Mrówkojad w Trójmieście – na tropie rafy koralowej w Akwarium Gdyńskim. Część III.

Zapraszamy na trzecią – i ostatnią – część naszej relacji z sobotniej wyprawy do Akwarium Gdyńskiego.
Przedwczoraj pokazaliśmy Wam co ciekawego można zobaczyć w okolicy Akwarium i opowiedzieliśmy nieco o najważniejszych informacjach ogólnych, wczoraj oprowadziliśmy Was po czterech głównych salach zamieszkiwanych przez przedstawicieli fauny wód słodkich i słonych, dziś natomiast opowiemy m.in. o tym, jakie ryby można w gdyńskim Akwarium pogłaskać, na czym polegało „dotykanie rafy” i kogo spotkał Tadeusz niedaleko dna Bałtyku…

Mrówkojad nadciąga od północy!

Mrówkojad nadciąga od północy!

Zacznijmy jednak po kolei!
Wczoraj zwiedziliśmy cztery główne sale z ekspozycją fauny – „Rafę Koralową”,” Na Styku Wody i Lądu”, „Wodne Zwierzęta Świata” i „Amazonię”. Tym samym odwiedziliśmy parter oraz I i II piętro. Dziś odwiedzimy pozostałe sale Akwarium Gdyńskiego, które również mieszczą się na tych kondygnacjach, a jedna nawet wyżej – na III piętrze rotundy.
Zacznijmy jednak od ekspozycji ściennych na półpiętrach.

Płaskorzeźby na półpiętrach

Na dwóch półpiętrach Akwarium znajdują się niezwykle interesujące plansze dydaktyczne, w postaci ogromnych płaskorzeźb zajmujących powierzchnię całej ściany.
Jedna, znajdująca się między I a II piętrem, przedstawia systematykę świata zwierząt, ze szczególnym uwzględnieniem tych gromad, które możemy zobaczyć w Akwarium Gdyńskim.

Systematyka zwierząt - plansza w Akwarium Gdyńskim

Systematyka zwierząt - plansza w Akwarium Gdyńskim

Druga, ciekawsza i efektowniej zrobiona, znajduje się między II a III piętrem i przedstawia wymiary porównawcze różnych zwierzęcych „olbrzymów” w odniesieniu do największego żyjącego ssaka – płetwala błękitnego.
Efekt takiego zestawienia jest rewelacyjny:

Kto największy?

Kto największy?

Szczególnie efektownie prezentują się kałamarnica olbrzymia, diabeł morski i płetwal błękitny:

Płetwal błękitny

Płetwal błękitny

Kałamarnica olbrzymia

Kałamarnica olbrzymia

Manta (Diabeł morski)

Manta (Diabeł morski)

Jeśli już jesteśmy przy tego typu eksponatach, koniecznie musimy zajrzeć do wielkiej Sali Dydaktycznej, pełniącej funkcję Muzeum  Oceanograficznego.

Sala dydaktyczna – Muzeum Oceanograficzne

Sala Dydaktyczna mieści się na II piętrze budynku Akwarium, obok sali „Na Styku Wody i Lądu”.
Można obejrzeć w niej m.in. różne okazy ryb, gadów, ptaków i ssaków morskich.
Do najciekawszych należą duża kolekcja gadów morskich, w tym żółwi:

Gady morskie w Sali Dydaktycznej Akwarium Gdyńskiego

Gady morskie w Sali Dydaktycznej Akwarium Gdyńskiego

jesiotr ostronosy i rekin młot:

Okaz jesiotra ostronosego został złowiony w Wiśle w 1972 roku

Okaz jesiotra ostronosego został złowiony przy ujściu Wisły w 1972 roku - był to prawdopodobnie ostatni okaz, jaki występował w polskich wodach...

Chcieliśmy zobaczyć rekina młota? No to zobaczyliśmy...

Chcieliśmy zobaczyć rekina młota? No to zobaczyliśmy...

delfin pospolity:

Delfin pospolity

Delfin pospolity

ryba piła ( a właściwie sama piła, bo okaz ryby obok to miniaturka):

Imponujących rozmiarów piła ryby piły

Imponujących rozmiarów piła ryby piły

ogromny albatros:

Albatros

Albatros

oraz pingwin białobrewy, którego zobaczyć możemy na tle bardzo ciekawej planszy dydaktycznej prezentującej miniaturowe modele wszystkich gatunków pingwinów oraz mapę ich występowania:

Pingwin pingwinowi nierówny...

Pingwin pingwinowi nierówny...

W Sali Dydaktycznej, na ścianach, znajdują się także plansze i tablice, przedstawiające geograficzne rozmieszczenie ryb i ssaków, a także anatomię, morfologię i ekologię zwierząt:

Ssaki morskie

Ssaki morskie

Potwory z głębin

Potwory z głębin

Muszle świata

Muszle świata

Znajdują się tu także niezwykle interesujące ekspozycje ścienne, przedstawiające technikę badań, penetracji i eksploatacji mórz i oceanów.

