„7 Dni Zoo” – tydzień z życia ogrodów zoologicznych w subiektywnym raporcie Mrówkojada

Zapraszamy na kolejny przegląd zoowieści tygodnia w trzydziestym już numerze jedynego tygodnika zoologicznego – 7 Dni Zoo!

 1. Narodziny i transfery, czyli nowe zwierzaki w zoo!

ZOO WROCŁAW

Kolejne narodziny we Wrocławiu – w ostatnim czasie na świat przyszły m.in. takin, kanczyl, arui, jeleń mezopotamski oraz sika Dybowskiego.

ZOO ŁÓDŹ

Do łódzkiego zoo z Niemiec przyjechała para legwanów fidżijskich. Do tej pory były one tylko w warszawskim zoo.
Jest to gatunek bardzo poważnie zagrożony wyginięciem, rzadki jest także w ogrodach zoologicznych – w Europie można go zobaczyć tylko w kilku placówkach.

ZOO OPOLE

W opolskim zoo urodziło się aż 12 piesków preriowych, czyli nieświszczuków czarnoogonowych.
To pierwsze narodziny tych zwierząt w zoo  – i od razu tak liczne!

Piesek preriowy z opolskiego zoo

Maluchy przyszły na świat jeszcze w marcu, ale zaczęły wychodzić na wybieg dopiero w połowie czerwca – wcześniej siedziały w norach.
Do tej pory w zoo mieszkało osiem dorosłych osobników.
Całe, liczące już 20 osobników stado, mieszka na rewelacyjnym wybiegu, znajdującym się za wybiegiem wilków grzywiastych.

Wybieg piesków preriowych, za nim wybieg susłów

Wybieg otwarto w kwietniu zeszłego roku.
Został on – podobnie jak sąsiedni wybieg susłów – przystosowany do specjalnego podglądania zwierzaków – podziemny tunel pozwala nam oglądać je dosłownie ze środka ich wybiegów.
W dwóch miejscach (po jednym na wybieg) znajdują się punkty widokowe, w których znajdują się po dwie drabinki.
Po wspięciu się na nie nasza głowa znajduje się na środku wybiegu i możemy podziwiać pieski z bardzo bliska!

Szczegółowy opis wybiegu piesków preriowych znajdziecie w naszej relacji z majowej wizyty w opolskim zoo!

2. Imprezy, wydarzenia, konkursy

ZOO GDAŃSK-OLIWA

Oliwskie zoo przygotowało dla wszystkich zwiedzających specjalną letnią ofertę, mającą na celu uatrakcyjnienie pobytu w zoo. Oto przy wybranych wybiegach zwierząt w określonych godzinach dyżurować będą pracownicy zoo, opiekujący się danymi zwierzakami, którzy będą opowiadać o swoich podopiecznych i odpowiadać na pytania zwiedzających. Naszym zdaniem rewelacyjny pomysł, z którego mamy zamiar skorzystać podczas naszej najbliższej wyprawy do Oliwy, która nastąpi już za nieco ponad dwa tygodnie!
Oto grafik letnich „dyżurów”:
12.00 – pogadanka o słoniach przy wybiegu słoni
10.00 – pogadanka o wybranych gatunkach pingwinów przy basenie pingwinów
13.00 w poniedziałki i 11.00 w pozostałe dni – pokaz karmienia fok połączony z treningiem medycznym przy basenie fok

11.30 w piątki – pogadanka o szympansach, orangutanach i  innych małpach przy nowej małpiarni.

Tymczasem od dzisiaj (27 czerwca) i przez każdą kolejną niedzielę do 28 sierpnia włącznie będzie można się wybrać do oliwskiego zoo zabytkowym autobusem – Jelczem 043, czyli popularnym „Ogórkiem”, odjeżdżającym spod Dworca Głównego PKP (peron po stronie City Forum).
Cena przejazdu do oliwskiego ogrodu kosztuje 4 zł (bilet normalny), 3 zł (ulgowy) lub 10 zł (rodzinny – maks. 2 osoby dorosłe i 3 dzieci). Dzieci do lat 4 podróżują bezpłatnie. Bilety do nabycia u kierowcy autobusu.
Dworzec Główny PKP => zoo – odjazdy o godz.: 12:25, 14:45
Zoo => Śródmieście – odjazdy o godz.: 13:10, 15:20


Do tej pory mogliśmy jeździć tylko takim autobusem...

