„7 Dni Zoo” nr 49 – tydzień z życia ogrodów zoologicznych w subiektywnym raporcie Mrówkojada

Zapraszamy na kolejny przegląd wieści ze świata ogrodów zoologicznych tygodnia w czterdziestym dziewiątym już numerze jedynego tygodnika zoologicznego – 7 Dni Zoo!

W dzisiejszym numerze przeczytacie m.in. o tym, dokąd wyjechała Psotka, jak radzą sobie w Niemczech Basia i Kasia, co się przydarzyło pewnemu słoniowi z holenderskiego zoo oraz ile żubrów urodziło się w ostatnich tygodniach w polskich ogrodach zoologicznych.
Zapraszamy do lektury!

NARODZINY

ŻUBRZY TYDZIEŃ W POLSKICH OGRODACH ZOOLOGICZNYCH!

Ostatnie tygodnie zdecydowanie stały pod znakiem żubra – oto bowiem w aż trzech polskich ogrodach zoologicznych urodziły się małe żubry!
Jako pierwszy – bo przed trzema tygodniami – urodził się maluch w oliwskim zoo. Maluch to samiczka, a jej rodzicami są Pomost i Pompa 2.
Poprzednie narodziny żubra w Oliwie miały miejsce w maju – wtedy na świat również przyszła samica, która otrzymała imię Pokręcona.

Pokręcona - żubrzyczka z oliwskiego zoo, urodzona w maju. Zdjęć październikowego malucha jeszcze nie mamy...

Drugi maluch urodził się 25 października w łódzkim zoo. To piąty żubr w stadzie, co ciekawe jednak, jego płeć nie jest jeszcze znana.

Kolejny żubr urodził się 29 października w Ogrodzie Fauny Polskiej w Bydgoszczy. Również i tu urodziła się samiczka – jej rodzicami są żubrzyca o imieniu Postójka i żubr o imieniu Podryw, którzy są także rodzicami poprzedniego urodzonego w Bydgoszczy żubra, samca Podrywka, który urodził się 17 lipca 2010 roku.

Żubr z Ogrodu Fauny Polskiej (fot. Wojtek)

Trzy maluchy w trzy tygodnie – to naprawdę niezły wynik!

ZOO GDAŃSK-OLIWA

W oliwskim zoo w ostatnim czasie oprócz żubra urodziły się jeszcze m.in. młode jaki oraz bawół indyjski.

NOWE ZWIERZAKI W ZOO

OGRÓD FAUNY POLSKIEJ BYDGOSZCZ

Do mieszkającego samotnie w zoo samca strusia afrykańskiego w zeszłym tygodniu z prywatnej hodowli dołączyła samica. Dzielą one wybieg z emu.

Struś afrykański z bydgoskiego zoo

NOWE ZOO POZNAŃ

18 października do Nowego Zoo przybył nowy kucyk, ogier o imieniu Boguś, który zajął miejsce w stadzie po Apaczu. Boguś przyjechał z prywatnej hodowli, gdzie mieszkał sam, bez towarzystwa innych kucyków, stąd pewnie problemy adaptacyjne w poznańskim stadzie, które nie przyjęło go zbyt chętnie. Mamy jednak nadzieję, że z czasem sytuacja Bogusia się poprawi.

Kuce z Nowego Zoo

PLANY I INWESTYCJE

OGRÓD FAUNY POLSKIEJ BYDGOSZCZ – Od fauny polskiej po kolejne skrawki. Świata.

Przed trzema tygodniami pisaliśmy o strategii rozwoju Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku na lata 2011-21.
Wg niej w parku pojawić się ma m.in. park dinozaurów, a w samym zoo park owadów i stawonogów oraz akwarium-terrarium.
Teraz poznaliśmy więcej szczegółów, bowiem w miniony piątek został złożony wniosek o dofinansowanie projektu pawilonu akwarium-terrarium w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2007-2013. Jeśli się uda, miasto dostanie 2 mln zł, natomiast całość inwestycji ma pochłonąć prawie 6,5 mln.
Pawilon składający się z terrarium i akwarium o wiele mówiącej nazwie „Wisłarium” miałyby stworzyć nowe wejście do zoo. Planowana jest tam m.in. część hodowlana, do której poprowadzi specjalna ścieżka dydaktyczna, co wreszcie umożliwiłoby dostęp do zimowiska.”Wisłarium” ma być ekspozycją gadów oraz płazów krajowych z dodatkowymi czterema panoramicznymi akwariami dla ryb (np. jesiotrem, szczupakiem, sumem, węgorzem), a także wolierami zewnętrznymi dla ptaków. W zoo są już m.in. zaskrońce, jaszczurki zwinki, padalce, ropuchy czy salamandry.