Techniki badan podwodnych

Techniki badan podwodnych

Techniki połowów

Techniki połowów

Jak działają platformy wiertnicze?

Jak działają platformy wiertnicze?

Bardzo ciekawym elementem ekspozycji są także cztery dioramy, ukazujące świat roślinny i zwierzęcy Morza Sargassowego, Antarktydy, raf koralowych i zarośli mangrowych:

Diorama - Morze Sargassowe

Diorama - Morze Sargassowe

Diorama - Antarktyda

Diorama - Antarktyda

Diorama - Rafa koralowa

Diorama - Rafa koralowa

Diorama - Namorzyny

Diorama - Namorzyny (zarośla mangrowe)

Wszystko oczywiście bardzo dokładnie opisane. Sama ekspozycja dioram jest niezwykle drobiazgowa i wiarygodna.
Cała sala jest bardzo interesującym miejscem i trzeba poświęcić co najmniej godzinę, żeby uważnie się ze wszystkim zapoznać. Wcale też nie widać, że cała ta ekspozycja właściwie nie zmieniła się od 30 lat – w porównaniu choćby z wrocławskim Muzeum Przyrodniczym jest tutaj nowocześnie i efektownie. Zdecydowanie trzeba odwiedzić ten fragment Akwarium!

My tymczasem przenosimy się piętro wyżej, gdzie mieści się:

Sala Bałtycka

Sala Bałtycka mieści się na III piętrze budynku Akwarium, na szczycie rotundy.
Zdecydowanie najciekawszym jej elementem jest centralnie umieszczona mapa plastyczna, przedstawiająca ukształtowanie dna Bałtyku. Fenomenalna rzecz!

Sala Bałtycka - z lewej strony, za oknem, widac pomnik Gra Masztów

Sala Bałtycka - z lewej strony, za oknem, widać pomnik Gra Masztów

Plastyczna mapa Bałtyku

Plastyczna mapa Bałtyku

Odwzorowanie terenu na mapie jest bardzo dokładne, a powierzchnia całej mapy jest ogromna – to co najmniej 10 metrów w obwodzie – dzięki czemu mamy możliwość zobaczenia, jak wygląda dno Bałtyku i jak ukształtowane są leżące nad nim państwa.

Mapa plastyczna Bałtyku

Mapa plastyczna Bałtyku

Możemy się zatem przekonać, że w Bałtyku są miejsca płytsze i głębsze – największa głębia Bałtyku to wszak 459 m (Głębia Landsort). Nawet u wybrzeży polskich zdarzają się prawdziwe doły w morzu – choćby Głębia Gdańska (118 m) – zdolne ukryć nawet ogromnego pluszowego mrówkojada :).

Plastyczna mapa Bałtyku - Tadzikowi bardzo się ona spodobała...

Plastyczna mapa Bałtyku - Tadzikowi bardzo się ona spodobała...

Są wklęsłości, muszą być i wypukłości, a te największe są w Norwegii – na takiej mapie bardzo dobrze widać, jak górzysty jest to kraj.

Tadeusz lubi morza, lubi też góry...

Tadeusz lubi morza, lubi też góry...

Dookoła mapy plastycznej, wzdłuż ściany rotundy, ciągną się tablice prezentujące florę i faunę Bałtyku. W gablotach możemy zobaczyć eksponaty wraz z dokładnymi opisami – całość prezentuje się bardzo atrakcyjnie:

Gabloty prezentujące florę i faunę Bałtyku - Sala Bałtycka

Gabloty prezentujące florę i faunę Bałtyku - Sala Bałtycka

W Sali Bałtyckiej można zobaczyć okazy największych ryb spotykanych w naszym morzu. Jest tu dorsz, złowiony w rejonie Ławicy Słupskiej w 1974 r., który ważył 20 kg i osiągnął maksymalny wymiar dorszy bałtyckich, tj. 120 cm. Innym ciekawym eksponatem jest włócznik, złowiony w okolicach Ustki 1 października 1991 roku. Ważył 44 kg, mierzył 209 cm (dł. miecza 63 cm).

Włócznik - Sala Bałtycka

Włócznik - Sala Bałtycka

Poniżej zobaczyć możemy klika gatunków nadbałtyckich ptaków:

Nadbałtyckie ptaki - eksponaty z Sali Bałtyckiej

Nadbałtyckie ptaki - eksponaty z Sali Bałtyckiej

Ponadto w Sali Bałtyckiej znajdują się ekspozycje „Bałtyk wczoraj i dziś” i „Ratujmy nasz Bałtyk”.

"Bałtyk wczoraj i dziś" - Sala Bałtycka

"Bałtyk wczoraj i dziś" - Sala Bałtycka

Obok plansz dydaktycznych na ścianach, z prawej strony sali znajdują się zbiorniki, prezentujące proces eutrofizacji Bałtyku:

Na czym polega eutrofizacja Bałtyku?

