Niedźwiedź w mieście pierników – opowieść o Nufim, niedźwiedziu himalajskim z Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu.

W niedzielę, 23 maja, w toruńskim Ogrodzie Zoobotanicznym miała miejsce niezwykła uroczystość – oficjalne otwarcie nowego wybiegu dla niedźwiedzia himalajskiego, Nufiego, wieloletniego mieszkańca toruńskiej placówki, który wreszcie doczekał się nowego, znacznie lepszego mieszkania. Takie też było hasło festynu, zorganizowanego tego dnia w ZOO – „Witamy Nufiego w nowym domu jego”. Jednak droga Nufiego – jak i toruńskiego ZOO – do tego dnia była długa i obfitowała w wiele dramatycznych zwrotów. Finał całej historii okazał się wielkim sukcesem, zanim jednak do niego doszło, trzeba było pokonać wiele przeszkód…

Nufi już na swoim nowym wybiegu (fot. ZOO Toruń)

(Redakcja Mrówkojada składa gorące podziękowania Panu Markowi Nakoniecznemu, architektowi z Gdańskiej Pracowni Urbanistycznej ALTER POLIS, za nieocenioną pomoc w zbieraniu materiałów dotyczących losów Nufiego oraz udostępnienie bezcennych materiałów poświęconych projektowi jego nowego wybiegu w Toruniu, którego Pan Marek Nakonieczny jest autorem. Dziękujemy także Pani Hannie Ciemieckiej, Dyrektor Ogrodu Zoobotanicznego, za wszelką pomoc i udostępnienie zdjęć Nufiego).

GDAŃSKIE PRZYPADKI – NUFI, NIESFORNY NIEDŹWIADEK…

(Gdańskie losy Nufiego, dzięki uprzejmości Pana Nakoniecznego, za książką Adama Hlebowicza i Michała Targowskiego, Dyrektora gdańskiego ZOO, „Jaki ptaki i kociaki”).

Miejski Ogród Zoologiczny w Gdańsku-Oliwie w latach 80. odnosił wielkie sukcesy w hodowli niedźwiedzi himalajskich. Mieszkała wówczas w gdańskim ZOO bardzo spokojna para tych zwierząt – samica Magda i samiec Wojtek, od których przez całą dekadę lat osiemdziesiątych uzyskiwano regularne przychówki.
W 1989 roku Magda urodziła najsłynniejszego w swojej historii samczyka, który tuż po narodzinach otrzymał imię Nufi.

Nufi - tu już jako dorosły, ważący prawie 180 kg niedźwiedź (fot. ZOO Toruń)

Niestety, wkrótce po urodzeniu nie chciała się nim zajmować, dlatego jego odchowaniem zajął się asystent działu hodowlanego. Niedźwiadek przez trzy miesiące rozwijał się najpierw w jego domu, a potem przez ponad pół roku w pomieszczeniach biurowych ZOO. Ówcześni pracownicy wspominają go jako rozkosznego, chętnego do zabawy, wielkiego psotnika. Zdarzało mu się zniszczyć kilka krzeseł, pogryźć biurka i szafki, ale te straty wydawały się mało istotne wobec faktu, że Nufi wzorowo się rozwijał. Robił prawdziwą furorę, gdy ze swoim opiekunem chodził na smyczy na spacery po alejkach gdańskiego ZOO.
Problemy zaczęły się, gdy osiągnął pierwszy rok życia, zaczął być bowiem wtedy niebezpieczny dla ludzi. W tej sytuacji zostało wydane zarządzenie, aby Nufiego zamknąć do klatki, z czym jednak nie chcieli pogodzić się jego opiekunowie.
Jak wspomina Michał Targowski w swojej książce o zwierzakach z gdańskiego ZOO, „Jaki ptaki i kociaki”:

W tajemnicy przed Dyrekcją Ogrodu, po godzinach pracy, otwierali klatkę z Nufim, przebywali z nim parę godzin i wyprowadzali na spacer. I zdarzyło się nieszczęście. Podczas kolejnego takiego „ tajemnego” spaceru – niedźwiedź uciekł. Ponieważ zdarzyło się to w grudniu, po godzinie 15-tej, bardzo szybko zrobiło się ciemno i opiekunowie stracili misia z oczu. Niestety, przypłacili to zwolnieniem z pracy. A my trzy dni i noce, w tajemnicy przed dziennikarzami szukaliśmy Nufiego.  Przyznam szczerze, że nie miałem pojęcia jak się szuka uciekającego niedźwiedzia i nie bardzo wierzyłem, że uda się go odnaleźć. Chodziłem po okalających Ogród lasach i rozmyślałem jak zakończy się ta historia.  Aż tu nagle, po trzech dniach, z drzewa znajdującego w pobliżu klatki z niedźwiedziami usłyszeliśmy ciche pojękiwania, niemalże płacz. Na samym czubku sosny siedział przestraszony Nufi.  Był przerażony i bardzo głodny, dlatego dosyć łatwo pozwolił się złapać i odprowadzić do klatki. Była to historia zakończona happy endem, ale równie dobrze mogła się zakończyć tragicznie. Po tym zdarzeniu Nufi został przekazany do Ogrodu Botaniczno – Zoologicznego w Toruniu, w którym żyje do dzisiejszego dnia. Wyrósł i stał się dużym i dzikim niedźwiedziem.

Marek Nakonieczny, architekt i twórca nowego wybiegu Nufiego w Toruniu, wspomina go jako „uroczego, rozbrajającego acz rozpuszczonego jedynaka” oraz „pierwszego celebrytę oliwskiego ZOO”.

Tłumy ludzi przychodziły do oliwskiego ZOO, mając nadzieję spotkania „oko w oko” z Nufim na spacerze. Miał zamiłowanie do wdrapywania się na „czubki” i tak mu zostało. Po tylu latach spędzonych w ciasnej klatce w Toruniu, pierwszym, co zrobił na nowym wybiegu, było błyskawiczne wdrapanie się na czubek drzewa…

Nufi kontra basen - wejść czy nie wejść? (fot. W. Kopczyk)

PIERWSZA PRZEPROWADZKA NUFIEGO…

Ostatnie swoje dni w Gdańsku Nufi spędził w stosunkowo niewielkiej klatce wraz z pięcioma innymi niedźwiedziami. Po wspomnianej a pamiętnej ucieczce, postanowiono przenieść go do Torunia. Do Ogrodu Zoobotanicznego zawitał jako mały niedźwiadek. Był rok 1992.
Niestety, warunki, w jakich przyszło mieszkać Nufiemu przez kolejne 18 lat nie tylko pozostawiały wiele do życzenia, ale były wręcz bardzo złe.

Nufi na starym wybiegu (fot. W. Kopczyk)

Stary wybieg Nufiego znajduje się w centralnej części zoo, między wybiegiem jeżozwierza a stawem z ptactwem wodnym. To zaledwie kilkadziesiąt metrów kwadratowych ziemi i skalnej konstrukcji, a wszytko to zamknięte w dość topornej klatce – wątpliwie estetycznej i nieprzyjaznej zwiedzającym. Nie mówiąc już o komforcie niedźwiedzia.

Stary wybieg - stan z 28.04.2010

Stary wybieg - stan z 28.04.2010

Stary wybieg - stan z 28.04.2010

Standard klatki, w której przez kilkanaście lat mieszkał Nufi, był najpoważniejszym problemem toruńskiego ZOO, a zarazem główną (i w pewnym momencie de facto jedyną) przeszkodą na drodze do uzyskania pełnej aplikacji Ogrodu Zoobotanicznego do EAZA. Niestety, toruńskie ZOO przez długi czas dysponowało zbyt małymi środkami, aby sprawę rozwiązać. Dlatego też jedyną możliwością była ewentualna rozbudowa czy modernizacja już istniejącej klatki – takie rozwiązanie niestety nie stwarzało żadnej możliwości doprowadzenia tej klatki do standardów „eazowskich”.

