Zoo przyjazne odwiedzającym, czyli jak Mrówkojad odkrywał Opole

Opolskie ZOO to – naszym zdaniem – najlepsze ZOO w Polsce. I chociaż nie zobaczymy tu wielkich gadów, nie ma tygrysów, słoni (jeszcze) czy lwów, to znajdziemy tu coś innego – niezwykle przyjazne aranżacje, doskonałą atmosferę do zwiedzania, wspaniałe wybiegi, na których nawet pozornie mało atrakcyjne zwierzęta zaczynają „szefować”. Co o tym świadczy? Przed Wami  – w końcu! – długo wyczekiwana relacja z wyprawy do Ogrodu Zoologicznego w Opolu.

Słów kilka przed wejściem…

Do ZOO w Opolu przyjeżdżamy w gorący, czerwcowy poranek. Kiedy docieramy do Opola, jest niewiele po dziewiątej. Od razu kierujemy się w stronę ogrodu zoologicznego, który znajduje się na Wyspie Bolko przy ulicy Spacerowej 10 – bardzo blisko od dworca.

Trasa z Dworca PKP do Ogrodu Zoologicznego w Opolu

Trasa z Dworca PKP do Ogrodu Zoologicznego w Opolu

Trasa zajmuje nam nie więcej niż piętnaście minut (a i to dlatego, że w czasie trasy się zatrzymujemy, na przykład przy śluzie na Odrze). Opolskie zoo położone jest na Wyspie Bolko i zajmuje powierzchnię 20 hektarów. Nie jest to może imponująca wielkość, jeżeli porównamy ją do powierzchni takich ogrodów, jak ogród poznański czy oliwski, ale – jak się okaże – nie w wielkości siła, a w odpowiednim zagospodarowaniu terenu :). Po przejściu przez rzekę jesteśmy już prawie w zoo – zostało jeszcze ok. 200 metrów. O bliskości ogrodu zoologicznego informują nas tego typu tablice:

W zoo jesteśmy kilka minut później, dotarcie od mostu to bardzo przyjemny spacer przez park.

Wejście do ZOO w Opolu

Wejście do zoo w Opolu

Wita nas bardzo dobrze zaopatrzony sklepik – można w nim kupić bardzo dobry przewodnik po zoo, nabyć ulotki informacyjne, kartki pocztowe a także mnóstwo pamiątek w rodzaju maskotek, figurek czy zwierzęcych gadżetów. My, poza biletami, kupujemy oczywiście przewodnik i specjalną cegiełkę.
Ceny biletów uzależnione są od dnia tygodnia – od poniedziałku do piątku normalny bilet kosztuje 8 zł, ulgowy – 5 zł. W weekendy bilet dla osoby dorosłej to 10 zł, ulgowy natomiast – 6 zł. Można także zaopatrzyć się w roczne karty wstępu, których koszt to odpowiednio: 100 zł dla osoby dorosłej i 60 zł dla dzieci i młodzieży uczącej się do 26 roku życia. Szczegóły dotyczące biletów można znaleźć TUTAJ.

Jak to wygląda w Opolu?

Tu nie mamy wątpliwości – opolskie zoo jest jednym z najładniejszych w Polsce, jest także naszym ulubionym ogrodem zoologicznym. Zoo jest niesamowicie spójne pod względem wzornictwa i architektury – place zabaw, pawilony, mostki – wszystko utrzymane jest w naturalnej, drewnianej stylistyce i doskonale połączone z piękną zielenią.

Natura w opolskim ZOO

Natura w opolskim ZOO

Widok na most prowadzący do pawilonu mrówkojadów (w tle)

Widok na most prowadzący do pawilonu mrówkojadów (w tle)

Z tego tarasu można podziwiać goryle nizinne na wybiegu

Z tego tarasu można podziwiać goryle nizinne na wybiegu

Ogromne wrażenie robi na nas niezwykłe zadbanie o roślinność – w zoo nie uświadczysz zaniedbanych miejsc, w których pleniłyby się chwasty, nieprzyciętych krzewów, nieuporządkowanej zieleni. Szczególnie zachwycają nenufary na stawach między pawilonem pazurkowców a wyspą gibbonów.

