje już od prawie 50 lat a które wreszcie ma realne szanse na realizację tak oczekiwanej nowej słoniarni…

Tak zrodził się pomysł…

Pierwszy słoń w Płocku pojawił się dosyć późno, bo dopiero 13 lat po oficjalnym powstaniu zoo – 15 września 1964 do płockiego zoo z Holandii przyjechała półtoraroczna samica Petra, która szybko stała się ulubienicą zwiedzających. Wówczas słonie miało jeszcze siedem innych krajowych ogrodów – po jednym słoniu miały ogrody w Chorzowie, Poznaniu, Krakowie, Opolu, Gdańsku i Wrocławiu, a po trzy słonie były w Łodzi i Warszawie – słoni było więc razem 13 (i tylko jeden samiec – w Warszawie!) w dziewięciu różnych ogrodach.
Po śmierci Petry w 1998 roku zoo zostało bez słonia – do czasu, gdy 16 października 2002 roku z Paryża przyjechał czteroletni wówczas Thisiam. Był bardzo wyczekiwanym nabytkiem, gdyż przez poprzednie cztery lata w Płocku nie było słonia – od czasu gdy  padła słonica Petra, będąca ikoną płockiego zoo przez 30 lat!

Thisiam na swoim wybiegu w Płocku - sierpień 2009 (fot. Michał)

Gdy kilka miesięcy później, 24 kwietnia 2003 roku, do Thisiama dołączył drugi młody samiec, siedmioletni wówczas Santosh, który przyjechał z zoo w Kopenhadze, w zoo narodził się pomysł stworzenia nowej słoniarni. Dwa młode słonie zrobiły na wszystkich ogromne wrażenie i cieszyły się wielką popularnością wśród zwiedzających.
Dyrekcja zoo zaczęła się wówczas zastanawiać nad możliwością  hodowli słoni w Płocku – już wtedy uznano, że piękny teren z widokiem na most i Wisłę, rozciągający się na tzw. polanie z grzybkiem może być kapitalnym wybiegiem dla słoni.

Już dziewięć lat temu zakładano, że byłby to najlepszy teren na nowy wybieg dla słoni

Mijały jednak lata i nic się w tej sprawie nie działo. 9 września 2006 roku padł Santosh, a 26 listopada 2009 roku do Śląskiego Zoo wyjechał Thisiam i Płock znowu został bez słoni.
Nie na długo jednak – latem zeszłego roku do Płocka przyjechały z holenderskiego Emmen dwa młode, pięcioletnie wówczas samce – Myo Set Kaung i Letsongmon (jeszcze do nich wrócimy!).

Mio i Letso na swoim wybiegu - lipiec 2011

Już wtedy pisaliśmy, że zoo liczy na to, że nie będzie musiało się ich w przyszłości pozbywać i do czasu, gdy oba słonie dorosną,  uda się wybudować nowoczesną słoniarnię i rozpocząć hodowlę.
Wiele wskazuje na to, że tak też może się stać!

Projekt nowej słoniarni w płockim zoo!

Zanim powstanie słoniarnia – a ta powstać może za jakieś cztery-pięć lat, powstać musi projekt słoniarni. Na razie gotowa jest wstępna koncepcja funkcjonalno-przestrzenna, która projektem co prawda jeszcze nie jest, ale wyznacza pewien kierunek myślenia o płockiej słoniarni – jej autorem jest Pan Marek Nakonieczny z pracowni urbanistycznej ALTER POLIS, odpowiedzialny m.in. za żyrafiarnię i małpiarnię w oliwskim zoo oraz kompleksowe plany rozwojowe zoo w Gdańsku i plan rewitalizacji  toruńskiego Ogrodu Zoobotanicznego.
Czy tak będzie wyglądać płocka słoniarnia – możliwe, dyrekcja zoo zaznacza jednak, że to na razie tylko jedna z koncepcji, która może, ale wcale nie musi zostać zrealizowana, daje jednak wyobrażenie tego, jaki ma wyglądać i gdzie ma powstać nowy obiekt dla słoni w płockim zoo.

(Wszystkie plany i projekty są autorstwa Pana Marka Nakoniecznego – serdecznie dziękujemy za ich udostępnienie oraz obszerny komentarz.)

Przyszła słoniarnia ma powstać – jak już wspomnieliśmy – na największym obecnie wolnym terenie w płockim zoo, rozciągającym się na zachodnim skraju ogrodu, za basenem pingwinów i pawilonem egzotarium. Obszar ten zajmuje około 1,3 ha (całe zoo ma powierzchnię 10 ha + 4,5 ha nowych terenów). Obecnie znajduje się tam bardzo ładnie zagospodarowana łąka, pełniąca funkcję dydaktyczną i imprezową.
Na zachodnim skraju terenu przyszłej słoniarni znajduje się tymczasowy wybieg lam i osłów a pośrodku terenu  słynny „grzybek”, czyli dawny kiosk spożywczo-pamiątkarski w kształcie grzyba właśnie, o wysokości 5 m.

Słynny "grzybek" z płockiego zoo - ikona ogrodu, bez której zoo nie wyobrażają sobie mieszkańcy miasta

Niestety, grzybek będzie musiał być przeniesiony w inne miejsce, bo za sprawą słoni podzieliłby los drzew na wybiegu – słonie rozniosłyby go w pył w kilka minut (zlikwidowanie drzew zajęłoby im trochę więcej czasu).

Polana z grzybkiem - już niebawem wybieg zewnętrzny słoni! (fot. M. Nakonieczny)

Największym atutem tego terenu jest położenie na skraju skarpy wiślanej. Dzięki temu z przyszłego punktu obserwacyjnego będzie można oglądać słonie na tle rzeki.

Widok na wybieg zewnętrzny słoni z przyszłego punktu widokowego - w tle Wisła i most (fot. M. Nakonieczny)

A tak to będzie wyglądać, gdy na wybiegu zewnętrznym pojawią się słonie!

Będzie to oczywiście wymagało drobnej korekty wysokości drzew na skarpie.
Taka koncepcja świetnie sprawdzi się także z drugiej strony, czyli z perspektywy mostu na Wiśle, który stanowi główny dojazd do miasta. Z tej perspektywy skarpa u podnóża wybiegu głównego jest świetnie eksponowana, dzięki czemu spacerujące po wybiegu zewnętrznym słonie będą widziane już z mostu! Trudno o lepszą wizytówkę Płocka i zoo!

Widok z zoo na most

Pewne wyobrażenie, jak to może wyglądać, mamy już dzisiaj – gdy dziś wjeżdżamy do miasta już z daleka wita nas wielki baner z napisem „ZOO” oraz wizerunkiem zwierzaka, który ostatecznie okazuje się być tamaryną białoczubą! (choć pamiętamy, że był w tej kwestii pewne wątpliwości – odsyłamy do naszej relacji z Płocka i komentarzy).

Ogólna koncepcja słoniarni jest już określona – same tylko wybiegi i pawilon słoni mają zająć teren około 14 tysięcy metrów kwadratowych. Według prezentowanych przez nas planów składa się na to główny wybieg zewnętrzny o powierzchni 3500 m kw., przylegający do pawilonu wybieg pomocniczy o powierzchni 700 m kw. oraz pawilon słoni, który wg różnych wariantów ma mieć 1300 lub 1600 m kw.

Koncepcja obiektów dla słoni (wariant mikser) - rzut z góry

„Brakujące” 8 tysięcy m2, których nie uwzględniono jeszcze w prezentowanych planach, to teren obecnego wybiegu zajmowanego przez lamy i osły oraz obszaru gospodarczego rozciągającego się za tym wybiegiem, które również mają zostać przekształcone w wybieg zewnętrzny słoni, który tym samym może zająć nawet kilkanaście tysięcy m2!

Od strony dojścia od basenu pingwinów znajdzie się wspomniany punkt widokowy, natomiast od tyłu, od strony egzotarium, poprowadzona zostanie droga gospodarcza.

Widok pawilonu od strony basenu pingwinów

Obiekt płocki zaprojektowany jest skrajnie inaczej niż poznański – ma być pozbawiony jakichkolwiek „ozdobników architektonicznych”, jest bowiem w każdym rozwiązaniu podyktowany optymalnością hodowli i ekspozycji słoni. Kwestie architektoniczno-estetyczne rozwiązane są poprzez stosowne proporcje bryły i umiar detalu, tym samym architektura obiektu nie będzie przytłaczać zwierząt i ich przestrzeni, na których przebywają wewnątrz i na zewnątrz.

Widok wejścia do pawilonu słoniarni

Projekt pawilonu słoni zawiera dwa modele aranżacji wnętrza – pierwszy, z środkowym boksem to tzw. MIKSER, drugi zaś to wariant STANDARD. Powierzchnia Hali Słoni (tj. bez części publiczności i bez części obsługi) jest w obydwu modelach porównywalna, warianty różnią się od siebie przede wszystkim rozplanowaniem boksów wewnętrznych.
Wszystko wskazuje na to, że wariantem obowiązującym w ostatecznej wersji projektu będzie MIKSER, dlatego też bliżej przyjrzymy się tylko tej koncepcji.

WARIANT „MIKSER” 

Rozplanowanie wnętrza słoniarni

Przestrzeń publiczności w pawilonie zredukowana została do minimum – jest wzorowana na oliwskiej żyrafiarni. Przestrzeń dla publiczności – czego nie widać na wizualizacjach – wypełniona będzie roślinnością, tworzącą swoistą dżunglę
Słonie w pawilonie będą oddzielone od publiczności albo fosą (jak w Warszawie) lub – co znacznie bardziej prawdopodobne – tylko 3 -4 linami stalowymi, co powiększy wewnętrzny wybieg ekspozycyjny w pawilonie o ok. 60-70 m2.
Strefa publiczności znajdzie się od strony dłuższego boku słoniarni, tj. od strony punktu widokowego publiczności na wybieg zewnętrzny (czyli od strony pingwinów).  Wybieg wewnętrzny jest eksponowany od jego strony węższej, w związku z tym wydaje się publiczności większy bo … głębszy. Przyznajemy – bardzo ciekawe rozwiązanie.
W takim układzie wewnętrzny wybieg ekspozycyjny ma powierzchnię 300 m2.

Z lewej strony wybiegu ekspozycyjnego znajdować się będą boksy hodowlane – każdy o powierzchni 85 m2 (to prawie trzykrotnie więcej niż „polskie normy minimalne”, które wynoszą 30 m2). Dwa z nich – tzw. boksy nocne – będą przeznaczone dla samic, dwa kolejne dla samca.
Dzięki takim wymiarom boksów słonice w przypadkach szczególnych będą mogły przebywać długookresowo w swoim boksie – w jednym boksie mogą przebywać krótkookresowo nawet dwie słonice na raz.
Przepęd samic na wybieg główny odbywać się będzie z pominięciem wybiegu ekspozycyjnego – do przepędu samic z boksów nocnych wykorzystywany będzie bowiem boks MIKSERA + jeden z boksów (dedykowanych samicy lub samcowi),  które mają połączenie z wybiegiem głównym.
Co więcej,  każdy z boksów dedykowanych samcowi ma połączenie z wybiegiem pomocniczym, a jeden z tych boksów ma dodatkowo połączenie z wybiegiem głównym.
Samice mają możliwość wejścia na wybieg pomocniczy poprzez jeden z dwóch boksów dedykowanych samcowi.
Boks MIKSERA ma powierzchnię 60 m2, dzięki czemu swobodnie zmieści się w nim nie tylko jedna samica, ale nawet samiec (jednak tylko krótkookresowo na czas przepędu lub sprzątania jego boksu podstawowego).

Poprzeczny przekrój przez słoniarnię

Powyższy przekrój poprzeczny przez wnętrze pawilonu doskonale oddaje specyfikę obiektu – słoniarnia będzie miała konstrukcję halową: kompleks boksów i wybiegów wewnętrznych nakryty będzie wielką, a przy tym lekką halą. Takie rozwiązanie bardzo mocno obniża koszty całej inwestycji.
Co ważne, nie musimy się obawiać, że słonie – zwłaszcza samiec – mogłyby uszkodzić tak lekką i delikatną konstrukcję słoniarni, bowiem przestrzeń wewnętrzna dla słoni oddzielona będzie od ścian hali korytarzami obsługi. Oddziaływanie słoni przeniesione zostanie na bardzo masywne elementy boksów wewnętrznych.
Takie rozwiązanie, wzorowane na obiektach holenderskich i angielskich, w ogromnym stopniu zmniejsza koszty budowy obiektu, nie wpływając przy tym na obniżenie jakości warunków, w jakich żyć będą słonie.

Podłużny przekrój przez słoniarnię

Taki wariant słoniarni przygotowany byłby dla dorosłego samca i trzech dorosłych samic oraz oczywiście potencjalnego młodego słonia :).
Oczywiście powyższa koncepcja słoniarni nie jest jeszcze ostateczną wersją i może ulec pewnym zmianom, jednak tak, jak już wspominaliśmy wcześniej, wyznacza pewien trend myślenia o nowej słoniarni.

Dlaczego Płock?

Jak wspomnieliśmy już na początku, do hodowli słoni potrzebne są odpowiednie standardy obiektu – w Polsce spełniają je nowoczesne, reprezentacyjne słoniarnie w Warszawie i Poznaniu. Wiadomo jednak, że Płocka na obiekt za co najmniej 30 milionów złotych nie stać (poznańska słoniarnia kosztowała prawie 40 mln zł), nie znaczy to jednak, że nie da się zbudować dobrego obiektu za mniej. Znacznie mniej.
Projekt nowej płockiej słoniarni łączy w sobie rozwiązania optymalne zarówno cenowo, jak i funkcjonalnie i odpowiednio je równoważy. Jest to tym samym propozycja dla ogrodów o mniejszym budżecie niż np. jak warszawskie zoo, które chciałyby hodować słonie w odpowiednich warunkach.
O tym, że taki układ jest możliwy, najlepiej świadczy casus wybiegu goryli w opolskim zoo – nieporównywalnie tańszy od warszawskiego, a na pewno nie gorszy…

EPILOG – Mio i Letso, czyli płocka słoniarnia dzisiaj…

Tablica informacyjna przy wybiegu słoni

Wróćmy jednak do pewnego sierpniowego dnia 2010 roku, gdy do Płocka przyjechały tak wyczekiwane słonie – dwa pięcioletnie wówczas samce, Myo Set Kaung i Letsongmon, które przyjechały 31 sierpnia 2010 roku z zoo w Emmen, w Holandii, gdzie oba słonie przyszły na świat.
Myo Set  Kaung urodził się 7 sierpnia 2005 roku. Letsongmon jest starszy od Myo o dwa miesiące – urodził się 6 czerwca 2005 roku.  Ze względu na wyjątkowo trudne do wymówienia imiona w Płocku oba słonie nazywane są w skrócie: Myo i Letso.

Letso i Myo na wybiegu

Myo jest zdecydowanie bardziej dominujący od Letso, z tego też względu zwierzęta na noce są rozdzielane.  Myo jest też bardziej żwawy i skłonny do zabawy, Letso zaś jest zdecydowanie bardziej poważny i spokojny.

Pora odpoczynku...

Słonie są w tym samym wieku, przez co są niemal tej samej wielkości. Najłatwiej jest je więc odróżnić po ciosach – Myo ma bowiem większe ciosy, Letso zaś nie ma ich praktycznie wcale. Okazuje się, że jest to genetyczna przypadłość, którą odziedziczył po swoim ojcu. Z kolei ojciec Myo miał ciosy tak długie, że mógł zawieszać na nich trąbę, co mogło wpłynąć też na fakt, że i Myo ma całkiem spore ciosy, które na pewno jeszcze urosną.

Letso

Myo

Myo

Słonie mają obecnie do dyspozycji całkiem nieźle urządzony wybieg zewnętrzny z licznymi konstrukcjami do zabawy:

Takiej palisady nawet samiec słonia tak łatwo nie zniszczy, a będzie miał z nią sporo zabawy

oraz trochę już przestarzały pawilon, który uniemożliwia stworzenie w Płocku stada czy sprowadzanie kolejnych słoni.

Pawilon słoni w płockim zoo

Nieoficjalnie wiadomo, że po wybudowaniu nowej słoniarni stary obiekt ma zostać przystosowany dla nosorożców indyjskich, o których pozyskanie płockie zoo poczyniło już pewne starania!

Pewną ciekawostką, którą mogliśmy zaobserwować podczas naszej lipcowej wizyty w płockim zoo, są wszechobecne pawie, które wyjątkowo upodobały sobie wybieg słoni właśnie…

Pawie słoni ponoć się nie boją, z kolei pawie na wybiegu słoniom zupełnie nie przeszkadzają :)

Paw na krawędzi wybiegu słoni...

Ciekawi jesteśmy, czy na wybiegu przy nowej słoniarni pawie również będą się tak szarogęsić.
Szaropawić? :).

Toruń czeka na pandy, buduje dla rysi a ma już pancerniki! Rewitalizacja Ogrodu Zoobotanicznego w toku!

Ogród Zoobotaniczny w Toruniu to najmniejszy pełnoprawny ogród zoologiczny w Polsce, który – choć możliwości ma mniejsze, niż pozostałe krajowe ogrody – to plany rozwojowe na najbliższe lata ma niezwykle ambitne, a zarazem wielce interesujące. Dzięki temu, że plany te w pełni są dopasowane do możliwości zoo, możemy być spokojni o możliwość ich realizacji tym bardziej, że cały czas w Toruniu coś się dzieje – niebawem rusza budowa nowych wolier dla rysi, a z krakowskiego zoo przyjechało kilka bardzo interesujących zwierząt.

Plany rozwojowe toruńskiego ZOO (z planów Pana M. Nakoniecznego) - na ich pełną realizację jeszcze trochę poczekamy, ale pewne inwestycje już zrobiono a kilka kolejnych jest w trakcie realizacji

O planach rozwojowych toruńskiego zoo pisaliśmy już w lipcu zeszłego roku, wzbudziły one wówczas spore zainteresowanie i uznanie dla wszechstronnej i spójnej wizji przyszłości zoo. Obecnie plany te nie są już tylko wizją, ale w pełni zaakceptowanym planem rozwoju zoo, a część z projektów została już zrealizowana lub prace nad nimi ruszą w najbliższym czasie, choć oczywistym jest, że na realizację niektórych z nich będziemy musieli jeszcze trochę poczekać.

Zanim przyjadą pandy…

Jedną z najciekawszych propozycji przyszłego zoo ma być wybieg dla pand małych – szerzej o tym projekcie pisaliśmy pod koniec minionego roku, gdy zoo formalnie wystąpiło do koordynatora pand małych o przydział zwierząt. Te jednak do Torunia przyjadą najwcześniej za dwa-trzy lata. Do tego czasu na terenie zoo powstanie zupełnie nowy obiekt, w którym docelowo zamieszkają m.in. tak oczekiwane pandy, jednak do czasu ich przyjazdu do Torunia stanie się on nowym domem dla mieszkającej już w zoo pary rysi. Nowe woliery zostaną więc zamieszkane najpierw przez rysie, następnie przez pandy małe, docelowo jednak mają stać się kompleksem wolier wielkogabarytowych dla małych gabarytowo drapieżników/wszystkożerców  ze środowisk lasów klimatu umiarkowanego lub lasów deszczowych.

Prace nad nowymi wolierami ruszą już niebawem, bowiem w zeszłym tygodniu Ogród Zoobotaniczny podpisał umowę na wykonanie wolier dla rysi, a czas realizacji projektu wynosi dwa miesiące. Umowa ta dotyczy dwóch spośród
docelowo trzech wolier, wraz z przynależnymi im klatkami hodowlanymi na zapleczu. Obiekt zlokalizowany jest pomiędzy wybiegiem niedźwiedzi himalajskich, Nufiego i Volty, a klatkami dla ptaków – tam, gdzie jeszcze kilka miesięcy temu znajdował się wybieg kuców.

Czyli tutaj

Cały kompleks ma zająć powierzchnię ok. 0,15 ha i obejmować 2-3 woliery wielkogabarytowe i 2-3 mniejsze, tradycyjne, z przeznaczeniem wyłącznie hodowlanym.
Obiekt będzie spójny funkcjonalnie i estetycznie z wybiegiem niedźwiedzi, co wynika nie tylko z potrzeb praktycznych i
dydaktycznych ogrodu, ale również z wymagań Wojewódzkiego i Miejskiego Konserwatora Zabytków (teren Ogrodu Zoobotanicznego jest bowiem obszarem o funkcji parkowej).
Wybiegi dla pand są idealnym przykładem nowoczesnego podejścia do architektury wiwaryjnej, a same wybiegi przygotowano zgodnie z linią rozwoju toruńskiego zoo – reprezentują one tzw. architekturę bez architektury, wtórną względem zieleni i parkowej kompozycji przestrzennej.

Projekt wybiegu dla rysi (pand) - z planów Pana Marka Nakoniecznego

Co z owego projektu powstanie już tej jesieni? W ciągu najbliższych dwóch miesięcy zostaną zrealizowane:
–  dwie woliery o powierzchni 247 m2 i 120 m2, o wysokości 6 m każda
– przeszklone punkty wglądu publiczności w wolier:  do woliery większej o długości ok. 3 m i o długości ok. 7.5 m, do woliery mniejszej o długości ok. 3 m,
– zaplecze hodowlane z trzema klatkami hodowlanymi bez dostępu publiczności.

Projekt wolier dla rysi/pand małych (M. Nakonieczny)

Tak będzie wyglądała woliera rysi/pand widziana ze wzgórza dyrekcyjnego (M. Nakonieczny)

W planach na przyszły rok (objętych pozwoleniem na budowę, lecz jeszcze nie objętych umową z wykonawcą) jest dokończenie tej inwestycji polegające na budowie kolejnej, czyli trzeciej woliery o powierzchni 247 m2 i  wysokości 6 m, przeszklonych punktów wglądu publiczności o długości ok. 3 m i długości ok. 7.5 m oraz kolejnej klatki hodowlanej na zapleczu bez dostępu publiczności.

Docelowo obsadę podstawową – jednogatunkową w każdej wolierze wielkogabarytowej – mają stanowić 2-3 gatunki zwierząt drapieżnych lub wszystkożernych w przedziale gabarytowym zwierząt „ryś ↔ żbik” (większych gatunków na pewno nie będzie, gdyż toruńskie zoo stopniowo redukować będzie większe zwierzęta na rzecz mniejszych). Pierwszymi lokatorami tych wybiegów mają być wspomniane już przeniesione rysie, następnie  pandy małe, zaś w dalszej kolejności: pantera mglista, fossa i binturong! W praktyce jednak woliery mogą służyć zamiennie innym zwierzętom strefy klimatu umiarkowanego ( i to dwóm lub trzem gatunkom) nie wymagającym ogrzewanych pomieszczeń zimowych.
W dalszych planach jest dobudowa pomieszczeń zimowych dostępnych publiczności, co rozszerzy możliwy program hodowlany.

