Jak wygląda płocka dżungla? – tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga…

Tak jak obiecaliśmy, publikujemy dziś relację naszego terenowego korespondenta Michała z wizyty w płockim zoo, które mocnym akcentem rozpoczęło 2011 rok.
My płocką dżunglę zobaczymy najpewniej dopiero latem, ale już niebawem rozpoczynamy tegoroczne wojaże wizytą w Poznaniu i dłuższym pobytem w oliwskim zoo.
Tymczasem zapraszamy do płockiej dżungli…

Płocka dżungla

Płocka dżungla

(Tekst i zdjęcia są autorstwa Michała – my dokonaliśmy redakcji i obróbki tekstu oraz wyboru i kompozycji zdjęć)

Nadszedł nowy rok. Który ogród jako pierwszy zaprezentuje nam coś nowego? Wrocław? Warszawa? Może jeden z gigantów – Poznań lub Gdańsk?
Nie – w tym roku pierwszy był Płock! Kiedy byłem tam kilka tygodni po otwarciu odnowionego herpetarium, w holu witały mnie dwie puste woliery. Od zeszłego tygodnia obie mają już swoich mieszkańców. Do jednej, znajdującej się obok zejścia do ciągle remontowanego akwarium, wprowadziła się rodzina tamaryn złotorękich, która zaraz po przeprowadzce powiększyła się o młode.

Tamaryna złotoręka z młodym

Tamaryna złotoręka z młodym

Drugi rodzic

Drugi rodzic

Przed remontem wolierę tą zamieszkiwały lwiatki złote (obecnie mieszkają w małpiarni).

Lwiatki

Lwiatki

Druga woliera – tzw. Dżungla – stała się nowym magnesem przyciągającym odwiedzających. Jest to nowy – pionierski w Polsce – sposób ekspozycji zwierząt.
Czego oczekiwałem jak jechałem do Płocka? Przeszklona salka częściowo zalana wodą, w której poustawiane będą juki z IKEA. Gdzieś w kącie, oplecione wokół gałęzi, zupełnie niewidoczne węże i – tyle. Liczyłem tylko, że żółw brazylijski będzie bronić honoru ekspozycji…
Na szczęście myliłem się.

Prawie jak dżungla...

Prawie jak dżungla...

Teoretycznie cała ekspozycja jest tylko częścią pawilonu dydaktycznego – w praktyce jest to osobny obszar różniący się od reszty zarówno wystrojem, jak i sposobem ekspozycji.

Wejście znajduje się w bocznym korytarzu, do którego prowadzą strzałki – niestety, umieszczone trochę za nisko i można je przeoczyć… Idąc korytarzem możemy podziwiać piękną replikę świątyni Angkor Wat, obrośniętą (tak jak cały pawilon) pięknymi roślinami podarowanymi przez ogrody botaniczne z Warszawy, Krakowa i Poznania (a także przez mieszkańców Płocka).

Świątynia od środka

Świątynia od środka

 

Modliszka wśród storczyków

Modliszka wśród storczyków

Platycerium

Platycerium

Dalej mamy tabliczki z opisami zwierząt:

Spis mieszkańców

Spis mieszkańców

i drzwi, przez które wchodzimy do zajmującej około 100 metrów kwadratowych dżungli.
Stali mieszkańcy to żółw brazylijski, gupiki, węże tajwańskie, żuki kongijskie i ptasznik oraz podobno pończoszniki i pielęgnice (których, niestety, nie widziałem). Z takim zwierzostanem pawilon można by porównać istniejących już w Polsce wolier przechodnich czy to w Warszawie, Wrocławiu czy Opolu…

Multikiosk

Multikiosk

Co zatem czyni ją specyficzną? Ano to, że zależnie od dnia przebywają tam różni dodatkowi lokatorzy – oprócz pytonów królewskich, bywających tam między 9 a 15, pojawiają się różne inne zwierzęta. Podczas mojej wizyty były to dwa gatunki modliszek i straszyk:

Modliszka - gatunek nr 1

Modliszka - gatunek nr 1

Modliszka - gatunek nr 2

Modliszka - gatunek nr 2

Modliszka i rośliny

Modliszka i rośliny

Straszyk

Straszyk

Na forum znalazłem informację, że pojawiła się też agama błotna. W przyszłości mają tam zamieszkać kameleony i motyle. No i to, co najważniejsze – w pawilonie cały czas są pracownicy zoo, którzy zapewniają nam bezpośredni kontakt ze zwierzęciem, a także opowiadają o nich różne ciekawe rzeczy.

Tłumy prawie jak w sezonie!

Tłumy prawie jak w sezonie!

W innych pawilonach zawsze słyszymy „proszę nie dotykać zwierząt” – tu jest odwrotnie, jesteśmy wręcz zachęcani, żeby sprawdzić, jaki tak naprawdę jest wąż w dotyku, jakie to uczucie mieć straszyka na dłoni itp…

Można dotykać!