ŚLĄSKIE ZOO

19 czerwca na Stadionie Śląskim rozegrany został VIII Turniej Piłkarski o Puchar Marszałka Województwa Śląskiego.
W wydarzeniu tym nie byłoby jeszcze nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, iż wśród zgłoszonych do rozgrywek drużyn była także… ekipa Śląskiego Zoo – pisaliśmy o tym zresztą tutaj.
Niestety, pracownikom zoo nie powiodło się w turnieju najlepiej – w trzech meczach ponieśli komplet porażek, strzelili tylko jedną bramkę tracąc… 11. Jakby tego było mało, w meczu o VII miejsce przegrali 1:2…
Triumfowała drużyna Urzędu Miejskiego w Katowicach.
Fotorelację z turnieju możecie zobaczyć tutaj.
Tymczasem w naszej sondzie, w której pytaliśmy „Reprezentacji którego ogrodu zoologicznego kibicowałbyś podczas turnieju ZooCup 2011?” wygrała drużyna Lecha Zoo Poznań przed Odrą Zoo Opole :).
Szkoda, że pewnie nigdy nie przekonamy się jak to byłoby naprawdę.
A wszystkich kibiców i miłośników zoo zarazem odsyłamy tutaj :).

Natomiast w poniedziałek, 27 czerwca, o godzinie 10.00, przy wybiegu lam odbędzie się kolejny pokaz strzyżenia owiec. Poza tym wystąpi jeszcze Zespół Tańca Irlandzkiego „Lia Fail”, który zaprezentuje tańce irlandzkie, obejmie sponsoringiem jedną z nowo ostrzyżonych owiec, a tancerze ogłoszą konkurs na imię dla adoptowanej owieczki.
Brakuje jeszcze tylko tancerzy żonglujących wełną… :).

ZOO OPOLE

W środę, 22 czerwca, odbyło się w opolskim zoo nocne zwiedzanie ogrodu – zjawiło się ponad 200 osób, a impreza cieszyła się wyjątkowo dużym powodzeniem, co skłoniło dyrekcję ogrodu do zorganizowania kolejnego nocnego – a właściwie wieczornego – spaceru, który odbędzie się w sobotę, 1 lipca, o godzinie 20.00. Rezerwacja wyłącznie telefonicznie – od 27 czerwca w godz 7:30 do 14:30, pod numerem 77 456 42 67 wew. 16. Z jednego połączenia można zarezerwować maksymalnie 4 wejściówki! Zwiedzanie z przewodnikiem – 6 grup po 25 osób.
W najbliższym czasie planowane są kolejne nocne eskapady!

NOWE ZOO POZNAŃ

26 czerwca poznańskie Nowe Zoo zaprasza na festyn dla najmłodszych (docelowo dla dzieci do trzeciego roku życia), który odbędzie się Dziecięcym Zoo, w godzinach 11.00 – 15.00. Patronat nad imprezą objął portal z Poznania – Dzieci Poznań.
W programie m.in. zabawy z animatorem, zabawy ruchowe z chustą animacyjną i zajęcia plastyczne z motywem wyprawy do zoo. Głównym motywem zabaw stanie się wspólne czytanie książki o Lilianie, autorstwa Tanyi Stewner.
W bogatym programie imprezy również: pokazy tańca Szkoły Tańca Malta, plac zabaw Jupi Parku, Słonecznej Krainy, Sali Myk-Smyk i wiele innych atrakcji.

