Listopad w Starym Zoo – fotorelacja

Od naszej ostatniej wizyty w poznańskim Starym Zoo minął zaledwie miesiąc (relację z tamtej wizyty możecie przeczytać tutaj), dlatego też nie zasypiemy Was dziś żadnymi nowinkami, bo też i przy Zwierzynieckiej niewiele się dzieje, a schyłek jesieni nie jest też najbardziej aktywnym okresem dla tego miejsca.
Do Starego Zoo zajrzeliśmy 11 listopada, tuż po zakończeniu uroczystego pochodu z okazji imienin ulicy Święty Marcin (rogale i te sprawy – pisaliśmy o tym w ostatnim 7 Dni Zoo), jednak ku naszemu zdziwieniu, mimo całkiem niezłej pogody, zoo świeciło pustkami – dziwne tym bardziej, że był to dzień wolny i spacer do zoo tuż po pochodzie wydawać mógł się całkiem niezłym pomysłem (tym bardziej, że z Zamku, gdzie miała miejsce kulminacja obchodów, do Starego Zoo jest zaledwie kilka minut).
A tak byliśmy w zoo praktycznie sami – no, byli z nami jeszcze nasi poznańscy przyjaciele i On.
Sam On :).

Tadeusz jakby trochę się postarzał...

Zapraszamy tym samym na krótką fotorelację z naszej zeszłotygodniowej wycieczki do Starego Zoo!

Po rocznej przerwie na swoje miejsce wreszcie powrócił marabut!

Wykonany w 1928 roku, z okazji odbywającej się wówczas w Poznaniu PeWuKi, już od dłuższego czasu wymagał renowacji

Mamy jednak wrażenie, że jego "odświeżony" wizerunek jest jakiś mniej wyrazisty, jakby rzeźba zatraciła nieco swój charakter

Mimo to cieszy fakt, iż marabuta udało się uchronić przed niechybną zagładą - mur Starego Zoo był bez niego zupełnie inny...

Smoczarnia pnie się w górę - tyle, że ostatnio jakoś wolniej...

Fasada Pawilonu Zwierząt Zmiennocieplnych

Rzeźba konia - nadal nie wiemy, co to za rasa

Krokodyl wygląda na głodnego...

Spokojnie - krokodylowi nic się nie stało...

Owce kameruńskie - najbardziej "wyluzowane" zwierzaki w zoo

Zagadka - kto wie, jakiego obiektu fragment widać na zdjęciu?

Mundżaki jak zawsze chętnie pozują do zdjęć, choć po wyjeździe bocianów do Nowego Zoo wydają się być nieco osamotnione

Na wybiegu Ameryki Południowej spory ruch - nandu, perlice, skrzydłoszpony, przede wszystkim jednak rodzinka alpak!

Koczkodany Diana szukają promieni słońca

Wypuśćcie mnie!

Koczkodany na górze, za kratami, a na dole, na kratach...

W ptaszarni prawie pusto - może w dziupli wielkiego drzewa, rosnącego obok ptaszarni, ktoś mieszka?

Nowa konstrukcja na wybiegu kóz

Nowe tabliczki na wybiegu kóz, poświęcone wszystkim mieszkańcom Koziej Górki - tu: Hopka

Wilk gotowy na przyjęcie kolejnego zwiedzającego, chcącego sobie zrobić z nim zdjęcie

Lemury grzeją się w chatce, toteż na stawie, na którym leży ich wyspa, można spotkać tylko kaczki

A na koniec bonus – znalezione w ogrodowej toalecie:

Tyle na dziś – jeszcze w tym tygodniu zabierzemy Was na wycieczkę do Nowego Zoo, które odwiedziliśmy w ostatnią sobotę – będzie ciekawie, tym bardziej, że w ogrodzie nad Maltą trochę się od naszej ostatniej wizyty zmieniło!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s