Zoo Decin – czyli tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga…

W zagranicznych wojażach nie opuszczamy Czech. Dzisiaj zaprezentujemy Wam relację Wojtka, który odwiedził zoo w Decin.

DSC02626

Zoo w Decin jest bardzo ciekawym miejscem, choć zajmuje powierzchnię zaledwie 6 ha. Praktycznie w całości znajduje się w lesie. Nie ma tu zbyt wielu zwierząt ciepłolubnych, co wpływ na specyficzny charakter tego miejsca. Aktualnie mieszka tu ponad 400 zwierząt prezentujących 150 gatunków. Zoo należy do struktur EAZA (Europejskie Stowarzyszenie Ogrodów Zoologicznych) oraz UCSZOO (Unia Czeskich i Słowackich Ogrodów Zoologicznych). Poza główną leśną częścią, w kamienicy w centrum miasta Decin znajduje się druga filia zoo, jaką jest niewielkie akwarium-terrarium o dźwięcznej nazwie Rajské Ostrovy (pl. rajskie wyspy). W ubiegłym roku (2012) zoo odwiedziło ponad 90 tysięcy odwiedzających.

DSC02619

Zaczynamy jednak… od początku. Zanim nie zobaczyłem zoo, nie wiedziałem o nim zbyt wiele. Z pobieżnych informacji wydawało mi się jedynie zwykłym zwierzyńcem. Prawda okazała się być zgoła odmienna.

DSC03356

Dojazd do zoo może nie być łatwy. Dużą przeszkodą, jaką musimy pokonać, jest różnica wysokości. O ile wjazd na stromą górę w letni bezdeszczowy dzień nie stanowi problemu, to inaczej może być, gdy podjazd staje się śliski. Po dotarciu na szczyt wita nas wybrukowany, darmowy parking. Tuż obok niego znajduje się wejście do zoo. Ceny są dość niskie, bo i okoliczne warunki do tego zmuszają. W budynku wejścia i kasy brak jest przewodników, są jednak darmowe mapki i zatrzęsienie różnorakich pamiątek.

DSC02632

Po przekroczeniu bramy zoo witają nas wybiegi lam i hucułów. Zwierzęta ogrodzone są lekkim, drewnianym płotem. Naprzeciwko lam, po lewej stronie, znajdują się bliźniacze woliery dla szpaków balijskich oraz kukabur, czyli największego przedstawiciela zimorodkowatych.

DSC03247

Ruszamy dalej i po prawej stronie widzimy wybieg makaków, do którego zajrzymy później, gdyż aktualnie zwierząt na nim nie widać. Natomiast naprzeciwko znajduje się dość pagórkowata ekspozycja zamieszkana przez nutrie. Zaraz obok nich znajdują się niewątpliwie jedna z największych gwiazd tutejszego zoo. Jest to dorodna para niedźwiedzi grizzly. Warto zauważyć, że Decin jest jednym z zaledwie trzech ogrodów w Europie pokazujących ten amerykański podgatunek niedźwiedzia brunatnego. Udaje mi się akurat zdążyć na ich karmienie. Zwierzęta dumnie przechadzają się po wybiegu, który wygląda bardzo naturalnie. Od strony publiczności odgrodzony jest suchą fosą, a od tyłu słabo widocznym zarośniętym murem.

DSC02634  DSC02661

Niestety, dobre wrażenie szybko znika, bowiem po sąsiedzku znajdują się dwie substandardowe klatki zamieszkane przez samotną samicę niedźwiedzia malajskiego oraz 10-letniego samca lamparta mandżurskiego. Z przykrością muszę przyznać, że są to obiekty dość znacznie obniżające całokształt ogrodu.

DSC02672 DSC02677

Żeby jednak więcej nie narzekać ruszam dalej. W pobliżu znajduje się niewielki wybieg świń wisajskich. Zamieszkuje go dorosła para z dwójką wyrośniętych już młodych, które prowadzą między sobą nieustanne potyczki.

