Mrówkojad na rowerowym szlaku – w trzy kościoły na południe od Koszalina…

Naszych rowerowych wojaży ciąg dalszy – korzystając z chwili, gdy akurat nie jesteśmy w jakimś zoo, wsiadamy na rowery i ruszamy w trasę! Zważywszy, że okolice Koszalina obfitują zarówno w ciekawe miejsca, jak i liczne rowerowe szlaki, wytaszczyliśmy z garażu nasze rowery i z samego rana wyjechaliśmy za miasto, korzystając z nagłej, a wyczekiwanej poprawy pogody.
Sobotni ranek, ciepło i słonecznie – nic, tylko wsiąść na rower i jechać!

Ostatnio zabraliśmy Was do Sianowa i Porostu, dziś natomiast eksplorujemy południowe okolice Koszalina – za cel obraliśmy sobie odwiedzenie trzech zabytkowych kościółków znajdujących się w promieniu kilku kilometrów na południe od miasta.
Szacunkowa odległość samej trasy to 26 km – gdy wracamy do domu, na liczniku mamy jednak 31 przejechanych kilometrów…

PRZYSTANEK I – JARZYCE

Przejazd rowerem przez Koszalin to najłatwiejszych nie należy – z jednej strony ścieżek rowerowych w mieście jest – jak na warunki krajowe – całkiem sporo, z drugiej w ścisłym centrum miasta wiele z nich nagle się urywa, a koszalinianie niestety nagminnie lekceważą sobie fakt istnienia ścieżek rowerowych biegnących obok chodników i przejazd przez miasto przypomina slalom między stale poruszającymi się tyczkami.
W mijaniu „żywych tyczek” mamy jednak już sporą wprawę, dlatego bez większych przygód udaje nam się wyjechać z miasta. Mijamy dwie niewielkie podkoszalińskie wioski – Niekłonice i Giezkowo – po czym docieramy do malutkiej (zaledwie 50 mieszkańców!) rolniczej wsi Jarzyce.
Pierwsza wzmianka pisana o wsi datowana jest na XIII wiek. Z przełomu XIII i XIV wieku pochodzi znajdujący się na niewielkim wzniesieniu na początku wsi (patrząc od strony Koszalina) kościół gotycki pw. MB Królowej Polski, który został odrestaurowany w 1974 roku.

Kościół w Jarzycach

Za wioską skręcamy w lewo w asfaltową drogę wiodącą do Świeszyna.

PRZYSTANEK II – ŚWIESZYNO

Droga jest bardzo wąska, ale jedzie się nią świetnie – prawie cały czas z górki, ruchu właściwie nie ma (na odcinku trzech kilometrów do Świeszyna mijają nas tylko dwa samochody), a widoki są przepiękne – widać stąd całą okolicę, Koszalin oraz wzniesienia Góry Chełmskiej:

Trasa Jarzyce-Świeszyno (widok w stronę Koszalina)

Świeszyno to spora (500 mieszkańców) wieś gminna, której początki sięgają 1300 roku.

Wjeżdżamy do Świeszyna

W Świeszynie warto zobaczyć XIX-wieczny neogotycki kościół pw. Narodzenia NMP, którego wieża góruje nad okolicą.

Kościół w Świeszynie

Kościół w Świeszynie

Niedaleko Świeszyna – w leżących kilka kilometrów na południe Włokach – znajduje się Pomorski Ogród Edukacyjny „Wiciokrzewy”, gdzie można zobaczyć wiele cennych gatunków roślin, kiedy jednak spoglądamy w kierunku północnym dostrzegamy ogromne ciemne chmury deszczowe, które znad Koszalina zmierzają w naszym kierunku, dlatego zamiast jeszcze bardziej oddalać się od domu, postanawiamy odłożyć na razie bliskie spotkanie z wiciokrzewami i ruszyć na północ…

