Gdańska lwiarnia już prawie gotowa, na mrówkojady jeszcze poczekamy

Od naszej ostatniej wizyty w oliwskim zoo mijają właśnie dwa tygodnie, czas najwyższy zatem na obiecany do niej epilog, czyli relację z lwiarni, którą mieliśmy przyjemność zwiedzić tuż przed jej planowanym na październik otwarciem. Jako że samych zwierząt na wybiegach jeszcze nie było, mieliśmy możliwość wejść na ich wybiegi zewnętrzne i wewnętrzne i zwiedzić cały kompleks także od kuchni.
Choć prace wykończeniowe wciąż jeszcze trwają nie mamy wątpliwości, że będzie to najlepszy tego typu obiekt w Polsce i równocześnie jedna z najefektowniejszych inwestycji zoologicznych na północ od Wrocławia w ostatnich latach :).

Panoramiczne ujęcie wybiegu lwów

Panoramiczne ujęcie wybiegu lwów

Wybieg dla lwów to flagowa inwestycja gdańskiego zoo – tym bardziej, że lwów w Gdańsku nie ma już od 15 lat, kiedy to w 1999 roku przekazano do innej placówki ostatnie okazy (w ramach akcji likwidowania substandardów). Lwy zaś od zawsze były zwierzętami dla gdańskiego zoo i samego miasta niezwykle prestiżowymi. Stąd też władze ogrodu i miasta dokładały wszelkich starań, aby zakończyć inwestycję na 60. urodziny zoo, co nastąpi jeszcze tej jesieni.

Skarbonka na transport lwów, która znajduje się przy głównej bramie zoo

My natomiast pokażemy Wam dziś, jak cały kompleks prezentował się w ostatnim tygodniu sierpnia i jak będzie wyglądał już po zakończeniu wszelkich prac, a także kto w nim zamieszka i ile będzie miał przestrzeni do dyspozycji.
Całość prezentować ma się tak:

Plan wybiegu – z lewej pawilon, z prawej u dołu staw

albo – inaczej rzecz ujmując – tak:

Wizualizacja pawilonu lwów – efekt obecny jest już niemal taki sam!

Pawilon lwów

Pawilon lwów – widok od strony ścieżki przy wybiegu bongo

Kluczowym elementem ekspozycji lwów jest lwiarnia, która pod względem architektonicznym doskonale komponuje się ze znajdującą się kilkaset metrów dalej żyrafiarnią (oba obiekty wyszły spod tej samej ręki i opierają się na podobnym modelu konstrukcyjnym). Sam obiekt zajmuje 632 m kw, a jego kubatura wynosi 2728 m sześciennych. W najszerszym miejscu ma 25 m, w najdłuższym 29 m, a w najwyższym punkcie osiąga 11 m wysokości! Mimo tak sporych rozmiarów pawilon świetnie wkomponowuje się w przestrzeń, a jego postrzeganie w krajobrazie istotne jest z dwóch miejsc: z trasy zwiedzania od strony frontu (głównego wejścia publiczności – zdjęcie powyżej) i z trasy zwiedzania od strony punktu widokowego nr 1. Widok pierwszy jest neutralny, gdyż obiekt „ukryty” jest wśród roślin porastających obwałowane gruntem ściany zewnętrzne pawilonu.

Z lewej pawilon, z prawej punkt widokowy nr 1

Po dojściu do budynku publiczność staje przed głównym wejściem, które jest zasygnalizowane ścianą owalną, na której umieszczony zostanie relief herbu Gdańska trzymanego przez lwy.

Główne wejście do pawilonu – relief pojawi się niebawem

Do głównego wejścia publiczność schodzi w dół po schodach, co ma imitować zagłębianie się pod ziemię (schodzi się bowiem pod obwałowania ziemne porośnięte roślinnością otaczające ściany). Wnętrze lwiarni pomyślane jest tak, aby po wejściu do pawilonu publiczność miała poczucie znajdowania się w ciemnej grocie/wyrobisku, gdzie jedynym jasnym wnętrzem jest postrzegana przez panoramiczne szyby strefa pobytu lwów, w tej samej scenerii groty/wyrobiska, co pomieszczenie publiczności.
Póki co wygląda to tak:

Wchodzimy do środka i znajdujemy się w podziemnej grocie

Dowód na to, że jesteśmy pod ziemią – nad naszą głową widać korzeń drzewa, które – oczywiście tylko w domyśle – wyrasta nad sklepieniem