DSC02693

Nieopodal znajduje się ptaszarnia. Do niej dotrę jednak później, gdyż teraz zmierzam do wybiegu kapibar. Jest on bardzo urozmaicony i pagórkowaty. Mieszkają na nim także koskoroby – ptaki należące do rodziny kaczkowatych (mimo pozornego podobieństwa do gęsi), osiągające do 1,6 m rozpiętości skrzydeł.

DSC02684 DSC02702

Naprzeciwko znajdują się woliery wiewiórek trójbarwnych oraz tarajów. Zaraz za nimi skręcam w krótką ścieżkę prowadzącą do wybiegu piżmowca. Jest to bardzo ciekawe i rzadkie w europejskich ogrodach zoologicznych zwierzę. Poza Decin prezentowane są tylko w Pilznie, Lipsku i włoskim Parco Faunistico La Torbiera. Nazwa zwierzęcia pochodzi od gruczołu piżmowego. Piżmo jest bardzo cenionym środkiem w przemyśle perfumeryjnym, bo z jednego gruczołu można uzyskać zaledwie 28 g substancji. Dlatego też zwierzęta zagrożone są w naturze przez kłusownictwo.

DSC02739

Za wybiegiem piżmowca dostrzec można objęte programem EEP żurawie białoszyje. Zwierzęta niedostępne są z bliska dla zwiedzających.

DSC02751

Wracamy na główną ścieżkę i mamy przed sobą kilka wolier. Pierwszą z nich zajmują ją czubacze rude (zmienne). Po sąsiedzku mieszkają bażanty obrożne, czyli podgatunek bażanta zwyczajnego zamieszkujący wschodnie Chiny. Prezentowane są jedynie w kilku ogrodach w Europie (w Czechach są jeszcze tylko w Pilznie). Poza nimi są tu jeszcze olśniaki himalajskie i kiśćce nepalskie (podgatunku hamiltonii). Ostatnią wolierę zamieszkują ciekawskie kariamy czerwononogie.

DSC02711

Ruszamy dalej. Po lewej stronie mamy wybiegi dwóch zagrożonych wyginięciem gatunków Azji Południowo-Wschodniej. Pierwszy z nich to żurawie mandżurskie, drugi zaś to jelenie Alfreda. Ocenia się, że ich światowa populacja nie przekracza 300 osobników. Żyją jedynie na dwóch filipińskich wyspach. W Decin zaś można zobaczyć ich małe stadko.

DSC02771 DSC02782

Kierujemy się prosto i docieramy do otwartego wybiegu rysia europejskiego. Aktualnie przebywa na nim osamotniona jakiś czas temu samica. Warto zwrócić uwagę na ogrodzenie, które wcale nie jest toporne. To raczej delikatna, ale skuteczna siatka. Podobnie skonstruowana jest tu większość wolier i wybiegów. Daje do poczucie naturalności i umożliwia dobrą obserwację zwierząt.

DSC02798

Naprzeciwko rysia znajduje się niewielka strefa Ameryki Południowej. Od tej strony widzę tylko dwa wybiegi (pozostałe zobaczymy później od strony ptaszarni i zoo-szkoły). Największy teren do dyspozycji ma para wilków grzywiastych. Można także zajrzeć do ich domku. Sąsiaduje z nimi wybieg ursona, którego można oglądać zarówno z tarasu widokowego, jak i z ziemi. Schodząc na dół można dostrzec przewijające się i drażniące kolczastego gryzonia pieski preriowe.

DSC02783

Wybieg ursona

DSC03212 DSC03316

W pobliżu wybiegu rysia znajduje się woliera żbików, a kawałek dalej woliera lisów. Mimo, że w zoo jest ich kilka, to skutecznie chowają się w norach, którymi pokryta jest prawie cała powierzchnia. Nieopodal mieszka kolejny europejski drapieżnik, jakim jest borsuk. Towarzyski zwierzę biega akurat po wybiegu, do którego przylega ciekawa konstrukcja. Jest to jaskinia, w której przez szybę możemy oglądać gniazdo mieszkańca. Obok jaskini swoją ekspozycję ma pójdźka zwyczajna. Pobliskie bliźniacze woliery zamieszkują puszczyki mszarne oraz gawron ze sroką (aktualnie brak ich w spisie mieszkańców zoo).

