Trzecie urodziny Mrówkojada – nasza strona ma już trzy lata!

Jakkolwiek to zabrzmi, tak jak przed rokiem dziwiliśmy się, że działamy już dwa lata, tak też dziwimy się i teraz – nie spodziewaliśmy się bowiem, że dotrwamy do tej chwili – dziś oto mijają trzy lata od pierwszego wpisu na naszej stronie i początku istnienia strony Mrówkojad i Przyjaciele!
Trzecie urodziny nie są jednak wydarzeniem tej rangi, co pierwsze, dlatego inaczej niż w notce z okazji pierwszych urodzin, tym razem ograniczymy się jedynie do krótkiego podsumowania naszej działalności na Mrówkojadzie – tak, jak to zrobiliśmy z okazji drugich urodzin.
Tortu tym razem, niestety, nie ma…

Obecność Tadeusza na zdjęciu jest jak najbardziej uzasadniona – tak się bowiem składa, że również i on obchodzi dziś trzecie urodziny, równo trzy lata temu bowiem jedna polowa Redakcji wręczyła go drugiej jako prezent :).

O początkach naszej strony i pierwszym roku jej funkcjonowania pisaliśmy podczas rocznicowej notki, kiedy to drobiazgowo podsumowaliśmy naszą działalność za pierwszy rok.
Dziś, żeby nie zanudzać, skupimy się tylko na najważniejszych wydarzeniach związanych z naszą stroną na przestrzeni ostatnich trzech lat!

Garść statystyk, czyli ile artykułów, ile komentarzy, ile odwiedzin i jeszcze trochę liczb…

Dzisiejsza notka jest 890. artykułem, opublikowanym na Mrówkojadzie – na 1096 dni funkcjonowania strony, jest to prawie notka dziennie – cały czas więc utrzymujemy tempo godne dziennika :).
Strona to jednak nie tylko artykuły – to także liczne zakładki i strony (72) oraz umieszczone na stronie zdjęcia, mapy, rysunki, wykresy itp. – razem grubo ponad 50 tysięcy!
W 2010 roku uruchomiliśmy także kanał filmowy na Youtube, zawierający obecnie ponad 340 filmów (które wyświetlono łącznie ponad 115 tysięcy razy!), galerię zdjęć na flickrze, zawierającą 195 zdjęć oraz galerie zdjęć z wszystkich odwiedzonych przez nas ogrodów – i nie tylko! – na Picasa, zawierające razem ponad 50 tysięcy zdjęć!
Mrówkojad ma także profil na Facebooku, gdzie doczekał się już 266 fanów – ponad dwa razy więcej, niż jeszcze rok temu! Swój profil “założył” także najsłynniejszy pluszowy mrówkojad w Polsce – Tadeusz!

Tadziu i Felice

Najpopularniejsze

(wszystkie poniższe statystyki wg stanu na 30. 08. 2012)

Bardzo ciekawie przedstawiają się statystyki dotyczące najczęściej wyszukiwanych fraz, najchętniej czytanych artykułów czy najczęściej klikanych odnośników.
I tak:
Najczęściej wpisywane frazy, po których trafiano na Mrówkojada to: mrówkojad, mapa polski, mrówkojad i przyjaciele, mrowkojad i mrownik – niektóre nawet 10-11 tysięcy razy!
Najchętniej czytanymi artykułami lub stronami były:

Tytuł Liczba wyświetleń
Home page / Archives More stats 220 427
ZOO-mapa Polski i inne zmiany na Mrówkojadzie… More stats 11 951
Relacje z wypraw i informacje o polskich zoo More stats 7 114
Mini-ZOO Leszno More stats 6 195
Galeria More stats 5 098
ZOO Nowy Tomyśl More stats 4 830
Ach gdyby, gdyby… Czyli 10 zwierzaków, których najbardziej brakuje nam w polskich ogrodach zoologicznych More stats 4 525
ZOO More stats 4 351
Co w zoo? – piątkowy raport aktualności More stats 4 343
“Dotknij rafy w Akwarium Gdyńskim” – no to pojechaliśmy jej dotknąć… More stats 4 155
7 Dni Zoo More stats 4 115

Najczęściej klikane odnośniki:

Adres URL Kliknięcia
picasaweb.google.com 18 641
mrowkojad.files.wordpress.com 16 765
zooforum.orgs.pl 1 907
zoo.wroclaw.pl 1 899
zoo.waw.pl 1 539
zoo.poznan.pl 1 363
zoo-krakow.pl 1 106
zoo.silesia.pl 901
zoosafari.com.pl 830
zoo.gd.pl 780
zoo.opole.pl 684
zoo.lodz.pl 664

Komentarze – czyli to, na co autor każdej strony zawsze z utęsknieniem czeka.
My na pierwszy komentarz czekaliśmy dwa tygodnie, ale dopiero po trzech miesiącach doczekaliśmy się poważniejszej wymiany zdań.
Do dziś na Mrówkojadzie pojawiło się 3 910 komentarzy! Tu, niestety, widać bardzo duży spadek – jeszcze rok temu mieliśmy średnią na poziomie pięciu komentarzy na notkę i dzień zarazem, dziś jest to już tylko 4,4 komentarza na notkę i 3,6 na dzień. Pamiętajmy, że spora część dyskusji przeniosła się na ZooForum i nasz profil na FB.
Tak naprawdę jednak wpływ na to, że liczba komentarz na notkę spadła jest fakt, iż niedawno „posprzątaliśmy” stare komentarze, które albo niewiele wnosiły do dyskusji, albo miały charakter spamu, albo tyczyły nieaktualnych kwestii. Uzbierało się ich naprawdę sporo…

Odwiedziny – notki, komentarze, zdjęcia – to jedno, sens mają jednak dopiero wtedy, gdy ktoś naszą stronę odwiedza. Jasne, można pisać dla siebie – co nam akurat daje ogrom radości i jakoś trudno by nam było sobie wyobrazić dziś, że mielibyśmy naszego Mrówkojada nie mieć, prawdziwa frajda jest jednak wtedy, gdy ktoś nas czyta.
A na początku było z tym raczej słabo – wiadomo, początki funkcjonowania strony w internecie do łatwych nie należą. Zwłaszcza, gdy dotyczą umiarkowanie popularnego tematu, jakim są mrówkojady i ogrody zoologiczne.
Pierwszy miesiąc istnienia zamknęliśmy wynikiem 670 unikalnych odwiedzin, co przekładało się na 21 wejść dziennie – raczej średnio… – ostatni dzień z wynikiem na poziomie 670 wejść lub mniej
Kolejne miesiące to stopniowy postęp, co wiązało się zarówno z rozwojem samej strony (coraz więcej artykułów, zakładek, informacji), jak i z coraz lepszym jej pozycjonowaniem, dzięki czemu ilość odwiedzin wzrastała.
Rok 2009 zamknęliśmy średnią 56 wejść dziennie, a od stycznia 2010 każdy kolejny miesiąc to gwałtowne przyspieszenie i łamanie kolejnych barier – 100 wejść jednego dnia, potem tyleż jako średnia dzienna, 200, 300, 400, 500, 600, 700, 800, 900 aż w końcu złamaliśmy barierę tysiąca odwiedzin.

Specjalny banknot z okazji 100 000 odwiedzin strony Mrówkojad i Przyjaciele – wydrukowany 13 października 2010 roku. Od tego czasu stronę odwiedziło 565 tysięcy osób!

Kolejną barierę złamaliśmy 2 kwietnia tego roku, kiedy to przekroczyliśmy 500 tysięcy odwiedzin.

Do dziś naszą stronę odwiedziło prawie 665 000 osób, co daje średnią 607 dziennie, z czego za sam rok 2012 średnia wynosi 976! Najlepszym miesiącem był maj tego roku, ze średnią 1191 wejść dziennie!

Rekord – 1 548 wejść – padł 14 maja tego roku.
To jednak tylko liczby – za nimi kryją się trafiający do nas goście, z których wielu to nasi stali czytelnicy, a na ich uwagę i skrupulatność (ale też życzliwość!) zawsze możemy liczyć!
Wymieniać nikogo nie będziemy – wszystkim dziękujemy, a tym najbardziej aktywnym w szczególności! Dziesiątki bogatych w informacje komentarzy i liczne uwagi do naszych artykułów – także ze wskazaniem błędów i pomyłek – wspomagają nasz projekt i sprawiają, że staje się coraz lepszy, a my unikamy powtarzania błędnych informacji.
Że wciąż zdarzają się nam pomyłki – liczymy na wyrozumiałość i pomoc, nigdy jednak nie uzurpowaliśmy sobie prawa do wiedzy najwyższej i zawsze podkreślamy, że więcej w nas zamiłowania do tematu i chęci, niż fachowego znawstwa.
Tak to jest, gdy za stronę o zwierzętach bierze się para filologów :) .