Podczas naszej wizyty w lwiarni trwały właśnie prace wykończeniowe nad wybiegami wewnętrznymi lwów – od strony publiczności prezentowały się one tak:

Jeden wybieg wewnętrzny…

…i drugi

Lwia skała – w założeniu na tej platformie mogą wylegiwać się lwy

Jako że samych lwów jeszcze na wybiegach nie ma, mamy niepowtarzalną okazję znaleźć się po drugiej stronie szyby i zobaczyć, jak zwiedzających będą widziały same zwierzęta:

Widok z wnętrza lewego wybiegu – doskonale widać, jak sporo przestrzeni dla publiczności zajęte jest przez imitujące podziemie sklepienie

Widok z wnętrza prawego wybiegu, tyle, że z poziomu stopni, na których wylegiwać będą się lwy

Możemy też z bardzo bliska przyjrzeć się scenerii wybiegu i przejść przez otwory, którymi z wybiegu zewnętrznego do środka obiektu przechodzić będą lwy :).

Tarasy dla lwów

Lwia skała od dołu

Dach nad wybiegami wewnętrznymi

Okna w dachu, przez które będzie wpadało światło do środka obiektu

Zaglądamy też do wewnętrznych pomieszczeń zapleczowych dla obsługi:

Pawilon lwów to oczywiście nie tylko lwy, ale też kilka gatunków „towarzyszących”. Zagospodarowanie całego obiektu można w pełni zobaczyć na poniższym rysunku (polecamy oglądać na powiększeniu):

LWY_ARCH_PW_ik_PO-140710-PBzam-dlaMrowkojadow2

Pawilon Lwów – opis do rysunku:
1A – ekspozycja lwów
1B – lwy poza ekspozycją
1C – wykotniki
1D – ekspozycja kotów piaskowych
1D1 – koty piaskowe poza ekspozycją
1D2 – ekspozycja kotów piaskowych (zewnętrzna woliera, częściowo na dachu w tej części pawilonu)
1E – gundie, skoczki egipskie (przynajmniej na początek )
1F – golce
P1 – główne pomieszczenie publiczności (wejście po lewej, wyjście po prawej; może też funkcjonować odwrotnie)
Oz – pomieszczenia związane z obsługą zwierząt
Os – pomieszczenia socjalne
Ot – pomieszczenia techniczne

Jak zatem łatwo się domyślić, oprócz lwów w pawilonie zamieszkają jeszcze skoczki egipskie i gundie (zajmą bliźniacze pomieszczenia) oraz golce i koty piaskowe. To przynajmniej początkowe założenie, w przyszłości bowiem obsada gatunkowa lwiarni może ulec zmianie.

Wybieg wewnętrzny kotów pustynnych

Woliera zewnętrzna kotów piaskowych – rura z prawej to przejście pomiędzy wybiegami, natomiast elementy, które wyglądają jak wyrzutnie rakiet, to… świetliki

Wybieg zewnętrzny

Bezpośrednio do pawilonu lwiarni, od prawej strony budynku, przylega tzw. punkt widokowy nr 1, o powierzchni 68 m kw. Zostanie on ukryty pod zielenią pokrywającą dach punktu widokowego, która łagodnie przechodzi w zieleń na terenie otaczającym punkt widokowy nr 1.

Punkt widokowy nr 1

Od punktu widokowego nr idziemy ścieżką do punktu widokowego nr 2, obchodząc przy okazji niemal cały wybieg zewnętrzny lwów. Wybieg hodowlano-ekspozycyjny lwów, czyli główny wybieg kompleksu, zajmuje powierzchnię 9188 m kw i jest największym wybiegiem dla lwów w Polsce i jednym z największych w Europie. Wpisany został w wyrobisko dawnej żwirowni, które od wielu lat przygotowywane było jako wybieg otwarty dla dużych zwierząt. Przez lata powstały tu warunki przyrodnicze i krajobrazowe tak bliskie naturalnemu środowisku lwów, że jedynym „zauważalnym” projektowanym działaniem inwestycyjnym jest otoczenie ogrodzeniem siatkowym niecki dawnej żwirowni po obwodzie. Dla publiczności, która oglądać będzie lwy z trasy zwiedzania, na istniejącym nasypie wyniesionym 5,30 m ponad dno żwirowiska zamontowano ogrodzenie siatkowe, będzie drugorzędną przeszkodą optyczną u podnóża trasy zwiedzania. Co ważne, ogrodzenie nie będzie zakłócać widoku na ponad 80% powierzchni wybiegu głównego i w ogóle nie będzie zakłócać widoku wybiegu głównego na tle otaczającego go krajobrazu.
Póki co wybieg zewnętrzny na odcinku między punktami widokowymi prezentuje się tak (kolejność zdjęć zgodna z trasą zwiedzania):

