Mrówkojad na tropie zwierzęcych motywów – plakaty filmów oscarowych.

Dziś zaczynamy nowy cykl, w którym będziemy co jakiś czas przedstawiać Wam rozmaite zwierzęce tropy we wszelkich tekstach kultury – rozumianej przez nas bardzo szeroko.
Cykl ów, zatytułowany „Mrówkojad na tropie zwierzęcych motywów” będzie nawiązywał swoją formułą do znanego już cyklu „Na tropie mrówkojadów”, tyle, że tym razem tropić będziemy ślady i nawiązania do zwierząt wszystkich gatunków :).
Na początek postanowiliśmy przyjrzeć się plakatom filmów, które sięgnęły po Oscara za najlepszy film i sprawdzić, na których ukrywają się zwierzęta – do tej pory 83 filmy sięgnęły po statuetkę Oscara w tej kategorii, my zaś na plakatach do piętnastu z nich doszukaliśmy się zwierzęcych motywów.
Poniżej prezentujemy nasz subiektywny ranking, oceniamy jednak nie same filmy, co pomysłowość w zastosowaniu zwierzęcego motywu na plakacie!

ZOOSCAR - wymyślona przez nas statuetka wręczana najlepszym filmom nakręconym w zoo 🙂

Oscary to nagrody przyznawane w różnych kategoriach przez Amerykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej od 1927 roku. Trafiają do najlepszych filmów danego roku. Nagroda ta, choć mająca wielu krytyków, powszechnie uważana jest za jeśli nie najważniejszą, to na pewno najbardziej znaną i najsilniej oddziałującą nagrodę przyznawaną w świecie filmu.
My, jako zapaleni kinomani, mamy do tej nagrody bardzo ambiwalentny stosunek – oglądamy, znamy, wiemy, ale i tak wiemy swoje, dlatego też stworzyliśmy własne nagrody – BALDWINY – które przyznajemy już od trzech lat obejrzanym przez nas filmom z danego roku (zwykle filmów tych około setki, a kategorii, w których przyznajemy nagrody – kilkadziesiąt). Póki co jednak nasze nagrody są jeszcze mało znane i mają krótką historię, dlatego chcąc nie chcąc musimy w pewnych kwestiach odwołać się do wspomnianych już i tak drażniących czasem Oscarów :).

Wśród 83 filmów, które sięgnęły w historii Oscarów po tytuł Najlepszego Filmu, tylko cztery w swoim tytule zawierają nazwę zwierzęcia – to: Lot nad kukułczym gniazdem, Milczenie owiec, Tańczący z wilkami oraz Łowca jeleni.
Niewiele, ale filmów, na plakatach których znajdziemy motyw zwierzęcy, jest już znacznie więcej – bo aż 15. Dużo to, czy mało – trudno powiedzieć, stanowią one bowiem „tylko” 18% wszystkich plakatów.
Nieco lepsza „skuteczność” występuje w przypadku filmów nominowanych do Najlepszego Filmu, uznaliśmy jednak, że to stanowczo zbyt duży materiał badawczy i nie starczyłoby nam miejsca na przedstawienie wszystkich tytułów, dlatego dziś skupimy się tylko na plakatach filmów, które Oscara za Najlepszy Film jednak dostały.

Znajdź te, ze zwierzakami...

Warto także pamiętać, że niektóre filmy mają kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt – a nawet kilkaset plakatów (naprawdę!) i nie na wszystkich z nich pojawiają się zwierzaki. My staraliśmy się przejrzeć wszystkie dostępne plakaty, także te, które wypuszczane były tylko w jednym kraju i wybrać z nich jeden, który będzie dla danego filmu najbardziej reprezentatywny.
No i będzie zawierał jakiś zwierzęcy motyw :).

Poniżej prezentujemy nasze subiektywne zestawienie plakatów do filmów, które zdobyły Oscara w kategorii Najlepszy Film!

Top 15 plakatów filmów oscarowych – zwierzaki na plakacie!

15. Braveheart – Waleczne Serce (1995) – KONIE

"Braveheart - Waleczne Serce"

Co my tu mamy? Mel Gibson jako William Wallace, narodowy bohater Szkocji dzierżący w prawej ręce wielki miecz, a w tle wojenna zawierucha, wśród której widać wojowników na koniach.
Koni na plakacie jest kilka, choć dobrze widać tylko jednego (biały rumak), znacznie więcej jest ich natomiast w samym filmie – pełnią one jednak rolę jedynie wierzchowców, na których poruszają się bohaterowie filmu.
W tym i nasz tytułowy bohater o walecznym sercu i pomalowanej twarzy.

