„7 Dni Zoo” nr 53 – tydzień z życia ogrodów zoologicznych w subiektywnym raporcie Mrówkojada

Zapraszamy na kolejny tygodniowy przegląd wieści ze świata ogrodów zoologicznych w pięćdziesiątym trzecim już numerze jedynego tygodnika zoologicznego – 7 Dni Zoo!

"7 Dni Zoo" nr 53

W dzisiejszym numerze przeczytacie m.in. o tym, jakie zwierzaki przyjechały z Jerozolimy do Płocka, a jakie z Chin do Edynburga, do czego mogą służyć „tygrysie kupy”, jaki prezent nadaje się na mikołajki, a jaki niekoniecznie, kim jest Hombrecito, gdzie znajduje się największy w Polsce malowany lew i co grozi nam za handel skórą mrówkojada…
Zapraszamy do lektury!

NARODZINY

ZOO SAFARI BORYSEW

W Zoo Safari w Borysewie urodziły się dwa pekari obrożne (zdjęcia) oraz mandryl (zdjęcia).

NOWE ZWIERZAKI W ZOO

ZOO PŁOCK – Przyjechały nowe pingwiny!

Do płockiego zoo przybyły zapowiadane przez nas pingwiny tońce – z zoo w Jerozolimie przyleciało do Płocka 28 listopada 15 pingwinów, w tym siedem samców. Po drodze z Jerozolimy zaliczyły jeszcze przystanek na Okęciu, skąd samochodem dotarły do płockiego zoo.

Nowe pingwiny z Jerozolimy (fot. Zoo Płock)

Płockie stado wraz z nową grupą liczy obecnie 37 ptaków. Pingwiny przylądkowe (zwane tońcami) uwielbiają żyć w wielkiej gromadzie, stąd płockie zoo już od jakiegoś czasu czyniło starania, aby powiększyć swoje stado. W Jerozolimie jest bardzo duża grupa tońców (po wyjeździe piętnastki zostało ich tam jeszcze 28), które w dodatku nie są spokrewnione z płockimi, co dla hodowli jest bardzo istotne.
Pingwiny w płockim zoo mają do dyspozycji najlepszy basen w polskich ogrodach zoologicznych – „nowi” dołączyli już do „starej ekipy” i całe stado można oglądać na wybiegu.

Basen pingwinów w płockim zoo

Przypominamy, że na początku listopada wykluł się pierwszy w tym roku pingwin w płockim zoo!

PLANY I INWESTYCJE

ZOO WROCŁAW

Nowa ekspozycja w akwarium we wrocławskim zoo – na ekspozycji pojawił się zbiornik prezentujący faunę Nowej Gwinei i Australii, w którym można zobaczyć prawdziwe rarytasy: tęczankę zieloną (Glossolepis wanamensis), tęczankę parvę (Melanotaenia parva), tęczankę czerwoną (Glossolepis incisus) oraz kilka innych gatunków.
Oprócz ryb w zbiornikach eksponowane są także raki queenslandzkie (Cherax quadricarinatus) oraz żółwi dwupazurzasty (Carettochelys insculpta).
Zdjęcia nowej ekspozycji można zobaczyć tutaj.

Tymczasem na ZooForum można przeczytać o licznych planowanych na najbliższe miesiące inwestycjach – nadchodzący rok we wrocławskim zoo zapowiada się na równie efektowny, jak poprzednie!

WYDARZENIA W SKRÓCIE

Zwierzęta z Zoo Safari w Borysewie w bożonarodzeniowej szopce.
W bożonarodzeniowej szopce przy Kompleksie Basenów Termalnych w Uniejowie od 3 grudnia do 8 stycznia udział wezmą mieszkancy borysewskiego zoo, m.in. wielbłąd, osiołek, alpaka, kózki miniaturki, owieczki kameruńskie i świnki wietnamskie.
Więcej.

Śląskie Zoo szuka roślin!
W związku z dobiegającymi końca pracami modernizacyjnymi w Pawilonie Antylop, Śląskie Zoo poszukuje roślin do przygotowania wystroju ekspozycji zwierząt oraz części udostępnionej dla zwiedzających. Poszukiwane są duże okazy roślin doniczkowych, szczególnie z gatunku zamiokulkas zamiolistny (Zamioculcas zamiifolia).
Wszystkich posiadaczy zbędnych roślin, którzy chcieliby przekazać je do Śląskiego Zoo i tym samym wzbogacić ekspozycję, zoo prosi o kontakt z sekretariatem (e-mail: sekretariat@slaskiezoo.pl, tel: 666 031 496).

