Największa galeria zdjęć z Nowego ZOO w Poznaniu już gotowa!

Trochę to trwało, ale daliśmy radę – po utworzeniu galerii zdjęć z 10 ogrodów zoologicznych i placówek towarzyszących w całej Polsce, zakończyliśmy wreszcie prace nad wielka galerią zdjęć z poznańskiego Nowego ZOO.
Grubo ponad rok kompletowania najlepszych i najciekawszych fotografii i dziesiątki wizyt w Nowym ZOO umożliwiły stworzenie niemal kompletnej galerii zdjęć – udało nam się zebrać materiał fotograficzny dotyczący praktycznie wszystkich obiektów, miejsc i ogromnej większości gatunków, zamieszkujących Nowe ZOO nie tylko obecnie, ale też w przeciągu minionych kilkunastu miesięcy.
Byłoby tego więcej, ale wcześniejszy brak aparatu cyfrowego i ostra selekcja przy doborze zdjęć zrobiły swoje :).

Perewiazka - kilka miesięcy czekaliśmy, żeby zrobić jej taką fotkę...

Nasz zbiór zdjęć z Nowego ZOO to obecnie 5 tysięcy unikalnych fotografii, na których udało nam się udokumentować praktycznie całe ZOO – od każdego jednego mieszkańca Insektarium, po kilkaset zdjęć naszych ukochanych mrówkojadów. Postanowiliśmy zatem wybrać te najlepsze, najciekawsze i najistotniejsze i zebrać je wszystkie w jednej galerii, aby dać choćby namiastkę tego, jak wygląda – i wyglądał – Nowy Ogród Zoologiczny w Poznaniu.
Galeria na dzień 02.08.2010 liczy sobie 1549 zdjęć, które pogrupowaliśmy w 50 folderach – wg gatunków (mrówkojad, słoń), grup gatunkowych (sowy), grup regionalnych (fauna Australii), pawilonów i obiektów (insektarium, motylarnia) czy występowania na terenie ZOO (wielbłądy dwugarbne, koń Przewalskiego i susły moręgowane, które zamieszkują teren za słoniarnią). Jest też miejsce dla takich kategorii jak przyroda naturalna w ZOO czy infrastruktura ogrodu.
Galeria, co oczywiste, będzie stale aktualizowana.
Zapraszamy!

Galeria zdjęć z poznańskiego Nowego ZOO

Kapibary

Pawilon małych ssaków

Sitatungi i dzioborżce abisyńskie

Tomi, nilgau, aksis, milu i mundżaki

Tapiry anta

Perewiazka i norka europejska

W drodze do ZOO

Motylarnia

Kolejka

Paw

Lemury katta

ZOO zimą

Wybieg Ameryki Południowej – wybieg, nandu szare i wikunie

Wydra

Żubr

Mrówkojady

Ostronosy rude

Gatunki, których już nie ma w ZOO

Wolne ptactwo wodne i stawy

Tygrysy syberyjskie

Słonie i słoniarnia

Sowy

Karakale

Maki szary, wari rudy i lemury czerwonobrzuche

Foka pospolita

Wielbłądy dwugarbne, susły moręgowane i koń Przewalskiego

Makaki japońskie

Bizon leśny

Małe drapieżniki (jaguarundi, kuna żółtogardła, żeneta i łasza palmowa)

Dziecięce ZOO

Marabut

Czepiaki czarnorękie

Insektarium

Przyroda w ZOO

Siki wietnamskie i woliera dzioborożca białodziobego

Czerwonaki chilijskie, bociany i żurawie

Kuraki i inni mieszkańcy tzw. wolier kuraków

Sawanna afrykańska

Ostronosy białonose

Woliera bielików olbrzymich

Surykatki, pieski preriowe i koszatniczki

Ptaki drapieżne z wolier między małymi drapieżnikami a insektarium

Ptaki z wolier naprzeciwko wyspy lemurów i z wolier między insektarium a wybiegiem żubrów

Nosorożce białe

Fauna Filipin

Fauna Australii

Pawilon zwierząt nocnych

Infrastruktura i okolice wejścia do ZOO

Małe drapieżniki (ryś, pantera śnieżna, kot amurski, żbik, manul i kotofretka)

Otocjony

Reklamy

21 comments on “Największa galeria zdjęć z Nowego ZOO w Poznaniu już gotowa!