3. W rezerwacie Mewia Łacha w Świbnie urodziła się foka pospolita!

Matkę z młodym zauważyła 21 czerwca Katarzyna Sidorczak z Błękitnego Patrolu WWF. Po przeprowadzonej w Stacji Morskiej analizie zdjęć okazało się, że na piaszczystej łasze znajduje się dorosła samica i nowonarodzone szczenię, jeszcze z pępowiną. To drugie udokumentowane narodziny foki pospolitej na polskim wybrzeżu – pierwsze miały miejsce w 1990 roku w rezerwacie Ptasi Raj u ujścia Wisły Śmiałej.

WWF Polska i Stacja Morska w Helu apelują do wszystkich, którzy znajdą się w rejonie ujścia Wisły, aby nie niepokoili odpoczywających tam zwierząt, gdyż foka pospolita jest gatunkiem chronionym i jej płoszenie jest zakazane.
Więcej informacji na ten temat znajdziecie na stronie fokarium.

4. Białostockie Akcent Zoo oczami londyńskiej studentki, czyli zwierzyniec niczym obóz koncentracyjny…

Ta sprawa to najgorętszy zoologiczny temat minionego tygodnia – do 21 największych miast w Polsce, w których siedziby ma redakcja Gazety Wyborczej, zaproszeni zostali studenci dziennikarstwa z City University London.
Biorą oni udział w zorganizowanej przez GW akcji „Misja 21”, mającej na celu sprawdzenie, jak Polska – i Polacy – są przygotowani do Euro 2012.
Zaproszeni studenci mają więc sprawdzić, jak działa komunikacja miejska, informacja turystyczna, usługi, restauracje, czy Polacy są chętni do pomocy i czy można się z nimi komunikować w języku angielskim. To tak między innymi. Poza tym celem „misjonarzy” jest odwiedzenie miejsc, które w danym mieście są godne polecenia, ale też takich, których oglądać zagraniczni turyści pod żadnym pozorem nie powinni. Jednym z takich miejsc jest białostockie Akcent Zoo, które postanowiła odwiedzić stacjonująca w Białymstoku Camilla Mills, 23-latka urodzona w Harare (Zimbabwe).
Wrażenia z wizyty przedstawiła na swojej stronie, na której opisuje cały swój pobyt w Polsce. Tytuł notki, poświęconej wizycie w Akcent Zoo jest znaczący – „Obóz koncentracyjny dla zwierząt”. Mills pisze m.in.

Pochodzę z kraju, w którym zwierzęta żyją na wolności. Gdzie wielkie stada bawołów gromadzą się nad rzekami, łagodnookie antylopy skubią źdźbła trawy, słonie ocierają się o stare jak świat drzewa, a lwy śledzą ucztę leniwym złotym spojrzeniem. Skąpane w słońcu królestwo zwierząt, nad którym one niepodzielnie panują, różne jest od do białostockiego zoo, które mnie zszokowało, zestresowało i zaniepokoiło. Czy to możliwe, że w dzisiejszych czasach są jeszcze ludzie, którzy godzą się na takie okrucieństwo, jakiego dzisiaj byłam świadkiem?
(…)
Dlaczego więc nadal jest otwarte, dlaczego zwierzęta narażone są na najgorsze warunki jakie kiedykolwiek widziałam?

Więcej znajdziecie tutaj.