Sezonowa ekspozycja gadów i płazów

Oprócz tego w pawilonie ma się mieścić ekspozycja wybranych gadów, płazów oraz bezkręgowców egzotycznych zatytułowana… „Płazio-gadzi skrawek świata”. Ma ona być podzielona na dwie grupy – w czterech terrariach znajdziemy gady i płazy ze środowisk pustynnych, a w ośmiu kolejnych te związane z klimatem lasu deszczowego. Tu zamieszkać mają m.in. warany, afrykańska żaba olbrzymia, kameleony, gekony czy legwany. W planach są też dwa duże terraria z żółwiami oraz kilka przeznaczonych dla gryzoni. Być może zostanie stworzona motylarnia.
Głównym celem projektu jest uatrakcyjnienie bydgoskiego zoo, nie można jednak nie odnieść wrażenia, że bydgoska placówka coraz bardziej zatraca swój pierwotny charakter i zamiast skupić się na jak najlepszej ekspozycji przedstawicieli fauny krajowej, brnie w coraz bardziej absurdalne – i niepotrzebne! – skrawki.

Póki co w zoo trwa właśnie wymienianie trzech klatek dla ptaków drapieżnych: sokołów, sów, orlika i myszołowa. Na wiosnę będzie też gotowy wybieg dla wydry i bobrów, w planie jest też wybudowanie wybiegu dla muflonów.

ZOO OPOLE – Goryle czekają na gerezy!

Sporo dzieje się także w opolskim zoo. Co prawda wybieg rosomaka (o którego przyjeździe do Opola pisaliśmy przed tygodniem) nie został jeszcze otwarty, to kilka planowanych od jakiegoś czasu inwestycji jest już gotowych.
Naprzeciwko stawu pelikanów oddano do użytku nowy plac zabaw dla dzieci:

Nowy plac zabaw w opolskim zoo

Gotowe są już także specjalne, połączone drabinkami platformy dla czterech gerez abisyńskich, które zamontowano nad wybiegiem goryli:

Choć platformy są już gotowe, same gerezy na wybieg zostaną wypuszczone dopiero wiosną przyszłego roku.
Przypominamy – cztery gerezy abisyńskie, same samce (bracia – Józek, Filomen, Leon i Omen, z których najstarszy ma 6 lat, a najmłodszy dwa) przyjechały do Opola we wrześniu z oliwskiego zoo.

Wspólny wybieg dla goryli i gerez będzie pierwszym tego typu w Polsce!

Tymczasem końca dobiega trwający od 27 września remont basenu uchatek:

Z kolei urodzona 15 lipca młoda żyrafka Epsi została wreszcie połączona ze stadem.
Dla ciekawych – w tle widać pawilon nowej żyrafiarni!
Więcej o opolskim zoo już niebawem!
(A za udostępnienie powyższych zdjęć i informacji na temat nowinek z opolskiego zoo dziękujemy Redakcji „ZOOrro”!).

GODZINY OTWARCIA

Od wtorku (1 listopada) zmieniają się godziny otwarcia niektórych ogrodów zoologicznych – radzimy zaglądać na strony internetowe poszczególnych placówek przed wycieczką do zoo!
Na przykład wrocławskie zoo do końca lutego będzie otwarte w godz. 9-16 (czyli o godzinę krócej niż w sezonie jesiennym), natomiast kasy biletowe czynne będą do godz. 15.
Przypominamy też, że od 2 listopada Akwarium Gdyńskie będzie nieczynne w poniedziałki.

BILETY DO ZOO

ZOO WROCŁAW – Koniec sezonu=niższe ceny biletów!

