Tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga… Zoo w Honolulu

Jakiś czas temu nasza koleżanka Ania pojechała na kilka tygodni do USA. W związku z tym, że wybierała się także na Hawaje, postanowiła zrobić nam kilka zdjęć z tamtejszego ogrodu zoologicznego. Zoo w Honolulu to z pewnością jeden z tych ogrodów, których prędko nie zobaczymy, dlatego żeby przybliżyć go i Wam, i nam, wrzucamy krótką fotorelację z tego miejsca 🙂

Teksy jest autorstwa Ani, Mrówkojad napisał tylko wstęp (kursywa) i dokonał niezbędnej redakcji. Autorstwa Ani są również wszystkie zdjęcia zamieszczone w relacji.

Kilka słów na początek…

Początki ogrodu sięgają lat ’70 XIX wieku, jednak dopiero dwadzieścia lat

Daisy

Daisy (fot. Zoo Honolulu)

później w na terenie Parku Królowej Kapiolani zaczęły się pojawiać zwierzęta. W czasie pierwszej wojny światowej administrator parku, Ben Hollinger, zaczął kolekcjonować zwierzęta – małpy, niedźwiedzie i lwy. W 1916 roku w Honolulu pojawiła się Daisy, pierwsza słonica afrykańska. Chociaż Daisy przez całe lata bawiła mieszkańców Honolulu, jej życie zakończyło się tragicznie, kiedy w 1933 roku zaatakowała swojego opiekuna. Zastrzelona, została następnie pogrzebana w morzu…

W czasie kryzysu zoo zaczęło podupadać i było bliskie zamknięcia, udało się jednak tego uniknąć. Po wojnie, pod koniec lat ’40, znowu zaczęło się rozwijać i przyjęło do siebie bardzo wiele zwierząt, m. in.  lwy morskie, słonia, żyrafę, szympansy, baktriana, ptaki, żółwie. Po zaangażowaniu nowej dyrekcji, zoo zaczęło się dynamicznie rozwijać w latach ’50.

Obecnie Honolulu Zoo znajduje się na powierzchni 17 hektarów i posiada około 1200 zwierząt. Rocznie ogród odwiedza nawet ponad 600 tysięcy osób.

Z bardziej interesujących nas gatunków w Honolulu można zobaczyć m.in. binturongi, guźce, orangutany, szympansy, warany z komodo, nosorożce czarne.
Więcej informacji na temat ogrodu znajdziecie na stronie zoo.

W świecie hawajskiego zoo…

Wkraczając w świat hawajskiego zoo...

Wkraczając w świat hawajskiego zoo miałam wrażenie, jakbym była w innym świecie.

Aloha!

Aloha!

Od wejścia wita mnie ogromne, rozłożyste drzewo.

Takie...

Takie...

...i takie drzewa witają nas w Honolulu Zoo

...i takie drzewa witają nas w Honolulu Zoo

Przy wejściu trzeba kupić bilet, który jest jednocześnie mapą zoo. Z prawej strony wejścia znajduje się sklep z masą kolorowych pamiątek z zoo Kiedy wychodzę ze sklepu, wita mnie całkiem oryginalny „witacz”, a później można od razu skierować się do zwiedzania. Na początek – z lewej strony mamy zwierzęta pływające w sadzawce, jak różne kaczki oraz różne hodowlane zwierzęta, jakie można spotkać i u nas. Następnie, kilka metrów dalej, znajduje się ogród botaniczny, w którym znajdziemy rośliny typowe dla hawajskiego klimatu.

Hawajskie rośliny
I więcej hawajskich roślin

Na mapie można się lekko zgubić – przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie. W zoo są różne punkty orientacyjne typu „przerywników” dla dzieci – figury zwierząt, a także wszędzie rośnie wiele typowych drzew, które urzekają intensywnością kolorów.

Figura żółwia

Figura żółwia

Wojownik?

Wojownik?

Najpierw zwiedzam część z ptakami, która okazuje się być w części kierującej do wyjścia. Ptaki nie bardzo mnie interesują, ale zwracam uwagę na te bardziej egzotyczne, których nie znam lub na te, które ciekawie się nazywają po angielsku.

Co to za ptak?

Później wędruję do „małpiszonów” – najbardziej urzekające są lemury na swoich zaaranżowanych wybiegach i czepiaki (ang. spider monkeys).

Lemury na swoim wybiegu

Lemury na swoim wybiegu

Czepiak

Czepiak

Czepiak

Czepiak

Szympans w Honolulu Zoo

Szympans w Honolulu Zoo

Szympans w Honolulu Zoo

Szympans w Honolulu Zoo

Wybieg szympansów w Honolulu

Wybieg szympansów w Honolulu

Szympans w Honolulu Zoo

Szympans w Honolulu Zoo

W każdym razie można się tam nieźle zgubić, bo obok małpiszonów są żółwie.