Jak można się domyślić, wpis wywołał ogromne poruszenie wśród internautów i mieszkańców Białegostoku, oburzonych na takie porównanie (Akcent Zoo = obóz koncentracyjny dla zwierząt) i niesprawiedliwą krytykę ze strony Mills. Wielu jednak przyznawało jej rację i krytykowało opieszałość władz miasta, które od lat niewiele robią w sprawie zwierzyńca, a zamiast informacji o rzeczywistych działaniach, słyszymy tylko o kolejnych przetargach.
Wątek modernizacji Akcent Zoo pojawia się w mediach od lat – my piszemy o tym od samego początku istnienia Mrówkojada – wygląda jednak na to, że dopiero „Misja 21” sprawiła, że o całej sprawie zrobiło się naprawdę głośno. Co ciekawe, echem wizyty Mills i jej wpisu było spotkanie z wiceprezydentem Białegostoku, Panem Aleksandrem Sosną, który zapewnił, że po zakończeniu trwającego właśnie remontu zoo będzie się prezentowało nienagannie i wszystkie substandardy zostaną zlikwidowane.
Oby tak było.
Nie będziemy komentować bardzo mocnego porównania Mills, która nazwała Akcent Zoo „obozem koncentracyjnym dla zwierząt” ani tego, że zestawia ze sobą zwierzęta żyjące w warunkach naturalnych w Zimbabwe z miejskim zwierzyńcem (jaki jest tego sens? chyba lepiej byłoby przywołać tu Tatry, Bieszczady czy Puszczę Białowieską…), można też mieć wątpliwości, w ilu „obiektach zoologicznych” Mills była, skoro Akcent Zoo jest „najgorszym, jakie widziała”, niemniej cała sprawa ma o tyle pozytywny wydźwięk, że faktycznie może doprowadzić do tego, że coś konkretnego wreszcie zacznie dziać się wokół Akcent Zoo.
Nas niepokoi jednak coś jeszcze – oto bowiem białostocki zwierzyniec, który – bądźmy szczerzy – z ogrodem zoologicznym nic wspólnego nie ma, traktowany jest niczym pełnoprawne zoo. To sytuacja, której boi się wiele krajowych ogrodów, gdy podrzędna placówka jest równana z eazowskimi ogrodami, a krytyka spada na ogrody zoologiczne jako takie. Warto rozgraniczyć te sprawy, by krytykując faktycznie fatalny stan Akcent Zoo nie wrzucać go do jednego worka z ogrodami w Opolu czy Wrocławiu.
Po wizycie w opolskim zoo Mills miałaby pewnie zupełnie co innego do powiedzenia, a tak w świat idzie wieść, że polskie ogrody zoologiczne – wszak jednym z nich jest Akcent Zoo – to „obozy koncentracyjne dla zwierząt”.
To tak, jakby oceniać poziom polskiej piłki nożnej oglądając mecz Polonii Nowy Tomyśl z Rakowem Częstochowa.
Bez urazy dla obu drużyn.

Tymczasem do płockiego zoo wybrała się Lida Aslanidou przebywająca w Płocku. Tu sytuacja była odwrotna, gdyż płockie zoo znajdowało się na liście miejsc polecanych, z których mieszkańcy miasta są dumni.
Wizyta Lidy okazała się mieć zupełnie inny charakter, co nikogo dziwić nie powinno – płockie zoo dzielą od Akcent Zoo lata świetlne…
„To jeden z najlepszych ogrodów, jakie widziałam”- stwierdziła po wizycie studentka z Londynu. Jej relację znajdziecie tutaj.
Strach pomyśleć co by było, gdyby Wyborcza miała swoją siedzibę w Lesznie, choć z drugiej strony – niedźwiedzic już tam nie ma

5. ZooPlotek, czyli skandale, plotki i sensacje tygodnia w ogrodach zoologicznych Polski i świata!

W minionym tygodniu mogliśmy przeczytać m.in. o:

„Promocyjnej klęsce Leszna”– tak wywiezienie dwóch niedźwiedzic – Kasi i Basi – do azylu dla niedźwiedzi brunatnych w niemieckim Bärenwald Müritz nazwali niektórzy leszczyńscy radni i część lokalnych mediów.
O całej sprawie pisaliśmy ostatnio bardzo często, losy obu niedźwiedzic śledziliśmy bowiem od samego początku istnienia strony, szczególnie od naszej ubiegłorocznej wizyty w Lesznie. Zawsze zależało nam przede wszystkim na poprawie bytu obu niedźwiedzic, które naprawdę żyły w fatalnych warunkach.
Tymczasem w Lesznie podniosły się głosy sugerujące, że ekolodzy oraz strona niemiecka wypaczają całą sprawę i przedstawiają Leszno w złym i co gorsza fałszywym świetle. Władze miasta mają w tej kwestii interweniować i żądać sprostowań.
Na szczęście powrotu Basi i Kasi nikt się nie domaga. Jeszcze.

