„7 Dni Zoo” – tydzień z życia ogrodów zoologicznych w subiektywnym raporcie Mrówkojada

Zapraszamy na kolejny przegląd zoowieści tygodnia w trzydziestym piątym już numerze jedynego tygodnika zoologicznego – 7 Dni Zoo!

 1. Narodziny i transfery, czyli nowe zwierzaki w zoo!

ZOO WROCŁAW

W poprzednim 7 Dni Zoo  pisaliśmy o licznych przychówkach wśród wrocławskich gadów, dziś natomiast o kopytnych – w każdym stadzie jeleniowatych pojawiły się tegoroczne maluchy: trzy u reniferów, trzy u jeleni Dybowskiego, jeden u danieli mezopotamskich i jeden u jeleni barasingów.
Z kolei w stadzie milu nastąpiła wymiana samca – dorosły byk wyjechał do Parku Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie, a stamtąd przyjechał młody samiec. Do Kadzidłowa pojechała także młoda, sztucznie odchowana samiczka milu.
Zdjęcia młodych jeleniowatych z wrocławskiego zoo można zobaczyć tutaj.

Tymczasem w motylarni pojawiły się w ekspozycji nowe gatunki: olbrzymi żuk z Azji (może dorastać do 13 cm!) – Chalcosoma atlas i największy z ptaszników (dorasta nawet do 30 cm. Jego waga dochodzi do 250 gramów) – Ptasznik Goliat (Theraphosa blondi).

ŚLĄSKIE ZOO

Nowym mieszkańcem Śląskiego Zoo został Kalafior – byczek zebu karłowatego, który do Chorzowa przyjechał z Borysewa. Dołączył do samicy, która już od trzech miesięcy mieszkała w minizoo.

ZOO SAFARI BORYSEW

W dość niezwykłych okolicznościach nowym mieszkańcem Zoo Safari w Borysewie został żuraw.
Wycieńczonego ptaka znaleziono w jednym z gospodarstw pod Rossoszycą (25 km na południe od Borysewa). Mieszkańcy wsi początkowo uznali, że to jest bocian i próbowali go karmić paszą… Ptak jednak nie chciał jeść, dlatego poproszono o pomoc pracowników Zoo Safari, którzy zabrali osłabionego żurawia do zoo w Borysewie. Obecnie żuraw przechodzi kwarantannę, a gdy odzyska siły, zostanie wypuszczony na wolność.

ZOO OPOLE

Do opolskiego zoo przyjechało ze Słowacji aż 54 susłów moręgowanych! Dołączyły one do pięciu susłów, które przyjechały do Opola dwa lata temu z poznańskiego Nowego Zoo.
Oprócz Opola susły moręgowane hodowane są jeszcze w Poznaniu. Oba ogrody biorą udział w akcji reintrodukcji tego gatunku w Polsce o nazwie Program „Suseł”.

Więcej na temat tego programu przeczytacie tutaj.
Susły moręgowane wyginęły w Polsce w latach 80-tych ubiegłego stulecia. Wracają dzięki staraniom Polskiego Towarzystwa Ochrony przyrody „Salamandra”, które od 2004 roku prowadzi program przywracania ich polskiej przyrodzie.

Pierwsze zwierzęta, „rodzice” nowej polskiej populacji zostały sprowadzone z Węgier. Zamieszkały w poznańskim zoo, gdzie rozmnażały się w specjalnych wolierach. Ich potomstwo trafiało na starannie wybrane tereny, w rejonach, w których susły występowały. W tej chwili można je spotkać w Kamieniu Śląskim, w Jakubowie Lubińskim i w Głębowicach w dolnośląskim.

