Obraz 501

Jesienna fotorelacja ze Starego Zoo. Część II – pomniki, budynki i smoczarnia

Zapraszamy na drugą część fotorelacji z naszej niedzielnej wizyty w poznańskim Starym Zoo!
Ostatnio przedstawiliśmy Wam portrety kilkunastu mieszkańców zoo, dziś natomiast zobaczymy, jak w jesiennej scenerii prezentują się liczne w Starym Zoo pomniki i zabytkowe pawilony, na koniec zaś sprawdzimy, na jakim etapie jest budowa Pawilonu Zwierząt Zmiennocieplnych.
Do czytania zatem!

Zaczynamy od rozsianych na terenie całego zoo pomników – szczegółowy ich opis i historię przedstawiliśmy Wam równo rok temu w jednym z naszych ulubionych artykułów: Pomniki i rzeźby w poznańskim Starym Zoo – czyli koń, a sprawa radziecka i skąd u licha wziął się ten marabut?
Na wstępie możemy tylko dopowiedzieć, że oddany do renowacji marabut wciąż nie wrócił na narożnik muru zoo i nie wiadomo, kiedy tam powróci – ponoć jeszcze tej jesieni.
Czekamy, bo to zdecydowanie jedna z najciekawszych rzeźb zoologicznych w Polsce.
Na szczęście pozostałe siedem rzeźb i pomników wciąż można oglądać w Starym Zoo…

Mapa Starego Zoo z zaznaczonymi pomnikami i rzeźbami

Rzeźby i pomniki

Wilk

Rzeźba wilka z poznańskiego Starego Zoo

Zdecydowania najpopularniejsza i najczęściej fotografowana rzeźba w Starym Zoo – chyba każde dziecko, które odwiedziło poznański ogród, ma zrobione zdjęcie z mosiężnym wilkiem – także nasz Tadzik.
Wilk ustawiony jest na dość rozległym placyku, znajdującym się za wyspą lemurów, a przed Muzeum Wiedzy o Środowisku.
Rzeźba wilka jest jedną z największych zagadek Starego Zoo – nie ma żadnych pewnych danych, z których moglibyśmy określić, kiedy rzeźba powstała i kto jest jej autorem. Takich informacji w swoich archiwach nie posiada także samo zoo, dlatego w 2003 roku, razem z Gazetą Wyborczą, zorganizowana została specjalna akcja, mająca na celu ustalenie jakichś konkretnych informacji. Postanowiono zapytać samych Poznaniaków, czy mają jakieś informacje, mogące ustalić choćby przybliżoną datę pojawienia się wilka w zoo – odzew był nadspodziewanie duży. Dodatkową zachętą był fakt, że każdy, kto 15 czerwca 2003 roku przyszedł do Starego Zoo ze zdjęciem, na którym jest rzeźba wilka, wchodził za darmo. Miano nadzieję, że być może fotografie pomogą w ustaleniu historii wilka. Zgłosiło się aż 170 osób, a najstarsze zdjęcie zostało wykonane w 1934 roku – do dziś nie pojawiła się żadna starsza wzmianka. Była to fotografia Konstantego Bomastyka w mundurze tramwajarza, dzięki czemu wiadomo, że rzeźba wilka stała w zoo na długo przed II wojną światową.

Zdjęcie rzeźby wilka pochodzące z początku lat 70. (fot. M. Nowaczyk) - jak widać, nic się nie zmieniła...

