„365 dni zoo” – Najważniejsze wydarzenia. Mrówkojad podsumowuje rok 2011 w polskich i zagranicznych ogrodach zoologicznych

Co prawda rok 2012 trwa już w najlepsze – w Oliwie klują się pingwiny, we Wrocławiu zabierają się za budowę Afrykarium, a na audiencji u papieża pojawia się… krokodyl, my jednak wracamy jeszcze na chwilę do minionego – 2011 roku, aby zakończyć nasze wielkie podsumowanie zoologicznych zdarzeń minionych 12 miesięcy w polskich (ale też światowych!) ogrodach zoologicznych.
W poniedziałek podsumowaliśmy rok w Kalendarium, zbierającym najważniejsze i najciekawsze wydarzenia 2011 roku w układzie chronologicznym, dziś natomiast spróbujemy wybrać najważniejsze wydarzenia minionego roku według poszczególnych kategorii – takich, jakie znajdują się w każdym wydaniu tygodnika 7 Dni Zoo.
Tyle, że w wydaniu rocznym!
Zobaczcie zresztą sami – zapraszamy do lektury specjalnego wydania tygodnika zoologicznego 7 Dni Zoo poświęconego najważniejszym wydarzeniom roku 2011 w świecie ogrodów zoologicznych!

Specjalny numer „365 Dni Zoo” z podsumowaniem 2011 roku

W dzisiejszym numerze przeczytacie m.in. o hitach i kitach minionego roku, najważniejszych inwestycjach i najciekawszych narodzinach, najbardziej sensacyjnych plotkach i największych prasowych absurdach, będzie też o konkursach, imprezach, kampaniach, listach do Redakcji i wydarzeniach kulturalnych…
Zapraszamy do lektury!

ROK 2011 W ZOO – NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA

NARODZINY ROKU

Ok – nie urodził się słoń, nosorożec, hipopotam ani goryl, wielce spektakularnych przychówków, o których trąbiłby media zatem nie było.
Przyszły za to na świat m.in. foki, pingwiny, pelikany, pantery śnieżne, gibbony, świnie wisajskie, lemur alaotrański, jaguary, żurawie mandżurskie, wilki, osioł somalijski, pandy małe, markury, oceloty, żubry, tapiry anta, toko, jelenie Alfreda, gepardy, kapibary, szympansy, lori, ary zielone, korońce, likaony czy – wreszcie! – mrówkojad olbrzymi w warszawskim zoo.
Jak więc tu wybrać te najważniejsze narodziny? I co to w ogóle znaczy „najważniejsze” w tym kontekście?
Najbardziej oczekiwane? Najrzadsze (ze względu na gatunek, albo ilość dotychczasowych przychówków)?
Najłatwiejszym wyjściem byłoby postawić na mrówkojada olbrzymiego z warszawskiego zoo, ale to kolejne już narodziny tego gatunku w ostatnich latach (trzecie od jesieni 2009) i jakby nieco straciły na wyjątkowości.
Pandy, tapiry czy żyrafy odpadają dlatego, że z danego gatunku doczekaliśmy się więcej niż jednego przychówku, dlatego też ostatecznie wybieramy osła somalijskiego z płockiego zoo, który rzutem na taśmę pokonuje cztery gepardy z Chorzowa i wygrywa w kategorii Najważniejsze Narodziny 2011.

Płocki osiołek

Co prawda gepardy były aż cztery i zapewne są bardziej efektowne i medialne od jednego osiołka, jednak to płocki przychówek ma zdecydowanie większą wartość.
Osiołek urodził się w środę, 7 czerwca. Płocki ogród zoologiczny jest jedynym zoo w Polsce, w którym spotkamy „stadko” tego gatunku – samca i 3 samice.

Te narodziny to niewątpliwy sukces zoo, gdyż osły somalijskie są krytycznie zagrożone wyginięciem –  na wolności i w ogrodach zoologicznych na świecie jest ich zaledwie nieco ponad 200, z czego mniej niż 10 na wolności!
Co ciekawe, to właśnie w płockim zoo 8 marca 2010 roku urodził się pierwszy osiołek somalijski – wówczas samiczka – w historii polskich ogrodów zoologicznych, ubiegłoroczny przychówek jest więc dopiero drugimi narodzinami tego gatunku w Polsce!