Zanim jednak w nowych wolierach zamieszkają pandy małe, jeszcze w tym roku – lub na początku przyszłego roku – do nowozrealizowanego obiektu zostaną przeniesione rysie obecnie mieszkające w Ogrodzie Zoobotanicznym.  Ich obecna klatka zostanie całkowicie zlikwidowana (dwie tafle szklane zostaną zdemontowane i w przyszłości wykorzystane w innym obiekcie), gdyż pozostaje w kolizji z dojściem do wyspy i pawilonu lemurów oraz nowym założeniem krajobrazowym na osi głównego wejścia do ogrodu, przewidzianych w planie „Rewitalizacji Ogrodu Zoobotanicznego”.

Stara woliera rysi już niebawem zostanie rozebrana

Plan „Rewitalizacji Ogrodu Zoobotanicznego”, rozłożony na cztery lata, rusza w tym roku. Pierwszą inwestycją nie będzie jednak zapowiadana wcześniej wyspa i pawilon lemurów, a budowa nowego, rozleglejszego placu zabaw dla
dzieci w rejonie obecnego oraz rozpoczęcie budowy altany dydaktycznej pomiędzy istniejącym drewnianym budynkiem herpetarium i małp miniaturowych, a ul. Rybaki. W tym roku zostanie zakupione ponadto 20 sztuk
nowych ławek i 10 koszy na śmieci, które będą rozmieszczane sukcesywnie do realizowanych kolejnych elementów rewitalizacji ogrodu.
A potem przyjadą mrówkojady :).

Jeden już jest! - Tadziu na przyszłym wybiegu mrówkojadów w Ogrodzie Zoobotanicznym

Pancerniki i inni, czyli nowi mieszkańcy toruńskiego zoo!

Tymczasem do Ogrodu Zoobotanicznego w ostatnim czasie przyjechały nowe zwierzęta – wszystkie przybyły z krakowskiego zoo.
Wśród nich jest dwuletni samiec owcy grzywiastej arui, który pojawił się już na wybiegu i dołączył do reszty stada oraz samiec surykatki, który ma wzmocnić toruńskie stado, na razie jednak aklimatyzuje się na zapleczu.

Gdzie ten nowy?

Najciekawszym nabytkiem są jednak dwa pancerniki włochate – nie dość, że oba to samce, to do tego jeszcze bracia :).
Pancerniki zamieszkają w pawilonie herpetarium, w jednej wolierze z marmozetami białoczelnymi.
Przypominamy, że docelowo tego typu zwierzęta zamieszkają na wolnym wybiegu, który powstanie na tyłach herpetarium.

Pancernik włochaty z opolskiego zoo

Tymczasem w piątek, 23 września, w Ogrodzie Zoobotanicznym zostanie uroczyście otwarta wystawa eksponatów zarekwirowanych przez celników z lotniska Okęcie w Warszawie. Na otwarcie ekspozycji przyjadą także celnicy, którzy opowiedzą o swojej pracy.
Wystawa potrwa do 10 października.

(Serdecznie dziękujemy Panu Markowi Nakoniecznemu za przesłane materiały i wszelką pomoc.)

Rok w zoo – podsumowanie roku 2010 w polskich ogrodach zoologicznych. Część III – Zoo Zamość.

Kilka dni temu artykułem o wrocławskim zoo zapoczątkowaliśmy nasz specjalny cykl Rok w zoo, w którym podsumowujemy najważniejsze wydarzenia 2010 roku w polskich ogrodach zoologicznych. W następnym odcinku podsumowaliśmy rok w Ogrodzie Zoobotanicznym w Toruniu, dziś zapraszamy do trzeciego już odcinka, w którym podsumujemy miniony rok w zamojskim zoo.
Zapewniamy – było i będzie ciekawie, a zamojskie zoo coraz większymi krokami zbliża się do krajowej czołówki, czego najlepszym dowodem było przyjęcie go w zeszłym roku do EAZA.
Tym bardziej żałujemy, że nie udało nam się w 2010 roku odwiedzić Zamościa – tym większa nasza mobilizacja na ten rok!

Zamość - logo zoo

Zamość - logo zoo

Zamojskie zoo gościło na Mrówkojadzie dosyć często, co było efektem wyjątkowo intensywnego roku w zamojskim zoo – zachowując proporcje wielkości i możliwości, to działo się tu prawie tyle , co we Wrocławiu czy Warszawie. Poza tym bardzo dobra współpraca zoo z naszą stroną zaowocowała kilkoma dodatkowymi tekstami o zoo.
Najważniejsze w rocznym bilansie są jednak fakty – a te jednoznacznie wskazują, że zamojskie zoo – przy zachowaniu wszelkich proporcji odnoszących się do wielkości i możliwości finansowych zoo – było w zeszłym roku bardzo aktywne i cały czas dynamicznie się rozwija. Już teraz możemy założyć, że w przyszłorocznym zestawieniu Zamość odegra kluczową rolę.

ROK W ZOO – ZAMOŚĆ 2010

Zwierzęta

Lew z zamojskiego zoo

Lew z zamojskiego zoo

Narodziny

Co ciekawe, w minionym roku o zamojskim zoo mówiło się wyjątkowo dużo – o inwestycjach, nowo sprowadzonych zwierzętach, planach na przyszłość…
Najciszej natomiast było w temacie nowo narodzonych zwierząt – w całym 2010 roku trudno znaleźć choć jeden „głośny” przychówek zamojskiego zoo. Sam ogród wspomina tylko o narodzinach bernikli kanadyjskich (17 maja) oraz wykluciu się dwóch sów śnieżnych (8 czerwca).
Nie znaczy to jednak, że w Zamościu zwierzęta w ogóle się nie rozmnażały – po prostu zoo w ogóle o tym nie informowało, stąd brak danych na ten temat.

Transfery

Co innego sprowadzanie nowych zwierząt – jak mówi Pani Joanna Sołodzińska z Działu Dydaktycznego zoo:

Rok 2010 w zamojskim zoo przebiegał pod hasłem wielkich remontów i prac modernizacyjnych. Z dnia na dzień nasze zoo wygląda inaczej (trudno przedstawić aktualny plan, bo właściwie trzeba by go uaktualniać każdego dnia). Ze względu na ten fakt nowe zwierzęta w naszym ogrodzie pojawiały się dopiero pod koniec roku, gdy były dla nich gotowe wybiegi. Nasze najważniejsze nabytki 2010 roku to min. lwy, liczne ciekawe gatunki płazów i gadów.

Faktycznie – o ile przez cały rok zoo wzbogacało się o nowe zwierzaki, to prawdziwy wysyp transferów nastąpił dopiero pod koniec roku.
Wcześniej do zoo przyjechały m.in. dwie tamaryny czerwonobrzuche (8 kwietnia), cztery krokodyle kameruńskie, sześć żółwi lamparcich, żółwie pustynne oraz tamaryna cesarska (wszystkie zwierzęta przyjechały z ogrodu zoologicznego w czeskim Pilznie 14 lipca).
Wreszcie grudzień – i transport za transportem. Do zoo przyjechały wtedy m.in.
– z Paryża do zoo trafiła para młodych, półtorarocznych waranów indyjskich
– cztery żółwie żabuti z duńskiego Odense
– z Poznania przyjechały: felsumy madagaskarskie, agamy błotne, kołnierzaste oraz węże tajwańskie
– dwa lwy afrykańskie. Samiec i samica które przyjechały do zoo to okazy młode, mające zaledwie rok. Trafiły do Zamościa z Jurques we Francji.

Lwy z zamojskiego zoo (fot. Zoo Zamość)

Lwy z zamojskiego zoo (fot. Zoo Zamość)

–  para legwanów kubańskich z Brna
– liścionosy Carollia perspicillata z Frankfurtu
– płaszczki słodkowodne z Płocka
– bazyliszki płatkogłowe z zoo w Rydze
A poza tym m.in. legwan zielony, drzewołaz błękitny, drzewołaz żółtoplamy.

Odejścia

Ogromną, choć spodziewaną stratą, było odejście prawdziwego staruszka – lwa Leona. Miał lat 18 (w naturze lwy żyją do 10 lat), był wychowankiem tego ogrodu, reagował na swoje imię, doskonale znał opiekunów, którzy w młodości odchowywali go na butelce.

Lew Leon - jedna ze zwierzęcych osobowości naszego zoo. W 2010 roku przeszedł do jego historii.

Lew Leon - jedna ze zwierzęcych osobowości zamojskiego zoo. W 2010 roku przeszedł do jego historii.

Część zwierząt wyjechała także do innych ogrodów, m.in. młoda samica rysia, która wyjechała do łódzkiego zoo.

Inwestycje

Śmiało można powiedzieć, że 2010 rok w zamojskim zoo był jedną wielką inwestycją. Jak mówi Pani Joanna Sołodzińska z Działu Dydaktycznego zoo:

Inwestycje minionego roku, które tak bardzo zmieniły wizerunek naszego zoo, to przede wszystkim realizacja projektu „Budowa przygranicznego ośrodka kwarantannowania i przetrzymywania zwierząt nielegalnie wwiezionych do strefy Schengen oraz centrum edukacyjno – szkoleniowego na bazie Ogrodu Zoologicznego w Zamościu”, współfinansowanego ze środków Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Dzięki realizacji tego projektu dziś dysponujemy nowoczesnymi salami dydaktycznymi, przychodnią weterynaryjną i wyremontowanym nie do poznania pawilonem dużych drapieżnych. Działania te sprzyjają pozytywnemu odbiorowi naszego zoo wśród mieszkańców Zamościa, ale też u innych ogrodów zoologicznych. Dowodem tego było włączenie naszego ogrodu do Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów (25 września 2010). Inną bardzo ważną dla nas inwestycją tego roku był remont wybiegu dla małych kotów. To zadanie mogliśmy zrealizować dzięki wsparciu finansowemu Fundacji dla Zwierząt TECTUM i Karpackiej Spółce Gazownictwa. Nowe wybiegi znacznie polepszają warunki bytowe tych zwierząt, ale też poprawiają odbiór  ekspozycji tych gatunków drapieżnych.

ZOO Zamość - projekt rozbudowy

ZOO Zamość - projekt rozbudowy

Podsumujmy zatem – najważniejsze inwestycje minionego roku to:

nowy wybieg dla rysi i małych kotów

Nowa woliera rysia w zamojskim zoo (fot. Zoo Zamość)

Nowa woliera rysia w zamojskim zoo (fot. Zoo Zamość)

– nowy budynek wejścia głównego z salami dydaktycznymi

Wejście do zoo przed remontem

Wejście do zoo przed remontem

Aktualny budynek wejsca głownego z salami dydaktycznymi

Aktualny budynek wejścia głównego z salami dydaktycznymi

Wejsce do zoo przed zmianami

Wejście do zoo przed zmianami

Obecne wejście do zoo

Obecne wejście do zoo

budynek ambulatoryjno – weterynaryjny, czyli lecznica dla zwierząt przy zoo

Lecznica dla zwierząt przy zamojskim zoo (fot. Zoo Zamość)

Lecznica dla zwierząt przy zamojskim zoo (fot. Zoo Zamość)

– pawilon dla dużych drapieżnych: zakończono prace budowlane, obecnie trwa zagospodarowywanie nowych pomieszczeń dla zwierząt. Otwarcie pawilonu dla zwiedzających planowane jest na koniec kwietnia 2011.

Pawilon dużych drapieżnych przed remontem

Pawilon dużych drapieżnych przed remontem

Pawilon obecnie

Pawilon obecnie

Pawilon dużych drapieżnych wraz z nowymi wybiegami

Pawilon dużych drapieżnych wraz z nowymi wybiegami

nowe terraria i akwaria

Nowe aranżacje terrariów

Nowe aranżacje terrariów

Warto dodać, że w naszej ankiecie na zoologiczny hit roku 2010 modernizacja zamojskiego zoo Waszymi głosami zajęła trzecie miejsce!

Marketing i edukacja

Ponownie oddajemy głos Pani Joannie Sołodzińskiej z Działu Dydaktycznego – któż bowiem lepiej opowie o działalności dydaktycznej zoo.

Działalność dydaktyczna ogrodu w minionym roku to kontynuacja wcześniej realizowanych zadań, ale też nowe wyzwania, którym próbowaliśmy podołać po raz pierwszy.  Tradycyjnie, we współpracy z Młodzieżowym Domem Kultury im. Kornela Makuszyńskiego, organizowaliśmy wojewódzki konkurs plastyczny „Mój ulubieniec w zamojskim ZOO” oraz projekt edukacji ekologicznej „Aby chronić , trzeba znać”.  W lutym, we współpracy z Fundacją dla Zwierząt TECTUM organizowaliśmy w zamojskich szkołach prelekcje pt. ”Zwierzę moim przyjacielem”.  Celem tego zadania były rozmowy z najmłodszymi na temat właściwej opieki nad zwierzętami domowymi.  Podsumowaniem akcji był konkurs plastyczny, w którym uczniowie przedstawiali swoich pupili. Zoo we współpracy w Fundacją dla Zwierząt TECTUM i Bursą Międzyszkolną nr 1 w Zamościu zrealizowało projekt pt ”Prawdziwy Przyjaciel Psa” na rzecz Schroniska dla Bezdomnych Psów , które jest częścią ogrodu zoologicznego. Projekt współpracy pomiędzy tymi instytucjami na rzecz poprawy warunków bytowych psów w schronisku otrzymał wsparcie finansowe Fundacji Pro Bono PL. W ramach projektu przeprowadzono zajęcia nt. odpowiedzialności za posiadane zwierzęta, opieki nad nimi, zagrożeń i korzyści wynikających z posiadania ich w domu oraz wolontariatu na rzecz schroniska. Spotkania z młodzieżą były prowadzone przez Jadwigę Kniaź – asystenta ds. hodowlanych w zoo, Pawła Kulika – lekarza weterynarii, Piotra Łachno – asystenta ds. schroniska, Jerzego Liberadzkiego – lekarza pediatrii oraz Justynę Piskorz – Umylańską –  wolontariuszkę w zoo i fundacji. Ważnym elementem projektu był konkurs plastyczny na projekt plakatu promującego adopcję zwierząt ze schroniska. Zwycięski projekt plakatu został wydrukowany i rozprowadzony w instytucjach edukacyjno – wychowawczych w Zamościu. Latem w ramach projektu przeprowadzono prace remontowe na terenie schroniska. Dzięki wsparciu finansowemu Fundacji Pro Bono PL i zaangażowaniu wolontariuszy schroniska oraz jego pracowników gruntownie wyremontowano izolatki dla psów.
Jesienią w ramach realizacji międzynarodowej kampanii dotyczącej ochrony bioróżnorodności zorganizowaliśmy warsztaty w szkołach podstawowych i gimnazjach na temat ”Rok 2010 rokiem bioróżnorodności”,  ale też konkurs wiedzy „Chrońmy zwierzęta”. Nasze akcje w szkołach cieszą się dużą popularnością. Aktualnie spotykamy się z dziećmi w ramach akcji „Zwierzęta zimą”. Dzieci chętnie odpowiadają na apel niesienia pomocy dzikim zwierzętom. My uczymy, jak właściwie zwierzęta wspierać, kiedy i czym dokarmiać, jak właściwie konstruować karmniki. Przedstawiamy również gości karmnika. Rozmawiamy o konkretnych gatunkach, uczymy ich rozpoznawania.
Nauczyciele chętnie uczestniczą w realizacji proponowanych przez nas temataów, co nas oczywiście bardzo cieszy.
Niezwykle ważnym wydarzeniem ubiegłego roku było czerwcowe spotkanie niepełnosprawnych i chorych dzieci, ich rodziców i opiekunów podczas „Wieczoru marzeń w zamojskim zoo”.  Pierwszy piątek czerwca ze względu na to wydarzenie to wyjątkowy dzień dla całego ogrodu.  Zabawy przygotowane przez nauczycieli współpracujących z nami ośrodków dla niepełnosprawnych dzieci, poczęstunek zapewniony dzięki hojności naszych sponsorów sprawiają, że  wydarzenie jest bardzo wyjątkowe. Wieczoru tego nie tylko dzieci, ale też dorośli bawią się  do nocy.  To spotkanie, wspólny cel, to również doskonały sposób integracji załogi ogrodu.

O kilku wspomnianych powyżej akcjach pisaliśmy szerzej na Mrówkojadzie, m.in. akcji wspierania bezdomnych zwierząt przez zamojskie zoo.

Niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem roku w zamojskim zoo – i kto wie, czy nie jednym z ważniejszych w Polsce w tematyce zoologicznej, było przyjęcie Zamościa do EAZA na zjeździe w Weronie 25 września.
O członkostwo w EAZA zoo w Zamościu starało się bardzo długo i dopiero ostatnie – bardzo liczne – zmiany w zamojskim ogrodzie przekonały komisję z EAZA do przyjęcia Zamościa do tak szacownego grona ogrodów – jako 11. polskiej placówki zoologicznej!

Warto wspomnieć też o wydawnictwach zamojskiego zoo – ponownie oddajemy głos Pani Joannie Sołodzińskiej z Działu Dydaktycznego:

Wydawnictwa naszego zoo w tym roku to: foldery związane z realizacją poszczególnych akcji edukacyjnych, m.in. „Charakterystyka wybranych gatunków CITES”, formy ochrony przyrody w Polsce, widokówki i kalendarz z pracami dzieci w ramach konkursu plastycznego „Przyroda Lubelszczyzny – bioróżnorodność” (cześć projektu ”Aby chronić, trzeba znać”), „Perełki Lubelszczyzny”, plakat „Podaruj nam dom” promujący adopcje psów ze schroniska dla psów, pokonkursowe katalogi prac dzieci.

Całkiem nieźle – zabrakło tylko przewodnika po zoo…

Katalog powystawowy

Katalog powystawowy

Plakat "Podaruj nam dom"

Plakat "Podaruj nam dom"

Mrówkojad w zoo – zoo na Mrówkojadzie

Sytuacja dość nietypowa – w Zamościu nie byliśmy w 2010 roku ani razu. Co gorsza – nigdy nie odwiedziliśmy jeszcze tamtejszego zoo!
Niestety, odbijało się to i na jakości artykułów o Zamościu i – przede wszystkim – częstotliwości ich ukazywania się. Tym bardziej, że żaden z naszych licznych korespondentów też do Zamościa jeszcze nie dotarł. Nadrabialiśmy to intensywną współpracą z Działem Dydaktycznym zoo i możliwie częstym sprawdzaniem tego, co się „na wschodzie” dzieje.
Efekt był taki, że pojawiło się na Mrówkojadzie kilka tekstów o Zamościu, nie tylko w działach aktualności zoologicznych, ale także w postaci większych artykułów poświęconych zoo i jego mieszkańcom, m.in.:

jesień w zamojskim ZOO
zamojskie zoo wspiera bezdomne zwierzaki
zamojskie zoo w EAZA
otwarcie wybiegu dla rysi

Mamy nadzieję, że w 2011 będzie tylko lepiej i uda nam się odwiedzić zamojskie zoo…

Plany na rok 2011

Raz jeszcze oddajmy głos Pani Joannie Sołodzińskiej z Działu Dydaktycznego:

W naszych planach rok 2011 to dalszy ciąg modernizacji ogrodu. W kwietniu pawilon dużych drapieżnych zostanie
otwarty dla zwiedzających. Już rozpoczął się II etap modernizacji,  czyli realizacja projektu „Zwiększenie atrakcyjności turystycznej regionu poprzez modernizację i unowocześnienie jedynego w  Województwie Lubelskim Ogrodu Zoologicznego w Zamościu”, którego zakończenie planowane jest jeszcze w listopadzie tego roku. Już w lutym zamierzamy  w naszych doskonale wyposażonych salach konferencyjnych realizować program edukacyjny „Chrońmy
bogactwo przyrody”. Od dawna prowadzimy spotkania z uczniami, ale teraz w końcu możemy zaprosić dzieci i nauczycieli do siebie.

Właśnie ruszył remont kolejnych części zoo m.in. małpiarni i wybiegu dla niedźwiedzi, które będą pierwszymi punktami realizacji II etapu modernizacji.
W najbliższym czasie zoo wzbogaci się o kolejne zwierzęta, m.in. tygrysa syberyjskiego z łódzkiego zoo (przyjedzie jeszcze w styczniu), lamparta cejlońskiego (prawdopodobnie z Ostrawy, ale na niego przyjdzie jeszcze poczekać…), pytony tygrysie…

Padł także pomysł na żyrafiarnię, to jednak inwestycja, na którą przyjdzie znacznie dłużej poczekać. Planowane jest także utworzenie stawów kaskadowych, nad którymi będą latały ptaki wodne.  Zoo chciałoby sprowadzić także tapiry, hipopotama karłowatego, kapibary i utworzyć dla nich wybiegi – w pierwszej kolejności jednak zakończone zostaną prace nad II etapem modernizacji zoo.

Serdecznie dziękujemy Pani Joannie Sołodzińskiej z Działu Dydaktycznego za wszelką okazaną pomoc i bezcenne informacje o zamojskim zoo, które okazały się niezwykle pomocne przy pisaniu powyższego artykułu.

Rok w zoo – podsumowanie roku 2010 w polskich ogrodach zoologicznych. Część II – Ogród Zoobotaniczny Toruń.

Kilka dni temu artykułem o wrocławskim zoo zapoczątkowaliśmy nasz specjalny cykl Rok w zoo, w którym podsumowujemy najważniejsze wydarzenia 2010 roku w polskich ogrodach zoologicznych.
Dziś zapraszamy do drugiego odcinka, w którym podsumujemy miniony rok w Ogrodzie Zoobotanicznym w Toruniu. Choć miniony rok w toruńskim zoo nie był tak efektowny, jak we wrocławskim, to zachowując wszelkie proporcje śmiało możemy stwierdzić, że w najmniejszym eazowskim zoo w Polsce też działo się całkiem sporo!
W 2010 roku dwukrotnie mieliśmy okazję przekonać się o tym naocznie, odwiedzając Ogród Zoobotaniczny i poznając jego tajemnice…

Arui - symbol toruńskiego Ogrodu Zoobotanicznego

Arui - symbol toruńskiego Ogrodu Zoobotanicznego

Toruński Ogród Zoobotaniczny gościł na Mrówkojadzie wyjątkowo często, co było pokłosiem tyleż intensywnego roku w toruńskim zoo, co bardzo dobrej współpracy zoo z naszą stroną – obok oliwskiego i wrocławskiego zoo to właśnie zoo w Toruniu okazało nam najwięcej sympatii i przychylności. A zasada jest prosta – mamy dane, to piszemy :).
Najważniejsze w rocznym bilansie są jednak fakty – a te jednoznacznie wskazują, że toruńskie zoo – przy zachowaniu wszelkich proporcji odnoszących się do wielkości i możliwości finansowych zoo – było w zeszłym roku bardzo aktywne i cały czas dynamicznie się rozwija. Wizja rozwoju zoo jest niezwykle spójna, przemyślana i dostosowana do realnych możliwości placówki, dzięki czemu Toruń może stać się modelowym przykładem niedużego zoo.
Zacznijmy jednak od tego, co już udało się zrobić – nie będzie na pewno tak efektownie, jak w zestawieniu dotyczącym wrocławskiego zoo, ale… każdemu według potrzeb i możliwości :).

