Jesienna fotorelacja ze Starego Zoo. Część I – zwierzaki

Wczoraj i przedwczoraj zabraliśmy Was na wycieczkę do poznańskiego Nowego Zoo, dziś natomiast zapraszamy na fotorelację ze Starego Zoo, które odwiedziliśmy w niedzielę.
Stare Zoo odwiedziliśmy latem dwukrotnie – w lipcu i w sierpniu, dlatego też nie liczyliśmy, że podczas naszej niedzielnej wyprawy zaobserwujemy jakieś szczególne zmiany i nowości, stąd też postanowiliśmy się skupić na jesiennej fotorelacji z zoo, wykorzystując do tego nasz nowy aparat.
Mistrzami fotografii jeszcze nie jesteśmy (cały czas się uczymy!), ale przyznacie – Stare Zoo jesienią prezentuje się wyjątkowo pięknie!

Stare Zoo to przede wszystkim zwierzęta –  i choć jest ich coraz mniej, a z każdą kolejną wizytą obserwujemy kolejne ubytki – to właśnie od nich zaczniemy naszą fotorelację.

Zwierzęta Starego Zoo

Dzioborożce trąbiące

Dzioborożec trąbiący - Stare Zoo

Mieszkająca w Starym Zoo para dzioborożców trąbiących jest jedyną w Polsce! Przez długi czas mieszkały w ptaszarni, rok temu zaś przeniosły się do wielkiej woliery, w której mają znacznie więcej miejsca.

Dzioborożec trąbiący - Stare Zoo Poznań

Nandu szare

Nandu szare - Stare Zoo Poznań

Na wybiegu południowoamerykańskim mieszkają trzy nandu. Ich współlokatorami są alpaki, perlice i skrzydłoszpony.

Alpaki

Alpaka z wybiegu południowoamerykańskiego - Stare Zoo Poznań

Rodzinka alpak zamieszkuje wybieg Ameryki Południowej, ale kilka sztuk mieszka też w tzw. naszej zagrodzie.

Alpaka z "naszej zagrody" - Stare Zoo Poznań

Owce kameruńskie

Owce kameruńskie - Stare Zoo Poznań

Owce kameruńskie mieszkają w „naszej zagrodzie”, tuż przy powstającym właśnie Pawilonie Zwierząt Zmiennocieplnych. Jest ich bardzo dużo – prawie zawsze na wybiegu kręci się kilka młodych – i są niezwykle towarzyskie. Niestety, są to też jedne z najczęściej dokarmianych przez zwiedzających zwierząt w zoo – w niedzielę przyłapaliśmy starszego pana z siatką starego chleba, który ku uciesze wnuczek częstował „zawsze głodne” owce…

Osły domowe

Osioł domowy - Stare Zoo Poznań

Osiołki mieszkają tuż obok owiec kameruńskich, przy starej słoniarni.  Widoczny na zdjęciu osiołek to urodzona 15 kwietnia ośliczka Frania.

Zebu karłowate

Zebu karłowate - Stare Zoo Poznań

Krążyły plotki, że jedno z zebu ma trafić do dziecięcego zoo w ogrodzie nad Maltą, póki co jednak do przenosin nie doszło i zebu można oglądać tylko przy Zwierzynieckiej. Przez płot sąsiadują z osiołkami z jednej i kucami z drugiej strony.

Mundżaki chińskie

Mundżak chiński

Natomiast i w Nowym, i w Starym Zoo można oglądać mundżaki chińskie. Nad Maltą mieszkają razem z jeleniami milu, przy Zwierzynieckiej natomiast od wyprowadzki bocianów białych są same. Czasem tylko przypałęta się jakiś kot…

Lemury katta

Lemur katta - Stare Zoo Poznań

Czyli samodzielni władcy wyspy na stawie – gdy grupka lemurów katta postanawia poopalać się na wyspie, korzystając z ostatnich słonecznych i względnie ciepłych dni, mieszkające z nimi w chatce lemury czerwonobrzuche nie odważą się wyjść na zewnątrz. Katta robią więc na wyspie co chcą, choć na kąpiel w stawie jeszcze się nie zdecydowały…

