Kinoteka Mrówkojada – „Krwiożercza małpa”, czyli do czego zmusza człowieka padający deszcz

Jak wszyscy nasi Czytelnicy z pewnością wiedzą, rok 2011 ogłoszony został przez EAZA rokiem małp człekokształtnych. Do kin właśnie wszedł prequel kultowego filmu z lat sześćdziesiątych „Planeta Małp„, czyli „Geneza Planety Małp„.  Z pewnością zrecenzujemy ten film, teraz jednak pragniemy zająć się kinem nieco, hmm, innego typu. Nieco ponad dwa tygodnie temu bowiem pojechaliśmy nad jezioro na biwak (do niego jeszcze wrócimy…), który minął nam, niestety, pod znakiem deszczu. Skończyło się na tym, że siedząc w przyczepie czytaliśmy książki i oglądaliśmy telewizję. Wtedy właśnie trafiliśmy na film pod wiele mówiącym tytułem „Krwiożercza małpa”.
Ostrzegamy przed spoilerami w dalszej części tekstu :).

Plakat "Krwiożerczej małpy"

Plakat "Krwiożerczej małpy"

Jak widać na plakacie, film został otagowany znakiem „Seria ludojadów”…
Jest to produkcja z roku 2007 i opowiada o grupie studentów, którzy wyruszają do dżungli aby pomóc pewnemu profesorowi i jego asystentce w odnalezieniu pewnego niezwykłego odkrycia. Kiedy jednak docierają na miejsce okazuje się, że profesor jakiś dziwny, misja jakaś niejasna, asystentce źle z oczu patrzy, a w dodatku przyjaciele zaczynają po kolei znikać… Jednym słowem źle się dzieje w państwie duńskim. Komu uda się przetrwać?

Drodzy Czytelnicy, aby nie zwlekać z oceną do samego końca napiszemy od razu – ten film jest tak zły, jak tylko zły może być film z serii animal monster movie. Widzieliśmy już całkiem sporo zwierzęcych horrorów i wiele z nich było filmami bardzo, bardzo złymi, o ile jednak do takich produkcji, jak  „Komodo”, „Komodo kontra kobra”, czy „Krokodyl zabójca” odczuwamy pewnego rodzaju słabość, o tyle po „Krwiożerczej małpie” pozostaje tylko niesmak, że jakakolwiek kinematografia zdecydowała się stworzyć taki film.

Fabuła była już w tysiącach innych podobnych produkcji i praktycznie nie wnosi nic nowego. Możemy przewidzieć z niemalże stuprocentową dokładnością, kto i w jakiej kolejności zginie. Podobnie z charakterologią postaci – bohaterowie są płytcy jak kałuża na Dmowskiego i schematyczni do bólu – mamy niezdarę, lovelasa, kujonkę, odważniaka, nieszczególnie mądrą blondynkę i jeszcze inne typy. Tak, znamy to. Widzieliśmy to tysiące razy. Co więcej – nazwijmy ich na wyrost – aktorzy nie starają się nawet grać jakichkolwiek uczuć czy emocji posługując się arsenałem min mniejszym niż Nicolas Cage w ostatnich dziesięciu filmach. Czemu jednak się dziwić, skoro dla wielu z nich jest to jedyna bardziej znacząca w życiu rola…

Bohaterowie filmu (www.baryonyx.tumblr.com)

Bohaterowie filmu (www.baryonyx.tumblr.com)

F. Murray Abraham znany wszystkim z oscarowej roli Salieriego w „Amadeuszu” Milosza Formana, gra w filmie profesora-dziwaka, który dąży do odnalezienia nowego gatunku małpy (będącej skrzyżowaniem gigaszympansa z krwiożerczym gorylem). Przypomina w tym filmie zasuszonego Fidela Castro i nie pokazuje swoją gra nic ponad to, co grupa młodych aktorów.

F. Murray Abraham czy Castro? (www.sorozatportal.hu)

F. Murray Abraham czy Castro? (www.sorozatportal.hu)

Nie zapominajmy jednak, że film nosi tytuł „Krwiożercza małpa” – nietrudno więc się domyślić, że głównym tematem fabularnym jest jakaś małpa, która w dodatku lubi krew. Domyślamy się, że chodzi o pożeranie ludzi. Oczywiście w trakcie oglądania filmu okazuje się, że tak jest rzeczywiście – małpy pożerają ludzi zostawiając niejako ku przestrodze tylko jakieś marne szczątki. Co jednak jest najciekawsze, sama małpa pojawia się w filmie w dwóch ujęciach -na samym początku oraz na samym końcu – łącznie widać ją na ekranie przez około 7 sekund! Jak na trwający półtorej godziny film, przyznacie sami -trochę mało…
Małpy, poza tym, że są krwiożercze, robią jeszcze inne rzeczy – na przykład szczają na namioty ekspedycji naukowej. Celowo używamy słowa „szczać” – żadne inne nie oddaje bowiem szoku, jaki wywołała fontanna moczu oddawana przez małpy na młodych bohaterów. Jak wywnioskowaliśmy, chodziło  o znaczenie terenu i zaznaczanie swojej własności. Cóż…

Absurdy można by mnożyć, jak scena z kopaniem chłopaka schodzącego po linie, wywlekanie dziewczyny z polowej toalety, jednak nie o to przecież chodzi.
Film sygnowany był hasłem: „Poznaj ciemną stronę natury”. Cóż, wraz z tym filmem poznajemy tylko ciemną stronę kinematografii… Film jest gorszy niż jakiekolwiek wyobrażenia na jego temat. Aż dziw, że jeszcze nie doczekaliśmy sequelu, ale wszystko jeszcze przed nami…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s