W tle widać punkt widokowy nr 2, przed nim staw

Zbliżamy się do punktu widokowego n4 2 – z lewej wyłania się Pawilon Lwów

Punkt widokowy nr 2 coraz bliżej…

Widok spod punktu widokowego nr 2 w kierunku Pawilonu Lwów

Wreszcie docieramy do punktu widokowego n4 2, który zajmuje powierzchnię 51 m kw. Punkt ten przeznaczony jest do panoramicznego oglądu lwów na wybiegu ekspozycyjnym na przestrzeni otwartej. Poziom przebywania publiczności znajduje się ponad wysokością w zasięgu dostępności lwów, jednak ze względów bezpieczeństwa zastosowano tu jednolitą przegrodę szklaną na całej wysokości. Podczas naszej wizyty szyby jeszcze nie było, a widok prezentował się tak:

Po otwarciu obiektu zwiedzający nie będą mogli iść już dalej, trasa zwiedzania bowiem kończy się w tym miejscu i wraca do punktu wyjścia. My jednak mamy możliwość okrążyć cały wybieg:

Punkt widokowy nr 2 widoczny z drugiej strony wybiegu, do której zwiedzający nie będą już mieli dostępu

Widok na wybieg lwów z poziomu 0

Wybieg hodowlany

W ten oto sposób docieramy do wybiegu hodowlanego lwów, czyli pomocniczego wybiegu kompleksu, zajmującego powierzchnię 1324 m kw. Został on ukryty przed publicznością (która nie będzie miała do niego dostępu) w północnej części niecki wyrobiska, za usypiskiem wzgórza.

Wybieg hodowlany

Wybieg hodowlany – widok od strony Pawilonu Lwów

Przejście dla pracowników między wybiegiem hodowlanym a ekspozycyjnym (widok od strony lwiarni)

To samo przejście – widok na lwiarnię

Z wybiegu hodowlanego przechodzimy na tyły lwiarni, gdzie znajdują się wejścia do pomieszczeń obsługi i zaplecz.

Tak oto kończy się nasza wycieczka po kompleksie, którego otwarcie ma być hitem tej jesieni w Trójmieście. Czekamy zatem :).

EPILOG POŁUDNIOWOAMERYKAŃSKI

Na koniec w związku z Waszymi licznymi pytaniami dotyczącymi planowanego wybiegu południowoamerykańskiego, przedstawiamy odpowiedzi na najważniejsze wątpliwości związane z kolejną inwestycją oliwskiego zoo.