TRANSFER ROKU

Sytuacja jak wyżej.
Ruch transferowy w minionym roku był wyjątkowo duży – nasz kraj opuściły m.in. hipopotamy karłowate – Euforio i Psotka, niedźwiedzie – Basia, Kasia i Michał czy krokodyle nilowe Bolek i Zenek, z kolei nad Wisłą pojawiły się m.in. pandy małe, ośmiornica olbrzymia, hipopotam nilowy, lwy afrykańskie i azjatyckie, lamparty cejlońskie, uchatki, foki, pingwiny, polatuchy olbrzymie, szympans, orłosęp brodaty, wielkomyszy filipińskie, hirara i rosomak.
Śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że bilans transferów był w minionym roku dla polskich ogrodów korzystny.
Który transfer można jednak nazwać transferem roku? Konkurencja jest wyjątkowo mocna, my stawiamy jednak na zwierzaka, na którego sami najbardziej czekaliśmy – choć bardzo ucieszyły nas poznańskie wielkomyszy, a wrocławskie polatuchy to transfer najwyższej próby, my stawiamy jednak na Zetha – rosomaka z Opola!
Transfer Zwierzęcy 2011
!

Zeth – opolski rosomak (fot. „ZOOrro”)

Zeth jest 21-miesięcznym samcem – pierwszym rosomakiem w polskich ogrodach zoologicznych od bardzo dawna. Przyjechał 27 października ze Szwecji.
Być może już w przyszłym roku do Opola dotrze także samica, która ma utworzyć z Zethem parę hodowlaną – małe rosomaki? To by dopiero było!

Zdecydowanie największym „kitem transferowym” było natomiast naszym zdaniem sprowadzenie lwów do Człuchowa – ale do tego jeszcze wrócimy…

INWESTYCJA I PROJEKT ROKU

Zaczynamy od inwestycji zakończonych – a tych w minionym roku było zdecydowanie mniej niż w 2010, kiedy to nie brakowało spektakularnych inwestycji – hipopotamiarnia w Warszawie, wybieg niedźwiedzi w Toruniu czy Pawilon Madagaskaru we Wrocławiu.
A w zeszłym roku? Przez cały rok mnóstwo inwestycji powstawało w zamojskim zoo, w Opolu otwarto drugą żyrafiarnię i pawilon płazów, we Wrocławiu ranczo, w Płocku dżunglę, a w Łodzi motylarnię. Powstało wiele nowych wybiegów, mnóstwo obiektów wyremontowano i zmodernizowano, ruszyły także prace nad wieloma ważnymi obiektami – wybiegiem nosorożców i rysi we Wrocławiu, wybiegiem rysi w Poznaniu, paludarium i azylem CITES w Warszawie, do tego prace związane z projektem rewitalizacji toruńskiego Ogrodu Zoobotanicznego (woliery pand/rysi) oraz budowa Pawilonu Zwierząt Zmiennocieplnych w poznańskim Starym Zoo – wszystkie te inwestycje przechodzą już na 2012 rok, który zapowiada się wyjątkowo efektownie – zwłaszcza, jeśli dodamy do tego rozpoczęcie prac nad wrocławskim Afrykarium, dalsze prace w Toruniu i Zamościu czy też uruchomienie zupełnie nowych inwestycji, które dopiero zaplanowano w roku minionym, a nad którymi prace ruszą dopiero w 2012 – jak choćby nowy pawilon gibbonów w oliwskim zoo.
Jak zatem z tego wszystkiego wybrać inwestycję najważniejszą? Brak jakichś wielkich, spektakularnych inwestycji, które byłyby już skończone (stąd Zamość wolimy nagrodzić za 2012 rok) – gdyby, zgodnie z zapowiedziami, otwarto poznański Pawilon Zwierząt Zmiennocieplnych, nie mielibyśmy problemu z wyborem 1. miejsca.
A tak inwestycja ta wygrywa w kategorii Najbardziej Oczekiwany Obiekt Mający Zostać Otwarty w 2012 :).

Pawilon Zwierząt Zmiennocieplnych – Stare Zoo Poznań

Tymczasem w kategorii Najważniejsza Ukończona Inwestycja 2011 wygrywa – choć trochę bez przekonania – nowa żyrafiarnia w Opolu.

Nowa żyrafiarnia w opolskim zoo (fot. „ZOOrro”)

Nowy obiekt dla żyraf w opolskim zoo otwarto 15 grudnia – umożliwi ona hodowlę nawet 12 dorosłych zwierząt i kilku młodych. Nowoczesna inwestycja, warta 1,3 miliona zł, została w 85% sfinansowana w ramach unijnego programu współpracy transgranicznej Polski i Czech.

Duży plus także dla wrocławskiego rancza!