DSC02814 DSC02822

DSC02827

DSC02812

Ekspozycja borsuka

DSC02869

Następnie mamy przed sobą zarośniętą wolierę nieuchwytnej norki europejskiej, a kawałek dalej są dość nietypowe terraria. Nietypowe, bowiem są od góry odkryte, a z boków otoczone szkłem zapobiegającym ewentualnej ucieczce. Mieszkają tu m.in. zwinki, żaby trawne, ropuchy szare i żmije zygzakowate. Muszę przyznać, że wcale nie łatwo jest dostrzec mieszkańców wśród naturalnej roślinności. Obok nich umiejscowiony jest okryty z góry siatką wybieg żółwi greckich, błotnych i lamparcich.

DSC03278

Ekspozycja Żółwi

DSC03279

Zbliżamy się teraz do wybiegu dzików. Można go obejść dookoła, ale także przejść ponad nim po kładce. Do wybiegu przylega druga woliera puszczyków mszarnych. Zaraz za nimi znajdują się kolejne woliery ptaków drapieżnych. Tym razem są to puchacze, puszczyki uralskie, błotniaki stawowe, trzmielojady, kruki, płomykówki, włochatki i uszatki.

DSC02880 DSC02883 DSC02919

Następna ekspozycja to wybieg wilków. Dzięki urozmaiconemu terenowi i zadrzewieniu nie widać oznak stereotypii. W Decin mieszkają trzy wilki europejskie. Również tu ogrodzenie jest delikatne. Brak jest też mniejszego płotka od strony gości. Funkcję buforową pełni założony po wewnętrznej stronie prawie niewidoczny pastuch elektryczny.

DSC02925

Docieramy do krańca zoo. Wspólnie mieszkają tu sarny, króliki oraz mała rodzina muflonów. Szczególnie jedna z saren wydaje się być towarzysko nastawiona do ludzi, wszak te zwierzęta całkiem łatwo się oswajają. Króliki natomiast skutecznie chowają się w norach.

DSC02948

DSC02953

Schodzimy teraz stromo w dół (do tej pory raczej się wspinaliśmy) i otaczamy jeden z największych wybiegów w zoo. Mieszka na nim stadko koziorożców kaukaskich. Teren jest pochylony pod pewnym kątem, co bardzo dobrze pasuje do tych górskich zwierząt. Podobnie skonstruowany wybieg mają mieszkające po sąsiedzku kozły śruborogie. Do ich wybiegu przylega niewielka ekspozycja mundżaków chińskich.

DSC02961

Zaraz za nimi znajdują się dwa bardzo ciekawe i również górskie wybiegi. Pierwszy zamieszkują wspólnie wikunie i nandu szare, drugi zaś para takinów mishmi. Oba są bardzo pomysłowo zaprojektowane – dobrze oddają środowisko naturalne mieszkańców i jednocześnie nie utrudniają ich obserwacji.

DSC03277

Wybieg takinów

DSC02990

Po lewej stronie mamy duży teren piknikowy. Znajduje się tu także plac zabaw i padok do jazy konnej. Idąc jeszcze dalej docieramy do minizoo. Poza osłami spotkamy tu jeszcze kozy domowe, do których można wejść i nakarmić je karmą z automatu.

DSC03013

Tym sposobem okrążyliśmy zoo po jego możliwie zewnętrznej stronie. Znajdujemy się koło hucułów, ale nie zmierzamy jeszcze do wyjścia. Przed nami jeszcze wiele ciekawych zwierząt do zobaczenia.
A początkowo zoo wydawało się takie niepozorne!

