Rocznica przyjazdu Kunming – z wizytą u wrocławskich pand małych

Równo rok temu – 10 maja 2011 roku – do wrocławskiego zoo przyjechała z ogrodu zoologicznego w niemieckim Gorlitz długo oczekiwana samica pandy małej. Dołączyła ona do mieszkającego w zoo od trzech miesięcy samca, Yunnana.

Kunming, bo takie imię otrzymała samica pandy w ogłoszonym przez wrocławskie zoo konkursie (raz jeszcze gratulujemy zwycięzcy, którym jest nasz czytelnik i Przyjaciel Mrówkojada, Michał Kwoka:)), dość szybko stworzyła z Yunnanem jedną z najefektowniejszych par zwierzęcych we wrocławskim zoo – podczas naszej wielkanocnej wizyty we Wrocławiu spędziliśmy mnóstwo czasu przy ich wybiegu, obserwując niesamowite harce obu pand.
Dziś, z okazji rocznicy pojawienia się Kunming we wrocławskim zoo, mamy dla Was mały fotoreportaż o wrocławskich pandach :).

Kunming i Yunnan – wrocławskie pandy małe

Najpierw we Wrocławiu pojawił się Yunnan. Do Wrocławia przyjechał na początku lutego ubiegłego roku z zoo w Sables d’Olonne we Francji. Dwuletni wówczas samczyk został tym samym pierwszą pandą małą w historii wrocławskiego zoo!

Yunnan

Yunnan przeszedł miesięczną kwarantannę, by wreszcie 7 marca oficjalnie zadebiutować na wybiegu. Zamieszkał wspólnie z przebywającymi tam już wcześniej mundżakami chińskimi.

Wybieg pand małych – Zoo Wrocław

Te wcześniej zostały chwilowo przeniesione w inne miejsce, aby Yunnan mógł się oswoić z nowym miejscem. Wybieg wyposażony został w szereg niezbędnych dla pandy małej „atrakcji” – dwa ocieplane domy na drzewach, mnóstwo konstrukcji do wspinania, natomiast dla zwiedzających przygotowano dwa punkty widokowe z różnych stron wybiegu – jeden w postaci wielkiej szyby, znajdujący się od strony Rancza, oraz drugi strony alejki wiodącej do kangurów.

Yunnan – panda nadrzewna 🙂

Od samego początku zakładano, iż we Wrocławiu zamieszka para hodowlana pand małych, dlatego zoo cały czas czyniło starania o sprowadzenie dla Yunnana partnerki. Ta pojawiła się w zoo bardzo szybko, bo już w trzy miesiące później – 10 maja z zoo w Gorlitz przyjechała niespełna roczna wówczas samiczka – bezimienna, gdyż imienia Kunming doczekała się dopiero w wyniku zorganizowanego przez zoo konkursu.

Kunming

Sprawa imion obu wrocławskich pand jest to zresztą bardzo ciekawa sprawa -rodzice Kunming nazywają się Sonam i Kensang (z tybetańskiego szczęśliwa/szczęśliwy), natomiast imię Yunnana pochodzi od nazwy prowincji w południowo-zachodnich Chinach. To, że samiczka pandy otrzymała imię Kunming nie jest przypadkowe, bowiem Kunming to… stolica prowincji Yunnan.
Zmyślne :).

Kunming

Kunming bardzo łatwo rozpoznać nie tylko dlatego, że jest od Yunnana trochę mniejsza, ale głównie z powodu małego defektu w postaci… skróconego ogona. Panda utraciła utraciła go, gdy była jeszcze malutka, w dość nietypowych okolicznościach – odgryzł go jej ojciec, Kensang…

Kunming – panda bez ogona

Jak jednak zapewniali pracownicy zoo, defekt ten miał nie mieć większego wpływu na jej zachowanie i życie, nie mówiąc już o relacji z Yunnanem.

Kunming dołączyła do Yunnana po krótkiej kwarantannie. Przybycie nowej pandy do Wrocławia skrupulatnie odnotowały liczne media (co ciekawe, znacznie intensywniej, niż przyjazd Yunnana), które następnie wiele miejsca poświeciły pierwszym kontaktom obu pand i wieszczeniu im przyszłego potomstwa. A pierwsze spotkanie obu pand wyglądało dość… nietypowo. Początkowo bowiem pracownicy zoo mieli obawy, że zwierzęta nie przypadają sobie do gustu. Okazało się jednak, że pierwsze spotkanie było większym stresem dla Yunnana, niż młodziutkiej Kunming. Samiec uciekł z domku na czubek sosny, długo z daleka przyglądał się nowoprzybyłej, podczas gdy ta spokojnie rozpoczęła od zwiedzania wszystkich zakamarków wybiegu – wliczając w to własne chatki, jak i… szałas mundżaków :). Na koniec wreszcie zainteresowała się swoim nowym partnerem, którego ponoć bardzo szybko “ustawiła “.