Z kolei w kategorii Najlepsze Kompleksowe Działania Inwestycyjne wygrywa Zoo Zamość – poważny kandydat w tej kategorii także za 2012 rok.

Nominacje dla wrocławskiego zoo (triumfator za 2010 i faworyt za 2012) i zoo w Opolu.
Na końcu stawki – chciałoby się przyznać jakąś antynagrodę (do tego też jeszcze dojdziemy) – Poznań (przesuwające się prace nad PZZ i wybiegiem rysi) i Bydgoszcz (za kolejne Skrawki Świata).

I jeszcze jedno wyróżnienie – Najciekawszy Nowy Projekt w Zoo – tu wygrywa koncepcja słoniarni w płockim zoo.

Projekt nowego pawilonu słoni w oliwskim zoo – przekrój przez pomieszczenia dla zwierząt (z planów M. Nakoniecznego)

Kto wie, może za jakiś czas powalczy o zwycięstwo za Inwestycję Roku?

KONKURS ROKU

W 2011 zorganizowano bez mała pół setki rozmaitych konkursów związanych z krajowymi ogrodami – dominowały oczywiście konkursy na imię dla nowonarodzonych (śląskie gepardy, płocka panda, poznańskie świnki wisajskie) lub nowoprzybyłych do zoo zwierzaków (wrocławska panda), sporo było także konkursów plastycznych i fotograficznych.
Sami wzięliśmy udział w kilku, niestety, bez szczególnego powodzenia :).

Konkurencja spora, naszym zdaniem jednak Najciekawszym Konkursem Zoologicznym 2011 był zorganizowany przez wrocławskie zoo Konkurs Fotograficzny „Planeta Małp”.
Konkurs był częścią Kampanii na Rzecz Ochrony Małp Człekokształtnych, której inicjatorem była EAZA.
Konkurs polegał na sfotografowaniu dowolną techniką wybranych gatunków małp człekokształtnych (szympansa, bonobo, goryla, orangutana, gibbona) w dowolnym zoo bądź w środowisku naturalnym. Duży plus dla wrocławskiego zoo także za to, że oprócz nagród dla zwycięzców, pamiątkowe dyplomy i gadżety zoo dostali wszyscy uczestnicy konkursu.

Tadeusz też wysłał fotkę, ale – niestety – nie było oddzielnej kategorii dla pluszaków i człekokształtnych pomników…

Bardzo miło :).

KAMPANIA ROKU

2011 rok stał zdecydowanie pod znakiem eazowskiej Kampanii Na Rzecz Ochrony Małp Człekokształtnych.
O ile lata 2008-2010 minęły pod znakiem drapieżników i „Parszywej Dwunastki”, o tyle rok 2011 był rokiem małp człekokształtnych. Kampania EAZA dotyczyła tych wspaniałych zwierząt, a jej głównym celem było uzyskanie istotnego i trwałego wkładu w podtrzymanie ochrony małp człekokształtnych i ich środowiska naturalnego.

W kampanii wzięła udział większość polskich ogrodów zoologicznych – odbyło się wiele konkursów (patrz wyżej), imprez tematycznych, spotkań, warsztatów i prelekcji, wydano także wiele materiałów edukacyjnych i reklamowych (tu brylowało zdecydowanie najaktywniejsze w przekroju całej kampanii wrocławskie zoo).
Zbierano także fundusze na rzecz ochrony człekokształtnych, np. poprzez segregowanie odpadów.

Plakat informujący o akcji zbierania puszek na rzecz kampanii – Zoo Wrocław

2011 był także Międzynarodowym Rokiem Lasów.

IMPREZA ROKU

Trudna sprawa – w 12 krajowych ogrodach zoologicznych w 2011 roku odbyło się bez mała kilkaset imprez, z których wiele cieszyło się ogromnym powodzeniem – sami wzięliśmy udział w kilku i śmiało można stwierdzić, że w tej kategorii miniony rok był jeszcze bardziej udany od poprzedniego.
Za najciekawszą Imprezę Roku 2011 uznajemy jednak cykl nocnych spacerów po opolskim zoo, które odbyły się w Opolu w czerwcu i lipcu. Cieszyły się ogromnym powodzeniem i wszystko wskazuje na to, że podobne spacery odbywać się będą także w tym roku.

Wyróżniamy także Akwarium Gdyńskie, w którym w 2011 roku odbyło się zdecydowanie najwięcej wszelkiego rodzaju imprez – zarówno cyklicznych, jak i okolicznościowych (np. Europejski Tydzień Rekina 2011).

