Jak odkrywaliśmy zoo w Kaliningradzie – relacji część V

Zapraszamy na piątą część relacji z naszej wizyty w Zoopark Kaliningrad. Ostatnio nasz spacer zakończyliśmy przy “Skałach niedźwiedzi”, dziś zwiedzanie kontynuujemy zatem od tego miejsca, a kończymy na schodach wiodących na wyższy poziom zoo…
Zapraszamy do lektury!

Naprzeciwko „Skał niedźwiedzi” rozciąga się kompleks wybiegów, które w przyszłości mają wejść w strefę ekspozycji fauny rosyjskiej. Strefa ta obejmie wszystkie wybiegi w dolnej części zoo, po obu stronach przecinającego ogród potoku, a także obszary, które obecnie nie należą do zoo, a które były jego częścią przed wojną.

Potok przecinający przyszłą strefę fauny Rosji – z lewej wybieg jeleni

W najbliższych latach przewidziane jest ich ponowne włączenie do Zooparku, obecnie bowiem leżą odłogiem.
My najpierw kierujemy się w lewo, gdzie rozciągają się wybiegi kopytnych.

JELENIE

Pierwsze dwa wybiegi z lewej zamieszkuję jelenie – na jednym mieszkają jelenie szlachetne środkowoeuropejskie (Cervus elapphus hippelaphus), na drugim – jelenie wschodnie (Cervus nippon hortulorum).

Jeleń wschodni

Jeleń szlachetny

Oba gatunki bardzo dobrze się w zoo rozmnażają – 6 sierpnia 2011 roku urodził się ostatni jeleń europejski, a pod koniec maja tego roku urodziły się dwa jelenie wschodnie.

Same wybiegi – choć całkiem spore – prezentuję się raczej średnio i wypada się tylko cieszyć, że niebawem ulegną modernizacji.

Wybieg jeleniowatych – na pierwszym planie potok, w tle – „Skały niedźwiedzi” (fot. M.N.)

Przed wojną na tym terenie znajdował się rozległy wybieg łosi.

KOZY I JAKI

Na lewo od jeleni, kilka metrów wyżej, rozciąga się szereg mniejszych wybiegów, zamieszkiwanych kolejno przez kozy i jaki.

Na wybiegu jakach kończy się też teren zoo – dalej nie przejdziemy, ale – jak już wspomnieliśmy – znajdujący się bezpośrednio za jakami teren ma być w niedalekiej przyszłości włączony do zoo. Niegdyś znajdował się tam młyn oraz pozostałości pruskiego fortu.
Póki co jednak są tam nieużytki, a przejście dalej jest zamknięte, dlatego musimy się cofnąć do „Skał niedźwiedzi”, na prawo od których rozciągają się nowe wybiegi wielkich kotów – lwów i tygrysów. Jest to ciąg trzech fosowych wybiegów opadających stopniowo w stronę potoku – nie są zbyt duże, w dodatku mają charakter półbunkrów – od strony północnej, gdzie znajduje się punkty widokowe, ciągnie się wysoki betonowy mur, ze szczytu którego można oglądać zwierzęta. Efekt jest taki, że zwierzęta obserwujemy z perspektywy pierwszego piętra…

Wybieg lwów

LWY

Pierwszy wybieg zamieszkują lwy. Wybieg jest całkiem przyzwoicie zaaranżowany – sporo tu kamieni, konarów, jest też źródełko z małym stawkiem, zwierzęta mają też część wybiegu niewidoczną dla zwiedzających, w której mogą się ukryć, nie ulega jednak wątpliwości, że perspektywa ich oglądania jest nie do końca udana.

Wybieg lwów

Obecnie w zoo mieszka para lwów. – samiec i samica.

Lwy z kaliningradzkiego Zooparku

Historia eksponowania tego gatunku sięga początków istnienia zoo, a zwierzęta te w przeszłości bardzo dobrze się rozmnażały.

