Lato w Odense Zoo, czyli tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga!

Kilka miesięcy temu – dokładnie w styczniu – na Mrówkojadzie pojawiła się niezwykle interesująca relacja z duńskiego Odense Zoo, o którym opowiedziała nam nasza zagraniczna korespondentka, Monika. Dziś ponownie mamy przyjemność zaprosić Was na wycieczkę do Odense Zoo, tym razem jednak skupimy się na tym, co działo się w tym ogrodzie w ostatnich miesiącach.
Na dworze coraz chłodniejsza jesień, zawsze przyjemnie jest więc wrócić na chwilę do nieco cieplejszych dni… :).

Serdecznie zapraszamy do lektury!

(Tekst i zdjęcia są autorstwa Moniki, Mrówkojad dokonał jedynie edycji tekstu i doboru zdjęć)

„EUROPAS BEDSTE ZOO” czyli podsumowanie lata w ODENSE ZOO

Chyba najbardziej znaczącym wydarzeniem w Odense ZOO w sezonie letnim była lipcowa wizyta Anthony’ego Seridan’a. “What ZOOs can do” przyznało Odense ZOO tytuł najlepszego zoo w Europie w kategorii od 250.000 do 500.000 odwiedzających rocznie. W krótkim wywiadzie Anothony przedstawił Odense ZOO jako przykład innowacyjnego myślenia (zwłaszcza jeśli chodzi o Kiwarę – afrykańska część ogrodu m.in. z żyrafami i zebrami) oraz miejsce z wyjątkowymi tematycznymi motywami i wysoką jakością opieki nad zwierzętami. Podkreślono została również możliwość bliskiego obcowania ze zwierzętami. Artykuł o tym wydarzeniu czytałam po duńsku, więc wybaczcie pokraczne tłumaczenie i streszczenie 🙂

logoObecnie ogród zoologiczny mocno promuje się zdobytym tytułem – jak widać również na powyższej fotografii. Dodatkowo, ogromny plakat zachęcający do kupna rocznej karty wstępu do “najlepszego zoo w Europie” wisi zaraz obok wejścia. Jednakże największe zdumienie ogarnęło mnie kiedy w centrum miasta zobaczyłam autobus miejski cały obklejony reklamami informującymi o zdobytym tytule :). Niestety, nie udało mi się wtedy zrobić zdjęcia, jednak zastanowiło mnie to, czy to już nie lekka przesada, chociaż ogromnie się cieszę, że zoo zostało docenione.

Poprzednia relacja z ogrodu była w zimowej scenerii, więc może warto tutaj pokazać, jak zoo prezentuje się w odsłonie letniej, kiedy jest pełno zieleni i słońca.

12Ogród  zachęca odwiedzających do dzielenia się pomysłami czy preferencjami dotyczącymi dalszej rozbudowy zoo (ku mojemu przerażeniu zoo wyszło także pomysł, by połączyć je jakoś z baśniami H.Ch. Andersena – Odense to jego miasto rodzinne). Można tu też spotkać co jakiś czas nowe zabawki edukacyjne dla dzieci.

345Tak prezentuje się Most Chiński w “zielonej” wersji. A po rzeczce organizowane są rejsy łódkami (w zoo jest także przystanek dla nich).

67Tak z oddali wygląda „zarośnięta” już wyspa szympansów oraz widok na nią zza sztucznego wodospadu.

89Tutaj możemy zobaczyć jak wygląda mieszkanko dla dużych ptaków, głownie pelikanów oraz flamingów.

10To natomiast jest wyspa lemurów z okazałą wierzbą, w której czasem naprawdę trudno wypatrzeć te zwierzęta.

111213A tak wyglądają zazielenione tereny afrykańskiej Kiwary. Teren jest rozległy, czasem ciężko zobaczyć inne zwierzęta oprócz żyraf. Trzymają się one zazwyczaj blisko, ponieważ podobno boją się przechodzić na łąkę usytuowaną na końcu wybiegu ze względu na “tunel” z drzew. Opiekun tłumaczył, iż w naturalnym środowisku widzą one przed siebie na duże odległości, a tutaj przez drzewa i bliskie sąsiedztwo domów mają ograniczony widok, dlatego są tak niechętne do spacerów. Przyznał, że taka organizacja wybiegu była nie do końca przemyślana.

14A na koniec domek charakterystyczny dla duńskiej wsi, w której obecnie mieszkają króliki, świnki morskie i kozy – jeden z ulubionych przystanków dla dzieci.