Nenufary w opolskim ZOO

Nenufary w opolskim ZOO

Stawy i zieleń w opolskim ZOO

Stawy i zieleń w opolskim ZOO

Wrażenie, jakie wywiera na nas zieleń, zostaje dodatkowo spotęgowane niezwykłą pomysłowością. Przykładem takiej jest fantastyczny zielnik. Różne zielniki spotykaliśmy już w różnych ogrodach, ale na taki nie natknęliśmy się jeszcze nigdzie!

Zielnik w opolskim ZOO

Zielnik w opolskim zoo

Tym, co zwraca uwagę w opolskim zoo, jest bardzo staranne uporządkowanie przestrzeni – i nie mamy tu na myśli tylko porządku wśród zieleni, ale pewnego rodzaju konsekwencję w zamyśle ogrodu. Po zoo bowiem bardzo łatwo się poruszać – na każdym rozwidleniu dróg znajdziemy kierunkowskazy, które wskażą nam drogę do różnych wybiegów. Co więcej – nie są to kierunkowskazy z przypadku, wszystkie bowiem są utrzymane w stałej stylistyce i kolorystyce – w zielono-żółtych barwach ogrodu.

A teraz w którą stronę?

A teraz w którą stronę?

Co ważne, opolski ogród jest niezwykle konsekwentny w wykorzystaniu wzornictwa. Pod tym względem jest niezwykle spójny – wszelkie tablice informacyjne, kierunkowskazy, a nawet śmietniki utrzymane są w jednej stylistyce i kolorystyce. Co więcej, tutaj nie da się zgubić – zwiedzający bowiem dostaje przejrzyste mapy i kierunkowskazy. Zoo jest także niezwykle porządne – duża ilość śmietników doskonale wpisujących się w stylistykę ogrodu nie pozwala zwiedzającym na bałaganiarstwo.

Opolskie ZOO dba o porządek :)

Opolskie zoo dba o porządek 🙂

Zoo niezwykle dba o informacje dotyczące ogrodu. Widać tutaj, że jest to ogród z pewnego rodzaju misją, który poprzez wykorzystanie świetnie zrobionych tablic informacyjnych pełni także funkcję edukacyjną.

Po co ZOO?

Po co ZOO?

Na klimat ogrodu wpływa także mała architektura – to niezwykłe rzeźbione ławki z motywami animalistycznymi, których nie sposób przeoczyć na trasie zwiedzania. Mają już ponad czterdzieści lat i nadają ogrodowi niezwykłego uroku.

Rzeźbiona ławka - kozice

Rzeźbiona ławka - kozice

Rzeźbiona ławka - paw

Rzeźbiona ławka - paw

Ławek jest – oczywiście – dużo więcej. Można znaleźć takie, na których są pumy, warany, mrówkojady…
Więcej zdjęć opolskich ławek znajdziecie TUTAJ.

Co nieco dla dzieci

Już od dawna wiemy – zoo powinno być atrakcyjne przede wszystkim dla dzieci. Nie wystarczy kilka huśtawek i dwie kozy, które można głaskać. Niezbędny jest plac zabaw z prawdziwego zdarzenia (jakiego – niestety – nie uświadczymy w niektórych ogrodach). Opolskie zoo jednak pod tym względem przoduje. Na prawo od wejścia – drewniane wózki dziecięce:

Kto by nice chciał zwiedzać ZOO w takim wózku?

Kto by nie chciał zwiedzać zoo w takim wózku?