DSC02862

Najpierw docieramy do starej małpiarni. Kompleks 6 substandardowych klatek (po 3 z dwóch stron budynku) zamieszkują jeszcze: samotna mangaba czarna, grupka kapucynek czubatych i stadko makaków czubatych. Te ostatnie do dyspozycji mają jeszcze spory luksusowy wybieg, na który przechodzą ponad głowami odwiedzających. Od strony, którą na samym początku szliśmy do niedźwiedzi, ogrodzony jest wąską fosą. Te zagrożone wyginięciem małpy są objęte programem EEP i rozmnażają się tutejszym zoo.

DSC02642

Wybieg makaków

Po sąsiedzku umiejscowiona jest spora woliera zamieszkana przez ślepowrony, warzęchy i bociany czarne, a obok niej znajduje się ogrodzony staw zasiedlony ptactwem wodnym i brodzącym. Są to m.in bociany białe, czaple siwe, mandarynki, bernikle kanadyjskie, ohary, gągoły i różeńce.

DSC03052 DSC03051

Ze stawem graniczy wybieg oraz domek kangurów parma, czyli jednego z najmniejszych gatunków kangurów. Obok stoi także mała wolierka z papużkami falistymi, świergotkami i nimfami.

DSC02648

Po przeciwnej stronie znajduje się nieomówiona jeszcze część strefy Ameryki Południowej „zanieczyszczonej” nieco przez sowy śnieżne i sowy jarzębate. Poza nimi skład gatunkowy jest przedni. To zestawienie otwierają dość rzadkie w ogrodach hutie kubańskie. W naturze są zwierzętami endemicznymi, żywią się głównie liśćmi i trawą.

DSC03009

Sąsiadują z nimi margaje, które są prawie równie rzadkie w europejskich ogrodach, jak hutie. W naturze margaje zagrożone są przez polowania dla ich pięknego futra. Objęte zostały programem EEP.

DSC03054

Kolejnymi przedstawicielami fauny Ameryki Południowej są jaguarundi. Do dyspozycji mają pawilon i zacienioną wolierę. Następnymi mieszkańcami tej strefy są sajmiri i miko czarne oraz pigmejki zamieszkujące dwie bliźniacze woliery. Nie można pominąć też grupki ar zielonych. Na koniec zostają niewątpliwe gwiazdy zoo, jakimi jest para mrówkojadów olbrzymich. Przybywam akurat na ich karmienie, więc śpiące w odległych kątach wybiegu zwinięte kłębki zamieniają się w imponujące zwierzęta. Jak najszybciej przybiegają do opiekuna, aby odebrać upragnione larwy mącznika. Karmienie połączone jest z opowiadaniem o podopiecznych. Razem z mrówkojadami mieszkają jeszcze mary patagońskie.

DSC03059 DSC03066 DSC03079

Moje zwiedzanie zoo ma się już ku końcowi. Zanim jednak opuszczę zoo czeka na mnie ptaszarnia i kilka małych ekspozycji. Pierwszą z nich jest wybieg mangust lisich Zaraz obok znajduje się wiejska zagroda. Mieszkają w niej świnki morskie, kury, gołębie oraz gęsi domowe. W pobliżu znajduje się jeszcze pawilon dla kolejnych obok mrówkojadów szczerbaków, jakimi są pancerniki włochate. W tym samym budynku swoje pomieszczenie mają jedyne w Czechach kanczyle malajskie.

