Przygody pluszowego mrówkojada – jazda na Kraków!

Od naszej wyprawy do Krakowa minęło już co prawda trochę czasu, a relacja z zoo cały czas leży odłogiem, postanowiliśmy jednak raz jeszcze podjąć próbę powrotu do tematu i na początek przedstawiamy Wam przygody pewnego pluszaka w Krakowie – o górskich wojażach Tadeusza oraz o warszawskiej wyprawie pluszowego mrówkojada już Wam opowiedzieliśmy, teraz więc pora na małą wycieczkę po Grodzie Kraka w towarzystwie Tadzia.

Co prawda dla nas była to kolejna już wizyta w Krakowie, nasz pluszowy towarzysz pojechał tam z nami po raz pierwszy, stąd też każde miejsce było dla niego zupełnie nowe.
A że Kraków to miasto, w którym ciekawych – także dla pluszaka – miejsc jest aż nadto, Tadziu uzbierał całkiem pokaźną kolekcję zdjęć :).

SPOTKANIE ZE SMOKIEM

Smok Wawelski – wiadomo, być w Krakowie i nie zajrzeć do Smoka? Niemożliwe!

Będąc u Smoka nie można też przegapić odcisków dłoni znanych aktorów, które znajdują się na promenadzie u stóp zionącego ogniem stalowego gada – Tadzik wypatrzył tu kilku swoich ulubieńców:

Stąd już tylko krok do najbardziej obleganego miejsca w mieście, którego nie można nie odwiedzić – Wawel w sierpniu pęka od nadmiaru turystów z całego świata, ale pluszowy mrówkojad zawsze znajdzie dla siebie miejsce – i wie, jak znaleźć się w centrum uwagi!

NA TROPIE MINIATUR

Miniatura Wawelu tak przypadła Tadzikowi do gustu, że podczas kolejnych dni zwiedzania tropił swoim pluszowym nosem inne miniatury znanych krakowskich budowli – okazało się, że na mieście jest ich bardzo dużo:

WŚRÓD WIELKICH!

W Krakowie niemal na każdym kroku napotykamy ważne dla historii i kultury naszego kraju miejsca – a to się w danym domu ktoś wielki urodził, a to spod ziemi niemalże wyrasta pomnik jakiejś zacnej osoby.
Takich okazji Tadziu nie przepuszcza!

U wieszcza Adama

Pod Grunwaldem, no… prawie…

Z mistrzem Janem

Na kolanach Piotra Skrzyneckiego

W Parku Jordana – tu można spotkać najwięcej „wielkich osób”

Herberta…

(ponownie) Mickiewicza

A nawet Kochanowskiego!

W MIEJSCACH OCZYWISTYCH…

Wawel, Smok, pomnik Mickiewicza – jest kilka takich miejsc, które będąc w Krakowie po prostu trzeba odwiedzić. Tadziu zwiedził niemal wszystkie takie „must see”:

W Collegium Maius – prawie jak w „Rzymskich wakacjach”

Na Brackiej – było słonecznie!

Na Błoniach

Na Kazimierzu – Bąbelstein? Brzmi znajomo…

Na Kopcu Wandy

I TYCH NIECO MNIEJ

Jak każdy podróżnik Tadziu szuka też miejsc nieco mniej oczywistych – a takich w Krakowie również jest pod dostatkiem:

W Collegium Zoologicum – szkoda tylko, że było zamknięte…

Jak można nie odwiedzić takiego miejsca!

I poczytać coś można

U stóp górników i hutników

W NOWEJ HUCIE

Propos miejsc nieoczywistych – do takich należy także Nowa Huta z ogromnym kombinatem – to miejsce zrobiło na Tadziu (i nie tylko na nim) ogromne wrażenie!

Jak widać – bardzo się podobało:

Do samego kombinatu Tadziu wejść nie mógł, ale odwiedził za to Muzeum Nowej Huty:

Muzeum niewielkie, ale ciekawe

CZAS RELAKSU

Po tak intensywnym zwiedzaniu nawet pluszak może się zmęczyć – z Nowej Huty wraca więc do miasta tramwajem:

A potem na obiad – Tadziu poleca m.in. restaurację „Pod Wawelem”:

Zawsze też można przekąsić coś na mieście – tym bardziej, że Kraków ma swój lokalny przysmak:

A o naszych przygodach w Krakowie – i o krakowskim zoo – przeczytacie już wkrótce!

Reklamy

7 comments on “Przygody pluszowego mrówkojada – jazda na Kraków!

  1. “Rzymskie wakacje” Tadzika – rewelacyjne zdjęcie:)))), a jego radość z zobaczenia Huty Sendzimira – bezcenna;)))
    Pozdrawiam:)

  2. Błonia! :). Jak ja dobrze pamiętam to wyczekiwanie na 134 ^^. Zdjęcia Tadzia przy hucie genialne! A mój Flash pozdrawia Tadzia prosto z mini ratusza: : http://i50.tinypic.com/3hdmr.jpg :). Zdjęcie zrobione w lipcu. Tadeusz może być dumny, ktoś chce iść w jego ślady. Kurczę, zachciało mi się pojechać aglomeracyjnym autobusem do miejsca, gdzie można obserwować lądowanie i starty samolotów, a mam nowy obiektyw, więc byłyby fajne zbliżenia xD. A odwiedziliście też Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema bądź Muzeum Inżynierii Miejskiej? :).

    • Flash świetny, godny naśladowca! :).
      Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema bądź Muzeum Inżynierii Miejskiej – mieliśmy „tylko” 5 dni (w tym jeden na Zakopane/Tatry), zwiedziliśmy więc co się dało (a i tak udało się bardzo dużo), te dwie atrakcje zostawiliśmy sobie na następną wizytę w Krakowie – są dość czasochłonne, a nie chcielibyśmy ich tak „po łepkach”, stąd metodą cięć i wyborów oraz ustaleń z krakowskimi kompanami zostawiliśmy je na później :).

  3. Tadziu w Krakowie… 🙂 Już myślałem że się nie doczekamy. Zdjęcie w powietrzu nad logo HTS świetne 🙂

  4. A kiedy Tadzik zwiedzi zoo w Krakowie? 🙂

    I jedna rada dla „rodziców” Tadzika lepiej nim nie podrzucać bo wpadnie (no ok prawie wpadnie) znów do wnętrza metalowego drzewa albo w tym przypadku między literki szyldu huty

    • Podrzuty były w pełni kontrolowane, więc nic się Tadziowi stać nie mogło – po akcji w Gdańsku jesteśmy ostrożni :).
      A krakowskie zoo Tadziu już zwiedził, tylko napisać o tym nie ma kiedy. Strasznie kiepsko u nas ostatnio z czasem, a duża relacja wymaga czasu, bo nie da się jej pisać w taki szarpany sposób. A jak to bywa – im dalej od zdarzenia, tym trudniej do niego wrócić…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s