Relacja z łódzkiego zoo, czyli tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga…

Wiosna w pełni, Mrówkojad więc powoli budzi się z zimowego snu, który spowodował, że ostatnimi czasy ukazywało się na naszej stronie znacznie mniej tekstów, niż zwykle. Mamy jednak nadzieję, że dzisiejszy tekst – relacja naszego terenowego korespondenta Kalata, który dwa miesiące temu odwiedził łódzkie zoo – sprawi, że powoli wrócimy do naszego normalnego rytmu pracy.
Tymczasem serdecznie zachęcamy do lektury!

(Tekst oraz zdjęcia są autorstwa Kalata. Mrówkojad dokonał jedynie edycji tekstu oraz doboru zdjęć)

Do łódzkiego zoo docieram w lutowy poranek w dzień powszedni, co skutkuje tym, że podczas kilkugodzinnego spaceru spotykam bardzo niewielu zwiedzających. Pogoda jest przepiękna, kilka stopni mrozu, świeci słońce, całe zoo przykryte jest kilkunastocentymetrową warstwą świeżego śniegu. Mimo to nie ma najmniejszego problemu z poruszaniem się bo cały teren zoo jest elegancko odśnieżony. Niestety w kasie oprócz biletu nie można zakupić nic więcej. Zoo nie posiada w swojej ofercie żadnego przewodnika, ani albumu ze zdjęciami.

Pawilon wejściowy

Pawilon wejściowy

Jedyne co można dostać ułatwiającego zwiedzanie to darmowa mapa o nazwie „Najbardziej zagrożone w przyrodzie zwierzęta łódzkiego zoo”. Zaznaczone są na niej dwie trasy. Pierwsza, w kolorze czerwonym, prowadzi dookoła ogrodu po jego obrzeżach. Składa się z 15 punktów, każdy z nich to jeden konkretny zagrożony gatunek. Druga trasa jest koloru szarego. Składa się z 12 gatunków i jest swoistym „małym kółkiem” wewnątrz trasy czerwonej, pozwalającym zwiedzić centralną część zoo.

„Najbardziej zagrożone w przyrodzie zwierzęta łódzkiego zoo”

„Najbardziej zagrożone w przyrodzie zwierzęta łódzkiego zoo”

Bardzo spójne z opisaną przeze mnie mapą są drogowskazy znajdujące się na terenie całego ogrodu. Pokazują one, w którym kierunku znajduje się najbliższy z zagrożonych gatunków oraz jakie inne obiekty znajdują się nieopodal. Panele z drogowskazami bardzo mi się podobały. Są proste i czytelne.

Panele z zaznaczonymi kierunkami do poszczególnych obiektów

Panele z zaznaczonymi kierunkami do poszczególnych obiektów

Plusem takiego sposobu oznaczenia tras w ogrodzie zoologicznym jest z pewnością walor edukacyjnym. Zwraca on uwagę zwiedzających, które gatunki znajdujące się w łódzkim ogrodzie są najbardziej zagrożone oraz generalnie uświadamia, że ogrody zoologiczne są nieraz jedyną szansą na uniknięcie ich wyginięcia. Minusem mapki z całą pewnością jest funkcjonalność oraz łatwość zrozumienia przekazu przez zwiedzających. Mało kto widząc strzałkę z napisem apogon kardynał będzie wiedział, że tak naprawdę jest to kierunkowskaz kierujący do akwarium. Dodatkowym minusem jest brak jakiejkolwiek informacji na mapce o lokalizacji takich obiektów jak pawilon małych ssaków, woliery kotów, wybieg wielbłądów, mini zoo ze zwierzętami domowymi. Opisaną powyżej ścieżkę dydaktyczną przyjąłem jako szkielet tej relacji. A zatem składać się ona będzie z 27 akapitów. W każdym z nich opiszę najbliższą okolice miejsca, które zamieszkuje dany zagrożony gatunek, także suma summarum zwiedzimy całe zoo!

Tak więc rzut oka na najbliższe okolice kas wejściowych i rozpoczynam fotospacer po 27 punktach składających się na ścieżkę dydaktyczną: „Najbardziej zagrożone w przyrodzie zwierzęta łódzkiego zoo”!

