Zoo Safari Dvur Kralove – Tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga…

Wreszcie – po krótkiej przerwie wracamy do pisania i od razu zaczynamy mocnym akcentem! Pełni sił i gotowi do dalszego mrówkojadzenia zapraszamy dziś na relację Wojtka, który oprowadzi nas po zoo w czeskim Dvur Kralove.

DSC04470

Dziś zaproszę Was na wirtualny spacer i przejażdżkę po czeskim Zoo Safari w Dvur Kralove. Odwiedziłem je na początku lipca tego roku. Do tego czasu wiele o nim słyszałem, co tym bardziej potęgowało chęć odwiedzin. Dla lepszego zobrazowania naszej wędrówki zamieszczam mapkę.

mapa 2

mapa 1

Zoo zajmuje 72 ha i składa się z dwóch części: standardowej, czyli pieszej oraz safari, na które można wjechać własnym samochodem, Safariexpresem lub Safaribusem. Aktualnie w zoo przebywają 274 gatunki zwierząt prezentowane przez ponad 2730 osobniki. Zoo słynie z dużej kolekcji afrykańskich kopytnych. Niestety, nie wszystkie z nich dostępne są dla zwiedzających.
Od kilku lat ogród nie należy już do struktur EAZA. Jest placówką o bardzo komercyjnym charakterze. Chętnie odwiedzany jest także przez Polaków, czemu też trudno się dziwić – można tu bardzo przyjemnie spędzić kilka godzin.

SAFARIBUS Na pierwsym planie wybieg suryktek, a na drugim wybieg kobów i blesboków.

SAFARIBUS Na pierwsym planie wybieg suryktek, a na drugim wybieg kobów i blesboków.

AFRIKA EXPRESS

AFRIKA EXPRESS

Safari Serwis, który możemy wezwać wrazie problemów na trasie.

Safari Serwis, który możemy wezwać w razie problemów na trasie.

Swoje zwiedzanie zaczynam od części safari. Przyjemność wjazdu własnym pojazdem kosztuje 100 kc. Podczas podróży nie wolno wysiadać z samochodu, trąbić, ani przekraczać prędkości. Całe safari podzielone jest na poszczególne strefy geograficzne. Nie wszystkie zwierzęta biegają luzem wśród aut, niektóre z nich mają po prostu wybiegi wzdłuż drogi.

Antylopa końska i marabut afrykański

Antylopa końska i marabut afrykański

Zaczynamy podróż! Przejeżdżamy pod wielką bramą i kierujemy się zgodnie z wskazówkami (pierwsza część trasy jest dwukierunkowa, więc będziemy tędy też wracać na parking) i mijamy poszczególne wybiegi.
Postaram się w miarę możliwości nie pomylić obsady poszczególnych wybiegów, ale z góry przepraszam za błędy, gdyż mapa jest tragiczna- zawiera tylko rysunki i zupełnie nie oddaje rzeczywistości.
Na początku po lewej stronie, swój duży przeszklony wybieg mają surykatki. Można je także oglądać w pieszym zoo. Następnie, na górce po prawej stronie, rozciąga się teren kobów nilowych i blesbooków. Brak jest tu zaznaczonych na mapie oryksów arabskich (które bardzo chciałem zobaczyć), są jednak nadprogramowe kudu.

DSC03460

Po lewej zaś stronie widać dwie duże ekspozycje: pierwszą dla antylop końskich, gnu białobrodych i marabutów afrykańskich, a drugą dla oryksów szablorogich i osłów somalijskich. Może nie jest to prawdziwa pustynia, ale można poczuć ten klimat. Dojeżdżamy wreszcie do pierwszego „prawdziwego” wybiegu typu safari zamieszkanego przez owce kameruńskie, bydło domowe i kozy karłowate. Za wysokimi zaroślami po prawej stronie mieści Safari Kemp, czyli rodzaj luksusowego kempingu z przyległym basenem i specjalną afrykańską sawanną zamieszkaną miedzy innymi przez żyrafy, zebry, gnu białoogonowe i strusie. Jest to część niedostępna dla zwykłych zwiedzających. Opuszczamy obecny wybieg zwierząt domowych i jedziemy drogą wzdłuż obszernych wybiegów gepardów. Jednego osobnika z daleka udaje nam się dostrzec dopiero w drodze powrotnej.