Można dotykać!

I Ty możesz dotknąć pytona królewskiego!

I Ty możesz dotknąć pytona królewskiego!

Z dodatkowych atrakcji jest też mały przedstawiciel krokodylowatych sprytnie ukryty w zaroślach (wygląda jak żywy!)

Znajdź krokodyla!

Znajdź krokodyla!

Tu już mamy prawdziwego gada...

Tu już mamy prawdziwego gada...

wspomniana miniatura kambodżańskiej świątyni oraz mostek nad rzeczką – niestety bardzo stromy (łatwiej przejść „ścieżką dla odważnych” po kamieniach zanurzonych w basenie gupików).

Scieżka poszukiwaczy przygód

Ścieżka poszukiwaczy przygód

Część zwierząt ma wygrodzone dla siebie wybiegi/terraria:

– Węże tajwańskie mają oszkloną jaskinię, którą dzielą z ptasznikiem – oczywiście oddzielonym od nich szybą.

Węże tajwańskie i ptasznik

Węże tajwańskie i ptasznik

– Żuki kongijskie mają piękne terrarium w pniu drzewa.

Żuki kongijskie

Żuki kongijskie

Terrarium zuków

Terrarium żuków

– Żółw brazylijski ma otoczony kamieniami wybieg.

Żółw brazylijski

Żółw brazylijski

– Gupiki mają własny basenik.

Basen gupików

Basen gupików

Obecnie pawilon zamykany jest o 15.00 – pytony i dodatkowi mieszkańcy wracają wtedy do swoich sypialni na zapleczu, a dżunglę można podziwiać tylko od zewnątrz.

Ogólne wrażenie świetne – polecam, opłaca się to zobaczyć. Oczywiście, pewne niedoróbki są (stromy mostek, lekko chaotyczna obsada – ciekawiej byłoby np. wejść do dżungli, gdzie będą tylko zwierzęta z jednego obszaru) ale nie przeszkadza to w tym, żeby pozytywnie wypowiadać się o pawilonie.

A co poza tym słychać w Płocku?
Na ekspozycji pojawiła się samica korońca:

Koroniec

Koroniec pierwszy...

... i drugi

... i drugi

W małpiarni woliera po tamarynach białorękich czeka na nowych mieszkańców (tamaryny dwubarwne), do lwiatek wprowadziła się nowa para pancerników bolita:

Pancerniki

Pancerniki

Powiększona rodzina tamaryn białoczubych pozuje do zdjęć:

Młoda tamaryna białoczuba

Młoda tamaryna białoczuba

Myo Set Kaung i Letsongmon nie zauważyły że jest zima i hasają cały czas po wybiegu:

Słonie na wybiegu

Słonie na wybiegu

a sowa śnieżna może w końcu poczuć się jak u siebie .

Woliera sowy śnieżnej

Woliera sowy śnieżnej

Żuraw

Żuraw

Kondor

Kondor

Orłosępy

Orłosępy

Patas

Patas

Pawie

Pawie

Wystawa CITES

Wystawa CITES

Tablica zachęcająca do niepalenia

Tablica zachęcająca do niepalenia

Widok na tereny w dole zoo

Widok na tereny w dole zoo

Reklamy

3 comments on “Jak wygląda płocka dżungla? – tam sięgaj, gdzie Mrówkojad nie sięga…

  1. farciarz 🙂 narobiłeś pozostałym apetytu dobrze by było aby już całość zrobili tego remontu ale to już coś że jest krok do przodu brawo

    • pewnie by chętnie skończyli i ruszyli z nowymi inwestycjami (tych w kolejce jest kilka) ale ogranicza ich budżet – z tego co słyszałem kiedyś to na rozbudowę mają 1 mln/rok czyli słoniarnię a’la tą z Poznania budowaliby ponad 30 lat… ważne że skupiają się na widocznych acz drobnych inwestycjach – typu świetne woliery ptaków (orłosęp, puszczyk mszarny, sowa śnieżna), cietrzewie, bażanty… chyba najlepszy wybieg dla lwów

      A remont akwarium pewnie trochę będzie kosztował – mają w końcu na stanie żółwia morskiego któremu wypada zapewnić fajny basen, do tego ma być ciąg 7 zbiorników z rybami Wisły (we Wrocławiu nazwaliby to Wiślarium), chyba też basen dla rekinów no i zapewne kilkanaście mniejszych – Zawsze mieli tam piękne rafy koralowe – po remoncie pewnie jeszcze wypięknieją 🙂

      • Tego żółwia morskiego to naprawdę szkoda. Lepiej byłoby zapewnić mu większy basen nawet na zapleczu. Może po remoncie uda się zapewnić mu jakichś współlokatorów i ciekawszy wystrój.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s