Weekendowe spotkania ze sztuką, czyli kredki + modelina = zoo :)

Ostatnio przedstawiliśmy Wam kilkanaście prac bardzo młodych „artystów”, których tematem przewodnim był – nie inaczej! – mrówkojad, dziś natomiast odważymy się pochwalić naszymi dokonaniami „twórczymi”, tyle, że nie tylko o mrówkojadach rzecz będzie.
Oto co się stanie, gdy Redakcja Mrówkojada dostanie w swoje ręce kredki, kartkę i modelinę…

Plastusiowe zoo...

Plastusiowe zoo...

To wcale nie tak, że już od dziecka na każdej lekcji plastyki lepiliśmy z plasteliny mrówkojady :).
Skoro jednak mrówkojadomania tak nas opętała, gdzie się tylko da, tropimy wszelakie mrówkojadzie ślady i powiększamy naszą kolekcję wszelakich mrówkojadzich gadżetów. A że niestety nie ma tego jakoś szczególnie dużo, zmuszeni jesteśmy sami tworzyć różne wyroby „mrówkojadopodobne”. Niestety, co dwóch filologów, to może i wierszy sporo, ale z talentami plastycznymi gorzej…
Nie zrażamy się jednak i próbujemy – a prezentowane przez nas dzisiaj zbiory to efekt dwóch wieczorów ciężkiej, acz niezwykle przyjemnej pracy :).
Na powyższym zdjęciu możecie zobaczyć zaczątek naszego plastelinowo-modelowego zoo: dwa mrówkojady olbrzymie, hipopotama karłowatego, małego tapira oraz papugę. Niestety, nie zachował się nosorożec biały (udała się tylko głowa…), ale to bynajmniej nie koniec!
Prezent w postaci pasteli zaowocował natomiast całkiem efektowną (naszym zdaniem) kolekcją rysunków zwierzaków – zresztą, oceńcie sami!
Prosimy tylko się nie śmiać (wiadomo chyba od razu, które rysunki są czyje…:).

Nosorożec biały
Nosorożec biały
Mrówkojad olbrzymi

Mrówkojad olbrzymi

Słoń afrykański

Słoń afrykański

Mały tapir anta
Mały tapir anta
Szop pracz
Szop pracz
Krokodyl nilowy
Krokodyl nilowy

Ciąg dalszy – niebawem!

Reklamy

11 comments on “Weekendowe spotkania ze sztuką, czyli kredki + modelina = zoo :)

  1. Nic dodać, nic ująć.
    A ten krokodyl to jakaś odmiana barwna? 🙂
    Widać inną rękę przy pierwszej trójce i przy drugiej, prawda?

    • Krokodyl jest przede wszystkim uśmiechnięty, a uśmiechnięty krokodyl musi być choć trochę kolorowy :).
      A co do autorstwa – byłeś blisko: pierwsze cztery rysunki są autorstwa Natki, dwa ostatnie – Wojtka :).

        • A ja nie mogę się napatrzeć na krokodyla:)
          On ma tyle w sobie…
          Ale szop pierwsza klasa!

          Przypominam, że jestem osobą, która otrzymała 6 i została pochwalona przed całą klasą za rysunek niedźwiedzia polarnego 🙂

          • Dokończę jak to było z moim niedźwiedziem polarnym. Byłem zmęczony i nic mi się nie chciało. Po prostu zrobiłem trzy kropki i powiedziałem, że są to oczy i nos, ale jest zamieć śnieżna. Pani była zachwycona 🙂

          • Prawdę mówiąc liczyłem wtedy, że Pani postuka się w głowę i odeśle mnie do ławki, a tu takie zaskoczenie 🙂

  2. Natka ma BARDZO ładną kreskę :o)
    Za to szop Wojtka przypomniał mi mój rysunek tego zwierzątka, który narysowałam w podstawówce i trafił jako ilustracja do książki z wierszami dla dzieci – więc leci tu taki drobny sentyment xD

    Plastusiowe zoo też jest super! ;o)

  3. No dobra, nie będziemy się śmiać… 🙂 A tak poważnie to całkiem nieźle! Zwłaszcza nosorożec.

  4. No dobra – pozazdrościłam dzieciakom zajęć i w efekcie tego też narysowałam mrówkojada – tutaj co mi z tego wynikło ;o)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s