O warszawskiej konferencji na temat ogrodów zoologicznych słów kilka, czyli tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga

W dniach 19-20 listopada w Warszawie odbyła się współorganizowana m.in. przez BearProject międzynarodowa, interdyscyplinarna konferencja na temat standardów prawnych i dobrostanu zwierząt w ogrodach zoologicznych Unii Europejskiej. Nas niestety nie mogło na niej być, czego bardzo żałujemy, ale na szczęście obecny był tam nasz terenowy korespondent Wojtek, którego relację mamy przyjemność dziś Wam zaprezentować.
A na deser jeszcze mała wycieczka po stołecznym zoo – zapraszamy do lektury!

DSC04286

(Autorem tekstu oraz zdjęć jest Wojtek, Mrówkojad dokonał jedynie redakcji tekstu oraz edycji i doboru zdjęć).

W poniedziałek i wtorek (19 i 20 listopada) w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie odbyła się konferencja obejmująca zagadnienie, jakim są: standardy prawne a rzeczywisty poziom dobrostanu zwierząt w ogrodach zoologicznych w Unii Europejskiej.
Była to niezwykła możliwość wysłuchania wielu ciekawych wystąpień i spotkania w jednym miejscu mnóstwa znanych osobistości zoo-świata. Postaram się krótko i w miarę możliwości obiektywnie przedstawić Wam przebieg konferencji.
Na samym początku odbyło się przywitanie gości w imieniu Szkoły Wyższej Psychologii. Następnie Pani dr hab. Teresa Gardocka opowiedziała o stosowaniu prawa unijnego w krajowym porządku prawnym. Okazuje się, że akt dyrektywy zoo jest całkiem krótki, bo liczy sobie dwie strony.
Kolejnym prelegentem był Pan Jorge Savio- przedstawiciel Generalnej Dyrekcji ds. Środowiska i Komisji Europejskiej. Powiedziano tu o konkretnych warunkach, jakie musi spełniać zoo w Polsce. Jest to np. konieczność otwarcia dla publiczności minimum siedem dni w tygodniu.
DSC04283
Oczywiście z definicji zoo wyłączone cyrki, sklepy zoologiczne i podobne instytucje. Omówione zostały również cele, jakie powinno przed sobą stawiać każde zoo:

– prowadzenie badań mających na celu polepszenie sytuacji zwierząt w ogrodach i na wolności

– edukowanie i podnoszenia świadomości społeczeństwa

– zapewnienie zwierzętom odpowiednich warunków (m.in. odpowiednie żywienie, opieka weterynaryjna, komfort psychiczny, odpowiedni wybieg i pomieszczenia)

– zapobieganie ucieczkom zwierząt (i nie chodzi tu tylko o zagrożenie ataku, ale także ewentualne rozprzestrzenianie się chorób)

– prowadzenie baz danych

Omówiono także kwestię licencjonowania, która jest pierwszym krokiem do osiągania wyżej wymienionych celów. Oczywiście są też ogrody o mniejszych ambicjach lub zbyt biedne, aby spełnić poszczególne wymogi. Wtedy powinny zostać zamknięte. Wiadomo jednak o dużej ilości placówek wpisujących się w definicję ogrodu zoologicznego, ale niespełniających ważnych wymagań.

Następnie wypowiedział się Pan David van Gennep -Dyrektor Wykonawczy AAP Foundation i przedstawiciel Eurogroup for Animals. Tutaj przedstawiono miedzy innymi dane liczbowe dotyczące sanktuariów dla naczelnych. Mimo wielkich starań ośrodków, znaczna ilość małp nie może zostać przyjęta do sanktuariów z powodu braku miejsc. Pomocne są ogrody zoologiczne, do których wysyłane są zwierzęta Sanktuaria AAP znajdują się w Holandii i W Hiszpanii. Najważniejszą jednak częścią było przedstawienie tzw. Pięciu wolności Brambella (1965). Są to wolności od:

  1. pragnienia i głodu
  2. dyskomfortu
  3. bólu, uszkodzeń ciała lub chorób
  4. wolność do wyrażania normalnych zachowań
  5. wolność od niepokoju i strachu

Zwrócono także uwagę na interpretację zachowań zwierząt. Często jest to robione błędnie i okazuje się, że coś, co laicy interpretują jako agresję jest w rzeczywistości zabawą, albo pokazaniem dominacji.