Suseł moręgowany (tu z poznańskiego Nowego Zoo)

NOWE ZOO POZNAŃ

Trzy tygodnie temu w naszej relacji z Poznania pisaliśmy o licznych przychówkach w Nowym Zoo. Jak się okazuje, od tego czasu przyszło na świat wiele nowych zwierzaków – zwłaszcza wśród ptaków!
W wolierach kuraków 15 maja wykluły się cztery tragopany satyry (pisaliśmy o nich w naszej relacji):

Jeden z młodych tragopanów

1 lipca z kolei dwa młode pojawiły się w wolierze tragopanów Temmincka (tych niestety podczas naszej wyprawy nie zobaczyliśmy). W tym przypadku doszło do niespotykanej sytuacji, gdyż to samiec wysiedział młode, a wśród kuraków jest to niespotykane. Samica złożyła wcześniej dwa razy jajka, ale nie siedziała na nich, dlatego samiec zdecydował sam wysiedzieć młode. Kiedy młode opuściły budkę, samiec nadal się nimi zajmował, podczas gdy samica nie interesuje się młodymi.

Tragopan Temmincka

6 lipca na świecie pojawiły się dwa młode czubacze hełmiaste:

Samica czubacza hełmiastego z młodym (tu przychówek z 2009 roku)

Jest to gatunek niezwykle rzadki, stąd tym większa radość z potomstwa. Poprzednio czubacze hełmiaste w Poznaniu urodziły się jesienią 2009 roku i były to wówczas pierwsze narodziny tych ptaków w Polsce.

Z kolei u bażantów syjamskich po trzech latach przerwy wykluły się trzy młode.

Bażant syjamski

Pełno młodych także wśród sów – oprócz trzech puszczyków mszarnych, które wykluły się w maju (pisaliśmy o nich w naszej relacji), na przełomie maja i czerwca wykluło się pięć syczków (trzy młode z jednej pary i dwa z kolejnej), sześć sów jarzębatych (z dwóch par odpowiednio: cztery i dwa). Do tego w czerwcu z Włoch przyjechała do Poznania jedna włochatka.

Syczek z poznańskiego zoo

Wszystkie nowonarodzone ptasiory mamy nadzieję wypatrzeć podczas naszej najbliższej wyprawy do Nowego Zoo, która… już za kilka dni!

W naszej ostatniej relacji z Poznania pisaliśmy także o budowie nowego wybiegu dla rysi – tymczasem do zoo 15 lipca z Tierparku Essehof (Niemcy) przyjechała bardzo młoda (zaledwie roczna) samica rysia o imieniu Amanda.
Samiczkę połączono już z mieszkającym wcześniej w zoo samcem, czteroletnim Teofilem. Jak się okazało, oba rysie bardzo szybko zaakceptowały się nawzajem.
Teraz wypada tylko czekać na nowy wybieg…

2. Smutne odejścia – padła słonica Rani z wrocławskiego zoo

30 lipca, w sobotę nad ranem, we wrocławskim zoo padła jedna z trzech mieszkających w ogrodzie słonic indyjskich – Rahnee (znana szerzej jako Rani). Przyczyną śmierci były zmiany starcze zlokalizowane szczególnie na wątrobie i nerce (posiadała tylko jedną nerkę).
Rani urodziła się w Tajlandii, w latach 1995-1999 występowała w angielskim cyrku. W 1996 roku zagrała w filmie Podróże Guliwera. Następnie trafiła do Hiszpanii, gdzie najpierw mieszkała w jednym z parków safari, a później – od października 2000 roku – w Valwo Zoo nieopodal Valladolid. Do Wrocławia przyjechała 24 października 2007 roku wraz ze swoją towarzyszką Toto.
Po okresie tresury cyrkowej pozostały jej uszkodzenia kończyn, wywołane prawdopodobnie długotrwałym wiązaniem i trzymaniem na łańcuchach.
Wg oficjalnych danych Rani miała 41 lat, ale jej stan fizyczny wskazywał na wiek znacznie wyższy – wynika to z faktu, iż cyrki maja tendencje do „odmładzania” sprzedawanych słoni. Bardziej prawdopodobny wiek to sporo ponad 50 lat, a więc jak na słonia bardzo podeszły, odpowiadający 90 latom u człowieka.
Na stronie zoo czytamy:

Rani była, pomimo pewnego upośledzenia fizycznego bardzo sympatycznym i zrównoważonym słoniem. Od początku zaakceptowała naszych opiekunów, z wielką cierpliwością znosząc zabiegi zmierzające do poprawy stanu jej kończyn i skóry. Pewnego ranka w 2009 roku, nie mogła wstać, ze względu na chwilowe osłabienie i sztywną nogę. Z wielką cierpliwością i bez zdenerwowania obserwowała zabiegi z udziałem straży pożarnej, dzięki której można było jej pomóc. Od minionego czwartku zaobserwowaliśmy spadek aktywności, niechęć do pobierania pokarmu i osowiałość. Podjęte natychmiast działania weterynaryjne nie przyniosły niestety pozytywnego skutku i nad ranem w sobotę Rani już nie żyła. Przed śmiercią Rani pożegnała się z Toto i po tym Toto weszła do stajni, chociaż przedtem żadnym sposobem nie udawało się jej oddzielić. Jej długoletnia nierozłączna towarzyszka Toto mocno przeżywa brak Rani. Także nam będzie jej brakowało. Pozostaje nam tylko satysfakcja, że przynajmniej ostatnie lata życia Rani spędziła pod dobrą i czułą opieką.

Na stronie zoo obok obszernego wspomnienia o Rani znajduje się też galeria jej zdjęć.
My Rani po raz ostatni widzieliśmy podczas naszej pierwszomajowej wizyty we wrocławskim zoo.

W zoo zostały jeszcze dwie słonice – Birma (51 l.) oraz Toto (51 l.).

Wrocławskie słonice jeszcze wspólnie na wybiegu - od lewej: Toto, Birma i Rani.

 3. Imprezy, wydarzenia, konkursy!

ZAMOJSKIE ZOO ZAMKNIĘTE DLA ZWIEDZAJĄCYCH!

Przypominamy: ze względu na prowadzone prace budowlane związane z modernizacją zoo ogród zoologiczny w dniach 1-14 sierpnia 2011 roku będzie nieczynny!
Szczegóły w poprzednim numerze 7 Dni Zoo.

PRZYPOMNIENIA!

Przypominamy także o konkursie na logo Ptasiego Azylu w warszawskim zoo oraz Letniej Akademii Zwierząt w łódzkim zoo, o których pisaliśmy dwa tygodnie temu, a także o nocnym zwiedzaniu opolskiego zoo (najbliższe – 5 sierpnia) i akcji „Zwierzaki-cudaki” w warszawskim zoo, o których pisaliśmy przed tygodniem.

DZIEŃ RYBY 2011 W FOKARIUM HELSKIM

W sobotę, 23 lipca, po raz kolejny w Helu obchodzono „Dzień Ryby”. Podobnie jak w ubiegłych latach miasto przygotowało szereg atrakcji dla mieszkańców i turystów. W Stacji Morskiej znajdował się punkt edukacyjno – informacyjny – szczegóły tutaj.

„SPOTKANIE Z BAJKĄ” W AKWARIUM GDYŃSKIM

W weekend, 6-7 sierpnia, w Akwarium Gdyńskim odbędzie się cykl warsztatów artystycznych pod hasłem „Spotkanie z Bajką”.

"Spotkanie z Bajką" w Akwarium Gdyńskim

Szczegóły na stronie Akwarium.

Ponadto od 1 sierpnia do 31 sierpnia, co godzinę od 10:00 do 18:00 w Sali Kinowej będą wyświetlane filmy o morskich zwierzętach!

Wstęp – bilet wstępu do Akwarium. Miejsce – Sala Kinowa na parterze budynku.