Widok na zoo zaraz po przejściu bramy wejściowej

Widok na zoo zaraz po przejściu bramy wejściowej

W żółtej chatce po lewej w sezonie czynny jest „Gabinet krzywych luster”

W żółtej chatce po lewej w sezonie czynny jest „Gabinet krzywych luster”

Mapa zoo

Mapa zoo

Paw kongijski – zagrożony

Zwiedzanie rozpoczynam od pawilonu Świat ptaków. W obiekcie znajduje się 6 ekspozycji. Każdą z nich zamieszkuje kilka gatunków ptaków pochodzących z określonego miejsca na ziemi. I tak możemy na przykład oglądać ekspozycję afrykańską z pawiami kongijski, turako fioletowymi, turkawkami i błyszczakami purpurowymi, czy też Azji południowowschodniej z bażantami syjamskimi, sójkowcami czerwonoskrzydłymi, i gołębiami zbroczonymi. Dodatkowo towarzysząc ptakom w poszczególnych pomieszczeniach kanczyle mniejsze, pancerniki bolita i kanguroszczury. Wszystkie ekspozycje są bogato porośnięte różnorodnymi roślinami. Świat Ptaków prezentuje się bardzo fajnie.

Budynek Świata ptaków

Budynek Świata ptaków

Roślinność wśród której mieszkają ptaki jest naprawdę imponująca!

Roślinność wśród której mieszkają ptaki jest naprawdę imponująca!

Ekspozycja czubaczy i pancerników bolita

Ekspozycja czubaczy i pancerników bolita

Bażant annamski – bardzo zagrożony

Kolejny obiekt zamieszkiwany jest również przez ptaki. Jest to rząd kilku małych klatek zamieszkałych przez różne gatunki bażantów: syjamskie, wietnamskie, srebrzyste, birmańskie, Elliota, złociste oraz annamskie. Tych ostatnich jest zdecydowanie najwięcej i zamieszkują bodaj 4 klatki.

Klatki bażantów

Klatki bażantów

Sąsiadami bażantów jest grupa 6 sępów płowych, którą łódzki ogród skompletował w ostatnich latach. Ich woliera do najmniejszych nie należy, mimo to sępy dostaną na wiosnę nowe, większe lokum. Sępy prezentują się fantastycznie, możemy je oglądać z bardzo bliska.

Sęp płowy

Sęp płowy

Woliera sępów

Woliera sępów

Ara boliwijska – bardzo zagrożona

Ary boliwijskie są jednymi z mieszkańców ciągu małych klatek papug. Wszystkie one są jednak puste zimą, a zamieszkałe jedynie latem od maja do września.
Nieopodal znajduje się jeszcze dość nietypowy budynek przypominający wiejską chatkę, a będący w rzeczywistości toaletą. Jest też możliwość zerknięcia na niedostępne dla zwiedzających tereny gospodarcze i zapleczowe, które zajmują cały południowo – zachodni narożnik łódzkiego ogrodu zoologicznego.

Klatki papug

Klatki papug

Zaplecze hodowlano gospodarcze

Zaplecze hodowlano gospodarcze

Tamaryna biało czuba – krytycznie zagrożona

Kolejnym pawilonem na trasie zwiedzania jest małpiarnia. Za jej najbardziej zagrożonego mieszkańca, będącego przedstawicielem naczelnych na dydaktycznej ścieżce łódzkiego zoo, uznano tamarynę białoczubą. Innymi przedstawicielami pazurczatek w tym pawilonie są tamaryny dwubarwne i cesarskie, uistiti oraz pigmejki.

Małpiarnia od frontu

Małpiarnia od frontu

Pomieszczenia dla zwierząt wyglądają dość „szpitalnie”. W całości wyłożone są kafelkami, brak naturalnego podłoża. Dodatkowo konstrukcje udające drzewa wykonane są z betonu. Przez podniesienie podłogi na wysokość mniej więcej jednego metra znacząco ograniczono wysokość ekspozycji.

Wnętrze małpiarni

Wnętrze małpiarni

Wnętrze małpiarni

Wnętrze małpiarni

Jeszcze mniejsze są niestety klatki zewnętrzne przylegające do pawilonu. Celowe wydaje się zmniejszenie liczby prezentowanych tutaj gatunków na rzecz zwiększenia powierzchni, którą mają do dyspozycji zwierzęta. A gatunków zwierząt na chwilę obecną jest całkiem sporo. Oprócz wymienionych wcześniej pazurczatek małpiarnię zamieszkują jeszcze kapucynki czubate, makaki wanderu, koczkodany nadobne, makaki lapundery i wari rude. Najlepsze warunki bez wątpienia ma grupa kapucynek. W sezonie letnim mogą one przez specjalne tunele z siatki wychodzić na łąkę ogrodzoną jedynie pastuchem elektrycznym.