ROK W ZOO – TORUŃ 2010

Zwierzęta

Toruńskie "żabki"

Toruńskie "żabki"

Narodziny

Zaczynamy od tego, co w życiu każdego ogrodu zoologicznego szczególnie ważne – narodzin zwierząt.
Tych nie było na pewno aż tak wiele i tak spektakularnych, jak we wrocławskim zoo, niemniej Toruń też ma się czym pochwalić, czego zresztą nie ukrywa Pani Beata Gęsińska z Działu Dydaktycznego:

Sfera hodowli dała nam chwile satysfakcji i dumy, a główny powód- rozmnożenie, pierwsze w Polsce, dam niebieskobrzuchych. Radością były też przychówki od pazurkowców, alpak, węży tajwańskich i ptaków grzebiących.

Brak spektakularnych narodzin wynika przede wszystkim z charakteru zoo i eksponowanych w nim zwierząt – skoro, poza niedźwiedziami i żubrami, brak w nim dużych zwierząt, trudno o to, by rodziły się żyrafy i hipopotamy. Jak jednak wiemy, ważne są nie tyle rozmiary potencjalnego noworodka, co jego „wartość gatunkowa” mierzona częstotliwością przychówków w ogrodach zoologicznych u danego gatunku i stopniem jego zagrożenia.
Biorąc pod uwagę tę pierwszą kategorię, niewątpliwie najważniejszymi narodzinami 2o10 roku w Toruniu były narodziny dwóch dam niebieskobrzuchych (Lorius lory), które wykluły się z jaj 19 sierpnia.

Młode damy niebieskobrzuche, które wykluły się 19 sierpnia w toruńskim zoo (fot. Zoo Toruń)

Młode damy niebieskobrzuche, które wykluły się 19 sierpnia w toruńskim zoo (fot. Zoo Toruń)

Narodziny dam niebieskobrzuchych były niewątpliwie jednym z wydarzeń sezonu w toruńskim zoo, gdyż takiego przychówku w Polsce do tej pory nie było – w Polsce damy niebieskobrzuche zobaczyć można tylko w Toruniu, bardzo rzadkie są też w ogrodach zoologicznych na świecie, a jeszcze rzadziej się rozmnażają – w zeszłym roku tylko zoo w Hong Kongu doczekało się przychówku od tego gatunku.
Ponadto na świat przyszły m.in. węże tajwańskie, alpaka, pawie indyjskie, aż siedem kaczek mandarynek, trzy marmozety białoczelne, a ponadto kozy i owce czterorogie.

Transfery

Bezsprzecznie najbardziej spektakularnym transferem w toruńskim ogrodzie w 2010 roku było sprowadzenie z łódzkiego zoo samicy niedźwiedzia himalajskiego, Volty, która przyjechała w maju. 25-letnia samica z miejsca została partnerką Nufiego, z którym – mimo pewnych drobnych incydentów – dogaduje się bardzo dobrze.

Nufi i Wolta (fot. ZOO Toruń)

Nufi i Wolta (fot. ZOO Toruń)

Wielu nowych mieszkańców pojawiło się w szczególności w ptaszarni i herpetarium.
Z prywatnej kolekcji z Belgii przyjechała para turako białogłowych (białoczubych) (Tauraco leucolophus):

Turako białogłowe - Ogród Zoobotaniczny Toruń (fot. Zoo Toruń)

Turako białogłowe - Ogród Zoobotaniczny Toruń (fot. Zoo Toruń)

To jedyna obecnie para tych zwierząt w Polsce, a warto zauważyć, że i na świecie są one bardzo rzadkie w ogrodach zoologicznych (w Europie tylko kilkanaście placówek ma je w swoich kolekcjach).
W zeszłym roku do Ogrodu Zoobotanicznego powróciły – po blisko pięćdziesięciu latach! – teju złote, znane też jako teju kolumbijskie (Tupinambis teguixin), które przyjechały do Torunia z prywatnej kolekcji z Łodzi.

Teju złote (fot. Zoo Toruń)

Teju złote (fot. Zoo Toruń)

W zeszłym roku w herpetarium pojawił się także nowy gatunek węża – Goniosoma namorzynowa (Gonyosoma oxycephala) – trzy dorosłe sztuki: dwie samice i samiec.

Goniosoma namorzynowa (fot. Zoo Toruń)

Goniosoma namorzynowa (fot. Zoo Toruń)

Szczególnym nabytkiem są z kolei trzy młode łabędzie nieme, uratowane ze stawu przy ulicy Świętopełka w Toruniu.

Łabędź niemy w toruńskim ZOO

Łabędź niemy w toruńskim zoo

Istotniejszych rozchodów i ważniejszych odejść wśród mieszkańców zoo w 2010 roku nie zanotowano.

Inwestycje

Ubiegły rok stał zdecydowanie pod znakiem jednej, ogromnej inwestycji – największej w ostatnich latach i jednej z istotniejszych w historii zoo – wydarzeniem na skalę kraju było bowiem oddanie do użytku nowego wybiegu dla niedźwiedzi himalajskich, na którym zamieszkał idol torunian i największa gwiazda zoo – Nufi – oraz sprowadzona z łódzkiego zoo samica Wolta.

Nufi już na swoim nowym wybiegu (fot. ZOO Toruń)

Nufi na swoim nowym wybiegu (fot. Zoo Toruń)

Oficjalne otwarcie nowego wybiegu dla niedźwiedzi himalajskich nastąpiło w niedzielę, 23 maja. W zoo odbył się wówczas uroczysty festyn pod hasłem „Witamy Nufiego w nowym domu jego” – największa impreza zorganizowana przez zoo w 2010 roku.
Prace nad wybiegiem trwały aż do początku 2010 roku, a Nufi po raz pierwszy na nowym wybiegu pojawił się 13 kwietnia.
Bardzo szczegółowy opis nowego wybiegu Nufiego oraz historię samego niedźwiedzia opisujemy tutaj.
Nowy wybieg niedźwiedzi w toruńskim zoo to zdecydowanie jedna z najważniejszych inwestycji zoologicznych w 2010 roku w Polsce (czwarte miejsce w naszej ankiecie na hit roku) i ogromny sukces zoo – udało się bowiem zakończyć dużą i efektowną jak na potencjał ogrodu inwestycje i to za naprawdę nieduże pieniądze (wybieg kosztował około miliona złotych).

Wybieg niedźwiedzi himalajskich - widok od tyłu, z ulicy.

Wybieg niedźwiedzi himalajskich - widok od tyłu, z ulicy

Inwestycją towarzyszącą otwarciu nowego wybiegu Nufiego było zburzenie jego starej klatki znajdującej się za wybiegiem jeżozwierza, w której niedźwiedź mieszkał 18 lat!

Stary wybieg - stan z 28.04.2010

Stary wybieg - stan z 28.04.2010

Wybieg zrównano z ziemią w połowie lipca – w jego miejscu zamieszkają prawdopodobnie susły lub pieski preriowe.

Miejsce po starej klatce Nufiego - fot. z 14 lipca

Miejsce po starej klatce Nufiego - fot. z 14 lipca

Poza tym na terenie zoo przeprowadzono szereg działań modernizacyjnych i remontowych, m.in. w herpetarium, zmodernizowano system wentylacji i klimatyzacji w budynku Ptaszarni, wykończono także cały teren wokół wybiegu niedźwiedzi.
Warto wspomnieć także o inwestycji nie związanej z mieszkańcami zoo, a skierowanej do zwiedzających – w listopadzie zakończono prace nad zjazdem dla osób niepełnosprawnych i wózków dziecięcych, który powstał przy głównym wejściu do zoo. Inwestycja kosztowała 83 tys. zł i rozwiązała poważny problem, jakim było dostanie się na teren ogrodu przez osoby niepełnosprawne i matki z dziećmi podróżującymi jeszcze w wózkach.

Zjazd dla wózków inwalidzkich i dziecięcych w toruńskim zoo (fot. www.um.torun.p)

Zjazd dla wózków inwalidzkich i dziecięcych w toruńskim zoo (fot. http://www.um.torun.p)

Zjazd ma kilkadziesiąt metrów i łagodnym spadkiem prowadzi od bramy głównej na teren ogrodu.

W zeszłym roku ruszyły także pierwsze prace związane z realizacją wieloletniego planu rewitalizacji toruńskiego zoo – wydarzeniem samym w sobie było oficjalne zatwierdzenie tych planów, które mają wynieść Ogród Zoobotaniczny na zupełnie nowy poziom. Do tej pory zrealizowano pierwsze, te mniej efektowne jeszcze prace.
Pod koniec roku, jeszcze przed mrozami i śniegiem, nasadzono sad starych odmian jabłoni u stóp wzgórza (patrz – program rozwoju).

Sad starych odmian drzew owocowych (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Sad starych odmian drzew owocowych (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Ruszyły też pierwsze prace związane z nowym wybiegiem dla rysi.

Jak mówi sama Pani Dyrektor toruńskiego zoo, Hanna Ciemiecka:

Może to nie są wielkie przedsięwzięcia, ale z małych rzeczy składa się codzienna praca. Jeśli chodzi o prace modernizacyjne na szerszą skalę, mogą zacząć się dopiero po wygraniu konkursu na fundusze europejskie, czyli  w drugim kwartale 2011 roku.

Marketing i edukacja

To działalność na tym polu jest zdecydowanie największą siłą toruńskiego zoo – w minionym roku Ogród Zoobotaniczny wykonał ogromną pracę dydaktyczną, czego efektem były dziesiątki spotkań, imprez i rozmaitych wydarzeń, które odbyły się na terenie zoo. Bardzo mocno rozbudowana została także sfera marketingowa ogrodu – miniony rok był bowiem okresem zmian w funkcjonowaniu działu dydaktyczno-promocyjnego, w związku z reorganizacją wewnętrznych struktur – ustalono zatem nowe terminy zajęć, które mają wzbogacić ofertę dydaktyczną. Podjęto także działania promocyjne oferty dydaktycznej, aby zwiększyć ilość jej odbiorców.
Bardzo szczegółową analizę działalności dydaktycznej i marketingowej zoo przedstawiliśmy tutaj, dlatego teraz przywołamy tylko te najważniejsze.

Zajęcia dydaktyczne

W samym tylko pierwszym półroczu przeprowadzono w toruńskim zoo 266 zajęć, a łączna liczba odbiorców wyniosła 5362 osoby (średnia ponad 20 osób na zajęcia). W tym czasie przeprowadzono kilka tematów, oprowadzano grupy zorganizowane, przeprowadzono zajęcia wyjazdowe i warsztaty dla nauczycieli.
Ponadto w altance koło placu zabaw odbywały się godzinne zajęcia p.t. „Wakacyjne spotkania z przyrodą” – podczas tych spotkań można było wysłuchać ciekawych opowieści o życiu zwierząt, przyjrzeć się z bliska niektórym z nich oraz np. narysować swojego ulubionego mieszkańca ogrodu.

Działania promocyjno-reklamowe

Zwiększenie frekwencji na zajęciach i szeroka promocja zoo – w tym w lokalnych mediach – to priorytetowe zadania ogrodu w 2010 roku.
W tym czasie odbyło się spotkanie z przedstawicielami lokalnej prasy w celu ustalenia zasad współpracy (efekty widać – sporo się o toruńskim zoo pisze w prasie papierowej i internetowej, choć głównie w skali lokalnej, wciąż jednak za mało, dlatego czynione są kroki aby to poprawić), nawiązano współpracę ze wszystkimi metodykami przedmiotów przyrodniczych, zoo brało udział w wielu konferencjach metodycznych (jedną zorganizowano nawet na terenie zoo), podjęto współpracę z portalami zoologicznymi (w tym z Mrówkojadem, czego efektem było nasze spotkanie z całym szefostwem zoo), szczególnie mocno reklamowano festyn z okazji otwarcia nowego wybiegu niedźwiedzi, poszerzono ofertę gadżetową zoo (sami dostaliśmy m.in. kalendarz), uaktualniono stronę internetową (zakładki poświęcone dydaktyce i kampaniom są najlepsze wśród wszystkich tego typu na stronach ogrodów zoologicznych w Polsce) i wiele innych.

Imprezy, akcje, konkursy i wystawy

Tu działo się wyjątkowo dużo, a rozpiętość oferty była szczególnie duża. Najważniejsze zeszłoroczne imprezy i akcje to:
zimowe ptakoliczenie
spacer ornitologiczny
Walentynki w ZOO
Dzień Ziemi
– Festiwal Nauki i Sztuki
Festyn „Witamy Nufiego w nowym domu jego”
pokazy karmienia z udziałem ptaków i gadów
Odbyło się także kilka konkursów, m.in. „Piękne czy Bestie, drapieżniki Europy”.
Ogród Zoobotaniczny od momentu przystąpienia do EAZA czynnie uczestniczy w niemal wszystkich kampaniach przezeń organizowanych – w 2010 roku było to „Dreamnight”, rozpoczęto także przygotowania do tegorocznej kampanii EAZA poświęconej małpom człekokształtnym.
Wreszcie wystawy w Galerii Sztuki Przyrodniczej – w 2010 roku prezentowano tu czasowe ekspozycje obrazów, fotografii, znaczków, kolekcji motyli i rzeźb (m.in. wystawa wizerunków monet kolekcjonerskich „Zwierzęta Świata”), ale też prac nagradzanych na organizowanych przez zoo konkursach.

Ogród Zoobotaniczny Toruń - Galeria Sztuki Przyrodniczej

Ogród Zoobotaniczny Toruń - Galeria Sztuki Przyrodniczej

W 2010 roku w Ogrodzie Zoobotanicznym w Toruniu przeprowadzono także cztery projekty badawcze oraz jeden projekt badawczo – naukowy.
Szczegółowe omówienie wszystkich projektów można zobaczyć tutaj.

Całkiem sporo, jak na tak nieduży ogród :).
O komentarz i ocenę działalności toruńskiego zoo w 2010 roku poprosiliśmy Panią Beatę Gęsicką z Działu Dydaktycznego:

Może zabrzmi to nieskromnie, ale mijający rok oceniamy jako bardzo udany dla naszej placówki. Udało się przede wszystkim sfinalizować sprawę przeniesienia Nufiego na nowy wybieg. Duże przeżycie dla niego, dla nas, chwile niepewności i radości. Pojawienie się nowej niedźwiedzicy potęgowało te doznania.
Udało się zaistnieć dość aktywnie w życiu naszego miasta, głównie poprzez organizowanie imprez rekreacyjno- edukacyjnych dla jego mieszkańców.
Udało się podnieść świadomość ekologiczną i powiększyć wiedzę przyrodniczą sporej ilości dzieci i młodzieży uczestniczącej w zajęciach dydaktycznych w Ogrodzie.
Udało się zorganizować kilka ciekawych wystaw fotografii przyrodniczej i na otwarcia niektórych z nich zaprosić ich autorów.
Udało się przeżyć za skromne środki budżetowe i pozyskać ich trochę od sponsorów.
Przede wszystkim zaś, wbrew kłopotom różnego rodzaju, trudnościom i przeciwnościom, marnym zarobkom, udało się nam nie stracić zapału do dalszej pracy, inicjatywy i pomysłowości w dalszym zmienianiu naszego Ogrodu w placówkę przyjazną zwierzętom i ludziom, i coraz bardziej atrakcyjną.
To tylko tyle i aż tyle!

Mrówkojad w zoo – zoo na Mrówkojadzie

Toruński Ogród Zoobotaniczny odwiedziliśmy w 2010 roku dwukrotnie29 kwietnia oraz w lipcu, kiedy to mieliśmy przyjemność spotkać się z Panią Dyrektor Hanną Ciemiecką oraz Panią Beatę Gęsicką z Działu Dydaktycznego.
Mieliśmy wówczas możliwość naocznie przekonać się, jak wygląda funkcjonowanie takiego trochę mniejszego zoo od środka, a znane nam dotąd jedynie w teorii plany zoo nabrały zupełnie nowego znaczenia – co innego, jak widzi się plany na papierze, a co innego, gdy pół dnia dyskutuje się o nich z dyrekcją zoo po czym chodzi po zoo i niemal z kartką w dłoni ogląda gdzie co będzie – to robi niesamowite wrażenie!
Na deser poznaliśmy jeszcze tajniki pracy Działu Dydaktycznego, z którym to udało nam się nawiązać całkiem niezły kontakt, dzięki czemu w minionym roku toruńskie zoo wyjątkowo często gościło na naszej stronie – ale przypominamy – mamy dane, to piszemy :).

Toruńskie zoo wielokrotnie w minionym roku gościło na naszej stronie, nie tylko w działach aktualności zoologicznych, ale także w postaci większych artykułów poświęconych zoo i jego mieszkańcom, m.in.:

pełna galeria zdjęć
galeria zdjęć niedźwiedzi himalajskich

wybrane zdjęcia z galerii

zwierzakozooteka

plany rozwojowe toruńskiego ZOO

przewodnik po Ogrodzie Zoobotanicznym
Dydaktyka w toruńskim ZOO
Relacja z wyprawy Mrówkojada do Ogrodu Zoobotanicznego

Opis mieszkańców Ogrodu Zoobotanicznego – cześć I
Opis mieszkańców Ogrodu Zoobotanicznego – część II. Ptaszarnia i herpetarium
Opis mieszkańców Ogrodu Zoobotanicznego – część III. Niedźwiedzie himalajskie

Niedźwiedź Nufi w kąpieli
Ptaszarnia – zdjęcia
Druga wyprawa do Ogrodu Zoobotanicznego – spotkanie z Panią Dyrektor
ranking ogrodów zoologicznych – ocena Ogrodu Zoobotanicznego
nowi mieszkańcy Ogrodu Zoobotanicznego
Niedźwiedź w mieście pierników – opowieść o Nufim, niedźwiedziu himalajskim z Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu
Toruń czeka na pandy

Plany na rok 2011

O planach toruńskiego zoo pisaliśmy na stronie wielokrotnie i możliwie kompleksowo. Są one jednak przewidziane na kilka najbliższych lat, dlatego teraz skupimy się na tych, które przewidziane są na obecny już, 2011 rok.
Niemal wszystkie zaplanowane na ten rok inwestycje będą pochodzić z wieloletniego planu rewitalizacji i rozwoju zoo. Niestety, tempo i intensywność inwestycji może nie być za szybkie – istotę problemu wyjaśnia sama Pani Dyrektor mówiąc, że funduszy raczej nie przybywa, gdyż miasto posiada inne priorytety niż zoo. Nie traci jednak nadziei:

Ogród jest potrzebny miastu i robię wszystko aby był zauważany i doceniany. Myślę, że za kilka lat będzie się nam żyło lepiej. Na poprawę swojej pozycji ciężko pracujemy od wielu lat i może kiedyś będą tego efekty.

My jesteśmy tego pewni :).
Czego jednak możemy spodziewać się już w tym roku?

nowe woliery dla rysi (docelowo dla pand małych i małych gabarytowo drapieżników/wszystkożerców  ze środowisk lasów klimatu umiarkowanego lub lasów deszczowych)

Wizualizacja nowych wolier dla rysi (pand) - fot. M. Nakonieczny

Wizualizacja nowych wolier dla rysi (pand) - fot. M. Nakonieczny

– działania rewitalizacyjne: wyspa lemurów z domkiem, wiata dydaktyczną, fontanna, plac zabaw i ogród wiejski (wizualizacje i plany przedstawimy niebawem)

– dalsza modernizacja herpetarium i sprowadzanie nowych gatunków gadów

– dalszy rozwój działalności edukacyjnej i marketingowej zoo

– bieżące ulepszenia ptaszarni

Więcej o planach toruńskiego zoo napiszemy w najbliższym czasie!

Serdecznie dziękujemy Pani Dyrektor Hannie Ciemieckiej za wszelką okazaną pomoc i bezcenne informacje o toruńskim zoo, które okazały się niezwykle pomocne przy pisaniu powyższego artykułu.
Dziękujemy także Pani Beacie Gęsickiej z Działu Dydaktycznego oraz wszystkim pracownikom Ogrodu Zoobotanicznego, których poznaliśmy i którzy okazywali nam pomoc w kwestiach związanych z toruńskim zoo!
Na koniec – last but not least – dziękujemy Panu Markowi Nakoniecznemu, który podzielił się z nami swoją wiedzą i materiałami dotyczącymi planów rozwojowych Ogrodu Zoobotanicznego – nie musimy powtarzać, że okazały się być bezcenne :).

O historii warszawskiego zoo i o… przyszłości też słów kilka – czyli tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga!

Zapraszamy dziś do lektury wyjątkowego tekstu, będącego z jednej strony próbą rysu historycznego warszawskiego zoo, z drugiej zaś specyficzną relacją ze spotkania poświęconego historii ogrodu zoologicznego w Warszawie właśnie, które to spotkanie odbyło się 10 stycznia w kawiarni ” Sens Nonsensu”.
Zapowiadając owe spotkanie marudziliśmy nieco, że sami nie będziemy mogli wziąć w nim udziału. Na szczęście na miejscu był – i wszystko nam dokładnie zrelacjonował – nasz terenowy korespondent warszawski, Michał, który specjalnie dla Mrówkojada przygotował poniższy tekst.
Dziękujemy i zachęcamy wszystkich do lektury!