Na lewo od wejścia – świetny plac zabaw:

Plac zabaw w opolskim ZOO

Plac zabaw w opolskim zoo

Bardzo dobrze zrobione jest także dziecięce zoo – wejście do niego co prawda – dla nas – nie jest szczególnie wygodne, trzeba bowiem najpierw wdrapać się po drewnianych balach, a następnie przejść przez zawieszony na łańcuchach mostek…

Wejście do Mini ZOO

Wejście do Mini Zoo

… dzieciakom jednak to nie przeszkadza. W środku można pogłaskać kozy i owce, świnki morskie czy króliki. Przed wejściem do Mini Zoo natomiast znajduje się kolejny plac zabaw, który cieszy się ogromną popularnością – a to ze względu na dmuchany zamek.

Plac zabaw przy ogródku dziecięcym

Plac zabaw przy ogródku dziecięcym

A przede wszystkim – coś dla zwierzaków!

Czego by nie mówić o zoo, przede wszystkim trzeba pamiętać o jednym – ogród zoologiczny to dom dla zwierzaków, dlatego to one powinny czuć się tam jak najlepiej. Współcześnie nowoczesne zoo powinno zapewniać zwierzętom maksymalnie odpowiednie dla ich gatunku warunki, jednocześnie dostosowując wszystko jak najlepiej dla zwiedzających. Jak radzi sobie z tym opolskie zoo?

Sawanna afrykańska - zoo Opole

Sawanna afrykańska - Zoo Opole

Po legendarnej powodzi w latach dziewięćdziesiątych XX wieku opolskie zoo przechodziło ciężkie chwile. Powódź zniszczyła ogród zoologiczny w bardzo dużym stopniu. I choć dzisiaj brzmi to okrutnie, gdyby nie powódź, opolski ogród mógłby nie osiągnąć takiego statusu, jaki ma dzisiaj  – naszym zdaniem najlepszego w Polsce. Odbudowa ogrodu rozpoczęła się w 1998 i trwa po dziś dzień. W ostatnich latach powstało wiele nowych pawilonów, zoo zostało powiększone i prezentuje się naprawdę pięknie.

Wybieg Ameryki Południowej w opolskim zoo

Wybieg Ameryki Południowej w opolskim zoo

To, co zrobiło na nas największe wrażenie w zoo w Opolu to wybiegi. Zaskakuje ich przestronność i dostępność (pamiętamy cały czas, że zoo ma „zaledwie” 20 ha), w szczególności takich wybiegów wielogatunkowych, jak sawanny afrykańskiej czy wybiegu Ameryki Południowej. Na wybiegu sawanny możemy spotkać wspólnie żyjące zebry, strusie afrykańskie i żyrafy, za to na wybiegu Ameryki Południowej – tapiry anta, pudu czy nandu. Czego by jednak nie mówić, nie tylko wybiegi wielogatunkowe robią w Opolu wrażenie. Wybiegi poszczególnych gatunków może nie zawsze są wielkie, jednak zawsze są tak urozmaicone, że brak wielkiej przestrzeni schodzi na dalszy plan. Tak jest w przypadku wybiegów mrówkojadów (Fermina Sorpresa i Alejandro mają osobne wybiegi, które są jednak łączone ze sobą). Świetnie przedstawia się także wybieg kangurów rudych. Jeżeli mielibyśmy jednak przyczepić się do czegoś, to do wielkości wybiegu nosorożca białego. Byliśmy w Opolu latem, kiedy upał dawał się we znaki, niewielki wybieg nosorożca nie był w stanie zapewnić mu odpowiedniego, naszym zdaniem cienia.

Żyrafy i nosorożec - tuż obok siebie!

Żyrafy i nosorożec - tuż obok siebie!

Wybiegi doskonale przystosowane są do oglądania na nich zwierząt – do wielu z nich zwiedzający mają dostęp z dwóch, a nawet z trzech stron. Poza tym wybiegi są w doskonałym stanie – idealnie zadbane i urozmaicone nie tylko są idealne dla zwierząt, ale także cieszą oczy nas, odwiedzających :). Doskonale widać to na przykładzie wyspy goryli, która nie tylko jest idealnie przystosowana dla zwierząt, ale także dla ludzi, którzy mogą oglądać na niej goryle z trzech stron – w tym ze specjalnie przystosowanej do tego altany.

