O nas

Na początku był… Mrówkojad, czyli narodziny dobrego pomysłu

Zachwycił nas, kiedy pierwszy raz poszliśmy razem do poznańskiego Nowego Zoo.

Mrówkojad!

Najpiękniejsze zwierzę pod słońcem. To od niego zaczęła się nasza fascynacja zwierzakami i zamieszkiwanymi przez nie ogrodami zoologicznymi. Uproszczeniem bowiem byłoby napisać, że tylko o mrówkojadach pisać będziemy, bo chociaż są to nasze ukochane zwierzaki, mamy zamiar zrobić coś więcej. Stworzyć stronę, jakiej jeszcze nie było.

Jak na to wpadliśmy? Wracaliśmy z warszawskiego zoo, zachwyceni i przemarznięci, pełni wspaniałych emocji, pełni nieodległych wspomnień ze zwiedzonego przez nas cudownego miejsca, w którym spotkaliśmy mnóstwo fantastycznych stworzeń. I wtedy, w pociągu, kiedy Natka wyciągała nogi w nowych skarpetkach i opierała je na kolanach Wojtka, zaświtał nam w głowie POMYSŁ.

– Wojtuś?
– Hm?
– A może założymy bloga o ogrodach zoologicznych?

Wojtek poderwał się, uśmiechnął szeroko, ucałował Natkę.

I w ten sposób powstała ta strona.

Mrówkojad i przyjaciele

Poznaj PRAWDZIWE zwierzęta!

Nie nazywajmy jej jednak blogiem, gdyż nie będzie to żaden pamiętnik internetowy. Będzie to strona, na której będziemy Was przekonywać, jak wspaniałymi miejscami są ogrody zoologiczne, jak bardzo pomagają zwierzakom i jak wiele jednocześnie dają nam radości. Bo gdzie, jeśli nie w nich, moglibyśmy poznać prawdziwe słonie i tygrysy, lamparty i krokodyle, wielbłądy, nosorożce, mrówkojady i tapiry, żyrafy, flamingi, kapibary i kangury? Tylko tutaj!

Chcemy, żebyście zobaczyli, jak fantastyczne to miejsca, w których można zobaczyć i poznać całkiem inny świat, dlatego pokażemy Wam nie tylko (z czasem) wszystkie ogrody zoologiczne w Polsce, ale także zapoznamy Was z ich mieszkańcami. Zwróćcie uwagę – nie opiszemy ich. Co w końcu Was interesuje, że poznańskie zoo na dwa tapiry? My Wam opowiemy o tych tapirach! Jak się zachowują, co robią, jak odpoczywają, co lubią. Skąd będziemy to wiedzieć?

Skąd wiemy, że każdy zwierzak ma duszę?

Wiemy, że na wszystko trzeba poświęcić czas. Zwierzęta wymagają bardzo dużo czasu i bardzo dużo cierpliwości, bowiem mają swoje własne życie, rytm dnia, swoje humory. Za jednym razem mogą spać przez cały dzień, a za kolejnym – szaleć na wybiegu. Dlatego potrafimy siedzieć przy zwierzakach, wcinać brzoskwinie i patrzeć, jak się bawią.

Bowiem zwierzaki, Moi Drodzy, mają duszę. A bardzo często są bardziej ludzkie od ludzi… I dlatego, obok wszystkich konkretów, jakie tu znajdziecie, znajdziecie też prawdziwe, żywe stworzenia (choć żywych tapirów tu wrzucać nie będziemy…), które bywają złe i radosne, marudne, głodne, uśmiechnięte (oj tak!), zmęczone, ożywione czy zakochane.I oczywiście zachęcimy Was do pomocy zwierzakom poprzez adopcję. Tak, jak my adoptowaliśmy mrówkojada.

Jesteśmy małżeństwem, Natalią i Wojtkiem.

Kochamy zwierzaki, bo zwierzaki są super.

Więcej o nas.

Kontakt.