Wybieg kapucynek czubatych

Wybieg kapucynek czubatych

We wnętrzu małpiarni na ścianie zawieszony jest ekran, na którym możemy obejrzeć trzy filmy o łódzkim zoo. Pierwszy zawiera wiadomości o transferach zwierząt, informuje o tym co przyjechało i wyjechało w ostatnich latach. Drugi wyjaśnia w jaki sposób placówka realizuje swoje główne cele, do których zaliczono: ochronę zagrożonych gatunków, badania naukowe, edukację oraz rozrywkę. W trzecim z filmów przedstawiona jest praca weterynarzy w łódzkim ogrodzie zoologicznym. Wszystkie filmy są ciekawe i generalnie należy ocenić je jak najbardziej na plus! Ostatnią rzeczą, którą możemy odnaleźć w łódzkiej małpiarni jest tablica z informacjami o opiekunach poszczególnych zwierząt. Jak się okazuje sponsorów jest całkiem sporo. Podobne tablice zawieszone są także w innych pawilonach.

Ekran, na którym można obejrzeć filmy o łódzkim zoo

Ekran, na którym można obejrzeć filmy o łódzkim zoo

Oryks szablorogi – wymarły w naturze

Oryks szablorogi zamieszkuje jeden z wybiegów w południowej części zoo. W okolicy są jeszcze wybiegi sitatung, osłów, kułanów oraz zebr Chapmana. W mroźny lutowy poranek na powietrzu były tylko te ostatnie.

Zebry Chapmana

Zebry Chapmana

Wybiegi antylop

Wybiegi antylop

Niejako pomiędzy wybiegami kopytnych wybudowano nową wolierę dla sepów płowych. Niestety, nie jest ona jeszcze ukończona i sępy muszą jeszcze poczekać na przeprowadzkę. Woliera prezentuje się jak dla mnie rewelacyjnie i jest bez wątpienia najlepszym tego typu obiektem w polskich placówkach. Zdjęcia nie oddają tego, jak sporych rozmiarów jest to obiekt! Jest to właściwie jedyna w Polsce duża woliera dla ptaków, do wnętrza której mogą wejść (tzn. będą mogli) zwiedzający. W zachodnich ogrodach zoologicznych takie przechodnie woliery są często jednymi z największych atrakcji. Niestety, w Polsce poza Łodzią, gdzie oprócz sępów podobny obiekt mają żurawie rajskie ( o tym później), praktycznie nie ma takich obiektów. Niby była kiedyś woliera przy Madagaskarze we Wrocławiu, ale o wiele mniejsze, a dodatkowo od dawna już jest nieczynna z uwagi na budowę Afrykarium.

Widok na nowa wolierę sepów

Widok na nowa wolierę sepów

Widok na nowa wolierę sepów

Widok na nowa wolierę sepów

Wnętrze woliery

Wnętrze woliery

Niedaleko nowej woliery sępów znajduje się jeszcze pawilon małych antylop afrykańskich dik-dików i dujkerów czerwonych. Hall w tym pomieszczeniu jest urządzony na kształt „mini-tropiku” i latem miejsce to spełnia funkcję motylarni.

Motylarnia

Motylarnia

Przylegający do motylarni wybieg dik-dików

Przylegający do motylarni wybieg dik-dików

Przylegająca do motylarni klatka dzioborożców

Przylegająca do motylarni klatka dzioborożców

Żyrafa Rothschilda – bliska zagrożenia

Wędruje dalej w kierunku żyrafiarni mijając nieczynne zimą, raczej mało gustowne obiekty małej gastronomii.