Łabędzie czarne

Łabędź czarny - Stare Zoo Poznań

Łabędzie czarne to jedyne zwierzęta ze Starego Zoo, które zdają się ignorować wszechwładzę lemurów katta i nic sobie z nich nie robiąc pływają po wszystkich ogrodowych stawach – i tym, przy starej grocie, i tym, na którym znajduje się lemurza wyspa…

Łabędź czarny - Stare Zoo Poznań

Koczkodany Diana

Koczkodany Diana - Stare Zoo Poznań

W Starym Zoo mieszka obecnie pięć koczkodanów Diana: dwie samice i trójka młodych – jest to największa grupa tych pięknych małp w kraju. Pierwsze Diany pojawiły się w Poznaniu na początku lat 90., natomiast w 2005 roku urodziło się pierwsze młode.
Wybieg wewnętrzny koczkodanów znajduje się w starej małpiarni, natomiast funkcję wybiegu zewnętrznego pełni wielka woliera przy alpinarium, kiedyś zamieszkiwana przez ptaki drapieżne. Po remoncie to jeden z najlepszych tego typu obiektów w Polsce. Koczkodany ze starej małpiarni do wielkiej woliery przechodzą specjalnym korytarzem znajdującym się kilka metrów nad głowami zwiedzających.

Koczkodan Diana - Stare Zoo Poznań

Koczkodan Diana - Stare Zoo Poznań

Obecnie należą do ulubieńców zwiedzających – zawsze skore do zabawy i aktywne, w wielkiej wolierze mają wystarczająco dużo miejsca, by pokazać swoje niezwykłe umiejętności.

Gibbony siamang

Gibbon siamang - Stare Zoo Poznań

W starej małpiarni, oprócz koczkodanów Diana i starej, 25-letniej gerezy abisyńskiej, mieszkają także dwa gibbony siamang – samica Bunia, która przyjechała do Poznania w 1975 roku, oraz jej syn Jurik. Bunia, jeden z najstarszych gibbonów na świecie, urodziła w Poznaniu czwórkę młodych (w tym Jurika) – pierwszego w 1985 roku. Po śmierci partnera Buni, z którym przyjechała do Poznania (co ciekawe, obie małpy pochodziły z odłowu – takie czasy!), a który padł ze starości, żeby nie zostawiać samicy samotnej pozostawiono w zoo jej ostatniego potomka – Jurika właśnie.

Gibbon siamang - Stare Zoo Poznań

Mandarynki

Mandarynka - Stare Zoo Poznań

Na terenie całego zoo mieszka obecnie razem siedem mandarynek – można je zobaczyć na stawie przy starej grocie oraz w wielkiej wolierze naprzeciwko starej lwiarni, w towarzystwie kilkunastu innych gatunków ptaków – w tym dzioborożców trąbiących.

Mandarynka - Stare Zoo Poznań

Mandarynki należą do najpiękniej ubarwionych kaczek, warto jednak pamiętać, że tak efektownym upierzeniem, jakie widać na powyższych i poniższych zdjęciach, mogą się pochwalić tylko samce!

Samiec mandarynki – Stare Zoo Poznań

Mandarynki są najpowszechniejsze w Chinach, ale od XVIII wieku są hodowane w Europie jako ptaki ozdobne.
W kulturze chińskiej para mandarynek jest symbolem wierności, ptaki te bowiem łączą się w pary na całe życie. Chińczycy uważają, że kiedy jedna z kaczek ginie, druga umiera ze zgryzoty.

Ohar radża / Kazarka nadobna

Ohar radża w kąpieli - Stare Zoo Poznań

W wielkiej wolierze z mandarynkami mieszka wspólnie także jedyny w Polsce przedstawiciel gatunku ohar radża, którego inną nazwą jest kazarka nadobna. Ohar – samiec – jest sam, ale robi tyle hałasu i zamieszania, jakby w wolierze było co najmniej z pięć sztuk tego gatunku.
W niedzielę „przyłapaliśmy” go na niezwykle efektownej kąpieli w niewielkim baseniku:

Finałem kąpieli było oczywiście nie mniej efektowne suszenie:

Warany z Komodo

Na koniec przedstawiamy dwójkę najcenniejszych i najważniejszych mieszkańców Starego Zoo – Flores i Rincę, czyli poznańskie smoki  z Komodo!