Altana przy gorylach - wybieg od lewej strony wyspy

Altana przy gorylach - wybieg od lewej strony wyspy

W Opolu trzeba zwrócić także uwagę na pawilony – szczególnie trzy z nich: pawilon pazurkowców, pawilon lemurów i pawilon stawonogów. Pawilon pazurkowców spotykamy od razu po wejściu do zoo, po lewej stronie. Możemy w nim spotkać między innymi tamaryny białoczube i tamaryny cesarskie.

Pawilon pazurkowców - zoo Opole

Pawilon pazurkowców - zoo Opole

W pawilonie pazurkowców spotykamy się z czymś, z czym niestety nie spotkamy się w zbyt wielu ogrodach w Polsce – kiedy bowiem wchodzimy do środka okazuje się, że tamaryny białoczube biegają nad naszymi głowami i wcale się nas nie boją! Konstrukcja pawilonu pozwala na bezpośredni kontakt ze zwierzęciem (my oczywiście musimy cały czas pamiętać, że zwierząt nie powinniśmy dotykać a już absolutnie dawać im czegokolwiek do jedzenia) i uważamy, że w tę stronę, jeśli to tylko możliwe, powinny iść współczesne ogrody.

Tamaryny białoczube na wybiegu - zoo Opole

Tamaryny białoczube na wybiegu - zoo Opole

Okazuje się bowiem, że w takich warunkach nawet zwierzę, które moglibyśmy uznać za przeciętne, staje się niezwykle atrakcyjne! W tę tronę poszło już zoo wrocławskie otwierając wybieg lemurów wari rudych, podobne rozwiązanie planuje także toruński Ogród Zoobotaniczny.

W pawilonie lemurów możemy podziwiać dziesiątki, jeśli nie setki mieszkańców – lemury wari rude, katta, czerwonobrzuche, małpki sajmiri… Nam po względem estetycznym nieco przeszkadzała kostka, jaka została wykorzystana w budowie pawilonu Madagaskaru:

Wnętrze pawilonu Madagaskaru - zoo Opole

Wnętrze pawilonu Madagaskaru - zoo Opole

Wnętrze pawilonu Madagaskaru - wari rude

Wnętrze pawilonu Madagaskaru - wari rude

Lemury można oglądać zarówno wewnątrz pawilonu, jak i na dobudowanych do niego wybiegach zewnętrznych.

Lemury katta na wybiegu zewnętrznym

Lemury katta na wybiegu zewnętrznym

Podczas zwiedzania pawilonu Madagaskaru warto pamiętać o tym, że opolskie zoo specjalizuje się w hodowli lemurów – dlatego spotkamy ich tam dziesiątki :). Poza pawilonami pazurkowców i zwierząt Madagaskaru, w Opolu znajdziemy także rewelacyjny pawilon stawonogów. W zaciemnionym pomieszczeniu znajdującym się nad restauracją, spotkamy karaczany, ptaszniki, wije, kraby, czyli przedstawicieli najliczniejszej gatunkowo grupy zwierząt na świecie. Szczególne wrażenie robią tu podświetlane terraria w podłodze oraz terraria z karaczanami, które podświetlają się w chwili, w której do nich podchodzimy. Jest to iście przerażające (szczególnie dla osób takich, jak żeńska połowa redakcji „Mrówkojada”, która karaczanów miłością raczej nie darzy)!

Niedaleko stawonogów znajduje się fantastyczne herbarium, w którym możemy dowiedzieć się wielu ciekawych informacji na temat rosnących w Polsce ziół, a także zobaczyć je i powąchać, bowiem jest ich tutaj co nie miara!

