Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu

Podczas naszych tegorocznych wojaży zoologicznych po Polsce odwiedziliśmy także Wrocław. Fantastyczne trzy dni w stolicy Dolnego Śląska stały pod znakiem całodniowej wycieczki po wrocławskim zoo, w którym tropiliśmy zmiany, jakie zaszły od naszej poprzedniej wizyty w 2008 roku.
Przy okazji zwiedziliśmy także samo miasto, tropiliśmy wrocławskie krasnale i odwiedziliśmy niezwykle interesujące Muzeum Przyrodnicze, o którym chcielibyśmy Wam dzisiaj krótko opowiedzieć…

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu

Muzeum Przyrodnicze, a właściwie Muzeum Przyrodnicze Uniwersytetu Wrocławskiego, znajduje się na północ od centrum miasta, przy ul. Sienkiewicza 21, tuż przy wrocławskim Ogrodzie Botanicznym. Z dworca kolejowego do Muzeum możemy dojechać tramwajami linii 9 lub 17 do pl. Bema lub skrzyżowania ul. Sienkiewicza z ul. Wyszyńskiego.

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - lokalizacja
Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu – lokalizacja

Już przed przyjazdem do Wrocławia ustaliliśmy, że będzie to obowiązkowy punkt naszego trzydniowego pobytu – obok zoo oczywiście. Do tej pory odwiedziliśmy już kilka tego typu muzeów i ekspozycji – choćby Muzeum Wiedzy o Środowisku w poznańskim Starym Zoo czy skrajnie odmienne nowojorskie Amerykańskie Muzeum Historii Naturalnej.

Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku - tu akurat mamy triceratopsa...(zdjęcie pochodzi z wyprawy w 2005 roku)

Amerykańskie Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku - tu akurat mamy triceratopsa...(zdjęcie pochodzi z wyprawy w 2005 roku)

O wrocławskim muzeum sporo poczytaliśmy przed wyjazdem (solidna strona internetowa) i mieliśmy odnośnie do niego pewne oczekiwania, choć spodziewaliśmy się, że wobec dwóch wcześniej wymienionych, bliżej będzie mu do tego pierwszego…:).

Do Wrocławia dobijamy we wtorek z samego rana (jest lipiec…), a pod muzeum jesteśmy o 13.30. W samą porę, bo jak się okazuje, we wtorki czynne jest ono tylko do 15.00 (jak to muzeum). Obawiamy się, że nie zdążymy wszystkiego zobaczyć, dlatego zmuszeni jesteśmy zwiedzać nieco intensywniej, niż zwykle (generalnie uchodzimy za „zwiedzaczy” powolnych, acz dokładnych :)). Obawy są uzasadnione, bo z muzeum niemal dosłownie przegania nas obsługa, która chce już zamykać…
Ale po kolei!

Garść informacji ogólnych

Efektowne wnętrze muzeum...

Efektowne wnętrze muzeum...

Wystawy Muzeum Przyrodniczego czynne są w dni powszednie od 9.00 do 15.00, w weekendy zaś od 10.00 do 16.00. Warto pamiętać o tym, że w poniedziałki muzeum jest nieczynne!
Bilety
nie są przesadnie drogie – 8 zł za bilet normalny i 5 zł za ulgowy to jak najbardziej przystępna cena (wstęp do muzeum w poznańskim zoo jest darmowy, do nowojorskiego zaś kosztuje 16 dolarów).
Zwiedzanie z przewodnikiem możliwe jest tylko w przypadku wizyty grupowej – i po uprzedniej rezerwacji telefonicznej (20 zł od grupy do 30 osób i 30 zł przy grupie powyżej 20 osób). Darujemy sobie przewodnika – nie mamy ani tyle czasu, ani tyle pieniędzy, ani tylu „współgrupowiczów”. Co więcej – uderzające jest to, że w całym muzeum – poza paniami z obsługi – nie ma praktycznie nikogo. Przez całe półtorej godziny oprócz tysięcy martwych eksponatów miniemy co najwyżej kilkoro żywych zwiedzających. Zastanawiające, a wytłumaczenie, że jest lipcowy wtorek, to jeszcze nie wszystko…

