Z przygód pluszowych mrówkojadów – Tadeusz na zimowej ścieżce.

Zima w pełni, ale mrówkojady wcale nie próżnują! Przynajmniej te pluszowe :).
Podczas naszych ostatnich wypraw dzielnie – mimo mrozów i spóźniających się pociągów – towarzyszył nam nasz pluszowy kompan, mrówkojad Tadziu, symbol i gwiazda naszej strony.
Postanowiliśmy zatem pokazać Wam kilka fotek z jego ostatnich wojaży!
A oprócz tego – niespodzianka i ogłoszenie konkursu na imię dla pluszowych towarzyszy Tadzia…

Zimowy Tadeusz - gdzieś w Wielkopolsce...

Zimowy Tadeusz - gdzieś w Wielkopolsce...

W ostatnich tygodniach wraz z nami Tadeusz wybrał się w podróż do Wielkopolski, gdzie odwiedził m.in. Nowe Zoo.

I jak to nie można zobaczyć mrówkojada w Nowym Zoo?

I jak to nie można zobaczyć mrówkojada w Nowym Zoo?

Wybrał się także do jednej z podpoznańskich miejscowości, gdzie ochoczo fotografował się w zimowej scenerii…

Niektóre gatunki mrówkojadów prowadzą także nadrzewny tryb życia...

Niektóre gatunki mrówkojadów prowadzą także nadrzewny tryb życia...

Najmilej jednak Tadeusz wspomina podróż pociągiem, kiedy to zza brudnych i zamarzniętych szyb mógł podziwiać widoki – pociąg jechał bowiem na tyle wolno, że nawet mający słaby wzrok mrówkojad był w stanie wszystko zobaczyć…

Ciekawość pluszowego mrówkojada...

Ciekawość pluszowego mrówkojada...

Bez czegoś do jedzenia i picia oczywiście podróż pociągiem się nie obędzie…

Banan - jak wiadomo, przysmak pluszowych mrówkojadów...

Banan - jak wiadomo, przysmak pluszowych mrówkojadów...

Po powrocie do Koszalina Tadeusz odwiedził także słynne koszalińskie nosorożce, które o tej porze roku prezentują się naprawdę fantastycznie…

Jedyne nosorożce na świecie, które nic a nic nie robią sobie z takich ilości śniegu.

Jedyne nosorożce na świecie, które nic a nic nie robią sobie z takich ilości śniegu.

Pluszowe mrówkojady nazwane!

W końcu – dwa pluszowe mrówkojady, które dostaliśmy w prezencie pod choinkę, doczekały się imion!
Przypominamy – Tadeusz nie jest już sam, mamy bowiem pierwsze w Polsce pluszowe stadko, składające się z Tadzia oraz małego pluszowego mrówkojada i nieco większej pluszowej mrówkojadzicy :).
Nie mieliśmy jednak pomysłu na imiona dla naszych nowych podopiecznych, dlatego zorganizowaliśmy mały konkurs. Dostaliśmy od Was kilkanaście propozycji, m.in.:
Pani Mrówkojadowa – Zosia, Telimena, Zdzisława, Zdzisław (sic!), Amelia, Amelka
Mały Mrówkojad – Antoś, Czupurek, Ryjek, Kajtek, Kajetan

Ostatecznie zdecydowaliśmy się na… Kajtka (mały mrówkojad – „ojcem chrzestnym” zostaje zatem Wojtek :)) oraz Felicję (to nasza propozycja, jakoś najbardziej nam pasowała…).
Wszystkim za nadesłane propozycje bardzo dziękujemy, „ojcu chrzestnemu” Kajtka gratulujemy (na szczęście takie „ojcostwo” nie wiąże się z żadnymi kosztami utrzymania:)), a my czekamy na powiększenie naszego pluszowego stada (od czegoś trzeba zacząć, może kiedyś będą prawdziwe…) i… czekamy na kolejne wyprawy!

Felicja

Felicja

Kajtek

Kajtek

Reklamy

3 comments on “Z przygód pluszowych mrówkojadów – Tadeusz na zimowej ścieżce.

  1. Felicja i Kajtek – bardzo ładnie! Rzeczywiście Felicja do niej pasuje… 🙂 No to teraz prosimy o fotki Felicji i Kajtka w plenerze, bo chyba nie jest tak, że baba do garów, dzieciak do… no np. książek a pan i władca podróżuje? 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s