Na czym polega eutrofizacja Bałtyku?

a przed nimi ustawiony jest specjalny pojemnik, na dnie którego znajduje się plaża w mikroskali, na której rozsypane są wyłowione z Bałtyku śmieci:

Pojemnik z śmieciami wyłowionymi z Bałtyku

Pojemnik ze śmieciami wyłowionymi z Bałtyku

A co Ty wrzuciłeś do morza?!

A co Ty wrzuciłeś do morza?!

Ten specyficzny zbiornik doskonale ilustruje, jak długo trwa rozkład śmieci w wodzie – przy każdym eksponacie znajduje się bowiem kartka, określająca szacunkowy czas rozkładu. Kawałek gazety rozkłada się 2 do 4 tygodni, sznurek – nawet 14 miesięcy!

Wszystko to jest naprawdę bardzo ciekawe i efektowne, mamy jednak jedno poważne zastrzeżenie – wszystkie plansze i eksponaty o charakterze dydaktyczno-edukacyjnym, znajdujące się z prawej strony sali, są niemal całkowicie zasłonięte przez ogromne stoisko z pamiątkami i zabawkami. Zwłaszcza „Bałtyk wczoraj i dziś”…

Zabawki kontra dydaktyka - zwycięzca może być tylko jeden...

Zabawki kontra dydaktyka - zwycięzca może być tylko jeden...

Wkraczamy do Sali Bałtyckiej...

Wkraczamy do Sali Bałtyckiej...

Inna sprawa, że pamiątek tu jak na lekarstwo – owszem, możemy sobie kupić np. zabawki przedstawiające morskie stworzenia: koniki morskie, żółwie, rybki, małże:

A gdzie jest Nemo?

A gdzie jest Nemo?

czy gumowe rekiny:

Dziesiątki gumowych rekinów czekają na Ciebie!

Dziesiątki gumowych rekinów czekają na Ciebie!

Ale pamiątek związanych bezpośrednio z samym Akwarium już nie. Absurdem jest, że nie kupimy nawet widokówki z Akwarium, o nic większego zatem nie ma sensu nawet pytać.
Kupimy za to różowe pluszowe małpy (po 20 zł za sztukę):

W tle - coś tam o Bałtyku...

W tle - coś tam o Bałtyku...

wisiorki, tabliczki z imionami i setki bliżej niezidentyfikowanych zabawek. Niestety, dla nas nie ma tu nic ciekawego…

Tymczasem gdy my szukamy czegoś ciekawego wśród zabawek, za nami, przy mapie plastycznej Bałtyku, spaceruje… dwumetrowa ośmiornica! Czerwona, w dodatku w goglach. Maskotka Akwarium Gdyńskiego, zachęcająca wszystkich do wzięcia udziału w „dotykaniu rafy” kręciła się za nami już wśród akwariów na I piętrze. Tym razem nie mogliśmy nie wykorzystać sytuacji i postanowiliśmy doprowadzić do spotkania na szczycie dwóch maskotek – ośmiornicy z Akwarium i… pluszowego mrówkojada Tadzika, który powoli wyrasta na prawdziwą gwiazdę, nie tylko naszej strony :).

Ośmiornica i mrówkojad!

Ośmiornica i mrówkojad!

No i dajemy się w końcu namówić na „dotknięcie rafy” i ruszamy do znajdującej się na parterze Galerii, gdzie odbywają się wszystkie najważniejsze wydarzenia weekendowej imprezy poświęconej rafie koralowej…

Galeria – „Dotknij rafy w Akwarium Gdyńskim”

Galeria znajduje się na parterze, tuż obok sali „Amazonia”. To tu odbywa się „weekend z rafa koralową” w Akwarium Gdyńskim.

Galeria - Akwarium Gdyńskie

Galeria - Akwarium Gdyńskie

W sali krzątają się pracownicy Akwarium oraz coraz liczniejsi zwiedzający – jest jeszcze wcześnie, więc tłumów nie ma (te zjawią się przede wszystkim w niedzielę). Dominują rodzice z dziećmi, dlatego nasza trójka czuje się trochę nieswojo, ale tylko przez chwilę – ekipa pracowników Akwarium okazuje się być wielce wyrozumiała dla cokolwiek starszych gości i z uśmiechem zaprasza nas do wzięcia udziału w licznie przygotowanych zabawach i konkursach.
Galeria została specjalnie przystosowana na weekendowe imprezy z rafą, szczególnie dla najmłodszych zwiedzających, dla których przygotowano specjalne stanowiska badawcze i kąciki rysunkowe.

Aż chce się usiąść!

Aż chce się usiąść!

Oferta atrakcji jest bardzo bogata – pisaliśmy o nich tutaj.  My postanawiamy skorzystać z nich wszystkich :).

Od czego by tu zacząć...

Od czego by tu zacząć...