Mimo wszystko wiele zachowań jest nienaturalnych i niepożądanych. Możemy je podzielić na trzy podstawowe grupy:

– nienaturalne funkcyjne (niewykorzystywane w naturze, jednak przydatne w warunkach niewoli)

– naturalne niefunkcyjne

– nienaturalne niefunkcyjne (najgorsze ze wszystkich)

Przykładem zachowań nienaturalnych niefunkcyjnych są: apatia, aspołeczność, stereotypia, czy samookaleczanie.

Następnie nadszedł czas na prelekcję Pan dr hab. Tadeusza Kalety, profesora SGGW oraz Pana dyrektora Andrzeja Kruszewicza. Padło tu wiele ważnych stwierdzeń dotyczących patologii behawioru (zachowania) zwierząt w zoo. Ogólnie możemy nazwać to stereotypią, definiowaną jako zachowania powtarzalne i bezcelowe, stąd też konieczność wprowadzenia jednego z najważniejszych pojęć w całej konferencji, jakim jest dobrostan, czyli stan zwierzęcia, w którym nie podlega ono możliwym do uniknięcia stresom. Najbardziej wymagającymi pod tym względem są przedstawiciele drapieżnych i naczelnych. Stąd też szeroko rozumiany enrichment, czyli wzbogacanie. Można je podzielić na:

– pokarmowe

– sensoryczne

– wielkość wybiegu

– szeroko pojęte zabawki

– konstrukcje do wspinania, pułki itp.

Doskonałym przykładem jest trening szympansów w stołecznym zoo. Zwierzęta są przygotowywane do zabiegów medycznych w godny pochwały pomysł. Zastrzyki są symulowane przez szczypanie w tyłek (oczywiście z nagrodą), a strzał środkiem usypiającym zamieniony jest na „strzał„ żelkowym misiem. „Zbiorka surowców wtórnych” to przynoszenie przez szympansy starych ubrań i butelki wykorzystywanych do zabawy na wybiegu. Małpy robią to bardzo chętnie wiedząc, że zostanie to solidnie nagrodzone. Takie pozytywne wzmacnianie ma nieocenioną korzyść przy koniecznych zabiegach weterynaryjnych.

Kolejny raz pojawiły się cele, które powinien spełniać każdy ogród. Tym razem wyrażone są w sposób znacznie prostszy i jednoznaczny. Są to:

– ochrona

+in situ

+ex situ

– edukacja

– rozrywka

– nauka

– (dodatkowo) prowadzenie ośrodków rehabilitacji

Do mojej świadomości dotarła także częsta trudność w ocenie rzeczywistego dobrostanu zwierząt. Pojawiły się także tematy kontrowersyjne, jak zwierzęta wiekowe lub „problematyczne”.

Istnieją dwie „szkoły” zapobiegania nadmiernemu rozmnażaniu.

– antykoncepcja zwierząt zdolnych do rozrodu

– eutanazja młodych osobników lub osobników najmniej „ekspozycyjnych”

Mimo, że druga metoda ma swoje racje i rzeszę zwolenników, to ja osobiście jestem jej przeciwnikiem. Oczywiście nie zmienia to powszechnego (i racjonalnego) założenia, że ważniejsza jest populacja, aniżeli poszczególne osobniki.

W kontrolowaniu światowej i europejskiej populacji poszczególnych gatunków pomagają systemy informujące o zwierzostanie w poszczególnych ogrodach. Są to np. ZIMSS, SPARKS, czy ISIS (wychodzący już z użytku, ale teraz przeklinany za obecny brak do niego dostępu przez osoby prywatne).

