Mrówkojady w polskich ogrodach zoologicznych – ZOO Łódź

Nie, Łódź nie jest kolejnym po Płocku i Toruniu ogrodem, który zamierza hodować mrówkojady olbrzymie. Tak się składa, że w łódzkim ZOO mrówkojady już były – w dodatku aż cztery – tyle, że bardzo dawno temu…

Mrówkojad w Łodzi

Jak powszechnie wiadomo, obecnie mrówkojady olbrzymie można w Polsce zobaczyć w 3 ogrodach zoologicznych: w Poznaniu (3 sztuki), Warszawie (3 sztuki) i Opolu (2 sztuki). Trzy ogrody – osiem mrówkojadów.
W historii polskiej wiwarystyki jednak jeszcze trzy inne ogrody mogą się pochwalić, że swego czasu miały w swojej kolekcji mrówkojady: Płock, który zamierza do tej tradycji powrócić, Wrocław (który takich planów póki co nie ma) oraz ogród zoologiczny w Łodzi.
I właśnie o historii hodowli mrówkojadów w łódzkim ZOO postanowiliśmy pokrótce napisać dzisiaj.

Mrówkojady olbrzymie w łódzkim ZOO

Tradycja hodowli mrówkojadów olbrzymich w Łodzi nie jest szczególnie długa, ani też obfitująca w szczególne sukcesy. Przez ZOO przewinęły się w sumie 4 mrówkojady – samiec i trzy samice – które jednak przebywały w ZOO stosunkowo krótko. O narodzinach małego mrówkojada nie mogło być nawet mowy. Poza tym wszystko to działo się bardzo dawno temu, bo w l. 70.
Dawno temu, ale…prawda.

Pierwszy mrówkojad olbrzymi zawitał do łódzkiego ZOO we wrześniu 1970 roku. Była to samica, która przyjechała do Łodzi z wrocławskiego ZOO, gdzie notabene trafiła w 1969 roku, w ramach importu Ministerstwa Gospodarki Komunalnej. W chwili przybycia do Łodzi miała około półtora roku.
Pierwszy raz na wybiegu zewnętrznym pojawiła się w maju 1971 roku i przebywała na nim do 22 listopada. Podobnie w następnych latach. W łódzkim ZOO spędziła niestety tylko nieco ponad trzy lata – padła 8 listopada 1973 roku. Stwierdzono u niej liczne zmiany chorobowe.
W tydzień po przyjeździe do Łodzi, w wieku około półtora roku, samica mrówkojada ważyła 28,5 kg. W szczytowym momencie, 15 marca 1972 roku ( w wieku około trzech lat) ważyła aż 49 kg. W dniu padnięcia zaś ważyła 38 kg.

Podstawą diety pierwszego łódzkiego mrówkojada – a  warto dodać, że dieta ta była stosowana także wobec wszystkich późniejszych mrówkojadów w ZOO – były: płatki owsiane lub ryż gotowane na mleku z jednym jajkiem (dzienna porcja to około 2 -2,5 litra). Ponadto dwa razy w tygodniu otrzymywała  po 5 dkg mączniaków oraz po 25 dkg mięsa końskiego, gotowanego i mielonego. Jak to się ma do dzisiejszej diety (tzw. przepis magdeburski) – zobaczcie sami.

Drugi mrówkojad pojawił się w Łodzi bardzo szybko – bo już w tydzień po śmierci pierwszego. 16 listopada 1973 roku z płockiego ZOO przyjechała młodziutka samica, zakupiona w październiku w jednym z ogrodów w ówczesnym RFN. Przez miesiąc przebywała na depozycie w Płocku, po czym sprowadzono ją do Łodzi.
Niestety – i ona nie zabawiła w Łodzi zbyt długo. Po zaledwie półtorarocznym pobycie w łódzkim ZOO, 5 kwietnia 1975 roku padła z niewyjaśnionych przyczyn. Wtedy też osiągnęła swoją maksymalną wagę – 37 kg.

W międzyczasie łódzkie ZOO wzbogaciło się o trzeciego mrówkojada – 29 sierpnia 1974 roku z ZOO w Du Lac, we Francji, importowano dorosłego samca. W chwili przyjazdu ważył 28 kg. Niestety, jego pobyt w Łodzi był wyjątkowo krótki – w kilka miesięcy później, 26 stycznia 1975 roku, padł z powodu poważnych zmian chorobowych. Ważył 31 kg.