Kącik plastyczny

W rysowaniu nie jesteśmy może i najlepsi, ale z kolorowaniem idzie nam już znacznie lepiej. Od pracowników Akwarium dostajemy specjalne kartki od bloku, na których znajdują się naszkicowane rysunki różnych mieszkańców rafy koralowej. Przy miniaturowym stoliku dla liliputów (lub dzieci) czekają już na nas pastelowe kredki.
Siadamy zatem i rysujemy, ku uciesze pracowników Akwarium, którzy postanawiają uwiecznić to niecodzienne wydarzenie (tak oto lądujemy tutaj).
Poniżej prezentujemy efekty naszej pracy – sami oceńcie, jak nam wyszło:

Rekin niebiesko-pomarańczowo-żółty (Wojtek)

Konik morski (Natka)

Konik morski (Natka)

Rekin młot (Wojtek)

Ośmiornica niebieska (Marek)

Ośmiornica niebieska (Marek)

W nagrodę za ładne kolorowanie dostajemy pieczątkę z logo Akwarium, a rysunki możemy zatrzymać dla siebie!
Dla najmłodszych przygotowano zdjęcia zwierząt, które widnieją na kartkach do rysowania, ale można też stworzyć własne prace – choćby kolorowe rybki:

Kolorowe rybki - autor nieznany

Kolorowe rybki

Konkursy

Jest konkurs – jest Mrówkojad :). Zadaniem jest odpowiedzenie na 8 pytań dotyczących rafy koralowej – wspólnymi siłami udaje się nam odgadnąć hasło, a w nagrodę dostajemy folder Spotkanie z mieszkańcami podwodnego świata – dla nas bomba, bo w praktyce jest to całkiem przyzwoity przewodnik po Akwarium Gdyńskim. Tym bardziej, że nic innego nie mamy do wyboru…

Folder "Spotkanie z mieszkańcami podwodnego świata"

Warsztaty mikroskopowe

Na stołach rozstawiono osiem mikroskopów, dzięki którym mamy możliwość obserwacji m. in. szkieletów koralowców i bezkręgowców morskich.

Warsztaty mikroskopowe w Akwarium Gdyńskim

Warsztaty mikroskopowe w Akwarium Gdyńskim

Mikroskopy są ustawione na bardzo mocne powiększenie, a przy każdym znajduje się inny eksponat:

Spreparowane pławikoniki żółte

Spreparowane pławikoniki żółte

Przy odpowiednim powiększeniu otrzymujemy naprawdę niesamowite efekty:

Konik morski pod mikroskopem

Konik morski pod mikroskopem

Gąbka pod mikroskopem

Gąbka pod mikroskopem

Rozgwiazda pod mikroskopem

Rozgwiazda pod mikroskopem

Bielenie koralowców pod mikroskopem

Bielenie koralowców pod mikroskopem

Jeżowiec pod mikroskopem

Jeżowiec pod mikroskopem

Poza tym na ścianie Galerii puszczana była prezentacja multimedialna „Barwne życie na rafie koralowej” pokazująca w pętli migawki z życia raf koralowych.
Rozglądamy się jeszcze po samej Galerii – na ścianach porozwieszane są zdjęcia morskich zwierząt, a wzdłuż ścian porozstawiane są gabloty, w których zobaczyć możemy m.in. muszle i monety.

Galeria - Akwarium Gdyńskie

Galeria - Akwarium Gdyńskie

Na koniec postanawiamy jeszcze zrobić małą sesję zdjęciową Tadzikowi, który postanowił bliżej przyjrzeć się ogromnej szczęce rekina, znajdującej się w końcu sali:

Najpierw Tadzik bacznie i ostrożnie przygląda się ogromnej szczęce...

Najpierw Tadzik bacznie i ostrożnie przygląda się ogromnej szczęce...

Ale potem ochoczo sprawdzał stan uzębienia...

Ale potem ochoczo sprawdza stan uzębienia...

Pamiatkowa ftoka ze szczęką rekina i pluszową ośmiornicą

Pamiątkowa fotka ze szczęką rekina i pluszową ośmiornicą

Tadzik niczego się nie boi!

Tadzik niczego się nie boi!

Żegnamy się z przesympatycznymi pracownikami Akwarium Gdyńskiego i zmierzamy w stronę Sali Kinowej, gdzie w ramach weekendu z rafą puszczane są filmy przyrodnicze poświęcone jej mieszkańcom. Oczywiście za darmo – jak wszystkie pokazy filmowe w Akwarium.

Sala Kinowa w Akwarium Gdyńskim

Sala Kinowa w Akwarium Gdyńskim

Sala Kinowa znajduje się na parterze Akwarium, za Galerią a obok tzw. Sali Mokrej. Żeby do niej dojść, musimy przejść obok pomieszczenia, gdzie znajduje się kasa i szatnia.
W Sali Kinowej pustki – oprócz nas tylko dwie osoby. Leci akurat film p.t. Płytkie morza. Rewelacja!
Sala Kinowa jest klimatyzowana, pełni także funkcje pomieszczenia wykładowego i konferencyjnego. Została oddana do użytku w czerwcu 2005 roku. Przeznaczona jest do prezentacji wykładów multimedialnych oraz przeprowadzania projekcji filmowych. Mieści maksymalnie 50 osób i wyposażona jest w projektor multimedialny, notebook, odtwarzacz DVD i VHS, przestrzenne nagłośnienie oraz przyłącze sieci internetowej. Świetne miejsce!