Yunnan z góry obserwuje swój wybieg

Jak łatwo się domyślić, temat podchwyciły media – zwłaszcza tabloidy – które z relacji obu pand uczyniły trwającą kilka tygodni operę mydlaną. Najdalej w opisie poszły dwa naczelne tabloidy kraju – Super Express (który twierdził, że nowa panda to jedyna samica swojego gatunku w Polsce!) oraz niezawodny Fakt, który zatytuował artykuł o przybyciu nowej pandy w typowy dla siebie sposób: Zapragnął seksu bez zobowiązań.
To był jednak dopiero początek – Kunming ponoć nie dawała spokoju biednemu Yunnanowi, któremu w głowie ponoć tylko jedno… – lenienie się na drzewie, co na swój sposób odnotował Fakt: “Ona nie daje mu spokoju, on woli telewizor – ciąg dalszy love story z wrocławskiego zoo” – ten tytuł mówi sam za siebie…
Gdy sytuacja uspokoiła się, o samych pandach też zrobiło się cicho. A te dogadują się ze sobą tymczasem całkiem nieźle i bez trudu można zobaczyć je harcujące na całego po swoim wybiegu.
Ich oglądanie to sama przyjemność 🙂

Yunnan zabiera się do śniadania…

Chyba smaczne…

Czas na eksploracje!

Panda w biegu

Kunming wcale nie jest mniej aktywna

Panda kontra szyszka

Mały pokaz zdrapywania się z drzewa…

Jeszcze trochę…

Przygotowanie do skoku…

I skok!

W marcu tego roku z pandami małymi pożegnały się mundżaki chińskie, które przeniesiono na inny wybieg, a ich miejsce zajął jelonek czubaty. Niestety, nie udało nam się go zobaczyć – ponoć nie najlepiej układały mu się relacje z pandami i ostatnio jego tabliczka zniknęła z wybiegu…

We Wrocławiu wszyscy mają nadzieję, że za jakiś czas pandy małe doczekają się potomstwa. Na szczęście są jeszcze bardzo młode – Yunnan ma trzy lata, a Kunming niespełna dwa – i wszystko jeszcze przed nimi. Pandy małe bowiem mogą rozmnażać się gdy osiągną 18 miesięcy, a pełną dojrzałość płciową osiągają już w wieku 2-3 lat. Średnia długość życia gatunku to 8-10 lat, ale niektóre osobniki dożywają nawet 15.
Co ciekawe, jeszcze kilka tygodni temu Yunnan i Kunming byli zaledwie jedną z trzech par hodowlanych pand małych w Polsce, ale po ostatnich transferach już pięć (na 12!) ogrodów zoologicznych w kraju może się pochwalić posiadaniem  co najmniej dwóch pand – oprócz Wrocławia są to Opole, Warszawa, Kraków i Płock. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że plany sprowadzenia pand ma także Toruń (i to bardzo realne!), mówi się też o sprowadzeniu pand małych do Chorzowa, a niewykluczone, że kiedyś powrócą one także do Poznania (nie ma ich tam od dwóch lat, kiedy to matka z córką padły z powodu choroby), to może się okazać, że Polska stanie się pandzią potęga – tym bardziej, że w ostatnim roku pandy małe urodziły się w Płocku i Warszawie.

Pora na Wrocław :).

Reklamy

2 comments on “Rocznica przyjazdu Kunming – z wizytą u wrocławskich pand małych

  1. Dziękuję za anonimowe pozdrowienia, nie widzę przeciwwskazań do użycia moich danych osobowych 😛 Bonusowo ciekawostka, którą jest uzasadnienie wyboru przeze mnie tego imienia: „Tak jak Kunming, „wiosenne miasto”, jest stolicą Junnanu, „chmurnego południa”, tak niech Kunming rządzi Yunnanem.”

    • Mając Twoje błogosławieństwo, natychmiast poprawiamy :).
      A uzasadnienie miażdży – gdybyśmy byli kapitułą konkursową, też byśmy Cię nagrodzili :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s