NOWOŚCI & BABY BOOM W ODENSE ZOO

Tego lata Odense ZOO przywitało zupełnie nowych gości, dla których został specjalnie wybudowany nowy wybieg. Zaraz po wejściu do ogrodu była mała wysepka, którą zajmowały dość długo lemury. Jednak przez to miejsce przewinęło się sporo innych zwierząt – zoo nie miało do tej pory dobrego pomysłu, jak zagospodarować to stanowisko. Po ostatniej próbie “ucieczki” lemura i znalezieniu go po drugiej stronie ulicy na parkingu, chyba ostatecznie zwątpiono w pomysł trzymania ich w tym miejscu. Teraz możemy oglądać mangusty pręgowane (mungos mungo).

Budowa wybiegu

Budowa wybiegu

“Urzędujące” już na wybiegu mangusty

“Urzędujące” już na wybiegu mangusty

Jak widać w zoo nic się nie marnuje :)

Jak widać w zoo nic się nie marnuje 🙂

Chyba nowym mieszkańcom spodobał się nowy dom, bowiem już można zobaczyć 3-4 malutkie popisujące mangusty.

Można powiedzieć, że w tym roku nastąpił baby boom w ogrodzie zoologicznym. W poprzedniej relacji pisałam o tym, że w zeszłym roku małe tygrysy syberyjskie niestety nie przeżyły pierwszych tygodni. Jednak w tym roku doczekaliśmy się nowych maluchów. Zoo czekało z tą informacją do momentu, aż młode mogły zostać wypuszczone na wybieg – tak żeby nie zapeszyć jak w zeszłym roku:)

4 tygrysy5 tygrys6 tygyrsyLwy chyba pozazdrościły swoim azjatyckim kolegom, ponieważ w tym roku przyszło na świat 6 lwiątek. Niestety ze tego co wiadomo, prawie wszystkie to samce.

7 lwy8 lew9 lwy10 lewKolejnymi “pociechami” mogą się pochwalić manaty:
11 manat12 manatoraz wielbłądy:
13  wielblad
W poprzedniej relacji wspominałam o dwóch młodych żyrafach – od tego czasu na świat zawitały kolejne dwie :).
14 zyrafy
Uśmiech na twarzy odwiedzających zwraca również mała brykająca alpaka:
15 alpaka

NOWI-STARZY MIESZKAŃCY

W ostatniej relacji nie udało mi się pokazać wszystkich mieszkańców zoo – niektórym bowiem ciężko zrobić zdjęcia:).
Kiwarę zamieszkuje również sitatunga (tragelaphus spekei):
16 antylopa
Wysoka trawa, woda i rozległy teren sprawia, że łatwo jest je przeoczyć zwiedzając zoo – już nie wspominając o zrobieniu zdjęć. Ostatnio jednak chyba miałam szczęście:).
Do tego udało mi się wypatrzeć i zrobić zdjęcie leniwcowi dwupalczastemu (choloepus didactylus):
17 leniwiecOstatnim moim odkryciem było wypatrzenie ropuchy:):
18 ropuchaNiestety, nie znalazłam informacji, jaki jest to gatunek.

“LEŻAKOWANIE” W UPALNE DNI

Minione lato uraczyło nas w Danii kilku tygodniowymi upałami, co tutaj nie często się zdarza:).
Zwierzęta w zoo też korzystały z tej leniwej pogody:
19 lezing koniki20 lezing kot21 lezingNa koniec, krótka wzmianka o wydarzeniach organizowanych w zoo. Dla posiadaczy tzw. Dużej Rocznej Karty dwa razy do roku organizowane jest specjalne zwiedzanie z przewodnikiem – jedno poranne oraz jedno wieczorne. Mi udało się dołączyć ostatnio do porannego zwiedzania zoo. Było ok. 8 przewodników, którzy oprowadzali ok. 40 osobowe grupy. Podobno było to najliczniejsze, jak do tej pory, zwiedzanie. Każda grupa miała innego przewodnika i zwiedziała wybrane przez nich miejsca. Ja byłam w grupie, której przewodził opiekun szympansów. Mogliśmy usłyszeć co nowego słychać u mieszkanów zoo i jak wygląda opieka nad nimi. Zwiedzanie natomiast zaczęliśmy od tzw. backstage’u. Mogliśmy zobaczyć kolekcje wypchanych zwierząt, dotknąć węża i wejść do chłodni. Muszę przyznać, iż widok całych zamrożonych paczek małych żółtych kurcząt czy zaglądzdjnięcie do chłodni obok “rzeźni” (akurat była tam już “przygotowany” koń…) nie należało do najprzyjemniejszych dla mnie momentów. Dzieci natomiast były zachwycone :).
22 poranekA na koniec…

23 foka

3 comments on “Lato w Odense Zoo, czyli tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s