Dydaktyka i edukacja

W Akwarium Gdyńskim jest jeszcze kilka innych pomieszczeń, spełniających funkcje dydaktyczne – Multimedialna Sala Ekologii Morza, Laboratorium Biologiczne, Eksperymentalna Pracownia Wody i Sala Przedszkolna, są one jednak dostępne tylko podczas zajęć dydaktycznych dla grup zorganizowanych. Może podczas naszej następnej wizyty zapiszemy się na jakieś zajęcia, a tymczasem odsyłamy tutaj, żeby dowiedzieć się o tych miejscach czegoś więcej.
Działalność dydaktyczno-edukacyjna Akwarium Gdyńskiego jest bardzo silnie rozwinięta i zasługuje na szczególne uznanie. Ciekawych odsyłamy na stronę internetową Akwarium – w zakładce „Edukacja Morska” znajdziemy wszystkie niezbędne informacje.

Sala Mokra

My tymczasem kończymy naszą wycieczkę po Akwarium w ostatniej sali, zwanej Salą Mokrą.
Jest to sala, w której znajdują się zbiorniki dotykowe – można przyjrzeć się z bliska rybom, podpatrzeć ich zachowanie, a nawet ich dotknąć. Została otwarta dla zwiedzających w 2007 roku.
Środek sali zajmuje kilkumetrowy, prostokątny stół, w którym znajdują się trzy zbiorniki dotykowe.

Zbiorniki dotykowe w Sali Mokrej

Zbiorniki dotykowe w Sali Mokrej

Tu zwiedzającego od ryby nie oddziela szyba. Ciekawscy mogą włożyć rękę do odkrytego zbiornika i nawiązać bezpośredni kontakt z którąś z  ryb.  Zbiorniki zamieszkują zwierzęta polskiej strefy przybrzeżnej Bałtyku i Zalewu Wiślanego.

Pierwszy zbiornik zamieszkują jesiotry syberyjskie, które okazują się być bardzo śliskie w dotyku:

Dotknij jesiotra!

Dotknij jesiotra!

Jesiotry bardzo szybko oswajają się z ludzkim dotykiem i takie „głaskanie” zupełnie im nie przeszkadza. Musimy jednak uważać, żeby ich nie „zagłaskać”.

W drugim zbiorniku pływają niezwykle ciekawe ryby – babki bycze.

Babki bycze w zbiorniku dotykowym

Babki bycze w zbiorniku dotykowym - Sala Mokra

Babki bycze – podobnie zresztą jak i inne ryby w zbiornikach dotykowych – zostały dobrane nieprzypadkowo, są to bowiem spokojne i niepłochliwe denne ryby o twardej skórze, na których dotyk ludzkiej dłoni nie robi większego wrażenia:

Kto by nie chciał pogłaskac babki? Byczej!

Kto by nie chciał pogłaskać babki? Byczej!

W sąsiednim zbiorniku (nr 3) znajdują się natomiast stornie, zwane potocznie flądrami. Tu, żeby rybę pogłaskać, musimy ją najpierw znaleźć, stronie bowiem przylegają płasko do dna i zakopują się w piasku – tak, że czasem widać tylko ogon:

Po ogonie ją poznacie!

Po ogonie ją poznacie!

lub oczy:

Prawie nie widać...

Prawie nie widać...

Przy projektowaniu sali pomyślano o wszystkim, kiedy więc już „nagłaskaliśmy” się ryb i chcielibyśmy wysuszyć mokre ręce – nie ma problemu, na ścianie wisi podajnik papieru:

Nie będziemy przecież zwiedzać z mokrymi rękami...

Nie będziemy przecież zwiedzać z mokrymi rękami...

a papier możemy wyrzucić do specjalnego pojemnika w kształcie uśmiechniętego rekina – zdecydowanie jeden z najciekawszych śmietników, jaki widzieliśmy w polskim zoo. W Sali Mokrej są dwa takie delfiny. Świetny pomysł!

No i jak tu nie wrzucić czegoś do środka!

No i jak tu nie wrzucić czegoś do środka!

Pozostała część nowej sali ekspozycyjnej stanowi 12 zbiorników, w których znajdują się drobne organizmy pochodzące z różnych stref klimatycznych. Są to małe zbiorniki rafowe i słodkowodne, prezentujące drobne zwierzęta, które trudno dostrzec w dużych zbiornikach na ekspozycji.
Sześć akwariów, znajdujących się na lewej ścianie (patrząc od wejścia do sali), można oglądać także z korytarza przy sali kinowej. Znajdują się w nich:

krewetka boksująca (akwarium nr 4, zbiornik górny):

Krewetka boksująca
Krewetka boksująca

pustelnik, strzykwa trójkolorowa i krewetka modliszkowa (akwarium nr 5, zbiornik dolny):

Akwaria nr 4 i 5
Akwaria nr 4 i 5
Krewetka modliszkowa
Krewetka modliszkowa

homar hawajski (akwarium nr 6) i meduzy z gatunku Cassiopeia xamachana, które przypominają ukwiały (akwarium nr 7, zbiornik dolny):

W górnym akwarium możemy zobaczyć homara hawajskiego, w dolnym meduzy
W górnym akwarium możemy zobaczyć homara hawajskiego, w dolnym meduzy
Homar hawajski
Homar hawajski
Cassiopeia xamachana

Swój oddzielny zbiornik (akwarium nr 8) ma także babka bycza, którą mogliśmy zobaczyć także w zbiorniku dotykowym.