Więcej o wilku nie wiadomo. Najważniejsze jest jednak to, że rzeźba dobrze komponuje się z otoczeniem i podoba się wszystkim zwiedzającym, szczególnie najmłodszym. Widać już jednak, że jest nieco wytarta od wieloletniego na niej siadania…

Pelikany

Pelikany - Stare Zoo Poznań

Cementowa rzeźba przedstawiająca trzy stojące do siebie tyłem pelikany, stoi na trawniku, tuż obok drzewa. Lokalizacja jest o tyle niefortunna, iż pelikany znajdują się ładnych kilka metrów od którejkolwiek ze ścieżek, dlatego, chcąc nie chcąc, musimy wejść na trawnik, żeby przyjrzeć im się z bliska.
Również o nich nie wiadomo zbyt wiele – pelikany pojawiły się pod koniec lat 70. przy okazji jakiejś wystawy o ptakach organizowanej wspólnie ze Związkiem Hodowców Gołębi i Drobiu Ozdobnego. To wiadomo na pewno, nie ma jednak pewności, co to była za wystawa i kiedy dokładnie się odbyła. Pewne jest, że między 1975 a 1979 rokiem. Autor cementowych pelikanów również pozostaje nieznany…

Pelikany - Stare Zoo Poznań

Lew

Pomnik upamiętniający Roberta Jaeckla dłuta wybitnego rzeźbiarza berlińskiego A. Gaula, odsłonięty w roku 1910

To zdecydowanie najważniejsza i zarazem najstarsza rzeźba Starego Zoo, o której mamy także najwięcej informacji.
Jako jedyna z ośmiu rzeźb spełnia także funkcje pomnika – kamienny lew na postumencie poświęcony jest bowiem pamięci Roberta Jaeckla, przewodniczącego Stowarzyszenia „Ogród Zoologiczny” i wybitnego organizatora zoo (a w praktyce także pierwszego dyrektora poznańskiego zoo) w latach 1881-1907, który zmarł po długiej i ciężkiej chorobie 13 maja 1907 roku. Mimo, iż Jaeckel nie miał przyrodniczego wykształcenia i nie zawsze orientował się w wymaganiach życiowych zwierząt, a jego działalność miała dość autokratyczny charakter, jego zasługi dla rozwoju poznańskiego zoo są ogromne i niezaprzeczalne, a on sam cieszył się ogromną sympatią i szacunkiem mieszkańców miasta.

Płaskorzeźba głowy Roberta Jaeckla, z poświęconego jego pamięci pomnika

Nie dziwi zatem fakt, że zaraz po śmierci Jaeckla postanowiono wznieść na terenie zoo pomnik upamiętniający jego ogromne zasługi. Powołano komitet mający się tym zająć, a wykonanie pomnika zlecono najwybitniejszemu w owych czasach rzeźbiarzowi zwierząt, Augustowi Gaulowi (1869-1921), którego pracownia mieściła się w Berlinie.
Uzgodniono z nim, że pomnik będzie zdobiła odlana z brązu statua lwa, umieszczona na cokole z odpowiednim napisem.
Taka koncepcja pomnika wywołała jednak niezwykle ostry sprzeciw nie tylko wielu członków Stowarzyszenia, lecz także obywateli Poznania – nie do pomyślenia było wówczas, że pomnik poświęcony czyjejś pamięci może przedstawiać coś innego, aniżeli osobę, o której uczczenie w danym przypadku chodzi.
Pomimo tak poważnych oporów, komitet zdołał jednak swój plan zrealizować, choć lwa wykonano ostatecznie nie z brązu, a z kamienia.

Lew z lewego profilu...

I z prawego...

To, iż wykonanie pomnika powierzono tak znakomitemu artyście, jakim był Gaul, wiązało się z prowadzoną w owym czasie niezwykle ostrą kampanią przeciwko niskiemu poziomowi estetycznemu pomników i rzeźb, którymi ówczesne władze „upiększały” Poznań.
Niezwykle obrazowo pomnik autorstwa Gaula został opisany w książce Ogród zoologiczny w Poznaniu. Dzieje i perspektywy rozwoju. Czytamy tam:

Lew, opracowany przez Gaula, przedstawia zwierzę mniej więcej naturalnej wielkości, oparte przednimi łapami o niski stopień i zdające się z majestatycznym spokojem patrzeć w dal. Znakomity obserwator zwierząt, jakim był niewątpliwie artysta, uchwycił bardzo trafnie charakterystyczne cechy modelu, posługując się możliwie prostymi środkami. Dlatego też, dążąc do impresjonistycznego potraktowania całości, zrezygnował z uwydatniania szczegółów.

