Koniec lata w Starym Zoo

Poznańskie Stare Zoo to dla nas miejsce szczególne: gdy jeszcze mieszkaliśmy w stolicy Wielkopolski odwiedzaliśmy je nawet po kilka razy w tygodniu, przy okazji zastanawiając się, co można zrobić, aby lepiej rozwinąć jego potencjał – o wielu tych pomysłach pisaliśmy zresztą na Mrówkojadzie. W związku z niedawną zmianą na stanowisku dyrektora obu poznańskich ogrodów odżyły nasze nadzieję, że sprawy będą zmierzać we właściwym kierunku, kiedy jednak wpadliśmy na chwilę na Zwierzyniecką pod koniec sierpnia, sytuacja w zoo wciąż pozostawiała wiele do życzenia: stare problemy pozostawały nierozwiązane, śladów jakiejś głębszej myśli rozwojowej widać nie było, a wszelkie zmiany miały charakter doraźnych działań. Przy okazji naszej następnej wyprawy do Poznania – zapewne jeszcze tej jesieni – poświęcimy problemom Starego Zoo więcej miejsca, dziś natomiast ograniczamy się tylko do kilku obserwacji poczynionych podczas naszej wizyty na koniec tegorocznych wakacji…

IMG_7907

WYSPA LEMURÓW

Miejscem, które niezmiennie prezentuje się bardzo dobrze, jest wyspa lemurów – zagospodarowana kilka lat temu na potrzeby dwóch gatunków lemurów, katta i czerwonobrzuchych, jest jednym z najefektowniejszych i najlepiej urządzonych wybiegów w zoo. Zwierzaki czują się na niej świetnie i chętnie opuszczają swoją chatkę by eksplorować otwartą przestrzeń:

Oba gatunki lemurów świetnie się ze sobą dogadują:
Obok lemurów wyspę i otaczający ją staw zamieszkują jeszcze różne gatunki ryb i ptaków:

Małe krzyżówki

SMOKI

Co prawda trzy poznańskie warany z Komodo nie są już jedynymi smokami w Polsce, w Starym Zoo chyba jednak wciąż o tym nie wiedzą :).
Jedyne nie jedyne – są wspaniałe :).

Pół smoka…

…i drugie pół!

ARKTYKA I ANTARKTYKA W ALPINARIUM

Ciekawostką dla zwiedzających jest urządzona na terenie alpinarium wystawa w ramach Kampanii na Rzecz Ochrony Obszarów Polarnych. Stare wybiegi dla drapieżników i niedźwiedzi zostały udostępnione zwiedzającym, dzięki czemu mamy wątpliwą przyjemność przekonania się na własnej skórze, jak niewiele miejsca miały swego czasu do swojej dyspozycji zwierzęta. Nie to jest jednak istotą wystawy, a specjalnie przygotowana przez pracowników zoo wystawa poświęcona zagrożeniom, jakie czyhają na mieszkańców obszarów polarnych, tak Arktyki, jak i Antarktyki.
Sporo tu ciekawych plansz dydaktycznych i pomysłowych elementów dekoracyjnych, widać jednak, że pracownicy zoo musieli wykazać się zmyślnością i zaradnością, by przykryć niedostatki budżetowe całej akcji…

Naprawdę? Mamy rzucać uchatce rybkę? Jak niby? Prawdziwą?

Tu jest uchatka z rozdziawioną paszczę…

A tu chyba powinniśmy wrzucić rybkę…

Z okazji wystawy specjalnie z wnętrza alpinarium na zewnątrz wyciągnięto nawet legendarnego białego niedźwiedzia…

OSIOŁEK TADEUSZ I CZARNY KOT

Wystawa ta to zresztą jedyna zauważalna nowość, jaką udało nam się zarejestrować w zoo od czasu naszej ostatniej wizyty. Ogród jest niewielki i bardzo specyficzny, toteż wiele w tym temacie nie oczekujemy, patrząc jednak, jaki ma potencjał i jak wiele jest do zrobienia, taki stan rzeczy optymizmem nie napawa. Niewiele też dzieje się w kwestii samych zwierzaków: najgłośniejszym przychówkiem ostatnich miesięcy był osiołek Tadeusz (skądinąd uroczy), który przyszedł na świat 18 czerwca:
Młode pojawiły się też u owiec kameruńskich i bretońskich i – nie licząc jaj złożonych przez smoczycę, z których i tak nic nie będzie 0 to chyba tyle.
Nowych gatunków tez nie zauważyliśmy – no, może poza pewnym czarnym kotem, który podpadł pewnemu nandu :).
Nic też nie zmieniło się w Pawilonie Zwierząt Zmiennocieplnych (wszystko na jego temat napisaliśmy tutaj) – nawet słynna już pani z kasą na stoliku przy wejściu wciąż była na swoim miejscu :).

Choć z drugiej strony stałość pewnych rzeczy można uznać za dobry omen: w świecie pełnym zmienności, w którym niczego nie można być pewnym, takie sytuacje nabierają mitycznego wręcz charakteru… :).

Jeszcze tej jesieni wybieramy się do Poznania i odwiedzimy oba ogrody, wtedy też napiszemy Wam więcej na ich temat – mamy nadzieję, że będą to optymistyczne wieści. A jeszcze w tym tygodniu na stronie pojawi się relacja z Nowego Tomyśla i Opola!

Reklamy

4 comments on “Koniec lata w Starym Zoo

  1. Do uchatki są załączone materiałowe rybki. Dzięki specyfice naszego społeczeństwa trzeba je systematycznie uzupełniać (wcale nie dlatego, że uchatka zjadła i nie chce zwrócić) 😉 Ktoś w przypływie dobrych chęci chciał nawet dokarmić nimi kuce…

  2. Witajcie! Dlaczego z jaj złożonych przez smoczycę „i tak nic nie będzie”? Nie były inkubowane?
    U waranów z komodo z niezapłodnionych jaj wylęgają się samce (tak było w zoo w Chester, Liverpool i Sedgwick).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s