WYDARZENIE ROKU

Likwidacja Konta Dochodów Własnych dla wszystkich ogrodów, co w praktyce wyklucza możliwość bezpośredniego finansowania zoo, uznanie Antoniego Gucwińskiego, b. dyrektora wrocławskiego zoo, za winnego w procesie o znęcanie się nad niedźwiedziem Mago, 60. urodziny płockiego zoo, wypuszczenie fok z warszawskiego zoo do Bałtyku, ogłoszenie masterplanu warszawskiego zoo, raport „The EU Zoo Inquiry 2011 – Poland” czy może śmierć legendarnej Anieli – hipopotamicy z warszawskiego zoo?
Konkurencja wyjątkowo mocna i można by dołożyć tu jeszcze co najmniej kilkanaście silnych kandydatur, my stawiamy jednak na „wydarzenie pozytywne”, a za takie niewątpliwie należy uznać wyjazd niedźwiedzi – Kasi i Basi z Leszna oraz Michała z Braniewa – do niedźwiedziego azylu w niemieckim Bärenwald Müritz.

Z Leszna i Braniewa do Bärenwald Müritz…

Wybór może i kontrowersyjny, niemniej całą „sprawę niedźwiedzi” śledzimy od pierwszych dni istnienia Mrówkojada, a tegoroczne sukcesy są zwieńczeniem wielu lat pracy i starań – uznanie dla Bear Project!
Cała sprawa pokazuje, że nawet w tak trudnym temacie, przy względnie niewielkim wsparciu zewnętrznym i wielu przeciwnościach losu, można coś zdziałać i zmienić nastawienie do całej sprawy – o czym świadczy choćby postawa braniewskiego zoo.
Czekamy zatem na dalsze działania – wciąż jeszcze wiele niedźwiedzi czeka na przenosiny w lepsze miejsce (i nie chodzi tu wcale w pierwszej kolejności o niedźwiedzie z Parku Praskiego!).

WYDARZENIE KULTURALNE ROKU

W 2011 roku mieliśmy kilka „okołozoologicznych” premier filmowych i literackich, odbyło się także kilka wydarzeń kulturalnych związanych z tematyką ogrodów zoologicznych, trudno jednak znaleźć jedno takie wydarzenie, które śmiało można byłoby uznać za najważniejsze w danym roku.
Z braku faworytów stawiamy na wydarzenie, na które sami czekaliśmy najbardziej, czyli udostępnienie ekspozycji zooramy w poznańskim Nowym Zoo, które miało miejsce 1 czerwca, przy okazji otwarcia dla zwiedzających znajdującego się na terenie zoo Fortu III, w którym w l. 70. planowano zbudować monumentalną ekspozycję zooramy właśnie.

Makieta zooramy w Forcie III

Jak wiemy z historii, z planów nic nie wyszło, a do dziś zostały tylko makiety i szkice…

Może i nie jest to wydarzenie do końca kulturalne, ale wystawa – podobnie jak i sam fort – robią wrażenie!

NAJLEPSZE DZIAŁANIA MARKETINGOWE

Tu akurat nie ma wątpliwości – w kategorii Najlepsze Działania Marketingowe i Reklamowe 2011 zdecydowanie wygrywa wrocławskie zoo, które triumfowało w tej kategorii także za 2010 rok. W kwestiach marketingowych i reklamowych wrocławskie zoo bije krajową konkurencję na głowę i powoli zbliża się do światowych standardów.
Powody?
Proszę bardzo:
– intensywna działalność zoo na Facebooku: wrocławskie zoo jest jedną z zaledwie kilku krajowych placówek, które mają swój oficjalny profil w tym serwisie społecznościowym – profil zoo we Wrocławiu jest najatrakcyjniejszy i najbardziej rozbudowany – wpisy pojawiają się regularnie i świetnie uzupełniają się z działem aktualności na stronie internetowej zoo i materiałami prasowymi. Ponadto facebookowe konto wylansowało trzy wirtualne gwiazdy – Franciszka Skalara, Łucję Chapman i Juliana Katta, które w tym roku doczekały się swoich własnych profili;
– kolejny już mikołajkowy spacer z Dyrektorem zoo, Panem Radosławem Ratajszczakiem, oraz spacer z okazji małpiego tygodnia;
– szereg konkursów plastycznych, fotograficznych i konkursów na imiona dla zwierząt;
– tramwaje i autobusy reklamujące wrocławskie zoo;

(fot. profil facebookowy wrocławskiego zoo)