DSC03303

DSC03188

Ostatnim punktem w zoo jest niepozorna ptaszarnia. Nie przypomina ona niczym wielkich pawilonów, jak w Warszawie, czy Dvur Kralove. Znajdują się tu bowiem raptem trzy woliery ekspozycyjne. Pierwszą z nich zajmują krytycznie zagrożone i objęte programem EEP kakadu cytrynowoczube (podgatunek kakadu żółtolicej). W drugiej mieszkają objęte ESB i bardzo rzadkie w europejskich ogrodach kakadu niebieskookie. Trzecią zaś wolierę zamieszkuje objęty EEP i nieliczny w ogrodach dzioborożec białogardły. W tym wypadku jest to zdecydowane postawienie na jakość kosztem ilości. To jednak nie wszystko, bowiem w holu ptaszarni urządzono małą halę wolnych lotów. Możemy w niej wypatrzeć puchoczuby, kokoszki zwyczajne, błyszczaki królewskie, pekińczyki żółte i sroczki białorzytne. Poza tym stoi tu jeszcze mała klatka z popularną (ale bardzo ciekawą) drobnicą jaką są gołąbki diamentowe, przepiórki chińskie i piękne zeberki. To jednak nie wszyscy mieszkańcy. Moim zdaniem najciekawszych, pozwoliłem zostawić sobie na koniec. Pierwsi z nich to para synogarlic małych (podgatunku humilis) eksponowana zaledwie w czterech ogrodach Europy. Drugi zaś to mój faworyt – niezwykle towarzyski koroniec błękitny. Ptak był niezwykle zuchwały przeszukując moje dłonie w poszukiwaniu jedzenia, jednak jego urok niweluje wszelkie zarzuty.

DSC03128 DSC03122 DSC03138 DSC03132

Muszę przyznać, że ptaszarnia, mimo małej powierzchni, bardzo mi się spodobała. Wpływ na to zapewne miał  koroniec, ale na poważnie, to jest to bardzo kameralne miejsce. Nie przetaczają się tu ciągle zwiedzający, a kultura tych, którzy tu zaglądają pozwala na pewne oswojenie ptaków i umożliwia ich obserwację z bardzo bliska.

DSC03162

W ten sposób kończę swoją wędrówkę po głównej części zoo. Pozostaje mi jeszcze zmierzyć się z ekspozycją akwarium-terrarium („Rajské Ostrovy”). Zmierzam więc do wyjścia i zjeżdżamy na dół do miasta. Ekspozycja, której szukamy, jest całkiem blisko. Parkujemy nieopodal (parkingi są darmowe) i wchodzimy do środka.

DSC03366

Ekspozycja mieści się w kamienicy. Zajmuje kilka pięter, ale nie jest wcale obszerna. Ostatnie piętro zajmuje zaplecze hodowlane. Schody nie są żadną barierą, gdyż do dyspozycji zwiedzających jest także winda. Nie trzeba również kupować żadnego dodatkowego biletu.

DSC03455

Zaraz za kasą witają nas morskie akwaria. Umiejscowione w  korytarzu zabudowanym na wzór drewnianego statku. Zobaczymy tu ekspozycję rafy koralowej z amfiprionami, jeżowcami, pokolcami i zebrasomami.

DSC03449

Następnie wchodzimy na piętra. Na pierwszym znajduje się tu zbiornik wodny z podskoczkami mułowymi i strzelczykami indyjskimi. Swój dom mają tu także bazyliszki pręgowane. Wszystkie terraria i zbiorniki prezentują się bardzo estetycznie i naturalnie. Wygląda to naprawdę dobrze. Skalne terrarium obok z zajmuje dość popularna w polskich ogrodach orlicja (ESB).

DSC03403

Wchodzę na kolejne piętro. Znajduje się tu spory basen dla krytycznie zagrożonych w naturze żółwi annamskich. Naprzeciwko nich swoje terrarium ma pyton tygrysi jasnoskóry, czyli jeden za największych gatunków węży na świecie. Pomiędzy tymi ekspozycjami znajduje się przejście do niewielkiej części nocnej, w której mieszkają lori małe. Zaraz po wejściu do ich pomieszczenia uderza nas charakterystyczny zapach, bowiem zwierzęta odgrodzone są od nas tylko niską szybą. Gdy nasze oczy się przystosują, można bez trudu wypatrzeć wielkookiego ssaka niezgrabnie wspinającego się po gałęziach.