Wyprawy Mrówkojada!

Czyli to, co lubimy najbardziej! A w ciągu minionych 36 miesięcy uzbierało się tych wypraw tak wiele, że nie jesteśmy ich nawet w stanie policzyć – prawie pełną listę naszych wypraw znajdziecie tutaj (a to tylko te do ogrodów zoologicznych!).

Odwiedziliśmy łącznie 9 z 12 głównych polskich ogrodów zoologicznych (Warszawa, Bydgoszcz, Toruń, Opole, Wrocław, Poznań, Gdańsk-Oliwa, Płock, Kraków) oraz kilka placówek zoologicznych, m.in. Akwarium Gdyńskie, Fokarium na Helu, Dolinę Charlotty, zwierzyńce w Człuchowie, Koninie, Parnowie, Nowym Tomyślu, Lesznie, Oceanarium w Mielnie (no, prawie), Palmiarnię Poznańską oraz Muzeum Przyrodnicze Wolińskiego Parku Narodowego i Zagrodę Pokazową Żubrów w Międzyzdrojach, a także kilka muzeów przyrodniczych
Niektóre z nich udało nam się odwiedzić nawet kilka (lub kilkanaście) razy, w niektórych udało nam się spędzić czasem nawet po kilka dni (jak choćby w Oliwie, Wrocławiu czy Płocku).
Największym wydarzeniem była chyba jednak wielka wyprawa do Kaliningradu i tamtejszego zoo – pierwsza nasza oficjalna wyprawa zagraniczna!

Tadziu z rzeźbą orangutana w kaliningradzkim zoo

Nasze wyprawy to jednak nie tylko wycieczki do ogrodów zoologicznych i relacje z nich, ale także podróże po całej Polsce – zawsze przy okazji staramy się Wam opowiedzieć o ciekawych miejscach, które odwiedziliśmy.
Szczególnie efektowne, jeśli chodzi o wojaże, były tegoroczne wakacje, podczas których odwiedziliśmy Płock, Warszawę, Kraków, Gdańsk, Poznań, Słupsk i Dolinę Charlotty, Wałcz i Nakielno, Buk i Wojnowice, Dźwirzyno, Zakopane i Tatry Wysokie, a także Kaliningrad i Swietłogorsk (a przy okazji zjechaliśmy całą Sambię).
Całkiem nieźle – wyliczyliśmy, że więcej czasu spędziliśmy w te wakacje poza domem, niż w domu :).

Przyjaciele Mrówkojada

Podczas naszych wypraw i pracy nad stroną poznaliśmy mnóstwo osób, bez których nasza strona nie dotrwała by do tego miejsca – Ci, którzy wsparli nas najbardziej, zasłużyli na zaszczytny tytuł Przyjaciół Mrówkojada, my jednak dziękujemy wszystkim, którzy okazali nam jakąkolwiek pomoc, wsparli dobrym słowem, relacją lub komentarzem.
Albo dowiedzieli się czegoś dzięki nam lub dobrze bawili się czytając niektóre teksty :).
Coraz więcej także na naszej stronie pojawia się tekstów i relacji naszych Czytelników – wszystkim naszym „terenowym korespondentom” również serdecznie dziękujemy!

Sukcesy i… porażki

Nasze największe sukcesy to niewątpliwie wszystkie nasze wyprawy i spotkania z fantastycznymi ludźmi, to, że coraz lepiej poznajemy rzeczywistość polskich ogrodów zoologicznych, a czasem nawet mamy wpływ na to, co się w nich dzieje.
Zdarzały się też jednak i porażki, jak choćby niepowodzenie w konkursie na Bloga Roku. Nie wszystkim też podobało się to, co robimy, my jednak, mimo przeciwności i ciągłym niedostatkom czasu, póki co nie składamy broni i mrówkojadzimy dalej.