PRACE NAD NOWYM WYBIEGIEM

Dlatego też o pomoc merytoryczną w rozwiązaniu niedźwiedziego problemu poproszono Pana Marka Nakoniecznego – architekta ZOO w Gdańsku, który zarekomendował budowę nowego wybiegu w tej lokalizacji, w której jest obecnie i w technologii ogrodzenia pastuchem elektrycznym.
Sprawa ruszyła – zaczęły się długie rozmowy i debaty nad najlepszym możliwym rozwiązaniem, a także pierwsze poszukiwanie funduszy.
Przygotowano dwa warianty projektu:
– pierwszy
oparty na tradycyjnie ogrodzonym wybiegu, w postaci żelbetowej fosy i żelbetowych ścian obwodowych. W tradycyjnych wybiegach o takim typie ogrodzenia publiczność od zwierząt oddziela fosa, a zwierzęta są widziane przez publiczność na tle ścian obwodowych (np. Warszawa, Łódź, Wrocław). W wersji zaproponowanej przez Pana Marka Nakoniecznego, publiczność patrzyła do wnętrza wybiegu przez szyby panoramiczne w ścianie obwodowej, a po przeciwnej stronie publiczności była ukryta dla ludzkich oczu. Minusem tego wybiegu były koszty. Powierzchnia dla zwierząt o około połowę mniejsza (ok. 450 m2) niż w wariancie kolejnym, była jednocześnie dwukrotnie droższa (ok. 2 mln zł) niż w wariancie kolejnym.

drugi, tzw. „elektryczny” (podobny do tego z „Parku Jurajskiego”), z punktu widzenia publiczności i zwierząt – w zasadzie różni się on od wariantu pierwszego tym, że fosa tylna zastąpiona została ogrodzeniem siatkowo-elektrycznym. Poza tym ma dwa razy większą powierzchnię (ok. 900 m2) przy zdecydowanie niższych kosztach (ok. 1 mln zł). Przesądziły więc nie tylko lepsze warunki dla zwierząt, ale i znacznie lepsze warunki finansowe – dlatego też zdecydowano się na wariant drugi.

Na nowe miejsce pobytu Nufiego w toruńskim Ogrodzie Zoobotanicznym wybrano otwarty i niezagospodarowany wówczas teren w narożniku ogrodu, u zbiegu ulic Bydgoskiej i Matejki. Prace ruszyły już w 2007 roku – zbudowano wówczas mur obwodowy z otworami na dwie panoramiczne szyby wglądu publiczności na wybieg.
W ramach  współpracy ogrodu zoologicznego kandydującego do członkostwa w EAZA z stosownymi tag-ami EAZA – toruńskie ZOO prezentowało projekt wybiegu i relacjonowało na bieżąco postępy robót i zmiany. Na dorocznym zjeździe EAZA w Antwerpii w 2008 r. projekt wybiegu został określony przez EAZA jako:

wzorcowy, niskobudżetowy obiekt, z opcją podstawową dobrostanu zwierzęcia, z opcją wtórną/drugoplanową potrzeb publiczności

Doceniono też:

wzorcowe relacje pomiędzy tymi dwoma opcjami w niskobudżetowym obiekcie

Prace trwały aż do początku 2010 roku – w listopadzie 2009 roku pisaliśmy, że trwają już tylko prace wykończeniowe.
Pierwszy wielki dzień nastąpił 13 kwietnia, kiedy to Nufi przeprowadził się ze swojego starego wybiegu, na nowy…

NUFI NA NOWYM WYBIEGU!

Przeprowadzka była dużym przedsięwzięciem. Na stary wybieg Nufiego została wniesiona klatka, w której umieszczono trochę gruszek i jabłek. Nufi wyszedł z gawry i – kierując się swoim łakomstwem – od razu wszedł do klatki, którą natychmiast przetransportowano na nowy wybieg. Po wejściu na nowy teren Nufi znowu zaskoczył pracowników Ogrodu Zoobotanicznego – nie okazał żadnego zdenerwowania i stresu i natychmiast pobiegł do korytka, gdzie miał przygotowane jedzenie. Zajął się smakołykami i w ogóle nie przejął się tym, że jest w nowym otoczeniu.

