Poznańskie mrówkojady w akcji! – z wizytą u Eskado, Guapy i…

Nareszcie! Długo musieliśmy czekać, ale w końcu się udało – podczas wczorajszej wycieczki do Nowego ZOO udało nam się w końcu zajrzeć do chatki mrówkojadów. Radości z tego niezwykłego spotkania było co niemiara, ale jeszcze więcej było…mrówkojadziej śliny na palcach!
Ale do tego jeszcze dojdziemy…

Eskado i Guapa na swoim wybiegu na tyłach chatki mrówkojadów

Z mrówkojadami w Poznaniu nie jest łatwo – wie to praktycznie każdy, kto choć raz odwiedził Nowe ZOO w ciągu ostatniego roku. A to mrówkojady chowały się w krzakach i nie można ich było zobaczyć (lato 2009), a to Guapa była w ciąży a później urodziła młode – i też nie można jej było zobaczyć (jesień-zima 2009), a to nadeszła zima – a w Nowym ZOO nie ma pawilonu zimowego dla mrówkojadów, a ich chatka jest niedostępna dla zwiedzających (zima 2009-2010), a to doszło do konfliktu na linii mrówkojady-pozostali mieszkańcy wybiegu Ameryki Południowej (wiosna-lato 2010) i mrówkojady można było zobaczyć na wybiegu okazjonalnie.
Nam w całym 2010 roku – przy niezliczonej ilości wizyt w Nowym ZOO – tylko dwa razy udało się zobaczyć mrówkojady na głównym wybiegu. Kilka razy odwiedziliśmy je w ich chatce lub na tyłach wybiegu, niemniej przeciętni zwiedzający mogli mrówkojadów nie zobaczyć wcale – chyba że przez lornetkę, jak przechadzają się na wybiegu przy chatce właśnie. Narzekali wszyscy, a ZOO nie bardzo mogło sobie z problemem poradzić. Wreszcie postanowiono wybieg Ameryki Południowej podzielić i przeciągnięto na całej długości wybiegu siatkę – od chatek zwierząt, aż do ogrodzenia od strony ścieżki wiodącej do słoniarni. Mniejsza część, przylegająca do wybiegu czepiaków czarnorękich, została przeznaczona dla mrówkojadów.

Podzielony na dwie części wybieg Ameryki Południowej

Te jednak na wybiegu pojawią się dopiero wtedy, gdy zakupiona i zamontowana zostanie specjalna brama – na razie w ogrodzeniu znajduje się wolne miejsce, w którym stanie brama, a przez które póki co przechodzą zwierzęta. Kiedy brama się pojawi i kiedy na wybiegu pojawią się mrówkojady? Być może już w następnym tygodniu!
Czekamy zatem i w jeszcze trochę cierpliwości uzbroić się proponujemy innym zwiedzającym, my tymczasem okrążamy pawilon czepiaków i zachodzimy do chatki mrówkojadów, gdzie na tylnym wybiegu spacerują właśnie…Eskado i Guapa!

Guapa i Eskado

To pierwsze nasze tak bliskie z nimi spotkanie od czasu naszej specjalnej wizyty w chatce mrówkojadów…8 kwietnia! Trochę czasu minęło, ale doczekaliśmy się. Eskado i Guapa przez kilka miesięcy przebywały w oddzielnych pomieszczeniach i na oddzielnych wybiegach i dopiero niedawno zostały ponownie połączone. Widać jednak, że zwierzaki tęskniły za sobą, bo Eskado usilnie zaczepiał Guapę i cały czas za nią chodził. Ta niewiele robiła sobie z jego zaczepek i albo wygrzewała się w słońcu:

Guapa opalająca się...

albo chowała za krzakami:

Zabawa w chowanego:)

albo szukała smakołyków (patrz: mrówek:) w ziemi:

Gdzie jest coś do jedzenia?

Tymczasem Eskado ganiał po całym wybiegu albo płoszył biegające za ogrodzeniem, po dużym wybiegu, wikunie…

Mina pod tytułem: co by tu zmajstrować?

Eskado w pełnej krasie

Oba mrówkojady pozują nam także do zdjęć portretowych – sami możecie ocenić, który ładniejszy:).

