Napisz do nas!

Napisz do nas, jeżeli:

– masz zdjęcia z ogrodów zoologicznych, które moglibyśmy opublikować;
– posiadasz stare zdjęcia ogrodów zoologicznych (sprzed kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu lat)
– masz zdjęcia zwierzaków, które możesz nam przesłać;
– masz do opowiedzenia jakąś historię o zwierzakach;
– wiesz o ogrodach zoologicznych coś, czego my nie wiemy 😉 ;
– po prostu kochasz zwierzaki i uwielbiasz spędzać z nimi czas;
-… lub masz nam coś ciekawego do powiedzenia!

Z ogromną radością będziemy odbierać od Was wiadomości!

KONTAKT

Natka i Wojtek: czipsy.dwa@gmail.com

26 comments on “Napisz do nas!

  1. BARDZO skromny zwierzyniec był przed laty w Koszalinie w parku nad rzeczką. Na ogrodzonym trawniku były sarenki, kaczki i – chyba dziki. Atrakcja dla maluchów przychodzących do parku. Na terenie jednostki wojskowej w okolicach szpitala też były dziki i kaczki. Ale strasznie śmierdzały i, jako że to teren miasta – zostały zlikwidowane. Nie wiem jednak, w jaki sposób. Mam nadzieję, że nie podzieliły losów nieszczęsnego koszalińskiego hipcia.

    • Pamiętam ten zwierzyniec obok szpitala – kaczki i kozy, bardzo lubiłam tam chodzić. A dzisiaj brakuje w Koszalinie takiego miejsca. Pewnie też szanse są niewielkie, bo ZOO to nie tylko rozrywka, ale przede wszystkim ochrona, badania i dydaktyka, a z tym – pod względem zoologicznym – krucho w Koszalinie.

  2. Witam, przez przypadek odkryłam Państwa stronę i nie mogę się oprzeć, żeby nie napisać – ponieważ mój 5-letni synek Bartek jest miłośnikiem mrówkojadów, mrówników i ostronosów. Specjalnie dla niego poszukiwaliśmy ZOO z mrówkojadem i na szczęście do Opola nie mamy daleko. Przed wybiegiem mrówkojadów spędziliśmy chyba pół dnia 🙂 Poszukuję obecnie jakiejś książeczki o przygodach mrówkojada. Może znacie Państwo jakiś tytuł? Latem zaprzyjaźniona Argentynka opowiedziała mi legendę, skąd się wzięły mrówkojady, ale nie znalazłam do tej pory żadnej bajeczki po polsku (mogłaby być też po niemiecku).
    Pozdrawiam
    Monika, mama Bartka

    • Niestety, nie znamy żadnych bajek, w których bohaterami byłyby mrówkojady czy mrówniki – poza kreskówką „Mrówka i mrówkojad”. Obiecujemy jednak, że jeśli cokolwiek nam wpadnie w ręce, na pewno się tym podzielimy i niezwłocznie damy Pani znać :). Tymczasem zapraszamy do zapoznawania się z mrówkojadowymi nowościami – mam nadzieję, że Bartka zaciekawią niektóre nowości. Pozdrawiamy!

  3. Witam!

    Zobaczyłam kiedyś w programie przyrodniczym tamanduę północnego i absolutnie się zakochałam. Czy gdzieś na świecie jest możliwość zobaczenia takiego właśnie mrówkojada? Jestem zdecydowana pojechać w tym celu do Ameryki Południowej czy Centralnej, jeśli tylko byłoby po co, a jeździć po świecie lubię. Być może uda się przy okazji zapełnić lukę, jeśli chodzi o opowieści o mrówkojadach 🙂

    Serdecznie pozdrawiam,
    Marta.

    • Witamy:)
      Tamandua północny, czyli meksykański (Tamandua mexicana) jest bardzo rzadkim zwierzakiem – można go spotkać w zaledwie trzech ogrodach zoologicznych na świecie – w ZOO w Gudalajara (Meksyk, 2 sztuki), w ZOO w Guatemala City (Gwatemala, 1 sztuka) oraz w ZOO w San Antonio (USA, 1 sztuka).
      Na wolności występuje natomiast w całej Ameryce Środkowej, południowym Meksyku, a także w Peru, Kolumbii, Ekwadorze i Wenezueli.
      Dokładny zasięg występowania tamandy północnego można zobaczyć tutaj:
      http://www.iucnredlist.org/apps/redlist/details/21349/0/rangemap

      Dużo łatwiej natomiast spotkać tamanduę czteropalczastego – do niedawna jeden był jeszcze w poznańskim ZOO (niestety zmarł we wrześniu). Obecnie najbliższy tamandua jest w ZOO w Ołomuńcu (Czechy). Stosunkowo blisko są także ogrody w Duisburgu, Frankfurcie, Dortmundzie, Kopenhadze, Magdeburgu i Krefeld, gdzie również można go zobaczyć.
      Tak że nie trzeba jechać aż tak daleko:)

      Pozdrawiamy!