Babka bycza
Babka bycza

Akwarium poniżej (nr 9) zamieszkują natomiast cierniki, cierniczki i krewetki atlantyckie:

Górne akwarium zamieszkują babki bycze, dolne zaś cierniki, cierniczki i krewetki atlantyckie.
Górne akwarium zamieszkują babki bycze, dolne zaś cierniki, cierniczki i krewetki atlantyckie

Pozostałe sześć zbiorników umieszczonych jest w dużej „szafie” na końcu sali.

Akwaria 10-15, Sala Mokra

Akwaria 10-15, Sala Mokra

Możemy tu zobaczyć m.in. różanki, leszcze, okonie, raka błotnego (zwanego też krawcem):

Akwarium z rakiem błotnym

Akwarium z rakiem błotnym

Rak błotny

Rak błotny

Rak błotny

Rak błotny

węgorza europejskiego:

Akwarium nr 13 - tu możemy zobaczyć wegorza europejskiego

Akwarium nr 13 - tu możemy zobaczyć węgorza europejskiego

Węgorz europejski

Węgorz europejski

Ponadto w Sali Mokrej, przy samym wejściu, znajduje się specjalny zbiornik przedstawiający proces dynamiki morza – wpływ fal na linię brzegową i ekosystem stref przybrzeżnych Bałtyku.

O co chodzi z tym całym falowaniem?

O co chodzi z tym całym falowaniem?

Powyższy model przedstawia wycinek wybrzeża z obszaru Kępy Redłowskiej, wraz z przedstawicielami fauny i flory wystawionymi na ciągłe działanie fal.”
Przyznajemy, że takie fale w mikroskali też robią wrażenie!
W zbiorniku zobaczyć możemy m.in. dwa gatunki krewetki – atlantycką i bałtycką. Wszystkie okazy zostały złowione w porcie jachtowym (niedaleko Akwarium) przez pracowników Akwarium Gdyńskiego oraz dzieci uczestniczące w zajęciach dydaktycznych.

Sala Mokra to łącznie 15 zbiorników o łącznej pojemności 3,3 m3 wody. Sala ma powierzchnię 56,30 m2.
Jest to zdecydowanie jedno z najciekawszych i najatrakcyjniejszych miejsc w całym Akwarium.
Wszystkie elementy ekspozycji zostały zaprojektowane w taki sposób, aby umożliwić dzieciom swobodne zwiedzanie.
Formuła i kształt tego pomieszczenia jest efektem długotrwałych obserwacji i analizowania doświadczeń innych placówek tego typu w Europie i na Świecie. Jej głównym założeniem jest umożliwienie zwiedzającym, szczególnie dzieciom (ale nie tylko!) bezpośredniego kontaktu ze zwierzęciem, w tym przypadku rybami. Żeby uniknąć sytuacji, w której ktoś ze zwiedzających zbyt gwałtownie i brutalnie chciałby się „bratać” z rybami (a niestety, takie próby się zdarzają…), np. poprzez wyjmowanie ryb z wody (sic!), obiekt jest monitorowany i kontrolowany przez pracowników Akwarium, którzy w razie potrzeby pouczają i instruują zwiedzających, jak powinni się zachować.
Poza tym w sali znajduję się kilka tabliczek, informujących, co wolno nam robić, a czego robić na pewno nie powinniśmy.

Przede wszystkim - nie wyjmujmey ryb z wody!

Przede wszystkim - nie wyjmujemy ryb z wody!

Tak, ryby to też żywe istoty...

Tak, ryby to też żywe istoty...

Takich ekspozycji w Polsce wciąż jest niewiele, ale zapewne kwestią czasu jest, aż staną się one czymś całkowicie powszechnym. Póki co jednak polskie społeczeństwo nadal wymaga edukacji i przyuczenia do właściwego obchodzenia się ze zwierzętami – i właśnie rolą takich ekspozycji jest oswajanie zwiedzających ze zwierzętami.
Nie odwrotnie.

Sala Mokra - ryby na ścianach

Sala Mokra - ryby na ścianach

Słowem końcowym

Tak oto kończy się nasza wycieczka po Akwarium Gdyńskim. Dokładne zwiedzenie wszystkich sal i ekspozycji oraz wzięcie udziału we wszystkich weekendowych atrakcjach związanych z rafą koralową, zajęło nam ponad trzy godziny!
(na zwiedzanie w wariancie podstawowym wystarczyłoby jednak spokojnie półtorej godziny).
Wielkich oczekiwań przez przyjazdem do Gdyni nie mieliśmy, nie licząc oczywiście wielkiej dziesiątki, którą chcieliśmy tu zobaczyć. Koniec końców zobaczyliśmy niemal wszystkich, choć tylko ośmiornicę w „żywej postaci” :).