– Adopcja zwierzaków w Ogrodzie Fauny Polskiej.
Za 120 zł każdy chętny może zaadoptować dowolnego mieszkańca bydgoskiego zoo i zostać jego „wirtualnym opiekunem” do końca kwietnia (dlaczego tak krótko? – nie wiadomo). Pieniądze przeznaczone zostaną m.in. na pożywienie, a podana kwota jest stała i nie będzie ulegać zmianie. Pomóc zwierzętom mogą zarówno firmy, rodziny jak i pojedyncze osoby.
Oprócz samej satysfakcji sponsorzy zwierząt otrzymają także od ogrodu bilet na dwa darmowe wejścia do zoo dla czterech osób do wykorzystania w okresie od grudnia do końca maja.
Poza tym na terenie bydgoskiego zoo umieszczona zostanie tablica pamiątkowa ze zdjęciami osób, które zdecydowały się na wirtualną adopcję zwierząt.
Do tej pory zoo nie miało ustalonych stawek za adopcję ani terminów adopcyjnych – zasady adopcji ustalane były indywidualnie, a „wirtualnym opiekunom” przysługiwał tytuł „Przyjaciela ZOO”.
Wszelkich informacji na temat akcji udziela Ogród Fauny Polskiej pod nr tel. 052 328 00 08.
Więcej na temat adopcji zwierząt w zoo przeczytacie tutaj.

Mikołajki w Akwarium Gdyńskim.
Od wczoraj w Akwarium Gdyńskim trwają „Mikołajki na Biegunie Północnym”.
Więcej.

No i po spacerze…
3 grudnia we wrocławskim zoo odbył się kolejny już „Mikołajkowy spacer z dyrektorem zoo” – wszystkich, którzy się zgłosili, po wrocławskim zoo oprowadzał dyrektor ogrodu, Pan Radosław Ratajszczak.
Nam w tym roku do Wrocławia dotrzeć się nie udało (a żałujemy, bo byliśmy na ubiegłorocznym spacerze i było rewelacyjnie!), kilku naszych czytelników jednak było i podzieliło się swoimi wrażeniami na ZooForum.
Następny spacer z dyrektorem zoo – oczywiście już nie mikołajkowy! – ma odbyć się wiosną!

CIEKAWOSTKI

TYGRYSIĄ KUPĄ W KUNY!

To temat do Zoo Plotka, ale uznaliśmy, że równie dobrze można potraktować go jako ciekawostkę.
Oto bowiem niezawodny Fakt donosi o niezwykłym sposobie („nowatorskiej metodzie”), na walkę z uciążliwymi lokatorami, jakimi bywają kuny domowe. Ponoć szczególnie dokuczliwe są we Wrocławiu, w dzielnicach Biskupin i Sępolno.

Kuny wygryzają im ocieplenie spod dachu, harcują na strychach, a i skrzynię biegów popsuć potrafią. Wrocławianie znaleźli jednak sposób na szkodniki.

Jakiż to sposób? „Tygrysie odchody”! Wrocławianie odkryli, że kuny odczuwają wielki lęk (odrazę?) przed „tygrysimi kupami”, toteż we wrocławskim z0o ponoć ustawiają się kolejki po odchody tych wielkich kotów! Wrocławskie tygrysy ponoć chętnie pomagają mieszkańcom w walce z kunami…
Nam z kolei przypomina się sprawa „słoniowych kup”, o której pisaliśmy w lipcu. Wtedy to głośno było o tym, że krakowskie zoo oblegane jest przez działkowców, którzy przychodzą po odchody słoni, mające być ponoć rewelacyjnym nawozem…

PREZENT NA MIKOŁAJKI

Mikołajki już za chwilę (6 grudnia!), w związku z czym wiele osób zastanawia się nad tym, jaki prezent sprawić swoim najbliższym. Możliwości są wręcz nieograniczone (no, chyba, że wyobraźnią lub budżetem), my mamy jednak dla Was kilka pomysłów na to, co może być dobrym prezentem – choćby piernikowy mrówkojad! :).

Nie tylko piękny, ale i smaczny!
Na pewno zaś niedobrym pomysłem na prezent będzie żywe zwierzątko – zanim zdecydujemy się na obdarowanie kogoś króliczkiem, chomikiem czy pieskiem, warto zastanowić się, czy obdarowana osoba będzie w stanie odpowiednio się nim zaopiekować, a nasz prezent nie będzie tylko spełnieniem chwilowego kaprysu.
Żywe zwierzę to nie zabawka, która gdy się znudzi, trafi do kartonu na strychu razem z resorakami bez kół czy grą, którą przeszliśmy już kilka razy…

Natomiast gdyby nam chciał ktoś zrobić prezent, to podpowiadamy – chcemy tę książkę:

Francesca Gould , „Dlaczego mrówkojady boją się mrówek?”