Zgadzamy się w zupełności!
Odsłonięcie pomnika nastąpiło w maju 1910 roku. Na kamiennym cokole widnieje z jednej strony medalion z płaskorzeźbą Roberta Jaeckla, a z drugiej napis w języku niemieckim: „Założycielowi Zwierzyńca na pamiątkę”. Chociaż treść tego napisu mija się z prawdą, to jednak odzwierciedla opinię, jaką u poznańskiego społeczeństwa cieszył się zmarły.
Miękki materiał cokołu ulegał niestety bardzo szybko wietrzeniu, tak że już dziesięć lat później napis był prawie zupełnie nieczytelny.
Co ciekawe, w 1974 roku na cokole zawieszono tablicę, upamiętniającą stulecie istnienia zoo.

Pomnik ustawiono nieco na południe od wejścia do zoo, na tle ściany zieleni (pomiędzy obecnym wejściem a basenem żółwi sępich). Dzisiaj pomnik stoi na terenie zoo, bezpośrednio przed gmachem Muzeum Wiedzy o Środowisku.

I widziany z tyłu...

Statyczne, świadomie rezygnujące z wszelkiego efekciarstwa dzieło Gaula, zostało ocenione przez społeczeństwo poznańskie na ogół krytycznie, gdyż sposobem ujęcia odbiegało zbyt daleko od przyjętego wówczas szablonu. Toteż gaulowskiemu „cielęciu”, jak się często pogardliwie wyrażano, przeciwstawiano z uznaniem i podziwem kiczowatego lwa z tzw. lwiego pomnika – Pomnika nachodzkiego (Löwendenkmal), wzniesionego na Placu Wolności w 1869 roku (pomnik zburzono 50 lat później).
Nie ma wątpliwości – lew Gaula jest zdecydowanie ciekawszy znacznie mniej pretensjonalny.

Warto dodać, iż niemal identyczny pomnik autorstwa Augusta Gaula znajduje się w Alten Nationalgalerie w Berlinie – tyle, że figura lwa jest odlana z brązu…

Żyrafy

Żyrafy

To zdecydowanie najciekawsza plenerowa rzeźba Starego Zoo – dwie metalowe żyrafy, wyglądające jak skrzyżowanie płonących żyraf z obrazu Dalego i sera szwajcarskiego. Dwie żyrafy zrobione są z metalowego stelaża i są specyficzną kompozycją płytek i prętów. Stoją tuż obok siebie – jedna ma ponad dwa metry, druga niespełna półtora.

Żyrafy stoją w zaroślach tuż obok Baru „Kinga”, naprzeciwko dawnego wejścia do Świata Płazów i Ryb, są jednak tak usytuowane, że naprawdę trudno je dostrzec – jeśli ktoś nie wie, że tu stoją, może mieć naprawdę ogromne problemy żeby je zauważyć…

Żyrafy pojawiły się w Starym Zoo w 2003 roku z okazji Świąt Bożego Narodzenia – przyozdobione kolorowymi światełkami stały na budynku kasy i pełniły rolę świątecznej ozdoby…
Później zastąpiono je innymi ozdobami, ale żyraf szkoda było wyrzucać, trafiły więc na trawnik jako plenerowa ozdoba…
Autorami żyraf był ówczesny rzemieślnik ogrodu, Tomasz Białkowski oraz pani Ewa Czechowska z działu dydaktycznego.