Duże wrażenie robią na nas także woliery z ptakami, w których możemy oglądać zarówno drapieżniki, takie jak orły przednie, kondory czy orły stepowe, jak i najróżniejsze, pięknie ubarwione papugi.

Kondor w opolskim zoo

Kondor w opolskim zoo

Na nas jednak ogromne wrażenie robi to, czego nie ma w Poznaniu – czyli czego nie mieliśmy w czasie naszych odwiedzin na co dzień. To wybiegi pum i jaguarów usytuowane w centralnym miejscu zachodniej, najgęściej zagospodarowanej części zoo.

Puma w Opolu - widać, że pumom jest tu dobrze :)

Puma w Opolu - widać, że pumom jest tu dobrze 🙂

Prawdziwie pyszna drzemka!

Prawdziwie pyszna drzemka!

W Opolu można też zobaczyć mniejsze koty – manule czy serwale, które mieszkają w mniejszych wolierach. Manule, tak samo, jak pancerniki włochate, zamieszkują jeden ze starych pawilonów, który nie został jeszcze wyremontowany, jednak czeka na przebudowę.

Serwal w opolskim zoo

Serwal w opolskim zoo

Idziemy jednak dalej – udajemy się w stronę Australii i Afryki. Po drodze mijamy wybiegi wilków:

Tunel prowadzący do podziemnego "oderwatorium" wilków

Tunel prowadzący do podziemnego "obserwatorium" wilków

oraz dziki

Ryjący dzik w Opolu

Ryjący dzik w Opolu

Skoro lubimy to, czego nie znamy z Poznania, oznacza to, że spodobają nam się także hipopotamy karłowate, które mijamy po drodze.

Opolski hipek karłowaty

Opolski hipek karłowaty

Hipopotamy karłowate mają pokaźny wybieg zewnętrzny, ale mają także całkiem przyjemny domek, w którym można je oglądać w porach roku, kiedy raczej nie wychodzą na zewnątrz. Nam jednak pokazały się w pełnej krasie na zewnątrz. Doskonałe warunki mają też gepardy, które do dyspozycji maja ogromny wybieg, jednak ze względu na ten ogrom – ciężko je czasem na wybiegu zobaczyć…

Kiedy docieramy do nieodległych od siebie części z fauną Australii i Afryki, jesteśmy pod gigantycznym wrażeniem. W części australijskiej zobaczymy na wybiegach zewnetrznych i wewnętrznych kangury rude i walabie Bennetta.

Kangur w Opolu - temu to dobrze!

Kangur w Opolu - temu to dobrze!

Po drugiej stronie zobaczymy nosorożca oraz żyrafy, które – kiedy pozwalają na to warunki – wychodzą na wybieg afrykański. Sawanna afrykańska to coś, co nas w Opolu zachwyciło – strusie afrykańskie, zebry i żyrafy na pięknym, lekko górzystym terenie.

Sawanna afrykańska w Opolu

Sawanna afrykańska w Opolu

Sawanna afrykańska, w tle - wybieg surykatek

Sawanna afrykańska, w tle - wybieg surykatek

Opolskie zoo to także świetnie zorganizowany wybieg surykatek, a niedaleko nich – świat sów, w którym zobaczymy puchacze, sowy śnieżne, puszczyki mszarne i uralskie, pójdźki i płomykówki. Sowy może nie mają rewelacyjnych warunków, ale jak widać nie przeszkadza im to, bowiem mnożą się świetnie.

Kiedy idziemy dalej, mijamy ptaki brodzące i wodne – ogrodzone wielką siatką wybiegi robią wrażenie i dają świetne pole do obserwacji.

Pelikany w opolskim zoo

Pelikany w opolskim zoo

Wybieg Azji jest kolejnym miejscem, które świetnie zorganizowane pokazuje w pełni walory oglądanych zwierząt – między innymi wielbłądów i kuanów.