Ostatecznie Akwarium Gdyńskie zaskoczyło nas bardzo pozytywnie – bardzo ciekawy skład gatunkowy to jedno, znacznie ważniejsze jest natomiast to, jak poszczególne gatunki są eksponowane, a za to należą się gdyńskiemu Akwarium najwyższe słowa uznania. Ekspozycje są bardzo ciekawe, akwaria są duże, czyste i zadbane, aranżacje są bogate i pomysłowe – widać, że włożono w to wszystko dużo pracy i wysiłku, bo efekty są naprawdę bardzo dobre. Jest kilka miejsc, które przyciągają szczególnie – akwarium z ośmiornicą, zbiorniki w sali amazońskiej czy dotykowe zbiorniki w Sali Mokrej.
Ponadto sale dydaktyczno-edukacyjne: Sala Bałtycka i Muzeum Oceanograficzne oraz wszystkie plansze i tablice dydaktyczne – w połączeniu z niesamowicie rozbudowaną działalnością edukacyjną Akwarium (Sala Kinowa, laboratoria, Galeria…) daje to naprawdę imponujący efekt całości.
I co ważne – kontekst miejsca, w jakim zlokalizowane jest Akwarium Gdyńskie, nadaje mu szczególnego wyrazu i wiarygodności – nie jest to bowiem ot takie sobie akwarium, mieszczące się w centrum handlowym, jakiejś galerii czy w pawilonie w zoo. To samodzielna, duża jednostka, będąca akwarium samym w sobie, w dodatku położonym nad morzem, co widać bardzo mocno jeszcze zanim do Akwarium wejdziemy i już w środku. Zwłaszcza w Sali Bałtyckiej, skąd rozciąga się piękny widok na Zatokę Gdańską.
Bardzo miło zaskakuje też obsługa Akwarium – pracownicy są energiczni i uśmiechnięci i bardzo chętnie odpowiadają na pytania. Niby rzecz oczywista, ale praktyka naszych wojaży nauczyła nas, że nie zawsze i nie wszędzie tak jest.
Opuszczamy więc Akwarium Gdyńskie w pełni usatysfakcjonowani i ciekawi tego, jak będzie wyglądało to miejsce kiedy wrócimy tu ponownie. A wrócimy na pewno, tym bardziej, że w najbliższym czasie szykują się spore zmiany –  planuje się całkowite przekształcenie biurowej części budynku i zmiana jej przeznaczenia tak, by spełniała ona rolę wystawniczo – edukacyjno – gastronomiczną. Dobudowana zostanie również druga przeszklona rotunda. Lada dzień natomiast na ekspozycji pojawi się nowy lokator, który podczas naszej wizyty przebywał na kwarantannie na zapleczu – przyjechał (a) bowiem do Gdyni zaledwie dzień przed nami!

Jakby tego było mało, już po wyjściu z Akwarium Gdyńskiego, zaledwie kilkadziesiąt metrów od wejścia, spotykamy…

To się nazywa nieprzypadkowe spotkanie :)

To się nazywa nieprzypadkowe spotkanie 🙂

Tadzik macha na pożegnanie wielkiej ośmiornicy, a my ruszamy dalej – Akwarium Gdyńskie już za nami, ale mamy jeszcze trochę czasu, żeby pozwiedzać okolicę…

Mrówkojad w Gdańsku – epilog

Gdynię już zwiedziliśmy, a że mamy trochę czasu, ruszamy na Gdańsk – oliwskie zoo tym razem musimy odpuścić (musielibyśmy zostać w Trójmieście na weekend, a tym razem nie było tego w planie), ale żeby trochę pospacerować po centrum miasta – czemu nie! Zwłaszcza, że towarzyszy nam Pan Marek Nakonieczny, który wie o tym mieście więcej, niż niejeden przewodnik, a poza tym – co zwiedzanie z architektem, to zwiedzanie z architektem :).
Nie będziemy Was jednak zanudzać oprowadzaniem po mieście, zamiast tego podzielimy się kilkoma co ciekawszymi zdjęciami z naszego popołudniowego spaceru po Gdańsku:

Gdańsk - Brama Złota

Gdańsk - Brama Złota

W tle Bazylika Mariacka

W tle Bazylika Mariacka

Remont wieży Bazyliki Mariackiej

Remont wieży Bazyliki Mariackiej

Bazylika Mariacka - największa ceglana światynia w Polsce

Bazylika Mariacka - największa ceglana świątynia na świecie!

Hans Memling, Sąd Ostateczny - bodaj najcenniejszy obraz, jaki możemy zobaczyć w Polsce!

Hans Memling, Sąd Ostateczny - bodaj najcenniejszy obraz, jaki możemy zobaczyć w Polsce (kopia wisząca w Bazylice Mariackiej)!