Książka autorstwa Franceski Gould i Davida Havilanda miała polską premierę 17 listopada. Jest to zbiór zabawnych, zaskakujących i niespotykanych ciekawostek ze świata zwierząt.
No i jest mrówkojad – i na okładce, i w tytule!

CZY WIESZ ŻE?

Pierwsze narodziny nosorożca czarnego w ogrodzie zoologicznym miały miejsce 7 października 1941 roku.

Nosorożec czarny – Zoo Lipsk (fot. Wojtek)

Mały nosorożec – samczyk – przyszedł na świat w Brookfield Zoo w Chicago, które miało wielkie szczęście do rozmnażania nosorożców, bo następny maluch urodził się już w trzy lata później. Rodzicami pierwszego malucha byli Mary i Pharaon, którzy przyjechali do Chicago w 1935 r z Afryki. Mały nosorożec tuż po narodzeniu ważył „jedyne” 80 kg.
Pierwszy nosorożec czarny w europejskich ogrodach zoologicznych przyszedł na świat dużo później, bo dopiero 24 grudnia 1956 roku w zoo we Frankfurcie nad Menem. Pierwszy nosorożec czarny w polskich ogrodach pojawił się w 1965 roku, kiedy to z Niemiec przyjechał do wrocławskiego zoo dorosły samiec.
W ogrodach zoologicznych całego świata jest obecnie około 200 nosorożców czarnych, jednak w ciągu ostatniego roku urodziły się tylko trzy – w ogrodach w St. Louis, Dvur Kralove oraz w Port Lympne Wild Animal Park.

Mały nosorożec czarny, urodzony na początku tego roku w zoo w St. Louis

Z ŻYCIA MRÓWKOJADÓW…

W WIEDEŃSKIM ZOO URODZIŁ SIĘ MRÓWKOJAD OLBRZYMI!

W niedzielę, 27 listopada, w wiedeńskim zoo urodził się mrówkojad olbrzymi! Maluch – jak się okazało samczyk – otrzymał od opiekunów imię Hombrecito (z hiszp. – „mały mężczyzna”).

Mały mrówkojad z wiedeńskiego zoo (fot. ZooBorns)

Mały Hombrecito waży około 1,4 kg i mierzy około 35 cm długości. Jest pod czujną opieką swojej matki, Emilii, która ma już spore doświadczenie w wychowywaniu dzieci. Ojcem malucha jest urodzony w Colchester Zoo samiec Silva.
W wiedeńskim zoo jest obecnie pięć mrówkojadów – dwie pary dorosłych osobników oraz mały Hombrecito.

Hombrecito wczepiony w grzbiet matki (fot. ZooBorns)

Hombrecito jest trzynastym urodzonym w tym roku mrówkojadem w europejskich ogrodach zoologicznych.

WIEŚCI ZE ŚWIATA

SMOK Z KOMODO W MEMPHIS ZOO!

8 października w Memphis Zoo w USA wykluł się pierwszy w historii ogrodu waran z Komodo! Maluch, który urodził się po 222 dni inkubacji, waży na razie  zaledwie 99 gramów, ale gdy dorośnie, może ważyć nawet 250 kg! Płeć małego warana nie jest jeszcze znana.

Mały smok z Memphis (fot. Memphis Zoo)

Matka malucha, smoczyca o imieniu Norberta, złożyła w lutym osiem jaj, niestety tylko z jednego wykluł się mały smok.
Memphis Zoo jest piątym ogrodem zoologicznym na świecie (po Pradze, Rotterdamie, Los Angeles i Singapurze), w którym w tym roku urodził się waran z Komodo.
W Polsce smoki z Komodo można zobaczyć, póki co, tylko w poznańskim Starym Zoo (dwie samice, dla których powstaje właśnie nowy pawilon), jednak już w przyszłym roku mogą się one pojawić także we Wrocławiu.

PANDY WIELKIE W EDYNBURSKIM ZOO!