– billboardy w mieście i przy autostradzie, reklamujące wrocławskie zoo;
– serial dokumentalny „Zoo Story”, który był kręcony na terenie wrocławskiego zoo;
– w 2011 roku na terenie zoo odbyło się bardzo wiele różnego rodzaju imprez i spotkań;
– wrocławskie zoo brało udział w wielu kampaniach, w tym – najaktywniej w Polsce – w Kampanii EAZA Na Rzecz Ochrony Małp Człekokształtnych;
nowa strona internetowa wrocławskiego zoo;

Nowa strona internetowa wrocławskiego zoo

Poza tym – to uwaga od nas – wrocławskie zoo było wyjątkowo chętne do współpracy z nami i zawsze mogliśmy liczyć na odpowiedź na nasze pytania, ponownie mieliśmy także przyjemność gościć w zoo i spotkać się z Panem Dyrektorem :).

W tej kategorii wyróżniamy także Płock, Toruń, Gdańsk i Opole, natomiast na końcu stawki – niestety – ponownie Poznań. Zoo było zdecydowanie najmniej widoczne w mediach (zachowując proporcję wielkości ogrodu do ilości publikacji na temat zoo w mediach), słabo się promowało, poza tym jako jedyna krajowa placówka regularnie odmawiało nam jakiegokolwiek kontaktu i nie udzielało odpowiedzi na żadne przesłane w 2011 roku pytania.
Szkoda.

CIEKAWOSTKA ROKU

Od czego by tu zacząć?
W ponad 50. numerach 7 Dni Zoo przedstawiliśmy Wam bez mała kilkaset rozmaitych historii i ciekawostek zoologicznych, dlatego też wybór Ciekawostki Roku 2011 wydaje się być zadaniem tak karkołomnym, że aż niemożliwym.
Poznaliśmy Ambama – 21-letniego goryla z zoo w Port Lympne (UK), który został gwiazdą po tym, jak do sieci trafił pewien film z jego udziałem, oglądaliśmy typowanie Oscarów razem z oposicą Heidi, śledziliśmy losy pewnej artystki porwanej przez opolskie hipopotamy, której pomóc mógł tylko Wilq, wreszcie dowiedzieliśmy się, że słynny sęp Telly z bydgoskiego zoo okazał się być… samicą – nie może być więc inaczej: legenda zoo, uznawany za jednego z niewielu „rozpłodowych” samców w Europie, a tu taka wtopa! Jak nic Ciekawostka Roku! :).

Ale wtopa…

Natomiast w kategorii Mrówkojadzia Ciekawostka Roku wygrywa odkrycie faktu, iż autorem słynnego obrazu His Majesty’s Giant Anteater jest nie kto inny, tylko Francisco de Goya!

His Majesty’s Giant Anteater – reprodukcja obrazu, która ukazała się w magazynie „Goya”, nr lipiec-sierpień 2011, a którego autorem okazał się być Francisco Goya

ZOOPLOTKA ROKU

Skoro powyżej napisaliśmy, że do kategorii Ciekawostka Roku było mnóstwo kandydatur, to co dopiero powiedzieć o tej kategorii? :).
Nawet pobieżna lektura każdego numeru 7 Dni Zoo pokazuje, że każdy tydzień minionego roku przynosił co najmniej kilka nieprawdopodobnych plotek i sensacyjnych historii związanych z ogrodami zoologicznymi – którą więc uznać za najważniejszą?
Cotygodniowe wieści z warszawskiego zoo i doniesienia o rzekomych romansach i narodzinach – u tygrysów, słoni, gepardów czy – przede wszystkim! – nosorożców i hipopotamów? A może „foczki” zamojskiego radnego lub ośmiornicę-hazardzistkę z Warszawy? Towarzyski skandal w oliwskim zoo, dramat małpiego króla, atak morderczych słoni no i wreszcie skandal z rozdzieleniem pingwinów-gejów z zoo w Toronto
Trudny wybór, ale my stawiamy na dramat kucyka Bogusia, nowego samca w stadzie poznańskich, kuców, który został odrzucony przez samice…

Smutek Bogusia…

W kategorii Skandal Roku wygrywa natomiast podjęcie decyzji o egzekucji zwierząt, które uciekły z prywatnego zoo w Zanesville (USA).