Mała gastronomia

Mała gastronomia

Mała gastronomia

Mała gastronomia

Łódzką żyrafiarnię obecnie zamieszkują trzy samice, które przyjechały w zeszłym roku z Warszawy, Płocka i Lipska. W niedalekiej przyszłości powinien dołączyć samiec. W żyrafiarni znajduje się jeszcze całkiem duże pomieszczenie dla surykatek. Z niewiadomych dla mnie powodów było ono puste, co jest o tyle dziwne, że w tym samym czasie na maleńkiej przestrzeni w pawilonie małych ssaków kłębiło się kilka grup tych ssaków.

Wejście do żyrafiarni

Wejście do żyrafiarni

Żyrafy

Żyrafy

Sama żyrafiarnia z zewnątrz prezentuje się dość dziwnie i wygląda jakby była zlepkiem miliona graniastosłupów różnej wielkości.

Żyrafiarnia

Żyrafiarnia

Wybieg żyraf

Wybieg żyraf

Lew azjatycki – bardzo zagrożony

Niestety nie dane było zobaczyć mi lwów azjatyckich, ponieważ znajdowały one się w pomieszczeniu wewnętrznym, a od jakiegoś czasu zwiedzający do lwiarni niestety nie mają prawa wstępu. Do budynku przylega jeszcze niewielka ekspozycja fenków. Obecności tych ostatnich również nie stwierdzono.

Wybieg lwów azjatyckich

Wybieg lwów azjatyckich

Tu mieszkają fenki

Tu mieszkają fenki

Żuraw mandżurski – bardzo zagrożony

Już bez żadnych trudności dostrzegłem za to niezwykle piękne żurawie mandżurskie. Te śnieżnobiało-czarne zwierzęta na tle śniegu to zdecydowanie jeden z przyjemniejszych widoków, który dane mi było zobaczyć podczas spaceru. Tym bardziej, że wrocławskie osobniki tego gatunku są raczej brązowo-szaro-bure i w niczym nie przypominają swoich łódzkich odpowiedników. Sama woliera podobnie jak zwierzęta też na plus. Jest duża, gęsto porośnięta, a zwierzęta można oglądać przez szyby z kilku stron.

woliera żurawi mandżurskich

Woliera żurawi mandżurskich

Żurawie mandżurskie

Żurawie mandżurskie

Nieopodal jest jeszcze wybieg saren.

Tygrys amurski – bardzo zagrożony

Kolejne na trasie spacerowej są tygrysy syberyjskie. Te, w przeciwieństwie do lwów, wylegują się w najlepsze na śniegu. W okolicy znajduje się jeszcze kilka mniejszych wybiegów, które latem zamieszkują różne gatunki kopytnych m.in. pudu i mundżaki chińskie.

Tygrysy syberyjskie

Tygrysy syberyjskie

Wybiegi kopytnych

Wybiegi kopytnych

Żubr – zagrożony

W najbardziej oddalonej na zachód części zoo znajdują się wybiegi żubrów i bizonów oraz niewielki budynek, gdzie przez szybę oglądać można korońce plamoczube i pawie złote.

Bizony

Bizony

Pawilonik korońców i pawi

Pawilonik korońców i pawi

W okolicy jest jeszcze kilka obskurnych, małych klatek zamieszkałych w większości przez szopy pracze. Pojedyncze klatki zamieszkują również skunksy oraz żbiki. Na szczęście zoo stopniowo wyburza te karcery i po niektórych zostały już tylko fundamenty. Dublowanie się niektórych gatunków to łódzka specjalność, a już szopy pracze są w tym względzie rekordzistami. Można je odnaleźć chyba w 4 albo 5 miejscach na terenie zoo. Mimo to nie udało mi się ich nigdzie zobaczyć.

Klatki szopów

Klatki szopów

Niedźwiedź malajski – zagrożony

Dochodzę do dwóch kompleksów wybiegów niedźwiedzi. Jeden z nich zamieszkuje para jedynych w Polsce niedźwiedzi malajskich, a drugi niedźwiedzie himalajskie.

Wybieg niedźwiedzi himalajskich

Wybieg niedźwiedzi himalajskich

Wybieg niedźwiedzie malajskich

Wybieg niedźwiedzie malajskich

Obok skał niedźwiedzi z dwa lata temu wybudowano kompleks trzech wolier zamieszkałych przez dzioborożce abisyńskie, kariamy czerwononogie oraz żurawie rajskie. Woliera tych ostatnich jest jak już wcześniej wspominałem przechodnią. Co oczywiste, o tej porze roku zwierząt, ani niedźwiedzi, ani ptaków nie udało mi się zobaczyć. Za wolierę żurawi rajskich, podobnie jak sępów, Łodzi z całą pewnością należy się wyróżnienie na tle innych polskich ogrodów. Możliwość oglądania bez barier obu gatunków jest dla mnie argumentem, by w najbliższym czasie wybrać się do miasta włókniarzy po raz kolejny, tym razem latem.

