Czwarte urodziny Mrówkojada – nasza strona ma już cztery lata!

Dokładnie cztery lata temu – 31 sierpnia 2009 roku – opublikowaliśmy nasz pierwszy wpis, powołując tym samym do życia stronę „Mrówkojad i Przyjaciele”. Nie przyszło nam wtedy do głowy, że nieśmiały projekt poświęcony przede wszystkim naszej fascynacji mrówkojadami rozrośnie się do takich rozmiarów, a sama strona przetrwa aż tak długo – i choć ostatnie miesiące były w mniej aktywne, a na stronie ukazywało się mniej tekstów, niż wcześniej, to cały czas działamy i mamy nadzieję, że szybko się to nie zmieni,
Tym razem jednak nie będziemy Was zanudzać statystykami i wyliczeniami, co też udało nam się w tym czasie zrobić – zwłaszcza, że ubiegły rok był mniej efektowny, niż poprzednie.
Nie znaczy to jednak, że zupełnie nic ciekawego się nie działo… :).

dsc08026

(Obecność Tadeusza na zdjęciu jest jak najbardziej uzasadniona – tak się bowiem składa, że również i on obchodzi dziś czwarte urodziny, równo cztery lata temu bowiem jedna polowa Redakcji wręczyła go drugiej jako prezent :) ).

Garść statystyk, czyli ile artykułów, ile komentarzy, ile odwiedzin i jeszcze trochę liczb…

Żeby jednak nie było, przywołamy choć kilka najważniejszych statystyk.
Dzisiejsza notka jest 989. artykułem, opublikowanym na Mrówkojadzie – jednak „tylko” 100 spośród nich powstało w ostatnim roku, średnia niemal jednej notki na dzień poleciała zatem na łeb na szyję…
Strona to jednak nie tylko artykuły – to także liczne zakładki i strony (72) oraz umieszczone na stronie zdjęcia, mapy, rysunki, wykresy itp. – razem grubo ponad 70 tysięcy! W 2010 roku uruchomiliśmy także kanał filmowy na Youtube, zawierający obecnie ponad 350 filmów (które wyświetlono łącznie ponad 170 tysięcy razy!), a wszystkie nasze  galerie zdjęć z odwiedzonych przez nas ogrodów zawierają razem ponad 100 tysięcy zdjęć! Mrówkojad ma także profil na Facebooku, gdzie doczekał się już 471fanów – prawie dwa razy więcej, niż jeszcze rok temu!

Komentarze – czyli to, na co autor każdej strony zawsze z utęsknieniem czeka. Do dziś na Mrówkojadzie pojawiło się 4555 komentarzy!

Odwiedziny – notki, komentarze, zdjęcia – to jedno, sens mają jednak dopiero wtedy, gdy ktoś naszą stronę odwiedza. Jasne, można pisać dla siebie – co nam akurat daje ogrom radości i jakoś trudno by nam było sobie wyobrazić dziś, że mielibyśmy naszego Mrówkojada nie mieć, prawdziwa frajda jest jednak wtedy, gdy ktoś nas czyta.
A na początku było z tym raczej słabo – wiadomo, początki funkcjonowania strony w internecie do łatwych nie należą. Zwłaszcza, gdy dotyczą umiarkowanie popularnego tematu, jakim są mrówkojady i ogrody zoologiczne.
Pierwszy miesiąc istnienia zamknęliśmy wynikiem 670 unikalnych odwiedzin, co przekładało się na 21 wejść dziennie – raczej średnio… Kolejne miesiące to stopniowy postęp, co wiązało się zarówno z rozwojem samej strony (coraz więcej artykułów, zakładek, informacji), jak i z coraz lepszym jej pozycjonowaniem, dzięki czemu ilość odwiedzin wzrastała. Rok 2009 zamknęliśmy średnią 56 wejść dziennie, a od stycznia 2010 każdy kolejny miesiąc to gwałtowne przyspieszenie i łamanie kolejnych barier – 100 wejść jednego dnia, potem tyleż jako średnia dzienna, 200, 300, 400, 500, 600, 700, 800, 900, aż w końcu złamaliśmy barierę tysiąca odwiedzin.

Specjalny banknot z okazji 100 000 odwiedzin strony Mrówkojad i przyjaciele - wydrukowany 13 października 2010 roku. Od tego czasu stronę odwiedziło 240 tysięcy osób!

Kolejną barierę złamaliśmy 2 kwietnia ubiegłego roku, kiedy to przekroczyliśmy 500 tysięcy odwiedzin.

Do dziś naszą stronę odwiedziło 987 000 osób, co daje średnią 677 dziennie, z czego za ostatnie 12 miesięcy średnia wynosi 885 – wyraźnie słabiej, niż przed rokiem, ale na to akurat wpływ miała także nasza zmniejszona aktywność w ostatnim czasie! Najlepszym miesiącem był maj ubiegłego roku, ze średnią 1191 wejść dziennie, ale rekord – 1622 unikalne wejścia – zanotowaliśmy 9 września ubiegłego roku.
Do miliona zostało nam już naprawdę niewiele – w obecnym tempie powinniśmy dobić do tej liczby jeszcze we wrześniu!
To jednak tylko liczby – za nimi kryją się trafiający do nas goście, z których wielu to nasi stali czytelnicy, a na ich uwagę i skrupulatność (ale też życzliwość!) zawsze możemy liczyć! Wymieniać nikogo nie będziemy – wszystkim dziękujemy, a tym najbardziej aktywnym w szczególności!

Wyprawy Mrówkojada!

