„7 Dni Zoo” nr 73 – tydzień z życia ogrodów zoologicznych w subiektywnym raporcie Mrówkojada

Zapraszamy na kolejny tygodniowy przegląd wieści ze świata ogrodów zoologicznych w siedemdziesiątym trzecim już numerze jedynego tygodnika zoologicznego – 7 Dni Zoo!

„7 Dni Zoo” nr 73

W dzisiejszym numerze przeczytacie m.in. o tym, jak minęła majówka w polskich ogrodach zoologicznych, dlaczego nie należy robić sobie zdjęć z wielbłądami na ich wybiegach, co robią samochody wśród lwów ze Śląskiego Zoo oraz jak szybko polskie media orientują się o raporcie, który opublikowano pół roku temu…
Zapraszamy do lektury!

NARODZINY

ZOO WROCŁAW

Urodziły się dwa renifery. Wcześniej na świat przyszły cztery muflony.
Jednego z nich widzieliśmy podczas naszej wielkanocnej wyprawy!

Mały muflon z mamą – Zoo Wrocław (6 kwietnia)

ZOO GDAŃSK-OLIWA

Dopiero co z oliwskiego zoo do Bydgoszczy wyjechał młody łoś (roczna samica – pisaliśmy o tym przed tygodniem), a na jego miejscu błyskawicznie pojawił się kolejny – oto bowiem 1 maja na świat przyszedł trzeci już potomek pary oliwskich łosi!
Poniżej prezentujemy zdjęcia małego łosia, które otrzymaliśmy od Wojtka – zrobił je 2 maja, maluch miał więc zaledwie… dwa dni!

NOWE ZWIERZAKI W ZOO

ZOO WARSZAWA

Dwa tygodnie temu pisaliśmy o powstającym w Sarbsku koło Lęborka Parku Rekreacyjno-Edukacyjnym Sea Park, którego główną atrakcją ma być otwarte w czerwcu fokarium. Pierwszymi mieszkańcami fokarium mają być trzy foki z warszawskiego zoo. Tym samym stołeczny ogród znalazł kolejny pomysł na to, co zrobić z foczą nadwyżką.

ZOO KRAKÓW

W marcu z holenderskiego Zoo Beekse Bergen do Krakowa przyjechała para ar zielonych. Wcześniej nie eksponowano tego gatunku w krakowskim zoo. Zamieszkały w jednej z ptasich wolier w okolicy dużego stawu.

WYDARZENIA W SKRÓCIE

MAJÓWKA W ZOO

Mijający tydzień zdecydowanie stał pod znakiem majówki – pogoda dopisała, dzięki czemu większość ogrodów zoologicznych na frekwencję narzekać nie mogło. 1 maja tylko do godziny 12.00 łódzkie zoo odwiedziło ponad 2 tysiące osób, a mimo straszliwych korków oliwskie zoo w weekend majowy odwiedzało po 10 tysięcy osób dziennie! Z kolei Zoo Safari w Borysewie w majówkę odwiedziło aż 15 tysięcy osób – to efekt zarówno dobrej pogody, jak i intensywnej kampanii reklamowej i dobrego przygotowania się do otwarcia sezonu – w zoo powstało wiele nowych obiektów, ruszyły także nowe kolejki. Po półrocznej przerwie działalność wznowiło także minizoo w Braniewie.
Z okazji majówki wiele ogrodów przygotowało specjalne atrakcje dla zwiedzających, a właściwie we wszystkich ogrodach 1 maja był oficjalnym początkiem sezonu – działalność wznowiły wszelkie obiekty i atrakcje sezonowe, takie jak parki linowe, minizoo czy motylarnie (np. w Poznaniu i Łodzi), natomiast w bydgoskim Ogrodzie Fauny Polskiej otwarto Park Rozrywki.

My w tym roku wyjątkowo w majówkę nie mieliśmy żadnych większych wypraw – ot, tropiliśmy działkowe jaszczury, odwiedziliśmy zagrodę bizonów w podkoszalińskim „Indiańskim Świecie” wreszcie wybraliśmy się do Świdwina, w ramach naszej pozamrówkojadziej akcji „Kochamy małe miasteczka” :).

