„7 Dni Zoo” – nr 164

Witamy po raz 164!
Tym razem podsumowujemy październik, w którym mieliśmy światowe dni ptaków, okapi (stąd okładka, choć jest też inny jej powód), lemura, zwierząt ogólnie pojętych, a także ich opiekunów. Masowych urodzeń w tym czasie nie było, bo baby boom przypada raczej na miesiące wiosenno – letnie, ale nie brak innego rodzajów newsów.
Przyznajcie jednak sami, że czasem nie w ilości nowinek, a w ich jakości siła. Ta odsłona naszego cyklu jest tego żywym dowodem. A dlaczego? Odsyłamy do treści, drodzy Czytelnicy, zapraszając do spędzenia krótkiej chwili z kolejnym numerem 7 Dni Zoo.

***************************

Wszystkie zebrane poniżej informacje pochodzą ze stron internetowych lub profili FB poszczególnych ogrodów zoologicznych, innych instytucji i mediów oraz z własnych obserwacji.
Autorem tekstu jest Robert.

NARODZINY

Zoo Borysew

Stado bawołów indyjskich z borysewskiej placówki powiększyło się o dwa maluchy.

Bawole ciele z Borysewa. Fot.: Zoo Borysew

Bawole ciele z Borysewa. Fot.: Zoo Borysew

O trzy pisklęta powiększyło się natomiast stado afrykańskich strusi.

Strusie maleństwa. Fot.: Zoo Borysew

Zoo Leśne Zacisze

W placówce z Kielecczyzny w październiku na świat przyszły dwa maluchy. Pierwszy z nich to bawół indyjski, a drugi – pekari obrożne.

Maluch pekari obrożnego z Leśnego Zacisza. Fot.: Erwin Parandyk

Zoo Warszawa

Na początku października w stołecznym zoo na świat przyszedł leniwiec.

Nie ma jak u mamy! „Leniwy” maluch z rodzicielką. Fot.: Zoo Warszawa

Kolejne narodziny w warszawskiej placówce miały miejsce wśród ptactwa. Obydwie pary złotokłosów dużych (Cossypha albicapilla) doczekały się potomstwa.

Jeden z małych złotokłosów. Fot.: Zoo Warszawa

TRANSFERY

Zoo Chorzów

Do stada samic jeleni milu ze śląskiego zoo dołączył młody rodem z Wrocławia.

Z Dolnego Śląska na Górny. Byk jelenia milu. Fot.: Zoo Chorzów

Zoo Kraków

Mniej więcej w połowie września do placówki w stolicy Małopolski przybyło z Berlina osiem pingwinów Humboldta, by uzupełnić krakowską grupę. Na początku października ptaki zostały wypuszczone na wybieg, by dołączyć do stada.

Ci państwo nieśmiało zerkający w błękitną toń są przyjezdni. Fot.: Zoo Kraków

Zoo Opole

Samice bongo z opolskiego zoo zyskały towarzysza. Ze Stuttgartu w Niemczech przyjechał samiec tej antylopy o imieniu Robo.

Pierwsze kroki pana Bongo w Opolu. Fot.: Zoo Opole

Jednak to kolejny transfer, a właściwie dwa następujące po sobie w krótkim, kilkudniowym odstępie czasowym są zapewne bardziej elektryzujące dla prawdziwego zoo-maniaka. Z Danii i Wielkiej Brytanii do Opola przyjechały dwa samce okapi. Najpierw pojawił się Usala z Chester Zoo, a zaraz po nim Ituri z Kopenhagi.

Usala – pierwsze okapi na Opolszczyźnie. Fot.: Zoo Opole

W czerwcu 2017 roku w opolskim stadzie uchatek kalifornijskich przyszedł na świat pierwszy maluch. Teraz, po ponad roku samczyk Arni – bo o nim mowa – wyjechał do węgierskiego zoo w Nyiregyhazi.

Arni wyjeżdża do Węgier. Fot.: Zoo Opole

Zoo Warszawa

W stołecznym zoo pojawił się nowy mieszkaniec. Samiec jednego z najmniejszych jeleniowatych – pudu. Przybył z Wuppertalu, żeby stworzyć parę z warszawską samiczką.