Kolejnym prelegentem był Pan Radosław Ratajszczak- prezes ZOO Wrocław i przedstawiciel EAZA.

Pierwszym punktem było krótkie omówienie programów służących ratowaniu zagrożonych gatunków. Najpopularniejsze z nich to oczywiście EEP i ESB, ale także Taxon Advistory Group, czy Regional Collection Plans. Na chwile obecną wiadomo, że potrzeba kolejnych 350 koordynatorów. Niestety, każdy interesujący się nieco transferami zwierząt objętych EEP może doszukać się tam pewnych uchybień i dziwnych działań.

W Polsce istnieją 22 ogrody posiadające odpowiednią licencję i aż 150 placówek wpisujących się w definicję zoo.

Nie mniej ciekawy był panel dyskusyjny. Padły tu bardzo ciekawe spostrzeżenia i uwagi.

Pierwszą z nich było zauważenie, że ogród prywatny nie jest ogrodem gorszym, (co częste jest w Polsce), bo ogrody prywatne stanowią 50% wszystkich ogrodów zrzeszonych w EAZA.

Zwrócono uwagę, że wybieg naturalny nie zawsze jest odpowiedni dla poszczególnych gatunków. I tak na przykład dla nadrzewnych małp lepsza będzie klatka, niż zielony wybieg bez elementów urozmaicenia. Jednak często presja publiczności nie jest zgodna z rzeczywistymi wymogami zwierząt.

Drugą sesję zaczęło wystąpienie Pani dr Kirsten Pullen na temat dobrostanu naczelnych w ogrodach zoologicznych. Prelegentka przedstawiła ocenę dobrostanu na skali, począwszy od fatalnego po wyśmienity. Okazuje się, że stereotypy są złym wskaźnikiem dobrostanu, gdyż są to zachowania mające na celu redukcję stresu. Najlepszą metodą jest badanie zawartości kortyzolu w kale. W ten sposób badano między innymi wskaźnik stresu u warszawskich niedźwiedzi.

Co ciekawe największy wskaźnik stresu mają zawsze osobniki ze skrajów hierarchi, więc dominanci i osobniki uległe.

Dużą uwagę skupiono na odpowiednim żywieniu zwierząt. I tak na przykład owoce z dużą ilością błonnika można zastąpić warzywami. Kolejny raz podkreślono też wagę „Pięciu Wolności” i oczywiście konieczność stosowania enrichment (tym razem głownie w przypadku małp).

Następnie odbył się wykład Pani dr Agnieszki Sergiel dotyczący tym razem dobrostanu niedźwiedzi.
Pierwszym punktem było przedstawienie wszystkich gatunków niedźwiedzi. Wiele z tych informacji okazuje się być ważna dla prawidłowej opieki nad tymi zwierzętami.

– Baribal traci sprawność wraz z wiekiem, tak więc około trzydziestoletniemu osobnikowi na nic przydadzą się konstrukcje do wspinania.

– Niedźwiedź himalajski potrzebuje odpowiednich konstrukcji, by mógł budować gniazda.

– Wargacz w naturze żywi się głownie termitami, stąd też często obserwuje się u nich w zoo stereotypie oralne (wkładanie języka do nosa). Są to niedźwiedzie o bogatej mimice i wysokim poziomie komunikacji.

– Niedźwiedź malajski również często popada w stereotypie oralne. Jest zwierzęciem socjalnym i łato tworzy pary.