DSC03463

DSC03479

Droga rozwidla się i staje jednokierunkowa. Przejeżdżamy mostem ponad stawem z ptakami. Przylega do niego zadrzewiony wybieg afrykańskich bawołów leśnych. Rozległość wybiegu powoduje, że zwierząt nie udaje nam się wypatrzeć. Wreszcie docieramy do strefy Serengeti, czyli kwintesencji safari. Luzem mieszkają tu spore stada zebr, bydła watussi, gnu, elandów i innych gatunków antylop. Niektóre zwierzęta posilają się akurat przy paśnikach umieszczonych tuż przy drodze. Wydają się być wtedy naprawdę na wyciągnięcie ręki. Na „Serengeti” robimy dużą pętlę, aby znowu znaleźć się na wybiegu bawołów. Tym razem jednak z zupełnie innej strony. Samych zwierząt także i stąd nie widać, więc ruszamy dalej. Przed nami znajduje się  kolejny rozległy wybieg sawanny, tym razem Swala. Między pojazdami przebiegają m.in. zebry Grevy’ego, gnu brunatne, antylopy końskie, koby śniade i blesboki. Docieramy wreszcie do wybiegu lwów. Analizując mapę zauważam, że można było kiedyś przejechać wzdłuż niego pojazdem robiąc kolejną dużą pętlę wokół wybiegu żyraf spoglądając w ten sposób na wybiegi nosorożców na zewnątrz pętli. Teraz jednak trasa jest zmieniona i po raz drugi przejeżdżamy koło gepardów, owiec kameruńskich, oryksów i surykatek by ten sposób opuścić teren safari. Parkujemy samochód na dużym bezpłatnym parkingu i ruszamy do części pieszej.

DSC03507 DSC03535 DSC03545

Wchodząc wejściem od strony kas wita nas wielki drewniany klimatyczny plac zabaw. Zaraz za nim znajduje się obszerny kompleks budynków zawierający duży sklep oraz pomieszczenia wewnętrzne dla kilku imponujących gatunków kopytnych. W sklepie można zaopatrzyć się w przeróżne pamiątki, publikacje książkowe, koszulki i masę plastikowych zabawek. Pierwszy wybieg przylegający do budynku zajmują bawoły afrykańskie. Dvur Kralove jest jednym z nielicznych ośrodków prezentujących te niebezpieczne zwierzęta, w dodatku w całkiem pokaźnym stadzie kilkunastu osobników. Wśród dorosłych można dostrzec także młode. Sąsiadami bawołów są zebry bezgrzywe. Znajduję się teraz tuż przy trasie dla samochodów, więc dalej przejść już nie mogę i do pozostałych wybiegów w oków budynku muszę wrócić. Po drodze okrążam wielki wybieg surykatek, zza którego rozciąga się wybieg na przejechaną już część safari dla kobów nilowych i blesboków.

DSC03595 DSC03592

Kolejne wybiegi to zebu i zebry Granta. Według moich obliczeń w Dvur Kralove znajduje się obecnie aż 6 gatunków lub podgatunków zebry. Graniczy z nimi ciekawie zaaranżowany wybieg dromaderów oraz wystawa rzemiosła ludowego. Drewniana zagroda wielbłądów nadaje bardzo klimatycznego charakteru. Ostatnim punktem wokół budynku jest wybieg żyraf siatkowych. Mieszka to spore stado złożone z kilkunastu osobników ich wybieg jest stosunkowo niewielki i słabo urozmaicony, jak na tak dużą grupę. Zresztą wszystkie omówione do tej pory wybiegi w kopytnych w części pieszej były raczej małe i pozbawione trawy. Wygląda to mało estetycznie i nienaturalnie, szczególnie, gdy przed chwilą przemierzyliśmy wielką trawiastą „sawannę”.