Bąbel i Tadzik, czyli niemi członkowie Redakcji…

A na koniec – bo trzeciorocznicowa notka i tak już zbyt mocno się rozrosła i przypomina przydługie podziękowania za odebranie Oscara – przedstawiamy dwóch członków Redakcji Mrówkojada, którzy co prawda nigdy nie napisali żadnego tekstu, ale SĄ od początku (noo… jeden prawie) istnienia strony i naprawdę trudno ją sobie bez nich wyobrazić!
Tą Bąbel Rumpelstilskin – nasz ukochany królik miniaturowy, który już kilka razy gościł na Mrówkojadzie, a który choć w zoo nigdy nie był, to jest przy nas zawsze, gdy powstają teksty na Mrówkojada:).

Oraz obchodzący dziś trzecie urodziny pluszowy mrówkojad Tadzik – nieodłączny członek ekipy wyprawowej, który był z nami podczas niemal wszystkich naszych wypraw, podziwiając okolicę z torby:

Tadziu-Pluszowy Mrówkojad w torbie. Nasz znak rozpoznawczy dla redakcji "ZOOrro"

i który spotkał się ze wszystkimi polskimi (prawdziwymi) mrówkojadami:

Tadeusz zyskał już status prawdziwej gwiazdy – towarzyszył nam w większości wypraw, fotografując się ze znanymi obiektami, zwierzakami, a nawet osobistościami zoologicznego światka.

Tadeusz przy grobowcu Immanuela Kanta w Kaliningradzie – sierpień 2012

Trzy lata za nami, a przed nami…

Przez ostatnie trzy lata strona ulegała ciągłym zmianom – kilka razy zmieniał się layout, siedziba Redakcji przeniosła się z Poznania do Koszalina, zmieniła się też sama Redakcja :). Cały czas szukamy czasu na realizację nowych pomysłów, cały czas też szukamy pomysłów na ulepszenie i uatrakcyjnienie strony – niczego jednak nie zdradzamy, żeby nie zapeszać…

Jak tylko uporamy się z Kaliningradem, zabieramy się za relację z Krakowa!

Wiele można byłoby jeszcze napisać i o wielu osobach/zdarzeniach/wyprawach wspomnieć, ale to zostawimy sobie na notkę z okazji czwartych urodzin Mrówkojada – mamy nadzieję, że wytrwamy do tego czasu, a strona będzie jeszcze lepsza.
Czego sobie życzymy!
A naszym czytelnikom – których oby było jak najwięcej – ciekawych artykułów, przyjemności z lektury strony, ale przede wszystkim własnych wypraw i poznawania świata ogrodów zoologicznych i ich mieszkańców – mrówkojadów zaś w szczególności!
Tymczasem – pozdrawiamy serdecznie i do zobaczenia na Mrówkojadzie, ZooForum lub też w którymś z ogrodów zoologicznych. Jak zobaczycie pluszowego mrówkojada wystającego z torby – to my :) .

Reklamy

11 comments on “Trzecie urodziny Mrówkojada – nasza strona ma już trzy lata!

    • Wszystkim bardzo dziękujemy – jeśli strona miałaby działać 100 lat, to albo życzycie nam, żebyśmy dożyli do minimum 125 lat, albo musimy się rozglądać, powoli co prawda, za spadkobiercami mrówkojadziego dziedzictwa :). Póki co jednak forma i żywotność są, spokojnie więc spoglądamy w przyszłość :).

  1. Gratuluję! Te liczby są naprawdę niesamowite, podziwiam! Życzę weny oraz chęci do dalszego pisania i prowadzenia Mrówkojada! 🙂

    • Nie, absolutnie. Po prostu gdy zobaczyliśmy go po raz pierwszy trzy lata temu było to pierwsze nasze imienne skojarzenie – „Wygląda jak Tadzik, nie sądzisz?”. „Tak”. 🙂 Poza tym gdy pierwszy raz zobaczyliśmy mrówkojada (to był Eskado z Poznania), a nie wiedzieliśmy wówczas, jak ma na imię, pomyśleliśmy, że najbardziej pasowałby Tadzik właśnie. Tak to kiedyś było :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s