Uwagę zwrócono także na wysoki poziom inteligencji u niedźwiedzi. Rozpoznają one kolory i mają pamięć przestrzenną. Mają zdolność planowania i liczenia (łatwiej obiektów nieruchomych). Posiadają też inteligencję fizyczną i uczą się motorycznie.
Ważną kwestią, która została poruszona są potrzeby niedźwiedzi. Poza oczywistymi elementami, jak drzewa i konstrukcje, należy niedźwiedziom zapewnić możliwość do wzajemnego unikania się. Dieta powinna uwzględniać sezonowość.
Niezapewnienie tych wymagań prowadzi do złych w skutkach zaburzeń zachowań. W przypadku niedźwiedzi są to na przykład wspomniana stereotypia oralna, samookaleczanie, nadmierne wylizywanie się (prowadzi do otarć skóry), czy też zjadanie kału i wymiocin.

DSC04269

Ostatnim punktem było nawiązanie do „Raportu Niedźwiedzia” z 2009 roku. Omówiono problemy istniejące w Polsce. Pocieszający jest fakt, że ogólne warunki w naszym kraju stopniowo się polepszają.

Ostatnią prelekcją pierwszego dnia konferencji było wystąpienie Pani dr Moiry Harris i dotyczyło dobrostanu słoni.
Głównym punktem było przedstawienie wyników szczegółowych badań przeprowadzonych na słoniach w Wielkiej Brytanii i w Azji. Badanie było wykonane na zasadzie zamówienia publicznego.
Biorąc pod uwagę szczegółowość wyników można przypuszczać, że badanie zostało wykonane profesjonalnie. Zbadano kilkadziesiąt słoni z angielskich ogrodów zoologicznych i słoni pracujących w Indiach.

DSC04274

Z wiadomych względów pominę znaczną część wyników, ale postaram się przedstawić najciekawsze z nich.

– główne stereotypie u słoni to chwiejny krok, kiwanie głową i chodzenie po wyznaczonej ścieżce

– stereotypie zaobserwowano u 50% słoni indyjskich, 25% afrykańskich i 29% pracujących

– młode słonie wykazujące stereotypię miały matki również ją wykazujące

– stereotypii sprzyja powrót słonia z dużego wybiegu do małego budynku

– im większe stado, tym wyższy poziom kortyzolu (wskaźnik stresu)

Po krótkiej dyskusji wszyscy zaczęli się rozchodzić. Był to już koniec konferencji tego dnia. Jednak po wypoczynku w hostelu Krokodyl (polecam) i sprawdzeniu rozkładu komunikacji miejskiej byłem już gotowy na kolejny dzień gorącej dyskusji. Z nadzieją na równie ciekawe prelekcje i dyskusje pojawiłem się rano w Szkole Wyższej Psychologii.

Na samym początku Pani dr Oksana Cabaj przedstawiła sprawy dobrostanu zwierząt w zoo. Jej wypowiedź uzupełniła chwilę później Pani Agnieszka Gruszczyńska. Dość szczegółowo przedstawiono sytuację prawną. Okazuje się, że podczas, gdy funkcjonowanie ogrodu zoologicznego w Polsce regulują tylko 4 akty, to w Austrii i Niemczech aż 17 takich dokumentów. Powiedziano także o inspekcjach i kontrolach ogrodów. Po takiej wizycie urzędników wydawane są zalecenia pokontrolne. Zoo ma 2 lata, aby spełnić te wymagania.

Następnie wystąpiła Pani Anna Ronikier-Dolańska, która reprezentowała Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Wśród wielu faktów i propozycji z ust Pani Dolańskiej padło stwierdzenie, że „urzędnicy nie lubią myśleć”

Bardzo drażliwą kwestią okazały się polskie wymogi minimalne. Ich bezsensowność najlepiej opiszą przykłady z rodzimych ogrodów: Chorzowa- gdzie wybiegowi hieny brakowało 0,5 m kw., czy Warszawy, gdzie woliera dla ptaków była za niska o całe 5 cm. Następnym absurdem jest wymaganie murowanych lub ogrzewanych pomieszczeń dla zwierząt naszej strefy klimatycznej. Chyba każdy przyzna, że żubr nie potrzebuje takich luksusów. Jednak zgodnie z polskim prawem jest inaczej!
Zwrócono także uwagę na kwestię tzw. Zwierząt niebezpiecznych. I znowu odkryto niedoskonałości polskich przepisów.