    • To określenie umowne – chodzi raczej o fragment ZOO, określany w ten sposób – woliery małych drapieżników, a tak się składa, że jest tam tez pantera śnieżna.
      Podobnie zresztą z tzw. wolierami kuraków, gdzie jest też kilka innych gatunków ptaków…

    • Ale to też niestety pewna niekonsekwencja w rozlokowaniu mieszkańców ZOO – sowy są w trzech różnych miejscach, ptaki drapieżne też, sęp płowy wciśnięty jest w ciąg sowich wolier, ale to drobiazgi, choć stwarzają małe problemy choćby przy tworzeniu takich folderów…

      • O sowach to mi nic nie mówcie – w Warszawie do niedawna były one wszędzie – teraz nie jestem pewien ale zostały chyba tylko w 2 miejscach – rozumiem że to cenny i ciekawy gatunek, że polskie placówki mają liczne sukcesy w ich hodowli … ale czy na serio muszą one być upchnięte w każdym możliwym miejscu – stworzenie w jednym miejscu porządnych wolier dla sów byłoby i ciekawsze dydaktycznie i atrakcyjniejsze wizualnie. Można by porównać te gatunki a jak mają nadwyżki to mają zaplecza i niech tam je trzymają a tu dadzą jakieś nowe gatunki. Swoja drogą czy w Polsce są jakieś egzotyczne sowy?

  1. moim zdaniem brakuje troszke zdjęć samych wolier czy wybiegów, co nie zmienia faktu ze sam pomysl stworzenia takich galerii godny podziwu

    • Docelowo każdy wybieg i każdy obiekt posiada swoje zdjęcie. Staraliśmy się zrównoważyć zdjęcia zwierzaków ze zdjęciami miejsc, w których przebywają, ale jeśli uważasz, że tych drugich jest zbyt mało – przejrzymy i zobaczymy co trzeba by było uzupełnić.

  2. Egzoty : Syczki indyjskie, puchacz wirgiński, puszczyki brunatne…

    Sowy u was widziałem w trzech miejscach.

    Jarzębata i puszczyk w wolierach okalających ptaszarnie.

    Puchacz nieopodal kuraków.

    Puszczyki i s-ka w miejscu, gdzie ich miejsce.

    Jak się powszechnie mówi, hodowla sów jednak łatwa nie jest.

    Jeszcze kilka lat temu, był urodzaj na młode sowy. Jeśli jakieś gatunki się rozmnażały, to przede wszystkim puchacze, potem śnieżne, na końcu może płomykówki i puszczyki.

    Dziś, sytuacja się zmienia. Odnotowywane są lęgi wciąż s. śnieżnych i puchaczy, ale także p. mszarnych, p. uralskich, s. jarzębatych.
    I to są sukcesy.

    Jeśli jesteśmy przy sowach…
    Jak w Poznaniu ulokowane są woliery tych ptaków ?
    Woliera przy wolierze w jednym ciągu, czy jakoś inaczej ?

    • W Poznaniu woliery sów znajdują się w trzech punktach ZOO:
      1. Między wybiegiem Ameryki Południowej a chatką tygrysów. Możemy tam zobaczyć oprócz „ptaków krajowych” (kulon, trzmielojad) uszatkę jarzębatą, puszczyki uralskie, puchacza, puszczyka zwyczajnego, syczki, sowy jarzębate. Wcześniej był też puchacz wirgiński, Marlon, niestety padł 😦
      Ptaki zamieszkują ciąg połączonych ze sobą wolier.
      2. Głowny kompleks sów, między pawilonem małych ssaków a insektarium. Tu zobaczyć można większość gatunków: puchacza, sowy jarzębate, sóweczki, syczki, włochatkę i płomykówki. Sowy zamieszkują ciąg połączonych wolier (co ciekawe, między nimi znajduje się jeszcze woliera…sępa płowego…).


      3. Kompleks wolier między insektarium a wybiegiem żubrów. Tu mamy woliery po dwóch stronach ścieżki – z jednej strony, oprócz kilku innych ptaków drapieżnych, są: sowa śnieżna, sowy jarzębate (trzeci raz!), z drugiej w podobnym kompleksie połączonych wolier puszczyki mszarne i uralskie (rozdzielone wolierą kani czarnej…).

      Wszystko trochę zatem w jednakowym stylu i bez szczególnego zmysłu kompozycyjnego. Szkoda tym bardziej, że akurat w obszarze oznaczonym jako pkt. 2 znajduje się duża plansza poświęcona polskim sowom, które można zobaczyć w Nowym ZOO. Tyle, że jeszcze w dwóch innych miejscach…
      Warto dodać, że rozkład sów w wolierach ulega co jakiś czas drobnym zmianom.

  3. Dużo macie jarzębatych, po po prostu b. dobrze się u was mnożą.
    Wszyscy chętni w Polsce, zostali obdarowani waszym przychówkiem.
    Parę placówek dodatkowo sprowadziło drugiego osobnika do pary, ze stołecznego zoo, które także ostatnio odchowało sporo młodych.