TYGRYSY

Kolejne dwa wybiegi zamieszkują tygrysy syberyjskie – wybiegi są porównywalnej wielkości do tych, zamieszkiwanych przez lwy, ale prezentują się nieco lepiej. Więcej tu zieleni, a na pierwszym wybiegu jest nawet nowa konstrukcja do wspinania dla zwierząt. Problemem wciąż pozostaje jednak niefortunna perspektywa ekspozycyjna:

Pierwszy wybieg tygrysów, który znajduje się zaraz obok lwów

Drugi wybieg tygrysów – z prawej widać fragment basenu płetwonogich

Drugi wybieg tygrysów

Widok na wybieg tygrysów z boku

Obecnie w zoo mieszkają dwa młode jeszcze tygrysy – tygrysica Tanya, która urodziła się w 11 października 2003 roku w zoo w Penzie, a także samiec Tajfun, który urodził się 1 lipca 2001 roku w zoo w Czelabińsku. Samica przyjechała do Kaliningradu w 2004 roku, a samiec w 2002.

Samiec Tajfun – tygrys z kaliningradzkiego Zooparku

Tygrysica Tanya bawi się kamieniem

Wypoczynek…

… i przebudzenie

Każdy z tygrysów ma do dyspozycji swój własny wybieg – łączone są tylko w porze godowej. W zoo mają nadzieję, ze za jakiś czas para doczeka się młodych.

Co ciekawe, na terenie, na którym obecnie znajduję się wybiegi dużych kotów, przed wojną rozciągały się nieużytki – jedynym obiektem była zaś… pawilon czytelniczy!

DAWNY WYBIEG NOSOROŻCA

Tuż obok wybiegu tygrysów znajduje się pusty już wybieg, przylegający do niewielkiego pawilonu – u do niedawna jeszcze mieszkał ostatni w zoo nosorożec biały. Samiec Teodor, jeden z najbardziej znanych mieszkańców kaliningradzkiego Zooparku, urodził się 2 stycznia 1971 roku w zoo w niemieckim Hanowerze. Do Kaliningradu przybył 5 lipca 1972 roku jako zaledwie półtoraroczny maluch.  kaliningradzkim zoo spędził następnych 40 lat – padł bowiem jako bardzo już wiekowy nosorożec (żyją zwykle 40-45 lat) zaledwie kilka dni przed naszą wizytą w zoo!
W młodości Teodor był znany z trudnego charakteru – swego czasu zademonstrował pełnię swojej siły, gdy został wypuszczony z klatki w pawilonie – rozbił wówczas metalowe ogrodzenie i złamał drzwi, w rezultacie czego uszkodził sobie róg…

Biorąc pod uwagę, iż wybieg nosorożca był wysoce substandardowym obiektem, najprawdopodobniej zostanie w niedalekiej przyszłości wyburzony, a teren ten zostanie wykorzystany pod nowe inwestycje.

Wybieg nosorożca – obecnie stoi pusty

Pawilon przypominał trochę stary barak…

Przed wojną znajdował się tu pawilon i wybieg antylop.

PTASI KOMPLEKS

Za wybiegiem nosorożca – idąc w stronę głównej alei zoo – znajduje się kompleks wolier dla ptaków z dużym wybiegiem zewnętrznym. Całość – niestety – prezentuje się słabo…

Od strony wybiegu po nosorożcu znajduje się kilka niewielkich klatek z małymi ptakami – tu zobaczyć można m.in. orzechówkę, nimfy, gołąbki diamentowe, rozelle i żako.

Na tyłach kompleksu znajduje się kilka niewielkich klatek z małymi ptakami

Dalej znajduje się rzad nieco większych wolier, zamieszkiwanych przez papugi, m.in. nierozłączki czerwonolice i  ary ararauny oraz ary żółtoskrzydłe.

Woliery papug

Wokół wolier rozciąga się duży otwarty wybieg dla ptaków – oprócz bardziej pospolitych gatunków, jak kury ozdobne, pawie złote i trzy odmiany pawia indyjskiego (w tym odmiana biała i czarnoskrzydła).

Najciekawszym mieszkańcem wybiegu są żurawie białoszyje.