Od 7 listopada do 29 lutego we Wrocławskim Ogrodzie Zoologicznym będą obowiązywać obniżone ceny biletów.
Bilet normalny będzie w sezonie zimowym kosztował 20 zł (zamiast 25 zł), ulgowy – 10 zł (15 zł), bilet studencki 15 zł (zamiast 20 zł – uwaga, studenckie środy bez zmian, czyli 10 zł), bilet rodzinny – 60 zł (70 zł).
Co ciekawe, takiej zimowej taryfy nie wprowadza poznańskie Nowe Zoo, które w okresie zimowym bardzo mocno traci na atrakcyjności, co spowodowane jest bardzo niewielką liczbą pawilonów. Tymczasem wrocławskie zoo jest zdecydowanie najlepiej przystosowanym do zwiedzania zimą ogrodem zoologicznym w Polsce – o czym zresztą mieliśmy okazję przekonać się podczas naszej wizyty w nim w grudniu zeszłego roku.

Herpetarium i akwarium w śniegu (grudzień 2010)

OGRÓD FAUNY POLSKIEJ BYDGOSZCZ – Listopadowa promocja biletowa.

Specjalną promocję biletową dla zwiedzających przygotował także bydgoski Ogród Fauny Polskiej – oto bowiem w dniach 11, 12, 13 listopada oraz 19 i 20 listopada bilety normalne i ulgowe do Ogrodu Fauny Polskiej będą kosztować tylko 1 zł!
Nieźle, nieźle :).

KONKURSY

ZOO WROCŁAW – Łucja, Julian i Franciszek zapraszają!

Julian zaprasza do wziecia udziału w konkursie...

Facebookowa ofensywa wrocławskiego zoo trwa – od kilku dni na profilach niejakich Juliana Katta, Łucji Chapman i Franciszka Skalara  pojawiają się informacje o organizowanych „przez nich” konkursach, w których można wygrać rozmaite gadżety związane z zoo, a nawet wejściówki do ogrodu! Wystarczy „polubić” ich profile i śledzić pojawiające się na nich informacje o konkursach.

OGRÓD FAUNY POLSKIEJ BYDGOSZCZ – Konkurs na imię dla żubrzyczki!

Wracamy – kolejny już raz dziś – do Ogrodu Fauny Polskiej i urodzonej tam 29 października samicy żubra. Oto bowiem zoo razem z Gazetą Wyborczą ogłosiło konkurs na imię dla najmłodszej mieszkanki zoo.
Warunek jest jeden – jak w przypadku wszystkich urodzonych w Polsce żubrów, bydgoska żubrzyczka musi nosić imię zaczynające się na sylabę PO. Propozycje można nadsyłać do jutra, czyli poniedziałku, 7 listopada. Można je wysyłać na adres rzecznik@myslecinek.pl. Najlepsza z nich zostanie nagrodzona.

WYDARZENIA W SKRÓCIE

Wystawa zdjęć mieszkańców Nowego Zoo wędruje po Wielkopolsce.
Wystawa zdjęć ,, Kto jest kim w ZOO?” przedstawiająca sylwetki zwierząt poznańskiego zoo, których autorami są pracownicy ogrodu, wciąż cieszy się wielkim powodzeniem. Od kilku miesięcy wystawa „wędruje” po Wielkopolsce, teraz zaś zawitała do Obornickiego Ośrodka Kultury. Zdjęcia były prezentowane od 14 do 28 października.
Jeszcze w listopadzie wystawa trafi do poznańskiej Galerii Handlowej ,,Pestka”.

Wszystko zaczęło się w listopadzie 2009 roku, gdy wystawa gościła na poznańskim Starym Rynku

Orientalny weekend w Akwarium Gdyńskim.
Od wczoraj do dziś w Akwarium Gdyńskim trwa cykl imprez pod hasłem „Poczuj magię orientu”.
Więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj.

CIEKAWOSTKI

ZOO WROCŁAW – Zoofurgonetka robi furorę!

Był już tramwaj w barwach wrocławskiego zoo, czas na furgonetkę, która w ostatnich dniach pojawiła się na ogrodowych alejkach. Jak się później okazało, samochód ten został przygotowany do szczególnej misji, ale do niej jeszcze wrócimy…
A sam samochód – przyznajemy – prezentuje się rewelacyjnie!