Nufi już na nowym wybiegu" (fot. ZOO Toruń)

Pierwsze dni na wybiegu to stopniowe oswajanie się z nową przestrzenią – nieporównywalną z tą, w której całe swoje dotychczasowe życie spędził Nufi. Aklimatyzacja przebiegła nadspodziewanie szybko i bezproblemowo. Lata w ciasnej klatce nie zabiły w nim instynktu – natychmiast potrafił wykorzystać atrakcje nowego wybiegu – wspiął się na drzewo

Nufi na drzewie (fot. ZOO Toruń)

i położył w hamaku.

I Nufi w hamaku. (fot. ZOO Toruń)

nie omieszkał też wykąpać się w basenie.

Nufi w basenie (fot. W. Kopczyk)

Drugim wielkim wydarzeniem było sprowadzenie dla Nufiego towarzyszki – w maju dołączyła do niego 25-letnia samica Wolta, która przyjechała do Torunia z łódzkiego ZOO.

Nufi i Wolta na nowym wybiegu (fot. ZOO Toruń)

Najpierw misie umieszczono w oddzielnych, sąsiadujących ze sobą gawrach, oddzielonych kratą. Wolta zaaklimatyzowała się w nowym miejscu bardzo szybko. O dziwo, bardziej zestresowany był sam Nufi – zapewne dlatego, że większość życia spędził samotnie i towarzystwo innego niedźwiedzia mogło go nieco spłoszyć. Kilka dni później niedźwiedzie po raz pierwszy wspólnie wypuszczono na wybieg. Wielkich czułości nie było – jak to u niedźwiedzi – kilka pacnięć łapą, szczerzenie kłów, ot, demonstracja siły. Nufi raczej trzymał się z daleko – to Wolta wykazywała większe zainteresowanie i zaczepiała niechętnego misia.

Nufi i Wolta (fot. ZOO Toruń)

Nufi jednak znajdował sposób na natrętną samicę – stawał na tylnych łapach i szczerzył zęby, co skutecznie studziło zapał Wolty, która odchodziła do swojej części wybiegu.
To jednak zaledwie początki wspólnego życia dwóch niedźwiedzi, które po latach tułaczki i życia w złych warunkach znalazły wreszcie fantastyczne miejsce, w którym mogą poczuć choć trochę przestrzeni.

„WITAMY NUFIEGO W NOWYM DOMU JEGO”

Ukoronowaniem wielu lat starań o nowy wybieg niedźwiedzi, wielu lat ciężkiej pracy i szukania niezbędnych kompromisów, wreszcie wspólnego działania ludzi, którym dobro toruńskiego ZOO szczególnie leżało na sercu, był specjalny Festyn rodzinny „Witamy Nufiego w nowym domu jego”, który odbył się w niedzielę 23 maja.

Dyrektor Hanna Ciemiecka na otwarciu festynu (fot. ZOO Toruń)

Festyn okazał się wielkim sukcesem frekwencyjnym – dopisała pogoda, dopisali goście, wrażenie robiły też same niedźwiedzie – główni bohaterowie dnia.
Gościem honorowym imprezy był główny projektant wybiegu niedźwiedzi, Pan Marek Nakonieczny, który wraz z Dyrektor Ciemiecką uroczyście przeciął wstęgę, dokonując oficjalnego otwarcia wybiegu.

Dyrektor toruńskiego ZOO Hanna Ciemiecka oraz główny projektant wybiegu, Pan Marek Nakonieczny, dokonują uroczystego otwarcia wybiegu niedźwiedzi (fot. ZOO Toruń)

Więcej o samej imprezie oraz bogatą fotorelację z otwarcia wybiegu możecie zobaczyć tutaj.

