Na tropie mrówkojadów – znaleziska tygodnia

W dzisiejszym odcinku Na tropie mrówkojadów podzielimy się z Wami wszelkimi tropami mrówkojadzimi, na które trafiliśmy przeczesując w ostatnich dniach Internet.
A trochę się tego uzbierało…

1. Mrówkojadowehikuł

To zdecydowanie jedno z najciekawszych znalezisk – Mrówkojadowehikuł, pojazd wykonany w 2006 roku specjalnie na odbywający się co roku w amerykańskim Baltimore wyścig niezwykłych pojazdów – Baltimore Kinetic Sculpture Race.
Pojazd, choć prezentuje się efektownie, zdobył nagrodę… dla najgorszego pojazdu, a to dlatego, że kluczowa część wehikułu – „mrówkojadzie nadwozie” – odpadła w czasie jazdy…

Mrókojadowehikuł jeszcze cały... (fot. www.flickr.com/photos/68975104@N00/142180687)

Mrókojadowehikuł jeszcze cały... (fot. http://www.flickr.com/photos/68975104@N00/142180687)

Nadwozie mrówkojadowehikułu wygląda bardziej jak narzuta na kanapę, ale nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby właśnie coś takiego zdobiło i naszą :).

2. Strój mrówkojada dla dziecka

Kolejne znalezisko to nasze marzenie z dzieciństwa – strój mrówkojada dla dziecka. Majstersztyk!

Przebranie mrówkojada dla dziecka (fot. www.swiat-obrazkow.pl)

Przebranie mrówkojada dla dziecka (fot. http://www.swiat-obrazkow.pl)

Wiele byśmy dali, żeby mieć takie na baliku przebierańców w przedszkolu…

3. Logo strony Mrowkoyad.pl

Logo strony Mrowkoyad.pl

Logo strony Mrowkoyad.pl

Świetna rzecz! Strona www.mrowkoyad.pl, oferująca wszelakie produkty związane z hodowlą mrówek, ma w swoim logo wspaniałego zielonego mrówkojada, na którego wspinają się mrówki, które następnie zjeżdżają po jego nosie jak na zjeżdżalni – logo jest bowiem zapisane we flashu.

4. Mrówkojady piaskowe

Rzeźby z piasku to twory tyleż efektowne, co ulotne. Niemniej dwa piaskowe mrówkojady zaistniały na tyle, że udało się je uwiecznić, choć żadnego z nich dawno już nie ma. Pozostał po nich jeno piasek :).
Jeden z nich znajdował się w parku piaskowych rzeźb we francuskim Le Touquet Paris Plage:

Mrówkojad - rzeźba z piasku we francuskim Le Touquet-Paris-Plage

Mrówkojad - rzeźba z piasku we francuskim Le Touquet-Paris-Plage

Drugiego piaskowego mrówkojada wykonali studenci amerykańskiego Universitet of California w Irvine, którego mrówkojad jest symbolem:

Rzeźba z piasku przedstawiająca mrówkojada, symbol Universitet of California w Irvine

Rzeźba z piasku przedstawiająca mrówkojada, symbol Universitet of California w Irvine

Tradycja rzeźbienia mrówkojadów w piasku przez studentów tej uczelni jest swoją drogą bardzo długa…

A to rzeźba z... 1969 roku!

A to rzeźba z... 1969 roku!

5. Figurki wszelakie

A na koniec cały zastęp wszelkiej maści figurek i niedużych rzeźb – od zabawek, po prawdziwe dzieła sztuki!

Drewniany mrówkojad (fot. www.spottedsushi.deviantart.com/art/Anteater-bottle-2-83155909)

Drewniany mrówkojad (fot. http://www.spottedsushi.deviantart.com)

Terakotowa figurka mrówkojada z młodym (fot. www.terramizwa.com/terracotta.html#sculpture)

Terakotowa figurka mrówkojada z młodym (fot. http://www.terramizwa.com)

Figurka mrówkojada (fot. www.belibou.com/commissions)

Figurka mrówkojada (fot. http://www.belibou.com/commissions)

Figurka mrówkojada

Figurka mrówkojada

Mrówkojad - rzeźba drewniana

Mrówkojad - rzeźba drewniana

Figurka mrówkojada (fot. www.dinotoyforum.proboards.com/index.cgi?board=othertoys&action=print&thread=3282)

Figurka mrówkojada (fot. http://www.dinotoyforum.proboards.com)

Figurka mrówkojada (fot. www.strueart.com)

Figurka mrówkojada (fot. http://www.strueart.com)

oraz trzy prawdziwe dzieła sztuki:

Rzeźba mrówkojada autorstwa australijskiego artysty, Silvera Ley Collingsa, wykonana w 1963 roku:

Rzeźba mrówkojada (fot. www.artgallery.nsw.gov.au)

Ant-eater, Silver Ley Collings (fot. http://www.artgallery.nsw.gov.au)

Wykonana ze stali, ma 98 cm długości, 28 cm wysokości i 17 cm szerokości.  Obecnie znajduje się w Sydney.

Druga praca to unikatowa rzeźba mrówkojada autorstwa Rembrandta Bugattiego, wykonana w 1909 roku. Jej wyjątkowość polega na niespotykanym ujęciu mrówkojada – nie, jak zwykle, z profilu, ale z głową mocno pochyloną do przodu i w dynamicznej pozie.