Samczyk pudu. Fot.: Zoo Warszawa

Nowym mieszkańcem stołecznego zoo jest gruchacz siwoskrzydły imieniem Ludwig. Przybył z Niemiec, a dokładniej z Halle. To pierwszy przedstawiciel tego gatunku w polskich ogrodach zoologicznych. Według zapowiedzi zoo, jeszcze w tym roku do samotnego na razie kawalera powinna dołączyć samiczka.

Gruchacz siwoskrzydły – najnowszy nabytek stołecznego zoo. Fot.: Zoo Warszawa

Zoo Wrocław

Z wrocławskiego zoo wyjechał jeden z nosorożców indyjskich. Dwa samce były już zbyt dojrzałe, by żyć wspólnie, dlatego jeden z nich – Tarun wyjeżdża do Terra Natura Zoo w Hiszpanii. Na wiosnę do pozostałego we Wrocławiu Manasa powinna dołączyć samica.

Powodzenia Tarun w Hiszpanii! Fot. Zoo Wrocław

Wrocławskie zoo opuściły też urodzone tu helodermy meksykańskie. Ich nowym domem będzie placówka w dalekim Singapurze.

Do Uścia na Łabą wyjechała mała grupa wrocławskich pingwinów. Dwie panny i czterech kawalerów w Czechach wzmocni tamtejszą pingwinią gromadkę. We Wrocławiu ptaków jest ponad setka i niedługo osiągnie docelowy pułap wielkości grupy.

Kolejny transfer dotyczy przyjazdu, a nie wyjazdu. We wrocławskiej placówce można teraz oglądać jaszczurki z gatunku Gastropholis prasina. Gady te nazywane są różnie. Czasem jaszczurka szmaragdowa, czasem ostrobrzucha i pod tą drugą nazwą kryją się w terrarium zoo ze stolicy Dolnego Śląska. Docelowo ich miejscem zamieszkania ma być jednak planowany pawilon goryli lub inaczej Lasów Tropikalnych Afryki (o tym nieco niżej).

Zielona gadzina. Fot.: Zoo Wrocław

Zoo Zamość

Do zamojskiego zoo przyjechały największe koty na ziemi czyli para tygrysów amurskich. Z Helsinek samica – Isla, a z Duisburga samiec – Makar. Koty są rówieśnikami, obydwa mają po dwa lata.

Czy te oczy mogą kłamać? Fot.: Zoo Zamość

Zamojskie zoo zapowiada nowych mieszkańców terrarium. Już wkrótce mają się tam pojawić gekkony z gatunku Uroplatus henkeli i odkryte ledwie 40 lat temu rzekotki Litoria splendida.

Zapowiadani lokatorzy terrarium zamojskiego zoo. Fot.: Zoo Zamość

PLANY I INWESTYCJE

Zoo Chorzów

Trwają prace przy pawilonie i wybiegu dla nosorożców. Tą wiadomość ciężko nazwać świeżym newsem. Wspominaliśmy już o niej (numer 159), a w tym numerze znalazła się głównie dlatego, że na profilu śląskiego zoo pojawiło się zdjęcie przedstawiające postęp prac przy tej inwestycji, które pozwalamy sobie zaprezentować.

Ta surowa i nieskończona jeszcze rotunda, to przyszły pawilon nosorożców. Fot.: Zoo Chorzów

Zoo Kadzidłowo

W mazurskiej placówce wyremontowano i oddano do użytku ciąg wolier w którym zamieszkało pięć gatunków zwierząt. Są to: para rysi, para żbików, para puszczyków mszarnych, sowy uszate i puszczyk uralski.

Woliery po gruntownym liftingu. Fot.: Zoo Kadzidłowo

Zoo Opole

Jesień w pełni, największe natężenie gości w ogrodach zoologicznych minęło. W opolskiej placówce postanowiono ten czas wykorzystać do poprawy stanu alejek. Około tysiąc dwieście metrów kwadratowych nowej nawierzchni ma sprawić, że wygodniej będzie poruszać się między ekspozycjami zwierząt.

Zoo Warszawa

W audycji radiowej prowadzonej przez dyrektora stołecznego zoo, podczas rozmowy z opiekunką naczelnych, a także, na fejsbukowym profilu zoo padła zapowiedź przyjazdu do placówki w Warszawie nowego gatunku lemura. Mają to być lemury mokoki lub według nowego nazewnictwa lemurie czarne (Eulemur macaco).