Hol Muzeum Przyrodniczego we Wrocławiu
Hol Muzeum Przyrodniczego we Wrocławiu

W kasie (czyli biurko w pierwszej sali, a za biurkiem sympatyczna pani:)) kupujemy bilety i pytamy o przewodnik, folder czy jakikolwiek informator. Do zwiedzania – i na pamiątkę. Niestety, skończył się przed chwilą (tak, jasne…), informuje nas z uśmiechem pani zza biurka. Trudno. Będziemy zwiedzać „na czuja”…
Zanim jeszcze wejdziemy do „właściwej” części muzeum, na klatce schodowej mijamy kilka eksponatów umieszczonych na ścianach, m.in. poroża koziorożca i kudu wielkiego, czaszkę i poroże muflona czy kompletny – i bardzo efektowny – okaz orła przedniego:

Wypchany orzeł przedni - Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu
Wypchany orzeł przedni – Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu

Bilety kupione – możemy zwiedzać.
Zanim jednak na dobre wejdziemy do sal ekspozycyjnych, warto jeszcze wspomnieć w kilku słowach o historii tego miejsca oraz o tym, jaki jest jego obecny obraz ogólny…

Trochę historii…

Muzeum Przyrodnicze Uniwersytetu Wrocławskiego powstało w 1814 roku, w wyniku połączenia trzech palcówek muzealnych – muzeów zoologicznego i botanicznego oraz zielnika – czyli herbarium. Założył je prof. Johann Ludwig Christian Gravenhorst. Pierwotnie mieściło się ono w głównym gmachu Uniwersytetu przy Placu Uniwersyteckim, natomiast w 1904 roku przeniesiono je do obecnego budynku.
W czasie II wojny światowej gmach został zbombardowany i runęło całe skrzydło, a wystawy – z wyjątkiem Sali Szkieletowej – uległy całkowitemu zniszczeniu. Ocalało około 50% zbiorów naukowych. Po wojnie muzeum zostało przejęte przez polskie władze uniwersyteckie, a budynek został wyremontowany, częściowo przebudowany, a zbiory zabezpieczone.
Od chwili założenia zbiory są nieustannie powiększane. Wchodzące w ich skład okazy zbierane były na wszystkich kontynentach podczas specjalnych ekspozycji lub trafiały do Muzeum dzięki darowiznom, zakupom czy wymianie.

Więcej o historii Muzeum Przyrodniczego możecie poczytać tutaj.

Muzeum Przyrodnicze dzisiaj…

Placówka jest obecnie jedną z jednostek Wydziału Nauk Biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego. Obecnie w skali krajowej pod względem wielkości zbiorów zoologicznych wrocławskie Muzeum ustępuje jedynie większej kolekcji Muzeum i Instytutu Zoologii PAN w Warszawie, a kolekcja botaniczna jest największa w Polsce.
Zbiory liczą obecnie około 3 milionów okazów zwierząt i około pół miliona roślin!
Eksponowane jest zaledwie 1% zbiorów, reszta spoczywa w magazynach i jest udostępniana do badań naukowych. Niektóre eksponaty wypożycza się – na prawach wzajemności – innym placówkom badawczym, z wyjątkiem tzw. holotypów, czyli okazów stanowiących wzorzec nazwy danego gatunku zwierzęcia lub rośliny, nadanej przez jego odkrywcę. We wrocławskim muzeum znajduje się około 2 tysiące holotypów roślin i zwierząt. Są to absolutne unikaty, chronione specjalnymi międzynarodowymi zaleceniami i przepisami prawnymi.
Oprócz bardzo silnie rozwiniętych badań naukowych (więcej tutaj) Muzeum zajmuje się także działalnością pedagogiczną i popularyzatorską, głównie poprzez stałe ekspozycje.
A skoro tak, to przejdźmy wreszcie do zwiedzania – czekają na nas aż cztery sale, a mamy tylko półtorej godziny!