NOWY WYBIEG NIEDŹWIEDZI HIMALAJSKICH W OGRODZIE ZOOBOTANICZNYM W TORUNIU

Tyle, jeśli chodzi o losy samego Nufiego – co dalej? Jak ułoży mu się wspólne życie z Woltą i czy doczekamy się kiedyś małych niedźwiadków w Toruniu? Czas pokaże – na pewno będziemy gorąco kibicować obu misiom, jak i toruńskiemu ZOO. Ciekawostką jest fakt, iż w ramach działalności w EAZA toruńskie ZOO prowadzi w tej chwili interesujący program badawczy – analizowane są zachowania „emeryta” Nufiego, przez większość życia przetrzymywanego w niewłaściwych warunkach – jego sposób i zakres adaptacji do nowych, właściwszych warunków, w tym z uwzględnieniem pierwszego w jego życiu kontaktu z partnerką (jeszcze starszą od niego „emerytką”). Wnioski mają byc w odpowiednim czasie przedstawione na konferencji EAZA.
My tymczasem proponujemy bliżej przyjrzeć się póki co samemu wybiegowi niedźwiedzi w toruńskim ZOO – jest to bowiem z kilku powodów konstrukcja wyjątkowo ciekawa.

(Wszystkie informacje dotyczące wybiegu niedźwiedzi himalajskich za: „Projekt zamienny. Wybieg niedźwiedzi”, oprac. mgr inż. arch. Marek Nakonieczny. Gdańsk 2007. Za udostępnienie tych materiałów raz jeszcze serdecznie dziękujemy!)

Wybieg niedźwiedzi himalajskich w Ogrodzie Zoobotanicznym w Toruniu

Wiodąca jednostką projektowania wybiegu była Gdańska Pracownia Urbanistyczna ALTER POLIS, głównym projektantem wybiegu był mgr inż. arch. Marek Nakonieczny.

FORMA ARCHITEKTONICZNA WYBIEGU NIEDŹWIEDZI HIMALAJSKICH

W projekcie czytamy:

Zgodnie ze współczesną estetyką budowli w ogrodach zoologicznych architektura obiektów dla zwierząt nie powinna nawiązywać do wzorców kulturowych, lecz nawiązywać do środowiska życia zwierząt.
Wybieg niedźwiedzi himalajskich przypomina kotlinę u podnóża skarpy, porośniętej starodrzewem w tle wybiegu.
Zieleń istniejąca w tle wybiegu jest widoczna dla publiczności patrzącej przez przegrody szklane, jako zielony-naturalny element tła, dominujący optycznie. Dzieje się tak zarówno za sprawą ogrodzenia wybiegu w postaci delikatnego optycznie systemu siatkowo-elektrycznego, jak również za sprawą obniżenia posadowienia znacznej części tego ogrodzenia poniżej płaszczyzny eksplozyjnej wybiegu.

Wybieg niedźwiedzi himalajskich - widok od tyłu, z ulicy.

Pełne ściany na froncie wybiegu nie mają znaczenia w ekspozycji zwierząt na wybiegu – dzieje się tak za sprawą zlokalizowania tych ścian jako skrzydeł na skraju pola ekspozycji w głąb wybiegu poprzez przegrody szklane.
Pełne ściany na froncie wybiegu mają urozmaiconą i nieregularną formę zintegrowaną z systemem konstrukcyjnym muru obwodowego. Na lewym skrzydle wewnątrz wybiegu znajduje się kilkumetrowej wysokości wodospad, wypływający z rzygacza w ścianie i spadający do basenu.

Nufi w basenie, z lewej strony widoczny fragment wodospadu (fot. W. Kopczyk)

Elewacje od strony publiczności stanowią przede wszystkim wielkoformatowe przegrody szklane oraz skarpy ziemne, pokryte zielenią. Południowo-wschodni odcinek pełnej ściany jest  nieoskarpowany, jednak ze względu na odpowiednie ukierunkowanie jedynego dojścia publiczności do wybiegu nie dominuje on optycznie.

Wybieg niedźwiedzi himalajskich - elewacja

Z lewej strony ścieżki, prowadzącej do wybiegu, znajdują się dwie bardzo duże i niezwykle ciekawe plansze informacyjne, poświęcone niedźwiedziowatym – jedna to wielka mapa świata, z rozmieszczeniem występowania niedźwiedziowatych na świecie:

Mapa występowania niedźwiedziowatych na świecie - Ogród Zoobotaniczny Toruń

Druga w niezwykle obrazowy i ciekawy sposób prezentuje wszystkich przedstawicieli rodziny niedźwiedziowatych – pokazując ich zdjęcia naturalnych rozmiarów, wraz z najważniejszymi informacjami. Wyjątkowo udany pomysł!