Czyli to, co lubimy najbardziej! A w ciągu minionych 48 miesięcy uzbierało się tych wypraw tak wiele, że nie jesteśmy ich nawet w stanie policzyć – prawie pełną listę naszych wypraw znajdziecie tutaj (a to tylko te do ogrodów zoologicznych!).

Odwiedziliśmy łącznie 9 z 12 głównych polskich ogrodów zoologicznych (Warszawa, Bydgoszcz, Toruń, Opole, Wrocław, Poznań, Gdańsk-Oliwa, Płock, Kraków) oraz kilka placówek zoologicznych, m.in. Akwarium Gdyńskie, Fokarium na Helu, Dolinę Charlotty, zwierzyńce w Człuchowie, Koninie, Parnowie, Nowym Tomyślu, Lesznie, Oceanarium w Mielnie (no, prawie), Palmiarnię Poznańską oraz Muzeum Przyrodnicze Wolińskiego Parku Narodowego i Zagrodę Pokazową Żubrów w Międzyzdrojach, a także kilka muzeów przyrodniczych
Niektóre z nich udało nam się odwiedzić nawet kilka (lub kilkanaście) razy, w niektórych udało nam się spędzić czasem nawet po kilka dni (jak choćby w Oliwie, Wrocławiu czy Płocku). Największym wydarzeniem była chyba jednak wielka wyprawa do Kaliningradu i tamtejszego zoo – pierwsza nasza oficjalna wyprawa zagraniczna, a także tegoroczna wyprawa do Manchesteru, gdzie również odwiedziliśmy kilka placówek o zoologicznym charakterze (choć z wyprawy do Chester niestety nic nie wyszło…).

W te wakacje już po raz trzeci odwiedziliśmy płockie zoo

Nasze wyprawy to jednak nie tylko wycieczki do ogrodów zoologicznych i relacje z nich, ale także podróże po całej Polsce – zawsze przy okazji staramy się Wam opowiedzieć o ciekawych miejscach, które odwiedziliśmy – zdjęcia z naszych rozmaitych, nie tylko zoologicznych wypraw, możecie zobaczyć tutaj.

Przyjaciele Mrówkojada

Podczas naszych wypraw i pracy nad stroną poznaliśmy mnóstwo osób, bez których nasza strona nie dotrwała by do tego miejsca – Ci, którzy wsparli nas najbardziej, zasłużyli na zaszczytny tytuł Przyjaciół Mrówkojada, my jednak dziękujemy wszystkim, którzy okazali nam jakąkolwiek pomoc, wsparli dobrym słowem, relacją lub komentarzem.
Albo dowiedzieli się czegoś dzięki nam lub dobrze bawili się czytając niektóre teksty :) .
Coraz więcej także na naszej stronie pojawia się tekstów i relacji naszych Czytelników – wszystkim naszym “terenowym korespondentom”, których z każdym tygodniem przybywa, również serdecznie dziękujemy!

Cztery lata za nami, a przed nami…

Przez ostatnie trzy cztery strona ulegała ciągłym zmianom – kilka razy zmieniał się layout, siedziba Redakcji przeniosła się z Poznania do Koszalina, zmieniła się też sama Redakcja :) . Cały czas szukamy czasu na realizację nowych pomysłów, cały czas też szukamy pomysłów na ulepszenie i uatrakcyjnienie strony – wiemy, że w ostatnim czasie pisaliśmy znacznie rzadziej, a kilka naszych flagowych cyklów – w tym tak lubiane przez nas 7 Dni Zoo – zostało zawieszonych, mamy jednak nadzieję, że wraz z końcem wakacji i powrotem do pracy będziemy mieć – paradoksalnie! – więcej czasu na to, żeby od czasu do czasu coś ciekawego napisać.
Zwłaszcza, że zaległych relacji i pomysłów w poczekalni mamy całe mnóstwo…

Wciąż mamy nadzieję, że relacja z Warszawy jeszcze się ukaże (bo na Kraków to już chyba za późno…)

Wiele można byłoby jeszcze napisać i o wielu osobach/zdarzeniach/wyprawach wspomnieć, ale to zostawimy sobie na notkę z okazji piątych urodzin Mrówkojada – mamy nadzieję, że wytrwamy do tego czasu, a strona będzie jeszcze lepsza.
Czego sobie życzymy!
A naszym czytelnikom – których oby było jak najwięcej – ciekawych artykułów, przyjemności z lektury strony, ale przede wszystkim własnych wypraw i poznawania świata ogrodów zoologicznych i ich mieszkańców – mrówkojadów zaś w szczególności!

Reklamy

7 comments on “Czwarte urodziny Mrówkojada – nasza strona ma już cztery lata!

  1. To szkoda, że nie odwiedziliście Chester. a jakie ogrody odwiedziliście? Powodzenia życze, trzymam kciuki, żeby pojawiało się jak najwiecej tekstow i zeby udało się nadrobic zaleglosci. Moje zaleglosci powinny byc nadrobione w ciagu paru dni 🙂

    • Niestety, z przyczyn finansowych nasza wyprawa ograniczyła się tylko do Manchesteru, ten zaś w kategorii „zoologiczne” oferuje, niestety, niewiele – minizoo w Prestwich oraz ekspozycję gadów, płazów i ryb w bardzo interesującym skądinąd pod względem przyrodniczym Manchester Museum. Stąd też wspaniała swoją drogą wyprawa pod kątem zoologicznym prezentowała się raczej ubogo, ale na szczęście nasze krajowe wojaże (Poznań, Gdańsk, Warszawa, Płock) wyglądały już nieco lepiej :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s