Nasz działkowy waran – jaszczurka żyworodna

Medal dla Akwarium Gdyńskiego.
Morski Instytut Rybacki-PIB otrzymał medal „Gdynia bez barier” za konsekwentnie udostępnianie Akwarium Gdyńskiego dla osób z różnego rodzaju niepełnosprawnością.

Nowa strona internetowa opolskiego zoo.

Opolskie zoo kilka dni temu zaprezentowało nową odsłonę swojej strony internetowej – obecna wersja jest zdecydowanie bardziej przejrzysta i spójna, a przy tym prezentuje się bardzo ładnie.
Duży plus – oby tylko w parze z atrakcyjnością strony szło regularne jej aktualizowanie. Czego życzymy :).

Wielka Akcja ZOO Forum!
W poniedziałek, 30 kwietnia,  we wrocławskim zoo odbyła się Wielka Akcja Zooforum, podczas której posadzono drzewo ZOO Forum – Dąb Tumku.

Uroczystego zasadzenia drzewka i zamontowania pamiątkowej tabliczki dokonała bardzo pokaźna grupa zooforumowiczów (nas niestety nie było, choć niektóre źródła mówią coś zgoła innego)..
Szczegóły całej akcji znajdziecie tutaj.

Plenerowa Galeria Parkowa w Śląskim Zoo.
Na ogrodzeniu Śląskiego Zoo przytwierdzono 28 plansz poświęconych zagrożonym gatunkom zwierząt, m.in. gorylom, niedźwiedziom polarnym i orangutanom. Współorganizatorem akcji jest WWF Polska.
Wystawę będzie można oglądać przez kilka tygodni.

POLECANA LEKTURA

Dziś polecamy artykuł z Gazety Wyborczej poświęcony badaniom nad wiekiem niedźwiedzi polarnych, list czytelnika z Płocka, który apeluje o nieprzekształcanie płockiego zoo w kolejny park rozrywki („Nie zmieniajcie nam zoo w Płocku” – Gazeta Wyborcza) oraz nasz artykuł o motywach zwierzęcych w filmach z 2011 roku.

CIEKAWOSTKI

WROCŁAWSKIE SŁONICE TYPUJĄ WYNIKI MECZÓW EURO

Był już słynny Paul, ośmiornica z Oberhausen, która typowała wyniki meczów MŚ w Piłce Nożnej w RPA, była oposica Heidi, która typowała zdobywców Oscara, była ośmiornica w warszawskiego zoo, która nie wytypowała jak dotąd chyba nic, był – i jest! – wreszcie nasz królik Bąbel, który jak dotąd wszystko typuje na opak (i wyniki meczów piłkarskich – zawsze wskazywał przegranych, i Oscary – nie trafił nic).
Teraz karierę zwierzęcych wróżbitów robią Birma i Toto, czyli dwie słonice indyjskie z wrocławskiego zoo. W zorganizowanej przez Gazetę Wrocławską akcji wytypowały one wyniki trzech spotkań jakie zostaną rozegrane we Wrocławiu podczas nadchodzącego Euro 2012.

Birma i Toto

Rezultat typowania wyników przez obie słonice możecie zobaczyć tutaj.
Cała akcja była dla słonic przy okazji całkiem niezłą rozrywką :).

ZOOPLOTEK

W minionym tygodniu mogliśmy przeczytać m.in. o:

Dzielnym psie, który uratował bobra. (Ciekawe czy to jeden z tych, który ostatnio ukradł jezioro?)

„Latającym niedźwiedziu” z Kolorado, który przeżył upadek z wysokiego drzewa, a kilka dni później… został przejechany przez samochód na autostradzie…

Ucieczce zwierząt z Parku Lwów „Tajga” na Krymie. Od razu uprzedzamy – uciekły nie lwy, a zamieszkujące zoo „przy okazji” lamy, kucyki i świnki. Zwierzaki nie tyle uciekły z samego zoo, co… opuściły swoje wybiegi i klatki i swobodnie spacerowały sobie po ogrodzie. Odpowiedzialna za to zdarzenie okazała się… kilkuletnia dziewczynka, która – przez nikogo nie zauważona – pootwierała klatki!
Żeby było śmieszniej, polskie media przekazały tę wiadomość na swój sposób, zamieniając Park Lwów na Krymie w… Zoo we Lwowie. Tym na Krymie, oczywiście :).