Dość szczególnym elementem wybiegu jest także niewielka woliera z tukanem żółtogardłym – zdecydowanie zbyt mała…

BASENY PŁETWONOGICH

Baseny płetwonogich – z przodu basen fok

Od ptaków wracamy w stronę wybiegów dużych kotów, tym razem jednak schodzimy dolną ścieżką, dzięki czemu dochodzimy do jednego z najefektowniejszych obiektów zoo – „Skał płetwonogich”, czyli monumentalnego kompleksu dwóch basenów rozdzielonych pomieszczeniami wewnętrznymi ukrytymi w „skale” o „hagenbeckowskim” wyglądzie.
Obiekt w 2006 roku został zmodernizowany, ale nie wykonano wówczas wszystkich prac nad infrastrukturą hydrotechniczną obiektu, dlatego obecnie opracowywany jest plan dalszej przebudowy obiektu.  W związku z koniecznością budowy pomieszczeń dla tych urządzeń rozbudowana zostanie „skała” – do gabarytów przedwojennych. Zlikwidowane zostaną wówczas znajdujące się na szczycie platformy widokowych powstałe podczas ostatniej modernizacji, a całemu kompleksowi przywrócona zostanie dawna stylistyka imitacji kamienia, również zatracona podczas poprzedniej modernizacji.

Tak obiekt wyglądał przed 1939 rokiem

Póki co jednak znajdująca się na szczycie kompleksu platforma cały czas funkcjonuje – przyznajemy, jest to dość osobliwy element, przy okazji pełniący funkcję punktu widokowego – i to nie tylko na mieszkańców obu basenów, ale i całą okolice.

Wchodzimy na górę…

Już prawie jesteśmy…

Na tarasie lwa morskiego – z prawej taras fok

Platforma widokowa nad basenem fok

W pierwszym basenie mieszkają foki szare.

Basen fok (fot. M.N.)

Widok na basen fok z platformy widokowej

Mieszka tu drugie stado fok, liczące sobie cztery osobniki – druga grupa zamieszkuje basen przy dawnym Pingwinniku.

Cztery foki to para dorosłych – Taki i Boksik – które trafiły do zoo w 2003 roku oraz urodzone w ostatnich dwóch latach młode – jedno z 2011, drugie z 2012 roku.

Foki fokami, ale to, co mieszka w drugim basenie, to zdecydowanie zwierzę, jakiego jeszcze nigdy nie widzieliśmy. Wiele o nim słyszeliśmy jeszcze przed naszą wizytą w zoo, ale jego widok przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania.
O kim mowa? O monstrualnej wielkości lwie morskim Stellera północnym (Eumetopias jubatus), zwanej też – co brzmi już nieco mniej efektownie – uchatką grzywiastą. Dla nas jednak stwór ów na zawsze już zostanie siwuczem (tak brzmi rosyjska nazwa gatunkowa owego stwora) – i to siwuczem, który pożarł Moskwę, a potem popił Jeziorem Aralskim.
Nadaliśmy mu taką nazwę, bo doskonale oddaje ona jego wielkość – zresztą, zobaczcie sami:

Siwucz w całej okazałości (fot. M.N.)

Siwucz w pozycji bocznej

Siwucz widziany z platformy

Lew morski Stellera zamieszkuje północną część Oceanu Spokojnego. Dorosłe samce – a takiego możemy oglądać w Kaliningradzie – osiągają długość ciała do 3,5 m, a ważą nawet do 1100 kg!

Kim, bo tak ma na imię kaliningradzki siwucz, urodził się w 1990 roku w delfinarium w Moskwie, skąd przyjechał we wrześniu 1997 roku.

Siwucz!

Nie mamy wątpliwości, że siwucz Kim stał się jednym z naszych ulubionych zwierzaków – nie tylko z kaliningradzkiego zoo. Obserwowanie tego giganta niezgrabnie poruszającego się po betonie to jedno, ale siwucz zgrabnie przemieszczający swoje tonowe cielsko w basenie – to już zupełnie coś innego.
No i ten uśmiech:

Sam basen jest dość podobny do basenu fok – jest tylko mniejszy (aż szkoda, że taki olbrzym nie ma choć trochę więcej miejsca), inna jest też konstrukcja barierki otaczającej basen.