EPSI, ŻYRAFA Z OPOLSKIEGO ZOO…

W 33. numerze 7 Dni Zoo pisaliśmy o narodzinach żyrafy w opolskim zoo. Mała żyrafka, samiczka, urodziła się 15 lipca. Pisaliśmy też wówczas, iż ogłoszono konkurs na imię dla żyrafy – kilka dni temu ogłoszono wyniki. Zwycięską propozycją jest Epsilon, w skrócie Epsi. (autorem jest Pan Piotr Guzik, dziennikarz Gazety Wyborczej…).
Warunkiem konkursu było, aby imię żyrafy zaczynało się na literę E, jako że jest to piąta żyrafa urodzona w Opolu, a „E” to piąta litera alfabetu. Epsilon zaś to piąta litera greckiego alfabetu…
Na konkurs nadesłano blisko 700 propozycji imion! Jurorami byli pielęgniarze z opolskiego zoo :).
Piotr Guzik w nagrodę będzie mógł nakarmić z butelki małą Epsi, która od dnia swoich narodzin urosła już ok. 20 cm i mierzy do czubka głowy ponad metr dziewięćdziesiąt.

4. Pomyślne wiatry w łódzkim zoo…

W ostatnich dniach sporo pozytywnych sygnałów docierało z łódzkiego zoo.
Pierwsze półrocze tego roku okazało się bowiem dla Ogrodu Zoologicznego w Łodzi bardzo pomyślne – zoo zanotowało wzrost frekwencji wobec analogicznego okresu w poprzednim roku. 126 642 zwiedzających w pierwszym półroczu 2011 roku – to o ponad 25 tysięcy więcej niż w tym samym okresie w 2010 roku. Dochód ze sprzedanych do lipca biletów wyniósł już 831 164 zł. Najlepszym pod względem frekwencji miesiącem okazał się czerwiec.
Jakby tego było mało, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi przekazał ponad 857 tys. zł bezzwrotnej dotacji na wsparcie inwestycji i zadań realizowanych przez łódzki Ogród Zoologiczny. Lepsze warunki będą miały dzięki temu żyrafy, małpy i dziki.
Najwięcej pieniędzy, ponad 324 tys. zł, zostało przeznaczonych na przebudowę pawilonu żyraf. Po remoncie budynek ma być cieplejszy, lepiej przewietrzany i lepiej doświetlony światłem dziennym.
Lepszych warunków bytowych doczekają się również makaki, które zajmują pawilon wybudowany 50 lat temu. Wcześniej mieszkały w nim pawiany. Na remont tego budynku przeznaczono ponad 219 tys. zł.
Kosztem ponad 198 tys. zł ma zostać przywrócony do użytku dawny wybieg dzików, który od dwóch lat nie jest wykorzystywany.
Pieniądze z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi pozwolą również doposażyć laboratorium lecznicy łódzkiego zoo. Lecznica funkcjonuje od 1999 roku i z tego okresu pochodzi również wykorzystywany przez nią sprzęt. Teraz, za kwotę blisko 62,5 tys. zł, będzie można dokupić m.in. strzelby pneumatyczne do iniekcji, aparat USG, analizator biochemiczny krwi oraz analizator morfologiczny krwi.
Łódzki Ogród Zoologiczny otrzyma również ponad 53 tys. zł wsparcia na realizację „edukacji ekologicznej”. W ramach tego zadania ma być przygotowana m.in. ścieżka edukacyjna „Przejdź po”, składająca się z kilku części („Przejdź po śladach”, „Przejdź po podłożu”, „Przejdź jak gibbon”) a także motylarnia i pokazowe karmniki.
Z dotacji sfinansowane będzie również uczestnictwo w kampanii na rzecz ochrony małp człekokształtnych i gibbonów, a także przeprowadzenie licznych zajęć edukacyjnych.
W sumie w 2011 roku łódzkie zoo otrzyma od Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi kwotę 857  786 zł. W latach 2005-2010 dotacja z funduszu wyniosła ponad 1,14 mln zł.
(PAP).

5. ZooPlotek, czyli skandale, plotki i sensacje tygodnia w ogrodach zoologicznych Polski i świata!

W minionym tygodniu mogliśmy przeczytać m.in. o:

– Dwuletniej szympansicy Do Do z zoo w Bangkoku, która… zajęła się wychowywaniem Aorna, małego, dwumiesięcznego tygryska bengalskiego, odtrąconego przez matkę.