PRASOWY ABSURD ROKU

Tu moglibyśmy wiele pisać, ale żeby nie było, że się znęcamy nad „dziennikarzami”, przywołamy tylko kilka nominacji:

1. Fakt za tekst Skandal w ZOO: Kluska ma o 15 lat młodszego kochanka.

2. Fakt za tekst Kudłata bestia atakuje ludzi! Groza w Bielawie!

3. Fakt za tekst Mały wielbłąd pyta, kiedy urosną mu garby?

4. Fakt za tekst Tak w ZOO karmią foki.

5. Panorama Leszczyńska za tekst Niedźwiedzice dotarły do Niemiec.

6. Fakt za cykl tekstów o kucyku Bogusiu z Poznania.

7. Fakt za tekst Przybij piątkę z foczką!

8. Gazeta Wyborcza za cykl tekstów o murze wokół poznańskiego Starego Zoo.

9. Fakt za tekst Odgryzł ucho narzeczonej!

Jak widać dominacja Faktu jest bezdyskusyjna (7 nominacji!), wygrywa jednak Dziennik Zachodni za tekst Chorzowskie ZOO może też być żłobkiem, który ukazał się 17 września. To zdecydowanie najgłupszy i najgorzej napisany artykuł poświęcony tematyce zoologicznej z 2011 roku – ilość bzdur na jeden akapit jest wręcz nieprawdopodobna…

Natomiast „nagrodę za całokształt” otrzymuje – bez cienia wątpliwości! – Fakt, którego teksty ozdabiały niemal każdy numer 7 Dni Zoo w dziale „Zoo Plotek”… :).

Nasza wersja „Faktu”…

MRÓWKOJADZIE WYDARZENIE ROKU

W 2011 roku na całym świecie urodziło się aż 11 mrówkojadów olbrzymich – m.in. w Wiedniu, Jacksonville, Nashville, Amsterdamie czy wreszcie w Warszawie. Każde z tych narodzin uznać należy za wielkie wydarzenie, ale wybór jednego, najważniejszego przychówku jest – co oczywista – niemożliwy, dlatego stawiamy na coś zupełnie innego – Mrówkojadzim Wydarzeniem Roku 2011 wybieramy zatem prowadzony na terenie argentyńskiego parku narodowego Ibera projekt reintrodukcji mrówkojadów. Projekt działa co prawda od lat, ale to miniony rok był zdecydowanie najbardziej udany – na teren rezerwatu mrówkojadów wypuszczono kilka nowych zwierząt, doczekano się także dwóch przychówków!

Tota z młodym mrówkojadem, urodzonym na terenie rzerwatu w 2011 roku (fot. Karina Spoering, za http://www.proyectoibera.org)

WYDARZENIE NA ŚWIECIE

W 2011 roku w ogrodach zoologicznych całego świata świętowano przychówki wielu cennych, rzadkich i efektownych gatunków – słoni, żyraf, nosorożców, hipopotamów, goryli, mrówników, mrówkojadów, wykluło się też białe kiwi, urodził pomarańczowy pawian, diabły tasmańskie, kolczatka…
Nie, nie tędy droga.
Sprawdziliśmy zatem, o jakim wydarzeniu zoologicznym światowe media pisały najczęściej i najwięcej – bezdyskusyjnym zwycięzcą okazuje się śmierć Knuta, niedźwiedzia polarnego z berlińskiego zoo.

Knut padł 19 marca, miał zaledwie cztery lata. Urodził się w 2006 roku i – odrzucony przez matkę, a wychowywany przez ludzi – od razu stał się gwiazdą. Narosły wokół niego skandale (między innymi związane z błędną interpretacją wypowiedzi niektórych specjalistów), które tylko przysłużyły się jego popularności. Doczekał się okładki w Vanity Fair oraz własnych żelków.

Dawne czasy – Knut na okładce „Vanity Fair”

Z czasem jednak piękny, biały, puchaty niedźwiadek stał się dużym, groźnym niedźwiedziem, któremu ciężko było porozumieć się z towarzyszkami z wybiegu.
Powody jego śmierci – wciąż do końca nie ustalone – były komentowane równie intensywnie, jak jego dzieciństwo – wiele wskazuje na to, że Knut długo jeszcze będzie symbolem zwierzęcej supergwiazdy z zoo…

NAJLEPSZY LIST DO REDAKCJI

Całkiem sporo dostaliśmy w 2011 listów – z podziękowaniami, z gratulacjami, z życzeniami, z obelgami, z żądaniami usunięcia zdjęć/informacji/itp., z prośbami i – tych było najwięcej – pytaniami.
Jeden list jednak rozłożył nas zupełnie, dlatego też w cuglach zdobywa tytuł Najlepszego Listu Do Redakcji :).