Basen siwucza

Basen siwucza

Co ciekawe, poprzednimi lokatorami tego basenu był między innymi… niedźwiedzie polarne, które eksponowano tu już w latach 20. XX wieku!

„Skały płetwonogich” w swojej historii oprócz miśków polarnych, fok szarych i lwów morskich-siwuczów, miały jednak jeszcze wiele innych, niekiedy niewiarygodnych mieszkańców – różne gatunki pingwinów, kotików  a nawet manaty!

My tymczasem żegnamy się z siwuczem (ależ nam go brakuje!) i ruszamy dalej, w stronę wybiegów dużych kotów.

NAD POTOKIEM

Między basenem siwucza, pustym wybiegiem nosorożca, a dolną częścią wybiegu tygrysów znajduje się mostek, którym przejdziemy nad płynącym w tej części potokiem. Tu skręcamy w lewo w ścieżkę, którą dojdziemy aż wybiegów górskich kopytnych. W tym miejscu potok przecinający zoo jest najszerszy, w dodatku z lewej strony rozciąga się bardzo ciekawy widok na dolne partie wybiegów tygrysów i lwów. Póki co wybiegi te nie dochodzą aż do samej wody, kończą się bowiem ogrodzeniem, za którym rośnie niezagospodarowana roślinność, docelowo jednak wybiegu wielkich kotów mają być poprowadzone aż do samego potoku – co nie tylko znacznie je powiększy, ale też sprawi, że będzie je można oglądać nie tylko z platform widokowych na betonowej ścianie od strony północnej, ale także z alejki, na której właśnie się znajdujemy.
Póki co jednak widok na wybiegi lwów i tygrysów wygląda tak:

(fot. M.N.)

WOLIERY PTAKÓW DRAPIEŻNYCH

Idziemy dalej, aż dojdziemy do znajdujących się z prawej strony wolier dla ptaków drapieżnych. Tu mieszkają m.in. bieliki olbrzymie oraz sępy białogłowe.

Z prawej woliery ptaków drapieżnych (fot. M.N.)

Szczególnym mieszkańcem jest jeden z sępów, który trafił do kaliningradzkiego Zooparku ponad 20 lat temu w dość szczególnych okolicznościach – spadł bowiem na pokład płynącego wzdłuż wybrzeża Afryki statku! Wyczerpanym ptakiem zajęli się marynarze, którzy po dopłynięciu do Kaliningradu oddali go do zoo… Ptak otrzymał imię Fala – na cześć statku, na pokład którego spadł, a którym przypłynął do Kaliningradu. To ci dopiero historia!

My tymczasem idziemy dalej – z lewej mijamy mostek, którym doszlibyśmy do „Skał niedźwiedzi”:

(fot. M.N.)

NUTRIE I JEŻOZWIERZE

… aż dochodzimy do znajdującego się z prawej strony, kawałek za wolierami ptaków drapieżnych, dość specyficznego wybiegu. Jest to zbudowany na planie nieregularnego koła betonowy wybieg, podzielony na cztery różnej wielkości części.

Dwie mają do swojej dyspozycji jeżozwierze indyjskie, dwie – większe i wyposażone w baseniki – nutrie.

Nutria

Całość – niestety – robi złe wrażenie: beton, odrapane barierki, przynajmniej jeżozwierze mają sporo miejsca i podłoże wysypane korą, niemniej obiekt nie robi najlepszego wrażenia…

Z lewej jeżozwierze, z prawej nutrie

Przy wybiegu nutrii/jeżozwierzy droga rozgałęzia nam się na trzy ścieżki – jedną (mostkiem) dojdziemy do „Skał niedźwiedzich”, ale jako że tam już byliśmy, ruszamy dalej, przed siebie, w stronę ciągu wybiegów górskich kopytnych.

GÓRSKIE KOPYTNE

(fot. M.N.)