DSC03583

Teraz do wyboru mamy w zasadzie dwie ścieżki. Zwiedzić centralą część zoo lub udać się pieszo dawną drogą dla pojazdów aż do wybiegu lwów. Wybieram opcję pierwszą i zaczynam od pawilonu naczelnych. Mieszkają w nim aktualnie szympansy, goryle, gerezy angolańskie i koczkodany Campbella. Człekokształtne mają do dyspozycji przeszklone pomieszczenia wewnętrzne. Na zewnątrz znajdują się dwa wybiegi. Pierwszy – zdecydowanie mniejszy przeznaczony dla goryli i większy dla szympansów (aczkolwiek na mapce prezentuje się to odwrotnie). Koczkodany i gerezy mieszkają w sąsiadującej wolierze, do której przejście wiedzie nad głowami zwiedzających. Warto wspomnieć, że to tutejszy ogród miał przyjąć goryle z zalanego zoo w Pradze, jednak na szczęście nie było to konieczne. Tamtejsze zwierzęta przetrwały trudne chwile w wieży przeciwpowodziowej, a ich pawilon po szybkiej renowacji nadawał się do zamieszkania.

Wybieg małp człekokształtnych oraz woliera koczkodanów

Wybieg małp człekokształtnych oraz woliera koczkodanów

DSC03622 DSC03606 DSC03615

Naprzeciwko możemy zobaczyć hipopotamy karłowate i guźce. Te pierwsze mają ciekawe zarośnięte wybiegi z sadzawkami oraz spory pawilon z dwoma boksami i korytarzem dla odwiedzających. Udało mi się tam złapać jednego z hipopotamów na kąpieli w niewielkim basenie. Natomiast guźce mieszkają na mniejszym piaszczystym wybiegu nieopodal.

DSC03636 DSC04251

Kieruję się do ekspozycji okapi. Zwierzęta można oglądać w boksach ekspozycyjnych pawilonu lub na jednym w dwóch wybiegów, które dzielą z dujkerami czerwonymi. Najpierw okapi widziałem tylko z daleka w odległym boksie hodowlanym, a potem pokazało się na wybiegu. Sąsiadami tych niezwykłych zwierząt (zarówno w zoo, jak i w naturze) są antylopy bongo. W Dvur Kralove przebywa ich całkiem pokaźna grupa.

DSC03663

DSC04207

Wreszcie docieram do kompleksu drapieżców. Największy wybieg zamieszkują majestatyczne tygrysy syberyjskie, a sąsiednie lamparty perskie i gepard. Wybiegi są o tyle dziwnie skonstruowane, że ich ściany poprzeczne są przeszklone, więc zwierzęta mogą się wzajemnie widzieć (i to kilka wybiegów dalej). Następny duży wybieg kompleksu zamieszkuje para hien cętkowanych, która niezmordowanie goni się wokół wybiegu. Tak prezentuje się właśnie pierwsza część obsady.

Zero prywatności! (fot. Zoo Dvur Kralove)

Zero prywatności! (fot. Zoo Dvur Kralove)

DSC03673 DSC03727

Teraz wchodzę do podłużnego przelotowego pawilonu drapieżców, w którym poza pomieszczeniami wymienionych już zwierząt mieszkają jeszcze żółwie żabuti, waran Martensa i mangusty karłowate. Trafiam akurat na karmienie przez opiekunkę młodych lampartów perskich, co budzi niemałe zainteresowanie publiczności. Dwójka kociaków jest odchowywana sztucznie. Po drugiej stronie pawilonu swoje wybiegi mają mniejsze, lecz niemniej interesujące zwierzęta. A są to otocjony, serwale, fenki. likaony oraz na deser – bardzo rzadkie w ogrodach szakale czaprakowe (prezentowane tylko w 9 ogrodach Europy).