O stronie

22 comments on “O nas

  1. Bardzo mi się podoba Wasza strona internetowa. Z wielkim zaciekawieniem ją przeglądam. I zgadzam się z ideami , które są motywem głównym Waszego autorstwa. Ale… kilka dni temu , w pewnym komentarzu artykułu zamieszczonego na stronie gazeta.pl , nie spodobał mi się bardzo post do mojego komentarza. W moim odczuciu , bardzo spłaszczył znaczenie ogrodów zoologicznych w stosunku do widza i zwykłego oglądacza zoo. Czy o to Wam chodzi ? By ogrody zoologiczne były tylko dla nielicznych „znających się” na zwierzętach ? Poza tym , uważam , że w stosunku do ogrodu zoologicznego w Poznaniu (który jest w przenośni moim miejscem urodzenia , wychowania i miłości ) macie zbyt jasne spojrzenie ! Ten ogród podupada… jest coraz bardziej zaniedbany i niszczony… ! Może postaralibyście się o zwrócenie bardziej powszechnej uwagi na ten problem ! Bardzo o to proszę , bo w przeciwnym wypadku to zoo , stanie się tylko i wyłącznie symbolem biedy , upadłości i marnotrawstwa , co na prawdę spowoduje odsunięcie się wielu odwiedzających .

    • Witam serdecznie!
      Bardzo się cieszymy, że napisałeś, będzie można dzięki temu uniknąć nieporozumień w zajmującej nas wszystkich kwestii.
      Dziękujemy za dobre słowa o stronie, ale przejdźmy do konkretów:)
      Jeśli chodzi o sprawę owego „posta” – nasz komentarz odnosił się tylko i wyłącznie do sprawy przyjazdu samicy marabuta do Poznania, a nie działań ZOO w ogóle. Stąd też odpowiedź na Twoje zapytanie w komentarzu pod artykułem. Nie może więc tu być mowy o „spłaszczeniu znaczenia ogrodów zoologicznych w stosunku do widza i zwykłego oglądacza zoo”.
      To, że zwierzęta w ZOO są najważniejsze, nie zmienia faktu, iż bardzo ważni są również zwiedzający – inaczej ZOO byłoby placówką badawczo-hodowlaną li tylko. ZOO powinno być dla wszystkich – nie tylko dla „nielicznych” i w żadnym miejscu niczego takiego nie powiedzieliśmy. Co więcej – uważamy, iż zarówno marabut jak i kariama mogą być niezwykle ciekawą atrakcją – dla nas są:). Inna rzecz – nad czym ubolewamy – iż wiele działań poznańskiego ZOO nie wpływa korzystnie na poprawę jego wizerunku i wciąż robi się za mało w tej kwestii. Mamy tego pełną świadomość, zwracamy na to uwagę tak na stronie, jak i w kontaktach z ZOO. Problem jest jednak bardzo złożony – żaden pojedynczy komentarz sprawy nie załatwi – służyć ma temu cała nasza strona. Nie jesteśmy bezkrytyczni – dostrzegamy wszelkie zło tkwiące w zoo oraz problemy, trapiące poznańskie ogrody. Staramy się jednak poza krytyką samą w sobie robić wszystko, aby problemom zapobiec – w ramach naszych skromnych możliwości.
      Jako wielkich miłośników zwierząt i ZOO (dobrego ZOO!) również ubolewamy nad wszelkimi bolączkami, trapiącymi nie tylko poznańskie ZOO. Nie ma bowiem nic gorszego, niż złe ZOO – a my mamy nadzieję, że w naszym poznańskim będzie się działo coraz lepiej. Nie ma zoo bez zwierząt, ale też nie ma ZOO bez zwiedzających – tu w pełni się zgadzamy, a żeby tak było, ZOO musi być jak najbardziej atrakcyjne. My również z utęsknieniem czekamy na każdy przejaw uatrakcyjnienia naszego ZOO – sami mamy pełno pomysłów i propozycji. Wierzymy też, że liczne przeciwności stojące na tej drodze, da się w końcu przezwyciężyć.
      Podsumowując – marabut i kariama ZOO nie zbawią – ale w przypadku ich sprowadzenia nie o to akurat chodziło – przynajmniej, jak już napisaliśmy – nie przede wszystkim. Inna kwestia, że działań, które mogłyby to uczynić, jest wciąż za mało.
      Pozdrawiamy:)

  2. Bardzo podoba mi się wasza strona 🙂
    Ja sama uwielbiam mrówkojady i na pewno bardzo chętnie będe śledzić ich życie poprzez Wasze informacje i (jeśli w końcu czas pozwoli) obserwację tych pięknych zwierząt w ogrodach.
    Cieszę się, że są ludzie, którzy też są zafascynowani tymi niezwykłymi stworzeniami 🙂