W Muzeum czynne są cztery wystawy, tworzące największą ekspozycję przyrodniczą w Polsce: świat zwierząt, świat roślin, układ kostny kręgowców oraz owady i człowiek.
Niestety, mamy pecha, okazuje się bowiem, że wyjątkowo interesująca nas ekspozycja dotycząca układu kostnego kręgowców jest nieczynna z powodu remontu – i to aż do 30 listopada! Szkoda, bo bardzo chcieliśmy zobaczyć zwłaszcza czaszkę tura i kompletny szkielet jelenia olbrzymiego.
Może następnym razem, a póki co odsyłamy po więcej informacji dotyczących ekspozycji Układ kostny kręgowców tutaj.
Zostają nam zatem do zwiedzenia trzy sale – no to ruszamy!

Świat roślin

Wystawa ukazuje przedstawicieli flory wszystkich regionów geograficznych kuli ziemskiej. Jest to pierwsza i jedyna w Polsce tak dużych rozmiarów stała wystawa botaniczna i w całości opierająca się na zbiorach z Zielnika Muzeum Przyrodniczego.
Prezentowanych jest na niej blisko 500 gatunków roślin należących do wszystkich grup systematycznych. Uwypuklone są szczególnie ich cechy morfologiczne i problemy związane z ewolucją. Zróżnicowanie świata roślinnego pokazano poczynając od wybranych grup glonów poprzez grzyby, porosty, mszaki, rośliny nagozalążkowe i okrytozalążkowe aż do jednoliściennych. Oprócz okazów z określeniem ich pozycji systematycznej i miejsca występowania każda rodzina roślin okrytozalążkowych uzupełniona jest barwną planszą ze schematem kwiatu.
Do najcenniejszych i najbardziej interesujących obiektów możemy zaliczyć dużą kolekcję szyszek roślin nagozalążkowych, pień welwiczji przedziwnej, kłodzina sagowca oraz niewielką kolekcję palm (m.in. owoc lodoicji seszelskiej).
Ciekawe to wszystko, ale trochę mało efektowne, poza tym klimat tej sali bardzo mocno trąci muzealną stęchlizną. A że z nas jednak bardziej miłośnicy zwierząt niż roślin, dość szybko żegnamy się z tą salą i przechodzimy na kolejne piętro…

Owady i człowiek

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - sala "Owady i człowiek"
Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu – sala „Owady i człowiek”

Mała, ale bardzo ciekawa sala. Możemy znaleźć tu ogromne ilości informacji o relacjach – zarówno pozytywnych jak i negatywnych – między człowiekiem a owadami. Jednocześnie pokazano tu obfity materiał ilustrujący liczne problemy z zakresu etymologii ogólnej, zwłaszcza morfologii, ekologii czy ewolucji – a wszystko pogrupowane wg działów.
Jeden z działów wystawy poświęcony jest gatunkom owadów szkodliwych z punktu widzenia człowieka, kolejny zaś poświęcony jest owadom pożytecznym. Trzeci dział przedstawia natomiast wybrane zagadnienia entomologii – przystosowania, sposoby życia, rozmiary
i ubarwienie.
Możemy zatem zobaczyć m.in. największe i najmniejsze owady:

Największe i najmniejsze owady

Największe i najmniejsze owady

Największe i najmniejsze owady

Największe i najmniejsze owady

przykłady wspaniałego ubarwienia, proces metamorfozy, tablicę pokazująca zależność między owadem zapylającym a kształtem i barwą kwiatów, gablotę z porównaniem skrzydeł motyli a także gablotę ilustrującą bogactwo owadzich kształtów:

Owad owadowi nierówny...

Owad owadowi nierówny...