(fot. z profilu facebookowego wrocławskiego zoo)

Więcej zdjęć nowego pojazdu znajdziecie na facebookowym profilu zoo.

WARSZAWSKIE ZOO IDZIE NA REKORD!

Od razu wyjaśniamy – chodzi o rekord frekwencji. Po podliczeniu październikowej frekwencji okazało się, że ogród odwiedziło w tym roku już 709 tys. gości, co jest na pewno najlepszym wynikiem zoo po 1991 roku, bowiem od tego czasu prowadzone są oficjalne statystyki.
Przypominamy, że w 2009 roku frekwencja za cały rok wyniosła 661 718 osób, czyli o prawie 50 tysięcy mniej, niż w tym roku – i to bez listopada i grudnia!
Dla porównania, w jednym z najlepszych okresów dla zoo – w roku 1970 – stołeczny ogród odwiedziło 813 tysięcy osób. Zarówno wtedy, jak i w 2009 roku, były to najlepsze wyniki w kraju – czy i tak będzie w tym roku, zobaczymy.
Lepszy wynik może mieć tylko wrocławskie zoo…

FOKA JAK UCHATKA…

Do tego, że foka i uchatka to to samo, zdążyliśmy się już przyzwyczaić – uważa tak nie tylko większość odwiedzających, dajmy na to, opolskie czy wrocławskie zoo, ale też chyba większość naszego społeczeństwa (jak jest z innymi społeczeństwami, nie wiemy).
Trudno się jednak temu dziwić, skoro tak samo uważają autorzy podręczników szkolnych dla dzieci (naprawdę!) oraz miesięcznika edukacyjnego dla najmłodszych Abecadło.
Oto bowiem w najnowszym, listopadowym numerze znaleźliśmy taki oto kwiatek:

Może i się czepiamy, ale w „czasopiśmie edukacyjnym” takich błędów być nie powinno…
No, chyba, że rozwiązaniem rebusu miało być słowo „uchatsa” – to przepraszamy!

ZOOPLOTEK

SEKS, GRYZ I TYGRYS, CZYLI JAK TO SIĘ ROBI W WARSZAWIE…

Po kolei jednak – 20 października do warszawskiego zoo z ogrodu zoologicznego we Frankfurcie przyjechał długo oczekiwany tygrys sumatrzański – 11-letni samiec o imieniu Iban. Dołączył do mieszkającej już w zoo samicy, Ratu, która od roku była w zoo samotna – po tym, jak latem zeszłego roku padł jej partner, Andy. Wówczas warszawskie zoo rozpoczęło starania o pozyskanie nowego samca, którego udało się znaleźć go w zoo we Frankfurcie – w maju tego roku urodziły się tam małe tygrysy i nadarzyła się okazja na wypożyczenie stamtąd na czas ich odchowania dorosłego samca, ojca maluchów.
Owszem, za samcem ciągnęła się zła sława (Iban dawno temu, gdy był jeszcze bardzo młodym tygrysem, zagryzł jedną ze swoich partnerek podczas zbliżenia), ale w Warszawie wszyscy mieli nadzieję, że tym razem będzie inaczej.
No i co?
No i ponoć żadnego gryzienia się podczas pierwszych zbliżeń obu tygrysów nie było – wszystko miało ponoć odbywać się „jak należy”. Media nie byłyby jednak mediami, gdyby o całej sprawie nie pisać w sensacyjnym tonie – oto Gazeta Wyborcza tytułuje artykuł o tygrysich randkach jednoznacznie – „Dziki seks w zoo: tygrysy robią to 16 razy dziennie. Nieźle – tym bardziej, że w samym tekście o tygrysach jest ledwie wzmianka.
Nie zawodzi też Super Express – „Tygrys Iban już w zoo. ZAGRYZŁ PARTNERKĘ, ale teraz jest przykładnym ojcem”.
Czego chcieć więcej?