Ostatnim wykładem, w którym udało mi się uczestniczyć, było wystąpienie Pana dr Brian Bertram, Inspektora ds. Ogrodów Zoologicznych w Wielkiej Brytanii. Była to niewątpliwie jedna z ciekawszych części całej konferencji. Dowiedzieliśmy się multum informacji o działalności BIAZA, czyli Brytyjskiego i Irlandzkiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych i Akwariów oraz o systemie regularnych kontroli zoo w Anglii.

Są to doskonałe przykłady dla na naszego kraju. BIAZA jest organem charytatywnym i dla nowych członków przydziela tzw. mentorów. Również w całkiem dobrym systemie odbywają się kontrole. Odbywają się one co trzy lata i dokonuje je dwóch specjalistów. Są oni indywidualnie dobierani z pokaźnej grupy do poszczególnych placówek.
Inspekcje prowadzone są w porozumieniu z ogrodem, a po ich zakończeniu ogród otrzymuje ocenę i wytyczne. Placówka ma 28 dni na zgłoszenie zastrzeżeń lub sprostowanie pewnych kwestii.
W Polsce istnieje pewna luka prawna, bo nikt nie wiem gdzie zakwalifikować np. przydrożne minizoo, albo akwaria. W Wielkiej Brytanii wszystkie tego typu placówki mają swoje miejsce w prawie. Może o tym zadecydować władza lokalna.
Warto też zauważyć, że ogrody w UK to albo placówki prywatne, albo organizacje charytatywne.
DSC04294

Teraz czeka jeszcze prelekcja Pana Daniela Turnera, przedstawiciela fundacji Born Free. Już od rana daje się wyczuć rosnące napięcie przed tym wystąpieniem. Jest to bowiem nieco fanatyczna organizacja żądająca zamknięcia wszystkich ogrodów zoologicznych i przestawiania się wyłącznie na ochronę in situ. Nikogo nie trzeba chyba jednak przekonywać, że byłoby to posunięcie bezmyślne i brawurowe.

Mi, niestety, nie udało się zostać na tym wykładzie, gdyż konferencja lekko się już przedłużyła, a mi zależało na …. zwiedzeniu stołecznego zoo.

Zanim jednak przejdziemy do tego krótkiego spaceru po zoo chciałbym sprostować niejasności, które mogły pojawić się podczas czytania powyższego materiału.
Przedstawiłem tu tylko najważniejsze kwestie poruszone na konferencji. Zapewne wielu pozycji, albo zapomniałem, albo zdążyłem zapomnieć. Gdyby ktokolwiek z Czytelników znalazł jakieś nieścisłości to biję się w pierś i postaram się je sprostować. Dysponuję także kilkoma nagraniami z konferencji (niestety tylko niektóre wystąpienia), którymi mogę się w miarę możliwości podzielić. Mam nadzieję, że choć w pewnym stopniu udało mi się przybliżyć ogólny przebieg konferencji. Moim zdaniem była ona bardzo udana.

W czasie, gdy Pan z fundacji Born Free mówił o słuszności zamknięcia wszystkich ogrodów zoologicznych, ja wsiadłem w autobus i pojechałem do zoo.
Wysiadłem na Alei Solidarności, obok wybiegu niedźwiedzi. Lokatorzy być może już hibernują, więc przez Park Praski udałem się pod bramę zoo.
DSC04298
Niestety, pogoda była dość ponura, więc część zwierząt pochowała się w swoich pomieszczeniach. Dlatego też skupię się jedynie  na najciekawszych punktach, zwłaszcza tych elementach, które zmieniły się od mojej ostatniej wizyty w 2009 roku.