Kiedy są jakieś realne szanse na przeprowadzkę hipów karłowatych?
Przeprowadzka hipopotamów karłowatych warunkowana jest przebudową na ich potrzeby domku hipopotamów nilowych.
Wniosek zoo aplikacyjny o sfinansowanie tzw. przedsięwzięcia „Ameryki Południowej” obejmuje zarówno obiekty przeznaczone dla zwierząt Ameryki, jak i przebudowę domku dla hipków karłowatych. Tak więc odpowiedź jest prosta – będą pieniądze na „Amerykę Południową”, to będą również i pieniądze na nowe lokum dla hipków karłowatych.
Najbardziej oczywistym elementem przebudowy domku hipopotamów nilowych na potrzeby karłowatych jest budowa basenu. Ze względu na uwarunkowania budowlane istniejącej struktury obiektu – budowa dużego, głębokiego basenu dla hipopotamów nilowych była niemożliwa. Budowa mniejszego i płytszego  basenu dla karłowatych jest natomiast możliwa. Zmodernizowany zostanie także wybieg zewnętrzny. Basen w części zostanie przekształcony na „bagnisko”, zmniejszone zostaną również ogrodzenia w dostosowaniu do hipków karłowatych. Krajobrazowo wybieg zostanie ukształtowany tak, by na pierwszym planie były hipki karłowate, na drugim planie (na obecnym wybiegu nilgau i oryksów) były natomiast kopytne leśne Afryki. Cały ciąg wybiegów w tej części zoo (obecne wybiegi nilgau, oryksów, sitatung, kobów i słoni) stałby się „lasami deszczowymi Afryki”: np. niektórych z gatunków: bongo, bawoły leśne, dujkery, świnie rzeczne, no i (marzenie Oliwy w dalekiej przyszłości) okapi. Dla realizacji tego zamierzenia potrzeba nie tylko przebudowy domku hipopotamów, ale również budowy nowego pawilonu „Leśnej Afryki” na zapleczu domku hipopotamów, zarazem na miejscu obecnego wybiegu wilków grzywiastych. Przebudowany obecny pawilon słoni zostanie również wprzęgnięty w „Leśną Afrykę”.
Co wówczas z dwiema samicami nilowych?
Samice hipopotamów nilowych już w tej chwili są na liście zwierząt „do oddania”. Kiedy zostanie potwierdzone finansowanie przedsięwzięcia „Ameryki Południowej”, wtedy zoo musi zintensyfikować działania w tym zakresie. Ze względu na to, że obecny pawilon hipków karłowatych musi być rozebrany i ustąpić miejsca nowemu pawilonowi Ameryki Południowej – przenosiny tych hipków będą pierwszym etapem przedsięwzięcia. Hipopotamy nilowe (jako gatunek) nie wrócą do Oliwy wcześniej, niż zapewnione zostaną im właściwe współczesne standardy. Związane jest to z planowaną budową Nowej Słoniarni pomiędzy wybiegiem lwów, a i przyszłym nowym wejściem do zoo w rejonie obecnego boiska (miejsce po boisku, jako docelowy parking zoo dla około 800 samochodów). Nowa Słoniarnia może stanąć wzdłuż ulicy Kościerskiej. Wybiegi zewnętrzne słoni zajęłyby prawie trzyhektarowy teren pomiędzy Nową Słoniarnią, a ulicą Karwieńską, włączając również teren obecnego, tymczasowego parkingu zoo.
Czy teren za domkami tapirów będzie jakoś wykorzystany? 
Po wybudowaniu nowego Pawilonu Ameryki Południowej pozostanie bardzo mało terenu za domkiem tapirów, hipków karłowatych i kapibar . Przestrzeń ta będzie przede wszystkim służyła dostępowi obsługi do zaplecza pawilonu. Zachowana zostanie również zieleń wysoka w tle nowego Pawilonu Ameryki Południowej.
Nowy Pawilon Ameryki Południowej będzie miał powierzchnię około 700 m2, czyli kilkukrotnie większą niż obecny domek (około 180 m2). Będzie większy zarówno pod względem szerokości (zostanie wysunięty na skraj obecnego stawu od strony trasy zwiedzania, jak i wgłąb wyspy, po stronie przeciwnej; nowa szerokość około 23 m, obecna około 9 m),  jak i pod względem długości (nowa długość około 33 m, obecna około 19 m).
Czy jeżeli w planach jest pawilon to czy będzie on dostępny dla zwiedzających? 
Trasa zwiedzania rozpocznie się od strony obecnej drogi gospodarczej prowadzącej do zaplecza domku bydła stepowego. Po zrealizowaniu przedsięwzięcia „Ameryka Południowa” z drogi tej będzie wgląd do wielkoprzestrzennej woliery ptactwa wodnego Ameryki Południowej. Woliera rozpięta będzie nad istniejącymi wodami i moczarami  pomiędzy zapleczem wyspy i obecnym domkiem bydła stepowego. Z drogi tej, kładką pomiędzy przyszłymi dwoma wybiegami mrówkojadów wielkich, dochodzić będziemy do pawilonu. Wychodzić z pawilonu będziemy od strony przeciwnej, to znaczy od strony stawu pelikanów i trawiastego wybiegu, na który ostatnio wypuszczono dwa tapiry. Docelowe przeznaczenie tego miejsca to wybieg wraz z stawem wspólny tapirów i kapibar. Idąc dalej trasą zwiedzania przejdzie się kładką na drugą stronę Potoku Leśnego Młyna (mniej więcej w miejscu obecnej kaskady wodnej), z której to kładki będzie kolejny wgląd we wcześniej wzmiankowaną wolierę. Dalsza trasa zwiedzania będzie prowadzić w poprzek obecnego wybiegu bydła stepowego. Oczywiście nie wśród tegoż bydła, tylko zwierząt przestrzeni otwartych (pampy) Ameryki Południowej. Przekształcenia terenu tego wybiegu w lekko pofałdowaną powierzchnię są już docelowe, a między nimi będzie wiła się niewygrodzona trasa zwiedzania wśród nandu, wikunii i mar. Skraj tego wybiegu od strony Nowej Lwiarni będzie przeznaczony dla wilków grzywiastych oglądanych z obecnej (głównej) trasy zwiedzania, w tle zaś znajdować się będą nandu, wikunie i mary. Dokładnie w miejscu styku obecnego wybiegu bydła stepowego (przyszłego wybiegu pampy amerykańskiej) z obecnym parkingiem tymczasowym powstaną pawilony dla wilków grzywiastych, nandu i mar z możliwością wglądu do pomieszczeń zimowych zwierząt. Stajnia bydła stepowego, istniejąca po przeciwnej stronie przedsięwzięcia „Ameryki Południowej”, już w przyszłym roku zostanie gruntownie wyremontowana, w zamyśle bowiem funkcjonować będzie jako pomocniczy pawilon nieekspozycyjny wspomagający wybieg pampy amerykańskiej.
Do obecnej głównej trasy zwiedzania, w miejscu gdzie obecnie są części wodne wybiegów tapirów, hipków nilowych i kapibar, przylegać będzie woliera sajmiri przechodnia dla publiczności oraz woliera, w której zamieszka tamandua.
Dane pawilonu „Ameryki Południowej”:

