Druga tamandua w Opolu – a to dopiero początek!

Ostatnie dni obfitowały wieści z opolskiego zoo – a to przyjechały nowe zwierzaki, a to urodziły się rysie, a to coraz głośniej mówi się o sprowadzeniu lwów, a to wciąż trwają poszukiwania zaginionych małpek.
Wydarzeniem – nie tylko tygodnia! – jest jednak przyjazd już drugiej tamanduy! Tym samym w Opolu mieszkają już cztery mrówkojady – dwa olbrzymie (Fermina Sorpresa i Alejandro), i dwa czteropalczaste, czyli tamanduy właśnie – Dorotka, która przyjechała do Opola 12 stycznia oraz Tessu, która przed kilkoma dniami przyjechała z Zoo w Ołomuńcu – podobnie jak Dorotka.

Dorotka nie jest już sama – właśnie przyjechała do niej druga tamandua, samiczka Tessu (fot. „ZOOrro”)

Druga Tamandua w Opolu!

Przyjazd Dorotki w styczniu był jednym z najciekawszych zoologicznych transferów tego roku w Polsce. Młoda samiczka z Ołomuńca była bowiem pierwszą tamanduą w historii opolskiego zoo, w dodatku od sierpnia 2009 roku gatunek ten nie był eksponowany w Polsce (tj. od czasu, gdy padła samiczka w poznańskim Nowym Zoo).
Tymczasem opolskie zoo cały czas rośnie w siłę i śmiało można powiedzieć, że na chwilę obecną jest prawdziwą mrówkojadzią potęgą – jako jedyne w Polsce (i zaledwie jedno z kilkunastu na świecie) eksponuje dwa gatunki mrówkojada – obok pary mrówkojadów olbrzymich – Alejandro i Ferminy Sorpresy – w zoo są bowiem już dwie tamanduy. Do samiczki Dory przyjechała bowiem przed kilkoma dniami kolejna samiczka, Tessu, która również pochodzi z Zoo w Ołomuńcu. Tessu urodziła się 7 listopada 2010 roku – jest więc jeszcze stosunkowo młoda – w Ołomuńcu, podobnie jak Dorotka. Obie tamanduy łączy jednak znacznie więcej – matką Tessu jest bowiem Tami, która jest… babcią Dorotki. Wydawać by się więc mogło, że skoro zwierzaki są „z jednej rodziny” dogadają się ze sobą bez problemu, okazało się jednak, że wcale nie będzie to takie łatwe. Według wstępnej koncepcji, obie tamanduy miały zamieszkać na wspólnym wybiegu – w pawilonie gibbonów – jednak Dorotka okazała się być wobec starszej samicy agresywna i nie chciała jej wpuścić na swoje terytorium – ponoć warknęła i nastroszyła się niczym kot. Z łączenia obu mrówkojadów na razie więc nici i póki co Dorotka z Tessu mieszkają na oddzielnych wybiegach, przez ścianę. Lepiej nie ryzykować, coby się nie zagryzły. Widzą się jednak przez siatkę i wyczuwają, możliwe więc, że z czasem polubią. Nie mają zresztą wyjścia – zoo planuje sprowadzić dla nich samca, a gdy ten przyjedzie, cała trójka zamieszka razem na czekającej już dla nich nowej ekspozycji – tej, na której wcześniej mieszkały ostronosy rude:

O, tutaj!

Tamanduy będą miały do dyspozycji w swojej wolierze budkę i szereg konstrukcji, które będą miały za zadanie zmobilizować je do aktywności i zapewnić odpowiedni komfort. Ekspozycja będzie ekspozycją dzienną.
Czekamy zatem na „pana tamanduę” i mamy nadzieję, że Tessu z Dorotką znajdą wreszcie wspólny język – choć przy takiej jego długości może to nie być wcale takie proste :).

Najmniejsze małpy świata już w Opolu!

Tessu to nie jedyny nowy nabytek opolskiego zoo. Tym samym transportem co tamandua z Zoo w Ołomuńcu przyjechały także dwie pigmejki – parka bardzo młodych, niespełna rocznych małpek, które zamieszkały na wybiegu w pawilonie pazurkowców, niedaleko wejścia do ogrodu.

Tu pigmejka z płockiego zoo

Przyjazd tak tamanduy, jak i pigmejek, to oczywiście efekt współpracy opolskiego zoo z ogrodem w Ołomuńcu. Niedawno w drugą stronę – do Czech – wyjechał z kolei samiec lemura katta oraz wielbłąd.

Przypominamy, że w najbliższym czasie do Opola przyjadą jeszcze m.in. samiec pantery śnieżnej i samica rosomaka.

Narodziny, narodziny!

