Jest nadzieja dla leszczyńskich niedźwiedzi – trwają prace modernizacyjne w leszczyńskim Mini Zoo

Choć od naszej wizyty w leszczyńskim Mini Zoo minęło już ponad osiem miesięcy (byliśmy tam 25. marca), przez cały ten czas żywo interesowaliśmy się rozwojem wypadków w tej placówce i co jakiś czas sprawdzaliśmy, czy cokolwiek zmieniło się na lepsze. Niestety, mijały miesiące, a tragiczna sytuacja bytowa zwierząt – w szczególności zaś dwóch niedźwiedzic – nie ulegała poprawie.
Na szczęście ostatnie tygodnie przyniosły nadzieję na to, że wreszcie coś się poprawi, a w samym zoo w końcu zaczęło się coś dziać i wygląda na to, że leszczyński zwierzyniec może jeszcze wyjść na prostą…

Bunkier, w którym żyją dwie leszczyńskie niedźwiedzice

Bunkier, w którym żyją dwie leszczyńskie niedźwiedzice

A wszystko w związku z rozpoczętą rewitalizacją Parku Tysiąclecia, na terenie którego znajduje się minizoo. Co prawda modernizacja i przebudowa samego parku trwa już od dwóch lat i w tym czasie wykonano na jego terenie wiele istotnych prac (powstało ogrodzenie, wycięto wiele drzew, wytyczono nowe alejki, rozebrano stary, zdewastowany amfiteatr, utworzono plac zabaw dla dzieci, postawiono wiele nowych ławek), jednak dopiero tej jesieni ruszyły konkretne prace związane z remontem samego zwierzyńca, a to właśnie on był w najgorszym stanie.

Nowa woliera dla ptaków

Najważniejszą inwestycją, nad którą właśnie trwają prace, jest nowa przestronna woliera dla ptaków.
Woliera będzie miała 450 m kw. powierzchni i wysokość 7 m. Do jej wnętrza prowadzić będzie drewniany podest, na który obserwatorzy będą mogli swobodnie wejść i obserwować ptaki z bliska. Zamieszkają tutaj pawie, kury, kaczki i bażanty. Ściany i dach woliery będą wykonane z polietylenowej siatki o tak małych oczkach, by nie przechodziły przez nie obce ptaki, na przykład wróble, zaś sam szkielet wolier będzie wykonany z drewna. Woliera ma być gotowa jeszcze przed końcem tego roku, a ma wyglądać tak:

Nowa woliera dla ptaków w leszczyńskim Mini Zoo - projekt

Nowa woliera dla ptaków w leszczyńskim Mini Zoo - projekt

Zważywszy, że obecna wygląda tak:

Woliery dla ptaków - Mini Zoo Leszno

Woliery dla ptaków - Mini Zoo Leszno

jest to spory postęp. Nowy obiekt ma kosztować 228 tysięcy złotych.
Nowa woliera dla ptaków powstaje w miejscu dawnego amfiteatru, w sąsiedztwie placu zabaw. Do końca grudnia w ramach tej samej inwestycji rozebrane zostaną stare klatki, które stoją od strony ulicy 17. Stycznia (zdjęcie powyżej). Ptactwo zostanie więc przeniesione w spokojniejsze i cichsze rejony Parku Tysiąclecia.
Trafią tam również pozostałe zwierzęta – w przyszłym roku znikną wybiegi kuców, koni, osłów i dzików, dla których przygotowane zostaną zagrody na terenie dawnego miasteczka ruchu drogowego.
Cała inwestycja miała być gotowa już w połowie grudnia, ale fatalne warunki pogodowe nieco opóźniły prace.

To jednak nie koniec zaplanowanych na tegoroczną zimę inwestycji. Niebawem na terenie minizoo powstanie też ekologiczna ścieżka składająca się z 36 tablic edukacyjnych z opisem zwierząt, roślin i grzybów występujących w naszej przyrodzie.

Na przyszły rok w budżecie miasta zaplanowano kolejne 500 000 zł na dalszą przebudowę Parku Tysiąclecia. Pieniądze te zostaną przeznaczone na budowę nowych zagród dla zwierząt, powstanie też kontenerowe zaplecze socjalne dla pracowników obsługujących Mini ZOO Leszno, a schronisko dla psów znajdzie nowe miejsce przy oczyszczalni ścieków w Henrykowie.