  4. Dzięki! Więc się jednak wybiorę ponownie do Ameryki 🙂 Jeśli chodzi o zasięg występowania tamanduy, byłam co prawda blisko, ale pewnie to nieśmiałe zwierzę i w okolicach turystycznych się nie pokazuje, czemu się trudno dziwić, bo na dyplomie za przekroczenie równika mu nie zależy 😉 A póki co zostaje wyobraźnia i Internet. A czy ktoś z grona Szanownych Moderatorów niniejszego serwisu widział takiego mrówkojada? Byłabym wdzięczna za wszelkie informacje.
    Pozdrawiam mrówkowo,
    Marta.

    • Niestety, na żywo nie widzieliśmy tamanduy północnego, natomiast jego krewniaka z południa, tamanduę czteropalczastego, swego czasu (gdy był jeszcze w poznańskim Nowym ZOO) widywaliśmy bardzo często – obok naszych mrówkojadów olbrzymich był naszym ukochanym zwierzakiem:).
      I nam marzy się w swoim czasie wyprawa do Ameryki Południowej, by spotkać mrówkojady (i tamanduę rzecz jasna) w ich naturalnym środowisku – na razie to marzenie, ale kto wie, może uda się je kiedyś zrealizować. Póki co niebawem na naszej stronie powinien się ukazac obszerny materiał o tamanduach, więc być może znajdziesz tam dla siebie coś ciekawego.
      Pozdrawiamy serdecznie!

  5. NA PICASA WEB ALBUMS NA PROFILU RXB RXB MAM ZDJĘCIA ZWIERZĄT DRAPIEŻNYCH,KOPYTNYCH Z ZOO WROCŁAW I W MNIEJSZYM STOPNIU ZOO OPOLE.KAŻDY GATUNEK MA SWÓJ FOLDER I JEST OPISANY.ZBIÓR FOTEK Z PRZESTRZENI KILKU LAT.SĄ ZDJĘCIA STARSZE I NOWSZE.SERDECZNE POZDROWIENIA DLA Myrmecophaga tridactyla

  6. witam,

    mieszkam w Wielkiej Brytani, przegladajac kilka dni temu jedna z wiekszych gazet , znalazlam niestety smutne ogloszenie , a wlasciwie blaganie o pomoc,ogloszenie dotyczylo dwoch niedzwiedzi brunatnych (Basia i Kasia)znajdujacych sie w ZOO w Lesznie,wg informacji zamieszczonych w gazecie warunki w ktorych mieszkaja sa tragiczne, male klatki, beton,smieci,odchody,podstawa diety – bialy chleb,brak opieki weterynaryjnej,podobno byl jeszczze trzeci niedzwiedz , ktory niestety nie zniosl takich warunkow
    ZOO jest w stanie likwidacji a zwierzeta sa sprzedawane, nikt poza instytucja Four Pawns nie jest zainteresowany ta para,dlatego zamieszczono prosbe o pomoc finansowa , dzieki ktorej niedzwiedzie zostalyby przeniesiona do Barenwald Muritz w Niemczech , gdzie zylyby w godnych warunkach
    zastanawiam sie czy faktycznie sytuacja jest tak tragiczne i czy jest to prawda, okrutna prawda o ZOO w Lesznie
    pozdrawiam
    Ela

    • Witamy serdecznie!

      Artykuł, który Pani czytała, musiał być już trochę nieaktualny i zawiera kilka nieścisłości.
      Warunki niedźwiedzic owszem są bardzo złe, nawet tragiczne – klatki, zwłaszcza ta, w której mieszka Basia, jest bardzo mała, ciasna i bez dostępu do naturalnego podłoża. Jeśli chodzi o śmieci i odchody to z czasem nieco się to poprawiło, ale kwestia diety zawsze budziła dyskusje – biały chleb, drożdżówki, mleko – to zwierzęta jadły nawet wtedy, gdy wybuchła już afera wokół nich (sami to widzieliśmy).
      Była jeszcze trzecia niedźwiedzica, ale ta padła w dość niejasnych okolicznościach, nie doczekawszy nawet imienia (swoją drogą Kasię otrzymała imię tylko dzięki interwencji Klubu Gaja – wcześniej była bezimienna).
      Leszczyńskie minizoo wcale nie jest w stanie likwidacji – przeciwnie, od końca zeszłego roku przechodzi modernizację, której jednak nie doczekały wybiegi niedźwiedzi – w związku z ich wyjazdem do Niemiec ich miejsce zajmie… szop pracz.
      Prawda o leszczyńskim zwierzyńcu wcale nie jest taka jasna i łatwa w odbiorze – niewątpliwie na bardzo zły stan tej placówki i fatalne warunki życi9a niedźwiedzi nałożyły się lata zaniedbań i brak wiedzy organu sprawującego bezpośrednią kontrolę – czyli Miejskiego Zarządu Zieleni, któremu podlega zwierzyniec. Oczywiście lokalna prasa jak i działacze, także polityczni, widzą w decyzji o zabraniu niedźwiedzic cios w lokalną społeczność i atak „szalonych ekologów”, którzy dokonali inwazji na Leszno. Niestety, taki stan rzeczy wynika z faktu, że niektóre osoby kierują się egoizmem i nie zależy im na polepszeniu warunków bytowych niedźwiedzi, tylko na tym, aby ich ukochane „misie”, traktowane jak maskotki, a nie żywe zwierzęta, pozostały w mieście, ku uciesze gawiedzi.
      Leszczyńskiemu minizoo poświęciliśmy kilka większych tekstów:
      Relacja z wizyty w minizoo
      Niedźwiedzie z leszczyńskiego minizoo
      Niedźwiedzie z Mini-ZOO w Lesznie – co dalej?
      Oceniamy polskie ogrody zoologiczne – Ranking Mrówkojada. Mini-ZOO Leszno
      Prace remontowe w minizoo (grudzień 2010)
      Nowy dom dla leszczyńskich niedźwiedzic znaleziony!