PRZYSTANEK III – KONIKOWO

Na trasie ze Świeszyna do Konikowa ruch jest już znacznie większy, na szczęście jedziemy z wiatrem i do tego jeszcze z górki (ewentualnie po prostej), dlatego jedzie się świetnie. Gorzej, że robi się coraz chłodniej, a deszczowe chmury są coraz bliżej…
Nie możemy jednak odmówić sobie choć krótkiego postoju w Konikowie – sporej (1600 mieszkańców) podmiejskiej wsi o rolniczym charakterze, w której znajduje się jeden z najładniejszych kościółków w całym regionie (przynajmniej naszym, subiektywnym zdaniem) – gotycki Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa pochodzący z XIV wieku.

Kościół w Konikowie

Kościół jest najstarszą budowlą we wsi, której początki sięgają XIV wieku (najstarszy dokument potwierdzający istnienie Konikowa pochodzi z roku 1340). Kościół to niewielka, jednonawowa świątynia z zamkniętym prezbiterium. Wzniesiono go jeszcze w XIV wieku – z tego okresu zachowały się gotyckie przyziemia wieży oraz ściany prezbiterium.

W następnych stuleciach kościół przebudowano, powiększając do obecnych rozmiarów. W 1852 roku do istniejącej bryły kościoła dobudowano czworoboczną wieżę zwieńczoną ozdobnym krenależem (czyli blankami) i pinaklami (smukłymi kamiennymi wieżyczkami) w czterech narożach.

Kościół w Konikowie

Kościół w Konikowie

Dzięki temu kościółek wygląda jak średniowieczny zameczek, kojarzy się też trochę z gotyckimi kościołami z Anglii.
Po wojnie przez kilkanaście lat świątynia ta służyła, licznej w okolicach Koszalina, grupie prawosławnych, a od lat 70. kościół stanowi filialną świątynię katolickiej parafii ze Świeszyna.

Kościół w Konikowie

PRZYSTANEK IV – POŁCZYŃSKA

Z Konikowa mkniemy już prosto na północ do miasta. Niestety, po przejechaniu jakichś dwóch kilometrów dopada nas ulewa, a do domu mamy jeszcze z pięć kilometrów…
Cóż więc robić – chronimy się pod wielkim dębem licząc na to, że zaraz przestanie padać. Kilkanaście minut później – wciąż leje – decydujemy się przejechać kilkadziesiąt metrów, żeby zamienić drzewo na przystanek autobusowy, który wydaje się być pewniejszym schronieniem. Na tymże przystanku przyjdzie nam spędzić następne 40 minut…

W soboty autobusy kursują na tej trasie co dwie godziny, więc czekanie na transport publiczny nie ma sensu. Krótka decyzja – ryzykujemy i mkniemy przez deszcz, co kończy się dotarciem do domu w dwadzieścia minut i przemoknięciem do suchej nitki, choć najzabawniejszy jest fakt, iż w północnej części miasta – oddalonej o ledwie pięć kilometrów – już nie pada.
I ponoć prawie wcale nie padało.
Tak, powiedzcie to naszym przemoczonym ubraniom :).

Więcej zdjęć z naszej sobotniej wyprawy znajdziecie tutaj:

Jarzyce
Świeszyno
Konikowo
Reklamy

3 comments on “Mrówkojad na rowerowym szlaku – w trzy kościoły na południe od Koszalina…

  1. o ile wiecej można zobaczyć pędząc na 2 kółkach pozazdrościć tych wycieczek tylko w mojej okolicy nie ma tyle starych kościółków one przynajmniej mają klimat tropcie następne ciekawostki jest ich pewnie jeszcze sporo

    • Okolice Koszalina obfitują zarówno w fantastyczne warunki do wycieczek rowerowych, jak i mnóstwo atrakcji, niekoniecznie z najwyższej półki przewodnikowej, ale przy odrobinie chęci można z nich sporo wyciągnąć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s