Wybieg niedźwiedzi w Lesznie i Bärenwald Müritz - jakieś pytania?

Bocianie-terroryście, który nie daje spokoju mieszkańcom Powalic, niewielkiej miejscowości w woj. zachodniopomorskim.

Apelu leśników, by nie dotykać i nie zabierać z lasu napotkanych w czasie spaceru młodych, pozornie pozbawionych opieki zwierząt.

Ostrzeżeniu policji, by uważać na dzikie zwierzęta na drodze.

6. Zdarzyło się…

24. 06. 2010

W krakowskim zoo zmarł Puch, najstarszy na świecie ryś europejski. W chwili śmierci miał 30 lat i 38 dni.

Tyle na dziś – przypominamy też o innych ważnych wydarzeniach ostatniego tygodnia, o których pisaliśmy już na Mrówkojadzie:

„Z piekła do raju…” – z Leszna do Bärenwald Müritz.

Tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga… Fotorelacja Tesi z krakowskiego zoo

Najlepszy polski superbohater kontra hipopotamy-terroryści, czyli Wilq w… opolskim zoo!

Czytelnia Mrówkojada – „Jaki, ptaki i kociaki”

„ZOOrro” nr 13 już w obiegu!

A kolejny – trzydziesty pierwszy już! – numer 7 Dni Zoo już za tydzień!

Advertisements

7 comments on “„7 Dni Zoo” – tydzień z życia ogrodów zoologicznych w subiektywnym raporcie Mrówkojada

  1. To nie tyle Mills powinna zwiedzić któryś z innych polskich ogrodów zoologicznych, a władze miasta, które chyba uważają, że skoro zoo to, zwierzęta mieszkają w klatkach. Tylko ktoś zapomniał, że wszystkie klatki i wybiegi nie są takie same i nie można wrzucać ich do jednego worka.
    A w kwestii, że Akcent Zoo= obóz koncentracyjny chyba się zgodzę. Biorąc pod uwagę np. klatkę lisa… Zobaczcie sami (proponuję od razu przewinąć na 1:08) http://www.youtube.com/watch?v=I8Oin7zh0Co

    • Właśnie Mills, żeby miała porównanie, że polskie ogrody zoologiczne to nie Akcent Zoo, który jest podrzędnym zwierzyńcem, w dodatku w momencie szczególnie niefortunnym. Władze Białegostoku to inna kwestia – im taka wycieczka po krajowych zoologach pewnie wcale by nie pomogła.
      A porównanie do obozu koncentracyjnego jest jednak niefortunne – określenie to ma szczególne miejsce w historii i kulturze, zwłaszcza w Polsce i mimo fatalnego stanu, w jakim żyją zwierzęta, odnosi się jednak do zupełnie innej czasoprzestrzeni. Takie porównanie jest nie tylko nie na miejscu, ale jest bardzo niestosowne – w Białymstoku nie ma mowy o eksterminacji zwierząt, nie są tam sprowadzane po to, aby je potem zabić. Takie porównanie, które zostało użyte oczywiście jako pewna określona figura retoryczna, jest jednak bardzo niedobre – rozumiemy, co autorka miała na myśli, ale współczesna debata publiczna aż roi się od zbyt mocnych porównań i przenośni, które finalnie doprowadzaja do wypaczenia pierwotnych znaczeń pewnych słów i określeń i fałszują rzeczywistość.
      Niemniej warunki, w jakich żyją zwierzęta w Białymstoku są złe i sens istnienia takich miejsc jest dla nas wysoce wątpliwy, czemu daliśmy wyraz już nie raz.
      Ale zauważ – w eter idzie informacja o tym, że w „białostockim zoo” zwierzęta żyją w tragicznych warunkach. Większość osób nawet nie zada sobie trudu, żeby zauważyć, że to żadne zoo, tylko miejski zwierzyniec, relikt dawnych czasów (vide Braniewo, Leszno), który powinien z czasem wygasać, a nie dalej się rozwijać.