(Oryginał, ze względów bezpieczeństwa, umieszczono w gdańskim Muzeum Narodowym).

Nabrzeże nad Motławą, w tle - Żuraw

Nabrzeże nad Motławą, w tle - Żuraw

Długi Targ - w tle Ratusz Głównego Miasta

Długi Targ - w tle Ratusz Głównego Miasta

Dwór Artusa

Dwór Artusa

Fontanna Neptuna

Fontanna Neptuna

Ratusz Głównego Miasta w Gdańsku

Ratusz Głównego Miasta w Gdańsku

A na sam koniec – coś ekstra, czyli sesja zdjęciowa Tadeusza, naszego pluszowego mrówkojada, z… gdańskimi lwami! I to aż czterema!
Tuz obok Bazyliki Mariackiej znajduje się bowiem Fontanna Czterech Kwartałów, zbudowana w 2009 roku, której główną częścią są cztery lwy – taka mała rekompensata, że miastu nie starczyło pieniędzy na prawdziwe lwy, na które od dawna czeka oliwskie zoo…

Fontanna Czterech Kwartałów

Fontanna Czterech Kwartałów

To nic, że sama fontanna kosztowała… ponad trzy miliony złotych. Ładnie wygląda, zwłaszcza nocą, gdy jest podświetlona.
Najlepiej jednak prezentują się same lwy, szczególnie w towarzystwie pluszowego mrówkojada:

Tadeusz - poskramiacz lwów!

Tadeusz - poskramiacz lwów!

Pluszowy mrówkojad niczego sie nie boi!

Pluszowy mrówkojad niczego się nie boi!

Przy Tadziku wszystkie lwy łagodnieją...

Przy Tadziku wszystkie lwy łagodnieją...

Numer z lwem...

Numer z lwem... (spokojnie, Tadzikowi nic się nie stało. Lwu też...)

Wszyscy kochają Tadzika...

Wszyscy kochają Tadzika...

No i z „prawdziwymi” lwami Tadziu nie mógłby sobie zrobić takich zdjęć do swojego albumu podróżnego…

Zapraszamy do galerii!

I to by było na tyle!
Zapraszamy jeszcze wszystkich do odwiedzenia naszych galerii, gdzie można znaleźć więcej zdjęć z naszej sobotniej wyprawy do Trójmiasta!

Gdynia – miasto

Akwarium Gdyńskie

Gdańsk – miasto

Reklamy

15 comments on “Mrówkojad w Trójmieście – na tropie rafy koralowej w Akwarium Gdyńskim. Część III.

  1. Świetna relacja i wszystko dokładnie opisane. Gratulacje.

    Wracając do zbiorników dotykowych to, mi takie coś pasowałoby w Toruńskim zoobotaniku, a dokładniej w ptaszarni. Zbiornik jest, tyle że z kolorowymi karpiami (chyba), ale pogłaskać ich raczej nie można.

  2. Wszystko fajnie ale widzę że spreparowane zwierzęta nadal mają takie zmaltretowane – np albatros wyglądający jakby wyszedł z kąpieli, albo rozczochrana foka i źle zaschnięta ryba … mogliby je trochę „odpicować”

    No i poza żółwiem nie widzę też opisu kraba pacyficznego – a były – co z nimi? Brakuje mi też jednej sali słodkowodnej ale to chyba ta która obecnie jest amazonią (były tam karpie, jesiotry, sumy…).

    • Ależ karpie, jesiotry i sumy zostały opisane! W drugiej części naszej relacji – sala „Wodne Zwierzęta Świata”, zwana tez ciemną. Ta sama, gdzie są rekiny i ośmiornica!

      • sorry – przeoczenie – jesiotry pamiętam że miały zbornik robięcy za ściankę działową – taki spory dosyć

        • Spory, ale raczej ze względu na długość, bo szerokością nie powala, podobnie jak ten, w którym pływają rekiny – oba zbiorniki są ustawione w poprzek sali. I niestety ekspozycyjnie dla nas były to jedne ze słabszych akwariów.

  3. Nie jestem wybitnym specjalistą od koszy na śmieci, ale ten w akwarium wygląda mi bardziej na delfina, niż rekina.

    • no ja Oceanarium ze Stralsundu wysłałem już kilka dni temu, Płock już też praktycznie gotowy ale jeszcze nie wysłany do redakcji – muszę dopracować jeszcze jedną rzecz – układ zdjęć których będzie dużo 🙂

      • Stralsund pojawi się najpóźniej we wtorek – pojawiłaby się wczoraj, ale nie mieliśmy jak jej umieścić, bo nie mieliśmy dostępu do strony przez trzy dni…

    • Cisza spowodowana była trzydniową wyprawą Redakcji w rejony, gdzie internet nie sięga (są takie…:), ale już wróciliśmy i od jutra wszystko wraca do normy!

  4. No, jak zwykle świetna relacja! Ma tylko jedną wadę: nabrałam ochoty na wizytę… 🙂 „Przez” Was lista miejsc do odwiedzenia w przyszłym sezonie robi się coraz dłuższa! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s