Co słychać w bydgoskim Ogrodzie Fauny Polskiej, czyli tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga

Dziś zapraszamy Was na relację Wojtka z bydgoskiego Ogrodu Fauny Polskiej – dowiecie się z niej, co zmieniło się w bydgoskim zoo w ostatnim czasie i jakie są plany rozwojowe zoo na najbliższe lata oraz z kim spotkał się podczas wizyty w zoo Wojtek.
Zapraszamy do lektury!

(Tekst oraz zdjęcia są autorstwa Wojtka – Mrówkojad dokonał jedynie edycji i redakcji tekstu oraz doboru zdjęć).

Ogród Fauny Polskiej istnieje już 34 lata. Przez ten czas stare obiekty przestały już należycie pełnić swoją funkcję. Zoo musi stale się rozwijać i modernizować infrastrukturę. Nie pomaga temu stosunkowo mały napływ środków. Jednak, mimo różnych przeciwności, placówka prze do przodu i planuje nowe inwestycje. Niestety, aby otrzymać środki, konieczne są różne ustępstwa i tym sposobem ogród zatraca swoją najważniejszą domenę, jaką są gatunki rodzime.

Dzięki uprzejmości władz ogrodu udało mi się spotkać z Panią Tamarą Samsonowicz- Kierownikiem Ogrodu Fauny Polskiej. Dzięki temu mogłem dowiedzieć się o faktach, na temat których inni zwiedzający nie mają pojęcia. Okazuje się, że nie wszystko jest tak proste, jak mogłoby się wydawać. Jak powszechnie wiadomo, to zwykli „niedzielni” zwiedzający są podstawą napływu środków do zoo. OFP utrzymuje się z nich w pięćdziesięciu procentach. Aby zapewnić pieniądze na rozwój i pokazać, że bydgoskie zoo cieszy się znacznym zainteresowaniem, często odbywają się tu przeróżne spotkania. O wszystkich informuje strona internetowa, ale także facebookowy funpage. Niestety, same imprezy nie wystarczają, aby goście byli zadowoleni. Dlatego powstają skrawki świata, w których prezentowane są pospolite, ale przyciągające uwagę, zwierzęta egzotyczne.
Zwierzęta te na szczęście przestają być porozmieszczane w sposób chaotyczny i w planach jest wyraźne oddzielenie ekspozycji krajowych od egzotycznych.
Ogród aktywnie uczestniczy w różnych programach ochroniarskich. Od ochrony zwierząt krajowych, po EEP.
Jeśli natomiast chodzi o nowe inwestycje, to jest to przede wszystkim Wisłarium, w którym prezentowane będą gady, ryby i płazy. Poza fauną rodzima pojawią się tu też gatunki egzotyczne. Przeznaczone będą dla nich dwie części: tropikalna (wilgotna) oraz sucha. Poza tym znajdzie się tu też miejsce dla przedstawiciela krokodylowatych. Budynek zachowa bryłę, jaka była planowana w latach 90-tych, ale wnętrze zostanie zaprojektowane od nowa.
Kolejną ważną i długoplanową inwestycją jest stopniowa modernizacja wolier. W obecnej formie nie tylko prezentują się znacznie lepiej, ale też poprawiają komfort życia ptaków. Poza tym do ogrodu zostanie sprowadzony przedstawiciel wielkich kotów.

Po rozmowie na temat planów rozwojowych z Panią Samsonowicz, wspólnie udajemy się, aby obejść cały teren zoo. Pierwszym obiektem po wyjściu z biura jest najnowsza inwestycja, czyli kompleks dla wydr i bobrów. Są to dwa lustrzane wybiegi porośnięte roślinnością, wyposażone w baseny i nasyp ziemny. Nad kotnikami znajduje się taras widokowy, z którego można podziwiać zwierzęta. Wybiegi powstały w miejscu starego, obskurnego, betonowego basenu dla wydr. Teraz ich warunki uległy wyraźnej poprawie.

Jednak moją uwagę znacznie bardziej przyciąga bóbr, bo jest to jedyny okaz w polskich ogrodach zoologicznych. Obecnie mieszka tu samiec, ale niedługo dołączy do niego rodzina. Bóbr jest w Polsce bardzo popularny, jednak w ogrodach często mylony jest z innymi gryzoniami wodnymi. Samego bobra udaje mi się ujrzeć dopiero za trzecim podejściem (ale było warto!).
Kolejne na trasie zwiedzania są gatunki egzotyczne, czyli lamy, nandu, strusie afrykańskie i zebry.

Dalej znajduje się kompleks górski zamieszkiwany przez muflony i kozicę, która aktualnie na mniejszym wybiegu czeka na zakończenie remontu części właściwej.
Skręcając alejką w prawo dochodzę do budynku zimowiska, który przekształcony został na budynek z wolierami ekspozycyjnymi.
Aktualnie mieszkają tu m.in. pawie, kury, bataliony, lemury katta, ostronosy, surykatki i żółwie, jednak w przyszłości zostaną tu tylko przedstawiciele fauny egzotycznej.
Następny w kolejności jest duży wybieg dzików.
Zaraz za nimi mieszka para łosi. Mimo, że przez Myślęcinek przewinęło się już wiele łosi, to nigdy nie udała się ich tu rozmnożyć. Ma to zmienić samiec ze Skandynawii i samica z Gdańska. Zwierzęta są już połączone na jednym wybiegu.