Eskado

Guapa

Co więcej – jesteśmy tak blisko naszych mrówkojadów (dzieli nas tylko siatka, ale co tam), że mamy możliwość kolejny raz z bardzo bliska im się przyjrzeć.
Oto kilka zbliżeń:
– na uszka

Uszy mrówkojada może i nie są zbyt duże, ale piękne!

– na pyszczek

Pyszczek za to jest długaśny i równie cudny!

– i na pazurki…

Pazury mrówkojada są długie, mocne i ostre...

Bliskie spotkania z mrówkojadem!

Nic to jednak wobec bezpośredniego kontaktu z naszymi ukochanymi stworami. Oto bowiem usilnie chciała się z nami pobawić Guapa, która co raz to przekładała pyszczek przez siatkę i…no właśnie – oblizywała palce niczym lizaki :).

Wrażenie – piorunujące, a bezcenne. Poruszający się z niesamowita prędkością język Guapy w kilka minut dosłownie oblepił palce kleistą śliną, którą wcale nie łatwo było zmyć. Guapa wprost uwielbia oblizywać i ssać palce, co jest zresztą efektem tego, że w dzieciństwie była karmiona butelką.

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest być mrówką wsysaną przez 70-centymetrowy język?

No to macie...

Przy okazji Guapa demonstruje także swoje imponujące pazury, które jak gdyby nigdy nic, opiera o siatkę…

Jest na czym się oprzeć...

Robią wrażenie – zwłaszcza z bliska:

Ktoś ośmieli się podskoczyć?

Kogoś nam w tym momencie przypomina

Tymczasem za ścianą…

A za ścianą śpi sobie w chatce nie kto inny, jak najmłodszy z poznańskich mrówkojadów – urodzona 28 września 2009 roku samiczka, która otrzymała imię Felice (z wł. ‚szczęśliwa’). Mała została już oddzielona od Guapy i będzie teraz przebywać sama. Jest już bowiem na tyle duża, że może się usamodzielnić, a wspólne przebywanie na jednym wybiegu z Eskado nie wchodzi w grę – aby wykluczyć możliwość ewentualnego zbliżenia między nimi.
Gdy zatem mrówkojady niebawem pojawią się na dużym wybiegu, nie zobaczymy całej trójki razem, będą bowiem wypuszczane rotacyjnie – raz Eskado z Guapą, a raz sama Felice. Wczoraj  nie udało nam się zrobić jej żadnego zdjęcia, gdyż smacznie spała w swojej chatce, a szkoda, bo mocno już podrosła od naszego kwietniowego z nią spotkania:

Mały mrówkojad - Nowe ZOO Poznań

Felice - zdjęcie z 8 kwietnia 2010

Mamy nadzieję, że jeszcze tego lata zobaczymy całą mrówkojadzią rodzinę – nawet jeśli nie równocześnie – na dużym wybiegu, a cały bałagan wokół tzw. sprawy mrówkojadów wreszcie się zakończy.
Mało kto ma bowiem możliwość takiego spotkania z najwspanialszymi mieszkańcami Nowego ZOO – a każdy zasłużył, aby móc się z nimi spotkać.
A na koniec – najlepszy z najlepszych, czyli – Eskado w akcji!

Kto jest najlepszym mrówkojadem na świecie?

Reklamy

10 comments on “Poznańskie mrówkojady w akcji! – z wizytą u Eskado, Guapy i…

  1. Bezpośredni kontakt ze zwierzęciem, i to jeszcze nie kotkiem ani pieskiem, to coś czego nie zapomni się już przynajmniej wiele lat :).
    A moim zdaniem oba równie piękne! A pazurki faktycznie niezwykle okazałe:). Pozdrawiam!

    • Oj, prawda! Wszystkie nasze dotychczasowe spotkania z mrówkojadami – nie tylko Eskado i Guapą, ale także mrówkojadami z Opola i Warszawy to fantastyczne wydarzenia i zawsze żałujemy, że nie możemy „naszych mrówkojadów” zabrać ze sobą. Tym bardziej jednak zawsze czekamy na kolejną wyprawę do nich!