DSC03408 DSC03406

Docieram wreszcie na ostatnie dostępne dla zwiedzających piętro, bowiem na samej górze znajduje się zaplecze. Znajduje się tu terrarium, a właściwie wybieg dla legwana nosorogiego (ESB) i legwana kubańskiego. Jest on całkiem rozległy i ogrodzony niewysoką szybą. Zwierzę przebywa akurat na kamiennej półce, bowiem cała ściana jest imitacją skały. Naprzeciwko zbudowane jest wspólne terrarium anolisów kubańskich i kolejne bazyliszki pręgowane. Dalej znajduje się jeszcze jedno ostatnie pomieszczenie (nad wybiegiem lori). Swoje małe terraria mają tu trzy gatunki ptaszników (Brachypelma albopilosum (p. kędzierzawy), B. smithi oraz B. vagans). Poza nimi mieszkają tu jeszcze boa kubańskie oraz krytycznie zagrożone i rzadkie w ogrodach scynkowce haitańskie. Na końcu pomieszczenia znajduje się mała jaskinia, w której wnętrzu znajduje się imitacja gniazda legwanów.

DSC03415

DSC03425

W taki oto sposób kończę zwiedzanie pawilonu. Można go łatwo porównać z zoo. Jest bowiem niewielki, ale bardzo ciekawy i sensownie zaprojektowany. Terraria są spore i naturalnie skomponowane. Będąc w zoo warto poświęcić trochę czasu, aby zajrzeć także do „Rajské Ostrovy“.

DSC03432

W relacji starałem się oddać w miarę możliwości pełny obraz i zwierzostan zoo. Mam nadzieję, że choć w pewnym stopniu mi się to udało. W poszukiwaniu dalszych informacji zapraszam na stronę internetową ogrodu w Decin. Można tam także pobrać raporty roczne.

Słowem podsumowania chciałbym polecić zoo. Uważam, że bardzo dobrze wykorzystuje ono pozornie niewielką przestrzeń, jaką dysponuje. Nie potrzeba tu jednak niczego więcej. Wyjątkiem są tylko stare klatki lamparta i niedźwiedzia malajskiego oraz częściowo małpiarnia. Poza tym ogród jest trafnym wzorem do naśladowania. Dobrze spełnia funkcję hodowlaną, ale także dydaktyczną i rozrywkową. Znajduje się tu bowiem dużo tablic dydaktycznych, Zoo-Szkoła, place zabaw oraz gry terenowe dla dzieci. W moim subiektywnym odczuciu jest to jeden z najciekawszych ogrodów, jakie widziałem.

Reklamy

5 comments on “Zoo Decin – czyli tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga…

  1. Fajnie, że strona wraca do formy. 😀
    Mam pytanie czy w tym roku zamierzacie odwiedzić jeszcze jakiś ogród, może obejrzeć i ocenić poznański azyl, wrocławskie Afrykarium?

    • Dzięki!

      W tym tygodniu ukaże się jeszcze relacja z Akwarium Gdyńskiego i relacja m…k z Afrykarium.
      My natomiast na pewno jeszcze w grudniu odwiedzimy oba poznańskie ogrody – na pewno też zajrzymy do niedźwiedziego azylu.
      Do Wrocławia natomiast pojedziemy dopiero w przyszłym roku – jeśli się uda, to w ferie zimowe, jeśli nie – to na pewno w okolicach majówki :).

  2. Relacja z Afrykarium jest już gotowa od przeszło tygodnia, czeka li tylko na autoryzację ze strony zoo więc jak dobrze pójdzie to na Mikołajki będzie 🙂
    Wojtku dobra robota, muszę przyznać że czeskie ogrody zaskakują mnie co rusz a relacja świetnie utrzymuje napięcie i co chwila pojawia się jakiś pozytywnie zaskakujący zwierz 😀 Co do zwierzostanu, liczę na linka do galerii z dodatkowymi zdjęciami, mam pewien niedosyt, zwłaszcza taraja 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s