Kuany

Kuany

Niedaleko nich na okazałym wybiegu swe wdzięki prezentują oryksy szablorogie:

Oryksy szablorogie w opolskim zoo

Oryksy szablorogie w opolskim zoo

Zoo w Opolu to szereg wspaniałych atrakcji i cudownych zwierząt, w których nie jesteśmy w stanie opisać wszystkich, za co bardzo naszych czytelników przepraszamy. Mamy nadzieję, że nasz skromny przewodnik da Wam chociaż ogólny obraz tego wspaniałego zoo. Poza starym pawilonem z manulami i pancernikami nie spotkaliśmy tam żadnego substandardowego obiektu, w którym mieszkałyby zwierzęta. Co więcej, zoo cały czas się rozwija i rozbudowuje – ostatnio przyjechała do niego pantera śnieżna, a zoo w planach ma także sprowadzenie rosomaka, budowane są wybiegi dla tygrysów i lwów, a także planowana jest rozbudowa tego, co zostawiliśmy na sam koniec, czyli basenu dla uchatek!

Basen uchatek kalifornijskich w zoo w Opolu

Basen uchatek kalifornijskich w zoo w Opolu

To niewątpliwie jedna z największych, jeżeli nie największa atrakcja opolskiego zoo. Uchatki w basenie można podziwiać z dwóch punktów – z podziemnego przejścia przez grubą szybę:

Basen uchatek widziany "od dołu"

Basen uchatek widziany "od dołu"

jak i z tarasu widokowego:

Basen uchatek widziany z tarasu

Basen uchatek widziany z tarasu

Ponadto przy basenie uchatek urządzane są pokazy karmienia połączone z elementami treningu uchatek. Tak fantastycznego pokazu jeszcze nie widzieliśmy. Co ważne, inne zwierzęta, na przykład goryle, także mają swoje pokazy kamienia, co jest niezwykle efektowne i zdecydowanie zwiększa atrakcyjność dla zwiedzających.

Jeżeli możemy coś powiedzieć na temat opolskiego zoo, to na pewno to, że jest to, naszym skromnym zdaniem, w chwili obecnej najlepszy ogród w Polsce. Z tego też powodu prawdziwemu zoomaniakowi nie wypada tam nie być :). I nie ma tutaj większego znaczenia, że zoo nie posiada gadów, lwów czy tygrysów (te dwa ostatnie będą!), bo „nadrabia” wszelkimi innymi atrakcjami.
Dlatego zapraszamy! 🙂

Reklamy

14 comments on “Zoo przyjazne odwiedzającym, czyli jak Mrówkojad odkrywał Opole

  1. Hehe niektóre fotki wyglądają jak z Californi 😀 Fajne zoo i śmieszny hipcio 😀 wybiorę się w kwietniu.

  2. Z jednej strony artykuł na plus: zielono, słonecznie a za oknami szary styczeń więc miło poczytać i pooglądać. A z drugiej na minus, bo nabiera się ochoty na wycieczkę, a …za oknami styczeń! 🙂

      • Nie sądzę, wybieg jest za mały. Technicznie jest możliwe wypuszczenie nosorożca na sawannę, ale o ile wiem nigdy tego nie robiono. Nosorożec (samiec) znalazł się w Opolu trochę przypadkiem, przybył z Pragi po powodzi w tamtejszym zoo i miał być tylko czasowo (oficjalnie cały czas jego właścicielem jest Zoo Praha).

  3. hehe takie same odczucia mam , z roku na rok te zoo pięknieje, widać różnice. Wrocław fajnie , że dużo tam zwierząt Cały czas , ale namęczyłam się tam . W zoo w Opolu spędziłam cały dzień i jeszcze było mi mało. Bardzo podoba mi się układ , nie trzeba żadnych zwierząt szukać tak jak w innych zoo,gdzie niektóre klatki czy wybiegi są „schowane”. Pokazy karmienia też niczego sobie. Cały czas czekam aż zrobi się cieplej , żeby tam pojechać.