To ciąg kilku starych już wybiegów la zwierząt kopytnych zamieszkujących tereny górskie, przede wszystkim Rosji. Wybiegi ciągną się aż do obecnej granicy zoo, wzdłuż potok, po drugiej stronie którego znajdują się wspomniane już wybiegi jeleni i jaków.
Możemy tu zobaczyć m.in. tak ciekawe gatunki jak: uriale (Ovis orientalis bochariensis), markury (w tym roku urodziło się młode), koziorożce wschodniokaukaskie (Capra cylindricornis), bharale oraz koziorożce syberyjskie.
Szczególnym mieszkańcem jest zwłaszcza koziorożec syberyjski o imieniu Rusłan – to jeden z najstarszych mieszkańców tej części zoo. Urodził się w 1997 roku, a do Kaliningradu przyjechał w 1998 roku z zoo w Ałma Acie.

Przed wojną na miejscy tych wybiegów znajdowały się wybieg dzików, a za nim – na terenie, który dziś już do zoo nie należy, znajdowała się kuźnia oraz Dom Rybaka.
My tymczasem cofamy się do wybiegu nutrii i jeżozwierzy, skąd udamy się w górę schodami wiodącymi na następny poziom zoo, położony kilka metrów ponad tym, na którym stoimy obecnie.

Schody prowadzące na wyższy poziom zoo…

Zostawiamy więc za sobą tę część ogrodu i rozpoczynamy spacer po najwyżej położonej – i najbardziej na południe zarazem wysuniętej – części zoo, gdzie czai się tyle tajemniczych miejsc, że można byłoby nimi obdzielić tuzin ogrodów.
Ale o tym w następnej – ostatniej części relacji, która ukaże się jeszcze w tym tygodniu!

Z lewej wybieg nutrii i jeżozwierzy i mostek, w centrum wybieg jeleni, za którym widać „Skały niedźwiedzi”

Advertisements

5 comments on “Jak odkrywaliśmy zoo w Kaliningradzie – relacji część V

    • Hehe, zoo ma „tylko” 15 ha, ale jest bardzo intensywnie zagospodarowane. Poza tym nasza relacja jest bardzo szczegółowa, stąd można odnieść wrażenie, że ogród jest ogromny :). My mieliśmy na zwiedzanie trzy dni, ale żeby spokojnie sobie wszystko zwiedzić, wystarczą 4 godziny – no chyba, ze załapiemy się na zwiedzanie pustej małpiarni. Bo na dłuższy pobyt w Akwarium i Terrarium lepiej się nie nastawiać, a do ptaszarni i tak nie wejdziemy.

  1. Z waszej relacji wynika, że jeśli chodzi o infrastrukturę to zoo jest wyjątkowo siermiężne, stare, betonowe i zaniedbane. Ciekawe czy większość ogrodów w byłym ZSRR tak wygląda.

    • Stare – jak najbardziej, ma wszak 116 lat i bardzo wiele obiektów pamięta jeszcze czasy nie tylko sprzed 1939, ale i sprzed 1920 roku!
      Betonowe – niestety, ale to pozostałość po tym, jak budowało się kiedyś, przez co też ogród miejscami ma nieprzyzwoicie wręcz siermiężną zabudowę.
      Zaniedbane – miejscami bardzo, ale to głównie efekt strasznego kryzysu, jaki dopadł ogród w połowie lat 90. i który przez następną dekadę doprowadził do dewastacji wielu miejsc. Praktycznie w ostatnich kilkunastu latach powstało niewiele obiektów (małpiarnia), niewiele też gruntownie zmodernizowano (baseny płetwonogich), a infrastruktura zoo ucierpiała na tym szczególnie. Pozytywne zmiany dopiero nadchodzą i jeśli choć połowa z nich dojdzie do skutku, to za kilka lat wizyta w zoo wyglądać będzie zupełnie inaczej. Fakt, iż ogród nie należy do EAZA i nie miał nigdy zewnętrznych dotacji (Unia itp.) widać gołym okiem. Ale to tym większe wyzwanie, bo potencjał – to będziemy podkreślać – jest wielki, a historia tego miejsca wspaniała i naprawdę warto przywrócić ogrodowi jego dawną świetność. Dla wrażliwego odbiorcy warunki, w jakich żyje wiele zwierząt, są niedopuszczalne, z drugiej strony tkanka historyczna i architektoniczna zoo jest pasjonująca.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s