„Lwicy, która chciała zjeść dziecko” – czyli pewna nominacja do głupoty roku :).
O co w ogóle chodzi? W zoo w Portland pewni rodzice nakręcili krótki filmik, na którym widać małe dziecko siedzące przy wybiegu lwów. Na wybiegu widzimy lwicę, która wyraźnie zainteresowana obecnością dziecka próbuje się do niego „dobrać” – nie jest to oczywiście możliwe, gdyż między nimi znajduje się kuloodporna szyba. To wszystko. Reszta to już fantazja mediów…

Rodzice małego dziecka nagrali scenę mrożącą krew w żyłach. Na ich bobasa czyhała lwica. Kot miał wręcz wilczy apetyt, ale, na szczęście, od dziecka dzieliło go kilka centymetrów grubego i twardego szkła…
Aż strach pomyśleć, co stałoby się z tym dzieckiem, gdyby nie kuloodporna szyba, chroniąca zwiedzających przed kontaktem z dzikimi kotami.

Aż strach pomyśleć, co jeszcze może czyhać na czytelnika w kolejnym numerze Faktu

Pomysłowości odwiedzających oliwskie zoo – jak wiadomo, podczas majówki przez zoo w Oliwie przewinęły się tysiące (ba! ponoć dziesiątki tysięcy!) osób. Wielu z nich wykazywało się wyjątkową pomysłowością – i głupotą zarazem – zanotowano bowiem liczne przypadki… wchodzenia na wybiegi wielbłądów w celu robienia pamiątkowych zdjęć…
Problem w tym, że wybiegi wielbłądów w oliwskim zoo  nie są odgrodzone od zwiedzających niczym, poza fosą (dwugarbne) oraz niewielkim murkiem i pastuchem elektrycznym (jednogarbne). Zresztą, wszystkie te zabezpieczenia i tak są przeznaczone jedynie dla… zwiedzających, same zwierzęta bowiem ani myślą opuszczać swoje wybiegi.
A my przypominamy – wielbłąd może i nie lew, ale też i nie królik miniaturowy!

Warto zabrać ze sobą na wycieczkę do zoo nie tylko aparat fotograficzny i butelkę wody, ale też choć odrobinę rozsądku!

Tabliczka informująca o zakazie karmienia wielbłądów w oliwskim zoo. Obok znajduje się kolejna mówiąca o zakazie przekraczania barierki

Wielbłądziej telenoweli w łódzkim zoo. Jak pewnie pamiętacie, w łódzkim zoo 16 kwietnia przyszedł na świat mały wielbłąd dwugarbny, który otrzymał imię Dred. Matką małego wielbłąda jest młodziutka samica Konstancja, która przyjechała do Łodzi w listopadzie ubiegłego roku. Jej obecnym partnerem jest mieszkający już od jakiegoś czasu w zoo samiec Tamir, z którym Konstancja szybko stworzyła udaną parę. Rzecz jednak w tym, że to nie Tamir jest ojcem Dreda, gdyż ciąża u wielbłądów trwa dłużej niż pobyt samicy w Łodzi.
Jak łatwo się domyślić, dla tabloidów to idealny temat na sensacyjny artykuł – tu samego siebie przeszedł jak zawsze niezawodny Fakt:

Okazało się, że Konstancja przyjechała z niemieckiego zoo z brzuchem. W dalekim kraju został tatuś malucha, który właśnie przyszedł na świat. Tamir wygląda na nieco zaskoczonego. Tak czekał na swoją damę.