Czwartym -i ostatnim jak dotąd – mrówkojadem w historii łódzkiego ZOO była młoda samica, która przyjechała 16 lipca 1976 roku z Argentyny, w ramach wymiany z jednym z tamtejszych ogrodów zoologicznych (polskie ogrody – zwłaszcza płocki – utrzymywały wtedy z Argentyną bardzo dobre stosunki). Niestety – jej pobyt był najkrótszym z całej czwórki, gdyż przebywała w ZOO zaledwie dwa i pół miesiąca. Padła z powodu zmian chorobowych 1 października 1976 roku. Ważyła wówczas 24,5 kg.
Był to ostatni dzień, kiedy w łódzkim ZOO przebywał mrówkojad olbrzymi.

Przyszłość

Jak więc widać z powyższego zestawienia historia hodowli mrówkojadów olbrzymich w łódzkim ZOO jest raczej krótka – zaledwie sześć lat, zaszła – wszystko to rozgrywało się ponad 30 lat temu i nieobfitująca w spektakularne sukcesy – zwierzaki żyły krótko, nie udało się też ich rozmnożyć. Należy jednak dodać, że wówczas mrówkojady olbrzymie były znacznie rzadsze i zdecydowanie trudniejsze w utrzymaniu w ZOO, niż dzisiaj. Nie znano jeszcze tak dobrze potrzeb tych zwierząt, zwłaszcza żywieniowych, problemem były także kwestie związane z rozmnażaniem tych zwierząt, choć akurat w analogicznym okresie były sukcesy na tym polu w płockim ZOO. Niemniej w skali światowej sytuacja mrówkojadów w łódzkim ZOO była wówczas raczej typowa – minęło jeszcze trochę czasu, zanim mrówkojady ze zwierząt wyjątkowo trudnych w hodowli stały się już mieszkańcem trochę przynajmniej łatwiejszym w utrzymaniu :).
Minęło blisko 35 lat, a w łódzkim ZOO o mrówkojadach cicho – od bardzo dawna w ogóle się nie dyskutuje o ich ewentualnej obecności w ZOO, żaden też aktualnie brany pod uwagę plan nie zakłada ich przyszłej obecności. Priorytety są znacznie inne, poza tym na mrówkojady chrapkę mają akurat inne ogrody – wspomniane wcześniej Toruń i Płock, a ambitne plany rozszerzenia hodowli ma także Opole i Warszawa.
Łódź natomiast zapisuje się na kartach mrówkojadziej historii czterema mrówkojadami z dawnych lat:

samica (09.1970 – 08.11.1973)

samica (16.11.1973 – 05.04.1975)

samiec (29.08.1974 – 26.01.1975)

samica (16.07.1976 – 01.10.1976)

Jeśli ktoś z Czytelników posiada jakiekolwiek zdjęcia łódzkich mrówkojadów – czy to zrobione w ZOO, czy zeskanowane z jakiś archiwaliów – bardzo prosimy o kontakt z redakcją – czipsy.dwa@gmail.com

(Serdecznie dziękujemy Pani Anieli Graczowej z Działu Dydaktycznego ZOO w Łodzi za nieoceniona pomoc w dotarciu do historycznych już informacji na temat hodowli mrówkojadów olbrzymich w łódzkim ZOO i zebranie materiałów na ich temat ze starych indeksów zwierząt w jedną notkę. Doceniamy trud i chęć pomocy!).

A już niebawem przedstawimy losy mrówkojadów w ogrodach we Wrocławiu i Płocku, sięgniemy także do historii hodowli tych zwierząt w Warszawie i poznańskim Starym ZOO. Dzięki temu powstanie pierwsza kompletna lista wszystkich mrówkojadów w polskich ogrodach zoologicznych (Opole i Nowe ZOO w Poznaniu już przedstawiliśmy na stronie).

Reklamy

22 comments on “Mrówkojady w polskich ogrodach zoologicznych – ZOO Łódź

  1. Zaraz, zaraz….
    Plan przebudowy łódzkiego zoo, jak najbardziej przewiduję mrówkojady. Choć plany są jeszcze odległe to jednak są.

      • To widnieję na planach przebudowy zoo. Zresztą wysyłałem je wam.