A wśród eksponatów mamy m.in. muchę tse-tse, turkucia podjadka oraz parę ogromnych herkulesów:

Herkules

Herkules

Niektóre eksponaty możemy zobaczyć pod mikroskopem wbudowanym w ścianę. Ciekawe, choć sprzęt to już mocno wysłużony.
Cała sala, choć bardzo niewielka i pozornie mało efektowna, jest jednak niezwykle ciekawa – zgromadzono tu ogromne ilości eksponatów, a informacje umieszczone na planszach i w gablotach są naprawdę bardzo interesujące.
Polecamy i – ruszamy dalej!

Świat zwierząt

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - sala "Świat zwierząt"

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - sala "Świat zwierząt"

Czyli to, co lubimy najbardziej :).
Jest to największa sala w całym gmachu Muzeum – i jedna z większych w całym Wrocławiu! Zgromadzono tu ponad 1500 eksponatów, dających pewne pojęcie o różnorodności świata zwierząt.
Wystawa utrzymana jest w układzie systematycznym. Najliczniej reprezentowane są ptaki, muszle mięczaków oraz owady.
Eksponaty umieszczone są na całej długości ścian sali na dwóch kondygnacjach – na dolnej możemy zobaczyć ssaki, gady, płazy i ryby oraz kilka ptaków, górna zaś poświęcona jest ptakom, owadom i mięczakom.

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - sala "Świat zwierząt"

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - sala "Świat zwierząt"

Na środku ogromnego i bardzo wysokiego holu znajduje się zaś… jedyny w Polsce kompletny szkielet płetwala błękitnego – największego zwierzęcia, jakie kiedykolwiek żyło na ziemi.

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - szkielet płetwala błękitnego

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - szkielet płetwala błękitnego

Dorosły osobnik może osiągnąć 30 m długości i 112 ton wagi, natomiast szkielet wystawiony w Muzeum należy do młodego osobnika i mierzy „tylko” 14,6 m długości.

Czaszka płetwala błękitnego

Czaszka płetwala błękitnego

Czaszka płetwala błękitnego

Czaszka płetwala błękitnego

Przyznajemy – robi wrażenie!
Pod szkieletem znajduje się ponadto model płetwala w dość dużym pomniejszeniu.

Oprócz szkieletu płetwala, w dolnej części sali możemy zobaczyć jeszcze pokaźną kolekcję ssaków umieszczonych w rzędzie gablot wzdłuż ścian oraz dwie gabloty przy samym wejściu – w jednej mamy kilkanaście okazów płazów i gadów, w drugiej kilkanaście okazów ryb.

Ryby

W gablocie w sali „Świat zwierząt” eksponowana jest tylko część z dużej, liczącej 124 okazy z 71 gatunków kolekcji wypchanych ryb.
Z ciekawszych okazów na ekspozycji możemy zobaczyć m.in. samogłowa, arotrona, jesiotra, anioła morskiego:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Anioł morski

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - anioł morski

płaszczkę nabijaną:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - płaszczka nabijana
Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu – płaszczka nabijana

rekina młota:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - rekin młot

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - rekin młot

oraz najeżkę:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Najeżka

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - najeżka

Płazy i gady (ekspozycja na parterze)

Kolekcję herpetologiczną reprezentują okazy pochodzące z całego świata. Ogromna większość zakonserwowana jest w płynach (alkohol i formalina), a tylko niewielka liczba żółwi i krokodyli to okazy wypchane bądź zasuszone.
Podczas wojny kolekcja herpetologiczna poniosła bardzo poważne straty – pozbawione płynu konserwującego  zasuszone okazy uległy zniszczeniu, mimo to jest to największy pod względem liczby taksonów zbiór w Polsce.
Na ekspozycji możemy zobaczyć m.in. latającego żółwia, wężogłówkę australijską, kameleona, żółwia aligatorowego:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Żółw aligatorowy