DSC03748 DSC03799

Waran Martensa

Waran Martensa

DSC03846 DSC03849 DSC03858

W ten sposób znaleźliśmy się przy drugim wejściu do zoo. W jego sąsiedztwie znajduje się restauracja, hotel safari i kręgle. Mnie jednak dziś bardziej interesują zwierzęta, toteż ruszam dalej. W pobliżu restauracji znajdują się woliery wiewiórek ziemnych, wikłaczy i skrzydłoszponek żałobnych oraz obszerna wyspa lemurów katta, na którą przechodzą one nad głowami zwiedzających. Można dostrzec kilka maluchów, które dokazują wśród gałęzi.

DSC03862 DSC03829

Teraz zbliżam się do ptasiej części ogrodu.  Pierwsza na trasie jest obszerna woliera przechodnia zamieszkana m.in. przez warzęchy, ibisy, bociany białobrzuche, hałaśniki maskowe (tylko w 6 ogrodach Europy), kilka gatunków kaczek, gęśce oraz majestatyczne dzioborożce srebrnolice. Trafiam akurat na karmienie, więc ptaki tłumnie zlatują się do pokarmu. Do wielkiej woliery przylega budynek dla jej mieszkańców. Znajduje się tu także ekran z obrazem nagrywanym na żywo z klatki lęgowej korońców siodłatych (najprawdopodobniej).

DSC03897 DSC03891 DSC03870

Nieopodal znajduje się kompleks dwóch dużych hal dla ptaków. Łącznie ich powierzchnia ekspozycyjna wynosi 965 m2, a wysokość sięga 8,5 m. Pierwsza hala pozbawiona jest wolier i wszystkie ptaki poruszają się w niej bez ograniczeń. A można tu spotkań m.in. czajki australijskie, gołębie bażancie, trerony żółtobrzuche oraz wiele innych rzadkich i ciekawych ptaków. Na końcu hali znajduje się wydzielona część zamieszkana przez grupę sześciu orangutanów. Jest to kolejny gatunek małp człekokształtnych obok szympansów i goryli prezentowany w zoo.

DSC03947 DSC03933

Po chwili płynnie przechodzimy do drugiej mniejszej hali, w której poza strefą wolnych lotów na środku, po bokach znajdują się woliery dla ptaków. Możemy tu spotkać m.in. korońce, dudki, czy turaki fioletowe.

DSC03991 DSC03999

Do ptaszarni przylega jeszcze kilka wolier zewnętrznych, w których możemy podziwiać ptaki takie, jak czajki płowe, frankoliny żółtogardłe, dzioborożce trębacze, czy wreszcie warugi i ibisy.

Czajka płowa

Czajka płowa

DSC04020

Następnie zmierzam na drugą stronę budynku, gdzie znajdują się woliery zewnętrzne lutungów jawajskich oraz orangutanów. Łatwo dostrzec harcującego młodego orangutana oraz jego opiekuńczą matkę, która porzuca go tylko na chwilę, aby przynieść mu kawałek kory do zabawy.

Woliera orangutanów

Woliera orangutanów

DSC04047

W pobliżu znajduje się duży budynek. Jak mówi mapa, jest to galeria Zdenka Buriana, czeskiego malarza i ilustratora, słynnego głównie z rekonstrukcji paleontologicznych. Z powodu odkryć w latach 80-90 XX w. i późniejszych, które zmieniły poglądy na wygląd dinozaurów, rekonstrukcje Buriana mają dziś w większości charakter historyczny. Przed budynkiem odbywa się akurat jakieś wystąpienie.