    Widzę, też że główne pary sów(mszarne i uralskie), są oddzielone innym gatunkiem. I to mnie właśnie ciekawiło.

    W wielu przypadkach, nie dochodzi do lęgów suw, gdy gatunki są obok siebie. tak było w niejednym przypadku.

    • Akurat sowy to mocny punkt poznańskiego ZOO – najwięcej gatunków, najwięcej sztuk i najwięcej przychówków. No i masa „transferów” do innych ogrodów.
      Hm, no widzisz, jakoś nam do głowy nigdy nie przyszło, że takie mogą być powody rozdzielenia wolier sów zupełnie innym ptasiorem.
      Tych „rozdzieleń” jest kilka” puszczyki mszarne i uralskie rozdzielone są kanią czarną, wspomniane wcześniej sowy z pkt. 1 trzmielojadem i kulonami.

      • Obecnie Płock gromadzi swoja kolekcję – stopniowo się ona powiększa. Za kilka lat pewnie będzie robiła niezłe wrażenie. Tam o ile się dobrze orientuję wszystkie są zgromadzone w 1 miejscu. Ogólnie Płock i Łódź szanuję za to że poradziły sobie z ptactwem – mają one tam swoje miejsce i nie dominują w zoo. W warszawie są rozmieszczone chyba w najbardziej dziwaczny sposób na świecie – czekam tylko aż wywalą kozy karłowate z wybiegu obok koni Przewalskiego i tam powstanie woliera bo to obecnie jedyny odptasiony kawałek. zastanawia mnie natomiast czy nie oplacałoby się wprowadzić ptaków do hipopotamiarni- i zrobić tam gatunek prezentujący cały biotop – są już ryby (co prawda gatunki z kosmosu) więc może i dla ptaków by się miejsce znalazło – w prawie identycznym pawilonie w Berlinie razem z hipopotamami pływa jakiś gatunek gęsi.

  4. Teoretycznie, można by było ten manewr spróbować. Kazarki, gęsiówki, te gatunki często dzielą wewnętrzne lokum z hipopotamami. Ciekawą opcja mogły by być także mniejsze gatunki czapli, np. złotawe. Te często mieszkają w budynkach wewnętrznych nosorożców, w zachodnich ogrodach zoologicznych.

    Choć ogółem lubię ptaki w zoo, to jednak w W-wie, ich rozmieszczenie też dało mi w kość. Wychodzę z danej alejki, okazuję się jakieś woliery minąłem, bo były z drugiej strony no i wracam się.
    W innym miejscu okazuję się, że za jedna wolierą kilkanaście metrów dalej jest kolejna woliera, no i też powrót.
    No ale cóż, począć ptaki są domeną stołecznego zoo.

    • Ja wolę wersję że fauna Azji jest domeną zoo 😛 W warszawie mam wrażenie że jak mają za duży kawałek wolnego miejsca to wstawiają tam wolierę.