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - żółw aligatorowy

żabę rogatą:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Żaba rogata

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - żaba rogata

i najefektowniejszego z całego płazio-gadziego towarzystwa – aligatora missisipijskiego:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Aligator missisipijski

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - aligator missisipijski

Ssaki (oraz ptaki Australii) – ekspozycja na parterze

Kolekcja, która interesuje nas szczególnie, tym bardziej, że mamy tu niepowtarzalną okazję zobaczyć gatunki, których na pewno nie zobaczymy w żadnym polskim ogrodzie zoologicznym. Oczywiście wypchany zwierzak to absolutnie nie to samo co żywy, „prawdziwy”, jest to jednak pewna – fakt, bardzo niewielka – namiastka, dzięki której możemy się przekonać, jak „na żywo” może wyglądać cały gatunek.
Wzdłuż trzech ścian sali w ciągu gablot na parterze znajduje się grubo ponad setka eksponatów (66 gatunków z 17 rzędów), w ogromnej większości bardzo rzadkich i cennych gatunków – gdyby była to kolekcja żywych zwierząt w zoo, byłby to bezsprzecznie najcenniejszy i najefektowniejszy zwierzostan na świecie.
Możemy tu zobaczyć prawie całą „10” gatunków, których najbardziej brakowało nam w polskich ogrodach zoologicznych, a przy okazji jeszcze większość z rezerwowej „20” :).
Zanim zaczniemy zwiedzanie, możemy jeszcze zapoznać się z drzewem rodowym ssaków – ekspozycja obejmuje przedstawicieli wszystkich grup ssaków.

Dla nas szczególnie interesująca była kolekcja ssaków australijskich, których w Polsce – ale też w większości i w Europie – nie zobaczymy:
– świetnie zachowany okaz dziobaka

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - dziobak

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - dziobak

kolczatka

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - kolczatka

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - kolczatka

wombat tasmański

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Wombat tasmański

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - wombat tasmański

– mrówkożer workowaty

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Mrówkożer workowaty
Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu – mrówkożer workowaty

koala

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Koala

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - koala

pałanka kuzu

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Pałanka kuzu
Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu – pałanka kuzu

A także niełaz plamisty, kanguroszczur i kangur olbrzymi:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Kangur olbrzymi

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Kangur olbrzymi

Poza tym na środku tylnej ściany znajduje się wielka gablota, w której zobaczymy grupę ośmiu ptaków, z czego siódemka to gatunki australijskie – w tym emu, kazuar i trzy gatunki kiwi.
A do tego… struś afrykański. Tak dla porównania :).

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - wielka gablota z ptakami Australii i strusiem afrykańskim

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - wielka gablota z ptakami Australii i strusiem afrykańskim

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Kiwi brunatny

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - kiwi brunatny

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Kiwi mały

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - kiwi mały

Imponująca jest także kolekcja naczelnych – jest ich aż 17 gatunków – od maleńkiej sifaki, przez lemura katta, po wielkiego orangutana – na ekspozycji jest samiec i samica. Niestety, spora część małp jest w dość kiepskim już stanie, a niektóre – zwłaszcza pawian – wyglądają szczególnie kiepsko (pawian jest po prostu… paskudny).
Najlepiej prezentuje się siamang:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Siamang

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - siamang

oraz „uśmiechnięty” nosacz:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Nosacz

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - nosacz

Z innych ciekawych gatunków możemy zobaczyć m.in. japoka, kinkażu, binturonga, cywetę afrykańską, gryma, kreta japońskiego i jeża zachodniego, pandę małą, niedźwiedzia wargacza, nosorożca, tygrysa, tenreka zwyczajnego:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Tenrek zwyczajny

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Tenrek zwyczajny

jelaranga:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Jelarang

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - jelarang

jeżozwierza indyjskiego:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Jeżozwierz indyjski

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - jeżozwierz indyjski

polatuchę:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Polatucha

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - polatucha

dydelfa północnego:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Dydelf północny

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - dydelf północny

diugonia:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Diugoń

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - diugoń

kilka gatunków pancerników:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Pancernik