Dalej mieszkają daniele i sarny.
Warto dodać, że wszystkie wybiegi kopytnych były świetnie zaprojektowane i do dziś dobrze spełniają swoją funkcję. Kolejnym wybiegiem jest ostoja żubrów. Ten gatunek daje w Bydgoszczy regularne przychówki.
Chwilę później docieram do dużego stawu, przy którym wolno żyją kaczki, gęsi, bociany i żurawie.

Obok są także trzy woliery zamieszkiwane przez różne gatunki kaczek. Można tu zobaczyć między innymi: hełmiatki, podgorzałki, cyranki, mandarynki i ohary. Nieopodal jest także wielka woliera po słynnym sępie Tellym, którą obecnie zasiedla orzeł przedni.

Wchodzę teraz w alejką, przy której znajdują się ptasie woliery. Pierwszą z nich zamieszkują bociany czarne, żurawie, łabędź mały, bąk, ślepowron oraz kaczki.
Tuż przed ciągiem wolier po drugiej stronie alejki znajduje się staw kormoranów. Obecnie OFP jest na etapie odbudowy swojej kolekcji tych ptaków. Jeśli natomiast chodzi o same woliery, to zamieszkują je ptaki drapieżne. Pierwszych kilka wolier jest już zmodernizowanych, a następnych kilka czeka już w kolejce na modernizację. W ciągu wolier można zobaczyć m.in. myszołowy, orły stepowe, sokoły, kanie rude, pustułki i bielika.
Znajduje się tu także skrawek świata prezentujący makaki japońskie i drugą parę surykatek. Zaglądam jeszcze do woliery sów błotnych i mijając barana owcy czterorogiej wchodzę w alejkę dużych drapieżników.

Jako pierwsze swój wybieg mają dwie niedźwiedzice. Powstaje tu „kraina niedźwiedzia”.
Jak na razie pojawiły się tablice dydaktyczne, ale w planach jest przebudowa korytarza tak, aby niedźwiedzie można było oglądać także z góry. Sam wybieg mimo wieku jest całkiem przyzwoity. Niedźwiedzice mają do niego dostęp całą dobę i dzięki naturalnemu podłożu mogą kopać w nim jamy, które co jakiś czas są zasypywane.
Wybieg dalej mieszka wilcza rodzina. Ostatnie na trasie są rysie, które do dyspozycji mają nieco przestarzałe już woliery. W planach jednak jest ich remont, a w najlepszym wypadku powstanie otwartego z góry wybiegu.

Potem skręcam już na ostatnią prostą. Ponownie mijam staw i przechodzę koło wolier małych zwierząt.
Są w śród nich lisy, borsuki, żbiki, jenoty, ostronosy i tchórze.
Docieram do pawilonu lemurów katta i walabi Bennetta.
Jakiś czas temu zrezygnowano z przedsionków, dzięki czemu zwierzęta zyskały więcej miejsca.

Obok planowane jest stworzenie nowego wybiegu dla walabi, gdyż obecny nie do końca jest dla nich odpowiedni. Tuż obok znajduje się letni pawilon owadów. Jest to namiot z terrariami, otwarty niestety tylko w weekendy.
Ostatnie przed wyjściem jest jeszcze minizoo, gdzie zamieszkują owce, kozy i kucyki, ale także papugi i żółwie wodne.
Chwilę po zajrzeniu do minizoo opuszczam teren ogrodu, co nie oznacza jednak, że skończyłem oglądanie zwierząt. Korzystając z faktu, że mam przy sobie rower, podjeżdżam na drugi koniec OFP, aby zajrzeć na olbrzymi (ok. 2 ha) wybieg jeleni. Przechadzają się na nim także bociany. Ekspozycja dostępna jest tylko z zewnątrz ogrodu.
Tym akcentem kończę zwiedzanie i ruszam w stronę dworca Bydgoszcz Leśna (20 min. pieszo, rowerem znacznie szybciej). Podczas zwiedzania ogrodu można szybko stwierdzić, że jest tu jeszcze wiele do zrobienia i nie wszystko jest tak jak należy. Również mały napływ środków utrudnia szybki rozwój. Na szczęście ogród wykazuje chęć zaistnienia jako zoo z prawdziwego zdarzenia i w miarę możliwości rozwija się i modernizuje. Dzięki spotkaniu z Panią Tamarą Samsonowicz dowiedziałem się jak trudny jest to rozwój i jak wielu kompromisów wymaga. Bardzo dziękuję za to spotkanie, a Ogrodowi Fauny Polskiej życzę samych sukcesów.

3 comments on “Co słychać w bydgoskim Ogrodzie Fauny Polskiej, czyli tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga

  1. We wrocławskim zoo też jest bóbr, ostatnio była o nim mowa w aktualnościach. Inną sprawą jest fakt, że nie jest on eksponowany.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s