        Inna sprawa i to ważniejsza, że raczej w tych pracach palce nie mieszali ludzie z ŁZ. Plan przebudowy zoo przyjęty przez radę miasta, był stworzony przez osobę z WZ. Stąd też w przebudowie zoo widnieje pawilon mrówkojada lub wybieg dla panter……czarnych panter -_- ……

        Kurczę też muszę bloga założyć, by móc jakoś mieć jakiś kontakt z zoo z mojego miasta :P. Nawet w zoo, wszyscy pracownicy są jak zjawy pojawia się i znikają i nawet pogawędzić nie można….
        Co prawda raz drogą mailową dostałem podsumowanie roczne zoo, ale potem już było krucho.

        • Nie, no o tych planach to my wiemy, tyle że nijak mają się one do tego, czego dowiedzieliśmy się od samego ZOO, a te informacje uznaliśmy za ważniejsze i bardziej wiarygodne.

          • Coś o innych planach może była mowa?
            Choć raczej nie zbaczaliście z tematu o łódzkich mrówkojadach.

          • Nie, tym razem rozmawialiśmy tylko o tym, jakie są szanse na mrówkojady w Łodzi w najbliższej przyszłości i czy są prowadzone jakiekolwiek „realne” działania w tym kierunku – otóż NIE :). Jeśli zaś chodzi o inne plany, to nie pytaliśmy, bo cała dyskusja tyczyła tylko powyższego artykułu i tzw. „sprawy mrówkojadów” :).

          • No cóż ale radni, wykonawca wizji zoo i s-ka, mają zdanie inne :).

            W sumie jednak dobrze, że nawet zoo o takich działaniach nie myśli. Ostatnio jakaś moda zaczyna być na posiadania tego gatunku(Płock i Toruń snują plany, Wrocław zapewne za jakiś czas ten gatunek mieć będzie). Jakoś byłem przyzwyczajony do tego, że to był gatunek możliwy dla nie wszystkich placówek. Kto wie czy za kilka lat połowa placówek w kraju będzie mieć ten gatunek w kolekcji. Mało możliwe ale….

          • Niech im będzie – dla nas nawet lepiej:). Ale masz rację – mrówkojad, z gatunku jak by nie było do niedawna jeszcze ekskluzywnego i stosunkowo rzadkiego w ZOO, robi się coraz bardziej popularny. Obecnie w Polsce jest w trzech ogrodach, dwa kolejne mają plany, żeby mrówkojady niebawem mieć i za kilka lat faktycznie w prawie co drugim polskim ZOO (5 na 12) mogą być mrówkojady. Tym bardziej, że ich hodowla w Polsce ma się naprawdę dobrze.

          • Jak tak porównałem plany Łodzi i Warszawy na łódzkie zoo to warszawska wersja podobała mi się dużo bardziej. Z jednej strony jest dużo ambitniejsza i bardziej czasochłonna ale z drugiej zachowuje charakter łódzkiego zoo – w formie klasycznej – dyrektor tamtejszego zoo natomiast planuje na nowych terenach wielkie wybiegi dla zwierząt strefy umiarkowanej w formie safari (na co ostatnio niektóre placówki się strasznie napaliły – zwłaszcza Wrocław, który na swoich 4 nowych hektarach chce mieć i słoniarnię i hipopotamiarnię i safari…) no i tu rodzi się pytanie czy dużo tańczy wariant Łodzi spełni oczekiwania i stanie się wielką atrakcją turystyczną? No bo ok tygrysy, niedźwiedzie itp mogą przyciągnąć gości. Od biedy w strefę umiarkowaną można wciągnąć jeszcze tereny górskie więc dochodzą pandy małe (drugi po mrówkojadzie gatunek do niedawna dla nielicznych a obecnie pospolity), irbisy, jakieś owce/kozy itp ale tu powoli kończy się lista tych ciekawszych zwierząt dla zwykłych gapiów… Zostaje nam bardzo bogata grupa jeleniowatych i różnych gryzoni ale one zazwyczaj są dodatkiem do czegoś a tu musiałyby stać się główną atrakcją. Warszawa stawia na to co zawsze przyciąga tłumy słonie, hipopotamy, nosorożce, pawilon tropikalny, tapiry, krokodyle docelowo oceanarium koszty ogromne ale szanse na spełnienie zadania ściągnięcia do zoo i ogólnie miasta większej ilości turystów dużo większe (zwłaszcza że placówka typu safari jest kawałek dalej….w Borysewie). Wersja taka pozwala też przywrócić Łódź do czasów świetności – swego czasu była to jedna z najlepszych placówek w kraju teraz zachowała wiele ciekawych gatunków ale pod wieloma względami stanęła (głównie chodzi mi o jakość wybiegów) … No i jeszcze 3cia wersja przebudowy zoo która co jakiś czas hucznie pojawia się w mediach przeniesienie zoo na tereny starego poligonu i włączenie go w wielki kompleks rozrywkowy – i to wszystko jedynie za kwotę jaka warte są obecne grunty zoo … pewnie wyszłoby może ponad 150/200 mln – tegoroczna hipotetyczna wycena przeniesienia trochę większej warszawskiej placówki ponad 1mld…