Woliery ptaków, po lewej przechodnia żurawi rajskich

Woliery ptaków, po lewej przechodnia żurawi rajskich

Pantera śnieżna – bardzo zagrożona

Pantery śnieżne wraz z lampartami chińskimi zamieszkują tzw. felidarium. Jest to obiekt przestarzały i już mocno wyeksploatowany. Jego zburzenie i postawienie nowego obiektu dla kotów w tym samym miejscu jest podobno priorytetem w najbliższych latach.

Felidarium

Felidarium

Tuż obok znajduje się kolejny obiekt zamieszkany przez kotowate, konkretnie rysie, żbiki i manule. Ten prezentuje się fantastycznie. Klatki są duże i ładnie urządzone. W Łodzi ma miejsce pewien paradoks. Małe koty, jak żbiki i manule, mają o wiele więcej przestrzeni do swojej dyspozycji niż takie potężne drapieżniki jak pantery śnieżne i lamparty chińskie. Swoją drogą jestem ciekaw, czy gdzieś w Europie jest większa ekspozycja żbików, niż ta łódzka. Zastanawiam się tylko, czy potrzebne było budowanie nad kompleksem kotowatych tak wysokiego zadaszenia o tak masywnej, a więc i drogiej konstrukcji.

Kompleks małych kotów

Kompleks małych kotów

Wybieg rysia

Wybieg rysia

Ryś

Ryś

Olbrzymia klatka żbika

Olbrzymia klatka żbika

Stawkę drapieżników w tym rejonie uzupełniają przedstawiciele psowatych, czyli fenki, które zamieszkują niewielki, przeszklony pawilonik.

Pawilonik fenków

Pawilonik fenków

Piżmówska malajska – bardzo zagrożona

Kolejną wolierę zamieszkują piżmówki malajskie wraz z ibisami czczonymi.

Po przeciwnej stronie ścieżki znajduje się kolejna ekspozycja żurawi rajskich.

Kolejny wybieg latem zamieszkują mandarynki, ohary, kaczuszki czerwono ramienne, karolinki i kazarki szarogłowe. Ze składu gatunkowego wnioskuje, że gdzieś na tym wybiegu pod kilkunastocentymetrową warstwą śniegu musi się znajdować niewielki stawik.

W okolicy stoi jeszcze dość duży pawilon gastronomiczny.

Daniel mezopotamski – bardzo zagrożony

Kolejny na trasie ścieżki dydaktycznej jest kompleks kilku wybiegów zamieszkanych przez daniele mezopotamskie, garny i jelenie timorskie. Zarówno stajenki, jak i ogrodzenie zostały niedawno wyremontowane. Zwierzęta możemy oglądać przez bardzo typową dla polskich zoo zieloną siatkę oraz z kilku podestów.

Wybieg garn

Wybieg garn

Garna

Garna

Daniel mezopotamski

Daniel mezopotamski

Po drugiej stronie znajduje się nieczynne zimą mini zoo zamieszkałe przez różne gatunki kóz, owiec i świnek, alpaki, kuce szetlandzkie oraz… szopy pracze!

Część minizoo

Część minizoo

Nieopodal jest jeszcze park linowy. Obiekty tego typu w ostatnich latach wyrosły niczym grzyby po deszczu w praktycznie wszystkich polskich zoo.

Park linowy

Park linowy

Makak wanderu – bardzo zagrożony

Poruszanie się czerwoną ścieżką kończę makakami wanderu. Łódź w ostatnich latach sprowadziła wiele osobników tego gatunku i stworzyła dwa stada hodowlane. Jedno zamieszkuje opisaną wcześniej małpiarnię, natomiast drugie skaliste wybieg niedaleko wejścia do zoo zamieszkany wcześniej przez wiele lat przez pawiany. Zwierzęta możemy oglądać przez szyby również na zapleczu. Kompleks makaków wanderu uzupełnia jeszcze ich klatka zewnętrzna.