DRAMAT W ZOO W EMMEN – SŁOŃ WPADŁ DO FOSY

Do niezwykle dramatycznych scen doszło w zoo w holenderskim Emmen – oto bowiem na oczach zwiedzających w minioną niedzielę, 30 października, doszło do niezwykle niebezpiecznie wyglądającego zdarzenia na wybiegu słoni indyjskich – 45-letni słoń o imieniu Radza zsunął się nagle do fosy i nie był w stanie wyjść z rowu o własnych siłach przez następnych kilkanaście godzin! Jak można zobaczyć na poniższym filmie, powodem wypadku było nagłe zamieszanie na wybiegu, w wyniku którego jeden ze słoni wpadł na stojącego tuż nad krawędzią fosy Radzę, który stracił równowagę i wpadł do rowu…

Radza cały czas próbował wydostać się z rowu o własnych siłach, a jego dramatycznym zmaganiom przyglądały się pozostałe słonie, które zachowywały się tak, jakby chciały mu pomóc…
Podczas upadku Radza stracił jeden ze swoich imponujących ciosów, do tego nabawił się kilku ran i zadrapań. Dodatkowo, jeden ze zwiedzających, stojących przed wybiegiem słoni, miał zostać ponoć trafiony odłamkiem ciosu…
Pracownicy zoo  podjęli decyzję o ewakuowaniu zwiedzających, gdyż obawiali się, że słoń wydostanie się z kanału i przedostanie się na teren ogrodu.
Na szczęście słonia udało się w poniedziałek rano, 31 października, wydobyć z kanału, choć operacja jego wyciągnięcia była bardzo trudna – na szczęście Radza ma się już dobrze i dołączył do reszty stada.

Co ciekawe, do podobnego zdarzenia doszło w tej samej placówce w 2009 roku. Wówczas słoń o imieniu Annabel tak się poturbował podczas upadku do kanału, że musiał zostać uśpiony.


POLECANA LEKTURA

Na stronie www.bearproject.org pojawił się tekst poświęcony dwóm niedźwiedzicom brunatnym – Kasi i Basi – które w czerwcu tego roku dzięki staraniom odpowiedzialnych za projekt naukowców – Roberta Maślaka i Agnieszki Sergiel – a także fundacji Vier Pfoten zostały przeniesione z leszczyńskiego zwierzyńca do azylu dla niedźwiedzi w Barenwald Muritz z niemieckiej Meklemburgii – o czym na stronie pisaliśmy wielokrotnie.
Od przeprowadzki minęły już cztery miesiące, dlatego też para naukowców postanowiła ponownie wybrać się do Niemiec i zobaczyć, jak w nowym domu radzą sobie obie niedźwiedzice – relację z ich wyprawy możecie przeczytać tutaj.
Gorąco polecamy!

Basia nad stawem - październik 2011 (fot. Maślak&Sergiel, http://www.bearproject.org)

Aż się płakać chce ze wzruszenia, gdy porównamy powyższe zdjęcie (i inne, znajdujące się na stronie bearproject) z tymi, które robiliśmy w zeszłym roku w Lesznie…

A tak było jeszcze do czerwca tego roku w Lesznie...

TEMAT TYGODNIA

Psotka w Singapurze, czyli wielka wyprawa wrocławskiego hipcia!

Ok – wybraliśmy to wydarzenie na temat tygodnia trochę przekornie, bo wyjazd hipopotama karłowatego z jednego zoo do drugiego to wydarzenie w świecie ogrodów zoologicznych co prawda ważne, ale jednak również dosyć powszechne i wydawać by się mogło, że nie będzie budzić jakichś szczególnych emocji – a jednak!
Przeglądając różne medialne doniesienia z minionego tygodnia można odnieść wrażenie, że w temacie ogrodów zoologicznych od miesięcy nie wydarzyło się nic równie ważnego!
Dla porządku zatem powiedzmy, co tak naprawdę się stało:

Urodzona w czerwcu 2009 roku samica hipopotama karłowatego – Psotka, siostra niejakiego Euforia – została wysłana w środę, 2 listopada, do ogrodu zoologicznego w Singapurze. Przygotowano dla niej specjalną klatkę transportową którą zapakowano do specjalnego samochodu (tak, właśnie tego, o którym pisaliśmy powyżej) i przewieziono na lotnisko we Frankfurcie, skąd samolotem została przetransportowana do Singapuru, gdzie czekał na nią już samiec, z którym ma utworzyć parę hodowlaną.
Właściwie tyle.