    • Na razie na pewno zostanie w Poznaniu – nie ma jeszcze żadnych planów, odnośnie do jego przyszłości, nie ma też na razie mowy o wyjeździe. Felice na pewno zatem do następnej wiosny zostanie w Poznaniu, a co potem? Być może wyjedzie, ale za wcześnie jeszcze na takie przypuszczenia, bo powtarzamy – żadnych decyzji jeszcze w tej sprawie nie było.
      Póki co zatem Eskado, Guapa i Felice zamieszkają na dobre na wybiegu Ameryki Południowej, gdzie po narodzinach tapira Cypiska robi się naprawdę tłoczno:)

      • Sparować ja z warszawskim malcem i razem, wysłać do Torunia/Płocka – niech się teraz ogrody ścigają który pierwszy postawi pawilon dla mrówkojada 🙂

        • Ha, kto wie, może tak będzie?
          Z naszych informacji wynika, że Toruń będzie przed Płockiem, choć i tu, i tu trochę to jeszcze potrwa. Tymczasem maluch zostaje w Poznaniu. Nie zapominajmy też, że to koordynator gatunku decyduje który okaz wyjeżdża do którego ZOO, wszystko więc będzie zależeć od niego. Póki co jednak nikt w Poznaniu nie mówi jeszcze o „pozbyciu” się małego mrówkojada – pamiętajmy, że w wyniku takiej a nie innej sytuacji „wybiegowej”, nie licząc pracowników poznańskiego ZOO, chyba tylko my widzieliśmy małą Felice z bliska…
          Niech się więc i inni zwiedzający nią nacieszą, choć trochę…
          A my wpadamy do niej w odwiedziny już w piątek rano!

          • Brak ogólnodostępnego pawilonu dla zwierzęcia takiego jak mrówkojad to porażka. Zwierzęta te kochają sen (przynajmniej w W-wie) i gdyby ich pawilon był niedostępny to dopiero w berlinie zobaczyłbym pierwszy raz mrówkojada na żywo.

            A co do transportu mrówkojadów to decyduje oczywiście koordynator ale zawsze placówki i koordynator starają się transportować zwierzęta na jak najmniejsze odległości a o ile się dobrze orientuję warszawskie i poznańskie stada pochodzą z 2 zupełnie różnych linii rozwojowych.

          • Brak dostępu do chatki mrówkojadów w poznańskim ZOO to katastrofa, a nie porażka – od samego początku na to utyskiwaliśmy. Tłumaczenie, że „tak to zostało kiedyś zbudowane, jako forma tymczasowa, a potem nie było już pieniędzy na budowę ‚właściwego’ obiektu” – do nas nie trafiają. Ale co zrobić, gdy zwierząt nie można zobaczyć nawet na wybiegu, tak, jak to było w ciągu ostatniego roku. Może teraz w końcu się coś zmieni, ale chatki w formie dostępnego dla publiczności pawilonu na pewno nie doczekamy się w najbliższych latach…
            Wszystkie mrówkojady – i te w ZOO, i te na wolności – to ogromne śpiochy. Śpią nawet do 20 godzin na dobę, a rekordzistą w tej dziedzinie jest Eskado.
            Szczerze – gdyby nie nasze „wejścia”, to poznańską trójkę widzielibyśmy w tym roku dwa razy na wybiegu (i to tez tylko Eskado!), poza tym wiele razy, ale z daleka, jak chodzą po swoim przedwybiegu przy chatce. Ale wtedy potrzebna jest lornetka…

          • zoo nie ma warunków na eksponowanie tych zwierząt a je trzyma … trochę nie fair w stosunku do innych placówek które czekają na szarego futrzaka i nic nie chce robić w kierunku poprawy tej sytuacji – no może poza wygrodzeniem im osobnego wybiegu

          • Ale to jest niestety główny problem poznańskiego Nowego ZOO – praktycznie brak jest tu jako takich pawilonów, nie tylko zimowych, ale w ogóle. I tak, zimą, czy podczas snu zwierzaka, nie zobaczymy nie tylko mrówkojadów czy tapirów, ale też żyraf (pawilon żyraf jest, ale niedostępny dla zwiedzających) – paranoja jakaś, trochę…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s