Woliery makaków wanderu

Woliery makaków wanderu

Wybieg zewnętrzny dla makaków wanderu

Wybieg zewnętrzny dla makaków wanderu

Po przeciwnej stronie alejki, obok minizoo, znajdują się dwa wybiegi kazuarów.

Tym sposobem obszedłem zoo dookoła „czerwoną ścieżkę” . Mogę rozpocząć zwiedzanie centralnej części ogrody, którą obejdę wykonując małą pętlę „zieloną ścieżką”.

Puchacz – blisko zagrożenia

Na pierwszy ogień idą woliery sów. Ich mieszkańcami są puchacze, sowy śnieżne, puszczyki mszarne, płomykówki, puszczyki, sowy jarzębate, uszatki oraz bażanty.

Klatki sów

Klatki sów

Po drugiej stronie ścieżki ulokowane jest kilka małych i prezentujący się dość siermiężnie wybiegów mar patagońskich oraz aguti.

Wybiegi mar patagońskich i aguti złocistych

Wybiegi mar patagońskich i aguti złocistych

W tym momencie chciałbym napisać, że zwiedzając łódzkie zmuszone byłem odśnieżyć dziesiątki tabliczek gatunkowych, by zorientować się, „co jest co”.


Orłan – zagrożony

Kolejnym punktem na trasie ścieżki dydaktycznej jest woliera orłanów.

Woliera orłanów

Woliera orłanów

Ciekawszym obiektem jest jednak znajdujący się nieopodal pawilon małych ssaków. Ciekawszy absolutnie niestety w tym
wypadku nie znaczy, że lepszy. Warunki, w jakich żyją niektórzy jego mieszkańcy, są bowiem katastrofalne. We wnętrzu pawilonu znajduje się rząd bardzo małych klatek. Zwierzęta mają w nich niewiele miejsca, a dodatkowo muszą całe dnie spędzać na drewnianej podłodze wystawione na widok zwiedzających. Jedynie kinkażu mają możliwość schowania się w koszykach. Widok śpiących jeżatek na gołej podłodze jest dość przygnębiający. Zwierzęta te prowadzą nocny tryb życia i dnie wolą raczej spędzać pochowane. W Łodzi niestety nie mają takiej możliwości, ponieważ ich metrowa klatka składa się wyłącznie z drewnianej podłogi i jednego pieńka. Zdecydowanie najciekawszym i najrzadszym zwierzęciem w pawilonie jest galidia kasztanowata. Galidia kasztanowata to zwierzak bardzo ciekawy, ładny, a do tego niesamowicie aktywny. Małe ohydne klateczki zamieszkują ponadto kapibary, surykatki, koati południowe, pancerniki włochate i żenety północne. W łódzkim pawilonie małych ssaków można wyobrazić sobie jak wyglądały ogrody zoologiczne sto i więcej lat temu. Dla przykładu obecnie ostronosy często prezentowane są na wybiegach z wysokimi drzewami, ewentualnie w kilkudziesięciometrowych klatkach. Tymczasem w Łodzi kawę na ławę mamy wyłożonego ostronosa metr od nas w klatce o powierzchni może dwóch metrów kwadratowych. Drugą stronę pawilonu zamieszkują małe gryzonie myszy, szynszyle, burunduki itp. itd.

Pawilon małych ssaków z zewnątrz

Pawilon małych ssaków z zewnątrz

 

Wnętrze pawilonu małych ssaków

Wnętrze pawilonu małych ssaków

Apogon kardynał – bardzo zagrożony

Apogon kardynał jest najbardziej zagrożoną na wyginięcie rybą zamieszkującą łódzki ogród zoologiczny. Budynek akwarium prezentuje się dość dziwnie. Wejścia przykryte wiatą kojarzy mi się z boksem na wózki z przyhipermarketowego parkingu albo też z wejściem do metra. To ostatnie wrażenie dodatkowo potęgują automatycznie otwierane drzwi. Wnętrze akwarium jest… jeszcze dziwniejsze. Pomieszczenie jest w całości wyłożone kafelkami, a centralnie umiejscowiony basen z karpami koi i karasiami złotymi przywodzi mi na myśl salę operacyjną. Dookoła w ścianach znajduje się kilkanaście niewielkich akwarów. Mi najbardziej podobały się tryfloneksy. We Wrocławiu praktycznie nigdy ich nie widać, bo chowają się za dekoracjami, tymczasem w Łodzi bez problemu liczną grupę mogłem podziwiać przez kilkanaście minut.