– powierzchnia całkowita ok. 700 m2 (porównywalna z obecnie budowaną Lwiarnią)
– powierzchnia wybiegów dla zwierząt w pawilonie ok. 500 m2, w tym:
—  powierzchnia dla mrówkojadów wielkich – ok. 100 m2
—   powierzchnia dla mrówkojadów tamandua – ok. 90 m2
—   powierzchnia dla tapirów – ok. 200 m2
—   powierzchnia dla kapibar – ok. 90 m2
– powierzchnia dla zwiedzających w pawilonie ok. 100 m2
– powierzchnia dla sprawowania obsługi i infrastruktury techn. w pawilonie ok. 100 m2

„Górna” przestrzeń wybiegów tapirów, kapibar i mrówkojadów wielkich może być wykorzystana dla zwierząt o nadrzewnym trybie życia, np: małp sajmiri, leniwców.
W otoczeniu Pawilonu Ameryki Południowej przebudowane zostaną wybiegi zewnętrzne:
–   ulepszone i powiększone dla tapirów i kapibar
–   nowe dla mrówkojadów wielkich
–   nowe woliery (klatki wielkoprzestrzenne) dla sajmiri i tamandui
Zmianie ulegnie również przebieg trasy zwiedzania – przebiegać będzie przez wyspę, na której położony jest obecny i przyszły pawilon.
Koszt realizacji Pawilonu Ameryki Południowej szacowany jest na poziomie obecnie budowanej Lwiarni, tj. ok. 4 550 000 zł brutto.

Nic, tylko czekać!

Advertisements

8 comments on “Gdańska lwiarnia już prawie gotowa, na mrówkojady jeszcze poczekamy