  4. Jakkolwiek okrutnie to nie zabrzmi Opolskie Zoo zdecydowanie zyskało na powodzi. Przedtem było to przeciętne zoo o lokalnym znaczeniu, nie budzące większego zainteresowania (pamiętam jak w 1997 dyr. Sobieraj skarżył się, że we Wrocławiu tysiące ludzi ratowało zoo, a w Opolu nikt nie udzielił pomocy zoo). Na szczęście po powodzi liczne ogrody w Europie (głównie niemieckie i holenderskie) pospieszyły z pomocą. Słyszałem, że jakieś emerytowane małżeństwo z Holandii (nie wiem z jakiego ogrodu) brało też udział w opracowaniu koncepcji odbudowy zoo. I to się widzi: ładnie umeblowane wybiegi i woliery, lekkie i prawie niewidoczne pawilony w prawdziwie holenderskim stylu (Holendrzy mają chyba najpiękniejsze i najlepsze ogrody w Europie, a np. Niemcy dalej lubują się w stawianiu ciężkich, potężnych pawilonów). Zoo w Opolu jest jednorodne stylistycznie i na pewno najładniejsze w Polsce. Czy najlepsze? Wg mnie nie – nie umieściłbym go w pierwszej parze.
    Oczewiście duże podziękowania należą się też władzom miejskim, że nie skąpią grosza na utrzymanie i rozwój ogrodu. A także dyrekcji i pracownikom zoo, że się tak dobrze zajmują swoimi podopiecznymi.

    • Hmmm, wszystko zależy od tego, co dla kogo oznacza pojęcie „najlepsze. Używamy go trochę prowokacyjnie, ale też z pełną świadomością, że to opinia tyleż subiektywna, co będąca sumą pewnych spostrzeżeń. Dlaczego uważamy opolskie zoo za najlepsze, wyjaśniamy dość szczegółowo w artykule. Jasne, gdyby rozłożyć ocenę poszczególnych ogrodów na czynniki pierwsze, w wielu kategoriach Opole wcale nie zajmowałoby pierwszego miejsca. Jednak po ocenieniu wszystkich polskich zoo, w których byliśmy, zarówno w punktowej skali naszego rankingu, jak i w „odczuciach własnych”, wyszło nam, że… jednak Opole. Ale wiadomo, to kwestia opinii i uwag, nie obiektywnej recenzji – trudno byłoby zresztą taką zrobić.
      Nas Opole ujęło przede wszystkim fantastyczną spójnością stylistyczną, lekkością obiektów, piękną kompozycją, wybiegami itp. itd. Zresztą to też nie jest tak, że bezkonkurencyjnie uważamy Opole za numer 1 i koniec. Tuż za Opolem jest Oliwa, ostatnio na trzecie miejsce wskoczył Wrocław, zawsze mocna – mimo wszystko – -jest Warszawa i tak dalej. Inna sprawa, że takie hierarchizowanie to też raczej tylko pewna zabawa i nie należy traktować tego dogmatycznie.
      A zoo opolskie jakoś wyjątkowo nas ujęło. No i te mrówkojady…:)

  5. Oczywiście wszelkie takie oceny są subiektywne. Na pewno na spójność stylistyczną (która też mi się b. podoba i za to Opolskie Zoo ma u mnie największy plus) wpływa fakt, że po powodzi zoo powstało jakby na nowo, praktycznie od podstaw i w związku z tym żadne inne w Polsce równać się z nim nie może (Świerkocin czy Borysewo to jednak zupełnie inny kaliber). Oczywiście chwała dyrekcji, że się cały czas trzyma tej konwencji, bo to już przecież 13 lat minęło i mogły się pojawić jakieś inne, mniej współgrające z całością pomysły.
    Oczywiście mrówkojady to argument przekonywujący, jak Opole sprowadzi okapi, to i w moim rankigu awansuje 😀

  6. Cześć, ja jestem z Opola i muszę powiedzieć, że jestem bardzo dumna z naszego ZOO. Przychodzę tam co roku 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s