Krokodyl

Drewniany krokodyl ze Starego Zoo

Nieco dalej znajduje się ogromny drewniany krokodyl będący jednym z elementów pobliskiego placu zabaw. Krokodyl jest najnowszą rzeźbą Starego Zoo – pojawił się w 2008 roku jako następca nieistniejącego już drewnianego żółwia podobnej konstrukcji. Autorami tej oryginalnej zabawki są leśnicy z Nowego Zoo.
Rzeźbą krokodyl jest też dość umownie, bo w praktyce jest to wielki powalony pień drzewa, z wyrzeźbioną paszczą i ogonem oraz dostawionymi po bokach pieńkami, pełniącymi funkcję kończyn…

Koń

Rzeźba konia w Starym Zoo

Lew jest najstarszy – koń jest natomiast największy!
Rzeźba przedstawia ogromnego, nadnaturalnej wielkości konia, zapewne araba (dyskutowaliśmy o tym już jednak kiedyś i ostatecznie rasy konia nie udało nam się ustalić…), w niezwykle ekspresywnej pozie. Tylko w kłębie rzeźba ma około 180 cm wysokości, do szczytu grzywy mierzy zaś grubo ponad dwa i pół metra.

Koń na tle Pawilonu Zwierząt Zmiennocieplnych

Po wilku, jest on drugim najchętniej obfotografowanym i „obsiadywanym” przez dzieci pomnikiem Starego Zoo, mimo znajdującej się pod koniem tabliczki, zakazującej wsiadania na konia.
Niektórzy jednak nic sobie z tego nie robią :).

I ujęcie "od tyłu"

Koń znajduje się na placu zabaw, dosłownie metr od drewnianego krokodyla.

Prawy profil

Również przeszłość rzeźby konia nie jest do końca jasna, gdyż brak jest jakichkolwiek pewnych dokumentów, mówiących kiedy powstał i kto jest jego autorem. Przypuszczano, że jest to dzieło Augusta Gaula, tego samego, który zrobił lwa. W latach 70. przyjeżdżali nawet eksperci z Niemiec, by ocenić, czy jest tak faktycznie, ale ich ekspertyzy wykluczyły tę możliwość. Prawdopodobnie koń jest „trofiejny”, czyli zdobyczny i został przywieziony z terenów niemieckich przez żołnierzy radzieckich, a do zoo trafił tuż po wojnie.

I lewy

Małpa

Chyba nasza ulubiona rzeźba Starego Zoo, która szczególnie spodobała się także naszemu pluszowemu mrówkojadowi.
Rzeźba przedstawia blisko metrowego przygarbionego goryla znajdującego się na szczycie prawie dwuipółmetrowego kamiennego postumentu, całkowicie porośniętego bluszczem, który obrasta także samą małpę!

Kamień i bluszcz - a na szczycie małpa

Efekt takiego współistnienia kamienia i rośliny jest rewelacyjny, choć dość mocno utrudnia dostrzeżenie pomnika przez nieuważnego zwiedzającego.
Nie tylko bluszcz „zagraża” małpie – jest ona obecnie w naprawdę kiepskim stanie: liczne odrapania i ubytki dość mocno zniekształcają jej wygląd.

Niestety, widać liczne ubytki...

Historia rzeźby małpy jest niezwykle ciekawa – ta, którą obecnie możemy podziwiać w Starym Zoo, jest… cementowym odlewem oryginalnej rzeźby, która znajduje się we wrocławskim zoo!
Rzeźba ta przedstawia słynną gorylicę Pussi, która żyła we Wrocławskim Zoo w latach 1894-1901, ustanawiając tym samym długo nie pobity rekord przeżywalności goryla w zoo. Wrocławska rzeźba znajduje się na terenie dyrekcji (w zeszłym roku odkrył ją tam Tadeusz). Była co prawda koncepcja umieszczenia rzeźby w pawilonie człekokształtnych, ale jak zapewnił nas Dyrektor Ratajszczak, rzeźba zostanie wyeksponowana na terenie zoo najpewniej wtedy, gdy do Wrocławia wrócą goryle – będziemy musieli zatem trochę poczekać.
Jak trafiła do poznańskiego Starego Zoo? Otóż przyjechała ona do Poznania w 1945 r., kiedy ewakuowano zbombardowane wrocławskie zoo. Na początku lat 70. ówcześni dyrektorzy wrocławskiego zoo, Państwo Gucwińscy, zwrócili się do dyrekcji poznańskiego zoo z prośbą o oddanie małpy. Małpę trzeba było zatem zwrócić, jednak rzeźba tak mocno zżyła się już z krajobrazem Starego Zoo, że postanowiono zrobić jej cementowy odlew. Żeby kopia w jak największym stopniu przypominała oryginał, nasączono małpę pastą do obuwia…
Dziś rzeźba, choć niszczeje, nadal wspaniale komponuje się z otoczeniem i wygląda efektownie o każdej porze roku – także zimą, gdy śnieg maskuje coraz liczniejsze jej defekty.