Dziś do Zoo w szkockim Edynburgu przyjechały z Chin dwie pandy wielkie – Tian Tian i Yang Guang! Dotarły specjalnie wyczarterowanym samolotem – FedEx Panda Express. Zoo w Edynburgu od ponad pięciu lat czyniło starania o pozyskanie pand wielkich.
Tian Tian i Yang Guang to pierwsze pandy na Wyspach Brytyjskich od 17 lat! Tym samym są one już w czterech europejskich ogrodach – oprócz Edynburga można je zobaczyć także w Berlinie, Wiedniu oraz Madrycie.
Rząd Szkocji stwierdził, że pozyskanie pand to symbol „rosnącej przyjaźni” między Szkocją i Chinami, natomiast dyrekcja edynburskiego zoo ma nadzieję, że w znacznym stopniu przyczynią się one do wzrostu popularności ogrodu.

Śpiąca panda wielka w berlińskim zoo (fot. Michał)

Pandy pojawią się na ekspozycji w zoo 16 grudnia. Przygotowano dla nich specjalny wybieg z kuloodpornymi szybami (koszt inwestycji wyniósł 250 tys. funtów).
Obie pandy urodziły się w 2003 roku.

MRÓWKOJAD I OKOLICE…

Co nowego na stronie?

Na Mrówkojadzie w minionym tygodniu oprócz kilku ciekawych artykułów (m.in. teksty poświęcone motywom zwierzęcym w serii komiksowej Thorgal i nasz komentarz do raportu „The EU Zoo Inquiry 2011 – Poland”, pojawiły się też nowe zakładki – jedna poświęcona ogrodom zoologicznym zrzeszonym w EAZA (pełna lista ogrodów z podziałem na państwa oraz mapa z rozmieszczeniem placówek), druga zaś poświęcona najwybitniejszym i najważniejszym osobom związanym z tematyką zoologiczną, czyli przygotowywany przez nas leksykon osób, które każdy zwierzakozoomaniak znać powinien, umieszczony w zakładce Leksykon osób – kogo zwierzakozoomaniak znać powinien?

Sprawdź się! Ile postaci rozpoznajesz?

Na razie zakładka jest w trakcie powstawania, dlatego też wielu postaci jeszcze tam nie ma, a i nie wszystkie hasła są już w pełni przygotowane. Prosimy zatem o cierpliwość, równocześnie jednak chętnie wysłuchamy Waszych uwag i propozycji dotyczących leksykonu (tak jego kształtu, jak i doboru postaci oraz przypisanych im informacji).
Równocześnie pracujemy cały czas nad zakładką Aleja ZOO-sław – najbardziej znani mieszkańcy polskich ZOO, która powoli, acz systematycznie jest uaktualniana.

W najbliższym czasie szykujemy oczywiście kilka nowości, m.in. materiał o historii hodowli mrówkojadów w płockim zoo, kolejne opowieści z historii poznańskiego ogrodu zoologicznego oraz materiały komentujące najważniejsze bieżące sprawy z tematyki zoologicznej.
Czekamy także na wszelkie Wasze propozycje tematów oraz Wasze teksty!

LISTY DO REDAKCJI

Gdzie w Polsce znajduje się największe malowidło przedstawiające lwa?

Pewności nie mamy, ale najprawdopodobniej największe naścienne malowidło z lwim motyem znajduje się w płockim zoo – na murze ciągnącym się od basenu fok aż do wybiegu osiołka Poitou.
Malowidło znajduje się na murze o wysokości blisko 3 m i długości kilkunastu metrów. Ów mural zoologiczny poświęcony jest ochronnej funkcji ogrodów zoologicznych – mamy tu napis „Zoo arką ginących gatunków”, symbol EEP, największe wrażenie robią jednak malunki zwierząt – patrząc od lewej mamy najpierw wielką „żabę” (z podpisem „chrońmy płazy”):
dalej bliżej niezidentyfikowane stworzenie, będące prawdopodobnie gadem – ponoć scynkiem (podpis „ochrona gadów świata”):
wreszcie wspomnianego wielkiego, siedzącego lwa:
Dalej mamy oryksy szablorogie, z których jeden jest trochę zbyt „przypakowany”:
a na końcu imponującego – najlepiej namalowanego! – orłosępa brodatego, z zaznaczeniem rozpiętości skrzydeł, dzięki czemu sami możemy sprawdzić, jaki mamy rozstaw ramion i ile brakuje nam do orłosępa…

Jeśli widzieliście gdzieś większego malowanego lwa – dajcie znać!