Który niedźwiedź największy?

Istotna dla spójnego charakteru wybiegu z otoczeniem jest aranżacja – czyli „meblowanie” wnętrza wybiegu, polegająca na umieszczeniu kompozycji z głazów naturalnych i pni naturalnych.

Na nowym wybiegu tyle się dzieje, że nie ma miejsca na nudę:) (fot. ZOO Toruń)

TECHNIKA EKSPOZYCJI NIEDŹWIEDZI

Zgodnie z współczesną praktyką-technologią hodowli i ekspozycji zwierząt w ogrodach zoologicznych, zapewniono niedźwiedziom możliwość swobodnego wyboru miejsca pobytu w bliskości lub oddaleniu od publiczności, stworzono im też na wybiegu warunki maksymalnie zbliżone do naturalnych. Wszelkiego rodzaju ukrycia i osłonięcia stanowią najistotniejszy element wyposażenia pomieszczeń dla zwierząt, a rozplanowanie obiektu pozwala, na etapie wyposażania  – tworzyć przestrzenie odpowiadające zwierzętom.

Nufi na wybiegu (fot. ZOO Toruń)

Niedźwiedzie spędzają na wybiegu około 5 godzin dziennie.
Przemieszczanie się niedźwiedzi po wybiegu to kluczowa sprawa, jest bowiem odpowiednikiem penetracji terytorium (zwykle w poszukiwaniu pokarmu lub partnera/ki) w środowisku naturalnym, dlatego też niezbędna jest odpowiednia aranżacja wybiegu. Wybieg Nufiego i Wolty w pełni spełnia te wymogi.

Nufi na spacerze (fot. ZOO Toruń)

Bogate wyposażenia posadzki wybiegu (w szczególności wzdłuż jej obwodu) w konary oraz kompozycje kamienne imitujące skały, zróżnicowane warianty ścieżek i dojść zarówno do miejsca spoczynku, jak i kluczowych miejsc na wybiegu (basen, punkty obserwacyjne), rozkładanie posiłków w różnych miejscach wybiegu – wszystko to prowokuje aktywność zwierząt i minimalizuje ryzyko znużenia.

Idealne miejsce na odpoczynek:) (fot. ZOO Toruń)

Oglądać zwierzaki na wybiegu można dzięki dwóm wielkim otworom w murze ogradzającym wybieg niedźwiedzi. Otwory są przeszklone (szkłem antyrefleksyjnym), a ich szerokość umożliwia równoczesną obserwację 15 osobom dorosłym.

Wybieg niedźwiedzi - widok od strony alejki

Co ważne, niedźwiedzie nie będą eksponowane w klatkach zaplecza hodowlanego – gawra jest niedostępna dla publiczności.

Nufi w budynku zaplecza hodowlanego (fot. ZOO Toruń)

PARAMETRY TECHNICZNE WYBIEGU NIEDŹWIEDZI

A na koniec – garść statystyk i danych technicznych dotyczących nowego wybiegu niedźwiedzi:

Powierzchnia zajęta przez wybieg niedźwiedzi -904,20  m2
W tym powierzchnia wybiegu dostępna zwierzętom -825,75  m2
Powierzchnia nawierzchni utwardzonych = 326,88 m2
Powierzchnia skarp z zielenią urządzoną = 175,57 m2
Powierzchnia klatki zewnętrznej zaplecza hodowlanego = 28,00 m2
(w tym klatka – 25,29 m2, przedsionek dla obsługi – 2,62 m2)
Budynek zaplecza hodowlanego – 14,70 m2
Klatka wewnętrzna w budynku gawry – 7,00 m2
Największa wysokość (od najniższego projektowanego poziomu terenu przy obiekcie, do najwyższego punktu obiektu) – 3,50 m

Wybieg niedźwiedzi himalajskich - Ogród Zoobotaniczny Toruń

Basen - jeszcze pusty i jeszcze bez niedźwiedzia...