  7. Dzien Dobry!
    Slyszalam ze Kasia i Basia niedlugo niebeda uwas mieszkaly bo zyja w katastrofalnych warunkach i beda najprawdopodobniej przewiezione do niemiec.
    Czy to jest prawda ?
    Serdeczne Pozdrowienia z Niemiec i dziekoje z gory za odpowiedz!!

  8. Witam

    Jestem przerazona warunkami tych zwierzat w tym zoo-wiezieniu,
    dlaczego dyrekcja tego zoo nie jest pociagnieta do opowiedzialnosci?
    Co za bestie z tych ludzi.

    Bardzo dziekuje dziennikarzom ktorzy te sprawe poruszyli i z pojade to tego zoo aby zrobic pare zdjec.

    Z powazaniem,
    Elzbieta

    • Leszczyńskim minizoo zarządza Miejski Zakład Zieleni – sam zwierzyniec nie ma czegoś takiego jak „dyrekcja”. Ludzie z MZZ chyba nie bardzo mają pojęcie o tym, jak powinno się kierować taką placówką – szczegóły poruszaliśmy przy okazji naszej relacji z wizyty w leszczyńskim minizoo i artykułach o niedźwiedziach.
      Według MZZ w minizoo wszystko jest w porządku, a całą aferę rozpętali „nawiedzeni ekolodzy”. Nam jakiegokolwiek komentarza odmówiono, a gdy napisaliśmy do MZZ, jak odnoszą się do decyzji GDOŚ, wg której placówka miała zostać zamknięta w czerwcu ubiegłego roku stwierdzili, że nie wiedzą o co chodzi, bo wszystko jest w porządku.,
      Zwierzyńca nie zamknięto, w okresie jesień-wiosna nieco placówkę odremontowano, niedźwiedzice lada dzień wyjadą i niby wszystko jest ok. Tyle, że podniesiono larum, że niedźwiedzice zostają miastu i jego mieszkańcom bezprawnie zabrane – oburzają się tak mieszkańcy, jak i lokalni politycy. Same zwierzęta interesują mało kogo – chyba, że jako lokalne maskotki i obiekty ekspozycyjne podczas weekendowych spacerów…

  9. Witam, jestem wolontariuszką w Nowym Zoo. Uprzejmnie donoszę że dwa dni temu przyszedł na świat mały tapir anta 😉 Niedawno urodził się także kolejny mrówkojad. Niestety obecnie oba młode znajdują się poza ekspozycją.

  10. Hm. Próbowałam wysłać na Wasz e-mail zdjęcia tegoż małego mrówkojada, ale „Wiadomość adresowana do użytkownika czipsy.dwa@gmail.com nie została dostarczona z powodu przepełnienia skrzynki tego użytkownika.” 😉

  11. Witam, jestem w trakcie pisania pracy inżynierskiej traktującej o warunkach utrzymania kilku gatunków zwierząt pochodzących z Afryki w gdańskim zoo. I stąd moje pytanie. Czy posiadacie może jakieś informacje na temat książek w tym temacie? Szczególnie dotyczących właśnie oliwskiego zoo. Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

    • Ale o jakie książki dokładnie Ci chodzi? Chodzi o afrykańskie zwierzęta w oliwskim zoo? Poza przewodnikami po ogrodzie (tam jest niewiele) i książką „Jaki, ptaki i kociaki” (tam jest znacznie więcej) nic nam tak od razu nie przychodzi do głowy. Najlepiej spytać w samym ogrodzie (na pewno chętnie pomogą), ale my też możemy podziałać, sprecyzuj tylko dokładnie, o co chodzi.

  12. mam pytanie czy w jakich kolwiek zoo można zobaczyć lotokota gronostaja pande wielką tugana gwarka gawiala żółwia kolczastego żabe latającą smoka latającego salamandrę plamistą obunogi palczak madagaskarski hienę cętkowaną golce ścierwniki pangoliny sekretarz żmija rogatonosa goliaty assapan kotofretka kojoty karibu piżmowoły odmieńce jaskiniowe ambystomy tygrysie heloderm grzechotnik koralówka arlekin uakari kolibry ary hiacyntowe ratel tukany różne gatunki drzewiak ciemny koala kiwi cudowronki molochy agamy tilikwa delfiny i orki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s