DSC04305

Zaraz po zakupie biletu udałem się do akwarium. Po drodze minąłem staw flamingów i woliery papug.
DSC04309
Akwaria prezentują się całkiem ciekawie.
DSC04327DSC04334
Najnowszą inwestycją w tym pawilonie jest tropikalne paludarium, które powstało w miejsce dawnego pomieszczenia szympansów.
DSC04320
Zaraz po wyjściu z akwarium udałem się do małpiarni. Do wnętrza budynku zajrzałem po raz pierwszy, bowiem ostatnio był on zamknięty dla publiczności. Sam już nie wiem co jest gorsze: substandardowa małpiarnia, czy wehikuł czasu dla koczkodanów Diana. Na początku mnie to śmieszyło, ale warto zwrócić uwagę, że na taką nowoczesną szklarnię wydano grube pieniądze.
DSC04321DSC04322
Nastrój rozwesela na szczęście para kapucynek żółtobrzuchych i rodzina gibonów.
DSC04366DSC04368
Następnie minąłem niezbyt uroczy wybieg jeleni sika i pomijając na razie ptaszarnię dotarłem do pawilonu szympansów i goryli. Cały kompleks zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie.
DSC04391
Małpy można podziwiać z różnych perspektyw.
DSC04394DSC04399DSC04402DSC04672
Kolejna na trasie mojej wycieczki była słoniarnia. Słonie znajdowały się na krańcu wybiegu zewnętrznego, więc trudno było im się przyjrzeć.
DSC04407
Natomiast w pawilonie przebywali krewniacy słoni – góralki.
DSC04426
W budynku można było podziwiać także niezwykłą kolekcję figurek słoni i różnych przedmiotów z nimi związanych.
DSC04434
Następnie udałem się do obiektu przeznaczonego dla nosorożców indyjskich. Na wybiegu było pusto, ale w środku przebywał nosorożec Kuba.
DSC04415DSC04410
Chwilę potem zajrzałem do niezwykłego zwierzęcia, jakim jest takin syczuański.
DSC04440
Przepiękny samiec współdzieli wybieg z goralami.
DSC04448
Następny wybieg zajmuje stadku nahurów. Później udałem się wprost do pawilonu gadów. Można w nim spotkać wiele ciekawych gatunków jaszczurek, żółwie, węży, krokodyli, ale i kilka gatunków płazów. Niewątpliwie jednymi z ciekawszych okazów są kameleon lamparci, helodermy arizońskie, czy waran papuaski. Na szczególną uwagę zasługują też węże zamieszkujące na pierwszym piętrze pawilonu.
DSC04463DSC04464DSC04476DSC04487DSC04498
Tuż przy wejściu do pawilonu powstaje nowe terrarium … ciekawe kto w nim zamieszka?
Następnie opuściłem budynek i mijając rozbieraną już lamparciarnię wszedłem do kolejnego tropikalnego pawilonu, jakim jest pawilon bezkręgowców.
DSC04501
Spora grupa zwierząt w bardzo ciekawej ekspozycji robi naprawdę miłe wrażenie.
DSC04503DSC04505DSC04508DSC04515DSC04521
Po wyjściu z pawilonu zajrzałem do przylegających klatek jaguarów. Ich kompleks składa się z dwóch części-mniejszej i większej. Mimo wielu pochlebnych opinii o tym obiekcie, mi on jakoś szczególnie nie przypadł do gustu.
DSC04533
To jednak nie koniec podziwiania wielkich kotów. Nieopodal znajduje się kompleks dla lwów i tygrysów. Pierwszy i zarazem najmniejszy (wielka szkoda i błąd) zajmuje tygrysica sumatrzańska z trójką tegorocznych młodych.
DSC04537DSC04547DSC04554
Przy tym wybiegu, mimo jego wątpliwej urody, mógłbym stać cały dzień. Zaczęło się jednak ściemniać, czas naglił, a i tak już zapewne nie zobaczyłbym wszystkich zwierząt, dlatego też minąłem kolejne wybiegi kompleksu, oba zamieszkane są przez lwy. Średni i środkowy zamieszkuje para, a największy krańcowy, z charakterystyczną kopułą, dwa samce.