Pawilony

Ptaszarnia

Ptaszarnia w Starym Zoo

Znajdująca się w południowo-zachodniej części Starego Zoo, między alpinarium a wybiegiem owiec bretońskich,  ptaszarnia pamięta jeszcze 1 połowę XX wieku. W czasie II wojny światowej budynek został mocno uszkodzony – zniszczony został cały dach – ale po wojnie szybko go odbudowano. Gruntowną modernizację przeszedł na początku l. 60, a w 1972 roku zyskał charakterystyczne, obecne do dziś sgraffito, przedstawiające kilkanaście ptaków na gałęziach, widocznych na fasadzie ptaszarni.

Niestety, od początku lat 80. ptaszarnia nie przechodziła gruntownego remontu i powoli zaczęła niszczeć. Krytyczny moment nadszedł w 2009 roku, gdy we wrześniu postanowiono ptaszarnię zamknąć dla zwiedzających. Tym samym ptaki można było oglądać tylko w wolierach zewnętrznych, jednak już od października rozpoczął się stopniowy wywóz ptaków do innych ogrodów zoologicznych lub przenosiny do innych wolier w zoo. I tak Poznań opuściły m.in. ary ararauny, kakadu żółtoczube, szpaki balijskie, wąsal żółtooki, do dużej woliery przeniesiono dzioborożce trąbiące, a do Nowego Zoo lwiatki złotogłowe.
Sama ptaszarnia jednak, jako obiekt zabytkowy, nie może zostać zlikwidowana, dlatego w „najbliższym czasie” (znając poznańskie realia, może to być niestety sprawa dosyć odległa) ma zostać przeprowadzona jej modernizacja, jednak docelowo nie będzie w niej już żadnych ptaków.
Przez ostatnie dwa lata przez ptaszarnie przewijały się m.in rozmaite gatunki żółwi, pawie i kury, obecnie zaś można w niej zobaczyć takie gatunki jak: błyszczak purpurowy, kardynał dominikański, nimfa, papużka falista, turako zielony i wspomniane już kury.

Ptaszarnia - nie ma wąsala, nie ma szpaków...

Małpiarnia

Stara małpiarnia - widok na wybiegi koczkodanów i wolierę gerezy abisyńskiej...

Stara małpiarnia - wybiegi koczkodanów i woliera gibbonów

Historia obecnego budynku małpiarni sięga końca XIX wieku, gdy dyrektorem był wspomniany już Robert Jaeckel.
Obecny wygląd pawilon uzyskał po remoncie w 1981 roku – od tego też czasu małpiarnia nie przechodziła gruntownej modernizacji, czego efektem było wyłączenie jej z ekspozycji w 2009 roku.

Do środka już nie wjedziemy...

Póki co w środku małpiarni mieszka m.in. para kajmanów okularowych oraz niektórzy przyszli mieszkańcy powstającego właśnie Pawilonu Zwierząt Zmiennocieplnych.

Jeden z dwóch kajmanów (fot. K. Minge)

W wolierach zewnętrznych natomiast nadal można zobaczyć dwa gibbony siamang i pięć koczkodanów Diana, o których pisaliśmy w czwartek, oraz starą samicę gerezy abisyńskiej.

Z lewej widać dach pawilonu waranów, z prawej woliera gerezy abisyńskiej, w tle - kamienice przy ul. Gajowej

Na bocznej ścianie małpiarni znajduje się rewelacyjne sgraffito przedstawiające krokodyla i bujającego się na gałęzi szympansa:

Wygląda to trochę tak, jakby szympans prowokował krokodyla...