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - lancernik

leniwca:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Leniwiec

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - leniwiec

rosomaka (niestety, w nienajlepszym stanie – okaz mocno już sfatygowany i średnio do rosomaka podobny…):

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Rosomak

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - rosomak

Wreszcie trzy eksponaty wyjątkowo efektowne:

– ogromna rudawka wielka:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Rudawka wielka
Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu – rudawka wielka

Batman jak nic:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Rudawka wielka

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - rudawka wielka

mrównik

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Mrównik
Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu – mrównik

Dopiero teraz mamy możliwość przekonać się, jak wielki jest to zwierzak. Gdy byliśmy we wrocławskim zoo, mrówniki cały dzień spały (nawet w porze karmienia) i nie mogliśmy zobaczyć ich w pełnej krasie.

wreszcie łuskowiec stepowy, czyli pangolin – jeden z naszych ulubieńców, którego nie dane nam było jak dotąd zobaczyć, a i szanse na to są znikome…

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Łuskowies stepowy (pangolin)

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - łuskowiec stepowy (pangolin)

Jest też mrówkojad olbrzymi, niestety jest to zdecydowanie najsłabiej wykonany okaz w całym Muzeum i naprawdę wolelibyśmy go nie zobaczyć – w niczym bowiem nie przypomina naszych ukochanych mrówkojadów i zdecydowanie psuje efekt całej wystawy. Szkoda.

My tymczasem wchodzimy na piętro, gdzie wzdłuż całej sali, za szybą zobaczyć możemy ekspozycję ptaków, a w specjalnych gablotach umieszczonych przy barierce galerii znajduje się natomiast imponująca kolekcja mięczaków i owadów.

Widok z galerii na piętrze na parter sali "Świat zwierząt"

Widok z galerii na piętrze na parter sali "Świat zwierząt"

Mięczaki i stawonogi

Z mięczaków szczególnie warte obejrzenia są: przydacznica – największy małż świata i perłopławy, muszla łodzika, samica żeglarka oraz piękne i różnorodne muszle takich morskich ślimaków, jak porcelanki, rozkolce i stożki.

Wśród pokazanych na wystawie owadów szczególnie liczne są straszyki:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Straszyki

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - straszyki

chrząszcze:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Chrząszcze

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - chrząszcze

i motyle, z wieloma okazami barwnych, egzotycznych gatunków:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Motyle

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - motyle

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Motyle

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - motyle

oraz pokaźna kolekcja skorupiaków.

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - kolekcja skorupiaków
Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu – kolekcja skorupiaków
"Obcy" jak nic!
„Obcy” jak nic!

Ptaki

Najliczniejsza grupa zwierząt eksponowana w Muzeum – na wystawie pokazano 448 gatunków ptaków reprezentujących 137 rodzin, a więc większość istniejących obecnie na Ziemi, począwszy od wielkich strusi, po najmniejszych przedstawicieli tej grupy, tj. kolibry.

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Ptaki

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Ptaki

Pośród wystawionych gatunków można obejrzeć prawdziwe rarytasy: pięć gatunków już wymarłych, tj.
– alkę olbrzymią (Alca impennis) – na świecie zachowało się zaledwie 90 spreparowanych okazów, z czego 3 są własnością wrocławskiego Muzeum Przyrodniczego!

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Alka olbrzymie

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - alka olbrzymia

– gołębia wędrownego (Ectopistes migratorius) – w 1914 r. padł ostatni okaz przetrzymywany w zoo w Cincinnati. Dziś po najliczniejszym gatunku ptaka pozostały jedynie okazy muzealne.
– papugę karolińską (Conuropsis carolinensis)
– czajkę czarnoskrzydłą (Vanellus macropterus)
– kurobroda różnodziobego (Heterolocha acutirostris) – do dzisiejszych czasów zachowało się ok. 65 okazów w kolekcjach muzealnych.
Ponadto gatunki, które na wolności już niemal wyginęły – ara modra (Cyanopsitta spixii), kakapo (Strigops habroptilus), kakadu filipińska (Cacatua haematuropygia), szczudłak czarny (Himantopus novaezelandiae), kulik cienkodzioby (Numenius tenuirostris), hawajka żółtogłowa (Psittirostra psittacea), bławatniczek (Calyptura cristata).