Żółwie słoniowe w Honolulu

Żółwie słoniowe w Honolulu

Wracam do słoni, bo je ominęłam.

Słonie indyjskie

Słonie indyjskie

Słoń indyjski na wybiegu

Słoń indyjski na wybiegu

W zoo można się nieźle nachodzić , ponieważ ścieżki są, według mnie, niezbyt dobrze opisane. Idąc od słoni, a właściwie próbując rozczytać mapkę, docieram do minizoo dla dzieci.

Dziecięce Zoo w Honolulu

Dziecięce Zoo w Honolulu

Na terenie wokół tego miejsca jest tzw. „małpi gaj” i małe miejsce gastronomiczne gdzie wśród stolików chadzają pawie i inne, drobniejsze ptaki, które żebrzą o jedzenie.

Pawie przechadzają się między stolikami

Pawie przechadzają się między stolikami

Minizoo jest bardzo ciekawie i przestrzennie zaaranżowane. Na środku znajduje się wielkie akwarium w kształcie okręgu, w środku którego jest „dziura”, do której można się dostać wchodząc w tunel pod akwarium. Całość raczej wygodna dla dzieci. Z prawej strony jest zagroda dla kóz, bardzo ciekawie zrobiona, z bezpiecznym wejściem.

Kozy oczywiście można głąskać :)

Kozy oczywiście można głaskać 🙂

Dzieci i dorośli mogą wejść do środka i pobyć ze zwierzętami, podotykać je i pogłaskać.

W dziecięcym zoo jest także mnóstwo świetnie zrobionych tablic!

Obok wybiegu w kształcie okręgu jest domek kóz. Wychodząc z zagrody i idąc dookoła akwarium napotykamy zwierzęta domowe – różnego rodzaju ciekawe kury oraz zagrodę ze świnkami i krową. Obok wybiegu dla krowy znajduje się zagroda ze zwierzętami kopytnymi – kucem, lamą. W minizoo jest też chodnik pokryty specjalną miękką nawierzchnią. Kiedy wychodzę z minizoo, naprzeciwko zauważam klatkę z tygrysami. W parku przy minizoo znajduje się jeszcze ogród warzywny – dość oryginalnie zaaranżowany i prowadzony przez miejscowych studentów. Na końcu parku jest afrykańska sawanna.

Zebry i żyrafy

Zebry i żyrafy

Pewnie gdybym wiedziała o tym wcześniej, dużo łatwiej byłoby mi sobie poradzić z organizacją. Na początku sawanny są krokodyle, które straszą, ponieważ na dnie ich basenu znajdują się kości :).

Basen krokodyli

Basen krokodyli

Dalej są guźce,

Wylegujące się guźce

Wylegujące się guźce

flamingi,

Flamingi w Honolulu

Flamingi w Honolulu

które znajdują się także przy wejściu oraz zebry i żyrafy na wspólnym wybiegu.

Współny wybieg żyraf i zebr

Wspólny wybieg żyraf i zebr

Przechodząc obok sawanny wkraczamy do świata surykatek

Surykatki

Surykatki

oraz do czegoś w rodzaju „hali wolnych lotów” – wielkiej osłoniętej klatki, w której ptaki latają swobodnie. Wejście do hali o dwie pary drzwi takich, aby nie pozwoliły ptakom uciec. Tutaj zakończyłam moją wyprawę w związku z brakiem czasu. Drogę powrotną również wykorzystałam do zwiedzania.

W Honolulu mieszkają również mrówniki, których, niestety, nie udało się Ani zobaczyć. Wiemy jednak, gdzie mieszkają!

Tu mieszkają mrówniki

Tu mieszkają mrówniki

Domek mrówników

Domek mrówników

Bardzo podobało mi się to, że w ogrodzie jest wiele miejsc ładnie i ciekawie zaaranżowanych, w których można odpocząć czy zorganizować sobie piknik. Pewnie gdybym miała więcej czasu, trochę inaczej podeszłabym do zwiedzania. Przy wyjściu można jeszcze kupić pamiątki i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie :).

Generalnie w zoo bardzo mi się podobało, ponieważ całość utrzymana była w ciekawej, soczystej kolorystyce.

Również takie rośliny nadają barw ogrodowi w Honolulu

Również takie rośliny nadają barw ogrodowi w Honolulu

Miejscami panował rozgardiasz, gdyż zmieniano wygląd niektórych zagród, jednak mimo to wróciłabym tam chętnie nie raz.

Reklamy

One comment on “Tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga… Zoo w Honolulu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s