Normalnie skandal!
Co ciekawe, status medialnej gwiazdy zdobywa także urodzona 31 marca w poznańskim zoo samiczka wielbłąda, Alia.
Przed tygodniem Fakt informował nas, jak „wielbłądzica je śniadanie”, teraz Alia została zauważona przez Gazetę Wyborczą, która nazywa ją gwiazdą z Nowego Zoo – „prawie” albinosem…

Skandalu w Śląskim Zoo – czyli samochodzie zamiast lwa
Jak donosi Gazeta Wyborcza, jeden z czytelników wyraził swoje oburzenie faktem, iż na jednym z wybiegów w Śląskim Zoo zamiast lwa zobaczył… samochód w klatce. Żeby było gorzej, samochodem tym był Peugeot! Pan chciał pokazać dziecku lwa, a pokazał samochód. Z lwem w logo. To nie to samo, wyraził więc swoje – słuszne jak najbardziej – oburzenie.
Że w zoo winny być żywe zwierzęta, nie maszyny.
Dyrekcja tłumaczy się, że to zabieg marketingowy – w zamian za reklamowanie samochodu na wybiegu, firma podjęła się zasponsorować przez rok lwy ze Śląskiego Zoo. Tym zaś samochód w klatce ma w niczym nie przeszkadzać, tym bardziej, że postoi tam tylko do czerwca. A może istotą problemu jest fakt, iż chwilowo na wybiegu nie było widać lwów, tylko samochód? Innych razi z kolei nachalność reklamy oraz komercjalizacja…
Co myślicie na ten temat? My przypominamy, że w 2009 roku sporym zainteresowaniem cieszyła się akcja „Yeti w Zoo”, podczas której nowy model samochodu promowała Skoda. Nikomu jakoś akcja ta nie przeszkadzała, choć przyznać trzeba, że żaden samochód nie był wówczas eksponowany na wybiegu jakiegoś zwierzęcia, a zawsze obok.

Yeti w poznańskim Nowym Zoo

ZDARZYŁO SIĘ…

29. 04. 2011

Do Canpol Zoo w Człuchowie przyjechały trzy lwy afrykańskie – samiec Aleksander i dwie samice.

Wybieg lwów w Człuchowie

W Śląskim Zoo otwarto wyremontowany pawilon Egzotarium.

30. 04. 2011

W Tama Zoo w Tokio padła Molly, najstarsza na świecie samica orangutana.

01. 05. 1951

Uroczyście otwarto płockie zoo!

01. 05. 1954

Uroczyście otwarto oliwskie zoo!

01. 05. 2010

W poznańskim Nowym Zoo zadebiutowały nowe kolejki.

01. 05. 2011

W Zoo Safari w Borysewie zadebiutował Sahim, biały lew.

W ośrodku ochrony przyrody Pukaha Mount Bruce National Wildlife Center na Nowej Zelandii wykluło się – po raz pierwszy w niewoli! – białe kiwi!

04. 05. 2011

W krakowskim zoo urodziły się dwa jaguary.

06. 05. 2010

Do wrocławskiego zoo przyjechały dwa tygrysy sumatrzańskie.

W warszawskim zoo urodziła się żyrafa.

TEMAT TYGODNIA

Echa raportu Born Free Foundation i ENDCAP – ciąg dalszy…

Przed tygodniem pisaliśmy o tym, iż do Polski dotarły wreszcie echa raportu Born Free Foundation i ENDCAP – „The EU Zoo Inquiry 2011 – Poland”, opublikowanego 22 listopada ubiegłego roku, a który my – bardzo obszernie – zanalizowaliśmy 1 grudnia.