14. Bez przebaczenia (1992) KONIE

"Bez przebaczenia"

Kolejny „konny” film – tym razem konie są trzy, za to bardzo małe, gdyż większość plakatu zajmują „głowy” głównych bohaterów, z których jeden – ten najważniejszy, grany przez samego Clinta Eastwooda – stoi sobie na środku plakatu, odwrócony tyłem, z wielką spluwą w prawej dłoni (w poprzednim filmie był miecz, przypominamy!).
Konie, podobnie jak w Walecznym Sercu też robią tylko za wierzchowce – zresztą, co to byłby za western bez koni…
Nawet, jeśli to western bardzo szczególny – wszak wsiadanie na konia nie powinno być aż tak trudne – przynajmniej dla bohatera, którego gra Clint Eastwood…

13. Władca Pierścieni: Powrót Króla (2003) – KONIE

"Władca Pierścieni: Powrót Króla"

Konie po raz trzeci – ale czego spodziewać się po superprodukcji fantasy, w której konno poruszają się prawie wszyscy bohaterowie, no, może poza pewnym nieszczególnie urodziwym osobnikiem, który za wszelką cenę chce odzyskać swój skarb…
Na plakacie wśród kilku wierzchowców warto wyróżnić niezawodnego Brego, na którym jeździł dzielny Aragorn oraz Cienistogrzywego – konia Gandalfa.
W samym filmie konie odgrywają kluczową rolę – wszak spora grupa bohaterów to Jeźdźcy Rohanu, których szarża pod Minas Tirith to jedna z najefektowniejszych scen w filmie!

12. Przeminęło z wiatrem (1939) – KONIE

"Przeminęło z wiatrem"

I znowu konie – tym razem w niezwykle efektownej scenie, na tle płonącego miasta. Dynamicznie, płomiennie i epicko – jak przystało na jedno z największych filmowych widowisk wszechczasów!
Co ciekawe, w scenie, która rozgrywa się chwilę później niż przedstawiona na plakacie, gdy Rhett i Scarlett przedzierają się przez płonącą Atlantę, otaczające bohaterów języki ognia powodują, że ich koń z przerażenia nie chce ruszyć się z miejsca. Chcąc zmusić zwierzę do posłuszeństwa Rhett zakłada mu na oczy koszulę Scarlett, ale ta chwilę później zsuwa się, mimo to w kolejnych ujęciach koń bez obaw porusza się wśród płomieni…
Zresztą, zobaczcie sami.

11. Ben Hur  (1959) – KONIE

"Ben Hur"

Konie po raz piąty – i to od razu w hurtowych ilościach! Nie powinno to jednak dziwić, wszak kluczowa scena tego epickiego filmu to legendarny już wyścig rydwanów. A jak rydwany, to i konie!

Robi wrażenie do dziś, choć poziom brutalności w niektórych ujęciach budzi grozę – niestety, uzasadnioną.
Choć specjalnie na potrzeby filmu wyszkolono aż 78 koni, to podczas kręcenia zdjęć zginęło ich aż 11 …

1o. Lawrence z Arabii  (1962) – KONIE i WIELBŁĄDY

"Lawrence z Arabii"

Tym razem konie odgrywają rolę drugoplanową wśród zwierzęcych aktorów (zarówno w filmie, jak i na plakacie), a na pierwszy plan wysuwają się wielbłądy – akcja rozgrywa się wszak w Arabii, a trudno o lepszy środek transportu na pustyni, niż wielbłądy właśnie!
Mimo, że przed rozpoczęciem zdjęć do filmu wszystkie „grające” w nim wielbłądy były trenowane:

na planie filmowym było z nimi sporo problemów – jeden z nich mocno poturbował grającego tytułową rolę Petera O’Toole’a. Na plakacie jednak prezentują się świetnie – jak rasowe wierzchowce!

9. Tańczący z wilkami  (1990) – WILK

"Tańczący z wilkami"

Ok, wystarczy tych koni – z arabskiej pustyni przenosimy się na amerykańskie równiny czasów wojny secesyjnej. Koni jest tam oczywiście moc, nas jednak interesuje bardziej bohater – jednak nie „tańczący”, a wilk, z którym główny bohater się zaprzyjaźnia i któremu zawdzięcza swoje nadane przez Indian imię.

W filmie użyto dwóch wilków, z których jednemu trzeba było namalować białe „skarpety” na łapach. Co ciekawe, jeden z wilków grających w powyższej scenie dość dotkliwie pogryzł dublera Kevina Costnera, dlatego ten w kolejnych ujęciach musiał grać sam – a żeby uniknąć pogryzienia, rzucał na ziemię kawałki mięsa…
Plakat do filmu jest może i trochę kiczowaty, a miłośnicy tańca mogą być mocno rozczarowani brakiem tanecznych scen, jednak sam film naprawdę warto zobaczyć.
Choćby dla tej sceny.

