Nosorożce indyjskie z warszawskiego ZOO – Kuba i Shikari.

Są takie zwierzaki, które samą tylko swoją obecnością robią wrażenie i budzą wielki respekt – nie muszą robić nic, żeby zwrócić na nie uwagę. Wystarczy że są.
Do takich zwierzaków należą właśnie nosorożce indyjskie – potężne, pancerne ssaki, zamieszkujące w naturze już właściwie tylko niewielkie tereny w północnych Indiach. W maju 2007 roku ich populacja liczyła zaledwie 2575 sztuk, przez co są bardzo poważnie zagrożone wyginięciem.
Rzadkie są także w ogrodach zoologicznych – na całym świecie jest ich zaledwie około 150, z czego nieco ponad 1/3 w Europie.
Jedynym ogrodem zoologicznym w Polsce, w którym można zobaczyć nosorożce indyjskie, jest ZOO w Warszawie.

Płaskorzeźba z wizerunkiem nosorożca indyjskiego na ścianie pawilonu nosorożców w warszawskim ZOO

Historia obecności nosorożców indyjskich w warszawskim ZOO jest stosunkowo krótka. Rozpoczęła się od Gyana (zwanego też Panem Gyanem), który do Warszawy przyjechał 30 kwietnia 2004 roku z ZOO w San Diego. Niestety, z powodu komplikacji zdrowotnych, przebywał w warszawskim ZOO niespełna rok (sekcja zwłok stwierdziła, że miał martwicę jelita ślepego). Jego następcą był Hugo, który przyjechał 12 kwietnia 2005 roku z Holandii. Hugo przybył do Warszawy jako jeszcze nieduży i bardzo młody nosorożec – w chwili przyjazdu miał bowiem tylko dwa i pół roku. Przez pierwsze miesiące doskwierała mu samotność, dlatego często z nudów demolował wybieg (zdarzało mu się z nudów zedrzeć boazerię w sypialni i podłogę w basenie) i dopraszał się bezustannego zainteresowania swojej opiekunki. Postanowiono zatem sprowadzić dla niego towarzysza – po kilku miesiącach starań z Berlina przybył o rok młodszy nosorożec Jacob, który w Warszawie otrzymał imię Kuba.

Nosorożec indyjski Kuba - ZOO Warszawa

Z początku samce doskonale się dogadywały, jednak kiedy nieco podrosły, zaczęły ze sobą konkurować dosłownie o wszystko – o miejsce na wybiegu, pokarm, względy opiekunki. Potyczki stawały się na tyle niebezpieczne, że trzeba było zwierzęta rozdzielić. Wzajemne niesnaski nosorożców nie były jedynym powodem przeprowadzki Hugo – zdecydowano się bowiem na hodowlę nosorożców w Warszawie, a do tego jednego z samców trzeba było zamienić na samicę. Dlatego też Hugo w marcu 2008 roku został wysłany do ogrodu zoologicznego Whipsnade, pod Londynem, gdzie czekał już na niego ogromny wybieg i dwie samice.
Kuba jednak nie pozostał długo sam w Warszawie – w czerwcu 2008 dołączyła do niego samica o imieniu Shikari, urodzona w ZOO w Stuttgarcie.

Shikari, samica nosorożca indyjskiego z warszawskiego ZOO

Tak oto zaczęła się nowa – trwająca do dziś – era nosorożców indyjskich w warszawskim ZOO.

KUBA

Nosorożec indyjski Kuba

Kuba urodził się 29 lutego 2004 roku w Berlinie. Tam nosił imię Jacob. Do Warszawy przyjechał z berlińskiego ZOO w kwietniu 2006 roku i dołączył do mieszkającego w Warszawie już wcześniej Hugo. Obecnie jest jednym z dwóch – obok samicy Shikari, nosorożców w warszawskim ZOO.

Kuba

Kuba jest jeszcze stosunkowo młodym nosorożcem – niedawno skończył 6 lat. Mimo to może się już pochwalić imponującymi rozmiarami – waży nieco ponad 2 tony, ma około 4 metrów długości i około 170 cm wysokości. Jest znacznie większy od Shikari.

Kuba

Łatwo go od Shikari odróżnić także po rogu – jego jest tępy, gdyż starł go uderzając nim o belki ogrodzenia. Kuba uwielbia także pocierać „podbródkiem” o skały – robi wtedy tzw. nosorożca…

Postawa na "nosorożca"

Jak na tak wielkiego zwierza przystało, jest wielkim smakoszem. Do jego największych przysmaków należą: marchew, jabłko, banany, siano z dodatkiem słomy i gałęzie. Co prawda jest samotnikiem, jak każdy nosorożec, ale uwielbia wszelkiego rodzaju zabawy.
Jego ulubioną czynnością, jest – a jakże! – taplanie się w basenie, który przylega do jego wybiegu.
I przyznać trzeba, że nosorożec w kąpieli w niczym nie ustępuje takiemu na przykład słoniowi. No, może jest trochę mniej dynamiczny…

Nosorożec indyjski Kuba

Nosorożec indyjski Kuba

Nosorożec indyjski Kuba w kąpieli

Nosorożec indyjski Kuba w kąpieli

Nosorożec indyjski Kuba w kąpieli

Efekt końcowy jednak jest niemal zawsze identyczny – wielkie pancerne cielsko, wystające z wody.

