Tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga – relacja Wojtka z zoo w Chemnitz

Niedawno nasz stały korespondent Wojtek wybrał się do jednego z niemieckich ogrodów – zoo w Chemnitz. Żeby przybliżyć naszym czytelnikom, i nam przy okazji, ten ogród, napisał krótką relację okraszona zdjęciami. Zapraszamy do lektury!

Tekst i zdjęcia są autorstwa Wojtka, Mrówkojad dokonał tylko redakcji tekstu i wyboru zdjęć.

 Zoo niewielkie, ale ciekawe

Podczas mojego wyjazdu do Niemiec udało mi się zwiedzić kilka okolicznych ogrodów i tierparków. Dziś chciałbym oprowadzić Was po zoo w Chemnitz. Sam ogród jest stosunkowo mały, ale ma w swojej ofercie wiele ciekawych obiektów i zwierząt.

Po zaparkowaniu auta na parkingu, idę kilkadziesiąt metrów wzdłuż drogi i docieram do tablicy z napisem „Tierpark”. Skręcam w prawo i idąc wzdłuż wybiegów kuców i osłów docieram do budynku kas i wejścia. Bilety są tu stosunkowo niedrogie (3 i 6 €). Dostaję darmową mapkę, niestety mało poręczną, bo wydrukowaną na zwykłej kartce A4. Co gorsza, nad głowami kłębią się deszczowe chmury, a co chwilę zrywa się porywisty wiatr. Nie zważając jednak na te trudności zaczynam zwiedzanie. Tuż za wejściem znajduje się wybieg lwów angolańskich.

Lwy angolańskie

Lwy angolańskie

Przepływa przez niego naturalna rzeka. Jest całkiem spory, więc aby dobrze przyjrzeć się leniuchującemu lwu, muszę podejść z drugiej strony. Następnie oglądam zebry i strusie afrykańskie (po lewej)

Strusie afrykańskie

Strusie afrykańskie

Zebry

Zebry

i wybieg Ameryki Południowej (po prawej). Mieszkają na nim alpaki, nandu i latem- kapibary. Stąd można też zboczyć z trasy i pójść do pawilonu płazów i mini zoo- to jednak zostawiam na później. Kolejne zwierzęta na trasie to flamingi różowe, bociany białe i wreszcie staw kaczek oraz bociana czarnego.

Wybieg bocianów

Wybieg bocianów

Flamingi

Flamingi

Później przechodzę mostem przez rzekę do wybiegu koni Przewalskiego.

Koń Przewalskiego

Koń Przewalskiego

Cała grupa zamieszkuje zacieniony leśny obszar i akurat zajada się śniadaniem. Naprzeciwko współmieszkają emu i kangurki parma.

Kawałek dalej znajduje stoi pawilon pazurkowców. Wokół niego znajdują się woliery zamieszkiwane przez kilka gatunków małpek, m.in. marmozet białych i miko czarnych.

Miko czarna

Miko czarna

Tuż dalej znajdują się woliery dla ptaków egzotycznych. W rożnych wolierach mieszka ptactwo od uszaków siwych, przez słodniki, po amazonki wenezuelskie.

Dwie sąsiadujące woliery zamieszkują także fossy.

Fossa

Fossa

Niestety wszystkie woliery oddzielone są płotkiem i kolczastym żywopłotem, więc zrobienie dobrego zdjęcia przez kratki jest nie lada wyzwaniem gimnastycznym. Nieopodal znajduje się wybieg jeżozwierzy indyjskich.

Jeżozwierz w swoim domku

Jeżozwierz w swoim domku

Niestety, akurat zaczyna padać i trafiam na moment, gdy wszystkie czmychają pod zadaszenie. Idę w stronę największego pawilonu w zoo, jednak przedtem odwiedzam wspólny wybieg wargaczy i makaków niedźwiedzich. Zwierzęta dobrze się dogadują i najwyraźniej wzajemnie szanują.

Wargacze i makaki niedźwiedzie w Chemnitz żyją w zgodzie

Wargacze i makaki niedźwiedzie w Chemnitz żyją w zgodzie

Wargacze i makaki niedźwiedzie w Chemnitz żyją w zgodzie

Wargacze i makaki niedźwiedzie w Chemnitz żyją w zgodzie

Wargacze i makaki niedźwiedzie w Chemnitz żyją w zgodzie

Wargacze i makaki niedźwiedzie w Chemnitz żyją w zgodzie

Wargacze i makaki niedźwiedzie w Chemnitz żyją w zgodzie

Wargacze i makaki niedźwiedzie w Chemnitz żyją w zgodzie

Byłem świadkiem momentu, gdy na wybieg wpadła spora gałąź. Leżała oparta o ogrodzenie tak, że młoda małpa mogłaby po niej wejść na ogrodzenie. Jednak po chwili podeszły do niej niedźwiedzie i jeden z nich złapał ją przednimi łapami złamał uderzając o budynek. Gdy stracił zainteresowanie natychmiast pojawił się makak, który zabrał gałąź w głąb wybiegu. Zwierzęta te można oglądać także z tarasu znajdującego się nad pomieszczeniami dla zwierząt. Po opuszczeniu tarasu jestem już tuż przed pawilonem tropikalnym. Na zewnątrz swoją wolierę mają czepiaki czarnorękie.