Hipopotam karłowaty z wrocławskiego zoo

Ale media – jak to media – o całym zajściu muszą opowiedzieć po swojemu. O przeprowadzce Postki pisały więc m.in. Gazeta Wyborcza, Onet, Wirtualna Polska, Rzeczpospolita, Gazeta Wrocławska czy RMF. Wszystkie informacje sprowadzają się do kluczowych faktów – że siostra słynnego Euforia, że czeka ją ciężka podróż, że w Singapurze czeka na nią samiec, że we Wrocławiu się cieszą, i że w Singapurze też i że hipy karłowate są rzadkie i zagrożone wyginięciem.
Trochę nudno, prawda? Zawsze jednak możemy liczyć na niezawodny Fakt, który przeprowadzkę Psotki kwituje krótko: „Wysłali hipopotamicę z Polski na seks do Singapuru”. Przy okazji redakcja pyta czytelników, czy „byli kiedyś w Singapurze” – tylko 7% ankietowanych było. A taka Psotka też była, a właściwie jest…
Ale nie tylko Fakt – w podobnym tonie o transporcie donosi też TVN: „Psotka jedzie na seks do Singapuru”.
Wniosek jest prosty – tylko hiposeks może uratować ginący gatunek!
Niby tak, ale jeśli wspomnimy warszawskie tygrysy, które „robią to 16 razy dziennie” to wyłania nam się z tego obraz, w którym w zoo nie dzieje się nic innego, oprócz zwierzęcego seksu.
A przynajmniej tego życzyliby sobie „panowie dziennikarze” z co bardziej żądnych sensacji mediów…

LISTY DO REDAKCJI

W jakim kraju żyją mrówkojady?

Mrówkojady zamieszkują sawanny, bagna i lasy Ameryki Środkowej oraz Południowej. Najwięcej mrówkojadów można spotkać w pasie od południowego Meksyku, przez całą Amerykę Środkową do Urugwaju i zachodniej części Argentyny.
Północna granica występowania mrówkojada kończy się na Belize i Gwatemali, choć w samej Gwatemali są podejrzenia, że jest już gatunkiem wymarłym, a co do obecności w Belize, także nie ma pewności. Niedawno jednako potwierdzono jego obecność w Rezerwacie Biosfery Bosawas, w Nikaragui, na południe od granicy Gwatemali.
Południowa zaś granica występowania kończy się na Urugwaju i boliwijskim Gran Chaco, Paragwaju oraz Argentynie.  Na terenie Ameryki Środkowej, mrówkojady niestety zniknęły z większości jego terenów, ograniczając się właściwie jedynie do górzystych regionów.

Występowanie mrówkojadów - Ameryka Południowa (from http://www.iucnredlist.org)

Oto lista państw, w których udokumentowano występowanie mrówkojada olbrzymiego w środowisku naturalnym:
Argentyna, Boliwia, Brazylia, Kostaryka, Kolumbia, Ekwador, Gujana Francuska, Gujana, Honduras, Nikaragua, Panama, Paragwaj, Peru,  Surinam, Urugwaj, Wenezuela.
Razem 16, plus 2 wątpliwe (Belize i Gwatemala).
Więcej informacji na temat występowania mrówkojadów znajdziecie tutaj.

Czy króliki jedzą porę?

A właściwie pora (ewentualnie pory, jeśli używamy liczby mnogiej).
Fachowa literatura mówi, że tak, por znajduje się nawet w menu serwowanym królikom w ogrodach zoologicznych, choć nie jest to warzywo wskazane dla królików, podobnie jak np. cebula i czosnek, dlatego lepiej jednak swojemu pupilowi pora nie podawać – jest całe mnóstwo warzyw, które nasz królik bardzo chętnie zje, a nie zaszkodzą mu tak, jak mógłby to zrobić por właśnie.
Jakkolwiek – nasz Bąbel porowi mówi zdecydowanie nie!

Tyle na dziś, a kolejny – pięćdziesiąty już! – numer 7 Dni Zoo już za tydzień!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s