Lemury mokoki. Samiec (czarny) i samica. Czyżby niedługo w Warszawie?. Fot.: Pam Kemp/Arkive.org

W ptaszarni ukończono prace nad nowym wystrojem jednej z ekspozycji. Wyglądem nawiązuje ona do stylistki architektury Azji południowo – wschodniej. Zamieszkują ją trzy gatunki ptaków; argus malajski, owocożer żółtobrody i wyspiarek płowobrzuchy.

Sceneria z Indiany Jonesa w ptaszarni warszawskiego zoo. Fot.: Zoo Warszawa

W stołecznym zoo ruszyły prace przy nowej stajni na wybiegu takina syczuańskiego. Większe lokum powstaje, by do samotnego do tej pory Benka mogły dołączyć samice.

Benek jeszcze sam, ale niedługo ma się to zmienić. Fot. Zoo Warszawa

Zoo Wrocław

Wrześniowy artykuł zaskoczył brakiem informacji z wrocławskiego zoo. W tym numerze następuje rekompensata z nawiązką. Dyrektor zoo – pan Radosław Ratajszczak, w licznych wywiadach nie ukrywał, że jednym z jego marzeń jest sprowadzenie do Wrocławia na powrót goryli. Osoba oraz jej dotychczasowe dokonania kazały wierzyć w realizację tych życzeń. I można by rzec – dzieje się właśnie.
Na profilu zoo pojawiła się arcyciekawa zapowiedź dużej inwestycji dotyczącej ekspozycji największych naczelnych, która miała by liczyć około półtora hektara powierzchni i powstać w rejonie obecnych wybiegów watussi oraz kobów. Razem z gorylami mogą tam zamieszkać inni przedstawiciele rejonu tropików Afryki. Na tym etapie jest mowa o koczkodanach górskich, mangabach rudoczelnych, antylopach bongo, sitatungach, płazach i bezkręgowcach.
W maju bieżącego roku zoo ogłosiło konkurs na koncepcję ekspozycji goryli i innych zwierząt rejonu lasów tropikalnych Afryki. Wzięło w nim udział dwanaście firm, a dopuszczono do niego dziewięć. 10 października ostatecznie „w grze” pozostały trzy wybrane przez zoo projekty.

– Bartłomiej Damczyk Pracownia Projektowa BD Projekt

– Konsorcjum: Dariusz Malinowski i R’house Renata Gajer-Heckermer

– B2 Studo Sp. z o. o. spółka komandytowa

Załączone wizualizacje wygranych firm mogą pomóc w wyobrażeniu sobie rozmachu i ewentualnego wyglądu przyszłej kompleksowej ekspozycji. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie projektu, koniec inwestycji powinien nastąpić w 2021 roku. Pozostaje tylko czekać.

Projekty od numeru 1 do 3 (patrząc od góry). Fot.: Zoo Wrocław

Wybrane części wizualizacji. Od góry: projekt 1, projekt 2 i projekt 3. Fot.: Zoo Wrocław

POZOSTAŁE WIADOMOŚCI I WYDARZENIA

Zoo Gdańsk

W ramach kampanii przedwyborczej obecny prezydent miasta, a także kandydat na kolejną kadencję p. Adamowicz obiecał gdańszczanom sprowadzenie do oliwskiego zoo pand wielkich (nie mylić z rudymi). Zamieszczamy to w kategorii „inne wydarzenia”, ponieważ znalezienie się takiego newsa w kategorii „plany i inwestycje” to nie kwestia wpisania go kilka akapitów wyżej, ale nieco bardziej skomplikowana. Zwłaszcza w kwestii realizmu.

Zoo Opole

Cztery młode gepardy zyskały imiona. Z szeregu propozycji wybrano następujące: Kajko, Kokosz, Kumar i Kusy.

Zoo Poznań – Nowe

Ostatniego dnia września (informacja nie zmieściła się w poprzednim numerze) w nowym poznańskim zoo pojawił pomnik. Dedykowany jest zwierzęciu – symbolowi czyli kapralowi Wojtkowi, niedźwiedziowi brunatnemu, który towarzyszył armii generała Andersa na wojennym szlaku.