  3. Witam!

    Od jakiegoś czasu zaglądam na Waszą stronę – bardzo mi się podoba pomysł. Pochodzę z Poznania, od trzech lat kupuję karnet do ZOO i często sprawdzam, czy moje obserwacje z Poznania pokrywają się z Waszymi. Mam kilka pytanek odnośnie zwierząt w poznańskim Nowym ZOO. Od jakiegoś czasu niewiele słychać o nosorożcach – czy para z naszego ZOO jest dalej brana pod uwagę w planach hodowlanych – czy jest podobnie, jak w przypadku tygrysów syberyjskich? Ostatnio podczas pobytu w Nowym ZOO widziałem już razem na głównym wybiegu trzy samice z młodszym samcem – ze względu na swoją pracę, nie miałem mozliwości sprawdzenia, czy to połączenie razem słoni afrykańskich przebiegło pomyślnie? (oczywiście nie mam tu na myśli Ninio)

    • Witamy!
      I jak – obserwacje w miarę zgodne? Na pewno byłoby o czym dyskutować :).
      Nie tylko o nosorożcach niewiele słychać w poznańskim ZOO niestety – głośno jest tylko o słoniach, albo gdy narodzi się jakiś zwierzak. O reszcie piszemy chyba tylko my. Dino i Diuna to jedni z naszych ulubieńców, którym staramy się co jakiś czas poświęcić trochę miejsca na stronie, niedługo pojawi się o nich większy artykuł.
      Jeśli chodzi o plany hodowlane poznańskich nosorożców – to jak najbardziej, cały czas są szanse i oczekiwania na kolejnego małego nosorożca, ale jak pewnie wiesz, jest to bardzo trudne. Czekamy jednak cierpliwie!
      Tygrysy syberyjskie to inna sprawa – tu jak wiesz młodych nie doczekamy się na pewno…
      Kizia i Kinga z koeli nadspodziewanie długo aklimatyzują się w Poznaniu i ich łączenie z resztą do tej pory nie przebiegało pomyślnie. My jeszcze całej czwórki – bez Ninio – razem nie widzieliśmy na wybiegu, ale wiemy, że taka próba została podjęta i zakończyła się sukcesem, możemy się zatem spodziewać, że tak będzie już częściej. W najbliższych dniach mamy spec-spotkanie w Nowym ZOO, mamy tez nadzieję, że dowiemy się jakichś szczegółów w tej sprawie.
      Pozdrawiamy serdecznie!

      • eee a tak własciwie czemu naszego Lotka (vel ninio) nie chcą połączyć z samicami – w W-wie cala 4rka (Erna, Buba, Fredzia i Leon) jest cały czas razem i z tego co się orientuję to samce odłączane od samic są tylko kiedy pojawią się młode – Ninio mógłby już chyba być ojcem dla dzieci waszych samic – był chyba 2 lata starszy od Leona a Leon już się stara 😛 Poznań nie chce słoniątka?

        • Chcą słoniątka, ale jeszcze nie teraz – to nie jest taka łatwa sprawa, najpierw trzeba połączyć ze sobą całe stado, a to jest znacznie trudniejsze, niż początkowo zakładano. Zwłaszcza Kizia i Kinga aklimatyzowały się dłużej, niż się spodziewano. Wiele wskazuje jednak na to, że wszystko zmierza w dobrym kierunku :). Docelowo Izick ma opuścić stado, a samice będą razem z Ninio.
          Cała sprawa poznańskich słoni jest jednak dość zawiła i trudno tu coś jednoznacznie wyrokować…

  4. Obecnie są cztery słonie – samice: Erna, Fryderyka, Buba (od sponsora Skanbo) i samiec Leon a starania o młode trawją 🙂 Słonie cały czas są wszystkie razem na wybiegu – krążą pogłoski że Buba lub Erna mogą być w ciąży jednak na ile są prawdziwe nie wiem – Erna podobno jest jeszcze zaduża dla Leona ale może mu się udalo – wedłóg różnych wersji w stolicy jest miejsce na 5 lub 15 słoni + młode ale obecnie żadne dodatkowe przyjazdy chyba nie są planowane – następne słonie mają być sprowadzone do Płocka, Katowic (indyjskie) – plany Płocka na budowę słoniarni są najrealniejsze – później pewnie Wrocław sie zmodernizuje, same plany ma też Łódź, Gdański i Opole

    Co do stada w Poznaniu to ok Kinga i Kizia może się długo aklimatyzują ale Linda i samce są w zoo od bardzo dawna więc czemu nie są razem?