Szympans bawiący się z tygrysem i karmiący go butelką i robi wrażenie! Można tylko zastanowić się, po co Do Do dżinsowe spodenki…

– „Dramacie małpiego króla” – jeden z wrocławskich wyjców został ponoć porażony pastuchem na oczach całego stada, które teraz się z niego śmieje…
Nie dość, że „małpi król” stracił poszanowanie pozostałych wyjców, to jeszcze stracił zainteresowanie samic i teraz wszyscy biednemu „małpiszonowi” dosłownie skaczą po głowie. Dramatyczną historię biednego wyjca opisuje niezawodny Fakt.

Wyjec z worcławskiego zoo (fot. Rachel Formella)

A skoro już jesteśmy przy Fakcie, polecamy jeszcze tekst o lemurach z poznańskiego zoo, które zajadają się czereśniami („Madagaskar? Nie! Poznań!”).

– Romansowych perypetiach dwóch wrocławskich pand małych – Yunnana i Kunming. Kunming ponoć nie daje spokoju biednemu Yunnanowi, któremu w głowie ponoć tylko jedno… – lenienie się na drzewie.
„Ona nie daje mu spokoju, on woli telewizor – ciąg dalszy love story z wrocławskiego zoo” – ten tytuł mówi sam za siebie…

Yunnan wygląda, jakby przed kimś zwiewał...

Bocianie Guciu z łódzkiego zoo, który ma… sztuczną nogę! Gucio trafił do łódzkiego zoo kilka lat temu z straszliwie połamaną nogą, którą niestety trzeba było częściowo amputować. Dla Gucia wykonano protezę, która umożliwia mu poruszanie i dzięki której dzisiaj Gucio czuje się jak każdy rehabilitowany bocian.
Można go oglądać w ogrodzie na wybiegu przy ogrodowym szpitalu przez cały tydzień.

– Zespole Pink Freud, który (między innymi) w Śląskim Zoo niedawno nagrywał teledysk do utworu  „Monster of Jazz” pochodzącego z najnowszej płyty zespołu pod tym samym tytułem.

Więcej tu co prawda dinozaurów niż żywych zwierzaków, ale i tak wyszło całkiem fajnie :).

– Zoo Safari w Borysewie, które nie dość, że ma białego lwa, to jeszcze ów lew ponoć całkiem nieźle gra w piłkę…

My go jednak jakoś w naszej kadrze nie widzimy…
Jakby tego było mało, w zoo kilka dni temu pojawił się szalony łabędź niemy, który najpierw wpadł na wybieg łabędzia czarnego, a potem przedostał się w okolice basenu dla foki szarej. Dopiero pracownicy zoo uratowali szalonego ptaka, który po krótkiej obserwacji odleciał…
To zresztą nie jedyny „niezwykły” gość Zoo Safari – kilka dni wcześniej zoo odwiedziła bowiem wojewoda łódzka wraz z przedstawicielami samorządu terytorialnego. Gościom ponoć w zoo się podobało i zadeklarowali gotowość współpracy.
Jak widać, z samorządowców większy pożytek niż z łabędzia.
Zostaje tylko pytanie – co z lwem? :).

Tyle na dziś – przypominamy też o innych ważnych wydarzeniach ostatniego tygodnia, o których pisaliśmy już na Mrówkojadzie:

BearProject ma już profil na facebooku!

Cztery dni w zoo, czyli Mrówkojad w Oliwie po raz czwarty – foki bez wody, Tadeusz w Parku Jurajskim i 13 innych pomysłów na oliwskie zoo

Nowy pawilon dla gibbonów w oliwskim zoo!

Mrówkojad w Toruniu – co nowego w Ogrodzie Zoobotanicznym?

A kolejny – trzydziesty szósty już! – numer 7 Dni Zoo już za tydzień!
My tymczasem jutro z samego rana ruszamy do Wielkopolski – w planach jak zawsze wizyta w obu poznańskich ogrodach! W związku z tym nasza relacja z Płocka może się jeszcze trochę przesunąć, ale za to przywieziemy garść nowinek z Poznania!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s