Stanowisko kaprala Wojtka w poznańskim nowym zoo. Fot: Nowe Zoo Poznań

W poprzednim numerze (7dz, 163) wspominaliśmy o zoo projektach w ramach Budżetu Obywatelskiego dotyczących obydwu poznańskich placówek. O środki na pawilon lori (Nowe Zoo) i waranów (Stare Zoo) będzie musiał ogród powalczyć we własnym zakresie, ale wybieg dla mrówkojadów z dostępem do wody dostał odpowiednią liczbę głosów i tym samym zielone światło na realizację inwestycji.

Zoo Wrocław

4 października obchodzony jest Światowy Dzień Zwierząt. Ten dzień wybrano na inaugurację nietypowej współpracy pomiędzy zdawałoby się niezwiązanymi ze sobą podmiotami. Jednym z nich jest oczywiście wrocławskie zoo, a drugim… klub siatkarski z tego miasta – Gwardia. Każdemu z siatkarzy przypisano jeden gatunek zwierzęcia mieszkającego we wrocławskim zoo. W ramach zawartego między stronami porozumienia zawodnicy w czasie meczów będą występować w koszulkach z emblematami wybranych zwierząt. Poza tym w budynkach klubowych pojawią się akcenty przypominające ogród zoologiczny i jego mieszkańców. To na razie tylko dwa pomysły, których z czasem ma się pojawić więcej.

To nie zapowiedź meczu siatkarze kontra zwierzaki, a wybrane plakaty promujące współpracę zoo i klubu Gwardia. Fot.: Zoo Wrocław

Ogród zoologiczny z Wrocławia otrzymał kolejne wyróżnienie. Placówka została uznana za najlepszy produkt turystyczny Dolnego Śląska, otrzymując stosowny certyfikat potwierdzający ten fakt.

Kolejnym wyróżnieniem dla wrocławskiego zoo był Gryf 2018 przyznany w kategorii Ambasador Dolnego Śląska.

Zoo Zamość

Jeden z zamojskich pelikanów wzorem bohaterów znanej kreskówki zapragnął poznać świat za murem zoo. Przefrunął ogrodzenie, odlatując do miejskiego parku i korzystając z uroku tamtejszego stawu. Po rozłożonej na raty akcji sprowadzenia ptaka z powrotem do placówki, udało się go całego i zdrowego sprowadzić pod właściwy adres.

Pelikan pływający na stawie w miejskim parku. Fot.: Straż Miejska Zamość

Wszystkie placówki

W październiku mieliśmy też okazję świętować Dzień Opiekuna Zwierząt. Wszystkim im składamy najlepsze życzenia i życzymy jak najwięcej radości i satysfakcji z pracy, bo szczęśliwy opiekun to szczęśliwy podopieczny.

*****************************

I to na tyle październikowych wiadomości z rodzimych ogrodów zoologicznych. Mamy nadzieję, że czas z lekturą 7 Dni Zoo nie był chwilą straconą i tradycyjnie prosimy o uzupełnienia, aneksy i komentarze.

Reklamy

8 comments on “„7 Dni Zoo” – nr 164

  1. A co z wybiegami dużych kotowatych w łódzkim zoo, które są w przebudowie? Dodam od siebie , ze ruszyła też budowa woliery dla ptactwa też w łódzkim zoo:)

  2. W Łodzi plac budowy – wiadomo, Orientarium, ale poza tym trochę stypa.
    – w małpiarni jedno z pomieszczeń pigmejek ulega zmianie(?), a także zmiana ekspozycji u marykin. Te jednak są wciąż w budynku, w jednej z wcześniejszych wolier.
    – obie samice arirani zdaje się, że wciąż nie są razem na ekspozycji
    – insektarium nie „wygrało” w budżecie obywatelskim 2019, może nawet to i dobrze. Zoo od paru edycji zgarniało zawsze jakiś projekt, a roczna przerwa tragedia nie będzie. Poza tym przy okazji Insektarium zakładano, że może złym pomysłem jest ogłaszanie go w BO, gdyż jeden z poprzednich wygranych wniosków wciąż leżał tylko na stole
    – konkretnie mowa tu o pawilonie hipopotamów karłowatych ale zdaję się, że po różnych zmianach w projekcie coś zacznie się dziać. Ma on być postawiony tam gdzie są wybiegi lamowatych i te wybiegi przy ostatniej wizycie już zaczęły zanikać, choćby ogrodzenie.
    – nim jednak wybiegi lamowatych zaczęły zanikać na jednym z nich na początku października można było zaobserwować nowo narodzoną gwanako. Obecnie nigdzie ich nie zauważyłem ale ich sąsiadki – wikunie zamieszkują wybieg po drugiej stronie. Zamieszkały przez skrzydłoszpony, tapiry, kapibary no i pelikany.
    – oba wybiegi dużych kotów w remoncie, w obu przypadkach fosy zostały zasypane. Prace tu wrą.