Wejście do Akwarium

Wejście do Akwarium

Wnętrze akwarium

Wnętrze akwarium

Słoń indyjski – bardzo zagrożony

Kolej na słoniarnię zamieszkaną przez wiekową samicę słonia indyjskiego oraz grupę tapirów anta. Jest to obiekt już bardzo mocno zdekapitalizowany. Osobiście trochę lubię takie klimaty będące świadectwem historii, zwierząt jednak szkoda. Nieopodal jest jeszcze wybieg wielbłądów dwugarbnych.

Wejścia do słoniarni

Wejścia do słoniarni

Słonica indyjska Magda

Słonica indyjska Magda

 

Stary basen hipopotama

Stary basen hipopotama

Boksy tapirów

Boksy tapirów

Wybieg słonia

Wybieg słonia

Wikunia – bliska zagrożenia

Dotarliśmy do wybiegu wikunii, jednak to nie one będą głównym bohaterem tego akapitu, lecz nowopowstały pawilon przeznaczony dla tapirów, kapibar, kariam i czubaczy. Ptaki zamieszkiwać będą przyległe do budynku klatki, a tapiry i kapibary będziemy mogli oglądać na obszernym wybiegu oraz przez szyby we wnętrzu budynku. Póki co jednak obiekt jest wykańczany i zwierzęta pozostają w swoich dotychczasowych pomieszczeniach. Mnie osobiście w tym pawilonie „coś nie gra”. Przede wszystkim drewniano-słomiana wiata kompletnie nie współgra architektonicznie z resztą budynku, wygląda to dość dziwacznie. Klatki dla ptaków też szału nie robią jak na nowiutki obiekt.

Wybieg wikunii

Wybieg wikunii

Nowy wybieg tapirów

Nowy wybieg tapirów

Klatki przy nowym pawilonie Ameryki Południowej

Klatki przy nowym pawilonie Ameryki Południowej

Cały budynek - w oczy rzuca się

Cały budynek – w oczy rzuca się „polska strzecha”

Hiena pręgowana – bliska zagrożenia

Hieny pręgowane zajmują trzeci, najmniejszy wybieg w kompleksie dużych drapieżników, po tygrysach syberyjskich i lwach azjatyckich. Ich tabliczka gatunkowa wisi również na wyjątkowo szpetnej i małej klatce. Mam nadzieje, że zwierzęta nigdy tam nie trafiają. W sezonie letnim wybieg znajdujący się naprzeciwko kompleksy hien zamieszkują bociany czarne.

Skały hien

Skały hien

Klatka hien

Klatka hien

Jeleń timorski – bardzo zagrożony

Kolejne wybiegi zamieszkują jelenie timorskie, pekari obrożne i kangury rude. Jak w większości przypadków podczas mojej wizyty w Łodzi żadnych zwierząt na wybiegach nie było.

Budynki jeleni Tomirskich, kangurów rudych i pekari obrożnych

Budynki jeleni Tomirskich, kangurów rudych i pekari obrożnych

Legwan fidżyjski – bardzo zagrożony

Legwan fidżyjski reprezentuje na ścieżce dydaktycznej budynek wiwarium. Niestety, nie mam żadnych zdjęć z wnętrza tego budynku, bo akurat aparat zaparował, a dodatkowo w budynku, o dziwo, było pełno ludzi. W wiwarium bowiem w tym czasie odbywały się zajęcia edukacyjne dla dzieci. Niedaleko wiwarium jest niewielki budyneczek z wolierką w sezonie zamieszkałe przez różne gatunki wróblowatych.

Budynek wiwarium

Budynek wiwarium

Tutaj latem mieszka kilkanaście gatunków małych ptaków

Tutaj latem mieszka kilkanaście gatunków małych ptaków

Gepard – zagrożony

Gepardów nigdzie na wybiegach nie widziałem. Potem się dowiedziałem, że podobno można zajrzeć do wnętrza ich pawilonu, jednak będąc w Łodzi o tym nie wiedziałem.