Zdziwiło nas wówczas, że polskie media odkryły ów raport dopiero pół roku po jego publikacji. W dodatku nie wysiliły się zupełnie w jego analizie, tylko bezmyślnie powtarzały niewiele mówiący o całej sprawie komentarz, w dodatku pełen błędów rzeczowych. Tymczasem miniony tydzień przyniósł całą masę nowych artykułów na ten temat w mediach wszelkiej maści. Tym, co łączy wszystkie teksty, jest niestety to, że najprawdopodobniej autor żadnego z nich samego raportu nie czytał. Świadczy o tym powtarzanie wciąż tych samych błędów oraz wyprowadzanie wniosków, których w raporcie próżno szukać.
Spójrzmy na kilka z całego morza artykułów, jakie ukazały się w minionym tygodniu, a które podjęły temat raportu:

– PAP, Polskie ZOO ciasne, brudne i nie edukuje – raport europejski: tekst bezrefleksyjnie powtarza wszystkie zarzuty raportu. Z tego tekstu – a nie z samego raportu! – czerpią potem niemal wszystkie kolejne artykuły:
– Sfora.pl, To najgorsze polskie zoo. Groźne dla zwierząt i ludzi: To samo, tyle, że najmocniej obrywa się Śląskiemu Zoo, które w raporcie „oceniono najgorzej”. Nie jest to do końca prawdą, zwłaszcza jeżeli pod uwagę weźmiemy fakt, jakie zarzuty stawiane są Śląskiemu Zoo (m.in. obecność w zoo wróbli i wiewiórek).
– Fakt, Oto najgorsze polskie zoo. Higiena woła o pomstę do nieba!: To samo, tyle, że nagłówek jest jeszcze bardziej dosadny i bezpośredni. W artykule pojawia się zdanie: „Ta informacja może być niezwykle cenna dla Polaków, którzy w tzw. „długi weekend” majowy wybierają się z dziećmi do zoo”. Nie przeszkadza to jednak redakcji gazety w tym samym numerze… zachęcać wszystkich czytelników do aktywnego wypoczynku podczas majówki, np. w zoo…
Co gorsza, Fakt sugeruje, jakoby we wspomnianej powyżej depeszy PAP znajdowało się stwierdzenie, iż ogrody zoologiczne „mają stanowić zagrożenie zarówno dla zwierząt jak i ludzi!„. Nie musimy chyba dodawać, że takiej informacji ani w raporcie, ani w depeszy PAP nie ma…
Gazeta Wyborcza, Śląskie zoo na czarnej liście. Brud, plaga myszy i dręczenie zwierząt hałasem: Redaktor Witold Gałązka skupia się w tym tekście przede wszystkim na krytyce Śląskiego Zoo. Nie zauważa niestety, że w Chorzowie nie ma słonia afrykańskiego, tylko indyjski. Z kolei zarzuty o domniemany hałas przeszkadzający zwierzętom opierają się na „prawdopodobieństwie takiej sytuacji” – David Hume tylko pokręciłby głową…
Plus, że autor artykułu przynajmniej odnosi się do raportu…
Gazeta Wyborcza, Raport o zoo zamorski, ale smrodek swojski: Komentarz do artykułu powyżej: redaktor Gałązka odnosi się do komentarza, jaki wobec raportu wystosowała dyrektor Śląskiego Zoo, Pani Jolanta Kopiec.
Komentarz redaktora do komentarza dyrekcji nie pozostawia złudzeń, jaka jest ocena zdarzeń…

Szkoda tym większa, jeśli spojrzymy na setki absurdalnych komentarzy, jakie pojawiają się pod kopiowanymi na różnych stronach wersjami tego samego tekstu – tak skomentowany raport nie mówi bowiem zupełnie nic o kondycji polskich ogrodów zoologicznych a tylko wprowadza opinię publiczną w błąd.
Bo w końcu ilu osobom będzie chciało się przeczytać sam raport lub wejść na naszą stronę?

Tyle na dziś, a kolejny – siedemdziesiąty czwarty już! – numer 7 Dni Zoo ukaże się w następny piątek.

Reklamy

3 comments on “„7 Dni Zoo” nr 73 – tydzień z życia ogrodów zoologicznych w subiektywnym raporcie Mrówkojada

  1. Jaki słodki mały łoszak :-). Pamiętam jak raz byłam w Chorzowie i widziałam małą antylopę wkrótce po narodzeniu – wyglądała na noworodka, ale już tego za bardzo nie pamiętam ;-). W Ostravie urodziła się ostatnio żyrfa, bodajże 1 maja. Rany, czego te gazety już nie wymyślą xD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s