8. Największe widowisko świata (1952) – SŁONIE INDYJSKIE

"Największe widowisko świata"

Pod tym niewątpliwie buńczucznym tytułem kryje się dosyć banalna opowieść osadzona w świecie cyrkowców, a skoro cyrk, to i słonie. Tych w filmie jest sporo – na plakacie zresztą też – wykonują efektowne sztuczki i są równie efektownie ubrane, nam jednak zawsze robi się nieswojo na samą tylko myśl o zwierzętach w cyrku, dlatego jakoś nas ta opowieść nie fascynuje…

Sam plakat zaś, choć szczególną oryginalnością nie grzeszy, dobrze oddaje specyfikę filmu i jego cyrkową widowiskowość.

7. Stracony weekend (1945) – NIETOPERZ

"Stracony weekend"

Przejmujący dramat o zmaganiach z uzależnieniem – w tym przypadku od alkoholu. Film na miarę czterech Oscarów, nas interesuje jednak przede wszystkim zwierzęcy motyw na plakacie.
Filmów – i plakatów filmowych – z nietoperzem mieliśmy sporo: choćby Diabelskiego nietoperza i całą serię filmów o Batmanie. Stracony weekend to jednak coś innego – tu nietoperze pełnią rolę metaforyczną. W jednej ze scen główny bohater ma typowe dla delirium alkoholowego halucynacje: na ścianie swojego pokoju widzi mysz wychodzącą ze szpary, po chwili zaś do pokoju wlatuje nietoperz, który – ku przerażeniu głównego bohatera – pożera gryzonia…

Na plakacie do filmu widzimy żółtego nietoperza na czarnym tle, czającego się za głową głównego bohatera – to zwiastun nadchodzących problemów i utajonych lęków. To już nie dosłowne przedstawienie występujących w filmie koni/wielbłądów/słoni, a operowanie symbolem, wymownie wkomponowanym w mroczną grafikę plakatu.

6. Ojciec chrzestny (1972) – KOT

"Ojciec chrzestny"

W pierwszej scenie Ojca chrzestnego, tuż po charakterystycznym motywie muzycznym, widzimy twarz Amerigo Bonasery, który przychodzi do Vito Corleone  z prośbą, by ten pomścił krzywdę córki Bonasery. Kamera powoli się oddala, aż w końcu znajduje się za plecami ojca chrzestnego, który w spokoju wysłuchuje prośby Amerigo. Po trzech minutach mamy cięcie montażowe i kamera pokazuje nam twarz Vito Corleone, chwilę później zaś widzimy całą jego postać – wtedy okazuje się, że Vito trzyma na kolanach kota…

(Nawiasem mówiąc, ta scena to filmowy majstersztyk!)

Kot, którego trzyma na rękach Brando w tej scenie (a także na plakacie), został przez aktora znaleziony w studiu Paramount! Na początku nie uwzględniano go w scenariuszu, tym bardziej, że w książce Mario Puzo don Corleone nie przepada za zwierzętami. Marlon Brando uznał jednak, że kot – zwłaszcza w scenie z Bonaserą –  doda postaci Corleone charakteru. I chyba miał rację :).
Ciekawostką jest także fakt, iż wizerunek Vito Corleone został sparodiowany w komedii Mela Brooksa Robin Hood: Faceci w rajtuzach. Dom DeLuise gra tam Don Giovanniego, który zamiast kota w rękach trzyma… jaszczurkę!

5. Żądło (1973) – OSA

"Żądło"

Tu mamy do czynienia z dość ciekawą sprawą – oryginalny tytuł filmu to The Sting, co na polski zostało przetłumaczony dosłownie jako żądło właśnie. Tymczasem sting to w slangu określenie przekrętu, oszustwa tudzież numeru, co z fabułą filmu ma znacznie więcej wspólnego niż nasze żądło…
Tę dość istotną różnicę znaczeniową, którą można uznać za solidną translatorską wpadkę, widać doskonale po plakatach do filmu – tylko na polskiej wersji plakatu znajduje się osa kojarząca się z tytułowym żądłem – na wszystkich innych plakatach widzimy najczęściej parę głównych bohaterów, nigdy zaś samo żądło czy osę…
Wpadka wpadką, dzięki niej mamy jednak jeden z najciekawszych polskich plakatów filmowych, który swoją drogą bije na głowę wszystkie inne plakaty do oscarowego Żądła!