Flores i Rinca - poznańskie warany z Komodo

 Flores i Rinca, dwie kilkuletnie, a więc jeszcze bardzo młode (warany z Komodo żyją do 50 lat!) samice, przyjechały do Poznania 15 listopada 2005 roku z Ogrodu Zoologicznego z Gran Canaria, na Wyspach Kanaryjskich i zamieszkały w dawnym pawilonie człekokształtnych, w którym wcześniej mieszkały szympansy i orangutany.

Oba smoki przyjechały do Poznania z zastrzeżeniem, że w ciągu 6-7 lat zostanie zbudowane dla nich nowe lokum, w którym będzie można je rozmnażać (na razie są dwie samice, ale zoo ma już „obiecanego” samca). To – jak wiemy – powstaje właśnie w drugiej części zoo, ale wbrew wstępnym założeniom, obie smoczyce przeniosą się do niego dopiero na wiosnę – w tym roku już się po prostu nie uda (więcej o smoczarni napiszemy jutro!).

Smoki z Komodo, czyli warany z Komodo, to największe żyjące na świecie jaszczurki zamieszkujące tylko niewielkie fragmenty archipelagu Indonezji – takie wyspy jak Rinca, Flores, Padar czy Komodo.

Odkryte przez ludzi Zachodu w 1910 roku. Dorastają nawet do trzech metrów, a rekordzista pod tym względem mierzył 3,65 m. Mogą ważyć ponad sto kilogramów, a siła uderzenia ich ogona równa się sile dwóch ton. Kiedy spotkamy na swojej drodze dorosłego warana z Komodo, najlepiej od razu uciekać na drzewo – ociężały waran nie wejdzie na nie za nami, ponieważ waży zbyt dużo i jest zbyt niezgrabny (gorzej, jeżeli na tym drzewie spotkamy młodego warana). Wystarczy spojrzeć, jak zatacza się chodząc – jakby był na lekkim rauszu.  A pomimo tego porusza się dostojnie i z klasą, nigdzie się nie spiesząc. Dziwi więc, że ten wielki gad dziennie potrafi przebyć nawet 10 kilometrów w „pogoni” za jedzeniem, a kiedy trzeba, w „biegu” osiąga prędkość nawet 18 km/h. To ci dopiero przyspieszenie!

Warany z Komodo w naturze w nocy wylegują się w wygrzebanych przez siebie norach, natomiast w dzień są aktywne. Ofiarę zwykle atakują od tyłu…

Choć wielki, nikt by się nie spodziewał, co może upolować waran z Komodo…
Smok z reguły żywi się większymi kręgowcami, głownie ptakami i ssakami. Okazuje się jednak, że przeciętna dieta mu nie wystarcza – waran potrafi upolować nawet bawołu wodnego, konia czy świnię. Kiedy chapnie takie zwierzę swoimi sześćdziesięcioma zębiskami, spomiędzy których wydobywa się trująca substancja, bawół, jeleń czy świnka przegrywają starcie.  Łatwo się domyślić, że taki pokarm starcza mu na długo (to oczywiste, że waran z Komodo, jak inne gady, potrafi bardzo długo wytrzymać bez jedzenia). Warany nie gardzą także padliną, jednak badania wykazały, że zdecydowanie wolą świeże mięso. Mają doskonale rozwinięte zmysły węchu i smaku i to dzięki nim potrafią bezbłędnie zlokalizować obiad.

Trwają spory dotyczące tego, czy waran z Komodo jest jadowitą jaszczurką. Badania dowiodły, że jego ślina zawiera kilkadziesiąt szczepów niebezpiecznych bakterii, które rozwijają się  z resztek gnijącego między zębami pożywienia. Są również naukowcy, którzy twierdzą, że ślina warana z Komodo to nie tylko bakterie, ale że zawiera także trujący jad. Niezależnie od tego, jak jest w rzeczywistości, wiadomo jedno – ślina warana z Komodo zawiera trujące substancje, które po ugryzieniu mogą spowodować śmierć ofiary.