Słoniarnia i pawilon kopytnych

Słoniarnia

Niegdyś dom najsłynniejszej mieszkanki poznańskiego zoo – słonicy indyjskiej Kingi, zebr, żyraf i afrykańskich antylop, dziś w obiekcie nocują i zimują tak egzotyczne gatunki jak osły, kuce, zebu karłowate…

Kiedyś były tu żyrafy...

Obiekt powoli niszczeje, niestety, nie ma żadnych konkretnych planów na jego zagospodarowanie w najbliższym czasie…

Stara lwiarnia

Stara lwiarnia w Starym Zoo

Stara lwiarnia, znajdująca się w centralnej części zoo, powstała na początku XX wieku. Przez niemal sto lat jej istnienia przewinęło się przez nią mnóstwo zwierząt – lwy, tygrysy, lamparty, jaguary, hieny – zwierzęta można było oglądać zarówno na wybiegach zewnętrznych, jak i wewnętrznych.
Ostatnie zwierzaki zniknęły stąd ładnych parę lat temu – i z całą pewnością nigdy tu już nie wrócą, są natomiast zakusy na inne zagospodarowanie dawnej lwiarni, na razie są to jednak tylko bliżej nieokreślone hasła, które nie mają żadnego konkretnego poparcia w rzeczywistości.
Jakkolwiek – na pewno nie będzie w tym budynku zwierząt, ale budynek zostać musi, ponieważ jest zabytkiem. Skoro zostać musi, to trzeba go jakoś sensownie zagospodarować, ale póki co konkretów brak.

Klatki zewnętrzne lwiarni

Poza tym budynek wymaga natychmiastowej renowacji – prawdziwą zbrodnią jest pozwalanie na to, by tak cenny zabytek architektury wiwaryjnej po prostu niszczał…

Dach powoli zaczyna się sypać...

Niszczeje też fenomenalne sgraffito z jaszczurką

Póki co w środku znajdują się m.in. dyrekcja, biura, biblioteka i salka muzealna z wypchanymi zwierzakami.

Może warto byłoby przeznaczyć obiekt na Muzeum Zoo w Poznaniu – wszak jest to ogród zoologiczny o niezwykle bogatej i fascynującej historii, której świadectwa wciąż są obecne w zoo, a która to historia tak słabo jest eksponowana.
A szkoda…

Za tymi kratami mieszkał i lew, i tygrys, i czarna pantera...

To jednak temat na osobną dyskusję, do której przymierzamy się od dłuższego czasu – niebawem także szerzej zajmiemy się opisanymi powyżej pawilonami, przybliżymy ich historię i pokażemy zdjęcia z różnych okresów ich istnienia, zajmiemy się też innymi ciekawymi obiektami znajdującymi się na terenie Starego Zoo, a których nie wymieniliśmy dzisiaj – alpinarium, starą grotą, pawilonem waranów, wielką wolierą i pawilonem płazów, gadów i ryb.

A na koniec – obiecany bonus, czyli kilka najnowszych zdjęć z budowy Pawilonu Zwierząt Zmiennocieplnych:

Budowa Pawilonu Zwierząt Zmiennocieplnych

(Stan na dzień 16.10.2011)

Jak widać na powyższych zdjęciach, stan prac jest mocno zaawansowany, niemniej nie ma najmniejszych szans, aby pawilon otwarto jeszcze w tym roku – choć tak zapowiadano przez ostatnie kilkanaście miesięcy. Zoo sprawy na razie nie chce komentować, wygląda jednak na to, że otwarcie nastąpi dopiero wiosną 2012 roku.
Poczekamy…
TUTAJ
można prześledzić cały proces budowy pawilonu od momentu wyburzenia starych obiektów.
Szczegóły na temat nowego pawilonu znajdziecie z kolei TUTAJ.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s