Alfabet Mrówkojada – I jak inochód.

I – INOCHÓD

Inochód konia

Inochód konia

Najprościej mówiąc, inochód (zwany też kroczem lub skroczem) to naturalny sposób poruszania się niektórych ssaków, polegający na unoszeniu jednocześnie obu kończyn z jednej strony ciała, np. lewej przedniej i lewej tylnej, a następnie prawej przedniej i prawej tylnej.
Gdy mówimy o inochodzie, na myśl przychodzą nam przede wszystkim konie i psy, u których bywa, że taki sposób poruszania się jest uznawany za coś niepożądanego. Wśród gatunków dziko żyjących możemy go obserwować m.in. u wielbłądów, żyraf i zwierząt drapieżnych, takich jak wilk grzywiasty.
Gdy jednak przyjrzeć się bliżej temu, jak na wybiegu porusza się Guapa, samica mrówkojada olbrzymiego z poznańskiego Nowego Zoo, nie ma wątpliwości, że i mrówkojady należą do zwierząt „inochodzących”:

Nieco lepiej widać to na poniższym fragmencie filmu Amazońskie szpony:

Podczas poruszania się mrówkojady bez przerwy węszą trzymając nos blisko ziemi. Przy każdym kroku ostre pazury chowają automatycznie pomiędzy opuszkami palców, zapobiegając w ten sposób ich tępieniu się. W stosunku do masy ciała, chód mrówkojada jest relatywnie powolny. Majestatycznie przemierzają teren szurając łapami, jednak jeśli chcą mogą nagle zmienić tempo poruszania się poprzez powolny stęp, aż do ociężałego cwału.
Do tego jednak wrócimy w jednym z kolejnych odcinków Alfabetu, w którym sprawdzimy, jak szybko potrafią „ociężale cwałować”… :).

Advertisements

5 comments on “Alfabet Mrówkojada – I jak inochód.

  1. Pozwolę sobie dodać, że o ile inochód nie jest charakterystycznym chodem większości ras koni i rzeczywiście, jeśli się zdarza to jest cechą niepożądaną, o tyle są rasy, u których jest to cecha jak najbardziej pożądana. Najsłynniejsza to chyba Tennessee Walker (rasa amerykańska). 🙂

    • U tennessee walking horse najbardziej pożądanym chodem jest running walk, który jest chodem czterotaktowym – nogi są stawiane w kolejności takiej jak w stępie, ale są wysoko podnoszone i mocno wyciągane. Jeśli o inochód chodzi to jest to bardzo często spotykany chód u koni – czemu piszesz, że jeśli się zdarza to jest niepożądany? Pierwszy raz z takim stwierdzeniem prawdę mówiąc się spotykam i tak z czystej ciekawości (i zobczenia zawodowego) się pytam 😉

      • @Anza: Hm, było to już ładnych parę lat temu (może zweryfikowano wiedzę i poglądy) ale tak mnie uczono, kiedy jeździłam. Wydaje mi się też, że spotkałam się z takim stwierdzeniem w co najmniej jednej książce nt. jeździectwa, ale nie jestem w stanie tego teraz sprawdzić.

  2. Dawno mnie na mrówkojadzie nie było – niestety sesja mi zabierała stanowczo za dużo czasu – ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło bo zostały mi już tylko dwa semestry i będę już inżynierem zootechniki, który zamierza pracować w zawodzie i oczywiście konkretniej w zoo 🙂

    W nagrodę po zdaniu ładnie wszystkich egzaminów w pierwszych terminach byłam dzisiaj w zoo w Opolu – dajcie znać, gdybyście chcieli np. relację z wyjazdu i parę fotek – mogę Wam napisać 😉

    Natomiast co do tematu postu – ja osobiście uwielbiam patrzeć na takie mniej typowe chody zwierząt – inochód jest jednym z faworytów – zwłaszcza w wykonaniu wilków grzywiastych (ehhh… jak te Opolskie ładnie się poruszają), ale moim największym faworytem jest double suspension gallop 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s