Obok niej znajdują się dwa wybiegi hipopotamów karłowatych.Na jednym z nich wyleguje się samica z młodym, na drugim zaś leniuchuje samiec.

Hipopotam karłowaty

Hipopotam karłowaty

Tuż przed wejściem swój dom ma także grupa surykatek, szukająca choć odrobiny słońca.

Surykatki wylegują się na słońcu

Surykatki wylegują się na słońcu

Po wejściu do budynku idę korytarzem mijając pomieszczenia wewnętrzne surykatek i hipopotamów karłowatych, terraria boa kubańskiego i kajmanów karłowatych oraz akwarium piranii.

Po przejściu korytarza wchodzę do właściwej części pawilonu. Jest to tropikalna dżungla zamieszkana wolno przez dziewięć gatunków ptaków. Na zdjęciach udaje mi się uchwycić szlarnika żółtolicego i tapirangę purpurową.

W pawilonie znajduje się także zimowy wybieg kapibar, nad którym zamieszkują również całorocznie leniwce, a także taras przy pomieszczeniu wewnętrznym hipopotamów karłowatych. W pawilonie jest ciepło i panuje duża wilgotność, co pozwala na wzrost dorodnych roślin.

Po opuszczeniu pawilonu kieruję się w stronę wielkich kotów. Na samym początku znajduje się duży wybieg i stara woliera zamieszkiwane przez tygrysy syberyjskie.

Tygrys syberyjski

Tygrys syberyjski

W cieniu drzew wyleguje się potężny tygrys.  Następnie są woliery panter perskich i irbisów. Niestety, obiekty te lata świetności mają już za sobą. Kawałek dalej znajduje się odnoga alejki, wokół której znajdują się klatki małych kotów. Klatki są już jednak w trakcie rozbiórki. Ostatnimi mieszkańcami starego kompleksu są żbiki. Kolejny punkt na trasie wędrówki to woliery wielkich ptaków. Mieszkają w nich m.in. orły stepowe, kanie rude i puszczyki mszarne.

Puszczyk mszarny

Puszczyk mszarny

Orzeł stepowy

Orzeł stepowy

Nieopodal znajdują się stare skaliste woliery makaków niedźwiedzich, obecnie już puste. Kawałek dalej znajduje się wybieg i domek ostronosów. Idąc prosto docieram do górskiego wybiegu kozłów śnieżnych. Po skałach dumnie paraduje samiec, natomiast przy trawie pasie się samica z młodym.

Kozły śnieżne - matka z młodym

Kozły śnieżne – matka z młodym

Zbaczając ze ścieżki odwiedzam woliery lisów polarnych i sów śnieżnych. Ruszam dalej i podchodzę do wybiegu kułanów, a tuż a nim- osłów somalijskich.

Osioł somalijski

Osioł somalijski

Naprzeciwko znajduje się stajnia wielbłądów, do której przylegają wybiegi dromaderów i baktrianów. Oba gatunki są akurat w trakcie posiłku. Jedzenie dla nich usypano przed ogrodzeniem od strony zwiedzających.

Baktrian na wybiegu

Baktrian na wybiegu

Wybieg wielbłądów - w tle zwierzęta przy śniadaniu

Wybieg wielbłądów – w tle zwierzęta przy śniadaniu

Za wielbłądami znajduje się kilka małych wybiegów zajmowanych przez anoa.

Anoa

Anoa

Tuż obok nich swoje wybiegi maja jelenie Alfreda i daniele mezopotamskie.

Ostatnim już punktem na trasie jest wielki górski wybieg koziorożców kaukaskich. Cale stado (w tym także kilka młodych) sprawnie i szybko przemieszcza się po skałach.

Teraz zaglądam jeszcze do lwów i ruszam do ominiętego wcześniej wiwarium, czyli pawilonu płazów. Ten robi fenomenalne wrażenie. Mimo, że czas mnie już nagli staram się zajrzeć do każdego z terrariów. Zrobienie zdjęć jest jeszcze trudniejsze niż wypatrzenie poszczególnych gatunków.

Pawilon łącznie składa się z trzech pomieszczeń- jednego dużego i dwóch mniejszych, ale wszystkie pełne są najrozmaitszych płazów. Nie szkodzi, że w całym zoo gadów naliczyłem raptem dwa gatunki. Ogród specjalizuje się w hodowli płazów i najwyraźniej całkiem dobrze mu to idzie. W końcu żaba w logo zobowiązuje.

Po wyjściu z wiwarium odwiedzam jeszcze budynek minizoo. Jest on urządzony w wiejskim stylu i zamieszkują go kozy, świnki i kilka gatunków małych gryzoni.

Wyjście z budynku wprowadza na otwarty wybieg z kozami. W ten sposób kończę zwiedzanie zoo i zmierzam do wyjścia.

Ogólnie jestem bardzo zadowolony z wizyty, a zoo pozostawiło raczej miłe wspomnienia. Nie jest to może specjalnie duży ogród, ale posiada kilka osobliwych ekspozycji. Z pewnością mogę polecić Tierpark Chemnitz każdemu.

Reklamy

4 comments on “Tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga – relacja Wojtka z zoo w Chemnitz

    • Oczywiście, że walabie benetta. Przepraszam za błąd. Kangury parma oglądałem kilka dni wcześniej w Dreźnie, więc zapewne stąd pomyłka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s