(Tekst w całości jest autorstwa Michała – Mrówkojad dokonał jedynie redakcji tekstu)

Kilka dni temu w internecie pojawiła się informacja o planach zorganizowania spotkania z dyrektor Ewą Zbonikowską poświęconego historii ogrodu zoologicznego w Warszawie.
Miejsce: kawiarnia „Sens Nonsensu” przy ulicy Wileńskiej 23 – za biurami PKP (idealne miejsce dla kawiarni o tej nazwie). Organizatorem był Praski Otwarty Samozwańczy Uniwersytet Latający i było to już drugie spotkanie z zarządem praskiego ogrodu (pierwsze prowadził dyrektor A. Kruszewicz – ale, jak to stwierdził „rektor” uniwersytetu, „powiedział o wszystkim, tylko nie o zoo”).
Planowana godzina rozpoczęcia wykładu 19.00; do tego dokładamy studencki kwadrans, a że średnia wieku studentów wynosi zamiast dwudziestu lat aż czterdzieści, to nawet go podwajamy i ostatecznie zaczynamy o 19:30. W barze jest już około trzydziestu osób i pies. Wszystko zaczyna się oficjalnym powitaniem wykładowcy i studentów (Prażan, warszawiaków) przez rektora uniwersytetu. Następnie głos zabiera pani dyrektor…

Streszcza szybko, czego dotyczyć będzie wykład oraz chwali się, że w najnowszym rankingu ogrodów zoologicznych stołeczna placówka zajmuje 15. miejsce. W rankingu oceniane były zwierzostan, ukierunkowanie kolekcji, zieleń, sukcesy hodowlane, działalność dydaktyczna, zapewnienie dobrostanu (głównie tu Warszawa zyskała punkty, bo, jak usłyszeliśmy, co z tego że zwierzęta będą miały wielkie wybiegi, jak będą się na nich nudzić). Natychmiast padło pytanie, kto jest w owym rankingu liderem – oczywiście, Rotterdam. Usłyszeliśmy, że ogólnie na najlepszym poziomie są ogrody holenderskie, następnie czeskie i niemieckie. Tragiczne natomiast angielskie, hiszpańskie, a francuskie to już w ogóle porażka…
Jeśli chodzi o Polskę, to następny w rankingu jest Wrocław (okolice trzydziestego miejsca), reszta natomiast jest poza pierwszą setką. Po tym krótkim wstępie zaczęła się opowieść o historii zwierzyńców, menażerii i ogrodów zoologicznych w Warszawie.

Kilka słów o historii warszawskiego zoo

Wszystko zaczęło się w 1874 roku, kiedy to bogaty adwokat Jan Maurycy Kamiński, rozczarowany faktem, że większość europejskich stolic ma już własne menażerie, zakłada ze znajomymi zoo na przedmieściach Warszawy, przy ulicy Bagatela (obecnie ścisłe centrum). Początki są oczywiście trudne. Raczkująca spółka narzeka na braki budżetowe. Na szczęście już po roku zyskuje coraz większe poparcie – szczególnie w elitarnych kręgach cukierników i farmaceutów. Jednym z głównych motorów spółki stał się Antoni Kazimierz Blikle, właściciel działającej do dziś firmy, magnat cukiernictwa. Ogród stał się hitem wśród mieszkańców stolicy. Słonica Kasia robiła furorę, zwierzostan nawet w obecnych czasach robiłby wrażenie. Jednak nie tylko to przyciągało zwiedzających – przy pomocy Carla Hagenbecka ściągnięto również ludzi z egzotycznych krain: Dahomejczyków, Syngalezów, Hotenotów. Popularność rosła z dnia na dzień, sam Henryk Sienkiewicz włączył się w tworzenie ogrodu przekazując lisy które urodziły się niedaleko jego dworku. Niestety, opinii warszawiaków nie podzielały władze. Spółka na swej drodze napotykała coraz to nowe przeszkody. Gwoździem do trumny okazało się zatrute mięso (prawdopodobnie nie był to przypadek), które doprowadziło do śmierci wszystkich drapieżników. W 1890 roku zoo upadło, natomiast kierownik Kamiński oszalał. Kolejne lata to ambitne plany, część wychodząca z Moskwy, część z Hamburga, jednak ostatecznie nic z nich nie wynikło. Było tak aż do 1924, kiedy to zamożny cukiernik Mieczysław Pągowski sprzedaje swój majątek i zakłada drugie w historii Warszawy zoo przy ulicy Koszykowej (następnie przeniesione na Solec). Inicjatywa ponownie nie znalazła poparcia u włodarzy miasta. Jednak Pągowski nic sobie z tego nie robił – dzięki swoim kontaktom m.in. z Hagenbeckiem sprowadza ponad 70 gatunków egzotycznych zwierząt (12 gatunków małp, 3 gatunki niedźwiedzi, kunę brazylijską, ostronosy, jeżozwierze, pancerniki, marabuty, pelikany, pingwiny, flamingi, strusie, papugi, kangury, skoczki egipskie…). Ich uzupełnieniem była fauna krajowa przekazana przez rozlicznych sponsorów. Losy zoo na Solcu pokrzyżowała sroga zima. Pągowski stracił cały swój dobytek, umarł w przytułku dla bezdomnych. W podobnym okresie powstaje drugie „zoo” na terenach obecnie należących do Muzeum Narodowego – przetrwało jednak tylko rok, a żywot jego zakończył się tragicznie – pożarem budynku, w którym zimowały m.in. małpy. Zwierzęta ocalałe z obydwu ogrodów przeniesiono na Pragę, gdzie powstawał właśnie Miejski Ogród Zoologiczny w Warszawie, pierwsza placówka tego typu, która zyskała oficjalne poparcie miasta. Założycielem był prawdopodobnie najsłynniejszy polski zoolog tamtych czasów… (na sali pojawiają się szmery, Żabiński, Żabiński – na co pani dyrektor odpowiada – jeszcze nie) Wenanty Burdziński – założyciel i wieloletni dyrektor zoo w Kijowie. Ogród ruszył z niesamowitą prędkością, do grudnia 1928 na 28,5 hektarowej działce (gdzie wcześniej mieściła się szkółka roślin zakładu zieleni miejskiej) udało się stworzyć prawdziwe zoo. Niestety, zima zaczęła się wcześniej niż zazwyczaj. Dyrektor osobiście nadzorował prace nad pawilonami zimowymi, a także brał udział przy ich tworzeniu. Codziennie wstawał o 4.00 rano i szedł na budowę. Przypłacił to, niestety, życiem – zmarł w grudniu 1928 na zapalenie płuc. Jego ostatnie słowa brzmiały – „nie zabierajcie mnie z ogrodu, niech mi śpiewają moje ptaszki”. Władze miasta niestety nie wyraziły zgody na pochówek Burdzińskiego na terenie zoo, ostatecznie spoczął na warszawskich Powązkach. Miasto rozpisało konkurs na nowego dyrektora – wygrał młody adiunkt zakładu zoologii – co zszokowało kręgi naukowe związane z nim. Mówili „mógł dostać całą katedrę, a wybrał jakiś lunapark”. Jednak, jak się później okazało, wybranie go na to stanowisko było świetnym pomysłem. W tym okresie zoo osiągało liczne sukcesy. Sprowadzono słonie, które już w 1937 dochowały się małej Tuzinki. W Warszawie obył się zjazd dyrektorów ogrodów zoologicznych. Sam Żabiński był człowiekiem wielu talentów, poza zoologią interesował się, podobnie jak jego żona Antonina, sztuką. W opowieści pani Zbonikowskiej szczególny nacisk położono na czasy wojny. Kiedy zoo zostało zbombardowane, a większość zwierząt zginęła/została wywieziona do Rzeszy (zostały praktycznie tylko ptaki, foki, które odnaleziono później w okolicach Gdańska i hipopotam), na jego terenie założono tuczarnię świń. Jej kierownikiem został dyrektor Żabiński, dzięki specjalnej przepustce miał wstęp do getta, skąd miał zbierać resztki dla swoich nowych podopiecznych. Dzięki temu udało mu się ocalić kilkudziesięciu Żydów, którzy schronienie znaleźli w jego willi. Część przebywała tam tylko kilka dni, jednak byli i tacy, którzy spędzili tam kilka-kilkanaście miesięcy. Wśród nich była sławna artystka Magdalena Gross, która później odwdzięczyła się licznymi rzeźbami przekazanymi dla ogrodu (część z nich można oglądać do dziś, wiele niestety skradziono). W całej akcji bardzo ważną rolę odegrał fortepian pani Antoniny. Gdy do willi przybywali podejrzani ludzie, ta zaczynała grać na fortepianie arię z „Pięknej Heleny”. Był to sygnał alarmowy, dzięki któremu goście Żabińskich wiedzieli, że mają się ukryć (pomocny był w tym tunel rozpoczynający się w piwnicy). Sam Żabiński zaangażował się w działania wojenne jako żołnierz AK, uczestniczył w Powstaniu Warszawskim, później dostał się do niewoli. Co ciekawe willa Żabińskich stoi do dziś (zachowano ją ze względów historycznych). Na szczęście wojna się skończyła – warszawiacy zaczęli domagać się odbudowy zoo. W 1946 zapadła decyzja, że ogród powstanie na dotychczasowym terenie, a zadanie jego reaktywacji ponownie powierzono Żabińskiemu. Dzięki ogromnej pomocy swoich przyjaciół, głównie z Holandii, Czech i Niemiec, zoo zapełniało się kolejnymi, coraz ciekawszymi gatunkami. Działać zaczęło też koło młodych zoologów. Uczęszczał na nie mały Jaś, który czasami zamiast do szkoły, wybierał się z kolegami do zoo. Któregoś dnia spotkał dyrektora i powiedział, że kiedyś go zastąpi na tym stanowisku. Okres powojenny dla Polski to ciężkie czasy – do władzy dostali się komuniści, zaczynają się pomówienia, oskarżenia…
W 1950 Żabiński nie wytrzymuje i rezygnuje ze stanowiska. Zajmuje się pracą w radiu, gdzie prowadzi pogadanki na temat zwierząt. Świetnie się w tej roli odnajduje. Powstaje ponad 1500 audycji, a jego głos sprawia, że w trakcie urlopu nikt (propozycje dawano zarówno pracownikom radia jak i wielu aktorom) nie podejmuje się zastąpienia go (chociaż wystarczyło odczytać przygotowany przez niego tekst). Kolejnym dyrektorem zostaje Jan Landowski, wieloletni współpracownik Żabińskiego. Jest to okres dalszego intensywnego rozwoju, przybywają kolejne ciekawe zwierzęta. Pojawiają się też nowe wybiegi. I tak do 1972 roku. Dyrektor umiera – jego ostatnią wolą było zrobienie jeszcze jednego obchodu po zoo, niestety stan zdrowia na to nie pozwalał. Już po śmierci kondukt pogrzebowy, który wyruszył z kościoła przejechał alejkami zoo. Nowym dyrektorem zostaje Zbigniew Woliński. Za jego kadencji zoo podupada, brakuje funduszy na nowe wybiegi, stare niszczeją, magistrat nie chce przekazywać pieniędzy dla ogrodu. Jest jednak i pozytywna strona tego okresu. Woliński był pierwszym w historii zoo PR-owcem. Szerzy on zainteresowanie tematem szeroko pojętej zoologii wśród mieszkańców nie tylko Warszawy ale i całej Polski. W 1982 ustępuje ze stanowiska. Nowym dyrektorem zostaje Jan Maciej Rembiszewski. Znany ichtiolog, badacz fauny okołobiegunowej, członek PAN, w przeszłości mały Jaś, który powiedział że kiedyś zostanie dyrektorem zoo. Jego kadencja to najlepsze, co mogło spotkać warszawski ogród w tamtym okresie. Wszyscy pewnie słyszeli opowieść o wizycie prezydenta miasta, któremu pokazano popadające w ruinę klatki niedźwiedzi. W zoo zaczęły się liczne inwestycje. Co roku powstawało coś nowego…

Na tym opowieść pani dyrektor się zakończyła – o swojej kadencji dyrektor Rembiszewski opowiedział sam w filmie 80 lat Warszawskiego Zoo (można go obejrzeć w pawilonie akwarium – jeśli dobrze pamiętam około godziny 9:50). Największy zachwyt wzbudził pokaz treningu medycznego słoni i komenda „Zdechł słoń”. W trakcie długiego wykładu do sali wchodziło coraz więcej osób – pod koniec było nas już kilkudziesięcioro, jeśli nie stu (i pies, który wiernie trwał do końca). Na zakończenie cały lokal wypełnił się oklaskami. Zaczęła się też druga część wykładu, otwarta, na którą wszyscy czekali z niecierpliwością – pytania, które były nieraz bardzo ciekawe:

Pytania o przeszłość, teraźniejszość i… przyszłość zoo

Dowiedzieliśmy się o:

– Przypadkach ucieczek z wybiegów:
– słoń Rayach: przeskoczył fosę i poszedł na główną aleję, na jego drodze wylądował wróbel, który tak go przeraził, że słoń galopem wrócił do siebie i nigdy już nie uciekał.
– młody gepard zobaczył jadący meleks, wyskoczył z wybiegu, przegonił jadącego nim pracownika (który znalazł się nagle na dachu pobliskiego baru) i zajął się przeglądem technicznym pojazdu.
– często młode kangury wyskakują rano z wybiegu, ale po krótkim czasie wracają (nie stanowią zagrożenia dla zwiedzających).

– Planach modernizacji areny znajdującej się pod wybiegiem lwów (co jakiś czas powstają nowe ekspertyzy, niestety, wszystkie pomysły osuszenia zalanej sali przekraczają możliwości finansowe zoo), obecnie chętnie wykorzystywanej przez ekipy filmowe.

– Wpływach z biletów: w Warszawie pokrywają około 50% zapotrzebowania, we Wrocławiu 40%, w Poznaniu i Gdańsku 30%, Łodzi, Krakowie, Zamościu jedynie około 10%… a jakbyśmy chcieli, to moglibyśmy jeszcze je powiększyć, ale nie przełożyłoby się to na zwiększenie budżetu.

– Przymiarkach do przekształcenia zoo w spółkę z o.o. – nie jest to jeszcze konieczność, ale coraz poważniej brane pod uwagę rozwiązanie.

– Fakcie, że ogrody zoologiczne bardzo rzadko przynoszą zyski i zazwyczaj są prowadzone przez samorządy, fundacje…

– Najcenniejszych zwierzętach: z tych, które posiadamy, zdecydowanie są to słonie, poza nimi żyrafy i nosorożce, duże koty (na przyszły tydzień gepardzica ma wyznaczony termin porodu), z tych, o które się staramy samice goryla (jesteśmy na drugim miejscu w kolejce oczekujących).

– Spodziewanej ciąży jednej ze słonic – „No bo wszystkie już z naszym samcem… więc kurcze chyba którejś się udało, pewność zyskamy za pół roku”.

– Innych słoniach mieszkających w Polsce i tu ku mojemu zdziwieniu: „Jedyne stado hodowlane posiadamy my, jedna słonica afrykańska jest też w Gdańsku i dwie w Chorzowie, więcej jest słoni indyjskich: jeden w Łodzi, dwa w Krakowie i po trzy we Wrocławiu i Poznaniu”(?!) (???!!!??? – wtręt Redakcji).

– Planach przebudowy akwarium i urządzenia w nim paludarium – „taki bagnisty zbiornik dla dużych ryb, no i ciągle czekamy na zielone światło w sprawie oceanarium, ale miasto woli budować stadiony…”

– Czystości genetycznej szympansów – zadaliśmy pytanie koordynatorowi czemu nie dopuszcza naszych samic do rozrodu, a ten odpowiedział, że nie jest pewny ich pochodzenia, więc niedługo próbki ich krwi trafią do specjalnego laboratorium w USA, które rozwieje wątpliwości.

– Przyczynie rezygnacji ze starań o okapi – byliśmy na wysokim miejscu w kolejce po nie, ale kiedy przyjechał koordynator, zażądał dla nich ogromnego pawilonu (dla pary musiałoby być minimum sześć sypialń), na który niestety nie mieliśmy pieniędzy (w tej cenie woleliśmy poprawić warunki innych gatunków), naszą propozycja była obecna żyrafiarnia (oczywiście po odpowiedniej modernizacji). W tym samym czasie dwie czeskie placówki dostały zielone światło dla hodowli tego gatunku w dużo gorszych standardach.

– Rezygnacji z konkursu na nowe logo (sic!).

– Planach nowego wybiegu dla niedźwiedzi brunatnych, który miałby stanąć naprzeciwko pawilonu Anieli, za wybiegiem koni Przewalskiego – przypominałby ten z Wrocławia, ewentualnie bierze się pod uwagę nowy wybieg w Parku Praskim, ale nie przy ulicy, a w głębi – misie zostałyby jako symbol i wizytówka zoo, ale żyłyby w tysiąc razy lepszych warunkach.

– Opłacalności zwiedzania zoo zimą – ponad 95% zwierząt jest dostępna w tym okresie, a tłok znacznie mniejszy.

– Tym, że w tym roku zakończy się żywot ostatniego substandardowego pawilonu w warszawskim zoo – lamparciarni (stanie się to najpewniej w marcu).

Pytań było o wiele więcej, na koniec wszyscy dostali zaproszenie na kolejne spotkania, ale tym razem już w zoo. Jak powiedziała pani dyrektor, wykład miałby większy sens, jakbyśmy mogli oglądać to wszystko, o czym była mowa. Wstępny termin najbliższego spotkania to luty, miejscem miałaby być willa Żabińskich. No i kolejne spotkania nadejdą wiosną, kiedy ogród się zazieleni…

(Serdecznie dziękujemy Michałowi za barwną i niezwykle ciekawą relację a my mamy nadzieję, że w następnym spotkaniu uda nam się wziąć udział…)

Rok w zoo – podsumowanie roku 2010 w polskich ogrodach zoologicznych. Część I – Zoo Wrocław.

Kilka dni temu na Mrówkojadzie podsumowaliśmy najważniejsze wydarzenia 2010 roku w polskich i światowych ogrodach zoologicznych, dziś natomiast zapraszamy do artykułu, który zapoczątkuje bardziej szczegółowe podsumowanie wydarzeń w poszczególnych ogrodach w Polsce.
Zaczynamy od ogrodu, w którym w minionym roku działo się najwięcej, a który odwiedziliśmy w tym czasie dwukrotnie – wrocławskiego zoo!

Wejście główne do wrocławskiego zoo

Wejście główne do wrocławskiego zoo

Więcej na Mrówkojadzie pisaliśmy tylko o poznańskich ogrodach, ale to właśnie we wrocławskim zoo działo się w 2010 roku najwięcej i żaden inny polski ogród nie zamknął roku tak efektownie.
Nowe zwierzęta – te urodzone w zoo i te sprowadzone z innych ogrodów, liczne akcje i kampanie, a przede wszystkim inwestycje na terenie ogrodu – te zakończone, i te dopiero rozpoczęte. Rok bardzo zróżnicowany i intensywny. To o wrocławskim zoo najwięcej się w zeszłym roku mówiło i pisało w mediach – najczęściej bardzo pozytywnie.
O wszystkich tych wydarzeniach pisać nie będziemy – nasze podsumowanie nie jest bowiem rocznikiem wrocławskiego zoo, a jedynie zebraniem w jednym miejscu najważniejszych wydarzeń z życia zoo.
Nie zabraknie też tego, co dla wielu jest najważniejsze (choć w przypadku wrocławskiego zoo raczej niespodzianek nie będzie – o kluczowych planach mówiliśmy i mówiło się już wiele razy) – czyli planów na rok 2011, ale o tym wspomnimy na końcu.

Słowo o kompozycji cyklu

Zanim podsumujemy miniony rok we wrocławskim zoo, kilka słów komentarza odnośnie do kompozycji tego i pozostałych jedenastu artykułów z cyklu „Rok w zoo”.
Wszystkie dane pochodzą z naszej strony, materiałów prasowych, oficjalnych informacji poszczególnych ogrodów i materiałów, które od nich otrzymaliśmy. Do każdego z dwunastu zoo wysłaliśmy także zapytanie z prośbą o podsumowanie roku 2010 i przedstawienie kluczowych planów na rok 2011.
Podsumowanie roku w każdym z ogrodów podzielone będzie na kilka kluczowych kategorii:
a) Zwierzęta:
– narodziny: informacje o najważniejszych przychówkach w danym zoo w 2010 roku
– transfery: najważniejsze nowe zwierzęta w zoo, także kluczowe wyjazdy
– odejścia: informacje o zwierzętach, które padły w danym roku

b) Inwestycje: nowe obiekty, pawilony, wybiegi, remonty i modernizacje

c) Marketing i edukacja: wszelka działalność edukacyjno-dydaktyczna, imprezy, spotkania, wydawnictwa itp., obecność w mediach, działania marketingowe itp.

d) Mrówkojad w zoo – zoo na Mrówkojadzie: nasze związki z danym ogrodem w danym roku

e) Plany na rok 2011: najważniejsze inwestycje zaplanowane na 2011 rok

Od razu zastrzegamy, że poniższy artykuł jak i cały cykl nie uzurpuje sobie praw do całościowego i szczegółowego ujęcia tematu, a jedynie zebranie informacji najważniejszych, dlatego też o wielu wydarzeniach, inwestycjach i narodzinach nie wspominamy – to bowiem robiliśmy przez cały miniony rok.
A teraz tylko krótkie, acz treściwe podsumowanie – zapraszamy! 🙂

ROK W ZOO – WROCŁAW 2010

Zwierzęta

Kapibara - Zoo Wrocław

Kapibara - Zoo Wrocław

Narodziny

Zaczynamy od tego, co w życiu każdego ogrodu zoologicznego szczególnie ważne – narodzin zwierząt.
We wrocławskim zoo w 2010 roku przyszło na świat blisko półtora tysiąca zwierzaków reprezentujących blisko 150 gatunków!
Wynik niezwykle efektowny, ale nieco zawyżony przez „masowe” narodziny ryb zamieszkujących akwarium i lokatorów herpetarium. Jednak już tylko około dwustu sztuk pięćdziesięciu różnych gatunków przypada na ssaki, z czego sporą grupę stanowią gatunki pospolite: owce, świnie, kozy.
Zdarzały się też rarytasy – i to o nich najgłośniej było w zeszłym roku zarówno w prasie, jak i oficjalnych komunikatach samego zoo.
Zapytaliśmy Pana Dyrektora Radosława Ratajszczaka o jego zdaniem najważniejsze przychówki 2010 roku we wrocławskim zoo i o dziwo, lista ta dość mocno różni się od prasowego obrazu:

Kanczyle filipińskie, hipek karłowaty (tylko ze względu na to, że to samiec), wielkomysz, skoczki pustynne, salamandry chińskie, iglicznie słodkowodne, gekon liścioogonowy…

Niewątpliwie najwięcej mówiło się o narodzinach samczyka hipopotama karłowatego Euforio, który urodził się 16 sierpnia.

Mały hipopotam karłowaty z wrocławskiego ZOO (fot. ZOO Wrocław)

Mały hipopotam karłowaty z wrocławskiego ZOO (fot. ZOO Wrocław)

Bardzo ważne były także narodziny trzech kanczyli filipińskich i samiczki takina, która urodziła się 20 lutego (niestety padła – w Polsce nie udało się jeszcze odchować żadnego przychówku). Najwięcej narodzin było jednak wśród mieszkańców terrarium, sporo przyszło na świat także ptaków. Warto wspomnieć jeszcze trzech rysiach, osiołku Poitou Życzliwku, zebrach Chapmana, reniferach oraz o przychówkach z ostatnich dni 2010 roku – wydrach, pancerniku bolita (łącznie w minionym roku urodziły się dwa) i koczkodanie górskim.