Dorosły Waran z Komodo nie ma naturalnych wrogów w łańcuchu pokarmowym. Jedynym zagrożeniem dla młodych waranów są… duże warany, które lubią przekąsić nie tylko ssaka czy ptaka, ale także własnego krewniaka.  A na koniec dodamy, że na jednej ze stron internetowych trafiliśmy na bardzo „ciekawą” informację. Mianowicie z jednego z głównych portali poświęconych zwierzętom można dowiedzieć się, że warany z Komodo żywią się ludźmi. Bardzo zaciekawiła nas ta wiadomość… Spieszymy z wyjaśnieniem. To tak, jakby napisać, że drapieżne żółwie żywią się ludźmi. Albo lamparty. Tak, zdarzały się ataki waranów na ludzi, czasem nawet śmiertelne, jednak nigdy nie wynikały one z chęci upolowania pożywienia (choć licho wie, co w małej waraniej główce się lęgnie), a ze strachu, w odruchu obrony czy w wyniku prowokacji.

Poznańskie smoki jedzą mięso z kośćmi – zarówno wołowinę, jak kozinę czy baraninę. Karmione są trzy razy w miesiącu, jedna samica łącznie zjada przez ten czas 6 kilogramów mięsa. Ciekawe jest to, że jedzenie, które jest naszym waranom podawane, chowane jest w różnych miejscach terrarium po to, aby… zwierzęta się wysiliły i wykazały choć trochę aktywności.

Specyficzne piękno warana z Komodo wynika z ukształtowania jego sylwetki. Duża i szeroka głowa osadzona na grubej szyi, tęgi, baryłkowaty tułów oraz gruby u nasady, a dalej bocznie spłaszczony długi ogon, którego uderzeniem Waran potrafi zabić. Na pierwszy rzut oka waran wygląda na mniejszego, niż jest, jednak po objęciu wzrokiem całej jego postaci okazuje się, że… Smoki żyją naprawdę. Ich uroda jest swoista, jednak warany posiadają w sobie pewnego rodzaju dostojność, która nie pozwala traktować ich jak zwykłych jaszczurek. No i te wymiary…

Na wolności żyje 4 do 5 tysięcy waranów z Komodo. W związku z zagrożeniem wyginięcia tych gadów, został dla nich utworzony specjalny Park Narodowy Komodo. Jaszczurki te są dosyć często spotykane przez ludzi, zdarzało się, że wchodziły do ogrodów i budynków, podobnie, jak nasze polskie jaszczurki…

Bez meldunku…

A na koniec dzisiejszej prezentacji mieszkańców Starego Zoo (oczywiście nie wszystkich!), prezentujemy kilka zwierzaków, które bez trudu spotkamy w Starym Zoo, a których próżno szukać na tabliczkach czy w spisie mieszkańców zoo…

Spacerowicz ogrodowy ze zdolnością lotu - spotykany na terenie całego zoo

Podjadacz latający - można go spotkać wszędzie tam, gdzie dają coś do jedzenia, np. w wielkiej wolierze

Dachowiec miejski - najczęściej spotykany na wybiegu mundżaków i wybiegu południowoamerykańskim

Tyle na dziś – jutro natomiast zaprezentujemy Wam pomniki i budynki Starego Zoo w jesiennych barwach oraz kilka zdjęć z budowy Pawilonu Zwierząt Zmiennocieplnych!

Reklamy

4 comments on “Jesienna fotorelacja ze Starego Zoo. Część I – zwierzaki

  1. Piękne ujęcia! Brakuje mi natomiast w relacji ze Starego Zoo informacji o korońcu który jest jednym z najciekawszych i rzadkich ptaków w Zoo!:-)

    • Powód braku korońca w fotorelacji jest bardzo prosty – po prostu nie udało nam się w niedzielę zrobić mu dobrego zdjęcia, a był to warunek obecności w zestawieniu (nie mieliśmy w tym tekście ambicji opisać wszystkich mieszkańców Starego Zoo – na to przyjdzie jeszcze pora).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s