4. Milczenie owiec (1991) – ZMIERZCHNICA TRUPIA GŁÓWKA

"Milczenie owiec"

Choć w tytule filmu mamy owce (niewtajemniczonym zdradzamy – chodzi o owce metaforyczne, nie dosłowne…), nas interesuje jednak zwierzak z plakatu, a jest nim ćma z rodziny Lepidopterae o nazwie zmierzchnica trupia główka (łac. Acherontia Styx). W filmie po raz pierwszy pojawia się ona w scenie, gdy agentka Starling podczas oględzin jednej z ofiar znajduje w ciele ową ćmę, którą później identyfikują pracownicy Instytutu Smithsona.
Jak się później okaże, jest to znak rozpoznawczy mordercy, niejakiego Buffalo Billa, który założył hodowlę tych wspaniałych owadów.
Zmierzchnica prócz tego, że jest wielka – rozpiętość skrzydeł do 14 cm! – ma charakterystyczny rysunek trupiej główki na grzbiecie, potrafi także jako jeden z nielicznych owadów na świecie wydawać dźwięki.

Zmierzchnica trupia główka (fot. www.tpittaway.tripod.com)

Zmierzchnica trupia główka (fot. http://www.tpittaway.tripod.com)

Zmierzchnica trupia główka w wielu kulturach była (i niekiedy jeszcze jest) kojarzona ze śmiercią. Według wierzeń mieszkańców Anglii motyl towarzyszy wiedźmom i szepcze im do ucha imiona ludzi, którzy wkrótce umrą – w filmie zaś trupia główka symbolizuje także przemianę.
Na plakacie umieszczona jest na ustach głównej bohaterki, co od razu nasuwa skojarzenia z tytułowym milczeniem – tym samym od trupiej główki przechodzimy do owiec…

3. Infiltracja (2006) -SZCZUR

"Infiltracja"

To zdecydowanie najlepszy z bardzo wielu plakatów do Infiltracji, choć równocześnie jeden z najrzadszych – nie ma się jednak czemu dziwić, nie po to wszak angażuje się do filmu gwiazdy pokroju Jacka Nicholsona, Leonardo DiCaprio i Matta Damona, żeby na plakacie nie pokazywać ich twarzy, a zastąpić je szczurem…
Jeden plakat jednak się ostał i bardzo dobrze, bo to zdecydowanie jedna z najciekawszych propozycji plakatowych do dużej amerykańskiej produkcji w ostatnich latach – prosto i wymownie, kto film widział, ten wie, jaka jest funkcja szczura, kto nie, niech nie spodziewa się, że na ekranie zobaczy biegające po ulicach szczury – tym razem szczur jest wybitnie symboliczny…

2. Łowca jeleni (1978) -JELEŃ

"Łowca jeleni"

Kolejny przykład metaforycznego zastosowania motywu zwierzęcego – zarówno w tytule filmu i na plakacie, ale przede wszystkim w warstwie fabularnej. Łowca jeleni to bowiem film nie o polowaniu na dzikie zwierzęta (choć sceny polowań są przepięknie sfilmowane), a przejmująca opowieść o tym, jak doświadczenie wojny oddziałuję na psychikę tych, którzy brali w niej udział. Symbolika jelenia jest w tym filmie szczególna – doskonale widać ją w odniesieniu do dwóch scen polowań – tej z początku filmu  i tej finałowej.
Jak znaczący dla odczytania całego filmu jest motyw jelenia świadczy choćby plakat do filmu – mroczny, sugestywny, operujący czernią i czerwienią, z sylwetkami bohaterów tylko lekko zaznaczonymi na tle potężnego jeleniego poroża.

1. Na Zachodzie bez zmian (1930) -MOTYL

"Na Zachodzie bez zmian"

Co tu dużo mówić – nasz osobisty faworyt: fenomenalny kontrast między intensywnie kolorowym motylem a brudnymi, szarozielonymi barwami pozostałych elementów, szczególnie hełmu żołnierza. Dzięki temu to motyl właśnie wysuwa się na pierwszy plan, stanowiąc nierealny, niezwykły element całego krajobrazu (trochę jak dziewczynka w czerwonym płaszczyku w Liście Schindlera).
Proste, ale bardzo mocne.

Sam motyl pojawia się w filmie – w przejmującej i bardzo wymownej scenie:

(Polecamy gorąco także lekturę książki pod tym samym tytułem!)

 

Reklamy

One comment on “Mrówkojad na tropie zwierzęcych motywów – plakaty filmów oscarowych.

  1. ciekawe skąd tak małe zainteresowanie głosowaniem ale bardzo ciekawa propozycja czekam niecierpliwie na następne odsłony 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s