Rysie, urodzone w 2010 roku we wrocławskim zoo

Rysie, urodzone w 2010 roku we wrocławskim zoo

Możliwie pełną listę zwierząt urodzonych w 2010 roku we wrocławskim zoo prezentujemy poniżej:

Aksis (Axis axis axis) 4
Anolis brodaty (Chamaeleolis barbatus) 2
Badylarka (Micromys minutus) 9
Barasinga (Rucervus duvaucelii) 3
Bazyliszek pręgowany (Basiliscus vittatus) 44
Bażant królewski (Syrmaticus reevesii) 2
Bażant złocisty (Chrysolophus pictus) 2
Bedocja czarnopręga (Bedotia geayi) 60
Bernikla kanadyjska (Branta canadensis) 1
Bezszpon (Rollulus rouloul) 10
Błyszczek tęczowy (Notropis chrosomus) 25
Boa leśny (Corallus cookii) 14
Boa madagaskarski (Acrantophis madagascariensis) 6
Boa różany (Lichanura trivirgata roseofusca) 7
Bydło szkockie (Bos taurus taurus highland) 2
Callosciurus prevostii rafflesii 2
Capra hircus hircus (West African pygmy goat) 6
Capra hircus hircus angora 2
Capra hircus hircus burmese 6
Creobroter 20
Daniel mezopotamski (Dama mesopotamica) 3
Doryichthys boaja 100
Egipski skoczek pustynny (Jaculus orientalis) 3
Emu (Dromaius novaehollandiae) 7
Felsuma madagaskarska (Phelsuma madagascariensis grandis) 6
Gekon białoplamy (Tarentola annularis) 11
Gekon Henkela (Uroplatus henkeli) 2
Gekon kanaryjski (Tarentola delalandii) 1
Gekon lamparci (Eublepharis macularius) 5
Gekon marokański (Tarentola mauritanica) 9
Gekon orzęsiony (Rhacodactylus ciliatus) 1
Gekon uszasty (Rhacodactylus auriculatus) 4
Gekon złocisty (Gekko ulikovskii) 1
Gereza angolska (Colobus angolensis palliates) 1
Gęś Tybetńska (Anser indicus) 4
Gwanako (Lama guanicoe) 1
Hakodziobek czarny (Nomorhamphus liemi) 10
Hipopotam karłowaty (Hexaprotodon liberiensis) 1
Jaszczurka sycylijska (Lacerta sicula) 10
Jeleń milu (Elaphurus davidianus) 1
Kaczka krzyżówka (Anas platyrhynchos platyrhynchos) 4
Kanaryjka niebieskoplama (Gallotia galloti) 18
Kanczyl (Tragulus nigrican) 3
Kangur rudy (Macropus rufus) 3
Karaczan (Blaberidae) 10
Kazarka rdzawa (Tadorna ferruginea) 3
Kob Defassa (Kobus ellipsiprymnus defassa) 2
Koczkodan górski (Cercopithecus lhoesti) 1
Koczkodan rudy (Erythrocebus patas) 1
Konik polski (Equus caballus caballus) 3
Koń Haflinger (Equus caballus caballus haflinger) 1
Koroniec plamoczuby (Goura victoria) 2
Kotik afrykański (Arctocephalus pusillus pusillus) 1
Koza karpacka (Capra hircus hircus carpathian) 2
Koza syryjska (Capra hircus hircus) 4
Koziorożec syberyjski (Capra sibirica sibirica) 2
Kuc szetlandzki (Equus caballus caballus shetland) 3
Kumak dalekowschodni (Bombina orientalis) 6
Lama (Lama glama) 2
Legwanik błękitny (Sceloporus serrifer cyanogenys) 47
Lemur katta (Lemur catta) 1
Liściołaz paskowany (Phyllobates vittatus) 14
Lustrzeń meksykański (Astyanax mexicanus) 40
Łabędź niemy (Cygnus olor) 3
Mabuja tęczowa (Mabuya quinquetaeniata) 7
Majna brunatna (Acridotheres tristis) 1
Makak czubaty (Macaca nigra) 1
Mara patagońska (Dolichotis patagonum) 9
Modliszka (Mantidae) 2
Molinezja ostrousta (Poecilia sphenops) 40
Muflon (Ovis aries musimon) 3
Nandu plamiste (Pterocnemia pennata) 1
Nandu szare (Rhea americana) 6
Nierozłączka czarnolica (Agapornis nigrigenis) 16
Nilgau (Boselaphus tragocamelus) 2
Nożówka (Alfaro cultratus) 3
Oreichthys 5
Oryks szablorogi (Oryx dammah) 4
Osa szmaragdowa (Ampulex compressa) 15
Osioł domowy (Equus asinus asinus) 1
Osioł Poitou (Equus asinus asinus poitou) 1
Ostajnica kanaryjska (Chalcides viridianus) 3
Ovis aries aries swiniarka 6
Owca czteroroga (Ovis aries aries) 5
Owca domowa (Ovis aries) 1
Owca grzywiasta (Ammotragus lervia) 3
Owca kameruńska (Cameroon dwarf sheep) 11
Owca śruboroga (Ovis aries aries racka) 3
Owca wrozsówka (Ovis aries aries) 10
Pancernik bolita (Tolypeutes matacus) 2
Papuga nimfa (Nymphicus hollandicus) 10
Paratilapia polleni 130
Patyczak (Lonchodes brevipes) 50
Patyczak indyjski (Carausius morosus) 50
Paw indyjski (Pavo cristatus) 9
Płaszczka słodkowodna (Potamotrygon motoro) 2
Płomykówka (Tyto alba) 2
Pójdźka zwyczajna (Athene noctua) 1
Półdziobek karłowaty (Dermogenys pusilla) 20
Rasbora hengeli (Trigonostigma hengeli) 20
Razbora espei (Trigonostigma espei) 24
Renifer (Rangifer tarandus) 4
Rudawka wielka (Pteropus giganteus) 1
Ryś (Lynx lynx) 3
Scynkowiec haitański (Diploglossus warreni) 41
Sika Dybowskiego (Cervus nippon hortulorum) 3
Sitatunga (Tragelaphus spekii gratus) 5
Skorpion (Buthidae) 1
Spawęk (Damon variegatus) 11
Stilpnochlora couloniana 10
Struś afrykański (Struthio camelus) 4
Sus scrofa scrofa gottingen minature 12
Sus scrofa scrofa mangalitsa 9
Symphysodon aequifasciatus 25
Synogarlica brunatna (Streptopelia picturata) 3
Szarańcza patyczakowata (Proscopiidae) 54
Szczupaczek żyworodny (Belonesox belizanus) 16
Szczupieńczyk madagaskarski (Pachypanchax omalonotus) 30
Szyszkowiec tropikalny (Cordylus tropidosternum) 7
Świnia rzeczna (Potamochoerus porcus) 4
Świnia wietnamska (Sus scrofa scrofa) 32
Takin (Budorcas taxicolor taxicolor) 1
Tapir anta (Tapirus terrestris) 1
Theloderma 3
Wąż smugowy (Elaphe obsoleta) 2
Wąż tajwański/jaskiniowy (Elaphe taeniura ridleyi) 1
Wąż zbożowy (Elaphe guttata) 9
Wielkomysz filipińska (Phloeomys pallidus) 1
Wiewiórka trójbarwna (Callosciurus prevostii) 1
Wiosłonóg brodawkowy (Theloderma corticale) 11
Wiosłonóg Taylora (Theloderma stellatum) 25
Wydra (Lutra lutra) ?
Wyjec czarny (Alouatta caraya) 2
Zaskroniec igliwiowy (Pituophis melanoleucus) 14
Zebra Chapmana (Equus burchellii chapmanni) 2
Żaglowiec wysoki (Pterophyllum altum) 20
Żółw pomarańczowogłowy (Chelonoidis denticulata) 2
Żółw żółtobrzuchy (Trachemys scripta scripta) 4
Żubr (Bison bonasus bonasus) 1
RAZEM – 138 gatunków 1454

Transfery

Czyli drugi najważniejszy czynnik, wpływający na zmianę zwierzostanu ogrodu zoologicznego – wyjazdy zwierząt do innych ogrodów oraz przyjazdy do wrocławskiego zoo. Tych drugich było w 2010 roku znacznie więcej – wrocławska kolekcja stale się powiększa i jest zdecydowanie największą w kraju – na dzień 31.12.2009 było to 813 gatunków, ile jest obecnie – trudno jeszcze powiedzieć, bo oficjalnych danych brak, jakkolwiek możemy być pewni, że liczba ta będzie znacznie większa.
Według Dyrektora Ratajszczaka najważniejsze nowo przybyłe do wrocławskiego zoo zwierzęta to:

Żółwie słoniowe, mangusta wąskosmuga, lemury alaotrańskie, salamandry irańskie i koczkodany górskie.

Cztery żółwie słoniowe – Iani, Iori, Isabelito i Illari – przyjechały do Wrocławia 16 kwietnia z zoo w Zurichu.

Żółw słoniowy - jeszcze bardzo mały...

Żółw słoniowy - jeszcze bardzo mały...

Głośno było także o powrocie do wrocławskiego zoo tygrysów sumatrzańskich, które przyjechały 6 maja z niemieckiego NaturZOO. Wspomnieć należy także o perlicach sępich (przyjechały 7 października z Edynburga) i skrzydłoszponach obrożnych (przyjechały z Duisburga), bowiem wyjątkowo dużo transferów dotyczyło ptaków. Najwięcej jednak przybywało mieszkańców w pawilonie terrarium – praktycznie co tydzień zoo informowało o nowych mieszkańcach – węże, jaszczurki, żółwie…
Pełnej listy nowych nabytków nie publikujemy, gdyż jest ona zbyt obszerna :).

Swoistym transferem było także przyjęcie przez wrocławskie zoo niedźwiedzicy brunatnej Przemisi, która w lutym trafiła do zoo po tym, jak nie chciała jej przyjąć żadna inna placówka w kraju. Przypomnijmy – Przemisia to trzyletnia niedźwiedzica brunatna, która na początku 2010 roku zaczęła podchodzić pod ludzkie siedziby w okolicach Przemyśla. Po licznych perturbacjach trafiła w końcu do Wrocławia.

Odejścia

Niestety, miniony rok był dla wrocławskiego zoo wyjątkowo bolesny, padło bowiem wiele zwierząt, które były swoistymi symbolami zoo.
Wspomnimy tylko kilka z nich: tygrys Pufi, orangutan Tumku, niedźwiedź peruwiański Bueno.

Bueno - niedźwiedź okularowy z wrocławskiego zoo (zdjęcie zrobione w lipcu tego roku)

Bueno - niedźwiedź okularowy z wrocławskiego zoo (zdjęcie zrobione w lipcu tego roku)

Co ważne, cała trójka była już bardzo wiekowa – szczególnie Bueno, który osiągnął imponujący jak na niedźwiedzia peruwiańskiego wiek prawie 32 lat!

Inwestycje

W 2010 roku działo się wyjątkowo dużo – zakres inwestycji przerastał wszystko, co działo się w polskich ogrodach zoologicznych. To we wrocławskim zoo w maju oddano do użytku najciekawszy obiekt minionego roku – fenomenalny Pawilon Madagaskaru, który w naszej sondzie czytelnicy Mrówkojada uznali za zoologiczny hit roku (61% i zdecydowana przewaga nad drugim miejscem).

Pawilon Madagaskaru

Pawilon Madagaskaru

Z innych ważnych inwestycji wymienić trzeba otwarcie wewnętrznych terrariów i woliery perlic sępich w pawilonie Sahary, woliery ptaków Azji, wolierę dla małych drapieżników (w których zamieszkała m.in. sprowadzona z Poznania kuna żółtogardła), wybieg kanczyli ale też działania mniej oczywiste, jak otwarcie po 50. latach Bramy Japońskiej, czyli drugiego wejścia do zoo od strony Odry:

Brama Japońska - Zoo Wrocław

Brama Japońska - Zoo Wrocław

oraz niewidoczne dla zwiedzających, jak ukończenie zaplecza Terrarium – niewidoczne, ale jakże ważne!
Pomniejszych prac było tak wiele, że nie starczyłoby nam miejsca na wymienienie wszystkich – drobne modernizacje, naprawy, zmiany dekoracji wybiegów, przenosiny zwierząt itp.

Ruszyły też prace nad obiektami, które zostaną otwarte dopiero w tym roku, jak choćby ranczo.

Marketing i edukacja

Kolejna kategoria, w której wrocławskie zoo bije krajową konkurencję na głowę i zbliża się do światowych standardów.
Długo by wymieniać listę działań wrocławskiego zoo na tym polu, dlatego ograniczymy się tylko do najważniejszych i – najciekawszych.
Warto więc wspomnieć o:
– uruchomieniu profilu zoo na Facebooku: wrocławskie zoo jest jedną z zaledwie trzech placówek (obok Akwarium Gdyńskiego i warszawskiego zoo), które mają swój oficjalny profil na tym serwisie społecznościowym. Wrocławskie zoo ma już ponad trzy tysiące wirtualnych fanów (trochę mniej niż warszawskie, ale ponad dziesięć razy więcej niż Akwarium Gdyńskie), ale to właśnie profil zoo we Wrocławiu jest najatrakcyjniejszy i najbardziej rozbudowany – wpisy pojawiają się regularnie i świetnie uzupełniają się z działem aktualności na stronie internetowej zoo i materiałami prasowymi. Ponadto facebookowe konto wylansowało trzy wirtualne gwiazdy – Franciszka Skalara, Łucję Chapman i Juliana Katta.

Łucja Chapman

Łucja Chapman

– mikołajkowy spacer z Dyrektorem zoo, Panem Radosławem Ratajszczakiem: pokłosie facebookowej działalności ogrodu, bo właśnie na Facebooku całą akcję zainicjowano. Efektem była fantastyczna wycieczka po wrocławskim zoo w towarzystwie Pana Dyrektora, w której sami mieliśmy okazję wziąć udział.
Akcja spotkała się z tak dużym zainteresowaniem, że już w tę sobotę, o godzinie 11.00, odbędzie się kolejny, noworoczny już spacer.
nowe logo wrocławskiego zoo: nowe logo zoo zadebiutowało oficjalnie 1 kwietnia na stronie internetowej zoo, ale zaprezentowane zostało już w lutym.

ZOO Wrocław - nowe logo

Zoo Wrocław - nowe logo

Nowe logo, w którym widnieją skalar, zebra i lemur katta, zastąpiło stary, mało znany logotyp – bociana. Nowe logo to element strategii promocyjnej ogrodu, związanej z budową Afrykarium-Oceanarium. Kampania ta jest prowadzona bardzo wszechstronnie – zwierzaki z logo to zarazem gwiazdy profilu zoo na Facebooku.
– tramwaj z reklamą zoo, jeżdżący po Wrocławiu: świetna, ruchoma reklama zoo. Praktycznie pierwsza rzecz, jaką zauważyliśmy we Wrocławiu podczas naszej letniej wizyty.

Tramwaj z reklamą wrocławskiego zoo

Tramwaj z reklamą wrocławskiego zoo

Ileż to razy sugerowaliśmy, żeby coś podobnego pojawiło się w Poznaniu, np. specjalny zoo-bus w barwach zoo…
– billboardy w mieście i przy autostradzie, reklamujące wrocławskie zoo
– serial dokumentalny „Zoo Story”, który był kręcony na terenie wrocławskiego zoo
– nowy, dwujęzyczny folder reklamowy
– nowy przewodnik po wrocławskim zoo: zdecydowanie najlepszy krajowy przewodnik zoologiczny, o którym możecie poczytać m.in. tutaj.

Najnowszy przewodnik po wrocławskim zoo

Najnowszy przewodnik po wrocławskim zoo

– konkurs na imię dla hipopotama karłowatego: świetna kampania reklamowa, która odbiła się bardzo szerokim echem w kraju i była bodaj najgłośniej i najczęściej komentowanym „pozytywnym” wydarzeniem zoologicznym minionego roku (o kilku „negatywnych” było niestety głośniej). W konkursie wzięło udział 380 osób ( w tym my:)), a hipcio otrzymał imię Euforio. Żadna inna tego typu akcja nie cieszyła się w zeszłym roku tak dużym powodzeniem. Wydarzeniem był także same chrzciny hipka.
– w 2010 roku na terenie zoo odbyło się bardzo wiele różnego rodzaju imprez i spotkań, m.in. Światowy Dzień Zwierząt.
– wrocławskie zoo brało udział także w różnego rodzaju kampaniach i spotkaniach zewnętrznych, m.in. w przedstawieniu „Sid – wąż, który chciał śpiewać” we wrocławskiej operze czy w akcji gotowania dla wrocławskich słonic – w kucharza wcielił się wówczas sam Dyrektor Ratajszczak.
– cykl artykułów o mieszkańcach wrocławskiego zoo publikowanych w Gazecie Wrocławskiej, a pisanych przez samego Dyrektora zoo.
Wystawa „Arovy Madagasikara – Chrońmy Madagaskar”: plenerowa wystawa, poświęcona zagrożonej faunie Madagaskaru, będąca zapowiedzią otwarcia na terenie zoo Pawilonu Madagaskaru
strona internetowa zoo: żaden inny polski ogród zoologiczny nie może pochwalić się tak dynamicznie prowadzoną stroną internetową – mnóstwo informacji i najlepszy dział aktualności.
– pokazy karmienia zwierzaków: powiększenie oferty o kolejne zwierzęta biorące udział w pokazach, świetna promocja zoo, choć zdarzają się wpadki (latem ponad pół godziny czekaliśmy na karmienie hipopotamów, które bez słowa komentarza się nie odbyło; karmienie mrówników – trzeba mieć ogromne szczęście, żeby coś zobaczyć:)).

Mrówkojad w zoo – zoo na Mrówkojadzie

Wrocławskie zoo odwiedziliśmy w 2010 roku dwukrotniew lipcu, kiedy przy okazji zwiedziliśmy także Muzeum Przyrodnicze, oraz w grudniu, kiedy wzięliśmy udział w mikołajkowym spacerze z Dyrektorem Ratajszczakiem.

Dyrektor wrocławskiego zoo, Pan Radosław Ratajszczak i symbol naszej strony - mrówkojad Tadzik

Dyrektor wrocławskiego zoo, Pan Radosław Ratajszczak i symbol naszej strony - mrówkojad Tadzik

Wówczas spędziliśmy w zoo fantastyczny weekend, podczas którego mieliśmy okazję nie tylko zwiedzić zoo podczas spaceru z Panem Dyrektorem, ale także spotkać się z Nim później osobiście i odbyć niezwykle ciekawą rozmowę. Udało nam się poznać także kilku pracowników wrocławskiego zoo oraz Pana Leszka Solskiego.
Wrocławskie zoo wielokrotnie w minionym roku gościło na naszej stronie, nie tylko w działach aktualności zoologicznych, ale także w postaci większych artykułów poświęconych zoo i jego mieszkańcom, m.in.:

Pełna galeria zdjęć z ZOO
Nowe logo wrocławskiego ZOO
Mrówniki z wrocławskiego ZOO
Narodziny hipopotama karłowatego
Mrówkojady we wrocławskim zoo – rys historyczny
Imię dla hipopotama
Zmarł Bueno, jedyny polski niedźwiedź okularowy
„The Best of” – wybieg wari rudych
Grudniowa wyprawa do zoo – zapowiedź
Mrówkojad we Wrocławiu – na spacerze z dyrektorem zoo. Część I
Mrówkojad we Wrocławiu – na spacerze z dyrektorem zoo. Część II
Mrówkojad we Wrocławiu – na spacerze z dyrektorem zoo. Część III
Wywiad z Panem Leszkiem Solskim

Plany na rok 2011

Co tu dużo mówić – te są tak obszerne i tak szeroko omawiane w mediach i doniesieniach samego zoo, że w tym miejscu wspomnimy tylko o najważniejszych planowanych inwestycjach, które wedle wszelkich danych mają w przyszłym roku powstać bądź oficjalnie ruszyć.
Oto najważniejsze plany wrocławskiego na rok 2011:

– otwarcie „farmy końskiej” z przejażdżkami dla dzieci

Ranczo w budowie

Ranczo w budowie

– zasiedlenie wybiegu pand małych (przyjazd samca pandy małej ostatecznie przesunął się bowiem na styczeń)

Wybieg już jest - czekamy tylko na pandy...

Wybieg już jest - czekamy tylko na pandy...

– otwarcie wybiegu (wyspy) i pawilonu dla sajmiri

– wykonanie akwaterrarium „Nowa Gwinea” z tęczankami, rakami i płazami Nowej Gwinei

– wykonanie terrarium „Varzea – zatopiony las” dla anakond, matamat, bazyliszków i ryb Amazonii

– adaptacja wybiegu gnu na potrzeby gepardów somalijskich

– rozpoczęcie przebudowy starej żyrafiarni na pawilon nosorożców indyjskich, hanumanów i mundżaków

– rozpoczęcie budowy ekspozycji „Odrarium”

– rozpoczęcie budowy Afrykarium

 

To dopiero będzie coś!

To dopiero będzie coś!

Poza tym oczywiście planowane jest sprowadzenie bardzo wielu nowych gatunków zwierząt. Dyrektor Ratajszczak zapewnił nas, że będzie ciekawie:

Pracujemy nad kilkoma bardzo ciekawymi, ale zarazem trudnymi tematami. Co się uda? Zobaczymy wkrótce.

No to czekamy cierpliwie i nic nie mówimy na razie!

Plany jak widać są bardzo ambitne, ale wszystko wskazuje na to, że zostaną zrealizowane. Jeśli tak będzie, wrocławskie zoo na pewno przodować będzie także w przyszłorocznym zestawieniu hitów roku :).

(Serdecznie dziękujemy Panu Dyrektorowi Radosławowi Ratajszczakowi za wszelką okazaną pomoc i bezcenne informacje o wrocławskim zoo, które okazały się niezwykle pomocne przy pisaniu powyższego artykułu.
Dziękujemy tym bardziej, że jak dotąd z żadnego innego polskiego ogrodu zoologicznego nie dostaliśmy tak obszernych i cennych danych, mimo, że pisaliśmy do wszystkich. Póki co jednak na naszą wiadomość odpowiedziały tylko Wrocław i Toruń – za co raz jeszcze dziękujemy – dlatego też nasz cykl Rok w zoo może się nieco opóźnić i nie wyglądać tak, jakbyśmy sobie tego życzyli.
Póki co – punkt dla Wrocławia:)).

„365 dni zoo” – Mrówkojad podsumowuje rok 2010 w polskich ogrodach zoologicznych

Rok 2010 już za nami, czas zatem na wielkie podsumowanie tego, co wydarzyło się w minionym roku w polskich ogrodach zoologicznych.
Żeby jednak zestawienie nie było tylko bezdusznym kalendarium zestawiającym chronologicznie najważniejsze wydarzenia mijającego roku, postanowiliśmy nieco je urozmaicić. Wspomnimy w związku z tym nie tylko o urodzinach zwierzaków, nowych obiektach w zoo i inwestycjach, ale też o wszelakich ciekawostkach związanych z ogrodami zoologicznymi, a także z wydarzeniami „dookoła zoo”. Nie zabraknie też nawiązań do tego, co działo się na „Mrówkojadzie”, przywołamy nasze wyprawy, a kilka razy odwołamy się do wydarzeń z ogrodów zagranicznych.
Zresztą – zobaczcie sami, zapraszamy do lektury specjalnego wydania tygodnika zoologicznego 7 Dni Zoo poświęconego wydarzeniom roku 2010.