Wybieg gepardów

Wybieg gepardów

Uchatka patagońska – bliska zagrożenia

Podobnie jak z gepardami sytuacja wyglądała z uchatkami patagońskimi. Skorzystałem jednak z okazji wejścia na taras widokowy znajdujący się nad ich budynkiem wewnętrznym. Jest to chyba najwyżej położone, dostępne dla zwiedzających miejscem w łódzkim ogrodzie.

Basen uchatek patagońskich

Basen uchatek patagońskich

Wejście na taras widokowy

Wejście na taras widokowy

Widok na zoo z tarasu widokowego

Widok na zoo z tarasu widokowego

Bernikla rdzawo szyja – zagrożona

Kolejny staw ptactwa wodnego zamieszkują bernikle białolice i kanadyjskie, pelikany baba, kormorany, gęsi indyjskie i zbożowe, cesarki oraz gęgawy. Tutaj nawet ciężko było mi się zorientować gdzie właściwie znajduje się ich basen z uwagi na zalegający śnieg.

Gdzieś tutaj powinien być staw ptactwa wodnego

Gdzieś tutaj powinien być staw ptactwa wodnego

Orzeł cesarski – zagrożony

Ostatnimi obiektami na ścieżce zagrożonych gatunków są woliery ptaków drapieżnych. Ich mieszkańcami są orły cesarskie, pustułki, orły stepowe, błotniaki stawowe oraz niezwykle liczna i aktywna grupa myszołowów. Tuż obok jest ekspozycja świń rzecznych.

Klatki ptaków drapieżnych

Klatki ptaków drapieżnych

 

Wybieg świń rzecznych

Wybieg świń rzecznych

 

„Pawilon” świń rzecznych

„Pawilon” świń rzecznych

Z wycieczki do łódzkiego ogrodu zoologicznego jestem bardzo zadowolony. Z całą pewnością pozytywnie na moje wrażenie odnośnie ogólnego stanu zoo wpłynęła pogoda. Gdybym zwiedzał zoo zaraz po roztopach przy padającym deszczu i pochmurnej pogodzie odbiór zoo byłby z pewnością o wiele mniej korzystny. A tak wszystko przykryte śniegiem prezentowało się bardzo ładnie, a dodatkowo biały puch skutecznie maskował różne zaniedbania i niedoróbki. Mam nadzieję, że uda mi się zwiedzić łódzki ogród zoologiczny latem i wtedy zobaczyć nieco więcej jego mieszkańców.

(A pełną galerię zdjęć z łódzkiego zoo można zobaczyć TUTAJ)

Advertisements

6 comments on “Relacja z łódzkiego zoo, czyli tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga…

  1. O ile strzecha nad nowym pawilonem tapirów mi nie przeszkadza to kompletnie nie rozumiem czemu woliery ptaków są tak małe szczególnie na tle poprzednich inwestycji. Co do sępów już się nie mogę doczekać kiedy przeniosą się do nowego lokum 🙂

  2. *Wejście do budynku lwiarni jest zamknięte „od zawsze” tzn ja pamiętam to tak od ponad 20 lat 🙂 wnętrze można było zobaczyć np w łódzkiej tv – jeszcze parę lat temu był program prezentujący zwierzaki łódzkiego zoo. **Uchatkę można oglądać przez szybę w małym basenie który mieści się pod punktem widokowym na basen uchatki i pobliski wybieg słonia. ***Ten malutki wybieg (klatka) dla hien bywa czasem „zamieszkana” – niestety. ****Surykatki w pawilonie żyraf były jeszcze na początku tego roku więc może jeszcze tam wrócą.

    • Potwierdzam zamknięcie „od zawsze” pawilonu lwów i tygrysów. Jeszcze do zoo od połowy lat 80. i zawsze był zamknięty. Wnętrze jednak, z tego co widziałem w TV i z tego co mój tato o nim opowiadał nie robi szczególnego wrażenia.Podejrzewam że jest na poziomie pawilonu w Tierpark Berlin, czyli nic specjalnego.

  3. Przy okazji tego artykułu chciałbym zauważyć iż na telewizji KINO POLSKA można obejrzeć dokument z 1962 roku ( kolor ) nt Łodzi pt „Łódzka niedziela”. M.in. zawiera on kilka ujęść z łódzkiego zoo m.in. klatki z drapieżnikami itp. Najblisza emisja w tv to 27 maj o godz.9.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s