      • Propagandowym celem obozu koncentracyjnego było wzięcie ludzi do pracy. Tak samo sztucznym celem jest edukacja i ochrona zwierząt w białostockim zoo, bo takie zadania ma „normalny” ogród zoologiczny. Trzeba powiedzieć w prost, że niektóre zwierzęta na prawdę cierpią (choć to pojęcie w tym wypadku względne), a to jest w takiej placówce niedopuszczalne. Władze być może zatrzymały się na ogrodach zoologicznych za komuny, ale przecież wszystko poszło do przodu i standard jest znacznie wyższy. Modernizacja zoo nie powinna być tyle przekładana.
        Moim zdaniem zwierzęta powinny opuścić placówkę do czasu, aż ich wybiegi i klatki nie zostaną przebudowane. Może wtedy ktoś pośpieszy się z remontem? Niektóre gatunki chyba w ogóle nie powinny tam wrócić.

        • „Propagandowym celem obozu koncentracyjnego było wzięcie ludzi do pracy. Tak samo sztucznym celem jest edukacja i ochrona zwierząt w białostockim zoo, bo takie zadania ma „normalny” ogród zoologiczny”
          Wojtku – takie porównanie jest zupełnie nie na miejscu. Może warto zagłębić się bardziej w tematykę obozów koncentracyjnych, zanim posuniemy się do takich porównań. Poza tym czym innym jest cel propagandowy, czym innym rzeczywista działalność.
          Czego by o Akcent Zoo nie mówić, sugerowanie, że eksterminuje się tam zwierzęta i sprowadza tylko po to, by je wykończyć (jeśli porównujemy tamtejszy zwierzyniec do obozu koncentracyjnego to właśnie to sugerujemy) jest stanowczym nadużyciem. Niestety współczesna debata publiczna zawłaszcza sobie pewne terminy, stosując je jako porównania do tego, co dzieje się obecnie – drugi Katyń, policja niczym ZOMO/Gestapo itp. itd. To odbiera sens temu, czym przywołane przykłady był naprawdę i zakłamuje obecną rzeczywistość. Niech termin „obóz koncentracyjny” odnosi się do obozów koncentracyjnych – takie porównanie użyte wobec zwierzyńca w Białymstoku jest niepotrzebne i ma na celu wywołać tanią sensację. A nie o to przecież chodzi.
          Tyle w tym temacie.
          Co do reszty się zgadzamy, wszak powtarzamy to za każdym razem.

          • Nikt nie mówi o zabijaniu zwierząt w białostockim zoo. Porównanie do obozu (w mojej interpretacji przynajmniej) odnosi się do warunków bytowych zwierząt, (które są tragiczne), a nie do eksterminacji. Porównujemy tylko pewną część z całej placówki, a nie całą jej strukturę i działalność.

          • Niestety, nikt nie będzie bawił się w „wybiórczość porównania” – że chodzi tylko o to i o to, ale o to i tamto już nie.
            Jak porównujemy zoo do obozu koncentracyjnego, to odnosimy się do całego spectrum – Ty możesz myśleć inaczej, ale niestety tak to działa. Jeśli chodzi o warunki bytowe zwierząt, to znalazłoby się wiele innych, bardziej adekwatnych porównań.
            Nie ciągniemy już jednak tego tematu – powiedzieliśmy wszystko, co uważamy że warto było w tej kwestii powiedzieć.

  2. Porownanie zoo do obozu koncentracyjnego jest jak najbardziej nie na miejscu ,
    przez wzglad na tych co tam zgineli i to przezyli.
    A sprawa zoo Akcent to tak naprawde zwierzyniec minionej epoki.Powinien pozostac ale powinien przejsc pelna przemiane moze byc male zoo ale zeby zwierzeta tam trzymane mialy odpowiednie warunki , bo z tego co widze to taki zapomniany zakatek widzac te zwierzeta odnosi sie wrazenie ze „siedza ” tam za „cos” , tylko za co ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s