Rzeźba mrówkojada (fot. www.clevelandart.org)

Rzeźba mrówkojada (fot. http://www.clevelandart.org)

Rzeźba znajduje się obecnie w prywatnej kolekcji.

Trzecie dzieło to niezwykła rzeźba mrówkojada wykonana ze stalowych odpadów przez angielskiego artystę, Iain’a Nuttinga.

Anteater, Iain Nutting (fot. www.artdoglondon.co.uk)

Anteater, Iain Nutting (fot. http://www.artdoglondon.co.uk)

Rzeźba znajduje się w Bishopsgate w Londynie.

Reklamy

9 comments on “Na tropie mrówkojadów – znaleziska tygodnia

  1. Od tego roku zakończyła się adopcja w polskich ogrodach zoologicznych. Wy adoptujecie mrówkojady w Poznaniu, więc co teraz? Poznikają wszystkie tablice o sponsorach?
    Jestem też ciekaw jak rozwiązało się to w zoo Wrocław, które jest spółką z o.o., macie może jakieś informacje na ten temat?

    • Jedyne co się zmieniło w naszym przypadku, to numer konta bankowego. Tabliczka i informacja o sponsorze zwierzaka jak najbardziej zostaje.
      A co do szczegółów dotyczących całej akcji to czekamy na odpowiedź dotyczącą szczegółów.

  2. Różnica jest taka, że pieniądze będą wpływać na konto Urzędu Miasta, a ten, jak będzie miał ochotę to przekaże je do zoo. We Wrocławiu można sposorować bezpośrednio, gdyż zoo jest spółką z własnymi przychodami.

    • Bezpośrednio można też w Warszawie – bo tu nigdy nie płaciło się na konto ogrodu a fundacji i bodajże w Płocku (bo tam działa to chyba identycznie)

      • A to akurat dość dziwne. Zwierzęta nie są własnością Fundacji, lecz Miasta Warszawa (zoo nie ma osobowości prawnej jako jednostka budżetowa). W związku z tym, każda wpłata na „sponsoring” jakiegoś zwierzęcia nie powinna wpływać na konto Fundacji, lecz do właściciela zwierzęcia. Z pewności jest to dziwaczne, ale takie jest prawo.

        • Ale celem powstania fundacji było m.in. szukanie sponsorów dla zwierząt. No i kilka zwierząt jest zakupionych wprost przez fundację.

          • Szukanie sponsorów tak, ale pobieranie pieniędzy nadal nie. Czy zwierzęta zakupione przez Fundację pozostają jej własnością? Czy to oznacza, że są w depozycie? Sytuacja podobna jak w przypadku niektórych fundacji wspierających lecznictwo. To, że Fundacja zakupiła USG i przekazała szpitalowi nie oznacza, że personel fundacji może na tej maszynie wykonywać zabiegi płatne dla fundacji. Tak to po prostu nie działa, bo to w myśl prawa przestępstwo.

          • Na moje oko to szukanie dziury w całym. Dobrze że fundacja może działać bez zmian – bo jakby nie patrzeć większość ciekawych inwestycji to jej zasługa. O ile np mini zoo to dla mnie tragedia to sprowadzenie nosorożców pancernych i słoni afrykańskich uważam za wielkie osiągnięcie bo Warszawa wyprzedziła tym inne placówki o kilkanaście lat. Cały czas rozrasta się kolekcja gadów i bezkręgowców i nie jak to jest w innych ogrodach o agamy brodate, albo inne boa tęczowe a o gatunki ciekawe, cenne i rzadko spotykane w ogrodach zoologicznych. Zresztą honorowa adopcja działa chyba na takiej zasadzie że płaci się fundacji a później fundacja przekazuje te pieniądze ogrodowi. Ewentualnie przekazuje ogrodowi zakupione produkty, z których miasto nie miałoby pożytku. A jeśli miastom brakuje pieniędzy to niech poważnie zajmą się zniesieniem „janosikowego” bo to da o wiele więcej pieniędzy niż odbieranie symbolicznych wpłat dla miłośników ogrodów zoologicznych. Spójrzmy na to poważnie czym w skali budżetu Gdańska czy Warszawy jest kilkanaście tysięcy wpłacanych co roku na utrzymanie słonia…

  3. To nie jest czepianie się, tylko żal nad absurdami prawnymi naszej Polski. Nikt nie neguje bardzo pozytywnego oddziaływania warszawskiej fundacji.Natomiast zupełnie czym innym jest status prawny takiego działania. Po odzyskaniu wolności powstało wiele tego typu instytucji. Niektóre działały świetnie, ale było także wiele po prostu żerujących na instytucjach publicznych, utrzymujących się wyłącznie z budżetowych dotacji itp. Dlatego wprowadzono znaczne obostrzenia, by takim procederom zapobiec. Fundacja do swojej działalności nie może korzystać bezpłatnie z majątki intytucji, którą ma wspierać, bo narusza to wiele zasad prawnych. Ja w pełni rozumiem, że jest to sposób na ominięcie idiotycznych przepisów dotyczących jednostek budżetowych i zachowanie części przychodów w zoo. Inaczej zniknęłyby w mieście i po krzyku. Niemniej jednak to wada systemu. ZOO po prostu nie może istnieć jako jednostka budżetowa, bez osobowości prawnej i zdrowej gospodarki, jasno wydzielonych przychodów i kosztów. Wszelkie działania takie jak powoływanie fundacji, klubów przyjaciół itp. to tylko pozostające na obrzeżu prawa protezy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s