TEMAT TYGODNIA

Posiedzi za skórę, czyli jakich pamiątek mrówkojadzich na pewno byśmy nie kupili…

Grudzień to czas prezentów – najpierw mamy mikołajki, potem święta Bożego Narodzenia, po drodze trafiają się czasem jeszcze jakieś imieniny/urodziny/rocznice. Nic, tylko prezenty kupować!
My, jak na miłośników mrówkojadów I stopnia przystało, przeczesujemy regularnie sklepy/antykwariaty/Internet w poszukiwaniu wszelkich mrówkojadzich tropów, coby powiększać naszą całkiem już pokaźną kolekcję mrówkojadzich motywów. Jednak to, co zobaczyliśmy w poniedziałek, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania i zmroziło nas doszczętnie – na portalu Gumtree.pl pojawiła się… oferta sprzedaży skóry z mrówkojada olbrzymiego!
Koszt – 1600 zł, skóra zaś wyglądała tak:
Zaczęło się od tego, że z pewnego bardzo dobrego źródła dostaliśmy informację o tym, iż ktoś w Krakowie wystawił na aukcji internetowej skórę mrówkojada olbrzymiego. Oferta, która obecnie została już usunięta, zawierała cenę (1600 zł), dane kontaktowe do sprzedawcy, zdjęcie skóry (patrz powyżej) oraz… fotografię „żywego mrówkojada”, którą okazało się być… wykonane przez nas zdjęcie Guapy z Nowego Zoo (to, które gościło na okładce kilkudziesięciu numerów 7 Dni Zoo)! Napisaliśmy do autora z prośbą o usunięcie fotografii pod tak kontrowersyjną ofertą, nie zniknęła jednak ani oferta, ani nasze zdjęcie.
Nie trwało to jednak dłuzo – na ofertę trafili pracownicy WWF Polska, którzy przekazali sprawę policji, ponieważ mrówkojad olbrzymi jest objęty konwencją waszyngtońską CITES, a wprowadzanie do obiegu, sprzedaż i handel martwymi lub żywymi okazami objętymi konwencją CITES są w Polsce zakazane (z wyłączeniem legalnych hodowli posiadających stosowne zezwolenia).
Sprzedającym okazał się być 52-letni mieszkaniec Krakowa. Jak się okazało, skórę mrówkojada wielkiego odziedziczył po swoim krewnym, który kupił ją jeszcze w latach przedwojennych od ambasadora Argentyny we Lwowie. Mężczyzna, zatrzymany przez krakowską policję, tłumaczył się, że nie miał pojęcia, iż skóry mrówkojada sprzedawać nie wolno i grożą za to jakieś sankcje. Jak się okazuje – mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat, choć najpewniej skończy się na grzywnie lub niskim wyroku w zawieszeniu.
Skóra mrówkojada została natomiast zabezpieczona przez funkcjonariuszy policji, a sama oferta została zablokowana.

Co robić, aby samemu „przypadkiem” nie znaleźć się w podobnej sytuacji?
Pamiętajmy, że nieświadomość nie zwalnia nas od odpowiedzialności! Niewiele osób wie, że niefrasobliwe podejście do tematu może skończyć się wysoką grzywną, lub nawet … pobytem w więzieniu, tym bardziej, że kwestie ryzyka zakupu egzotycznych pamiątek są nam często nieznane.
Temu właśnie służy tzw, ustawa CITES.

CITES to skrót od angielskiej nazwy Konwencji o Międzynarodowym Handlu Dzikimi Zwierzętami i Roślinami Gatunków Zagrożonych Wyginięciem, zwanej również od miejsca jej podpisania – Konwencją Waszyngtońską.
Według przepisów Konwencji nie ma znaczenia, czy przewożone przez granicę są żywe zwierzęta, martwe osobniki, czy np. trofea myśliwskie, skóry i wyroby skórzane, muszle, koralowce, żywność, medykamenty, wyroby z kości słoniowej, czy rogu nosorożca. Pamiętajmy, że produkcja tego typu pamiątek jest nieodłącznie związana z ogromnym cierpieniem odłowionych, przetrzymywanych w nieludzkich warunkach, a wreszcie – bestialsko zabijanych zwierząt.
Zanim więc przywieziemy jakąś egzotyczną pamiątkę z wakacji albo wystawimy na aukcji taki przedmiot, lepiej sprawdzić, czy przypadkiem nie jest to niezgodne z prawem, a my, zamiast pieniędzy na koncie lub pamiątki na szafce, nie będziemy mieli nieprzewidzianego i zapewne niezbyt przyjemnego spotkania z policją…

Tyle na dziś, a kolejny – pięćdziesiąty czwarty już! – numer 7 Dni Zoo już za tydzień!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s