Niedźwiedzi problem

Wszystkie te zmiany są konieczne, wynikają bowiem nie tyle z samego programu rewitalizacji, co z zaleceń pokontrolnych poznańskiej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która według wstępnego zarządzenia kazała zamknąć minizoo 13. czerwca tego roku. Jak widać, minizoo nie zostało zamknięte i ostatkiem sił walczy o przetrwanie.
Eugeniusz Karpiński, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Leszna, zapewnia, że wywiązano się ze wszystkich pokontrolnych zaleceń i w terminie przedstawiono koncepcję dalszego funkcjonowania i rozwoju zoo.
Musimy wierzyć na słowo, ale skoro placówka nadal istnieje i w dodatku trwają w niej prace modernizacyjne, widać udało się projekt istnienia tego miejsca przeforsować i nie zostanie ono zamknięte.

Pozostaje jednak jeden, najważniejszy problem – co dalej z dwiema niedźwiedzicami, Basią i Kasią, które mają obecnie zdecydowanie najgorsze warunki ze wszystkich mieszkańców leszczyńskiego zwierzyńca? W budżecie miasta nie przewidziano nawet złotówki na jakąkolwiek modernizację/rozbudowę ich wybiegu, a właśnie poprawa ich warunków bytowych była najważniejszym zadaniem, jakie postawiono minizoo w ramach kontroli.

Pazury na betonie...

Pazury na betonie...

Miasto nie zamierza budować nowych wybiegów dla niedźwiedzic, ponieważ koszty takiej inwestycji byłyby zbyt duże, dlatego też szukano nowych rozwiązań, co w praktyce sprowadzało się do rozpaczliwego wręcz poszukiwania placówki, która obie niedźwiedzice chciałaby przygarnąć…
Jak dotąd poszukiwania, prowadzone przy pomocy dwójki zoologów z Uniwersytetu Wrocławskiego, Agnieszki Sergiel i Roberta Maślaka były bezskuteczne, teraz jednak pojawiła się nadzieja na to, że ktoś w końcu Kasię i Basię przyjmie.
Dwa niedźwiedzie trafią prawdopodobnie do niemieckiej fundacji, która wstępnie zgodziła się je przyjąć i zapewnić im odpowiednie warunki. Wstępna umowa miała zostać podpisana w październiku tego roku, ale przedstawiciele fundacji jeszcze nie zgłosili się do władz miasta, ponoć dlatego, że sami nie są jeszcze gotowi na przyjęcie dwóch niedźwiedzi i muszą przygotować dla nich odpowiednie miejsce…
Jaka to fundacja, niestety nie udało nam się jeszcze ustalić, ale ponoć cała sprawa ma mieć swój szczęśliwy finał wiosną przyszłego roku – wówczas to oba miśki mają wreszcie znaleźć lepszy dom od tego, w jakim żyją teraz. Zwłaszcza w przypadku Basi nie będzie to aż takie trudne…

Choć same niedźwiedzice jeszcze z Leszna nie wyjechały, już pojawił się wstępny pomysł na to, kto ma zająć ich miejsce – otóż przeszklony wybieg, który obecnie zajmuje Kasia, ma stać się domem dla… szopa pracza.

Niedźwiedzica Kasia na swoim wybiegu. Tym lepszym.

Niedźwiedzica Kasia na swoim wybiegu. Tym lepszym.

Co z tego wszystkiego wyjdzie – zobaczymy, sami jesteśmy bardzo ciekawi, jakie będą dalsze losy leszczyńskiego zwierzyńca i dwóch niedźwiedzic. Mamy nadzieję, że w końcu znajdą dla siebie lepsze miejsce, bowiem warunki, w jakich obecnie żyją w Lesznie (zwłaszcza zaś Basia), uwłaczają pojęciu ogrodu zoologicznego. Nawet, jeśli to „tylko” minizoo.
Mimo wszystko jednak jesteśmy trochę sceptyczni i uwierzymy dopiero wtedy, jak zobaczymy Basię i Kasię na nowych wybiegach…

A na koniec przypominamy o naszym świątecznym konkursie!

Reklamy

3 comments on “Jest nadzieja dla leszczyńskich niedźwiedzi – trwają prace modernizacyjne w leszczyńskim Mini Zoo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s