"Rok w Zoo"

"365 dni Zoo"

Poniższe zestawienie jest oczywiście zaledwie wyborem – i to bardzo subiektywnym, siłą rzeczy więc o bardzo wielu zdarzeniach czy narodzinach nie wspominamy, bo też i nie o to w tym zestawieniu chodzi, ma ono bowiem na celu przede wszystkim przypomnieć o tym, co było najważniejsze, najciekawsze i najgłośniejsze w minionym roku w temacie ogrodów zoologicznych. O wielu wydarzeniach nie wspominamy, ponieważ nie mamy pewnych danych dotyczących konkretnej daty (zwłaszcza w kwestii narodzin zwierząt), a tego wymaga konwencja kalendarium. Wspomnimy jednak o nich w podsumowaniu.
Szczegóły dotyczące poszczególnych ogrodów zoologicznych pojawią się natomiast w następnych odcinkach cyklu „365 dni zoo”, które poświęcone będą wszystkim dwunastu polskim ogrodom zoologicznym (grupa „11” z EAZA plus OFP Bydgoszcz).
Dość gadania, czas na fakty – oto jak wyglądał rok 2010 okiem i nosem Mrówkojada 🙂

KALENDARIUM

"Uśmiechnięta ławka" w poznańskim Nowym Zoo - 16 stycznia 2010

1

– Na Mrówkojadzie wspominamy najważniejsze przychówki w polskich ogrodach zoologicznych w drugiej połowie 2009 roku. Nie ma wątpliwości, że rok 2009 był rokiem mrówkojadów (Warszawa i Poznań)!

3

– Wspominek z 2009 roku ciąg dalszy: tym razem wybieramy najważniejsze wydarzenie 2009 roku. Waszymi głosami wygrywa otwarcie słoniarni w Poznaniu.

7

W zoo w stołecznym Santiago (Chile) po raz pierwszy zaprezentowana zostaje piątka białych tygrysów, która urodziła się 28 grudnia 2009 roku.

12

Ucieczka hipopotama nilowego z prywatnego zwierzyńca w Czarnogórze.

Hipcia udało się złapać kilka dni później, ale nie będzie to wcale finał tej historii…

16

W zoo w Melbourne urodził się słoń indyjski – to dopiero drugi przychówek tego gatunki w historii australijskich ogrodów zoologicznych.

„Śnieżne walki” pand małych w poznańskim Nowym Zoo

"Nie bij, nie bij leżącego!"

"Nie bij, nie bij leżącego!"

27

 

Czwarte urodziny Guapy, samicy mrówkojada olbrzymiego z poznańskiego Nowego Zoo. Tort być musiał!

Guapa

Guapa

29

– W zoo w San Diego urodził się tapir malajski.

Lutowe tygrysy syberyjskie w poznańskim Nowym Zoo

7

– W berlińskim zoo urodził się nosorożec czarny.

9

Piąte urodzony Eskado, mrówkojada olbrzymiego z poznańskiego Nowego Zoo

Eskado w akcji

Eskado w akcji

11

Tłusty czwartek w zoo, czyli odpowiadamy na pytanie, z którym zwierzakiem najlepiej byłoby zajadać się pączkami…

12

– Do wrocławskiego zoo trafia niedźwiedzica brunatna Przemisia. 22 lutego Przemisia debiutuje na wybiegu.

– We wrocławskim zoo urodził się kanczyl.

20

– We wrocławskim zoo urodził się takin.

27

– W zoo w angielskim Colchester urodził się mrównik.

28

Nosorożec indyjski Kuba z warszawskiego zoo kończy sześć lat.

Jakub - nosorożec indyjski z warszawskiego ZOO

Jakub - nosorożec indyjski z warszawskiego ZOO

Dostaje w prezencie specjalny tort, choć właściwa data jego urodzin to 29 lutego, tyle, że w 2010 roku takiej daty nie ma w kalendarzu…

Norka europejska - Nowe Zoo Poznań

7

Ogłoszenie wyników ZOOSCARÓW 2009 – zwycięzcą jest…

8

– W płockim zoo urodził się pierwszy w Polsce osioł somalijski.

11

82. urodziny obchodzi warszawskie zoo!

– Wybucha „afera tygrysia” w Chinach.

12

– W opolskim zoo urodziły się bliźnięta lemurów mokok – to pierwsze bliźniacze narodziny tych zwierzaków w Polsce.

17

– W Taronga Western Plains Zoo w Australii urodził się nosorożec czarny.

– W poznańskim Nowym Zoo urodził się lemur katta.

18

W nowotomyskim zoo urodziły się cztery szopy pracze.

Małe szopy z nowotomyskiego zoo

Małe szopy z nowotomyskiego zoo

21

 

Dzień karakala.

Karakale w słońcu - Nowe Zoo Poznań

Karakale w słońcu - Nowe Zoo Poznań

22

W poznańskim Nowym Zoo urodziły się trzy wari rude.

Trzy małe wari rude z poznańskiego Nowego ZOO (fot. L'N'A)

Trzy małe wari rude z poznańskiego Nowego Zoo (fot. L'N'A)

25

Mrówkojad z wizytą w Lesznie i tamtejszym minizoo.

Minizoo Leszno - pawilon niedźwiedzi brunatnych

Minizoo Leszno - pawilon niedźwiedzi brunatnych

26

W warszawskim zoo padł Cezar, samiec lamparta cejlońskiego.

Kwietniowy smok

1

Wombaty w Poznaniu i zoo w Gnieźnie.

– Oficjalny debiut nowego logo wrocławskiego zoo.

Nowe logo wrocławskiego zoo

Nowe logo wrocławskiego zoo

Mrówkojad z wizytą w ogrodzie zoologicznym w Nowym Tomyślu.

Zoo Nowy Tomyśl - wejście

Zoo Nowy Tomyśl - wejście

Otwarcie parku linowego w poznańskim Nowym Zoo.

Do Śląskiego Zoo wróciły tygrysy syberyjskie.

3

– W krakowskim zoo urodził się tapir anta.

4

Rusza strona ZooDlaDzieci.

8

Urodzinowa wizyta w chatce poznańskich mrówkojadów.

Felice i Guapa

Felice i Guapa

10

Otwarto (w końcu!) warszawską hipopotamiarnię. Tym samym zakończył się trwający od miesięcy serial związany z nieustannym przesuwaniem daty otwarcia obiektu będącego jedną z największych inwestycji w polskich ogrodach zoologicznych w minionym roku.

Hugo w akcji (fot. Michał)

Hugo w akcji (fot. Michał)

14

Nowi mieszkańcy zamojskiego zoo, m.in. krokodyl kameruński.

16

Do wrocławskiego zoo przyjechały żółwie słoniowe.

21

Światowy Dzień Ziemi we wrocławskim zoo.

Promocja książki Ludzie i zwierzęta Antoniny Żabińskiej w warszawskim zoo.

Antonina Żabińska, Ludzie i zwierzęta

Antonina Żabińska, Ludzie i zwierzęta

ZOOrro debiutuje na Mrówkojadzie!

ZOOrro - nr 1, luty 2009

ZOOrro - nr 1, luty 2009

23

Nowe kolejki dotarły do poznańskiego Nowego Zoo. Na debiut przyjdzie poczekać jeszcze tydzień…

Mrówkojad na „Nocy w bibliotece” w Koszalinie, czyli morze, robale i książki…

26

– Do Śląskiego Zoo przyjechał samiec antylopy kudu wielkie.

29

Mrówkojad w Toruniu i… Ogrodzie Zoobotanicznym. Wizyta pierwsza!

Lemur majowy

1

„Bieg dookoła zoo” w Warszawie.

Otwarcie sezonu w Zoo Safari w Borysewie.

Majówka w zoo.

Mrówkojad w Palmiarni, czyli majówka wśród gadów i kaktusów.

– W poznańskim Nowym Zoo zadebiutowały nowe kolejki.

Nowe kolejki w poznańskim Nowym Zoo

Nowe kolejki w poznańskim Nowym Zoo

2

Mrówkojad w Ogrodzie Botanicznym, czyli majówka wśród żab i roślin wszelakich.

3

„Busłowe łapy”, czyli specjalna bociania impreza w warszawskim zoo.

4

– W poznańskim Nowym Zoo urodził się bizon leśnyJerro.

6

– Do wrocławskiego zoo przyjechały dwa tygrysy sumatrzańskie.

W warszawskim zoo urodziła się żyrafa.

7

Płockie zoo przedstawia swoje plany rozwojowe. Imponujące, choć niestety mało realne…

Nowe woliery w Śląskim Zoo.

10

– W łódzkim zoo urodziły się trzy pantery chińskie.

12

We wrocławskim zoo otwarto Pawilon Madagaskaru, jedną z najciekawszych inwestycji zoologicznych minionego roku.

Takie fotki to tylko we wrocławskim Pawilonie Madagaskaru!

Takie fotki to tylko we wrocławskim Pawilonie Madagaskaru!

13

Mrówkojad w Bydgoszczy – z wizytą w Ogrodzie Fauny Polskiej.

Wilk - Ogród Fauny Polskiej ZOO Bydgoszcz

Wilk - Ogród Fauny Polskiej ZOO Bydgoszcz

14

– W oliwskim zoo urodził się łoś.

15

W poznańskim Nowym Zoo urodził się puszczyk uralski.

17

– Z powodu fatalnych warunków atmosferycznych zamknięte zostało zoo w Krakowie i Śląskie Zoo.

18

– W poznańskim Nowym Zoo urodziły się trzy puszczyki uralskie

Jeden z czterech puszczyków uralskich urodzonych w maju w Nowym ZOO

Jeden z czterech puszczyków uralskich urodzonych w maju w Nowym ZOO

19

– Z powodu zagrożenia powodziowego zamknięte zostało opolskie zoo. Na ewentualne zalanie szykuje się warszawskie zoo, ewakuowano też większość zwierząt z Zoo Safari w Borysewie.

– Skandal z „mordowaniem zwierząt w warszawskim zoo” po niefortunnej wypowiedzi dyrektora Andrzeja Kruszewicza.

20

Zagrożenie powodziowe w warszawskim zoo.

Czternaste urodziny Yuri, samicy mrówkojada olbrzymiego z warszawskiego zoo.

22

Rozbiórka Pawilonu Płazów i Akwarium w poznańskim Starym Zoo. Trwa budowa nowego Pawilonu Zwierząt Zmiennocieplnych.

Pawilon zwierząt zmiennocieplnych w Starym ZOO w budowie

Pawilon zwierząt zmiennocieplnych w Starym Zoo w budowie

23

„Witamy Nufiego w nowym domu jego” – impreza w toruńskim Ogrodzie Zoobotanicznym z okazji oficjalnego otwarcia nowego wybiegu niedźwiedzi himalajskich.

Nufi na swoim nowym wybiegu

Nufi na swoim nowym wybiegu

– W poznańskim Nowym Zoo urodził się puszczyk mszarny.

24

Powódź nadal zagraża ogrodom zoologicznym, zwłaszcza w Opolu, gdzie zalany został wybieg gepardów.

25

– W poznańskim Nowym Zoo urodziły się dwa otocjony!

Małe otocjony w Nowym ZOO w Poznaniu

Małe otocjony w Nowym ZOO w Poznaniu

To jedne z najważniejszych narodzin 2010 roku w polskich ogrodach zoologicznych – Poznań jest bowiem jedynym zoo w Polsce, w którym są otocjony i pierwszym na świecie, w którym udało się je rozmnożyć!

Jak one pływają - Gwizdek, tapir anta z poznańskiego Nowego Zoo

1

Dzień Dziecka w zoo.

4 i 11

„Dreamnight at the ZOO” – czyli coroczna akcja Wieczór (Noc) Marzeń w Zoo, organizowana przez większość polskich ogrodów zoologicznych.

"Dreamnight at the ZOO - Wieczór (Noc) Marzeń w ZOO" - plakat promujący akcję

"Dreamnight at the ZOO - Wieczór (Noc) Marzeń w ZOO" - plakat promujący akcję

5

Mrówkojad na tropie koszalińskiego zoo, czyli jak wybraliśmy się do Koszalina i co z tego wynikło…

8

– Pierwsza wizyta Mrówkojada w zoo w Oliwie.

Jeden z mieszkańców gadziarni w oliwskim zoo

Jeden z mieszkańców gadziarni w oliwskim zoo

10

– Rusza Ranking Ogrodów Zoologicznych Mrówkojada.

Mrówkojad na Nocy Marzeń w poznańskim Nowym Zoo.

Pierwszy raz udało nam się zobaczyć perewiazkę!

Pierwszy raz udało nam się zobaczyć perewiazkę!

– Tego dnia miało zostać zamknięte minizoo w Lesznie. Nie zostało.

Ruszyło ZooForum – pierwsze w polskim internecie forum poświęcone ogrodom zoologicznym.

Tak wygląda layout jedynego w polskim internecie forum o ogrodach zoologicznych

Tak wygląda layout jedynego w polskim internecie forum o ogrodach zoologicznych

12

Imprezy w ogrodach zoologicznych: pokaz lotów ptaków drapieżnych w Śląskim Zoo, Koncert Chopinowski w warszawskim zoo, impreza edukacyjna w opolskim zoo w ramach kampanii DRAPIEŻNIKI EUROPY – ŻYJMY W ZGODZIE” organizowanej przez EAZA.

– Mrówkojad z wizytą w opolskim zoo. Wydarzeniem dnia jest niewątpliwie spotkanie z redakcją fanzinu ZOOrro!

Zaangażowana dysputa "ZOOrro" i "Mrówkojada"

Zaangażowana dysputa "ZOOrro" i "Mrówkojada"

13

– Mrówkojad z wizytą w warszawskim zoo.

16

Co dalej z niedźwiedziami brunatnymi z Parku Praskiego przed warszawskim zoo – trwa debata.

Niedźwiedzie brunatne w Parku Praskim

Niedźwiedzie brunatne w Parku Praskim

18

80. urodziny obchodzi Marta, aligator missisipijski z płockiego zoo, jeden z najstarszych mieszkańców europejskich ogrodów zoologicznych i niegdysiejsza gwiazda filmowa…

19

Powiększyło się stado rezusów w oliwskim zoo. Wydarzenie o tyle istotne, gdyż jest to stado uratowane z austriackiego laboratorium medycznego.

21

Nowe tablice informacyjne w poznańskim Nowym Zoo.

Nowe tablice informacyjne w Nowym Zoo w Poznaniu - sawanna afrykańska

Nowe tablice informacyjne w Nowym ZOO w Poznaniu - sawanna afrykańska

24

W krakowskim zoo zmarł Puch, najstarszy na świecie ryś europejski. W chwili śmierci miał 30 lat i 38 dni.

28

– W poznańskim Nowym Zoo urodziło się siedem tenreków zwyczajnych!

Zebra lipcowa

3

Trzecie urodziny Alejandro, mrówkojada olbrzymiego z opolskiego zoo.

10

– W warszawskim zoo wykluły się trzy długoszpony.

11

Finał MŚ w Piłce Nożnej 2010. Zwierzaki z zoo też grają!

"ZOO-jedenastka" na Mistrzostwa Świata

"ZOO-jedenastka" na Mistrzostwa Świata

12

 

Oficjalna publikacja planów rozwojowych zoo w Gdańsku-Oliwie.

– W poznańskim Nowym Zoo urodził się tapir anta – Cypisek.

Cypisek

Cypisek

15

Druga wizyta Mrówkojada w Toruniu i spotkanie z Panią Hanną Ciemiecką, dyrektorką Ogrodu Zoobotanicznego.

Nufi w kąpieli

Nufi w kąpieli

17

– W bydgoskim Ogrodzie Fauny Polskiej urodził się żubr.

19

We wrocławskim zoo zmarł orangutan Tumku.

19-21

– Mrówkojad we Wrocławiu – z wizytą w zoo i w Muzeum Przyrodniczym.

24

– Warszawskie ZOO zaprezentowało swoją nową stronę internetową.

Strona warszawskiego ZOO

Strona warszawskiego ZOO

– W łódzkim zoo otwarto nowy zbiornik w pawilonie akwarium – basen dotykowy z karasiami.

– Oficjalna publikacja planów rozwojowych Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu.

26

Ruszyła budowa przystanków kolejki w poznańskim Nowym Zoo.

– W poznańskim Nowym Zoo urodził się bizon leśny – Biedronka.

31

– W warszawskim zoo urodziła się antylopa bongo.

Nosorożec sierpniowy

3

– Publikujemy pierwszą pełną galerię zdjęć wszystkich mieszkańców poznańskiego Nowego Zoo – obecnie zawiera grubo ponad 3 tysiące zdjęć! Dwa dni później publikujemy galerię zdjęć ze Starego Zoo.

8

Pustoszeje ptaszarnia w Starym Zoo w Poznaniu – wyjechały m.in. szpaki balijski i wąsal żółtooki.

8-19

– W zoo w Los Angeles w ciągu jedenastu dni urodziły się aż 22 warany z Komodo!

11

Trzecie urodziny Ferminy Sorpresy, samicy mrówkojada olbrzymiego z opolskiego zoo.

Fermina Sorpresa

Fermina Sorpresa

15

– Mrówkojad w Koninie – na tropie zoo oraz pereł architektury lokalnej

– W poznańskim Nowym Zoo urodził się jeleń baweański.

16

– We wrocławskim zoo urodził się hipopotam karłowaty – Euforio.

Mały hipopotam karłowaty z wrocławskiego ZOO (fot. ZOO Wrocław)

Mały hipopotam karłowaty z wrocławskiego ZOO (fot. Zoo Wrocław)

19

– W toruńskim Ogrodzie Zoobotanicznym wykluły się pierwsze w Polsce damy niebieskobrzuche.

27

„Piątek z CITES” w zamojskim zoo.

31

Pierwsze urodziny Mrówkojada – nasza strona ma już rok!

– Do płockiego zoo przyjechały dwa słonie indyjskie.

Wrześniowa żyrafa

10-12

Mrówkojad w Oliwie – z wizytą w gdańskim zoo i na spotkaniu z Panem Dyrektorem Michałem Targowskim.

Pingwiny w Oliwie

Pingwiny w Oliwie

16

36. rocznica otwarcia Nowego Zoo w Poznaniu.

19

„Dzień pszczoły” w łódzkim zoo.

24

Imię dla Euforio – największy konkurs zoologiczny 2010 roku zakończony.

25

W Koszalinie urodził się mały nosorożec :).

Na konferencji w Weronie oficjalnie przyjęto zamojskie zoo do EAZA.

EAZA - logo organizacji, do której od 25 września należy także Ogród Zoologiczny w Zamościu!

EAZA - logo organizacji, do której od 25 września należy także Ogród Zoologiczny w Zamościu!

28

Pierwsze urodziny Felice, mrówkojada z poznańskiego Nowego Zoo.

Szafirowe gody hipopotamów ze Śląskiego Zoo.

Urodzinowy "tort" dla Felice (fot. L'N'A')

Urodzinowy "tort" dla Felice (fot. L'N'A')

Pyszności :).

30

Do łódzkiego zoo przyjechały dwie hieny pręgowane.

Październikowy słoń

2

Mrówkojad w Człuchowie – z wizytą w Canpol Zoo.

Mrówkojad tu był!

Mrówkojad tu był!

4

Światowy Dzień Zwierząt

– W oliwskim zoo urodził się anoa.

13

– Nasza strona doczekała się stutysięcznego odwiedzającego!

Specjalny banknot z okazji 100 000 odwiedzin strony Mrówkojad i przyjaciele!

Specjalny banknot z okazji stutysięcznych odwiedzin strony Mrówkojad i przyjaciele!

– Niedźwiedzie wykłady w warszawskim zoo.

15

Wywiad z Panem Michałem Targowskim, dyrektorem oliwskiego zoo.

17

Czwarte urodziny Shikari, samicy nosorożca indyjskiego z warszawskiego zoo.

Shikari

Shikari

20

Pawilon Zwierząt Zmiennocieplnych w poznańskim Starym Zoo pnie się w górę!

Pawilon zwierząt zmiennocieplnych w Starym ZOO w budowie - widok od strony Świata Płazów i Ryb

Pawilon zwierząt zmiennocieplnych w Starym Zoo w budowie - widok od strony Świata Płazów i Ryb

21

– W warszawskim zoo wykluł się koroniec plamoczuby.

25

– Premiera Antologii poezji mrówkojadziej.

Antologia poezji mrówkojadziej - wydawnictwo z serii Biblioteki Narodowej

Antologia poezji mrówkojadziej - wydawnictwo z serii Biblioteki Narodowej

28

– W zamojskim zoo otwarto nowe wybiegi małych kotów.

31

Halloween w poznańskim Starym Zoo.

Halloween w Starym Zoo - bez strachów i przebierańców, ale za to z ogromną ilością złowrogo uśmiechających się dyń... (fot. NiK)

Halloween w Starym Zoo - bez strachów i przebierańców, ale za to z ogromną ilością złowrogo uśmiechających się dyń... (fot. NiK)

Było „dyniowo” :).

Żółw listopadowy

6

Mrówkojad w Trójmieście – na tropie rafy koralowej w Akwarium Gdyńskim.

Mrówkojad nadciąga od północy!

Mrówkojad nadciąga od północy!

8

– Kolejne narodziny jelenia Alfreda w poznańskim Nowym Zoo – poprzedni maluch urodził się 31 października.

17

– Publikujemy największą listę polskich ogrodów zoologicznych i zwierzyńców. Obecnie to już 150 placówek!

18

Zmarł Bueno, niedźwiedź peruwiański z wrocławskiego zoo.

Bueno - niedźwiedź okularowy z wrocławskiego zoo (zdjęcie zrobione w lipcu tego roku)

Bueno - niedźwiedź okularowy z wrocławskiego zoo (zdjęcie zrobione w lipcu 2010 roku)

– Do opolskiego zoo przyjechał puchacz mleczny.

19

– Premiera Przygody z przyrodą – pierwszej polskiej gry zoologicznej, zrealizowanej przez Park Kultury i Wypoczynku w Chorzowie – jedną z plansz jest Śląskie Zoo.

21

– We wrocławskim zoo urodził się osiołek Poitou, Życzliwek.

25

Wywiad z Olafem i Marcinem – ekipą opolskiego fanzinu „ZOOrro”.

Niedźwiedź grudniowy

2

Piernikowanie z Mrówkojadem – radzimy, jak zrobić piernikowego mrówkojada!