Wielkim wydarzeniem są także narodziny dwóch małych rysi europejskich – urodziły się co prawda już kilka tygodni temu, na początku czerwca, ale dopiero teraz pojawiły się na wybiegu.
Wczoraj maluchy zostały zaszczepione i zważone – większy waży 2,1 kg, a mniejszy 1,7 kg, ale gdy dorosną, osiągną wagę około 20-30 kg. Płeć małych rysi nie jest jeszcze znana – to okaże się podczas kolejnego szczepienia. Rodzicami maluchów jest para, która przyjechała do Opola w zeszłym roku – samica przyjechała z parku zwierząt w Bawarii, samiec z Ołomuńca.

Dumni rodzice – opolskie rysie

Powiększyło się także opolskie stado zebr – w pierwszej połowie czerwca przyszła na świat mała zebra, tym samym stado liczy już cztery osobniki. Również i w tym przypadku płeć młodego nie jest jeszcze znana. Co ciekawe, w najbliższych dniach na świat przyjdzie kolejna mała zebra, w bardzo zaawansowanej ciąży jest bowiem kolejna samica.

Czekając na lwy!

Nie samymi przychówkami i transportami zoo jednak żyje. Coraz głośniej w Opolu mówi się o powrocie do zoo lwów. Ostatni przedstawiciel tego gatunku, samiec Ryska, padł 14 lat temu. Nowe lwy miałyby przyjechać do Opola – jakżeby inaczej – z Zoo w Ołomuńcu.
Co prawda o samych lwach w zoo mówi się od lat – ba! – za wybiegiem wielbłądów od jakiegoś czasu powstaje nowy wybieg dla lwów (I etap inwestycji, wart ponad 300 tysięcy złotych, jest już nawet gotowy!), ale właśnie pojawiło się zielone światło dla dalszych prac nad wybiegiem, bowiem Prezydent Opola zgodził się, aby ogród zoologiczny wspólnie z partnerskim ogrodem w czeskim Ołomuńcu przygotował projekt, który umożliwi staranie się o unijną dotację na budowę pawilonu i wybieg dla dużych kotów.

Przyszły wybieg lwów w opolskim zoo – tak wyglądał na początku kwietnia

Tym samym pełną parą ruszyłyby dalsze prace nie tylko nad wybiegiem lwów, ale też tygrysów syberyjskich.
Koszty oceniane są na 4,5 miliona złotych, z czego 2,1 mln miałoby być unijną dotacją. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to lwy i tygrysy pojawiłyby się w Opolu w 2014 roku. Skoro udało się z żyrafiarnią, to dlaczego miałoby nie wyjść z wielkimi kotami? Czekamy zatem!

Schronisko dla psów z wybiegami!

Inną inwestycją, podlegającą pod opolskie zoo, jest natomiast budowa wybiegów dla psów mieszkających w schronisku dla bezdomnych zwierząt przy ulicy Torowej – tak się bowiem składa, że nadzór nad schroniskiem pełni zoo.
Co prawda obiekt został w 2008 roku zmodernizowany – powstało wówczas ponad 80 boksów, ale nie starczyło pieniędzy na budowę wybiegów. Tymczasem w lipcu zoo ma otrzymać z budżetu miasta około 250 tysięcy złotych na niezbędne remonty w schronisku i budowę wybiegów dla psów. Projekt wybiegów jest już gotowy, teraz tylko trzeba ogłosić przetarg. Wybiegi miałyby powstać jeszcze w tym roku.
Obecnie w schronisku przebywa ponad 140 psów oraz 80 kotów.

Małpy wciąż poszukiwane!

A na koniec wracamy do sprawy siedmiu małp skradzionych z opolskiego zoo – sześciu tamaryn cesarskich i jednej miko, skradzionych z zoo w nocy z 2 na 3 czerwca.
Co prawda zwierząt nie udało się jak dotąd odnaleźć, ale zoo cały czas aktywnie ich szuka. Poza tym w ogrodzie trwają także przygotowania do wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń – pojawią się dodatkowe kamery (w tym w pomieszczeniach wewnętrznych, w których mieszkają małpki), zoo chce także wystąpić o odszkodowanie – rozchodzi się bowiem o co najmniej kilkanaście tysięcy złotych.
Tymczasem wbrew wcześniejszym informacjom w zoo została jedna tamaryna – młoda samiczka, która ukryła się przed włamywaczami. Ponoć koordynator programu hodowli tego gatunku już przydzielił jej partnera, za czas jakiś powinniśmy się więc spodziewać odbudowy opolskiego stada.

Tamaryny cesarskie z opolskiego zoo (kwiecień 2012)

Na odnalezienie skradzionych małp nie ma co już raczej liczyć…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s