DSC04037

Naprzeciwko Galerii rozciąga się obszerna woliera zamieszkana przez liczne stado czerwonaków i flamingów różowych uzupełnione dławigadami, warzęchami i dziwonosami. Pięknie wybarwione ptaki gromadzą wokół siebie nie mniej liczną publiczność. Jesteśmy teraz w krańcowym punkcie zoo. Wokół prostokątnej woliery poza Galerią znajduje się jeszcze minizoo, plac zabaw oraz ciuchcia, a także stary zarośnięty amfiteatr oraz przechodnia woliera z pelikanami. Niestety, aktualnie jest ona nieczynna i majestatyczne ptaki można podziwiać z za siatki. Podejrzewam, że pelikany mogły być zbyt natrętne i agresywne w stosunku do gości.

DSC04072 DSC04106 DSC04101 DSC04089 DSC04090

Następnym punktem na trasie jest kolejna duża hala, w której mieści się terrarium i akwarium. Zdecydowanie najokazalszym mieszkańcem tego miejsca jest rzadki krokodyl gawialowy. Poza nim, w ciekawych terrariach i akwariach możemy podziwiać sporo różnych ryb i gadów, podczas gdy nad naszymi głowami fruwają nierozłączki. Przy wielogatunkowych akwariach zrezygnowano z typowych tabliczek na koszt segregatorów z przerzucanym kartami o poszczególnych gatunkach.

DSC04121 DSC04129 DSC04170 DSC04155

Chwilę potem docieram do następnej hali, jaką jest słoniarnia. Powierzchnia ekspozycji wewnętrznej to 440 m2, a zewnętrznej – 2,630 m2. Samice nie są w nocy oddzielane w boksach, natomiast mogą swobodnie poruszać się po dużej hali. Mimo, że głównych lokatorów nie ma w środku, to śmiało można zajrzeć do mangust lisich i krewniaków słoni – góralków. Poza tym znajduje się tu naturalnych rozmiarów mamut.

DSC03688 DSC03684

Niestety, czas goni mnie coraz bardziej, więc żwawym krokiem ruszam wzdłuż wybiegów antylop. Część z nich jest remontowana, więc nici z zobaczenia np. oryksów arabskich. Są za to springboki. Ciekawe wrażenie robią na mnie szczególnie zarośnięte wybiegi wielogatunkowe zamieszkałe przez sitatungi, sekretarze i dzioborożce kafryjskie. Drugie zestawienie to blesboki, koronniki, marabuty oraz gęśce.

DSC04218

W taki oto szybki sposób obeszliśmy zasadniczą część zoo. Pozostała nam tylko jedna długa aleja, której początek już poznaliśmy, bowiem zaczyna się od wybiegu szympansów i wybiegów kopytnych. Opisaną już ekspozycją są wielbłądy jednogarbne ogrodzone klimatycznym ogrodzeniem oraz wystawa rzemiosła tradycyjnego. Co ciekawe, kiedyś w miejscu tej ekspozycji znajdował się drugi wybieg żyraf siatkowych. Teraz mieszkają one na dość małej pojedynczej części w liczbie kilkunastu osobników.

DSC04260

Teraz powinniśmy móc otoczyć dużą sawannę Faru-Twinga oglądając po drugiej stronie alejki nosorożce, zebry i antylopy. Aktualnie jednak organizacja się zmieniła i nad sawanną powstała przedzielająca ją kładka kosztem pętli. Przed wejściem na nią można udać się kawałek wzdłuż wybiegów nosorożców czarnych do żyraf Rodschilda. Niestety, aby je dostrzec trzeba nieco się nagimnastykować i przekroczyć pewne ograniczenia ;). Żyrafy powinny teoretycznie przebywać na wybiegu sawanny, ale to naturalne, że mogą wybrać wybieg zapleczowy. A jest ich tam ok. 8 osobników (w tym młode). Nie myślcie, że przeszedłem obojętnie obok nosorożców czarnych, bo są to zbyt fascynujące zwierzęta by je pominąć. Wyobraźcie sobie, że łącznie w zoo przebywa aż 13 nosorożców czarnych wschodnich. Zoo prowadzi dla nich program ochrony gatunkowej. Na facebookowym profilu zoo można znaleźć wiele ciekawych zdjęć z ich udziałem.