I już z misiem w kąpieli... (fot. W. Kopczyk)

Nufi – największy drapieżnik w Toruniu

Chciałoby się rzec – dlaczego tak późno? Znając jednak realia i możliwości, lepiej powiedzieć – dobrze, że w ogóle. Tym bardziej, że los niedźwiedzi w Polsce nie wygląda najlepiej – nie tylko na tle tragicznych warunków w Lesznie, bardzo złych w Parku Praskim czy tylko poprawnych w Bydgoszczy, warunki, w jakich obecnie żyje Nufi i Wolta są prawdziwym rajem dla tych zwierzaków. Nie ma tu sensu rozważać, iż nawet najlepsze warunki w ZOO nijak się mają do warunków naturalnych – Nufi nie miałby szans w swoim teoretycznie naturalnym środowisku, które w dodatku praktycznie przestaje istnieć. W toruńskim Ogrodzie Zoobotanicznym stworzono mu warunki, w których wreszcie może poczuć się jak niedźwiedź. I znów ma szansę stać się „największym celebrytą” w swoim mieście – tym razem w Toruniu.

Szczęśliwy miś? (fot. W. Kopczyk)

Po kąpieli na pewno! (fot. W. Kopczyk)

Więcej zdjęć Nufiego oraz wybiegu niedźwiedzi himalajskich w Ogrodzie Zoobotanicznym w Toruniu możecie zobaczyć tutaj.

Reklamy

9 comments on “Niedźwiedź w mieście pierników – opowieść o Nufim, niedźwiedziu himalajskim z Ogrodu Zoobotanicznego w Toruniu.

  1. Bardzo fajne tablice dydaktyczne, tylko co do tej wielkości misiów to ten brunatny niedźwiedź to chyba podgatunek Ursus arctos horribilis, albo kodiak bo te nasze europejskie niedźwiedzie są niewiele większe od tych himalajskich…

  2. Niedźwiedzica Wolta, w Łodzi też tak samo się nazywała. Kilkanaście artykułów temu, w komentarzach napisałem, że ową nową niedźwiedzicą jest łódzka Westa, lecz się pomyliłem.

    Westa wciąż mieszka w Łodzi i tym samym jest już jedynym osobnikiem swego gatunku w Łodzi.

  3. W Łódzkim ZOO był też trzeci niedźwiedź himalajski, bodajże samiec… co się z nim stało? Padł? Czy może też opuścił zoo?

    • właśnie – na boże ciało jeszcze był bo go widziałem – tzn widziałem 2 niedźwiedzie a Wolty już wtedy chyba nie było

      • Samiec zwał się Bartek, ale padł 2 lata temu.

        Oprócz Westy i Wolty, w ogrodzie była też trzecia niedźwiedzica – Agata, lecz ona padła. Była to bodajże jednym z najstarszych niedźwiedzi w polskich ogrodach zoologicznych. Wiekowo, koło 40 się zbliżała.

  4. Super artykuł – osobiście dziękuję za dokładne informacje i fotki, bo los Nufiego bardzo mnie interesował. Jesteście niezastąpieni! 🙂

  5. Cieszy zobaczyc szczesliwe zwierze – cudny ten Nufi, zwalszcza w hamaku ; wszystkie Misie powinny sie tego doczekac…

    Mrowkojadzie – bardzo piekna strona, rzetelna, bogata i z cieplym humorem – powodzenia

    • Dziękujemy pięknie za dobre słowa :).
      A Nufi jest obłędny – co ten miś wyrabia na swoim wybiegu, to wprost niemożliwe. Nikt się nie spodziewał, że po tylu latach kiszenia się w ciasnej klatce Nufi tak odżyje i zyska drugą młodość.
      Niestety, na drugim biegunie znajdują się niedźwiedzice z Leszna, ale mimo wszystko można mówić o stopniowej poprawie warunków bytowych tych zwierząt w Polsce. Wszystkie powinny mieć warunki co najmniej jak Nufi lub Mago.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s