Gdy pewnego listopadowego ranka dostaliśmy maila,  autentycznie nas zamurowało – wyglądaliśmy mniej więcej tak:
A potem zaczęliśmy się śmiać.
Nie, żebyśmy nabijali się z pytań, które od czasu do czasu do nas docierają, ale… –
Oto bowiem dostaliśmy oficjalnego maila od pewnej pani dziennikarki z bardzo ważnego medium krajowego, który brzmiał tak:

Witam serdecznie!
Potrzebujemy do programu telewizyjnego pingwinów. Czy istnieje możliwość byście Państwo przywieźli na nagranie 22 listopada dwa pingwiny do Warszawy ?Wiem że brzmi to absurdalnie ale szykujemy program świąteczny i szukamy nietypowym zwierząt.

(zapis oryginalny)
Sprawdziliśmy dane – żaden tam żart, wszystko prawda – nazwisko, dane, itp.
Głowiliśmy się, dlaczego czołowa polska telewizja pisze do nas z prośbą o przesłanie im pingwinów, dlaczego myślą, że nawet, jeśli te pingwiny mamy, to im je przywieziemy (do Warszawy!) i dlaczego chcą te pingwiny w świątecznym programie?!?
Odpisaliśmy – że pingwinów nie mamy, nie dowozimy ich itp, ale wiemy, kto je ma – że Płock, że Oliwa i że warszawskie zoo. Odpisali, podziękowali.
Podczas świąt co prawda nie zobaczyliśmy w żadnym świątecznym programie pingwinów, ale też nie śledziliśmy telewizji zbyt uważnie, kto wie zatem – może i wystąpiły…

TEMAT ROKU

Ha! To jest dopiero trudna sprawa! Jak bowiem ocenić, co było najważniejszym tematem 2011 roku w polskich ogrodach zoologicznych? Czy było jedno, wspólne dla wszystkich wydarzenie, które było wiodącym tematem minionych ostatnich 12 miesięcy? Jaka sprawa zaprzątała umysły osób zainteresowanych ogrodami, tych, którzy o ogrodach pisali i wreszcie osób z tymi ogrodami bezpośrednio związanych?
Tu trzeba byłoby wysłać kwestionariusz do wszystkich placówek z zapytaniem, ale znając skuteczność odpowiedzi na tego typu pytania (patrz: podsumowanie za 2010 rok) z powrotem otrzymalibyśmy pewnie 1/3.
Może więc tematem roku jest sprawa, o której najczęściej pisaliśmy na stronie?
Sprawdzamy statystyki „słów kluczowych” i wychodzi nam, że w pierwszej piątce poruszanych na Mrówkojadzie kwestii znalazły się:
– mrówkojady
– budowa Pawilonu Zwierząt Zmiennocieplnych w poznańskim Starym Zoo
– romanse i (nie)narodziny w warszawskim zoo
– „niedźwiedzie sprawy”
– wrocławskie Afrykarium

Że mrówkojady, to nie dziwota, że warszawskie romanse – to już robota mediów, ale kaliber zbyt mały jak na temat roku, że PZZ w Poznaniu – a, bo często byliśmy. Zostają nam więc niedźwiedzie i Afrykarium. Pierwszy temat uznaliśmy za Wydarzenie Roku, żeby więc było sprawiedliwie, Tematem Roku 2011 zostaje kwestia wrocławskiego Afrykarium i całego medialnego szumu wokół tej inwestycji, która – żeby było ciekawiej! – w 2011 istniała tylko na papierze.

Wszystko wskazuje jednak na to, że w 2012 obiekt będzie się już wznosił, będzie więc sporo okazji, żeby o nim pisać.
Temat Roku 2012? Kto wie…

HITY I KITY 2011

A teraz wyzwanie dla Was – w kategorii Hit i Kit 2011 nie byliśmy w stanie wybrać, jakie wydarzenie/rzecz zasługuje na te dwa tytuły – jeden wielce zaszczytny, drugi – wręcz przeciwnie…
Dlatego też stworzyliśmy listę propozycji w każdej z tych kategorii, wybór zaś będzie należał do Was!
Oto nasze nominacje:

ZOOLOGICZNY HIT 2011

ZOOLOGICZNY KIT 2011

Bardzo jesteśmy ciekawi Waszych propozycji!

ODEJŚCIA

A na koniec mniej wesoła część naszego podsumowania – krótki wybór zwierzaków, które były ikonami polskich i światowych ogrodów zoologicznych, a które padły w 2011 roku.

Styczeń

W warszawskim zoo padł wół piżmowy, szesnastoletni samiec o imieniu Pucek.