Nosorożec indyjski Kuba w kąpieli

Różnica jest tylko w perspektywie i punkcie widzenia.

Nosorożec indyjski Kuba w kąpieli

Nosorożec indyjski Kuba (fot. Michał z Warszawy)

SHIKARI

Shikari

Shikari urodziła się w 2006 roku w ZOO w Stuttgarcie, z którego przyjechała do Warszawy w czerwcu 2008 roku. W chwili przyjazdu do warszawskiego ZOO miała zaledwie półtora roku, była więc zbyt młoda, aby zamieszkać razem z Kubą, dlatego też zajęła sąsiedni wybieg, zajmowany wcześniej przez Hugo.

Shikari na wybiegu

Shikari jest od Kuby znacznie mniejsza (raz, że młodsza, dwa, że samica) – waży około 1 tony. Od Kuby odróżnia ją także m.in. krótki, ale ostro zakończony róg.

Shikari

Shikari to dość nietypowe imię – po hindusku oznacza ono łowcę lub myśliwego. Imię wzięło się stąd, że zaraz po narodzinach młoda samica zaczęła atakować matkę. W Warszawie jednak jest wyjątkowo spokojna.

Tak samo jak Kuba uwielbia jeść, bawić się i – a jakże! – kąpać w basenie. Potrafi także bardzo zgrabnie się poruszać – niemalże tanecznym krokiem.

Shikari

Jak mieszkają nosorożce w warszawskim ZOO?

Kuba i Shikari mają do dyspozycji bardzo duży wybieg, położony w samym centrum ZOO, tuż obok słoniarni. Wybieg podzielony jest na dwie części – jedną zajmuje Kuba (tę od strony słoniarni), drugą Shikari.

Kuba na wybiegu

Wybieg jest w dużej mierze trawiasty, sporo na nim także różnego rodzaju skałek i kamiennych dekoracji. Do tego dochodzi jeszcze znajdujący się u zbiegu dwóch części wybiegu basen.
Do dyspozycji zwierzaków jest jeszcze pawilon, w którym nocują, a który zwiedzający mogą odwiedzić zimą.

Nosorożec indyjski Kuba w pawilonie (fot. Michał z Warszawy)

Kiedy doczekamy się małych nosorożców?

Trudno powiedzieć – być może już niebawem. Jakkolwiek byłoby to wydarzenie bezprecedensowe w historii polskich ogrodów zoologicznych. Warszawskie ZOO ma jednak nadzieję, że stanie się to już  w najbliższym czasie – w końcu od marca czynione są pierwsze starania. Na razie bez powodzenia, ale rozmnażanie nosorożców – tym bardziej indyjskich – nie należy do łatwych. W minionym roku na całym świecie urodziły się tylko trzy małe nosorożce!

Shikari i Kuba na wspólnym spacerze

Jak będzie w Warszawie – poczekamy, zobaczymy, póki co cierpliwie kibicujemy – w końcu trudno o bardziej uroczego zwierzaka niż mały nosorożec, a stopień zagrożenia tego gatunku jest tak wysoki, że każde narodziny są wielkim wydarzeniem. I wielkim sukcesem ZOO.

Czekając na małe nosorożce...

Reklamy

12 comments on “Nosorożce indyjskie z warszawskiego ZOO – Kuba i Shikari.

  1. „Hugo jednak nie pozostał długo sam w Warszawie – w czerwcu 2008 dołączyła do niego samica o imieniu Shikari” – Kuba… 🙂 To wszystko z tych upałów.

    Kuba jest boski. Moja miłość od pierwszego wrażenia!

    • Cierpliwości – pół dnia nad tym siedzimy, ale temat jest tak ogromy, że wyrobimy się dopiero na jutro. Tak jak obiecane było – poniedziałek, góra wtorek. No to bedzie wtorek. Naprawdę warto poczekać :).

  2. Ja już jestem
    zwiedziłem Kraków, Chorzów i Łódź 🙂
    mam wiele interesujących tematów, ale to już jutro, bo idę spać
    dobranoc 🙂

  3. chyba na stronie zegar spóźnia się o dwie godzinki 🙂
    u mnie jest teraz 8.22
    wczoraj jak to pisałem była 23.59
    i zaraz biorę się za pisanie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s