Rarytasów jest jednak znacznie więcej – z najciekawszych okazów warto wymienić:

– kolekcję papug i sów

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Sowy i papugi
Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu – sowy i papugi

– pingwiny, m.in. pingwin złotoczuby i pingwin królewski

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Pingwin złotoczuby

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - pingwin złotoczuby

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Pingwin królewski

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - pingwin królewski

dziwogony

– dzioborożce, m.in. filipiński, luzoński i karbodzioby

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Dzioborożec filipiński

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - dzioborożec filipiński

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Dzioborożec luzoński

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - dzioborożec luzoński

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Dzioborożec karbodzioby

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - dzioborożec karbodzioby

– tukany

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Tukany
Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu – tukany

– maskonury: maskonur i maskonur złotoczuby:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Maskonur

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - maskonur

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Maskonur złotoczuby

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - maskonur złotoczuby

Poza tym warto wspomnieć o skrzydłoszponie, karakarze czarnobrzuchej, zwisogłówce koroniastej, kondorze, kukaburze chichotliwej, pomurniku, wąsalach – czerwonogardłym i żółtookim.
Szczególnie efektownie prezentują się także:
zimorodek zwyczajny:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Zimorodek zwyczajny

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - zimorodek zwyczajny

lelek:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Lelek

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - lelek

bażant diamentowy:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Bażant diamentowy

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - bażant diamentowy

tragopan plamisty:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Tragopan plamisty

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - tragopan plamisty

żabiru amerykański:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Żabiru amerykański

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - żabiru amerykański

ibis szkarłatny:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Ibis szkarłatny

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - ibis szkarłatny

sekretarz:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Sekretarz

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - sekretarz

albatros wędrowny:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Albatros wędrowny

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - albatros wędrowny

marabut:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Marabut

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - marabut

Absolutnym rarytasem jest natomiast świetnie zachowany okaz hoacyna – jednego z najdziwniejszych i najbardziej niesamowitych ptaków świata, którego próżno szukać w jakimkolwiek zoo:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Hoacyn

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - hoacyn

Oprócz ptaków, na piętrze sali „Świat zwierząt” możemy zobaczyć jeszcze dwa gatunki z innych gromad zwierząt: niesamowitą hatterię:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Hatteria

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - hatteria

oraz absolutny unikat – świetnie zachowany okaz wilka workowatego:

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Wilk workowaty

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - wilk workowaty

Wilk workowaty, zwany także wilkiem tasmańskim lub tygrysem tasmańskim, to ssak z rzędu torbaczy zamieszkujący stepy i busz Tasmanii.
W 1986 roku uznano go oficjalnie za gatunek wymarły. Ostatni ze znanych okazów padł 7 września 1936 w ogrodzie zoologicznym w Hobart na Tasmanii.

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - Wilk workowaty

Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu - wilk workowaty

Kolekcja zwierząt na piętrze jest w zdecydowanie lepszym stanie niż ssaki na dole, a niektóre okazy prezentują się naprawdę świetnie.

Słowem końcowym…

Przyznajemy – piętro zwiedzamy w tempie ekspresowym, bo na parterze widać już krzątające się panie sprzątaczki, czujemy się więc zobowiązani, żeby zakończyć zwiedzanie.
Schodząc na dół zaglądamy raz jeszcze do sali „Świat roślin”, żeby pożegnać się z panią kasjerką. Wpis do księgi pamiątkowej (chyba mało kto to robi, poza tym poza nami w całym Muzeum była może z piątka zwiedzających) owocuje nieoczekiwaną pogawędką (i przyznaniem się, cośmy za jedni), dzięki czemu… dostajemy w prezencie cudownie odnaleziony w przepastnej szafie mały przewodnik po Muzeum!