  1. Pisząc o terenie za obecnymi domkami tapirów miałem na myśli ten staw, który ma być przeznaczony na potrzeby ptaków. Teren jest przepiękny, kilka razy miałem okazje tamtędy przechodzić podczas akcji „karmnik” i od razu na myśl mi przyszła strefa ameryki południowej. Jak pisaliście o tym pomyśle to nawet nie wyobrażałem sobie, że to będzie tak duże przedsięwzięcie. Tak jak pisałem wcześniej, że rozmarzyłem się o tych mrówkojadach to po waszym ostatnim tekście doszły do tego wilki grzywiaste i ptactwo… no i kolejne pozytywne zaskoczenie. Teraz po nocy nie będę mógł spać, bo w głowie będę miał wasz tekst, który przeczytałem kilkukrotnie : )
    Gorzej jeżeli będzie trzeba dłużej czekać na odbiór hipopotamów, albo na dofinansowanie inwestycji. Przez cały tekst uśmiech miałem od ucha do ucha, ale końcówka trochę mnie przeraziła, bo przy zawieszeniu wiechy zastępca prezydent wyraźnie powiedział, że w zoo co 5 lat planują oddać do użytku jakieś większe obiekty. Od oddania do użytku żyrafiarni minęło 6 lat… czyli na, Afrykę i Amerykę Południową również poczekamy, a przecież na dobre lokum czeka więcej zwierząt.
    W Gdańsku są świetne tereny do tworzenia wybiegów strefowych. Planowana jest Ameryka, Afryka i Azja, a ja bym jeszcze widział bardziej rozbudowaną sawannę. Przede wszystkim stajnie kompletnie do przebudowy z drewnianych chatek na konstrukcje, które będą służyły przez wiele lat. Obok żyrafiarni „dżungla” idealnie pod wolierę dla sępów. Dalej wybieg gnu, a na cyplu zamiast kuców kolejny gatunek antylop.
    Podoba mi się rezygnacja z gatunków pospolitych, cały pomysł z „Leśną Afryką” i Ameryką… tylko żeby władza się obudziła, bo potrzeba pieniędzy. Jak nie zależy im na dobru zwierząt to chociaż niech spojrzą ze strony turystycznej. Mimo braku dobrej promocji, do zoo trafia coraz więcej gości zagranicznych.

  2. Nie licząc Zoo Wrocław i pawilonu Ameryki w Łodzi to w zasadzie będzie dopiero pierwszy pawilon w Polsce prezentujący zwierzęta wg klucza geograficznego. Plus za to dla Gdańska i jednocześnie wielka szkoda, że tak niemrawo w polskich ogrodach powstają ciekawe, tematyczne ekspozycje.

  3. A czy opole nie umieściło obok siebie zwierząt ameryki południowej bo według mnie tak to własnie wygląda. Cały projekt opisany w drugiej części jest imponujący, reakcje mam podobną do Pfuckiego. Rozmarzłym się, ciekawe ile przyjdzie nam na to poczekać?

  4. Jakieś tam próby grupowania zwierząt widać nie tylko we Wrocławiu i Opolu, ale też np w Warszawie czy Poznaniu. Pawilony geograficzne są jednak do tej pory tylko we Wrocławiu (Sahara, Madagaskar, Afrykarium, Odrarium) i Łodzi.

  5. Fajnie że lwy w końcu po 15 latach nieobecności wracają do Gdańska
    choć pamiętam jeszcze czasy kiedy lwy mieszkały jeszcze obok panter, ale wtedy w wózku jeździłem ,co przejeżdżam obok zoo na działkę to mnie cały czas kusi ,aby je odwiedzić , a po zobaczeniu zdjęć pawilonu od środka już mi się podoba. Ciekawe czy jak dojdzie do budowy kolejnych pawilonów to zachowają podobny kształt do żyrafiarni i lwiarni czy zmienią imicz.

  6. Plany zaiste ciekawe i dobrze, gdyby jak najszybciej przeszły z fazy planów do etapu realizacji, a potem jak najszybciej do zakończenia prac. Żaden z widzianych przeze mnie ogrodów zoologicznych w Polsce tak mnie nie zachwycił swoim położeniem i możliwościami jak Gdańsk. Zwierzostan mógłby jednak być bogatszy ilościowo, ale przede wszystkim jakościowo. Niemniej jednak po tegorocznej wizycie w oliwskim zoo (mojej pierwszej) stałem się fanem tej placówki i będę jej mocno kibicował.
    Kalacie – warszawskie próby grupowania zwierząt strefami zoogeograficznymi są śmiesznie słabe. Stołeczne zoo wciąż znajduje się w czołówce polskich ogrodów w przeróżnych rankingach (także prywatnych), ale to trochę odcinanie kuponów z tego co było trochę czasu temu wstecz. Zresztą nie ma się co cieszyć z tego, że jest się w czołówce, gdy stawka taka słaba. Wrocław np. już dawno ściga się w innej klasie, a gdy Gdańsk zrealizuje swoje plany , a może i w Poznaniu pod nową dyrekcją zacznie się coś dziać w podobnym klimacie, warszawska czołówka przejdzie do historii.

  7. smutna tragedia wydarzyła w oliwskim zoo dwa dni po otwarciu lwiarni (4L) samiec Arco zagryzł jedną z rocznych lwic. w tym liczba osobników zamieszkujących lwiarnie zmniejszyła się do 3 osobników z samic została tylko jedna roczna siostra i(3L) kuzynka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s