Pucek (fot. Michał)

Marzec

W Śląskim Zoo zmarła ostatnia żyrafa – dziesięcioletni Cekin. Wczesną wiosną w Śląskim Zoo padły aż trzy żyrafy!

19 marca

W berlińskim zoo padł słynny niedźwiedź polarny Knut. Miał cztery lata.

Knut (fot. AFP / Johannes Eisele z wiadomosci.wp.pl)

30 marca

Padła Aniela – symbol warszawskiego zoo i najstarszy hipopotam w Polsce.

Aniela na wybiegu zewnętrznym, lato 2010Aniela na wybiegu zewnętrznym, lato 2010

Aniela miała blisko 49 lat, była najstarszym hipopotamem w Polsce i jednym z najstarszych w Europie.
Urodziła się w warszawskim zoo w 1962 i szybko stała się symbolem stołecznego ogrodu i jedną z najpopularniejszych jego mieszkanek. W zeszłym roku przeniosła się do nowej hipopotamiarni, w której zamieszkała razem z młodym samcem, Hugonem, sprowadzonym z Czech. Prasa spekulowała na temat ich wspólnej przyszłości i potencjalnego potomstwa, co od początku nie było traktowane poważnie. Ostatni rok swojego życia Aniela spędziła w najnowocześniejszej hipopotamiarni w Polsce, w której miała do dyspozycji basen zewnętrzny i wewnętrzny.

2 kwietnia

W Śląskim Zoo padła hipopotamica Hamba.

30 kwietnia

W Tama Zoo w Tokio padła Molly, najstarsza na świecie samica orangutana. Wiek Molly był oceniany na 59 lat i cztery miesiące.

7 maja

W Chinach, w parku Panyu Xiangjiang Wild Animal World, padła Ming Ming – najstarsza panda na świecie. Dożyła sędziwego wieku 34 lat.

27 maja

W poznańskim Nowym Zoo padła Junga – jedna z najstarszych panter śnieżnych na świecie. 11 maja 2011 roku skończyła 20 lat.

Junga – jesień 2010

30 lipca

We wrocławskim zoo padła jedna z trzech mieszkających w ogrodzie słonic indyjskich Rahnee (znana szerzej jako Rani).

Wrocławskie słonice jeszcze wspólnie na wybiegu – od lewej: Toto, Birma i Rani

Przyczyną śmierci były zmiany starcze zlokalizowane szczególnie na wątrobie i nerce (posiadała tylko jedną nerkę).  Wg oficjalnych danych Rani miała 41 lat, ale jej stan fizyczny wskazywał na wiek znacznie wyższy – wynika to z faktu, iż cyrki maja tendencje do „odmładzania” sprzedawanych słoni. Bardziej prawdopodobny wiek to sporo ponad 50 lat!

16 sierpnia

Na brzegu Bałtyku w rejonie Juraty natrafiono na zwłoki Klifasamca foki szarej, który urodził się 11 marca w helskim fokarium, a którego wypuszczono do Bałtyku w maju…

28 września

W zoo w Lipsku padła słynna zezowata oposica, Heidi.

Heidi – jedno z ostatnich zdjęć (fot. Wojtek)

Oposica, która stała się znana dzięki swojemu… zezowi, miała trzy i pół roku i prawdopodobnie chorowała na artretyzm. Bardzo cierpiała i dlatego weterynarze postanowili ją uśpić.

24 grudnia

W Suncoast Prymas Sanktuarium w Palm Harbor na Florydzie zmarł Cheetah-Mike – szympans, który zasłynął rolami w filmach o Tarzanie.

Pożegnaliśmy zatem dwie największe – choć krótkotrwałe, niestety – zoologiczne gwiazdy ostatniej dekady i jedną z najsłynniejszych mieszkanek krajowych zoologów.
Oby 2012 rok przynajmniej w tej kategorii był mniej obfity…

Ponadto pod koniec minionego roku pożegnaliśmy dwie osoby, związane z tematyką zoologiczną – 26 grudnia zmarł Michał Sumiński, autor „Zwierzyńca”, natomiast 31 grudnia zmarł Andrzej Sosnowski, wieloletni dyrektor łódzkiego zoo.

—–

W ten sposób kończymy podsumowanie 2011 roku w ogrodach zoologicznych.

W sobotę wyruszamy do Trójmiasta, w poniedziałek zaś do Torunia. Już dziś zapraszamy na relacje z zoo w Oliwie i z Ogrodu Zoobotanicznego. Po naszym powrocie ukaże się również „7 Dni Zoo”.

Zapraszamy!