        • to może ja założę o W-wie i Płocku 😛 ale to powstałoby w 2gą rocznicę stworzenia strony 😛 Bo wtedy (o ile wszystko pójdzie po mojej myśli – sesja wrześniowa …) będę wiedział coś więcej o strukturach w zoo 🙂

          • O matko, strony jak grzyby po deszczu :). Jak nie było nic, tak teraz urodzaj, że hej! Ale to dobrze – bardzo dobrze :).

          • ale tu konkurencji z mojej strony się nie bójcie – przez ten rok jeszcze może się dużo rzeczy wydarzyć itp poza tym jeśli by się oczywiście dało prowadzone by to było jako podrozdział waszej strony 😛 bo na moje oko lepiej wszystko zgromadzić w 1 miejscu niż mnożyć strony które po jakimś czasie zamierają (ogrody zoologiczne chyba już przestały pracować z tego co widziałem) – a że moja strona miałaby się opierać głównie na galerii (typu tej którą zrobiliście dla Poznania) to myślę że ciekawie by się wzajemnie uzupełniały (bo literat ze mnie marny)

            kończąc swój wywód niech przestanie w końcu tak potwornie lać za oknem bo do zoo nie można iść 😛

  2. Ciekawe…….. A Wy te informacje zdobyliście w Zoo?Ja bym chciał założyć bloga o Krakowskim Zoo, ale nie wiem skąd brać informacje na temat zwierząt.Myślałem o e-mailach, ale nie wiem czy wgl mają czas żeby odpisywać na pytania o zwierzęta.

    • Informacje z notki o mrówkojadach w łódzkim ZOO – jak zresztą zaznaczyliśmy na końcu artykułu – pochodzą z materiałów archiwalnych łódzkiego ZOO, które na naszą prośbę udostępniła nam Pani Aniela Graczowa z łódzkiego ZOO. Prośbę i zapytanie wysłaliśmy mailem, trochę z Panią Graczową korespondowaliśmy, aż uzyskaliśmy interesujące nas informacje.
      Jesli zaś chodzi o informacje na temat ZOO w ogóle – to źródeł zdobywania informacji są dziesiątki – prasa, media, bezpośrednie wizyty w ZOO, rozmowy z pracownikami i osobami związanymi z ZOO, posiadanie „zaprzyjaźnionych kontaktów” (my mamy takie choćby w Opolu, Gdańsku, Toruniu, Poznaniu i Warszawie), wysyłanie pytań drogą mailową, telefoniczną i listowną, wreszcie wszelkie fora, strony internetowe no i nasi drodzy czytelnicy, na których zawsze można liczyć.
      Trochę możliwości jest i sporo się trzeba napracować, ale z czasem można wyrobić sobie trochę kontaktów, które na pewno ułatwią prowadzenie strony i uzyskiwanie informacji.

  3. Założyłem bloga na temat Zoo w Krakowie.Na razie jest byle jaki bo nie mam zabardzo czasu żeby go doskonalac, ale może wieczorem pozmieniam na nim i dodam coś na temat hien w Zoo.informacje zdobyłem drogą mailową ^^

    • Będziemy się przyglądać! W razie co, służymy radą/pomocą/co tam będzie potrzebne. Tym bardziej, że Twój blog powstał dokładnie w…rocznicę powstania naszej strony :).
      Ale o tym jeszcze dzisiaj wspomnimy:).

      • Heh no więc…….. chciałbym wiedzieć czy w Poznaniu, Łodzi albo Płocku są hieny.Jakoś ostatnio mnie zaciekawiło to zwierzę, a poza tym to przydałoby się do notki 🙂

          • No ja ostatnio robiąc listę zwierząt które sprowadziłbym do zoo którym bym zarządzał umieściłem właśnie hieny pręgowane – na żywo nie widziałem ale na zdjęciach prezentują się świetnie ;D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s