3-5

Weekendowa wyprawa Mrówkojada do Wrocławia – mikołajkowy spacer z Panem Radosławem Ratajszczakiem, dyrektorem wrocławskiego zoo.

Prezes wrocławskiego zoo i... faktyczny prezes Redakcji Mrówkojada - Pan Dyrektor Radosław Ratajszczak i pluszowy mrówkojad Tadzik!

Prezes wrocławskiego zoo i... faktyczny prezes redakcji "Mrówkojada" - Pan Dyrektor Radosław Ratajszczak i pluszowy mrówkojad Tadzik!

6

 

Ponowna ucieczka hipopotama nilowego z prywatnego zwierzyńca w Czarnogórze.

6-17

Cykl gwiazdkowych spotkań w poznańskim Starym Zoo.

7

– Rozpoczyna się trwająca po dziś dzień „logonowela” w warszawskim zoo: dotychczasowe logo zooSyrenka – ma zostać zastąpione. Pojawiają się nowe propozycje, dyskusja przeradza się w pospolite ruszenie a inwazja rysunkowych niedźwiadków ściera się nie tylko ze Syrenką, ale i mrówkojadem oblegającym Pałac Kultury

9

– W zoo w Hanowerze urodził się piąty już w 2010 roku słoń indyjski!

13

– Uratowane – cudem! – od zamknięcia leszczyńskie minizoo przechodzi gruntowną modernizację. Los niedźwiedzi pozostaje jednak niepewny…

W warszawskim zoo padła Bertie, ostatni polski lampart cejloński.

22

– Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta podpisał umowę z firmą AMP która ma za zadanie zaprojektowanie i wykonanie na terenie warszawskiego zoo Centrum CITES.

23

– Do poznańskiego Nowego Zoo przyjechał kinkażu.

24

– Nasza pluszowa kolekcja powiększyła się o dwa nowe mrówkojady!

27

W zoo w San Diego urodził się słoń afrykański – czwarty w 2010 roku!

28

Ruszyła strona internetowa zoo w Nowym Tomyślu.

30

W poznańskim Nowym Zoo dobiega końca budowa przystanków kolejki i punktów multimedialnych.

Przystanek przy Motylarni

Przystanek przy Motylarni

PODSUMOWANIE

Powyższe zestawienie, uporządkowane w kolejności chronologicznej, choć jest zaledwie subiektywnym wyborem, okraszonym w dodatku licznymi „mrówkojadzimi” wtrętami, daje jednak pewne wyobrażenie tego, jak intensywny i interesujący zarazem był miniony rok w polskich ogrodach zoologicznych i daje obraz tego, o czym mówiło się szczególnie głośno w 2010 roku w szeroko rozumianym temacie zoo.
Nie brakowało głośnych narodzin i smutnych odejść, wyjazdów i przyjazdów zwierzaków, nowych inwestycji i planów, kampanii i imprez,  ale też porażek i nieudanych działań.
Nie odważymy się zatem na jakieś „totalne” podsumowanie – kalendarium jest tylko namiastką, a poszczególnym ogrodom przyjrzymy się w cyklu dwunastu artykułów poświęconych analizie 2010 roku w danym zoo i planom na rok 2011.
Teraz jedynie spróbujemy – w charakterystyczny dla siebie sposób – wybrać kilka najciekawszych wydarzeń w poszczególnych kategoriach „zoologicznego żywota 2010 roku” :).
Zważywszy, że nie jesteśmy w stanie rozsądzić, jakie narodziny w mijającym roku były najważniejsze (gdyby urodził się mrówkojad, nie byłoby żadnych wątpliwości!), ani też odejście którego zwierzaka pozostawi w polskiej wiwarystyce największą wyrwę. Każdy ma swojego faworyta, a my nie mamy serca dzielić i rządzić w tej kategorii.
Podobnie w kwestii inwestycji (wybieg Nufiego, Pawilon Madagaskaru i Pawilon Sahary we wrocławskim zoo czy warszawska hipopotamiarnia?), ogłoszonych planów (Gdańsk, Wrocław, Toruń, Zamość, Płock, Warszawa?) czy ruchów transferowych poszczególnych ogrodów.
Dlatego też proponujemy Wam naszą alternatywną listę najważniejszych zoo-wydarzeń 2010 roku, które podzieliliśmy na cztery kategorie – po pięć nominacji w każdej.
My swoich faworytów w każdej z nich mamy, bardzo jesteśmy jednak ciekawi, jakie są Wasze propozycje, dlatego też zachęcamy do głosowania i podawania własnych typów! :).

HIT ROKU

KLAPA ROKU

CIEKAWOSTKA ROKU

NAJWIĘKSZY PRASOWY ABSURD ZOOLOGICZNY 2010 ROKU

Orangutany w Zoo Safari w Świerkocinie

Skrzydłoskłony we wrocławskim zoo

Depresja nosorożca Kuby z powodu brzydoty

W zoo mordują zwierzęta żyletkami

Będą strzelać do zwierząt w zoo!

Gorąco zachęcamy do głosowania – oficjalne wyniki ogłosimy za mniej więcej dwa tygodnie.
A już niebawem ruszy cykl wspomnianych już dwunastu artykułów o dwunastu polskich ogrodach zoologicznych, który podsumuje miniony rok w poszczególnych placówkach. Nie zabraknie też tego, co wszystkich interesuje najbardziej – czyli planów na rok 2011.
Ale to jeszcze przed nami – teraz klawisze w dłoń i do głosowania! 🙂

Cztery hektary możliwości – plany rozwojowe Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu.

Niedawno pokazaliśmy Wam imponujące plany rozwojowe oliwskiego ZOO, które mogą dać Gdańskowi pozycję bezapelacyjnego lidera wśród krajowych ogrodów zoologicznych (a wyścig o palmę pierwszeństwa – ku uciesze publiczności i dobru zwierząt – jest coraz intensywniejszy), dziś z kolei zapoznamy Was z długo oczekiwanymi planami rozwojowymi toruńskiego Ogrodu Zoobotanicznego.
Plany nieporównywalnie skromniejsze, ale też dostosowane do realnych możliwości i potrzeb toruńskiego ZOO.
Nas liczne wojaże po ogrodach zoologicznych całej Polski nauczyły, że nie w wielkości i rozmachu siła, a w przemyślanej i konceptualnej wizji, która stawia przede wszystkim na wykorzystanie istniejącego potencjału i stworzenie możliwie najlepszych warunków – tak dla zwierzaków, jak i zwiedzających.
Co też ma nam zatem do zaproponowania toruńskie ZOO na najbliższe lata?

Plan toruńskiego ZOO - stan obecny

Wszystkie przedstawione w poniższym artykule rysunki, wykresy i informacje opracowaliśmy w oparciu o materiały otrzymane od architekta i planisty gdańskiego ZOO, autora koncepcji rozwoju toruńskiego Ogrodu Zoobotanicznego,  Pana Marka Nakoniecznego, z Gdańskiej Pracowni Urbanistycznej ALTER POLIS. Za ich udostępnienie serdecznie dziękujemy!
Wszystkie cytaty pochodzą z przesłanych przez Pana Nakoniecznego materiałów, poświęconego planom inwestycyjnym toruńskiego ZOO.
Wszystkie przedstawione w poniższym artykule dane są aktualne na dzień 20.07.2010, kiedy to przeszły oficjalną weryfikację. Niemniej pewne pomysły zawarte w całej koncepcji mogą jeszcze ulec zmianie.
Jeśli nie zaznaczono inaczej – zdjęcia są naszego autorstwa (zrobiliśmy je podczas wizyty w  toruńskim ZOO 14 lipca).

UWARUNKOWANIA ROZWOJU TORUŃSKIEGO ZOO

Toruńskie ZOO jest klasycznym przykładem ogrodu położonego w zwartej zabudowie miejskiej przylegającej do obszaru ZOO co najmniej z jednej strony, często ze wszystkich stron – mimo rosnącej liczby rozległych, plenerowych ogrodów zoologicznych, to właśnie takie ogrody są nadal najliczniejsze.
Najczęściej są to dawno temu założone ogrody zoologiczne, w tym wiele najstarszych w Europie, np.: Zoologischer Garten w Berlinie, Artis ZOO w Amsterdamie, ZOO w Antwerpii, ZOO we Wrocławiu, Stare ZOO w Poznaniu – wszystkie wymienione należą do światowej czołówki pod względem osiągnięć hodowlanych.
Sąsiedztwo zabudowy śródmiejskiej oddziałuje na wszystkie te ogrody (w tym również na toruńskie ZOO) w sposób niemalże taki sam i neutralizacja/adaptacja negatywów tego oddziaływania jest dobrze rozpoznana w okresie ostatniego stulecia. Szczególnie cenne są doświadczenia z okresu ostatnich 30 lat, gdy ogrody zoologiczne przechodziły współczesne przemiany. Doświadczenia te wykorzystywane są dla toruńskiego ZOO.

Taka lokalizacja toruńskiego ZOO sprawia, iż nie ma ono praktycznie żadnych możliwości rozwoju poza obecnym terenem. Poruszana wielokrotnie w minionych latach koncepcja przenosin ZOO w inne miejsce – nawet poza miasto – zawsze była krytykowana, aż ostatecznie z niej zrezygnowano, czego efektem poniższy kompleksowy – i przygotowany na lata – plan rozwoju ZOO.
Tym samym ucięto ostatecznie wszelkie dywagacje na temat ewentualnych przenosin ogrodu zoologicznego w inne miejsce. Spowodowane jest to zarówno względami czysto praktycznymi (gigantyczne koszty, brak jakiejkolwiek konkretnej koncepcji takich przenosin, brak potencjalnej lokalizacji, ogromne ryzyko), jak i realnymi możliwościami i potrzebami tak samego ZOO, jak i miasta (nie ma zapotrzebowania na taką sytuację, poza tym byłaby to ingerencja w obowiązująca w toruńskim ZOO zasadę równoważenia struktur zoologicznych i botanicznych i wzajemnego ich przenikania, co więcej kłóciłoby się to z ogólną koncepcją rozwoju toruńskiego ZOO – do czego jeszcze wrócimy!).
Wracając zatem do obecnej wizji – zakłada się, że już w ciągu 15 lat ma zostać ostatecznie zrealizowany cały zaprezentowany poniżej plan rozwoju ZOO. Pozornie to bardzo długi termin, niemniej cała koncepcja rozwoju ZOO jest nastawiona na działania długofalowe i stopniową, acz postępującą zmianę oblicza toruńskiego ZOO.

Warto zatem już na wstępie zadać pytanie – jeśli nie można przenieść ZOO w inne miejsce, czy powinno ono zostać tu, gdzie jest?
Toruńskie ZOO z trzech stron otoczone jest ulicami i zabudową (w przewadze) mieszkaniową wielorodzinną, ponadto ul. Bydgoską prowadzi intensywny ruch pojazdów samochodowych i tramwajowy, co generuje także problemy związane z hałasem i spalinami. Tu warto nadmienić, iż z doświadczeń innych ogrodów w analogicznej lokalizacji wynika, iż większość grup zwierząt dobrze adaptuje się do uciążliwości hałasu miejskiego o charterze stałym, powtarzalnym, rozpoznawanym przez zwierzęta jako nie zagrażający ich bezpieczeństwu. Poza tym dotyczy to właściwie tylko jednej pierzei ZOO, która w dodatku będzie ogrodzona specjalnymi ekranami roślinnymi, mającymi redukować tego typu zagrożenia.

Między ogrodem botanicznym a zoologicznym

Obszar toruńskiego ZOO jest częścią zespołu parkowo-rezydencjonalnego, założonego przez  Johanna Gottlieba Schultza,  który w roku 1797 zainicjował tu wiwarium i ogród botaniczny. Stąd też „tradycja miejsca” polegająca na ciągłości współfunkcjonowania wiwarium i ogrodu botanicznego jest unikalną wartością kulturową i przyrodniczą ogrodu. Dlatego też zrównoważony dualizm funkcjonalny będzie nie tylko przedmiotem specjalnej ochrony, ale też wyznacznikiem dalszego rozwoju – równowaga przestrzenna i dydaktyczna funkcji wiwarystycznej i botanicznej zostanie zachowana.
Przejawiać się to będzie w następujących aspektach:
– centralna część toruńskiego ZOO – podobnie jak obecnie – zachowana zostanie wyłącznie dla funkcji botanicznej.
– proporcje pomiędzy terenami zieleni urządzonej w związku z funkcją botaniczną a terenami zagospodarowanymi dla funkcji wiwarystycznej – wyniosą ok. 50% / 50%.
– funkcja botaniczna i funkcja wiwarystyczna będą wzajemnie skojarzone w aspekcie przestrzennym i dydaktycznym obiektom dla zwierząt towarzyszyć będzie zieleń nawiązująca do środowisk ich życia.
– część toruńskiego ZOO pomiędzy południową elewacją Ptaszarni a ul. Rybaki zachowana zostanie wyłącznie dla funkcji botanicznej.

Zagospodarowanie przestrzenne i budowlane

Obszar toruńskiego ZOO wynosi mniej niż 4 ha – to najmniejszy z oficjalnych polskich ogrodów zoologicznych, pięciokrotnie mniejszy od ZOO w Opolu i kilkadziesiąt razy mniejszy niż oliwskie ZOO – a porównywalny do terenu poznańskiego Starego ZOO.

Ogród Zoobotaniczny w Toruniu na tle opolskiego ZOO - porównanie wielkości

Pomimo tak małego obszaru nie odnosi się wrażenia „ciasnoty” czy nadmiernego skumulowania obiektów. Jest tak za sprawą:
1. Zrównoważenia proporcji pomiędzy zagospodarowaniem wiwarystycznym i botanicznym
2. Ograniczonej ilości obiektów kubaturowych, które nie zdominowały parkowego charakteru toruńskiego ZOO
3. Bogatego drzewostanu i kilku istotnych wyniesień terenu – segmentujących teren toruńskiego ZOO na kilka mniejszych części; bez optycznej możliwości ogarnięcia z jednego miejsca całości terenu
4. Pozostawienia w centrum terenu toruńskiego ZOO enklaw wyłącznie botanicznych
o charakterze wnętrz krajobrazowych
5. Otwartego założenia krajobrazowego o charakterze zbocza górskiego (północno-wschodnia część terenu ZOO) z otwartym przedpolem (obecny wybieg żubrów i plac zebrań publiczności)
6. Wolnych, nie zagospodarowanych terenów:
a. Od strony ul. Rybaki (południowa część terenu ZOO)
b. Od strony ul. Matejki (zachodnia część terenu ZOO)
c. Pomiędzy wybiegiem niedźwiedzi a wolierami bażantów.

Co ważne – planowane zmiany nie wpłyną na zachwianie tych proporcji oraz ogólny efekt przestrzenny ogrodu.

NAJWAŻNIEJSZE ZASADY ROZWOJU TORUŃSKIEGO ZOO

Rewitalizacja Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu zakłada kompleksową i wielopłaszczyznową jego modernizację, rozwój oraz uatrakcyjnienie dla zwiedzających.
Z jednej strony podkreślone zostaną jego obecne walory krajobrazowo-przestrzenne, które mają zostać uwydatnione przez szereg zabiegów kompozycyjnych i architektonicznych, z drugiej zaś rozbudowywana i dostosowywana do możliwości i koncepcji hodowlanej kolekcja zwierzęca. Wszystkie te plany rozwoju mają być dostosowane do potencjału toruńskiego ZOO, ograniczonej powierzchni, która ma być jak najlepiej zagospodarowana, ale i potrzeb zwiedzających.
Stąd też nastawienie się na redukcję najważniejszych minusów toruńskiego ZOO:
– wielu niewykorzystanych i niezagospodarowanych terenów (m.in. w rejonie budynków dyrekcji),
– otoczenie stawu, które jest zdegradowane i mało atrakcyjne,
– wpływ ruchliwej ulicy,
– nieutwardzone ścieżki,
– nie najlepsza jakość niektórych pomieszczeń dla zwierząt.

Ale też wykorzystanie jego najważniejszych walorów:
– przestrzeń roślinna z wieloma pomnikami przyrody,
– korzystna lokalizacja ogrodu dla zwiedzających i bliskość miejskiej infrastruktury (centrum, inne atrakcje, dojazd itp.),
– walory krajobrazowe,
– sporo terenów do wykorzystania,
– niewielka powierzchnia ZOO sprzyjająca spacerom i wycieczkom.

A wszystko to podporządkowane licznym dyrektywom, składającym się na ogólną koncepcję rozwojową toruńskiego ZOO.
Tyle tytułem wprowadzenia – czas zatem przejść do konkretnych planów!

WIELKIE WIZJE I WIELKIE PLANY, CZYLI CO POWSTANIE W TORUŃSKIM ZOO W NAJBLIŻSZYCH LATACH?

Poznaliśmy już pokrótce uwarunkowania historyczne rozwoju toruńskiego ZOO oraz najważniejsze zasady, jakimi kieruje się ogród w doborze kolejnych inwestycji, czas zatem w końcu je przedstawić.
A te – biorąc poprawkę na możliwości i realne potrzeby ogrodu – robią wrażenie.  Daleko im co prawda do planów rozwoju gdańskiego ZOO, ale kontekst jest tu zupełnie inny – toruńskie ZOO bowiem skłania się ku węższej specjalizacji hodowlanej (małe zwierzęta podzielone wg stref występowania), specyfice ekspozycyjnej (wybiegi łączone, wybiegi otwarte, łączenie przestrzeni zoologicznej i botanicznej) i ogólnej charakterystyce ZOO (jako niedużej placówki śródmiejskiej) z bardzo wyraźną funkcją dydaktyczną i edukacyjną.
Takie działania i takie cele doskonale wpisują się w założenia, jakie toruńskie ZOO przedstawiło w swojej aplikacji do EAZA, co zyskało aprobatę i uznanie tej organizacji.
W dodatku wizja ta już od jakiegoś czasu jest stopniowo realizowana, a pierwszym krokiem było zbudowanie nowego wybiegu dla niedźwiedzi himalajskich.

Wybieg niedźwiedzi himalajskich w toruńskim ZOO

Tak z kolei wyglądają plany rozwojowe Ogrodu Zoobotanicznego na najbliższe lata:
(sugerujemy analizować je na powiększeniu)

Plany rozwojowe toruńskiego ZOO (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Przejdźmy zatem do omówienia poszczególnych inwestycji planowanych.

Kompleks obiektów dla zwierząt naskalnych i górskich północno-wschodniej Afryki (36)

Kompleks obiektów dla zwierząt naskalnych i górskich północno-wschodniej Afryki (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Będzie to otwarte założenie krajobrazowe o charakterze zbocza górskiego, które zajmie obecny teren wybiegów zwierząt kopytnych środowisk górskich arui, a także alpaki), wraz z obszernym przedpolem, które obejmie obecny wybieg żubrów i częściowo plac zebrań. Całkowita powierzchnia tego terenu wynosić będzie ok. 0,4 ha.

Obecny wybieg żubrów w toruńskim ZOO

Zamieszkają tu zwierzęta górskie i naskalne rejonu Etiopii, Somalii i wschodniego Sudanu.
Obsadę podstawową, rozlokowaną na poszczególnych wybiegach otwartych, stanowić będą: dżelady, koziołki skalne i góralki przylądkowe. Dodatkowo w osobnych obiektach zamieszka kilka gatunków (do 4) małych gabarytowo zwierząt nocnych, które będą eksponowane w specjalnym, niedużym pawilonie nocnym. Z kolei dżelady, koziołki i góralki będzie można oglądać także w chłodniejsze dni, w pawilonach zimowych. Ekspozycja „zimowa” zwierząt „ciepłolubnych” jest bowiem jednym z priorytetów rozwojowych toruńskiego ZOO.
Dydaktyczna funkcja tego obszaru skupiać się będzie na wyspecjalizowanym biotopie Afryki – będzie to zarazem jedyny kompleks zwierząt afrykańskich w toruńskim ZOO.
W pierwszej kolejności umocniona zostanie osuwająca się skarpa wybiegu arui, teren zostanie podzielony na poszczególne wybiegu, powstaną też pawilony.

Wstępna wizualizacja kompleksu obiektów dla zwierząt naskalnych Afryki (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Staw i wyspa lemurów (37)

Wyspa lemurów na stawie - wstępny szkic (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Gruntownej modernizacji ulegnie znajdujący się przy wejściu do Ptaszarni rejon stawu, zamieszkiwanego obecnie przez kilka gatunków ptactwa wodnego.

Staw - widok obecny, od strony wejścia do Ptaszarni

W pierwszej kolejności planowane jest powiększenie i pogłębienie stawu. Docelowo jego powierzchnia ma wynieść 700 m kw, a głębokość ok. 1 m. Cały kompleks będzie zajmował około 0,12 ha.
Na środku stawu zostanie usypana wyspa ziemna dla lemurów, którą z każdej strony będzie otaczać fosa. Powierzchnia wyspy będzie trawiasto-krzewiasta, znajdzie się tez miejsce dla pni drzew, powiązanych sznurowymi drabinkami, po których będą mogły przemieszczać się zwierzęta. Z kolei na wschodnim brzegu stawu przewidywany jest domek letnio-zimowy dla lemurów, połączony z wyspą. Dzięki temu możliwa będzie zimowa ekspozycja zwierząt.
Jeśli zaś chodzi o samych mieszkańców wyspy – będzie to albo jednogatunkowa grupa stadna/rodzinna lemurów większych gabarytowo, np. katta, wari, indris, albo też – co jest nawet bardziej prawdopodobne – wspólna ekspozycja wszystkich tych gatunków.
Obsadą uzupełniająca będzie ptactwo wodne na stawie oraz krajowe gatunki gadów i płazów w tzw. strefie bagiennej.
W pierwszej kolejności ulepszone zostaną warunki hydrotechniczne stawu (nowe ujęcie wód podziemnych zasilające staw i modernizacja odpływu), zmieniony zostanie jego kształt a sam staw zostanie powiększony. Następnie powstanie wyspa i pawilon lemurów. Będzie to jedna z pierwszych inwestycji, jakie zostaną zrealizowane – najpóźniej do 2012 roku. Pierwsze prace już ruszyły!

Kompleks wolier wielkogabarytowych dla drapieżników/wszystkożerców małych gabarytowo środowisk lasów klimatu umiarkowanego lub lasów deszczowych (38 i 47)

Tak to będzie wyglądać... (z planów Pana M. Nakoniecznego)

A tak wygląda dziś...