DSC04274 DSC04285 DSC04283

Wreszcie przedzieram się przez wspomnianą kładkę. Z jednej strony mam widok na również wspomnianą sawannę Faru-Twinga z żyrafami Rothschilda i zebrami Grevy’ego, a z drugiej na równie duży wybieg zamieszkany przez antylopy końskie i gnu. Po przejściu kładki znowu udaję się kawałek w stronę przeciwną po dawnym zarysie dużej pętli, aby zajrzeć do nosorożców białych północnych i południowych oraz czarnych. Szczególnie warto zwrócić uwagę na wybieg nosorożców białych, gdzie poza parą gatunku południowego mieszka jeszcze północna samica. Jest to ostatni przedstawiciel tego krytycznie zagrożonego gatunku w Europie i jeden z niewielu na świecie!

Nosorożce białe- południowe (dwa po prawej) i północny (samica po lewej)

Nosorożce białe- południowe (dwa po prawej) i północny (samica po lewej)

Nosorożec biały północny (fot. Zoo Dvur Kralove)

Nosorożec biały północny (fot. Zoo Dvur Kralove)

1185931_10153210107075440_295806629_n

(fot. Zoo Dvur Kralove)

DSC04396 DSC04312 DSC04295 DSC04287

Na końcu ścieżki zawracam i ruszam wzdłuż rozległego wybiegu gnu i antylop końskich, którym towarzyszą bociany białe i marabuty. Po drodze spotykam punkt gastronomiczny i stoisko do robienia zdjęć… na wystrojonym wielbłądzie dwugarbnym.

DSC04346

Wchodzę teraz na podwyższaną szeroką promenadę. Na dole znajduje się obszerny zbiornik wodny zdominowany przez pelikany i czaple. Na dużym wzgórzu ponad stawem mieszkają wspólnie koby elipsowe, impale i koronniki. W lesie po drugiej stronie promenady znajduje się otwarty dziś park linowy, a jeszcze dalej stromy zalesiony wybieg arui. Nieopodal możemy zobaczyć jeszcze równie zarośnięty teren nial grzywiastych. Co ciekawe, zwierzęta odgrodzone się jedynie symbolicznym drewnianym płotkiem.

DSC04351 DSC04379

Wreszcie docieram do ostatniego wybiegu. O tym, kto go zamieszkuje informuje już z daleka przenikliwy ryk. To dumny samiec lwa indyjskiego próbuje przypodobać się swojej partnerce. Zwierzęta do dyspozycji mają rozległy wybieg i pawilon.

DSC04371 DSC04374

Co ciekawe, zoo w Dvur Kralove mieszkają, lwy azjatyckie, a nie jak można by się spodziewać, któryś z afrykańskich podgatunków.

DSC04209

W tym miejscu kończymy nasze zwiedzanie ogrodu. Zoo jest chyba jedynym w swoim rodzaju w naszej okolicy, więc trudno je w jakiś sposób porównać. W wielu kwestiach na pewno zostawia konkurencję w tyle, ale… no właśnie – konkurencję. Zoo stara się być bardzo atrakcyjne i ściągać coraz większe rzesze zwiedzających. W wielu miejscach dobrze widać ten komercyjny charakter. Z drugiej jednak strony tak obfita i niepowtarzalna kolekcja fauny afrykańskiej na każdym zrobi duże wrażenie. W każdym razie, warto wybrać się i zwiedzić zarówno piesze zoo, jak i safari.

Reklamy

8 comments on “Zoo Safari Dvur Kralove – Tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga…

  1. Hehhe, Wojtku, świetna relacja ale parę „ale”: nie bazuj na czeskich polskich tłumaczeniach nazw 😀 Kob elipsowy? a co to? 😉 Które to bawoły afrykańskie widziałeś na samiutkim początku? I opuściłeś jeszcze jedną część, w której prezentowane są bodaj płazy i inna drobnica, znajduje się ona na poziomie 0 Galerii Zdenka Buriana przy czym wejście jest od strony pelikanów.