    • 5 lub 15+ młode? Spory rozrzut :).
      Mimo wszystko nadal najlepsze warunki i możliwości na hodowlę słoni ma poznańskie ZOO. Obecny i tak ogromny – największy w Polsce – wybieg, w każdej chwili może zostac poszerzony o bardzo duży teren za wioską mauretańską, obok wybiegu wielbłądów – jest to tzw. obszar rezerwowy, który zostanie włączony do wybiegu, gdy powiększy się liczba słoni w Poznaniu. Wrocław ma nadzieję na w miarę szybka modernizację, Gdańsk plany ma bardzo konkretne i jest tylko kwestią czasu, aż powstaną. Z koeli Opole to na razie tylko marzenia i tu poczekamy trochę dłużej.
      A czemu Izick, Linda i Ninio nie są razem? Tego to chyba nawet same słonie nie wiedzą…

  5. Do czasu wycieczki do Berlina wierzyłem bardziej w to 5, jednak teraz twierdzę że to 15 jest też możliwe w tam niby indyjskich jest już 10 na podobnym wybiegu

  6. Co prawda znam się najbardziej na rybach tropikalnych (jeśli chodzi o zwyczaje i metody rozmnażania), tym niemniej jednak myślę, że oddzielenie Ninio od samic ma swoje racjonalne uzasadnienie. W naturze słonie afrykańskie żyją w stadach, którym przewodzi z reguły najstarsza, najbardziej doświadczona samica – pozostałe słonie w stadzie to jej siostry i córki z młodymi. Dojrzewające samce są wyganiane ze stada – żyją później z reguły samotnie – ze względu na rozmiary zagrożeniem w naturze jest dla nich jedynie (albo aż …) człowiek. Przyroda zadbała tu o to, żeby nie wystepował chów wsobny. Nie wiem czy gdyby Ninio był razem z samicami – nie byłby traktowany jako „swój” i być może samice nie chciałyby się z nim „kojarzyć”. To tylko takie moje dywagacje – jesli ktoś ma lepsze informacje – to proszę o naświetlenie sytuacji.

  7. Podczas dzisiejszej wizyty w nowym zoo cała 5 słoni była na zewnętrznym wybiegu z czego 3 samice i Izick na dużym wybiegu, a Ninio na wybiegu przylegającym do słoniarni. Posiadam zdjęcia z zoo w Berlinie jakby co to mogę je wysłać.

    • Byłoby świetnie!
      A do Nowego ZOO wybieramy się w środę – mamy nadzieję zobaczyć całą słoniową ekipę na wybiegu. Możliwe też, że będziemy mogli powiedziec wówczas coś więcej w kwestii słoni na wybiegu oraz wybiegu Ameryki Południowej.

  8. Jak będziecie w berlinie w zoo to radze przy kasie poszukać polaków i dogadać się jakoś żeby kupić bilet rodzinny lub grupowy. Tak wychodzi o wiele taniej.

  9. Gratuluje strony – pełna profeska, jak to się mówi. I informacje, i coś do usmiechu. Muszę powiedzieć, że choć sama pracuje w zoo (P-ń Słoniarnia – dokumentacja & fotografia + fotografia zoo), to czasami w nawale codziennych prac człowiek przeoczy różne informacje, a tu proszę, wszystko jest. Tak trzymać! A po ciekawostki o słoniach zapraszam gorąco do Poznania – mąż – head keeper na pewno uchyli rąbka tajemnicy, co też się z tymi słoniami dzieje, a ja mogę podrzucić kilka fotek, no i też co nieco opowiedzieć 😉
    Pozdrowienia dla całej ekipy Mrówkojada!

    • Dziękujemy! Przepraszamy, że odpisujemy dopiero teraz, ale umknął nam Twój komentarz wcześniej…
      Staramy się, coby strona była jak najlepsza – i edukacyjna trochę, i poznawcza, i zabawna przy okazji. Weterynarze i zoolodzy z nas żadni, ale trochę umiemy pisać i znamy się na paru rzeczach pozazoologicznych, więc czasem z tego przedziwnego zestawienia wychodzi coś ciekawego :).
      Dopiero co byliśmy w Poznaniu, ale jak wybierzemy się ponownie, na pewno odezwiemy się i przypomnimy w sprawie słoni!

      Pozdrawiamy serdecznie!

  10. Witam serdecznie

    Od jakiegoś czasu obserwuje waszą stronę,raporty z ogrodów zoologicznych i bardzo doceniam wasze zaangażowanie i pasję. Czy dalibyście się namówić na audycje w internetowym radiu zoologicznym zoocast.pl ? Moglibyśmy ją zrobić zdalnie. To byłoby bardzo wartościowe by moi słuchacze mogli was poznać. Czekam na odpowiedź z Waszej strony i pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s