Teren, na którym ma powstać obiekt/zespół obiektów dla niewielkich drapieżników, obecnie zagospodarowany jest jako wybieg kucy, pomiędzy nowym wybiegiem niedźwiedzi a obecnymi wolierami bażantów.
Cały kompleks ma zająć powierzchnię ok. 0, 15 ha i obejmować 2-3 woliery wielkogabarytowe i 2-3 mniejsze, tradycyjne, z przeznaczeniem wyłącznie hodowlanym.
Obsadę podstawową – jednogatunkową w każdej wolierze wielkogabarytowej – mają stanowić 2-3 gatunki zwierząt drapieżnych lub wszystkożernych, w przedziale gabarytowym zwierząt „ryś ↔ żbik” (większych gatunków na pewno nie będzie, gdyż toruńskie ZOO stopniowo redukować będzie większe zwierzęta na rzecz mniejszych). Pierwszymi lokatorami tych wybiegów mają być przeniesione z obecnego pawilonu rysie oraz pandy małe, w dalszej kolejności: pantera mglista, fossa i binturong!
Obsadę uzupełniająca stanowić będzie (w osobnych obiektach) kilka gatunków (do trzech) małych zwierząt nocnych.
Szeroko zakrojone będą możliwości ekspozycyjne:
– ekspozycja „zimowa” zwierząt „ciepłolubnych” w pawilonach
– ekspozycja „noc↔dzień” zwierząt nocnych w pawilonach
– ekspozycja we wnętrzach wolier z poziomu terenu i z ambon widokowych na wyniesieniu, poprzez przegrody szklane

Osobną kwestią będą plansze i informacje dydaktyczne poświęcone specjalizacji środowiskowej zwierząt drapieżnych lub wszystkożernych lasów klimatu umiarkowanego lub lasów deszczowych.

Zagospodarowanie terenu pod wybiegi małych drapieżników (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Z kolei przyszłość obecnych wolier bażantów nie jest jeszcze przesądzona. Nie wykluczona jest ich likwidacja albo adaptacja jako pomocnicze klatki hodowlane przy wolierach. Wcześniej rozpatrywano zbudowanie w ich miejscu niewielkiej hali wolnych lotów, ale pomysł ten zarzucono na rzecz wybiegów małych drapieżników.

Kompleks obiektów dla małp miniaturowych i innych zwierząt małych gabarytowo z tego samego środowiska (39)

Obszar największych inwestycji w toruńskim ZOO (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Czyli flagowa – i  najbardziej efektowna – inwestycja, planowana w Ogrodzie Zoobotanicznym. Zostanie ona zrealizowana na obszarze obecnie niezagospodarowanym, pomiędzy wolierami sów a ul. Rybaki, a także zapewne na terenie byłej klatki niedźwiedzi i obecnego wybiegu jeżozwierza. Całkowita powierzchnia tego wybiegu to ok. o,2 ha.
Na razie obszar ten wygląda tak:

Tereny zielone za herpetarium - tu niebawem powstanie wolny wybieg pazurkowców

A niebawem może wyglądać tak:

Wolny wybieg pazurkowców - wstępny projekt (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Widok od strony surykatek (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Na ponad 2 tysiącach metrów kw znajdą się wielkogabarytowe woliery zewnętrzne (cztery do sześciu), przystosowane do kilkugatunkowej ekspozycji zwierząt małych gabarytowo, 2-3 woliery tradycyjne (wyłącznie hodowlane) i pawilony zwierząt.
Obsadę podstawową będą stanowiły – w poszczególnych wolierach wielkogabarytowych – małpy miniaturowe, dlatego też obecna kolekcja toruńskich małp (licząca 3 gatunki – pigmejki, tamaryny białoczube i  marmozety białoczelne), zostanie relokowana i rozbudowana do 6 gatunków (dodatkowo pojawią się m.in. tamaryny cesarskie).
Obsadę uzupełniającą będą stanowiły zwierzęta małe gabarytowo ze środowiska dolnych partii lasów deszczowych,
m.in: pudu, wiskacze, paki, pakarany, aguti, jeżozwierze indyjskie, leniwce dwupalczaste oraz ptaki.
Ponadto znajdzie się jeszcze miejsce – w osobnych obiektach – dla kilku gatunków (do 4), małych gabarytowo gatunków zwierząt nocnych.
Ekspozycja opierać się będzie – co jest kluczowe dla atrakcyjności tego miejsca (wystarczy podać przykłady wybiegów zewnętrznych pazurkowców w opolskim ZOO oraz wybieg wari rudych we Wrocławiu) – na ekspozycji bezpośredniej, bez jakichkolwiek przegród, z wnętrza wolier. Ponadto w okresie zimowym będzie można oglądać zwierzęta ciepłolubne w pawilonach zimowych, a zwierzęta nocne – w pawilonach nocnych.
Aspekt dydaktyczny opierać się będzie na złożoności środowiska lasów deszczowych w aspekcie wielogatunkowości i warstwowej segmentacji lasów tropikalnych.

Osobną kwestią jest likwidacja obecnych wolier ptaków drapieżnych – sów, byłej klatki niedźwiedzia Nufiego oraz obecnego wybiegu jeżozwierza. Sowy zostaną rozesłane do innych ogrodów zoologicznych, z kolei jeżozwierz Tuptuś zamieszka już na nowym wybiegu (mamy nadzieję że doczeka, jest bowiem wyjątkowo sędziwym jeżozwierzem – ma już 16 lat!).
Natomiast stara klatka Nufiego już została zlikwidowana – podczas naszej wizyty 14 lipca byliśmy właśnie świadkami końcowych prac…

Tu była jeszcze niedawno stara klatka Nufiego

Tu była jeszcze niedawno stara klatka Nufiego

Tu była jeszcze niedawno stara klatka Nufiego

Wybieg Ameryki Południowej (40 i wariantywnie 41)

Mrówkojady w toruńskim ZOO? A jak! (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Czyli druga najważniejsza inwestycja w Ogrodzie Zoobotanicznym, dla nas – z wiadomych przyczyn – szczególnie ważna.
Zakłada bowiem, że jeden z największych wolnych obecnie terenów w toruńskim ZOO – o powierzchni o,18 ha – przy zbiegu ulic Rybaki i Matejki, zagospodarowany zostanie jako kompleks obiektów dla zwierząt przestrzeni otwartych Ameryki Południowej.
Najważniejszym mieszkańcem tego wybiegu będzie rzecz jasna mrówkojad olbrzymi, towarzyszyć mu zaś będą na wybiegu nandu plamiste oraz mary patagońskie. Istnieje także wariant, iż wybieg mógłby być w razie potrzeby podzielony na mniejsze, oddzielne dla poszczególnych gatunków, choć docelowo miałby być on wybiegiem łączonym.
Bardzo ważnym uzupełnieniem zarówno samego wybiegu, jak i eksponowanych tam zwierząt – zwłaszcza mrówkojada olbrzymiego – będzie pawilon zwierząt nocnych, w którym eksponowane będą niewielkie zwierzęta nocne strefy południowoamerykańskiej (do 3 gatunków) – w tym tamandua!
Ekspozycja będzie tak jak w pozostałych przypadkach kompleksowa – „tradycyjna” na wielogatunkowym wybiegu zewnętrznym, zimowa zwierząt ciepłolubnych w pawilonach i ekspozycja „noc↔dzień” zwierząt nocnych w pawilonach.
Funkcja dydaktyczna skupiać się będzie na zróżnicowaniu gatunkowym i środowiskowym wśród mrówkojadów (olbrzymi ↔ tamandua) oraz specyfice biotopu Ameryki Południowej.
Nie możemy się już doczekać!

Tu niebawem będzie hasał mrówkojad olbrzymi! W jednym z pawilonów w tle zamieszka natomiast tamandua! (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Z pewnej konieczności wspominamy o rezerwowym, alternatywnym wariancie zagospodarowania tej przestrzeni, która mogłaby być wykorzystana również jako kompleks obiektów dla zwierząt przestrzeni otwartych Australii.
Duży wybieg zewnętrzny zamieszkiwałyby wówczas kangury rude i/lub kangury szare, oraz emu, a w niewielkich pawilonach znalazłoby się miejsce dla niewielkich nocnych torbaczy, które zamieszkałyby w małym pawilonie zwierząt nocnych.
Ten wariant jest jednak bardzo mało prawdopodobny.

Kompleks pawilonów dla bardzo małych zwierząt (42)

Kompleks niewielkich obiektów zostanie zbudowany na niezagospodarowanym obecnie obszarze między wybiegiem niedźwiedzi himalajskich, a częścią gospodarczą ZOO. Teren ten zajmuje ok. 0,03 ha.
Znajdą się tu najpewniej niewielkie insektaria, w których będzie można obserwować zwierzęta za pośrednictwem urządzeń optycznych. Będzie to ekspozycja całoroczna.
Wyjątkowo silnie ma być tu rozbudowana funkcja dydaktyczna oraz zwrócenie uwagi na występującą na terenie toruńskiego ZOO mikro-faunę.

Przystosowanie obecnego wybiegu niedźwiedzi himalajskich dla niedźwiedzi malajskich (43)

Szczegółowo o nowym wybiegu niedźwiedzi himalajskich pisaliśmy tutaj. Tymczasem planowana jest w niedalekiej  przyszłości modernizacja tego wybiegu i przystosowanie go do przyszłej ekspozycji niedźwiedzi malajskich – gabarytowo najmniejszych spośród niedźwiedzi. Nie ma się jednak co martwić o przyszłość Nufiego i Wolty – pozostaną one na swoim obecnym wybiegu zapewne do końca swych dni, sam zaś wybieg nie będzie zmieniany.
Dopiero wtedy gatunek niedźwiedzi himalajskich nie będzie kontynuowany w toruńskim ZOO i zostanie zastąpiony malajskimi. Niedźwiedzie malajskie są niedźwiedziami tropików, więc dopiero wtedy będzie konieczność dobudowania do obecnych gawr pawilonu „zimowego” z wglądem publiczności przez szyby do wnętrza pawilonu. Nie przewiduje się konieczności przebudowy wybiegu zewnętrznego dla niedźwiedzi malajskich – zarówno wybieg zewnętrzny, jak i możliwość (rezerwa terenowa) pod dobudowę pawilonu „zimowego” były przewidziane w trakcie projektowania obecnie zrealizowanego zakresu.
Pawilon „zimowy” pobytu niedźwiedzi zostanie dobudowany do muru obwodowego obecnego wybiegu i do ściany tylnej „gawr”, w miejscu obecnej skarpy ziemnej przy witrynach ekspozycyjnych.

Przystosowanie wybiegu niedźwiedzi himalajskich dla niedźwiedzi malajskich (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Docelowo w toruńskim ZOO będzie mogło pomieścić bez problemu nawet sześć niedźwiedzi malajskich. Możliwa byłaby też pełna ekspozycja tak letnia, jak i zimowa – w pawilonach.
Ponadto rozbudowana zostanie także funkcja dydaktyczna.

Rozbudowa herpetarium (44)

Herpetarium w toruńskim ZOO

Planowana jest rozbudowa herpetarium, w oparciu o dwa warianty:
– wariant 1: wykorzystanie części wolier jako pomocnicza część hodowlana dla małp miniaturowych, eksponowanych na nowym, otwartym wybiegu
– wariant 2: przeznaczenie obecnych 3 klatek witrynowych małp miniaturowych dla nowej ekspozycji gadów większych gabarytowo. Mogłoby się wtedy znaleźć miejsce m.in. dla średniej wielkości waranów.

Wnętrze herpetarium (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Wybieg otwarty dla zwierząt małych gabarytowo przy wybiegu surykatek (45)

Okolice wybiegu syrykatek - stan obecny

Teren, zajmujący około 200 metrów kw, położony między obecnym wybiegiem surykatek a starą klatką Nufiego (ewentualnie, w wersji mniejszej, obejmujący tylko wybieg surykatek i niezagospodarowany obecnie obszar między nim a wybiegiem jeżozwierza), zostanie przeznaczony jako teren ekspozycji i hodowli niewielkich zwierząt – susłów, piesków preriowych i surykatek właśnie. Będzie to wybieg otwarty, z ekspozycją zimową w pawilonach lub podglądem zwierząt w sztucznych norach w okresach snu zimowego. Susły i pieski preriowe zamieszkają na terenie przylegającym do obecnego wybiegu surykatek, natomiast same surykatki zostaną na swoim miejscu – niewykluczona jest jednak rozbudowa lub przebudowa tego wybiegu.

Przystosowanie wybiegów mundżaków, walabii i emu (46)

Docelowo wybieg mundżaków (0,05 ha) oraz wybieg walabii Bennetta i emu (razem 0,1 ha) mają zostać przystosowane do ekspozycji zwierząt podobnych gabarytowo, ale cenniejszych pod względem hodowlanym.
Przewidziana jest też ewentualna ekspozycja zimowa zwierząt ciepłolubnych w pawilonach (o ile nowe zwierzęta na tych wybiegach będą ciepłolubne). Tyczy się to jednak głównie emu – mundżaki najpewniej zostaną.

Bieżące ulepszenia ptaszarni (47)

Ptaszarnia w Ogrodzie Zoobotanicznym w Toruniu - z prawej rzekotki

Najnowocześniejszy pawilon toruńskiego ZOO nie zmieni specjalnie swojego oblicza, choć jedna ze zmian wydaje się być szczególnie ciekawa – utworzenie hali wolnego lotu w obecnej części oranżeryjnej.
Ponadto poszerzone zostanie  zaplecze hodowlane dla ptaków, gadów, płazów i małych gabarytowo zwierząt nocnych.

Tyle, jeśli chodzi o rozwój toruńskiego ZOO pod kątem zoologicznym i wiwarystycznym. Podsumowując – wygląda to tak:

Rozwój Ogrodu Zoobotanicznego - dyrektywy wiwaryjne (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Jak jednak wiadomo, toruńskie ZOO to nie tylko ogród zoologiczny, ale i botaniczny, dlatego też intensywnie rozbudowana zostanie przestrzeń botaniczna i krajobrazowa zoo.
Inwestycje „botaniczne” można prześledzić na poniższej mapie:

Rozwój Ogrodu Zoobotanicznego - dyrektywy botaniczne i krajobrazowe (z planów Pana M. Nakoniecznego)

(Cała koncepcja rozwoju botanicznego i krajobrazowego jest autorstwa Pani Marty Ratajszczak, ze Studia Projektowania Zieleni Jadorna).

Do najważniejszych należą:

Ogród ozdobny w stylu wiejskim (49)

O powierzchni 0,2 ha, który powstanie między południową elewacją ptaszarni a ul. Rybaki.

Ogród ozdobny w stylu wiejskim (z planów Pana M. Nakoniecznego)

Ma być to tzw. ogród zmysłów, a rośliny mają być dobrane pod kątem jak najsilniejszego oddziaływania na ludzkie zmysły: wzrok, węch, słuch i dotyk. Znajdzie się tu m.in. grójecznik japoński, którego liście jesienią pachną piernikami – nawiązanie do tradycji piernika w Toruniu.

Sad starych odmian drzew owocowych (50)

Sad starych odmian drzew owocowych (z planów Pana M. Nakoniecznego)

O powierzchni 0,03 ha, zostanie zlokalizowany za zachodnią skarpą wzgórza dyrekcyjnego.
Znajdą się tu drzewa owocowe starych odmian, dawniej występujących na terenie toruńskiego ZOO.

Ekranowanie obwodowe roślinnością (51)

Pas terenu o szerokości 2 do 6 metrów będzie rozlokowany wzdłuż całego obwodu toruńskiego ZOO – razem zajmie obszar ok. o,4 ha.

Pozostałe inwestycje obejmą tzw. małą architekturę oraz przestrzeń dydaktyczną i rozrywkową.
Do najważniejszych inwestycji w tym zakresie należeć będą:

Estetyzacja zagospodarowania Placu zebrań publiczności wraz z nowym elementem – fontanną (52)

Docelowo plac zebrań zajmować będzie powierzchnię ok. 0,12 ha.
Wykreowana zostanie przestrzeń otwarta o wysokich walorach estetycznych, a pod względem funkcjonalnym przystosowanej do gromadzenia się publiczności. Znajdzie się tu też miejsce na fontannę.

Plac zebrań znajdzie się na terenie dzisiejszego mini-zoo

Plac zebrań znajdzie się na terenie dzisiejszego mini-zoo, dlatego też niezbędna będzie jego relokacja – mini-zoo zostanie przesunięte nieco w prawo i zajmie fragment obecnego wybiegu żubrów. Mniej więcej w tym miejscu:

Nowa lokalizacja mini-zoo

Mini-ZOO zajmie około 0,05 ha i nastawione będzie głównie na bezpośredni kontakt ze zwierzętami oraz funkcje dydaktyczne.

Rozbudowa placu zabaw dla dzieci (53)

Na swoim miejscu pozostanie natomiast plac zabaw dla dzieci, znacznie zwiększy się jednak jego powierzchnia – do ok. 0,05 ha. Więcej będzie także wszelkich atrakcji dla najmłodszych zwiedzających.

Tak obecnie wygląda plac zabaw dla dzieci w toruńskim ZOO

Przyszłość toruńskiego ZOO

Tyle na razie samych planów – zanim jednak pokusimy się o jakieś ich podsumowanie, warto zadać sobie pytanie o misję hodowlaną toruńskiego ZOO w świetle wszystkiego, o czym już wspomnieliśmy.

Misja hodowlana Ogrodu Zoobotanicznego

Biorąc pod uwagę wielkość miasta jakim jest Toruń, potencjał ludzki (ok. 200 000 mieszkańców), ekonomiczny i turystyczny w Polsce – toruńskie ZOO mogło by być takie jak „pełnoprogramowe” ZOO w Płocku (ok. 130 000 mieszkańców) czy „pełnoprogramowe” ZOO w Opolu (ok. 130 000 mieszkańców).
Dla ZOO w Płocku nie jest przeszkodą w wysokim poziomie rozwoju sąsiedztwo ZOO w Warszawie (ok. 110 km od Płocka) a dla ZOO w Opolu sąsiedztwo ZOO we Wrocławiu (ok. 100 km od Opola)
i ZOO w Chorzowie (ok. 100 km od Opola).
Jednak o ile powyższe porównania wydają się przemawiać za możliwością rozwoju toruńskiego ZOO w „pełnoprogramowe”, o tyle inne uwarunkowania przesądzają inaczej.

Za specjalizacją toruńskiego ZOO przemawiają ograniczenia:
– śródmiejska lokalizacja (wzajemne oddziaływanie otoczenia na toruńskie ZOO i odwrotnie),
– mały teren i brak możliwości rozwoju terytorialnego,
– uwarunkowania środowiska kulturowego i środowiskowego (zachowanie charakteru dawnego założenia rezydencjonalno-parkowego) nakłada ograniczenia, np. przyjęty parytet 50% / 50% pomiędzy zagospodarowaniem funkcjami zoologicznymi i botanicznymi),
– ograniczenia w pozyskaniu większych ilości wody bieżącej do basenów większych gabarytowo,
– niedoinwestowanie w poprzednich okresach (trudne do nadrobienia zaległości).
Pozostaje więc przeanalizować optymalny nurt specjalizacji hodowlanej toruńskiego ZOO.

Jaki będzie toruński Ogród Zoobotaniczny za kilkanaście lat ?

Na tak postawione pytanie pozwólmy odpowiedzieć autorowi koncepcji rozwoju Ogrodu Zoobotanicznego, Panu Markowi Nakoniecznemu:

Na pewno nie będzie podobny do największych obszarowo polskich ogrodów zoologicznych: gdańskiego ZOO w Oliwie, poznańskiego Nowego ZOO na Malcie czy śląskiego ZOO w Chorzowie. Na pewno w toruńskim ZOO nie będziemy oglądać dużych gabarytowo zwierząt: słoni, nosorożców, żyraf i innych wymagających wielkoobszarowych wybiegów. Taką specjalizację hodowlaną pozostawmy ogrodom dla niej predysponowanym. Nie będziemy też oglądać zwierząt korzystających z obficie z wód w basenach: hipopotamów, tapirów, płetwonogich, pingwinów.
Przed małymi obszarowo ogrodami zoologicznymi współczesna wiwarystyka stawia inne wyzwanie hodowlane – ochrona poprzez hodowlę ex situ zagrożonych wyginięciem zwierząt gabarytowo małych i miniaturowych.
A jest z czego tworzyć taki program hodowlany, gdyż ilość gatunków zagrożonych wyginięciem zwierząt małych i miniaturowych jest większa niż tych okazałych.
Co więcej, te małe i miniaturowe są najczęściej „rarytasami” hodowlanymi, gdyż większość ogrodów, mając ku temu możliwości, ukierunkowuje się na zwierzęta rzadkie, acz okazałe, a tym samym atrakcyjniejsze dla publiczności. W małym obszarowo ZOO, do którego publiczność przychodzi ze świadomością, że nie zobaczy tu słoni, nosorożców czy żyraf – łatwiej jest dydaktyce skoncentrować uwagę publiczności na gabarytowo małych i miniaturowych kopytnych, gryzoniach, torbaczach, małpach i małpiatkach, drapieżnikach, ptakach, gadach, płazach, rybach czy owadach. Większość spośród tych zwierząt jest zupełnie nieznana przeciętnemu zwiedzającemu.
Biorąc realistycznie pod uwagę swoje uwarunkowania, toruńskie ZOO przyjęło właśnie taką orientację programową. Przyjęcie w 2009 roku toruńskiego ZOO do EAZA było wyrazem aprobaty ze strony europejskich ekspertów wiwarystyki dla wykazanego przez kierownictwo toruńskiego ZOO rozsądku w wyborze orientacji programowej. Jednak należy pamiętać, że wraz z aprobatą udzielono kierownictwu toruńskiego ZOO i Miastu Toruniowi (jako organowi założycielskiemu toruńskiego ZOO) wielkiego kredytu zaufania w kwestii dalszej konsekwentnej realizacji rozwoju. A wiele jest jeszcze do zrobienia.

Cóż możemy zatem dodać?
Kilka godzin spędzonych w toruńskim ZOO podczas naszej ostatniej w nim wizyty i długie a intensywne rozmowy z Panią Dyrektor Hanną Ciemiecką, pozwalają nam wierzyć, że na planach i pomysłach się nie skończy. Drugie tyle czasu spędzone na rozmowach z głównym projektantem i autorem koncepcji rozwoju Ogrodu Zoobotanicznego, Panem Markiem Nakoniecznym, tylko nas w tym utwierdzają. Siłą bowiem tej koncepcji jest wyważenie działań i pomysłów między potrzebami, a możliwościami oraz znalezienie dla toruńskiego ZOO właściwej linii rozwoju.
Teraz wypada tylko kibicować, aby środków na to nie zabrakło i obserwować postępujące zmiany.
Czekamy zatem na Ogród Zoobotaniczny takim, jakim ma ogromną szansę się stać. I na mrówkojady oczywiście – tych nigdy za wiele :).

Spoglądamy w lewo...

...i w prawo - i widzimy nadchodzące zmiany!

A wiosną ponownie zamierzamy odwiedzić Ogród Zoobotaniczny aby zobaczyć, jak wygląda postęp prac – cały tez czas obiecujemy mieć rękę na pulsie i donosić o wszystkim, co się w toruńskim ZOO dzieje.
Tyle na dziś!