  3. Dzięki łódzka grupo za uzupełnienia. Szkoda, że w innych zoo nie ma takich stałych bywalców obeznanych w temacie…

    • Aczkolwiek z wojaży takich też za dużo się nie wyłuska. Za sprawą nieszczęsnego odpicowania zoo(oczywiście to dobra rzecz itd) dosyć ciężko zwiedza się placówkę. Jakoś mi też ciężko się patrzy na mocno stłoczone w niektórych miejscach gatunki(zło konieczne), moja ukochana ptaszarnia znów straszy swym wyglądem i kijowym doborem gatunków. Niektóre zmiany ekspozycji są dla mnie znakiem zapytania gdyż nie mam bladego pojęcia co może tam być. Dawniej nawet o takich błahych rzeczach zoo w mediach informowało. Zagadkowy płaz z komentarza pod „7 Dni Zoo” dwie edycje temu wciąż jest bez tabliczki, zwierzęta debiutują na ekspozycji, a potem znikają(np. kinkażu za jedną tamanduę, węże tajwańskie + ropuchy koloradzkie za Elaphe moellendorffi itd itp.
      Samo zoo w mediach ponownie jest martwe. A profil na FB…..co najwyżej będzie za pośrednictwem jakże kogo – Króla Juliana, będzie zachęcało na pójście na lokalne wybory. Wszak o niczym innym zoo zdaję się, nie ma co pisać. Choć lokalne zoo wielbie niesamowicie, to coraz bardziej ono odstrasza. Jasne, zoo jest obecnie placem budowy, wszystko zmierza w dobrym kierunku ale może jednak wypadałoby jednak pokazać, że zoo nie jest martwe w tym okresie i chyba ma co pokazać i to niekoniecznie tylko podczas ogólnego jakiegoś tematycznego wydarzenia.
      Wielu łodzian wciąż myśli, że zoo obecnie jest tak czy siak zamknięte, a obecnie większość zwiedzających zoo to Ukraińcy którzy wykorzystują wolny czas i odwiedzają zoo ze znajomymi, rodziną. Im z tego co widziałem i widzę, plac budowy raczej bardzo nie przeszkadza.

      • Zgadzam się z tobą w 100%. Oprócz tych rzeczy wydaje mi się, że zoo zaniedbuje ogólnie swój wygląd i tu nie chodzi mi o budowy czy jakieś szpetne budowle. Chodzi mi o to, że pełno jest chwastów czy to na wybiegach czy na trawnikach, zaniedbana jest tez część dydaktyczna, kiedyś były filmiki edukacyjne w małpiarni teraz telewizor jest wyłączony, niektóre tablice są zaniedbane, stan toalet nie należy też do najlepszych. Jak byłem teraz w niedziele w zoo to widziałem, ze faktycznie zamienili tę tamanduę na kinkażu, którego to nie widziałem. Samo zoo też zbytnio się nie kwapi do chwalenia się nowymi przychówkami czy inwestycjami i trzeba się o to ich pytać ale i tak bardzo często na nie odpowiadają. Wiesz może jaki gatunek będzie prezentowany w nowow powstającej wolierze przyległej do świata ptaków? Pozdrawiam ciebie i Roberta!

  4. Wygląda na to, że budowa sztandarowej inwestycji w Łodzi przebiega boleśniej niż miało to miejsce we Wrocławiu w przypadku Afrykarium. Tam największa inwestycja była niemal nie odczuwalna, a pozostała część zoo nie ucierpiała pod żadnym względem. Inna rzecz, że wrocławskie zoo to jednak większa powierzchnia, choć wyraźnie widać też różnicę w podejściu do tematu. Pytanie się takie nasuwa; czy łódzkie zoo chcąc zmienić swoje oblicze, nie powinno zdecydować się na ekspozycję równie ambitną, ale nieco mniejszego kalibru. W tej chwili nie pozostaje nic innego jak czekać i wierzyć, że to tylko chwilowy efekt związany z przejściowym okresem między starym łódzkim zoo, a nowym już z Orientarium.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s