  2. Nie znam innej nazwy dla tego koba, więc skorzystałem z czeskiego tłumaczenia. Jest to podgatunek koba śniadego (Kobus ellipsiprymnus ellipsiprymnus)- Kob elipsowy. 😉

    Są to po prostu bawoły afrykańskie (Syncerus caffer caffer). Bawoły leśne (krótkorogie), jak pisałem, mają swój wybieg na trasie safari. Analizując zdjęcia sądzę, że kiedyś mieszkały one po sąsiedzku z bawołami afrykańskimi. Jednak usunięto przegrodzenie i powiększono wybieg afrykańskich (który i tak jest mały dla takiej ilości zwierząt).

    Co zaś do ekspozycji płazów w Galerii, to zupełnie nie miałem o niej pojęcia. Przed budynkiem odbywała się jakaś „impreza”, mapa nic o tym nie mówiła, a czas gonił. Szkoda! Zwiedzi się następnym razem 😉

    Nie znalazłem zresztą też wspominanego pawilonu nocnego/dinozaurów. Czyżby również był w Galerii?

    PS. Za to koło mini zoo przypadkiem trafiłem do dziwnego pawilonu. Dlaczego dziwnego? Był bowiem otwarty, a na terrariach były tabliczki gatunkowe. Jednak w środku nie było nikogo poza gadami w terrariach i dużym legwanem wylegującym się na grzejniku. Myślę sobie, że mogło to być jakieś pomieszczenie dydaktyczne.

  3. W Dvur Kralove nie ma koczkodanów mona. Są bardzo podobne do nich, rzadsze w europejskich ogrodach, koczkodany Campbella (Cercopithecus campbelli).

    • Rzeczywiście, pomyliłem się. Zmyliło mnie Zootiereliste podające jako inną nazwę dla tego koczkodana (Cercopithecus mona campbell) co w zrozumiały sposób nakierowało mnie na koczkodana mona. Błąd już poprawiam. 🙂

  4. A czy w czasie Twojej wizyty udało Ci się zobaczyć może gazele dama (Nanger dama ruficollis), ridboki górskie (Redunca fulvorufula fulvorufula) i kudu małe (Tragelaphus imberbis)? Spośród ptaków najbardziej mnie interesuje: czy dzioborożce – toko żałobne (Tockus fasciatus) były na ekspozycji?

    • Niestety wspomnianych kopytnych nie udało mi się zobaczyć. Jak wspomniałem, na ich wybiegach prowadzony był remont, toteż zwierzęta były pozamykane. Na pierwszym po prawej stronie wybiegu w części samochodowej widziałem jakieś nieopatrzone tabliczką kudu. Były to za pewne młode samce. Trzy osobniki były słabo widoczne na szczycie pagórka. Muszę przyznać, że w kwestii kopytnych miałem trochę pecha i jestem nieco rozczarowany. Poza wspomnianymi gatunkami nie udało mi się także zobaczyć oryksów arabskich, oryksów południowych i oryksów szablorogich.

      Co zaś do toko żałobnych, to na ekspozycji ich nie widziałem. Nie mam również zdjęcia ich tabliczki, a w ptaszarni raczej starałem się je fotografować.

      Żeby uzupełnić braki pozostaje mi wybrać się jeszcze raz. 🙂

  5. Dvur Kralove to bezsprzecznie zoo bardzo ciekawe. Ja od siebie dodam, że nie jest położone w miejscu gęsto zalesionym i tym samym przypomina mi „moje” zoo w Warszawie. Nie miałbym nic przeciwko, żeby do takich standardów dążyło właśnie stołeczne zoo (z wiadomych przyczyn, pomijając oczywiście część Safari). W sumie nie ma w tym zoo jakiś super-, hiper-, mega- wypasionych pawilonów, ale też w Dvur brak praktycznie ekspozycji, do których można by się bardziej przyczepić. Za Wojtkiem mogę spokojnie polecić wizytę w tym zoo każdemu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s