Mały przewodnik po Muzeum Przyrodniczym we Wrocławiu

Mały przewodnik po Muzeum Przyrodniczym we Wrocławiu

Nieduży i trochę już nieaktualny, ale – jest! :).
Dziękujemy i żegnamy się – jest już po 15.00, a następnego dnia mamy zaplanowaną całodniową wyprawę do zoo.
Trzeba jeszcze się zameldować w hotelu i odpocząć po podróży i intensywnym zwiedzaniu na początek trzydniowej wizyty we Wrocławiu, do którego w najbliższy piątek, 3. grudnia, ruszamy ponownie!

A jeśli chodzi o samo Muzeum – komentarz końcowy jest chyba zbędny. Niewątpliwie warto odwiedzić to trochę zapomniane i zakurzone miejsce, któremu dobrze by zrobił solidny lifting – może stworzenie jakiejś dioramy (np. z fauną Australii – wyjątkowo bogato i efektownie reprezentowaną w Muzeum), na pewno przydałaby się też większa promocja placówki, np. w porozumieniu z ogrodem zoologicznym.
Nawet w porównaniu z Salą Muzealną gdyńskiego Akwarium jest tu trochę zbyt ponuro, ciemno, cicho i zbyt… muzealnie, ale i tak poziom „zakurzenia” jest nieporównywalny choćby z poznańskim Muzeum Wiedzy o Środowisku w Starym Zoo.
Nam jednak marzy się coś na miarę nowojorskiego American Museum of Natural History, ale na taką placówkę muzealną w Polsce będziemy musieli chyba jeszcze trochę poczekać…

Epilog

I jeszcze słowo (i obraz!) na sam koniec – żeby nie było tak trochę jednak pesymistycznie – zwłaszcza w kwestii mrówkojadziej, jako załącznik do relacji z naszej lipcowej wizyty we wrocławskim Muzeum Przyrodniczym umieszczamy trzy zdjęcia spreparowanego mrówkojada olbrzymiego, którego można zobaczyć w berlińskim Museum fur Naturkunde – tak dla porównania, że jednak można (wrocławski mrówkojad to makabra, a i wypchany okaz z poznańskiego Starego Zoo pozostawia wiele do życzenia).
Zdjęcia otrzymaliśmy w prezencie od zaprzyjaźnionej redakcji portalu ZooDlaDzieci – dziękujemy!

Mrówkojad z Museum fur Naturkunde (fot. ZooDlaDzieci)

Mrówkojad z Museum fur Naturkunde (fot. ZooDlaDzieci)

Mrówkojad z Museum fur Naturkunde (fot. ZooDlaDzieci)

Mrówkojad z Museum fur Naturkunde (fot. ZooDlaDzieci)

Mrówkojad z Museum fur Naturkunde (fot. ZooDlaDzieci)
Mrówkojad z Museum fur Naturkunde (fot. ZooDlaDzieci)

A pełną galerię zdjęć z wrocławskiego Muzeum Przyrodniczego możecie zobaczyć tutaj.

Reklamy

2 comments on “Muzeum Przyrodnicze we Wrocławiu

  1. Ja mam nadzieję że moja uczelnia się kiedyś weźmie za postawienie fajnego, nowoczesnego budynku, w którym zaprezentowałaby największą w Polsce i jedną z największych na świecie kolekcji kości ssaków. Obecnie kolekcja jest dostępna tylko dla studentów wet i to tylko jak nas tam ktoś wprowadzi

  2. Dziwne jest to, że Muzeum we Wrocławiu nie chce żadnych okazów z ZOO, bo nie ma preparatora oraz ludzi, którzy mogliby dokonać nawet konserwacji „na mokro”. Ciekawsze okazy trafiają do Zielonej Góry.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s