      Np orłany. Bardzo ladna – ale mała – woliera nowo wybudowana a stoi koło nosorożca pancernego… mi w tym miejscu pasowałby mały pawilon dobudowany symetrycznie do starej słoniarni z przeznaczeniem dla tapirów malajskich, najlepiej jeszcze z podziemiami albo piętrem gdzie prezentowane byłyby jakieś gady, płazy i małe ssaki, z rejonu Indochin. Orłan natomiast pasowałby np w okolicach ptaszarni, albo w pobliżu wolier kondorów – tam mogłoby powstać centrum ptaków drapieżnych. 2gi absurd – bieliki koło wydr – rozumiem że ptaki nie latają i szans na przychówek pewnie też nie ma ale woliera mogłaby być większa no i nie w tym miejscu – lekko tu nie pasuje. Ok może mieszka na podobnym terenie co wydry, niedźwiedzie i foki ale ten fragment zoo nigdy nie był przeznaczony dla ptaków…. o ile żurawie koroniaste (mieszkające na starym wybiegu reniferów) nie rażą bo mają otwarty wybieg no i są na przeciwko flamingów to orły nie pasują tam ani historycznie, ani architektonicznie… Ciąg 3 wolier przed ptaszarnią – nowa dla papug i czubaczy hełmiastych, czubaczy rudych i orłów stepowych są często omijane przez zwiedzających – pewnie wiele osób nawet nie wie że coś takiego tam jest. Dalej Kuraki mające ładne wybiegi ale zajmujące cenny teren – moim zdaniem idealne miejsce dla nich byłoby nieopodal kondorów w szpalerze wzdłuż płotów – idąc w kierunku akwariów nie mijamy poza kondorami żadnych zwierząt… pomińmy już kwestię ze najchętniej ograniczył bym ich liczbę do tych cenniejszych i ciekawszych gatunków ale za to postawił każdemu apartament podobny do tego w którym mieszka olśniak. Zostały jeszcze papugi wiele gatunków bardzo fajnych – kilka zbędnych – miejsce nawet spoko bo między kondorami a ptaszarnią, ale to co razi to wielkość klatek – mniejszych się już chyba nie dało zrobić bo by zoo z EAZA i WAZA wywalili. Dalej stawy – flamingów przydałoby się więcej, resztę ptaków można by lepiej wyeksponować, stawy są strasznie zaniedbane – jest ich za dużo. Ptaków natomiast jak na lekarstwo – na szczęście maja podobno być niedługo modernizowane – ja bym to widział tak – osobne zostawić tylko flamingom i pelikanom resztę połączyć w 1 wielki na którym powstałoby kilka nowych wysepek dla małp, a na stawy wpuścić dużo łabędzi, białe czarne, małe, czarnoszyje nie po 2 a po kilka. nad stawem zrobić kładkę i będzie świetny efekt. Woliery małych drapieżnych – wiem że wyglądają paskudnie ale są to chyba jedne z moich ulubionych wolier – zawsze dobrze widać ptaki – nie zaburzają ładu architektonicznego ogrodu, są ciekawie urządzone – zwłaszcza ten stary piec (u pustułek?) mi się podoba. Przydałoby się wymienić siatkę. Bardzo fajna jest też woliera ibisów czerwonych czapli złotych itd – typowa zoologiczna woliera prezentująca fajne gatunki. Sowy – szkoda że odwrócone tyłem do alejki – dużo wody w Wiśle upłynęło zanim odkryłem że są tam jakiekolwiek zwierzęta. No i jeszcze jedna może nie ptasia rzecz ale dział hodowlany jest strasznie zaniedbany – jest tam za dużo drzew – jedna aleja jest niedostępna dla zwiedzających chociaż oddziela 2 budynki – w jednym miało powstać w październiku zeszłego roku muzeum państwa Żabińskich – w ich starym domu – obecnie widać tylko tabliczki o zakazie wstępu – zoo mogłoby budynek jakoś odremontować, pomalować i na serio zrobić tam muzeum – nie tylko rodziny dyrektora ale też samej placówki – dom jest na tyle duży że zmieściłoby się tam kilka tablic z historią zoo i zdjęciami najciekawszych okazów jakie przewinęły się przez zoo. Te małe obskurne klatki w których często przesiadują małe lemury lub surykatki wypadałoby lepiej schować – np za żyrafiarnią na zapleczu – rażą w oczy (dla niewtajemniczonych – blaszane klateczki wielkości ToiToi’a). Odzyskane miejsce pasowałoby na nowe woliery dla papug – z dostępnym pawilonem zimowym. lub na wybieg danieli – a na obecny wybieg wprowadziłbym jakieś ciekawsze gatunki. Ups chyba trochę dużo tego wyszło – stworzyłem własny rozwojowy masterplan dla W-wy no ale może ktoś z zoo to przeczyta i uwzględni jakieś uwagi – chociaż te o gęsiach u hipopotama 😛 – muszę zebrać wszystkie swoje pomysły do kupy i opublikuję z nich książkę – albo nawet całą serię 😛

      • Ja tylko napiszę, że rzeczywiście ze wszystkich wolier ptasich, ta bielików mi do gustu nie przypadła.
        Tzn, bardziej mi nie przypadło miejsce w którym się ona znalazła.

  5. Tak, ta woliera z bielikami obok wydr w Wawie to nieporozumienie jakieś. Pomyślałam, że może one tam są tymczasowo, bo leczone czy coś… ale z tego, co mówicie to wygląda na to, że one specjalnie tam są.

    W-wiak – to jest niezłe, wyślij im to do zoo! Może akurat ktoś wpływowy przeczyta.

      • Jeśli Twoja determinacja będzie wprost proporcjonalna do ambicji i skromności – masz szansę zostać najmłodszym dyrektorem ZOO w Polsce :).
        Już ślemy pocztówkę z warszawskiego ZOO z gratulacjami :).
        A poza tym – wywód imponujący!
        My byliśmy – jako wielcy fani twórczości i działalności Państwa Żabińskich bardzo rozczarowani tym, jak wygląda – a właściwie nie wygląda – kwestia zagospodarowania i ekspozycji ich dawnego mieszkania. Ktoś niezorientowany mógłby nawet nie wiedzieć, że coś takiego jest w ZOO. Wielka szkoda…

          • Nie jestem pewien ale za 3 lata chyba zwolni się posada wicedyrektora 😛 aczkolwiek uważam że obecnie jest tam odpowiednia osoba – ja mogę na początek stać się kierownikiem do spraw planowania ekspozycji 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s