DSC04563DSC04564
Jakoś nie mogę odżałować, że lwy nie są połączone, a tygrysy nie mogą cieszyć się podwójnym wybiegiem. Mimo towarzyszących mi rozterek ruszyłem dalej. Dotarłem do słynnej hipopotamiarni i rekinarium.
DSC04599
Z powodu późnej pory woda nie była krystalicznie przejrzysta i dawała widoczność na co najwyżej kilkadziesiąt centymetrów. Para hipopotamów przebywała akurat wspólnie. Co jakiś czas udawało się dojrzeć hipopotama przepływającego przy szybie, częściej jednak robią to mieszkające tam ryby. Z podekscytowaniem wszedłem do części rekinarium. Słyszałem wiele negatywnych opinii na ten temat, ale u mnie obiekt wywołał po prostu śmiech. Rozbawienie jednak szybko znikło, gdy uświadomiłem sobie, ile pieniędzy wydano na to akwarium. Zbiornik jest mały, w kształcie koła, zamieszkuje go jeden duży rekin- tawrosz, kilka malutkich, trudnych do zauważenia rekinów i duża grupa ryb rafowych.
DSC04578
Do monotonnego pływania rekina (i pozostałych ryb z resztą też) dochodzi jeszcze bardziej monotonna muzyka. Śmiać się, czy płakać? Czym prędzej opuściłem przybytek „rekinarium” i z powrotem znalazłem się w części hipopotamów. Opuściłem pawilon i mijając wybiegi lwów (tygrysy już zamknięto do pomieszczeń wewnętrznych), klatki jaguarów, przestarzałe wybiegi likaonów i wolierę bielika olbrzymiego dotarłem do pawilonu ptaszarni. Czas mnie naglił, noc nadchodziła, więc w dość szybkim tempie zajrzałem do wszystkich ptaków. Na szczególną uwagę zasługują zwłaszcza korońce i tukan toko.
DSC04642
Na dłużej zatrzymałem się w hali wolnych lotów. Następnie zajrzałem na wybieg osłów domowych gdzie tymczasowo pomieszkuje też samiec osła somalijskiego przybyły w tym roku z Płocka. Wydaje się on być bardzo oswojonym i towarzyskim zwierzęciem.
DSC04697
Następie minąłem staw ptactwa wodnego i odwiedziłem wybieg dużej grupy bocianów.
DSC04717
Niestety spóźniłem się, aby zobaczyć gepardy i wilki grzywiaste, bowiem zostały one pozamykane w swoich pomieszczeniach. Zajrzałem jeszcze do wołów piżmowych i wydr, a przed wyjściem jeszcze do zimowiska pelikanów.
DSC04719DSC04724
Zbliżała się pora zamknięcia zoo, ruszyłem więc na tramwaj, a potem do metra. Dalej pozostał już tylko powrót Polskim Busem (polecam) do domu. Tym samym skończyła się moja wizyta w Warszawie. Bardzo miło było spotkać wiele sympatycznych osób (w tym członków Zoo Forum). Ze szczególnym pozdrowieniem dla Nich, ale także dla osób, które z różnych przyczyn nie mogły przyjechać na konferencją, kończę tą relację i życzę powodzenia.

One comment on “O warszawskiej konferencji na temat ogrodów zoologicznych słów kilka, czyli tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga

  1. Może żaden ze mnie znawca, ale trochę nie rozumiem aż takiej krytyki zbiornika dla rekinów. Mnie tam się on podoba- no może wystrój faktycznie mógłby być trochę inny. Wielkościowo największy zbiornik w Polsce- na mnie zrobił wrażenie nawet podług lubianej przez mnie Gdyni czy Oceanarium w Monako.
    Fakt, nie byłem w Stralsundzie czy w Berlinie, ale mimo wszystko aż takiej krytyki warszawskiego zbiornika nie rozumiem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s